sobota, 27 grudnia 2014

Lactobacillus rhamnosus

Pierwszy raz w historii tego bloga napiszę o probiotyku. Będzie o Lactobacillus rhamnosus. Jest to bakteria kwasu mlekowego działająca symbiotycznie w organizmie człowieka, bytująca w jelitach. Badania z ostatnich dwóch dekad jasno wskazują na to, że mikrobiota jelitowa ma istotny wpływ na zdrowie człowieka. Działając na metabolizm różnych związków w jelitach czy też syntetyzując je de novo oddziałuje na cały organizm. W związku z tym istotne jest by dbać o właściwe proporcje bakterii symbiotycznych w stosunku do tych patogennych.

Lactobacillus rhamnosus występuje w produktach fermentowanych, produktach mlecznych. W aptekach można go zakupić w postaci leków wydawanych bez recepty lub środków dietetycznych specjalnego przeznaczenia medycznego. W artykule skupię się na kilku schorzeniach, w leczeniu których gatunek ten może być pomocny oraz na bezpieczeństwie jego stosowania, a także na to jak może metabolizować niektóre spożywane przez nas substancje.

Lactobacillus rhamnosus

Najpierw badania toksykologiczne, badania sprawdzające bezpieczeństwo stosowania. W jednym z nich podawano dwa razy dziennie 1010 jednostek tworzących kolonię osobom w wieku 66-80 lat przez cztery tygodnie. W teście udział wzięło 15 osób. Wyniki wskazują na brak niepożądanych czy też poważnych konsekwencji przyjmowania preparatu [1]. W kolejnym eksperymencie udział wzięły 34 osoby, 17 otrzymywało 1011 jednostek tworzących kolonię (CFU, nie lubię tego skrótu bo są też komórki CFU-s, CFU-Mon, CFU-G i inne, z których powstają monocyty czy granulocyty, a że skrót ten sam, może się komuś pomylić), 17 osób placebo. Badanie trwało 3 tygodnie. Sprawdzane osoby były zdrowe. Wyniki wskazują na brak działań niepożądanych i bezpieczeństwo stosowania [2]. Lactobacillus rhamnosus został także podawany niemowlętom, u których również nie powodował niebezpieczeństwa [3]. Istnieje jednak kilka doniesień o niekorzystnym działaniu tej bakterii, głównie w specyficznych przypadkach. Jednym z nich jest sytuacja, gdzie L. rhamnosus wywołał u osoby chorej na białaczkę, w trakcie chemioterapii, silne zakażenie jamy ustnej [4]. Kolejnym przykładem jest śmierć 80 letniej kobiety, w wyniku zakażenia opon mózgowych tą bakterią, jako powikłanie po zabiegu chirurgicznym [5]. Znany jest także przypadek 24 letniej kobiety, której podawano przed operacją probiotyk z L. rhamnosus, który, jak wykazały późniejsze badania, wywołał sepsę [6]. 

Lactobacillus rhamnosus wykazuje też działanie przeciwgrzybicze, dzięki czemu może być pomocny przy leczeniu grzybicy jelita. W jednym z badań wykazano, że działa antagonistycznie na wiele gatunków i synergistycznie z octanem sodu [7]. Udowodniono, że L. rhamnosus i L. reuteri hamują metabolizm Candida albicans, prowadząc do śmierci grzyba [8], [9]. Opisywana bakteria ma korzystny wpływ nie tylko na jelita przy zakażeniach grzybiczych. Wykazano na szczurach, że działa wspomagająco przy wrzodach żołądka [10]. L. rhamnosus zmniejsza też przepuszczalność ścian jelita [11], dzięki czemu może być pomocny przy chorobach takich jak celiakia czy zespół jelita drażliwego oraz przy alergiach pokarmowych. Ponad to wykazano, że gatunek ten wpływa na metabolizm izoflawonów. Przekształca on daidzeinę w genisteinę i wpływa na powstawanie ekwolu [12]. Są to związki o działaniu estrogenowym, zwane fitoestrogenami, które mogą pomagać w redukcji masy ciała, osteoporozie, nowotworach hormonozależnych i innych chorobach.

Ciekawym okazało się podwójne badanie na myszach z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, czyli z nerwicą. Za pierwszym razem podawano im 109 jednostek tworzących kolonię L. rhamnosus, drugiej grupie podawano roztwór soli. Probiotyk wykazywał działanie korzystne przy powyższym zaburzeniu. Za drugim razem myszy z OCD (zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym) podzielono na grupę otrzymującą L. rhamnosus, grupę otrzymującą roztwór soli oraz trzecią grupę, która otrzymywała fluoksetynę – lek przeciwdepresyjny i przeciwnerwicowy. Badanie trwało 4 tygodnie, a jego wyniki wskazują na to, że probiotyk działał porównywalnie do fluoksetyny [13].

Lactobacillus rhamnosus wykazuje pozytywne działanie przy chorobach alergicznych. Według wielu badań działa korzystnie przy astmie, porównywalnie do budezonidu (przeciwzapalnego i przeciwalergicznego leku steroidowego) [14], tłumi nadaktywność oskrzeli czy eozynofilię (nadmiar granulocytów kwasochłonnych) płuc [15], łagodzi objawy alergiczne skóry i płuc [16], kolejna publikacja naukowa również wskazuje, że suplementacja L. rhamnosus pomaga w nadaktywności oskrzeli i łagodzi stan zapalny przy astmie [17]. Jedno z badań na myszach wskazuje także na to, że spożywanie podawanie przed poczęciem, w czasie ciąży i w trakcie laktacji L. rhamnosus znacznie zmniejsza ryzyko chorowania na astmę u potomstwa [18]. Kolejną chorobą alergiczną jest atopowe zapalenie skóry, przy którym L. rhamnosus także działa wspomagająco według wielu badań [19], [20],  [21], [22], [23], [24], [25].

Leptyna to hormon wydzielany przez komórki tłuszczowe. Reguluje ona poziom głodu, odpowiada za zwiększenie aktywności lipolizy (rozkładu tłuszczy z tkanki tłuszczowej) i zmniejszenia aktywności lipogenezy, czyli gromadzenia tłuszczy w tkance tłuszczowej, działa zatem korzystnie przy otyłości i odchudzaniu. Adiponektyna to kolejny hormon wytwarzany przez adipocyty (komórki tłuszczowe), który reguluje metabolizm tłuszczy, korzystnie wpływając na prewencję miażdżycy czy otyłości. Niewłaściwa regulacja tych hormonów może przyczyniać się do miażdżycy, otyłości, cukrzycy typu 2, obżarstwa i innych problemów. Przeprowadzono badanie na myszach będących na diecie wysokotłuszczowej. Podawano im L. rhamnosus i L. plantarum. Następnie przeprowadzono analizy, które wskazywały na pozytywne zmiany przy stężeniu cholesterolu, trójglicerydów. Masa ciała myszy spadła, a stężenia leptyny i adiponektyny wzrosły [26]. Istnieje więcej badań, dowodzących temu, że L. rhamnosus zwiększa poziom adiponektyny w organizmie [27]. L. rhamnosus wpływa także korzystnie na ochronę wątroby przy spożywaniu etanolu [28], [29], [30] oraz przy niealkoholowym stłuszczeniu wątroby [31]. Przeprowadzono także badania na ludziach pod kątem otyłości. Kobietom i mężczyznom podawano 1,6 x 108 jednostek tworzących kolonie L. rhamnosus dwa razy dziennie, wraz z inuliną i fruktooligosacharydami (prebiotyki). Eksperyment trwał 24 tygodnie. Zauważono, że o ile u mężczyzn efekt przeciw otyłości był niewielki, tak u kobiet miał znaczące działanie [32].

Sprzężony kwas linolowy działa korzystnie na profil lipidowy organizmu, wspomaga odchudzanie, łagodzi objawy alergiczne i wzmacnia ochronę organizmu przeciw wirusom. Jak się okazuje, bakterie L. rhamnosus potrafią w ludzkim jelicie syntetyzować ten związek [33] w ilości wystarczającej by wywołał efekt biologiczny, redukujący masę [34].

Źródła:  
1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25438151
2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20691131
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19264721
4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25115834
5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21352851
6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21848974
7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12117257
8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22811591
9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19703242
10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17395175
11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25517879
12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21365446
13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24257436
14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24735374
15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22548208
16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21386995
17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20592920
18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17359385
19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23957340
20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22742655
21. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22702506
22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20687891
23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19555432
24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19496662
25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17250703
26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25518825
27. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23313485
28. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24987799
29. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23618528
30. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22093263
31. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24475018
32. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24299712
33. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20075628
34. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16807088

63 komentarze:

  1. nie stosowałam, nie wiem czy zdecydowałabym się na niego

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam, ale zaciekawiło mnie to o złagodzeniu objawów chorób autoagresywnych. Mimo wszystko na razie chyba się na taka kuracje nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję i widzę poprawę przy moich atopizmach!

      Usuń
    2. a w jakiej postaci stosujesz?

      Usuń
    3. Środek dietetyczny specjalnego przeznaczenia medycznego.

      Usuń
    4. pod nazwą na ile liter i jaka 1 i jaka ostatnia?

      Usuń
  3. A jeszcze są prebiotyki :-) Probiotyki zwykle łykam w trakcie leczenia antybiotykiem i jakiś tydzień po. Mleka i przetworów mlecznych niestety nie znoszę. No chyba, że w kiszonych ogórkach można tę bakterię spotkać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to zazwyczaj w dużo większych ilościach, jak w mlecznych:)

      Usuń
    2. Wspomniane w artykule fruktooligosacharydy to właśnie prebiotyki ;-).

      Usuń
    3. Te nazwy typu fruktocośtam itp. co tu kryć, jestem w tej dziedzinie jakby niedouczona :-P

      Usuń
    4. Frukto od fruktozy, oligo - kilka - sacharydy, cukrowe. Czyli można potocznie powiedzieć kilkufruktozowe cukry :-). Nazwy chemiczne różnych związków są zwykle (albo i zawsze) dość logiczne, tak samo zresztą nazwy potoczne, bo często pochodzą od produktu, z którego je wyizolowano, np. betulina od Betula, spirulan od Spirulina, berberyna od Berberysu i tak można wymieniać i wymieniać :-).

      Usuń
  4. Coś takiego brałam przy antybiotyku chyba....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo przy antybiotyku i wirusach....

      Usuń
    2. No tak, bo probiotyki należy brać przy antybiotyku i po :-).

      Usuń
  5. Nie wiem czy zdecydowałabym się na niego... niby wspomaga proces odchudzania, ale ja nie jestem przekonana do takich metod. Musiałabym poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie ogólnie...
    A tak poza tym, bardzo przydatne informacje można tu znaleźć, będę zaglądać z pewnością częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie niby, udowodniono to w wielu badaniach, w tym też poznano niektóre mechanizmy jak np. wspominana produkcja CLA przez L. rhamnosus w jelitach :-).

      Usuń
  6. Słyszałam już o niej :) myślę, że suplementacja akurat tym związkiem może być korzystna, ma szereg superdziałąń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie związkiem tylko organizmem :-).

      Usuń
  7. Moja kuracja probiotykiem nie wniosła nic nadzwyczajnego dla mojego samopoczucia obniżonego przez różne zaburzenia układu pokarmowego. Nie mogę też stwierdzić, że mi zaszkodziła, więc na pewno znajdą się osoby, które będą bardzo zadowolone i będą widziały efekty kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to czy coś zadziała, zależy od wielu zmiennych: środowiska, hormonów, odżywiania, stanu fizjologicznego i metabolicznego organizmu, od dawki zażywanego preparatu itd. ;-).

      Usuń
    2. Wiem dlatego akurat w moim przypadku, któryś z tych czynników spowodował, że probiotyk nie zadziałał tak jak powinien ;) Jednak u mnie często leki (w szerokim tego słowa znaczeniu) gubią gdzieś swoje działanie niestety :/

      Usuń
  8. O, to już chyba wiem po co kiedyś dawano mi lakcid :) jako alergiczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz :-). Mi nie podawali, mimo alergii :-D.

      Usuń
  9. Ciekawe informacje ! Czy masz jakieś rady żywieniowe dla chorych Hashimoto....chętnie poczytam !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na tym, aczkolwiek z tego co wiem jest to choroba autoagresywna, a o chorobach autoagresywnych napiszę w przyszłości, zapoznając się także z tym problemem :-).

      Usuń
  10. Bardzo ciekawe informacje :) Nie wiedziałam, że te szczepy są w stanie zwiększyć poziom adiponektyny... Ja jak dotąd nigdy nie stosowałam probiotyków, bo nie widziałam takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie. Pisząc artykuł, przeglądając publikacje naukowe - uczę się ;-).

      Usuń
  11. Szkoda tylko, że nie wspomniałaś o dwóch podstawowych i jedynych w pełni udowodnionych zastosowaniach L. rhamnosus - biegunce i antybiotykoterapii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomniałeś *

      Artykuły dotyczą wybranych przeze mnie zagadnień, a nie całej wiedzy, jaką dotychczas poznano :-). Nie jest to celowy czy wynikający z braku wiedzy błąd, nie jest to w ogóle błąd, po prostu artykuł dotyczył czegoś innego :-). Zresztą o tych dwóch działaniach raczej prawie każdy wie od lekarza rodzinnego, więc postanowiłem skupić się na tych mniej znanych ;-).

      Usuń
  12. Ciekawa jestem, jaki jest mechanizm działania przeciwdepresyjnego. Nie posiadam abonamentu w PubMedzie, czy możesz uchylić rąbka tajemnicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdopodobniej wynika to z modulacji receptorów kwasu gamma-aminomasłowego, który jest neurotransmiterem. Jednak jak dokładnie to działa, nie wiem. Logicznie rzecz biorąc, zapewne bakteria ta wytwarza w jelicie jakiś związek, lub metabolizuje jakiś spożyty przez nas związek, który ma takie działanie po wchłonięciu i dotarciu do komórek.

      Usuń
    2. Możesz zajrzeć jeszcze tutaj :-). Wprawdzie odnosi się to do innego badania (o ile coś mi się nie pomieszało), ale również odnoszącego się do wpływu L. rhamnosus na zaburzenia lękowe, nastroju itp.

      https://www.sciencenews.org/article/belly-bacteria-boss-brain

      Usuń
  13. Mam wrazenie, ze stosowalam przy antybiotykach, ale dokladnie nie pamietam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za życzenia u mnie. Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że na fotce są KARTKI NA MIĘSO :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2015!!!!!!!!!!!!! Nadszedł bardzo szybko.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja już tych czasów nie pamiętam, nie ten rocznik :-).

      Usuń
  15. Chyba jeszcze nigdy nie stosowałam probiotyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Stosowałam po antybiotyku kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  17. stosowałam przy antybiotyku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że przypomniałaś, miałam dzisiaj kupić i zapomniałam. Wierzę w probiotyki, ale nie wszystkie, zamiast probiotyków można np. dwa razy w tygodniu wypić pół szklanki mleka, ale uwaga...musi być prosto od krowy nie przegotowane. Znam osoby, którym taka kuracja pomaga na schorzenia układu pokarmowego. Probiotyki służą też kobietom, przy nawracających stanach zapalnych pochwy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plusem tabletek jest to co zawsze, że są standaryzowane, zwłaszcza jak to OTC czy FSMP.

      Usuń
  19. mnie najbardziej zaciekawiło że wspomaga odchudzanie...po świętach będzie to u mnie bardzo przypadne działanie... niestety

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie słyszałam o tym probiotyku, muszę przemyśleć sprawę, chyba warto w niego zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No proszę, jedna bakteria, a tyle zastosowań :)

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. Brałam dawno temu przy antybiotyku, ale że wspomaga odchudzanie? to ciekawa informacja.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie korzystałam z nigdy i nie skorzystam raczej, nie jestem fanką takich rozwiązań ani żadnych podobnych terapii :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej, spotkałam się z tym, aby wspomniany szczep brać przy zaburzeniach flory pochwy. Z Twojego postu wynika, że LR raczej służy florze jelitowej. Mógłbyś coś na ten temat szerzej napisać? :) Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam w tym szerokiej wiedzy, myślę że tutaj pomoże farmaceuta w aptece (albo jakiś blogowy bo też prowadzą blogi np. pogromcy reklam farmaceutycznych) :-).

      Usuń
  25. Witam, mam pytanie.

    Na rynku dostępne są probiotyki z ciekawymi bakteriami (poniżej przykładowy skład). Czy gdyby dodać zawartość tego probiotyku do mleka pasteryzowanego, czy nie powstałby całkiem zacny przetwór mleczny (kefir czy coś?). Na rynku dostępne są startery np kefirowe - czy różnią się one ilością bakterii, ich selekcją, czy czym konkretnie? Myślę, żeby oszczędzić trochę pieniędzy - starter w porównaniu z takim probiotykiem jest dużo droższy, a przetwory tego typu akurat bardzo nam podchodzą ;-)

    bifidobacterium (longum, bifidum, breve, lactis, infantis), lactobacillus (acidophilus, brevis, bulgaricus, casei, helvetius, plantarum, rhamnosus, salivarius, lactis) Stretococcus thermophilus, hypromeloza (nośnik), guma gelan (stabilizator), alfalfa, stearynian magnezu i/lub krzemionka (substancje przeciwzbrylające)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz dodać probiotyk do pasteryzowanego mleka i hodować bakterie probiotyczne?

      Usuń
    2. Czytałam gdzieś, że powyższy sposób to dobra metoda na sprawdzenie, czy bakterie w probiotykach, które lecą ze Stanów (z iHerba na przykład), przetrwały locik :]

      Usuń
    3. Możliwe. Ja nie znam się na hodowli bakterii w domowych warunkach :-). Coś tam pewnie by wyrosło ;-). Ale na polskim rynku jest sporo probiotyków produkowanych u nas, przez polskie firmy.

      Usuń
    4. Chyba powstał dobry pomysł na wpis... Nie wiem czy wiesz, ale probiotyki z iHerba mają jakieś 50 razy więcej kolonii niż polskie. Na PubMedzie gdzieś był artykuł o tym, ile takich kolonii rzeczywiście trzeba, żeby doszło do trwałej kolonizacji. Przy polskich efekt jest tymczasowy, te bakterie stosunkowo szybko giną. Na pewno dają efekt terapeutyczny, ale przy całkowitym wyjałowieniu organizmu (wielomiesięczna terapia antybiotykowa np. przy boreliozie) to strata pieniędzy, tym bardziej że to to drogie jest.

      Usuń
    5. Probiotyki o mniejszych dawkach też można stosować długoczasowo ;-). Ale poproszę źródła do tych informacji :-).

      Usuń
    6. Może nie przyszedł by mi tak pozornie szalony ;) pomysł do głowy, gdybym nie odczuł znaczącej różnicy przy zastosowaniu bakterii kefirowych w wytworzonym samodzielnie kefirze (zastosowane tutaj zostały bakterie polecane przez Panią Kempisty).
      Nie wiem, w czym tkwi różnica - czy w ilości bakterii (w kefirze namnaża się ich więcej niż w probiotykach?), czy w pożywce. Wydaje mi się, że w ilości. Natomiast nie wiem jak szacunkowo wygląda kefir po takim zasiedleniu - jaka jest ilość tych bakterii? Może przez to bardzo dobrze się namnażają.. do ilości bardziej znaczących jednak niż zalecane.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  26. Probiotyki powinny być przyjmowane regularnie i jak najbardziej są korzystne, w obecnych czasach, gdzie dieta, antybiotyki wyniszczają nasz układ pokarmowy, a probiotyki mogą nam pomóc nasz układ pokarmowy odbudować. Problemem głównym jest przy probiotykach to, że większość produktów zawiera znikome ilości, ponieważ dobry probiotyk powinien mieć co najmniej 10 miliardów bakterii, a na polskim rynku widziałem może jeden taki produkt, do tego tani nie jest, wymaga przechowywania w lodówce, a kuracja takimi rzeczami powinna trwać minimum 30 dni, a większość produktów jest sprzedawana po 10 kapsułek i to nie za małe pieniądze jak za ich jakość. Ale jak najbardziej jestem za. Alergie, choroby autoimmunologiczne, stany zapalne, probiotyki mogą mieć bardzo duży wpływ na nasze zdrowie pod każdym względem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Na pewno masz rację, ale probiotyki to pojęcie ogólne. Jest ich bardzo dużo, a trudno brać wszystkie. Jak już piszesz o tym i masz coś konkretnego na myśli, to używaj nazwy. Tutaj Ci nikt nie zabroni.

    OdpowiedzUsuń
  28. To obce genetycznie w środowisku przewodu pokarmowego bakterie o pochodzeniu zwierzęcym, które są silniejsze i bardzo agresywne wobec istniejącej flory. Skutki, to "uzależnienie" od dostaw z zewnątrz i nieprzewidywalna modyfikacja genetyczna środowiska, o czym należny pamiętać w pierwszej kolejności przy zachwytach nad pozytywnym oddziaływaniem.

    OdpowiedzUsuń