piątek, 19 czerwca 2015

Naturalny wynaturzony

Czytając fora internetowe często natykam się w różnych dyskusjach na ,,argument naturalności’’. Przecież to jest naturalne, więc ja mam rację, a tamto jest wynaturzeniem, więc na pewno ja mam rację. W przeważającej liczbie takich sytuacji mówienie o naturalności i nienaturalności jest ideologizowaniem świata czy nauki, a prawie nigdy nie jest czymś merytorycznym i obiektywnym. Niestety jest to częsty proceder, który odbiera sens dyskusji, jeśli ta ma być czymś więcej, niż idiotyczną przepychanką.

(Pixabay)

Używanie argumentu ,,naturalności’’ może być obiektywne, a to i tak często naciągając, tylko w kontekście ewolucji biologicznej. Nie możemy różnicować naturalności na złą i dobrą. Bo postęp medycyny, uznany pewnie przez większość za coś ,,sztucznego’’ ratuje życie, a pedofilia czy gwałty są czymś złym choć występują ,,naturalnie’’. 

Druga rzecz, to ideologizacja nauki. Najbardziej znanym przykładem jest społeczny darwinizm czy XX wieczna eugenika i usprawiedliwianie tego teorią ewolucji biologicznej. Bo przecież przetrwać muszą najsilniejsi, to po co pomagać słabszym, po co projektować budynki z ułatwieniami dla niepełnosprawnych itd. Tymczasem teoria ewolucji biologicznej niczego takiego nie wskazuje. Podkreślałem wielokrotnie, że ewolucja to nie jest proces zero-jedynkowy. To, że coś nie prowadzi bezpośrednio do przedłużenia gatunku, wcale nie oznacza, że jest niezgodne z ewolucją czy niekorzystne dla gatunku.

Naturalność postrzega się także pod kątem różnego rodzaju patologii. Czasem ktoś powie ,,to błąd ewolucji’’. Tymczasem ewolucja nie planuje, trudno więc mówić o jej błędzie. Zwłaszcza, że domniemany błąd w innych warunkach mógłby okazać się sukcesem. Stąd też ideologizowanie Teorii Ewolucji poprzez wypominanie jej błędów, anomalii, jest nietrafione. Oczywiście można się spotkać z takimi określeniami w rozumieniu ,,skrót myślowy’’, ale w poważnej dyskusji jest to duże nadużycie.

O naturalności możemy mówić w kontekście prawidłowości mechanizmów ewolucji i ewentualnej ingerencji człowieka w te mechanizmy. Choć nadal trudno wspominać tutaj o czymś nienaturalnym, bo powstanie człowieka ingerującego w mechanizmy ewolucji było efektem tychże naturalnych mechanizmów. W aspekcie społecznym często jedna grupa osób chce umniejszyć drugiej, zarzucając jej wynaturzenie, choć krytykowana cecha wyewoluowała naturalnie, a utrzymując się w populacji daje do zrozumienia, że dobór naturalny z jakichś powodów tę cechę preferuje.

Wpis odbiega trochę od innych, ale myślę, że warto zwracać uwagę na te przemyślenia i pamiętać o nich kiedy wdajemy się w dyskusję. Rozmówca powołujący się na rzekomą naturalność lub wynaturzenie i uważający, że jest to argument ,,po jego stronie’’ często będzie zwykłym prowokatorem bądź też osobą zaślepioną ideologią, która nie dopuszcza do siebie merytorycznych argumentów.



Załączony do notki obrazek jest, myślę, dobrym odzwierciedleniem tego o czym tutaj piszę. 

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

60 komentarzy:

  1. Podjąłeś trudny temat. Niestety takie argumenty niejednokrotnie nie trafiają do strony, która jest za "naturalnością" a sama nie ma nic mądrego do zaoferowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Otóż to, owo "naturalne" nie zawsze okazuje się nim być. Wiele razy czytam np. argumenty, że homoseksualizm jest nienaturalny, bo nie występuje wśród zwierząt. A tu niespodzianka, bo występuje.
    Nauka, niestety podlega ideologizacji, bo to wspaniałe narzędzie do kontroli ludzkości, chociażby i robienia interesów przez jakąś grupę trzymających władzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat jest naprawdę bardzo szeroki. Kwestie etyki jednak wolę przemilczeć, każdy ma swoje postrzeganie świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wpisie nie ma mowy o kwestiach etycznych tylko o merytoryczności argumentów ''bo to jest naturalne'', ''bo tamto jest wynaturzeniem''.

      Usuń
    2. Ja to chyba źle odebrałam 😉

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o błędy to zdecydowanie należy na nie patrzeć pod różnym kątem, bo przecież mutacje genetyczne w teorii również są błędami, ale z drugiej strony to one warunkują zmienność. To bardzo szeroki temat o którym można by dyskutować godzinami. Myślę że człowiek jest zbyt silnie rozwiniętą jednostką, aby naturalność drugiej osoby rozpatrywać w sensie ewolucji, gdyż oprócz woli przetrwania i przedłużenia gatunku mamy jeszcze logiczne myślenie, sumienie i inne warunki robiące z nas "ludzi" w sensie emocjonalnym. Przecież nawet wśród zwierząt znane są gatunki gdzie niektóre jednostki nie są "przeznaczone" do rozmnażania lecz do pomocy osobnikom rodzicielskim i wcale nie obniża to ich poziomu w hierarchii, gdyż rodzice bez ich pomocy nie mieliby szansy utrzymać potomstwa. Tak więc jak można uznawać za wadę fakt że ktoś różni się od większości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie wiem czy ja niezrozumiale napisałem czy Ty mnie nie zrozumiałaś :-). Bo właśnie m.in. o tym piszę. Że to, że dane zjawisko nie prowadzi bezpośrednio do rozmnażania, wcale nie znaczy, że jest nienaturalne, wbrew ewolucji itp., wręcz przeciwnie.

      Usuń
    2. hehe to się zrozumieliśmy, bo ja właśnie swoim komentarzem popieram to co piszesz ;) Napisałam jak ja patrzę na ten temat. To nie było przeciw Tobie lecz za Tobą ;)

      Usuń
  5. W zasadzie staram się unikać osób, które dysponując wiedzą opartą najwyżej na kilkudziesięciu latach obserwacji próbują dyskutować o ewolucji biologicznej i wynaturzeniach.
    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo wiem, jak to się odnosi do tego posta. Nie jest on ściśle na temat ewolucji. Ale sam ten proces zaobserwowano jeszcze w starożytności. Darwin, zakłada się, że jako pierwszy to usystematyzował, opisał. Z uwagi na badania genetyczne czy datowania i analizy skamieniałości oraz teoretyczne dedukcje i analogie o ewolucji wiemy sporo, ale sporo też jest wciąż do odkrycia.

      Usuń
    2. W poście poruszasz zagadnienie pedofilii i gwałtów. Gdyby do tego dodać jeszcze samogwałt (samozaspokajanie), to dyskusja na tak hierarchicznie uszeregowane tematy staje się już o wiele bardziej emocjonalna. Widać przecież wyraźnie, że to co przed dziesiątkami wieków było normalne (dobre), a nawet zalecane z punktu widzenia zachowania równowagi psychofizycznej, i zaspokojenia potrzeb, w miarę rozwoju społeczeństw, staje się wynaturzeniem (złem). To jeszcze nie dziwi.
      Natomiast zaskakuje to, że na przestrzeni tylko kilkunastu lat, w wyniku parcia politycznego, przedstawiciele nauki, sympatyzujący z różnymi partiami i organizacjami społecznymi, potrafią wyrażać zupełnie przeciwstawne poglądy.
      Dodałem samogwałt, bo tylko wtedy dyskusja może się rozwijać, na ogół przecież nikt nie przeczy, że pedofilia i gwałty to samo zło.
      To prawda, że "ewolucja nie planuje", ale nie da się zaprzeczyć, że podąża za zmianami środowiska społecznego, rozwojem psychologii ewolucyjnej, i przede wszystkim ewolucją wiary. A więc w konsekwencji ewolucja, rozumiana jako "proces zmian zachodzących w czasie", podlega w jakiejś części projekcji świata kreowanego przez człowieka.

      Usuń
    3. Prawdę mówiąc chyba nie rozumiem o co Ci chodzi. Ogólnie, jeśli o naukowców, to w ostatnich parunastu latach rozwój biologii, zwłaszcza genetyki molekularnej i epigenetyki sprawił, że sporo się pozmieniało. Często coś przez lata nierozumiane było opisywane jako złe, pochodzące od demonów itp., np. dzieci z silnymi wadami wrodzonymi, z czasem nauka to wyjaśniła to i przestano to tak postrzegać. Ja nie o tym, a o względności i merytoryczności naturalności i wynaturzenia.

      Usuń
    4. Też nie rozumiem dlaczego nie rozumiesz? Może gdybyś odniósł się do moich najprostszych argumentów (np. do samogwałtu, który jest różnie oceniany przez naukowców, polityków, i księży), to byłoby łatwiej? W takiej sytuacji wydaje mi się, że pozostaniemy w tym "nierozumieniu".
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Czym jest samogwałt? I jak ma się to do kwestii naturalności i wynaturzeń? Ja po prostu nie rozumiem kompletnie Twojej wypowiedzi, jest ona dla mnie bełkotliwym masłem maślanym, więc ciężko mi się do niej konkretnie odnosić.

      Usuń
    6. Dodam, że ja nie chcę poruszać kwestii etyki, moralności, dobra, zła itd. Mi chodzi we wpisie wyłącznie o absurdalność argumentów ''naturalności'' i o to, że jakkolwiek merytoryczne mogą być one tylko w ujęciu teorii ewolucji biologicznej. Podałem przykłady z gwałtem (gwałtem, a nie samogwałtem, bo nie ma czegoś takiego jak samogwałt obiektywnie rzecz biorąc) jako te gdzie naturalny =/= dobry, to czy coś jest dobre czy złe zależeć będzie od przyjętej definicji, od przypadku, itd. itd., nie o tym jest ten wpis. Nie chodzi o zagłębianie się w konkretne przykłady, tylko o sam sens argumentów naturalności.

      (musiałem zedytować swoją odpowiedź bo w efekcie i mi wyszło małe masło maślane ;-)).

      Usuń
    7. Napisałeś post m.in. o sensie dyskusji w kontekście "Naturalny wynaturzony" (to jest nawet tytuł postu!). Dobrałem takie przykłady (dodając samogwałt, onanizowanie, masturbowanie, itd., synonimów może być jeszcze kilka, jeżeli tych nie rozumiesz), których definicja jest płynna i nieokreślona. Podałem też swój punkt widzenia. W zamian dowiedziałem się, że jest to "masło maślane", ale argumentów Twoich nadal nie znam.
      Mógłbym też podać inne przykłady (np. eugenika w kontekście in vitro, gdzie zarodki dobiera się głównie według ich żywotności), ale chyba nie ma to sensu, skoro masz skojarzenia tylko z masłem i bełkotem.
      Dla uspokojenia emocji nadmieniam, iż post, jak i blog, jest b. ciekawy, ale z uwagi na sposób prowadzenia dyskusji, w przyszłości ograniczę się tylko do czytania.
      Pozdrawiam
      Andrzej Rawicz (Anzai)

      Usuń
    8. Niestety nadal nie mam pojęcia o co chodzi w Twoich komentarzach. Nie wiem do czego mają się odnosić podane przykłady, o co Ci chodzi w kontekście księży czy polityków. Ja po prostu kompletnie nie wiem co chcesz w swoim komentarzu przekazać, bo sklejasz różne przykłady i stwierdzenia tak, że ciężko wywnioskować o co chodzi.

      Usuń
    9. Przyznam, że ja też za nic nie mogę zrozumieć Twoich komentarzy, Anzai. Wydaje mi się, że mogłyby być ciekawym głosem wnoszącym coś w dyskusję, ale są strasznie dziwacznie i zawile napisane - nie jestem w stanie wywnioskować jaką tezę postawiłeś, a co dopiero mówić o odniesieniu się do Twojej argumentacji. Może to kwestia zbyt wielu skrótów myślowych? W każdym razie wielka szkoda!

      Usuń
    10. Gdybym postawił proste pytanie: "Czy selekcja zarodków w metodzie in vitro to eugenika?" - to pewnie też byś to nazwał "masłem maślanym".
      Myślę, że na tym chyba zakończymy.

      Usuń
    11. Nie wmawiaj czegoś, czego nie napisałem. Jeśli chcesz być zrozumiany to napisz o co Ci chodzi zamiast próbować odwrócić kota ogonem.

      Usuń
    12. Hmmm ... dopiero teraz chwyciłem, że jest to zwykłe "kręcenie licznika", a na to niestety nie mam ani czasu, ani chęci. Może więc innym razem.

      Andrzej Rawicz (Anzai)

      Usuń
    13. No cóż, ja Ci z myśli nie wyczytam, co chcesz przekazać swoimi zawiłymi, nieskładnymi komentarzami.

      Usuń
    14. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to pytaj, a nie obrażaj (n.b. masło maślane). Problem w tym, że ja ze studentami już dawno nie prowadzę zajęć, i nie zamierzam tego robić na blogu, tym bardziej w takim stylu.

      Andrzej Rawicz (Anzai)

      Usuń
    15. Parokrotnie napisałem, że nie rozumiem o co Ci chodzi. Zamiast wyjaśnić, próbujesz mi umniejszać odwracając kota ogonem, czy jak teraz, przyrównując dyskusję do zajęć ze studentami. Nadal nie ma w tym merytoryki, a nabiera to obraźliwego tonu.

      Usuń
    16. Już w I-szym komentarzu, popierając Twój post, napisałem, że: "W zasadzie staram się unikać osób, które dysponując wiedzą opartą najwyżej na kilkudziesięciu latach obserwacji próbują dyskutować o ewolucji biologicznej i wynaturzeniach."
      Jeżeli odebrałeś to jako krytykę pod Twoim adresem, to jest to Twój problem. Należało zapytać np. "kogo unikam". Przeczytaj jeszcze raz to co pisałeś w komentarzach wyżej, to może zrozumiesz kto kogo pierwszy obrażał. A jak jeszcze nie rozumiesz, to spróbuj przeczytać inne komentarze wyżej (np. "zakochana w pasji"), z których można wyciągnąć wniosek, że raczej nie czytasz ze zrozumieniem.

      Andrzej Rawicz (Anzai)

      Usuń
    17. Myślę, że stwierdzenie, iż wypowiedź jest masłem maślanym nie było obraźliwe, parokrotnie zwracałem uwagę, że nie rozumiem o co Ci chodzi. Nie widzę sensu dalszych przepychanek, nie chcesz napisać o co Ci chodzi, w porządku, ale w takim razie nie ma powodu by brnąć dalej z dyskusją.

      Usuń
    18. Łukaszu - Andrzej tozacny człowiek, dobrze wykształcony i obyty w świecie. Niestety wychodzi z założenia że inni są na tym samym poziomie co on, a to choćby z racji wieku trudne do zrealizowania.
      Chodziło mu przede wszystkim o prowadzenie propagandy politycznie półrocznej pod płaszczykiem naukowości.
      Akurat Ty robisz to w sposób jeszcze akceptowalny, zwłaszcza w porównaniu z kimś takim jak pewien znany "bioetyki".

      Usuń
    19. Wpisy Anzai były niezrozumiałe, poplątane, ciężko było się do nich konkretnie odnieść, niezależnie od tego kim jest.

      Nie prowadzę propagandy, subtelnej, ani żadnej. Jeżeli coś jest moją subiektywną opinią, a nie rzeczą obiektywną, faktem, to to podkreślam.

      Usuń
    20. Ja jakoś je zrozumiałem, a co do obiektywizmu... nie podzielał twojego optymizmu.

      Usuń
    21. Nie twierdzę, że wszystko co piszę na blogu jest obiektywne. Rzecz w tym, że jeśli nie jest, a jest to moją opinią, to to sygnalizuję, sugeruję, podkreślam, w danej notce.

      Usuń
    22. Chodzi choćby o dobór ilustracji - w takim zestawieniu stworzyłeś materiał "stygmatyzujący" (jak ja kocham nowomowę) pewne środowiska .... (znaczy takie co to ich nazwać po imieniu trudno ale "wicie rozumiecie"...).

      W rzeczywistości praktycznie nie sposób znaleźć kogoś kto nazywał by homoseksualistów "wynaturzeńcami" (co innego wskazywanie na ich problem - ale w sensie freudowskim)

      A wskazanie osoby na wózku jako "wybryk natury" to już... pogranicze podłości. Tak wiem, niektóre środowiska lewicowe takie zdanie o niepełnosprawnych miały, ale obecnie w Polsce takich już praktycznie się nie spotyka.

      Usuń
    23. Uważam, że dobór ilustracji jest jak najbardziej trafiony.

      Usuń
  6. "Tymczasem ewolucja nie planuje, trudno więc mówić o jej błędzie." Super zdanie - aż się mimowolnie uśmiechnęłam ;)
    Myślę, że używanie zwrotów "nienaturalne" i "wynaturzone" a właściwie, jak piszesz ich nadużywanie, można też jakoś uzasadnić psychologicznie. Pewnie chodzi o potrzebę nazwania tego, czego nie rozumiemy lub co nas przeraża. Określenie czegoś mianem "nienaturalnego" szufladkuje dane zachowanie lub zjawisko i pozwala już się nim nie przejmować. Ot, taka moja mała refleksja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudny temat, a w gruncie rzeczy potrzebny. Choć nie spotkałam się z taką potrzebą udowadniania swoich racji, zawsze traktowałam takie teksty jako skrót myślowy.

    shariankoweleben.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę ciekawy blog i tematyka, która daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pedofilia występuje naturalnie powiadasz.... zastanawiam sie skąd to sie bierze i jakie było by najlepsze panaceum na to straszne zwyrodnienie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i każdy swojej prawdy broni . Czasami też zakodowane schematy i nawyki mogą się dla danej osoby wydawać naturalne - podczas gdy otoczenie może twierdzić coś innego. Ale czy subiektywne opinie otoczenia są wtedy naturalne .. ? Wydaje mi się, że nie ma jednoznacznej teorii naturalności i dla każdego może ona coś innego oznaczać ...:)

    Temat dający do myślenia. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewolucja nie planuje, jednakże niektóre przypadki, które mogą przetrwać w cywilizacji, nie miałyby takiej szansy w naturze sensu stricte: na przykład masz na obrazku osobę na wózku, zakładam - niepełnosprawną. W świecie natury, w świecie zwierząt, takie przypadki nie otrzymują specjalnej pomocy. Nie nazuwam tego wynaturzeniem, ani nie dyskryminuję. Chcę tylko powiedzieć, że natura nie zawsze przekłada się na nasze cywilizowane życie, a wynaturzenie to wg mnie tylko zwrot mający za zadanie umniejszyć coś, co pojmujemy jakie nam obce, nieprzystajace do naszego światopoglądu. Zresztą - temat wyjatkowo dyskusyjny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w środowisku jakie naciska na ludzką populację jest właśnie tak, to jest nasz dobór naturalny, preferujący opiekę nad słabszymi z uwagi na empatię czy na to, że taki niepełnosprawny też może coś osiągnąć i wnieść do społeczeństwa, jeśli mu się umożliwi funkcjonowanie.

      Usuń
  12. Trudny temat, ale dobrze że ktoś jeszcze takie porusza :). Dziękuję za wizytę u mnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesujące, rzeczywiście słowo "naturalny" czy tez wyrażenia "sprzeczne z naturą" są obecnie używane, może nawet nadużywane w kontekście wielu ideologicznych, kontrowersyjnych kwestii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie powinny, jeśli dyskusja ma być merytoryczna, obiektywna, uczciwa.

      Usuń
    2. powinny być ZDEFINIOWANE bo inaczej dyskusja zawsze będzie niepełna.

      Usuń
    3. Nie. Nie zdefiniujesz merytorycznie, obiektywnie pojęcia naturalności, więc próby definiowania będą nadużyciami, czego przykładami są właśnie podejście do osób czarnych, homoseksualnych, kobiet aktywnych zawodowo, niepełnosprawnych i wielu innych.

      Usuń
    4. Ja na pewno ich nie zdefiniuje, za wysokie progi, ale podejrzewam iż kilka osób w Polsce było by w stanie wypracować formułę dla słowa "naturalne", podobnie zresztą jak dla pojęcia "normalne". Wtedy ich zaprzeczenia także staną się jasno zdefiniowane.
      Obecnie możemy jedynie uściślać te pojęcia poprzez ich projekcję na zjawiska obserwowana w świecie zwierząt i roślin. Ewolucjonizm to świetna maszynka do znajdywania rozwiązań problemów które inaczej trudno było by rozwiązać.

      Usuń
    5. Próby definiowania normalności będą jeszcze bardziej szarlatańskie, bo jest to pojęcie jeszcze bardziej względne i subiektywne.

      //kilka komentarzy usunąłem, z uwagi na to, że były obraźliwe i dalsze takie próby również będą usuwane.

      Usuń
  14. Trafiłam na ciebie zupełnie przypadkiem, mądrze piszesz. Co prawda wiele rzeczy można byłoby poddać dyskusji , jednak hm. Propsuję :D

    OdpowiedzUsuń
  15. I na całe szczęście coraz więcej czyni się dla osób niepełnosprawnych, nie uważając ich za wybryk natury... Choć nie wiem dlaczego powszechnie panuje opinia, jeśli jest się zdrowym, nie siedzi się na wózku to tak już będzie.. A co z wypadkami? Tak naprawdę każdy z nas może być "sprzeczny z naturą" - trochę chaotyczne, ale takie myśli przyszły do mnie po przeczytaniu Twojego tekstu i obejrzeniu obrazków - gratuluję doboru, uzupełniają się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sam wymyśliłem i robiłem te obrazki, heh :-).

      Usuń
  16. Temat bardzo trudny i wielowarstwowy. Ja mam dużo empatii i każdego człowieka postrzegam jako jednostkę niepowtarzalną i indywidualną. Denerwują mnie ludzie, którzy wszystkich wsadzają do jednej szuflady, a każdy kto wygląda, czy zachowuje się inaczej jest wyśmiewany, czy wytykany.....uffffff

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tam uważam, że klasyfikowanie czegokolwiek jako "naturalne" bądź "nienaturalne" nie ma głębszego sensu, gdyż wszystko właściwie co nas otacza powstało z tego świata, z natury, więc idąc tą drogą wszystko jest naturalne. Ale myśląc bardziej przyziemnie można przecież powiedzieć, że na przykład swojski chleb jest naturalny, a kupny nienaturalny. Wszystko zależy od punktu widzenia, słowo "naturalny" to trochę taki homonim, jak dla mnie :D Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobnie jak w fizyce pojęcie "materii" jest akceptowalne jedynie jako skrót myślowy (gdyż jest nie operacyjne - nie ma np. wyznacznika matematycznego). Tak samo w naukach biologicznych nie funkcjonuje pojęcie "naturalny" oraz jego antytezą. To prosty fakt i tu dyskutować nie ma o czym.
    Z drugiej strony mamy te pojęcia funkcjonujące w debacie społeczno politycznej: "materializm" czy np filmy wskazujące że homoseksualizm jest naturalny gdyż występuje w naturze ( ilustrowany zachowaniami np. psów). Sam zresztą też stale w swoich postach uderzasz w nuty dyskursu społeczno politycznego pod pozorem rozważań popularnonaukowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irytują mnie przekłamania w dyskusjach polityczno-społecznych, czy absurdalne uproszczenia to i czasem coś wtrącę :-). O homoseksualizmie będzie odrębny wpis.

      Usuń
    2. A czyż ilustracje których użyłeś nie są " absurdalnymi uproszczeniami" i "przekłamaniami"?

      Usuń
    3. Są odpowiednim uzupełnieniem do notki. Obrazują sytuacje i ich absurdalność, gdy mowa o argumencie ''naturalności''.

      Usuń
    4. Nic podobnego - być może są projekcją jakiś fobii, ale na pewno nie są ilustracją stanu rzeczy.

      Usuń
    5. Możesz je odbierać jak chcesz, nie zmienia to tego czym są, po co są, jak opisują rzeczywistość i jak uzupełniają wpis.

      Usuń