poniedziałek, 29 grudnia 2014

Błonnik - mieszanka domowej roboty

Kupne mieszanki błonnikowe zwykle są stosunkowo drogie. Jeśli więc chcecie zaoszczędzić, a jednocześnie stosować specjalnie, dodatkowo błonnik polecam Wam mój pomysł, polegający na zmieszaniu zmiksowanych otrębów owsianych, zarodków pszennych, ziarna sezamu, siemienia lnianego i ostropestu plamistego (możecie sobie pozmieniać według własnych preferencji), wymieszaniu i wsypaniu do pojemnika, a następnie spożywaniu po jednej czubatej łyżeczce wraz z dwiema szklankami wody, przed pierwszym i ostatnim posiłkiem dnia – jak zalecają na etykietach tego typu preparatów. 

błonnik

błonnik na odchudzanie

Ogólnie rzecz biorąc otręby owsiane zawierają beta-glukan i makro/mikro-elementy, zarodki pszenne poza błonnikiem także witaminy i białko, siemię lniane to oprócz błonnika także lignany, sezam podobnie, tyle że inne - sezamina, sezamolina, ostropest plamisty pojawił się tutaj ze względu na sylimarynę.

40 komentarzy:

  1. Odpukać ale moja przemiana materii nie domaga się dodatkowego błonnika, ale pomysł fajny i zdrowy, podpowiem koleżance.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błonnik to nie tylko przemiana materii ;-).

      Usuń
  2. Niestety niektórzy taki błonnik źle tolerują :/
    Fajny pomysł bo faktycznie cena Colon C jest za wysoka, a tak w ogóle to ten preparat super łączy składniki na chleb bez mąki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, taki chleb chyba nie byłby zbyt dobry :-).

      Usuń
    2. Przeciwnie :)
      Jedna łyżka wiąże wszystkie potrzebne sypkie składniki tego chlebka (ziarna i kasze) + odpowiednie przyprawy dają świetny efekt smakowy :)

      Usuń
    3. Potwierdzam, jest przeeepyszny :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raczej pozytywnie reaguję na błonnik, ale niestety miewam problemy z układem trawiennym, które czasem wymagają jego zastosowania. Przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błonnik wg zaleceń powinno się stosować w dawce 40-60 g dziennie, u zdrowych osób.

      Usuń
  5. super pomysł, z pewnością wykorzystam

    OdpowiedzUsuń
  6. Siemię lniane polecił mi lekarz. Teraz ograniczam tego typu produktu - boje się, że mogą być zanieczyszczone pszenicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe, niezmielone siemię raczej nie powinno być zanieczyszczone pszenicą ;-).

      Usuń
  7. Zazwyczaj kupowałam gotowe mieszanki tego typu, ale wypróbuję Twój pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, ja właśnie też dopiero od niedawna to stosuję, myślę, że się spisuje ;-). Na pewno chce się po tym mniej jeść.

      Usuń
  8. Mam zdecydowaną większość składników, a poza tym to uwielbiam smak zarodków pszennych - zazwyczaj używam ich zamiast bułki tartej do panierowania, zasmażki i tego typu przysmaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam wykonać. Ja rzadko panierki robię, a jak już robię to nie tylko dla siebie a inni domownicy nie lubią takich dodatków ;-).

      Usuń
  9. Błonnik to jest to, czego mi brakowało w diecie, ale ostatnio jest już w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dobić do tych chociaż 40 g na dzień, wg badań płynie z tego wiele korzyści.

      Usuń
  10. Fajny pomysł! I jeśli wychodzi taniej zawsze jestem "na tak" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tego ''zawsze'' - ważne by się proporcjonalizowało z jakością ;-).

      Usuń
  11. Ciekawa kombinacja choć ja okresowo nie narzekam na te sprawy, a nawet powiedziałabym, że ze stresu przemiana materii jest za szybka;)
    Wszystkiego co najlepsze w 2015:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błonnik to nie tylko przemiana materii, to tez oczyszczanie ścian jelita, wspomaganie korzystnej mikrobioty, rozmiękczanie kału i inne. Na pewno będzie wpis o błonniku, osobny, bo widzę, że sporo osób kojarzy go tylko z wypróżnianiem.

      Usuń
  12. Fajny pomysł! Muszę spróbować zrobić sobie taką mieszankę... nie mam co prawda żadnych problemów w,, tym,, temacie ale dodatkowa porcja błonnika mile widziana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, polecam komentarz wyżej i moją odpowiedź. Błonnik jest nie tylko na ''to'' ;-).

      Usuń
  13. fajny pomysł - udanego Sylwestra Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi błonnik na pewno by się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj mi przydałoby się trochę błonnika, pomyślę nad tym!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna mieszanka. Ja nigdy nie stosowałam żadnego gotowego błonnika.

    OdpowiedzUsuń
  17. A jakie są proporcje ?
    Mam pytanie odnośnie zarodków pszennych bo ich akurat nie mam , czy są one suszone i gdzie je można dostać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarodki pszenne dostaniesz w większości marketów typu Tesco, Piotr i Paweł, Carrefour, Kaufland itp. w dziale mąk lub zdrowej żywności :-). 150 gram kosztuje zwykle około 2 zł. Są suche i rozdrobnione :-). To był jedyny produkt w tej mojej mieszance, który nie wymagał miksowania w młynku.

      Usuń
    2. Co do proporcji to ja robię ''na oko'' ;-). Ale konkretnie w tym przypadku to było 150 g otrębów owsianych, jakieś 80 g zarodków pszennych, łyżka sezamu zmielona, łyżka siemienia zmielona i łyżka ostropestu zmielona :-). (to też tak mniej więcej ale już bardziej precyzyjnie)

      Usuń
  18. Na pewno spróbuję! Mój brzuch będzie mi za to wdzięczny po świątecznym obżarstwie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Możliwe, że wypróbuję, ciekawe czy można to dodać do owsianki, bo mężowi bym chętnie dodała do jego śniadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można o ile nie ma na nic z tych rzeczy alergii.

      Usuń
  20. Bardzo ciekawe wpisy, nie tylko ten. Na pewno będę zaglądać tutaj częściej i dowiadywać się czegoś nowego.

    Pozdrawiam
    Viabeleco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Popieram, takie mieszanki warto robić samemu.

    OdpowiedzUsuń