wtorek, 3 lutego 2015

Wspomaganie odchudzania

Rynek farmaceutyczny zalewa nas preparatami na wspomaganie odchudzania. Fakt, że niektóre z nich są skuteczne i mają dobre składy, ale często wystarczy sięgnąć po coś prostszego, często także tańszego, by naprawdę wspomóc odchudzanie. Poza tym suplementy na odchudzanie często mają tę wadę, że posiadają mieszany skład, a dawki różnych składników są dość niewielkie. Chyba nie będzie to dla nikogo nowa wiadomość, jeśli powiem, że spora część suplementów na odchudzanie to naciąganie i ładowanie w marketing, zamiast w skład produktu. Tutaj chcę skupić się na potwierdzonych sposobach wspomagania odchudzania, zaznaczając jednak, że podstawą tego procesu powinny być zmiany w odżywianiu i aktywność fizyczna.

wspomaganie odchudzania
(źródło: http://centennial.rucares.org/index.php?page=Obesity)

Kapsaicynoidy
Największą popularnością cieszą się kapsaicynoidy, do których zalicza się zwykle kapsaicynę, gingerole czy piperynę. Pierwsza występuje w ostrych papryczkach i wzmaga ekspresję enzymów lipolitycznych, a zmniejsza ekspresję enzymów lipogenicznych. Gingerole to grupa podobnych związków, które zawiera imbir. Hamują one różnicowanie się prekursorowych komórek tłuszczowych w dojrzałe komórki tłuszczowe i podobnie jak kapsaicyna – wzmagają lipolizę, czyli rozkład tłuszczy z tkanki tłuszczowej. Piperyna tak samo jak gingerol, hamuje adipogenezę, czyli powstawanie dojrzałych komórek tłuszczowych. Inną cechą piperyny jest zwiększanie wchłaniania wielu prozdrowotnych związków w przewodzie pokarmowym. Ponadto kapsaicynoidy, jako grupa, zwiększają nieznacznie temperaturę ciała, co przyspiesza reakcje metaboliczne i tym samym przemianę materii. Co ważne, kapsaicyna może działać niekorzystnie na wątrobę w większych dawkach.

Zioła
Przy odchudzaniu skutecznie pomogą także napary ziołowe. Zielona herbata wzmaga lipolizę, czyli spalanie tłuszczy z tkanki tłuszczowej. Zwykle zaleca się stosowanie 3 naparów z zielonej herbaty dziennie. Korzystniejsze jest zalewanie zielonej herbaty około 12-15 minut od zagotowania wody. Czerwona herbata natomiast ogranicza wchłanianie tłuszczu (na co trzeba uważać, gdyż od niedoborów wielonienasyconych kwasów tłuszczowych wystąpić mogą objawy chorób autoagresywnych, mi się kiedyś przydarzyło wzmożenie atopowego zapalenia skóry przy czerwonej herbacie). Jako trzecie zioło warte uwagi wymienię liście morwy białej, które, jak udowodniono, ograniczają wchłanianie glukozy i rozkład sacharozy. Napar należy spożyć przed posiłkiem. Zwiększony po posiłkowy poziom glukozy wzmaga wydzielanie insuliny, a ta sprawia, że nasz cukier konwertowany jest w tłuszcze, w tkanki tłuszczowej, zatem mniejszy po posiłkowy wzrost glukozy jest korzystny przy odchudzaniu.

Kwasy tłuszczowe
Jak dowodzą badania, sprzężony kwas linolowy, wspomaga proces odchudzania, m.in. dzięki wzmaganiu lipolizy w trakcie i po wysiłku. Kwas ten poza tym, że znajdziemy w suplementach, produkowany jest także w naszych jelitach przez probiotyczną bakterię Lactobacillus rhamnosus, którą można nabyć w formie dietetycznych środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego i leków wydawanych bez recepty. Istnieje także kwas liponowy, zawierający dwa atomy siarki w jednej cząsteczce, który hamuje adipogenezę (podobnie jak to miało miejsce przy gingerolu czy piperynie), a także ogranicza lipogenezę (podobnie jak kapsaicyna), m.in. dzięki działaniu na poziomie molekularnym, gdyż zmniejsza ekspresję genów odpowiadających za lipogenezę.

Fitoestrogeny
Fitoestrogeny to związki pochodzenia roślinnego o budowie podobnej do estrogenów, dzięki czemu mają zdolność pobudzania receptorów estrogenowych. Jednymi z najlepiej poznanych są genisteina (należąca do izoflawonów, występująca głównie w soi i czerwonej koniczynie) i rezweratrol, występujący przede wszystkim w skórkach czerwonych winogron i produktach, które się z nich wywodzą. Według badań genisteina zmniejsza rozmiary komórek tłuszczowych, a także przyspiesza ich śmierć, natomiast rezweratrol ogranicza lipogenezę. Warto zauważyć, że według wielu badań na ludziach rezweratrol obniża korzystne efekty aktywności fizycznej. Posiada jednak szereg innych korzystnych właściwości i zalecany jest u osób z zaawansowaną otyłością, które jeszcze nie są w stanie włączyć codziennych ćwiczeń do swojego harmonogramu odchudzania. Należy uważać, gdyż fitoestrogeny mogą modulować działanie układu hormonalnego i w dużych dawkach wywoływać ginekomastię u mężczyzn czy zaburzenia miesiączkowania u kobiet.

Błonnik
Chcąc schudnąć warto zadbać o odpowiednią podaż błonnika w diecie. Błonnik dzieli się podstawowo na rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie, od czego też mogą zależeć jego właściwości probiotyczne czy oczyszczania przewodu pokarmowego z zanieczyszczeń. W odchudzaniu ma jednak znaczenie przede wszystkim w poczuciu sytości – może je obniżać, jednocześnie nie będąc wchłanianym do organizmu, a ponadto ogranicza rozkład skrobi do glukozy i tym samym zmniejsza wyżej wspomniany po posiłkowy wzrost glukozy. W aptekach i sklepach istnieją gotowe mieszanki błonnikowe, ale chętnym polecam wykonać taką mieszankę błonnikową samodzielnie.

81 komentarzy:

  1. Plus za zaznaczenie, że te składniki jedynie wspomagają odchudzanie, a podstawą musi być zmiana codziennej diety i stylu życia. A do tego zwrócenie uwagi na błonnik, o którym mam wrażenie się ostatnio zapomina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj a ja wręcz przeciwnie, ciągle się trąbi o błonniku :-P. W normalnej diecie, nie takiej pod odchudzanie też jest potrzebny.

      Usuń
  2. Imbir jest świetny jeśli chodzi o odchudzanie. Moja sąsiadka piła go na rozgrzanie, i odpornosciowo , efektem "ubocznym" było właśnie odchudzenie. Dodawała do herbaty, plus cytryna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytryna + herbata to nie najlepsze połączenie (chyba, że dodajemy ją po odcedzeniu fusów i lekkim ostygnięciu, w innym wypadku powstaje organiczna sól glinowa - cytrynian glinu - która szkodliwie może wpływać na hepatocyty czy neurocyty).

      Usuń
    2. Dobrze, że przypominasz o tym, nie każdy zresztą wie, a sąsiadka obczytana, fusow herbacianych w szklance nie przetrzymuje :)
      Pozdrawiam !

      Usuń
    3. Staram się mówić ludziom, bo wiem że nie każdy wie, a są informacje wskazujące, że może to zwiększać ryzyko chorób neurodegeneracyjnych.

      Usuń
  3. Apropo kapsaicyny to ostatnio czytałam ze stosuje się ją (z powodzeniem) w walce z rakiem. Ludzie pozyskują ja z papryczek chilli i oleju lnianego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Z tym, że nie ma jej (z tego co wiem) w oleju lnianym, po prostu mieszanka papryczek i oleju lnianego jest stosowana jako ''syrop'' - zresztą tu na blogu też był o tym wpis ;-).

      Usuń
    2. Tak, tak źle sie wyraziłam z papryczek i oleju robi się miksturę, mozliwie że kapsaicyna jest lepiej wchłanialna właśnie przez ten olej.

      Usuń
    3. Owszem, jest wówczas lepiej wchłaniana ;-). Olej lniany dobrej jakości sam w sobie też ma prozdrowotne właściwości ze względu głównie na obecność kwasu alfa-linolenowego i linolowego ;-).

      Usuń
    4. Tylko trzeba uważać z tym syropem z papryczek chilli w nowotworach, bo długotrwałe stosowanie może spowodować uszkodzenie błony śluzowej przełyku...

      Usuń
  4. A ja spotkałam się z opinią, że kapsaicyna ma zbyt dużą cząsteczkę i nie wchłania się z przewodu pokarmowego do krwioobiegu, więc nie ma jak zadziałać :(
    Podobno zostaje wydalona z organizmu, stąd przykre dolegliwości po zjedzeniu zbyt pikantnych potraw (jak to się utarło mówić: "Dobry kebab pali dwa razy").
    Ale dietetykiem nie jestem, nie mam wielkiego pojęcia na ten temat :)

    Za to skusiłeś mnie do stosowania większej ilości imbiru w potrawach ;) Bardzo lubię imbir. O, cynamon też! :D A podobno cynamon też ma właściwości wspomagające odchudzanie.

    A co sądzisz o L-karnitynie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do kapsaicyny to nieprawda, tzn. nie do końca. Jak najbardziej jest wchłaniana, sama cząsteczka kapsaicyny nie jest wielka (jest monomerem), po prostu jest lipofilna, czyli wchłania się lepiej z tłuszczami. To o paleniu odbytu po spożyciu ostrych papryczek - wciąż to słyszę od wielu osób, ale jakoś jeszcze nigdy nie słyszałem, by komuś naprawdę przytrafiło się takie pieczenie po spożyciu ;-). Kapsaicyna to na tyle mała cząsteczka, że przenika nawet przez zwykłe gumowe rękawiczki kuchenne (sprawdzone we własnej kuchni ;-). Co do cynamonu to niektóre związki w nim zawarte (eugenol) niektórzy też zaliczają do kapsaicynoidów.

      L-karnityna jest skuteczna, ale należy ją spożywać w ograniczonym czasie - działa negatywnie na mikrobiotę jelitową (zwiększa liczbę bakterii szkodliwych) i po jej zażywaniu warto na wszelki wypadek zażyć probiotyk.

      Usuń
    2. No proszę, to się dowiedziałam ciekawych rzeczy! Dziękuję!! :)

      Usuń
  5. Bardzo fajny i przydatny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :-). Starałem się by zawierał konkrety bez wodolejstwa, jak to ma miejsce w wielu artykułach o wspomagaczach odchudzania ;-).

      Usuń
  6. Super artykuł,podeślę znajomym! :)
    A czy wiesz może, czy są jakieś różnice w jakości i np. żywotności bakterii w różnych probiotykach? Jaka forma podawania jest najlepsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym na ten moment niewiele wiem, natomiast myślę że zawsze lepiej sięgnąć po lek wydawany bez recepty (czy ewentualnie preparat specjalnego przeznaczenia medycznego) niż suplement. Zwykle na OTC i FSMP podana jest data do której ilość bakterii jest zachowana w podanej na etykiecie liczbie lub też producent wskazuje np. ''do końca daty ważności ilość bakterii nie będzie niższa niż xx% z liczby podanej na etykiecie'' itp. - już parę razy trafiłem na takie info na etykietach probiotyków.

      Usuń
  7. Myślę że temat przydatny:)) Co do Twojej propozycji domowej roboty maseczki to poradź mi proszę coś dobrego do cery naczyniowej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przykład coś z izoflawonami właśnie ;-).

      Usuń
  8. Przydatne info :) Podobno jeszcze herbata pu erh i zielona kawa wspomagają odchudzanie....niestety obie są potwornie niesmaczne :( no ale żeby,, spadło,, tu i ówdzie to jeszcze dieta i ruch niezbędny, bo same specyfiki mogą odchudzić tylko portfel :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pu-erh to właśnie wspomniana w artykule czerwona herbata :-). Wspomagaczy odchudzania jest dużo, dużo więcej, ja tutaj skupiłem się na tych które są pod tym względem lepiej przebadane i tym samym można liczyć na większą skuteczność ;-).

      Usuń
    2. Ach, jest! jakoś bardziej,, rzuciła mi się w oczy,, zielona herbata ;)
      .... nauczka, by czytać wolno i ze zrozumieniem.... :)

      Usuń
    3. Wolno czy szybko, to nieważne, ważne by ze zrozumieniem ;-).

      Usuń
  9. 2 ostatnie punkty mam opanowane na 100% nawet bez odchudzania - na śniadanie owsianka z otrębami i siemieniem lnianym, zapewnia chyba odpowiednią ilość błonnika i fitoestrogenów :) Jak z reklamy:"energia na cały poranek" ale tym razem na serio :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to z kolei mogłabym z 1-2 kg przytyć, ale jem i nie tyję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w Twoim przypadku za mała aktywność adipogenezy i lipogenezy najprawdopodobniej.

      Usuń
  11. o imbirze i papryczkach słyszałam
    osobiście polecam czerwoną herbatę:)
    ale najlepiej jednak zacząć po prostu regularnie i systematycznie uprawiać sport

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak, ale jak już padło, chodzi tutaj o WSPOMAGACZE i tego tyczy się temat, nie sportu czy diety ;-).

      Usuń
  12. Świetny post :) Zapewne wiele osób skorzysta :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Błonnik jem w postaci płatków owsianych oraz musli. Jak raz dziennie nie zjem jednego albo drugiego to czuję się wręcz chora. Zioła bardzo lubię i w postaci herbat i do potraw. Tylko właśnie. W zasadzie wszystko można znaleźć w pożywieniu. Wiec nie rozumiem wspomaganie się jakimiś tabletkami. Ale ludzie potrafią być na prawdę zdesperowani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko można znaleźć w pożywieniu, ale nie wszystko w odpowiedniej dawce by wywołać efekt biologiczny. Każdy sam zdecyduje co mu odpowiada, określanie desperatem kogoś bo skorzystał z wspomagaczy uważam za nie na miejscu. Każdy może mieć inną sytuację, jedni zaburzenia metaboliczne takie, inni inne, inni problem z opanowaniem głodu, jedni małą nadwagę, inni dużą otyłość itd. i zależnie od swojej sytuacji wybiorą odpowiedzi dla nich wspomagacz bądź nie skorzystają. Takie skrajne podejście uważam że nie jest rozsądne.

      Usuń
    2. A ludzie z dużą otyłością, czy z problemem opanowania głodu to nie desperaci? Zazwyczaj chwytają się środków, które im góry obiecują a potem lądują nawet w szpitalu. Lub narzekają, że im odchudzanie nie idzie nawet po zażyciu suplementów diety. No bo skąd mogą wiedzieć, co im tak na prawdę jest i co im potrzeba, czego więcej a czego mniej. Potrzebny im dobry lekarz-dietetyk który ustawi odpowiednio posiłki i suplementy diety. Takie osoby muszą się dobrze przebadać, czy np otyłość nie jest wynikiem choroby lub leków. Sami z siebie nigdy do tego nie dojdą.

      Usuń
    3. Jak mówiłem, sytuacje są różne i takie uogólnianie moim zdaniem nie ma sensu. Ja w artykule przedstawiam co może naprawdę wspomóc odchudzanie, to wszystko.

      Usuń
  14. Preparaty odchudzające to idealny biznes oraz ogromne pole do popisu dla naciągaczy. Warto przeczytać takie posty jak wyżej i wiedzieć na co się decydujemy oraz jakich efektów możemy się spodziewać.
    Ziółka i naturalne herbatki kochamy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im ludzie bardziej świadomi, tym lepiej powinien też wyglądać ten rynek.

      Usuń
  15. To ciekawe, że zaleca się picia trzech naparów zielonej herbaty dziennej, bo słyszałem że ma właściwości oczyszczania organizmu z toksyn, ale także w moim przypadku nadmierne picie doprowadziło do niedoboru magnezu, dlatego ja pozwalam sobie na jedną dziennie, za to piję jeszcze melisę czy miętę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej okresowo przy właśnie tego rodzaju terapii.

      Usuń
  16. Część z nich stosuję, kiedy przemiana materii staje w miejscu, trzeba się jakoś ratować... Może i ostatnio nie schudłam, ale przynajmniej też nie utyłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyglądasz jakbyś potrzebowała schudnąć :-).

      Usuń
  17. Świetny wpis. ;D Jest bardzo pomocny. ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio łykam tran na suchą skórę, bo mam z tym problemy. Jeśli zaś chodzi o suplementy wspomagające odchudzanie to jeszcze póki co żaden na mnie nie działał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tran to dobry pomysł przy suchej skórze, tylko trzeba pamiętać o tym że zawarta w nim wit. A zwiększa podatność skóry na UV, że zwiększa też zapotrzebowanie na witaminę D.

      Usuń
  19. Napiszesz (pisałaś?) post o wspomagaczach tycia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałem takiego, może napiszę :-). Jak zainteresuję się tematem.

      Usuń
  20. Ja za to chętnie przytyłabym trzy kilo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. sklepowych wspomagaczy nie uznaję, nie wiadomo co w tym siedzi.. Natomiast z tych wymienionych tutaj sporo znam. Imbir i ostra papryka są już u mnie na porządku dziennym, czarną herbatę już dawno zamieniłam na zieloną i czerwoną. Choć teraz traktuję je bardziej jak rzeczy, które lubię niż jakieś wspomagacze:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od razu podeślę post mamie, bo aktualnie wraz z nowym rokiem naszła ją chęć na zrzucenie paru zbędnych kilogramów ;). Ja chyba musiałabym wprowadzić kurację "na przytycie", bo moja przemiana materii jest wprost obłędna :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś pijałam dużo czerwonej herbaty uznając ją za zabójcę tłuszczu. Niestety przy masowym obżarstwie i ona nie pomogła. Teraz od kilku lat nie odchudzam się. Jakieś suplementy aptekarskie nigdy nie wzbudzały mojego zaufania przyznam, także stawiałabym tu na naturalne wspomagacze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Warto zaznaczyć, że działanie odchudzające potwierdzono jedynie w przypadku Orlistatu (blokuje wchłanianie tłuszczu) i leków na bazie pochodnych amfetaminy, które są wycofane ze sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie odchudzające potwierdzono w przypadku wielu innych związków, m.in. opisywanych w tym artykule ;-).

      Usuń
  25. Cześć jestem mamą 16 miesięcznego chłopca i niestety po ciąży jeszcze zostało mi trochę do zrzucenia. Mam dlatego pytanie czy jako matka karmiąca mogę używać piperyny bo sporo o niej czytałam i chyba może być to dobre. Proszę o szybką odpowiedź bardzo mi na tym zależy.Pozdrawiam i z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w Twojej sytuacji lepiej nie, jeśli bardzo Ci zależy to zapytaj lekarza, bo ja nie mam wiedzy czy piperyna nie zaszkodzi w trakcie karmienia.

      Usuń
  26. Witam, bardzo ciekawy artykul. Mam pytanie, czy piperyne moga uzywac diabetycy i osoby z wyzszym cisnieniem? Od dawna borykam sie z nadwaga - moze nie jest az taka duza ale mam problemy z kregoslupem i chcialabym schudnac, to odciazy moje plecy. Prosze o pomoc i odpowiedz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla diabetyków lepszą opcją będzie kwas liponowy, bo poza jego odchudzającym działaniem tak czy siak z różnych powodów (hamowania negatywnych objawów cukrzycy) jest polecany diabetykom. Preparaty z kwasem liponowym są rekomendowane właśnie przede wszystkim dla diabetyków.

      Usuń
  27. Bardzo dziekuje za pomoc. Czy moze mi Pan jeszcze doradzc jakis preparat z kwasem liponowym? Bardzo prosze. Mieszkam w niemczech i nazwy moga byc inne, ale bede szukala, poleconego przez Pana. Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem co polecić z rynku niemieckiego. Ja stosowałem Liponexin i Alaprolipon.

      Usuń
  28. Krótko, rzeczowo i w pigułce. Podoba mi się. I kilka nowych dla mnie faktów na dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziekuje za pomoc i pozdrawiam cieplutko. Joanna

    OdpowiedzUsuń
  30. O fitoestrogenach nie słyszałam, całą resztę w teorii miałam okazję poznać. Szkoda, że w praktyce trochę mi nie wychodzi... ;) Swoją drogą bardzo fajny, rzeczowy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  31. To co napisałaś- ważne, ale liczy się tez samokontrola przy jedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Artykuł jednak jest o wspomaganiu odchudzania, a nie kontrolowaniu posiłków ;-).

      *napisałeś :-)

      Usuń
  32. Ja tam myślę że bez suplementów można się obejść jeśli pilnuje się diety.

    OdpowiedzUsuń
  33. Pewnie można bez suplementów, ale jak ktoś ma problemy z silną wolą, to akurat suplementy pomagają ;) Tak jest u mnie, bo ciągle mam uczucie głodu i gdybym nie brała figur no-apetite, która ogranicza łaknienie, to na żadnej diecie bym nie wytrzymała, tylko ciągle siedziała w lodówce. A tak powoli, powoli, kilogram po kilogramie zmierzam do swojego upragnionego 20kg mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zielona herbata to produkt, do którego z początku myślałam, że się nie przekonam, a ostatecznie - pokochałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Spróbuje twoją błonnikową mieszankę, przydałoby się zrzucić 2-3 kg. na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zawsze zanim zaczniemy się wspomagać, warto wprowadzić zasady zdrowego żywienia. Ilość, skład i jakość posiłków jest ważna. Odchudzenie to pół sukcesu, bowiem nic nie znaczy, kiedy szybko wrócimy do starych przyzwyczajeń i złych nawyków.

    Zapraszam na: www.thinkhealthypz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja tam nie ufam tym wszystkim specyfikom reklamowanym jako wspomagacze odchudzania. Silna wola, dieta i ruch - to mój przepis na utratę kilogramów.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pracując z firmami farmaceutycznymi jestem załamana ile co roku powstaje specyfików na odchudzanie, a są to suplementy diety czyli nigdzie nie przetestowane cuda, aż strach lykac. Dieta i ćwiczenia tylko to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Odchudzanie można wspomagać jakimiś preparatami itp. ale i tak najważniejsza jest diata i sport

    OdpowiedzUsuń
  40. Preparaty może są i dobre, ale bez ćwiczeń i diety to mało co dają. Trzeba atakować kompleksowo kilogramy. Wtedy efekty są najlepsze. Błonnik jest super.

    OdpowiedzUsuń
  41. Słyszałem wiele na temat cudownego działania kurkumy że aż korci mnie żeby spróbować. Z tego co wiem kurkuma ciężko się wchłania z resztą w suplementach nie jest o wiele lepiej no chyba że o czymś nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam, mam pytanie co do mieszkanki błonnikowej - czy zalewamy ją wodą, czy spożywamy "na sucho" popijając wodą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wsypuję mieszankę do szklanki, zalewam wodą, mieszam, piję.

      Usuń