poniedziałek, 4 maja 2015

Skąd pochodzą wieloryby?

Wieloryby, wraz z delfinami i morświnami zaliczane są do rzędu waleni. Droga ewolucji tych zwierząt jest jedną z lepiej poznanych. Ponieważ oceany były pierwotnie domem naszych odległych przodków, proces wtórnego przystosowywania się do takich warunków jest też wyjątkowo fascynujący.  Różnicowanie wielorybów rozpoczęło się bowiem na lądzie. Jak to się stało, że ze ssaków, które prowadziły ziemny tryb życia, powstały dzisiejsze wieloryby, delfiny i morświny?

wieloryby
(źródło: http://www.theonlinecentral.com/)

Dlaczego walenie zaliczane są do ssaków, a nie uznaje ich się za odrębną gromadę? Wynika to przede wszystkim z faktu, że są to zwierzęta stałocieplne. Choć szczątkowe, posiadają włosy (głównie w okresie prenatalnym). Są żyworodne, a młode karmią mlekiem. Oddychanie wynika z czynności płuc. Dla waleni konieczne jest wynurzanie się co jakiś czas w celu zaczerpnięcia powietrza. Budowa kończyn jest homologiczna do kończyn ssaków, a ujście układu moczowego i pokarmowego są oddzielne – walenie nie posiadają kloaki. Inny przykład jaki warto wymienić to obecność kosteczek słuchowych.

włosy wielorybów
(włosy u walenia, źródło: http://www.pbs.org/odyssey/odyssey/20031018_log_transcript.html)

Cechami charakterystycznymi waleni, odróżniającymi je od innych ssaków jest znaczna redukcja owłosienia, wibrysów, małżowiny usznej, kończyn tylnych. Otwór nosowy znajduje się na czubku głowy, co ułatwia pobieranie powietrza. Walenie mają zdolność znacznego rozszerzania źrenic, by lepiej widzieć w głębinach, o ograniczonym dostępie światła. Z życia w takim środowisku wynika więcej przystosowań narządu wzroku, o czym pisałem tutaj. Mioglobina tych zwierząt ma większe powinowactwo do tlenu, niż w przypadku ssaków lądowych, co pozwala na dłuższy czas nurkowania. Obły kształt i przekształcenie rąk w płetwy oraz wykształcenie płetwy grzbietowej to kolejne przystosowania do morskiego środowiska. Z uwagi na dużą ilość soli w takiej wodzie, także nerki waleni wykazują specyficzność – składają się one z wielu mniejszych podjednostek. Kanały półkoliste w uchu wielorybów są znacznie zredukowane, aby wykonywanie różnego rodzaju ruchów w wodzie nie powodowało zawrotów głowy. W pewnym momencie ewolucji waleni nastąpiła specjalizacja umiejętności echolokacji. 

nozdrza wieloryba
(nozdrza u walenia, źródło: http://kelimecik.com/)

Cechą diagnostyczną jest też zanik zróżnicowania zębów - u innych ssaków występują kły, siekacze, trzonowce, przedtrzonowce, u waleni mamy tylko jeden rodzaj zębów, co jest rewersją - wtórnym wykształceniem cechy, która wcześniej już występowała, bo, zwróćcie uwagę, gady także nie mają zróżnicowanego uzębienia. Rewersja tej cechy następowała stopniowo, wraz z ewolucją waleni z grupy zębowców.

(zwróćcie uwagę na zęby delfina i porównajcie do swoich, swojego psa, kota czy chomika, Pixabay)

Współcześnie najbliższymi krewnymi wielorybów są hipopotamy. Potwierdzają to nie tylko obserwacje i różnego rodzaju analogie, ale także, przede wszystkim, badania molekularne. Otóż istnieją retrowirusy, które potrafią przeprowadzać odwrotną transkrypcję. Jednym z najlepiej znanych jest HIV. Wiadomo, że wirusy takie mogą włączać się na stałe do obcego genomu. U ludzi w trakcie ewolucji także następowało wzbogacanie sekwencji o różne wirusy. Pozostałością w DNA po retrowirusie jest powstały retranspozon – sekwencja w DNA ze zdolnością przemieszczania się w genomie. Badania z zakresu genetyki molekularnej dowiodły m.in. to, iż u hipopotamów i waleni występują w genomie wspólne retranspozony, będące w tym samych miejscach, wskazujące na wyewoluowanie ze wspólnego przodka. Pomyślcie sobie więc jak bardzo nasi polscy przodkowie trafili z nazwą ,,morświn’’, w przeciwieństwie do ,,wieloryba’’.

wieloryby i hipopotamy
(źródło: http://www.thomsonsafaris.com/blog/whale-and-hippo-dna/)

Wyobraźcie sobie oceany bez wielorybów. Około 50. milionów lat temu, w eocenie, na terenie dzisiejszego Pakistanu przodkowie waleni – prawalenie, będące mięsożernymi parzystokopytnymi, regularnie zasiedlały środowiska wodno-lądowe, bytując w ujściach wód do ówczesnego Morza Tetydy.

morze tetydy
(Lenny, http://pl.wikipedia.org/wiki/Tetyda_%28ocean%29)

Jednym z najstarszych poznanych przodków waleni jest Pakicetus. Szczątki należące do tego gatunku odnajdywano w Pakistanie. Było to małe zwierzę lądowe, nie przypominające dzisiejszych wielorybów czy delfinów. Budowa jego czaszki wskazuje na przystosowania umożliwiające słyszenie pod wodą, a zęby w znacznym stopniu przypominają zęby późniejszych wielorybów, wielorybów kopalnych. Nadal był to jednak gatunek lądowy, odżywiający się na lądzie, który systematycznie korzystał ze środowiska wodnego. Zasiedlał rejony zalewowe. Blisko spokrewniony z Pakicetusem był Indohyus, którego stanowiska kopalne znajdują się na terenach obecnego Kaszmiru. On także wykazywał cechy bliskie waleniom, jak np. budowa kości wspomagająca zanurzanie i utrzymanie ciała pod wodą. Uważa się, że Indohyus to gatunek ewolucyjnie siostrzany do Pakicetusa. Datowany na okres wcześniejszy, niż ten przypadający Pakicetusowi i Indohyusowi jest Himalayacetus, który także zamieszkiwał nadbrzeże morza Tetydy i wykazywał przystosowania do środowiska wodno-lądowego.  

(Pakicetus, autor Ghedoghedo, źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pakicetus_attocki.jpg)

Ambulocetus to wymarły ssak, który najprawdopodobniej był kolejną formą przejściową między parzystokopytnymi ssakami lądowymi, a waleniami, bądź też wywodził się z tego samego, bliskiego przodka. Żył w zatokach Morza Tetydy oraz ujściach rzek do tego zbiornika. Był większy od Pakicetusa czy Indohyusa, osiągał około 3 metrów długości. U Ambulocetusa zauważyć można ewolucyjne początki wydłużania pyska, czego efekt widzimy u współczesnych wielorybów i delfinów. Wciąż potrafił poruszać się na ziemi, ale więcej czasu spędzał w wodzie. Prawdopodobnie, opierając się na budowie miednicy i kręgów, pływał podobnie, jak wydry. Był mięsożerny, polował na ofiary zapewne tak, jak robią to dzisiejsze krokodyle. Jego szczęka i żuchwa sugerują, że mógł on przełykać jedzenie podczas nurkowania. Nie posiadał już małżowin usznych, a struktura ucha wewnętrznego wskazuje, że mógł słyszeć pod wodą. Pierwsza z wymienionych cech sprawiała, ze Ambulocetus, by lepiej słyszeć, poruszając się na lądzie, musiał przykładać głowę do ziemi, druga z kolei wykazuje dalszą specjalizację, zapoczątkowaną już u Pakicetusa.

(Ambulocetus, rekonstrukcja, źródło: http://www.amnh.org/)

Kolejnymi ogniwami w ewolucji waleni, głównymi bądź też w liniach bocznych były Dalanistes, Andrewsiphius, Kutchicetus i Remingtonocetus. Wszystkie cztery zaliczane są do tej samej rodziny – Remingtonocetidae. Stanowiska kopalne tych zwierząt znajdują się w Pakistanie i Zachodnich Indiach, gdzie ówcześnie występowały tereny zalewowe, ujścia rzek, zatoki, laguny. Choć między rodzajami tych prawaleni wykazano pewne różnice, to zgodnie można sądzić, że są one lepiej wyspecjalizowane do życia w środowisku wodnym, w porównaniu do Ambulocetusa. Na przykład na podstawie badań izotopowych zębów stwierdzić można, że nie były one już uzależnione od wody słodkiej. Jak wcześniej pisałem, jednym z przystosowań waleni do stałego życia w środowisku wodnym są mniejsze kanały półkoliste w uchu. Przelewa się w nich płyn – przychłonka, a to pozwala na zachowanie równowagi. Mniejsze kanały ograniczają ruch przychłonki, co zapobiega zawrotom głowy w trakcie wykonywania różnego rodzaju ruchów np. obrotowych pod wodą. To, co jeszcze można zauważyć, jako ukierunkowanie na życie w wodzie, to zmniejszenie kończyn.

(Remingtonocetus, Nobu Tamura, wizja artysty, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Remingtonocetus)

Następne ogniwa ewolucji waleni pojawiały się już w innych wodach (chociaż niektóre z nich nadal były Morzem Tetydy), co tłumaczy się zmianami środowiskowymi, które zmuszały prawalenie do migracji. Rodhocetus nadal zamieszkiwał ówczesne wody obecnego Pakistanu, ale szczątki Protocetusa odnajdywano na terenie dzisiejszego Egiptu. Istnieje spór wśród naukowców, dotyczący tego, czy gatunki z rodziny Protocetidae, do której należały wyżej wymienione zwierzęta, nadal rodziły na lądzie. Maiacetus, kolejny rodzaj prawaleni, należący do omawianej rodziny, znaleziony został wraz z, prawdopodobnie, płodem, którego ułożenie wskazuje na to, że poród odbywał się na lądzie. Gatunki należące do rodziny Protocetidae jeszcze bardziej specjalizowały się w przystosowaniu do środowiska morskiego. Kończyny tylnie ulegały dalszej redukcji, a przednie z rąk, z, prawdopodobnie, błonami pławnymi, kierunkowały się w płetwy. Kosteczki słuchowe w coraz to większym stopniu przypominały te, jakie posiadają współczesne walenie. Ciało stawało się coraz bardziej opływowe, poziom oczu obniżał się, by waleniom tym łatwiej było wypatrywać zdobycz pod wodą, a nozdrza wędrowały ku górze.

(Maiacetus z potomstwem, wizja artysty, źródło: http://www.wired.com/)

Na terenie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych znajdowano także kolejny rodzaj prawaleni, z rodziny ProtocetidaeGeorgiacetus, blisko spokrewniony z pozostałymi, wyżej wymienionymi. Charakteryzował się tym, że był bardziej masywny, a jego czaszka było około 30% dłuższa. Georgiacetus i Protocetus według datowań są prawdopodobnie gatunkami nieco młodszymi od Maiacetusa i Rodhocetusa. U Protocetidae prawdopodobnie nie występowała jeszcze płetwa ogonowa.

(Georgiacetus, Nobu Tamura, wizja artysty, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Georgiacetus)

(Georgiacetus, autor: Alan Cressler, źródło: www.flickr.com)

Młodszymi i jeszcze bardziej wyspecjalizowanymi prawaleniami były bazylozaury i dorudony. Nazwa tych pierwszych ,,zaur’’, zamiast ,,cetus’’ wynika z faktu, że pierwszy szkielet bazylozaura odkryto jeszcze w XIX wieku i myślano początkowo, że był gadem. Szczątki dorudonów odnajdywano dotychczas na terenie dzisiejszego Egiptu i Stanów Zjednoczonych, podobnie jak pozostałości po bazylozaurach. Dorudony były znacznie mniejsze od bazylozaurów. Te drugie sięgały około 20 metrów długości, dorudony około 5 metrów. Początkowo sądzono, że dorudony były młodymi osobnikami z rodzaju bazylozaurów, jednak odkrycie faktycznych młodocianych osobników bazylozaurów przekreśliło te domysły.

(Dorudon, wizja artysty, autor: Nobu Tamura, źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Dorudon_cropped.png)

(Dorudon, źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dorudon)

Zwierzęta te funkcjonowały już prawdopodobnie wyłącznie w słonej wodzie. Basilosauridae były drapieżnikami, jak ich przodkowie. Tu także nastąpił progres nozdrzy, regres kończyn tylnych, prawdopodobnie pojawiła się już płetwa ogonowa, nadal jednak nie występowała charakterystyczna, melonokształtna wyniosłość, a zdolność echolokacji, o ile w ogóle zaistniała w tamtym czasie, była znacznie ograniczona.

(Basilosaurus, autor: Dimitry Bogdanov, źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Basilosaurus_cropped.png)

Młodszymi rodzajami waleni są Janjucetus i Mammalodon. Obie te grupy odnajdywano na terenach dzisiejszej Australii. Były ze sobą blisko spokrewnione. Nie posiadały jeszcze fiszbin. Mniej więcej od tego momentu silniej zaznaczony jest rozłam prawaleni na przyszłe gatunki fiszbinowe i zębowe. Młodszy Aetiocetus wykazywał już cechy przybliżające go do fiszbinowców, choć niekoniecznie był gatunkiem pośrednim, natomiast kolejny rodzaj Eomysticetus wykazywał brak zębów, zamiast tego wyposażony był w fiszbiny, a młodszy Cetotherium (15-10 milionów lat temu, znajdowany na terenach dzisiejszej Europy) w znacznym już stopniu przypominał dzisiejsze wieloryby fiszbinowe, jego strategia odżywiania opierała się na odfiltrowywaniu planktonu. Więcej o ewolucji fiszbin możecie przeczytać tutaj. W kierunku dzisiejszych zębowców specjalizował się Squalodon, u którego, jak można domniemywać na podstawie budowy czaszki, występowała prawdopodobnie wyższa, niż wcześniej, specjalizacja zdolności echolokacji. W czasie kiedy zachodziły opisane zmiany, około 15 milionów lat temu wśród zębowców zaczęły się także różnicować morświny.

(Squalodon, źródło: http://es.dino.wikia.com/wiki/Squalodon)

(Cetotherium, Nobu Tamura, wizja artysty, źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cetotherium)

Młodym ewolucyjnie przodkiem delfinów był Ketriodon, który polował za pomocą echolokacji, zdolność ta u niego wyspecjalizowana była porównywalnie wysoko, co u delfinów współczesnych. Ciekawymi przykładami w ewolucji delfinów są współczesne delfiny rzeczne, zamieszkujące Amazonkę, wielkie rzeki Azji południowej i Paranę w nizinie La Platy. Z badań molekularnych wynika, że wszystkie te grupy zwierząt ewoluowały w każdym z trzech wymienionych siedlisk niezależnie, będąc jednocześnie przykładem prawidła ewolucji, jakim jest paralelizm – niezależne wystąpienie podobnych przystosowań u blisko spokrewnionych gatunków, na skutek życia w podobnym środowisku. Delfiny rzeczne charakteryzuje na przykład zdecydowanie cieńsza szczęka, co ułatwia pływanie między podwodnymi korzeniami.

inia
(inie, źródło: http://victoriammarinescience.blogspot.com/)

Jak to ma miejsce w przypadku innych, wyżej rozwiniętych gatunków, także u waleni zachowania kulturowe i społeczne odegrały pewną rolę w ewolucji. Przykładem jest występowanie menopauzy i homoseksualizmu u delfinów. Pierwsze zjawisko jest dosyć rzadkie u ssaków. U delfinów, ewolucyjnie, tłumaczone jest potrzebą przewodzenia stadu przez doświadczone samice, natomiast homoseksualizm u waleni ma za zadanie, podobnie jak u innych gatunków, łagodzenie zachowań agresywnych. Niejednokrotnie zaobserwowano też u delfinów łączenie się w pary jednopłciowe, a nawet opiekowanie się młodymi, co także spełnia swoją rolę w ewolucji danej grupy i jest konwergencyjne względem innych gatunków.

delfiny geje
(źródło: http://lawrencerspencer.com/2015/03/16/dolphins-super-beings-with-fins/)

Oprócz całego zapisu kopalnego, datowań i badań genetycznych, dowodami na opisane wyżej pochodzenie wielorybów są także różnego rodzaju obserwacje i dowody pośrednie. Na przykład walenie w trakcie życia embrionalnego posiadają sierść i wibrysy bądź też ich zawiązki. Fiszbinowce w okresie prenatalnym mają zęby, a same fiszbiny to wytwór rogowy, nie zębowy. Dorosłe osobniki zachowały szczątkową miednicę, która w przeszłości służyć mogła przy kopulacji, a dzisiaj jej głównym zadaniem jest już tylko przyczep narządów rozrodczych. Niektóre gatunki współczesnych wielorybów w rzadkich przypadkach rodzą się z kończynami tylnymi, co jest atawizmem – rzadką cechą po przodkach, występującą na skutek zmodyfikowanej ekspresji genów kodujących kończyny tylne. Wszystko to wskazuje, wraz z dowodami w postaci skamieniałości i badań molekularnych, że przodkami waleni były ssaki lądowe.

płód delfina wąsy
(zawiązki wibrysów, płód delfina, źródło: J. G. M. Thewissen & Lisa Noelle Cooper &
John C. George & Sunil Bajpai. From Land to Water: the Origin of Whales, Dolphins,
and Porpoises)

Należy zdać sobie sprawę z tego, że nie wszystkie gatunki prawaleni (ich szczątki) mogły się zachować, nie wszystkie też spośród zachowanych zostały dotychczas odkryte. Opisywane są następujące po sobie w czasie rodzaje i rodziny, ponieważ z różnych gatunków danego rodzaju czy też różnych rodzajów danych rodzin wyewoluować mogły kolejne, bardziej wyspecjalizowane grupy zwierząt, inne wymarły, jeszcze inne również się specjalizowały ale z odstępstwami od grupy pierwszej i kolejnych. Dlatego też np. drzewa filogenetyczne, nie tylko w przypadku waleni, należy traktować schematycznie. 

ewolucja waleni
(źródło: http://theconservationbiologist.tumblr.com/)

Ewolucję waleni zekranizowano za pomocą przystępnych animacji w filmie National Geographic "Ewolucje: Lądowy Wieloryb". Film ten w wersji angielskiej nosi tytuł "Morphed: When Whales had Legs".

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

35 komentarzy:

  1. Ciekawe rzeczy mi uzmysłowił Twój artykuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, a gdyby tak człowiek miał taką ewolucję ciekawe co z tego by wyszło ?

    OdpowiedzUsuń
  3. a to ciekawostki:-) sądzę jednak, że termin "ręce" raczej odnosi się tylko do ludzi, a w świecie zwierząt jest kończyną górną, tudzież przednią w zależności od orientacji;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałem, dopóki nie musiałem uczyć się anatomii na studiach :-P. Ręce to kończyny przednie, a nogi to kończyny tylne. Tak więc np. skrzydło nietoperza czy ptaka albo płetwa delfina to też są ręce :-). Z kolei np. kot nie ma 4 nóg, tylko 2 ręce (kończyny przednie) i 2 nogi (kończyny tylne) :-).

      Usuń
    2. To ciekawe, w anatomii ludzi jest dokładnie odwrotnie! :) (W sensie "ręka" to nie największe, a najwęższe określenie oznaczające to, co my popularnie nazywamy dłonią.)

      Usuń
    3. Generalnie określenie jest nieścisłe. Najbezpieczniej mówić kończyna przednia i kończyna tylna, niezależnie o jakim to gatunku, byle miał kończyny i był kręgowcem :-D.

      Usuń
  4. niesamowita wędrówka, napisanie pewnie zajęło mnóstwo czasu, ale warto było.
    Przypomniała mi się scena z Króla Szczurów Clavella, gdy Król udał się na wykład na temat wielorybów - warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. profesjonalnie napisany artykuł, tak jakbym czytał National Geographic, trzeba to przyznać, dużo informacji w które wplecione są zdjęcia obrazujące treść artykułu

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy wpis:)
    ogólnie historia kuli ziemskiej, ewolucji gatunków jest bardzo interesującym zagadnieniem, a niestety mało o niej się mówi, przynajmniej takie mam wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam nawet, że wieloryby przeszły taką ewolucję...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo przydatnej wiedzy. Ewolucja jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaskoczyło mnie, że najbliższymi krewnymi wielorybów są hipopotamy :D W życiu bym nie pomyślała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze lubiłam czytać o waleniach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zagadnienia ewolucji, to bardzo ciekawy temat, ale zawsze z jakimś znakiem zapytania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jej... jeszcze tyle tajemnic nie odkrytych...

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam z ciekawością :) o wielu rzeczach nie miałam pojęcia, dzięki za tyyyyle informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy i bogaty w informacje wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam, że jest jakieś pokrewieństwo między waleniami a hipopotamami :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Super blog , może mój też Ci się spodoba ? Zapraszam do mnie , jestem tu nowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy post, wiele nowych informacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. BARDZO ciekawy wpis:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow nigdy się nad tym nie zastanawiałyśmy a to są bardzo ciekawe rzeczy :)
    Masz bardzo szerokie zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przodkowie wielorybów wyglądali trochę koszmarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie to ogromne stworzenia. Z wielorybem to mi się tran kojarzy - takie moje pierwsze skojarzenie ;]

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie zastanawiałam się, jak wyglądałby świat bez wielorybów...z drugiej strony, nigdy nie myślałam, że są tak ważne w łańcuchu ewolucyjnym... dziękuję za podróż w prehistorię!

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj ale mądre rzeczy piszesz lal, będę się dokrztalcac :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy post! Nie miałam pojęcia, że delfiny mają menopauzę i (niektóre) są homoseksualne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam serdecznie. Ze smutkiem przyglądam się komentarze, jeszcze trzy lata temu zapewne bym się podobnie zachwycał - teraz mogę stwierdzić jedno - żaden z tych martwych organizmów nie jest dowodem w sprawie rzekomej ewolucji. To tylko martwe zwierzęta, do tego całkowicie odmienne od siebie i w pełni sprawne. Skoro ewolucja trwała miliony lat, to dlaczego nie odnajdujemy żadnego pół walenia - pół "Mammalodon", "Cetotherium" czy jakikolwiek W POŁOWIE wykształcony organizm? - Forma przejściowa to taka forma, która wykazuje jak rozwijały się dane narządy, nie zaś w pełni funkcjonalny - doskonały organizm.

    Na podobnej porównawczej podstawie mogę wywnioskować iż koń pochodzi od eohippusa, ponieważ ma wspólne cechy. Tyle że eohippus jeszcze w ubiegłym stuleciu został odnaleziony i nie wykazał żadnych zmian ewolucyjnych... a to tylko jeden z dziesiątek takich przykładów.

    To że pewne funkcje i cechy występują u różnych organizmów, nie stanowi to żadnego dowodu na to iż pochodzą od siebie. To tak jak z samochodem - cztery koła nie oznaczają tego iż wszystkie auta pochodzą od jednego producenta, lecz wynika to z faktu iż cztery koła spełniają najlepiej swoją funkcję - dlatego 99% aut posiada taką konstrukcję.

    Podobnie jak samochód - tak i zwierzęta i rośliny - cały wszechświat musi posiadać projektanta, aby mogło to wszystko działać. To tak jak z tworzeniem grafiki komputerowej, czy programu - aby coś zaistniało musi być twórca.
    Wiara w ewolucję to wiara w to, że wybuch bomby potrafi coś zbudować - to niepoparte nauką ani obserwacją lecz tylko wiarą domniemanie. Nauka zaprzecza ewolucji - ale ludzie tak zaufali naukowym "autorytetom" że mało kto śmie zbadać samemu podstawy tej teorii i wszyscy w szkołach brniemy w ślepy korytarz...

    Zacznijcie kochani myśleć, a nie przyjmować wszystko co nam "świat wciska"! Nie istnieje żaden dowód na darwinowską ewolucję. Elity polityczne i naukowe mają jedną wspólną cechę - nie chcą znać prawdy.
    https://www.youtube.com/watch?v=_K3k8MHdn1Q&index=1&list=PL2vrZ2bbwSkTC-y-sGfxVJyNkN3Cde2b9 , https://www.youtube.com/watch?v=wEzQtq3OlTs&index=4&list=PL2vrZ2bbwSkTC-y-sGfxVJyNkN3Cde2b9

    Polecam wszystkim szczerym i dociekliwym te dwa materiały na start, podobnych materiałów w sieci jest naprawdę dużo.
    "Szukajcie a znajdziecie" Mt 7:7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajesz nieadekwatne porównania. O paradoksie pośrednich form słyszałeś? Oczywiście paradoksie jako argumencie kreacjonistów, który właśnie tu próbujesz opchnąć - bo kreacjonista zawsze powie 'tu brakuje formy pośredniej' - i tak aż do momentu by odkryć wszystkie skamieniałości, wszystkich osobników, z każdego pokolenia. Nierealne i nawet niepotrzebne.

      Poznana ewolucja waleni uwzględnia ewolucję narządów i formy pośrednie, które wcale nie są od siebie na tyle odległe, by używać argumentu o braku form pośrednich. Zmiany u waleni są naprawdę dobrze udokumentowane, nie tylko przez skamieniałości ale także anatomię porównawczą i co najważniejsze - badania molekularne. Wiemy o ewolucji czaszki, kostek słuchowych, nosa, wzroku, kończyn, ogona, utraty sierści.

      Zwierzęta te nie były też ''doskonałe'' - wymarły.

      To Ty kochany zacznij myśleć, bo masz braki elementarnej wiedzy i na tym bazujesz swoje argumenty, a za dalsze wrzucanie linków do pseudonaukowcyh filmików będę kasował komentarze.

      Usuń
    2. "Zacznijcie kochani myśleć, a nie przyjmować wszystko co nam "świat wciska"! "

      Nikt kto ma choć odrobinę rozumu i godności człowieka nie weźmie na poważnie twojego postu.

      Mówienie o samodzielnym myśleniu i proponowanie jakichś debilnych materiałów zamiast rzetelnej wiedzy i badań to dno, zastanawiam się jak takim ludziom w ogóle nie wstyd...

      Usuń
    3. Pomijam całą resztę, bo spór kreacjonistów z teorią ewolucji jest długi, ma bogatą historię "samozaorań" przez kreacjonistów i toczy się w tylu miejscach, ze nie ma sensu zanieczyszczać tego bloga tym czymś.
      Odniosę się tylko do tych "brakujących" form pośrednich.
      Brakuje Ci? Spójrz w lustro. Oto widzisz formę pośrednią pomiędzy przodkami a potomkami. Przykro mi, że masz taki klin wbity w głowę, który nie tylko nie pozwala Ci myśleć w sposób otwarty, ale zatruł Ci umysł myślą o konieczności istnienia kreatora.
      Ale spróbuj...masz w sobie wyrostek robaczkowy, masz pozostałości kości ogonowej i wiele innych - powtarzalnych u innych ssaków błędów konstrukcyjnych(tak by to trzeba ocenić, gdyby to był efekt "projektu"), które są zaszłością po wielu odległych formach pośrednich. Po prostu nie istnieje coś takiego jak "forma ostateczna". Włącz myślenie. Zrozumiesz.

      Usuń
  26. Pan "Człowiek na Nowo" (jak rozumiem nowo nawrócony) zapomina, że to jest blog naukowy, nie religijny. Jeżeli u dzisiejszych wielorybów odnajdujemy kończyny szczątkowe, a niektóre egzemplarze tych zwierząt nadal potrafią wykształcić nogi, to zwykła logika nakazuje uznać, że nie mówimy o odrębnych gatunkach, a o ciągu ewolucyjnym. Na cóż wielorybowi kończyny tylne, choćby te szczątkowe? Zaprzecza to jednocześnie wszelkiej doskonałości stworzenia.

    OdpowiedzUsuń
  27. istotne: https://goo.gl/uA4wJg – samo 'źródło' to za mało…

    OdpowiedzUsuń
  28. Całkiem ciekawe, tak nawet zwięźle napisane, fajnie jest się dowiedzieć czegoś nowego :) no i co najważniejsze o wielorybach <3

    OdpowiedzUsuń