czwartek, 30 lipca 2015

Amigdalina (witamina B17) jako lek na raka?

W Internecie krążą informacje na temat leczniczego działania amigdaliny (amygdalina, amigdalina), zwanej także witaminą B17 (chociaż witaminą wcale nie jest). Miałaby ona według autorów zabijać komórki nowotworowe. Jak to jest z tym związkiem? Czy amigdalina faktycznie ma działanie przeciwnowotworowe, czy to tylko kolejna, dziwna i szkodliwa moda?

amigdalina
(źródło: Pixabay)

Amigdalina to glikozyd, który znajduje się w nasionach różnych roślin. Nazwa wywodzi się ze słowa ,,migdał’’. Początkowo ekstrahowana właśnie z migdałów. Jest jedną z przyczyn gorzkiego smaku pestek. Po spożyciu witamina B17 metabolizowana jest do glukozy, aldehydu benzoesowego i cyjanowodoru, gdzie ten ostatni, mam nadzieję wiecie, jest silnie trujący. Poziom toksyczności podnosi dodatkowo spożycie witaminy C.

Patrząc na zbiór publikacji naukowych ciężko odnieść pozytywne wrażenie. Istnieje sporo badań i niemal tylko takie, dowodzące braku skuteczności amigdaliny w testach in vitro na różnych rodzajach komórek nowotworowych. Podobnie rzecz ma się w eksperymentach na zwierzętach, niezależnie od badanego rodzaju choroby nowotworowej. Prowadzone badania kliniczne na ludziach (nieliczne i kontrowersyjne z podkreśleniem, że pacjenci przyjmowali amigdalinę z własnej inicjatywy) także potwierdzają brak skuteczności. Ponadto, co ważne, wiele badań wskazuje na toksyczne działanie amigdaliny i możliwość zatrucia się cyjankiem, także śmiertelnego.

(źródło: Wikipedia)

Jedynie dwa eksperymenty in vitro spośród branych pod uwagę wykazały ewentualne działanie przeciwnowotworowe amigdaliny, co jednak w obliczu całej masy innych badań, także na ludziach, pozostaje bez większego znaczenia. Samo badanie in vitro bez potwierdzenia w testach na zwierzętach, a potem na ludziach, nawet jeśli wskazuje na epigenetyczny mechanizm działania, nie powinno prowadzić do wyciągania poważnych wniosków. Ponadto autorzy obu prac zdają się być niewiarygodni podsumowując swoje badania jako otwarcie drogi do celów terapeutycznych, gdzie w najlepszym wypadku mogłoby to prowadzić co najwyżej do ostrożnego badania na zwierzętach. Amigdalina (amygdalina, witamina B17) jest zatem związkiem szkodliwym, trującym i o udowodnionym braku działania przeciwnowotworowego.

Obecnie nieczęsto wykonuje się eksperymenty sprawdzające wpływ amigdaliny na nowotwory. Badań na ludziach z uwagi na silną toksyczność tym bardziej się nie prowadzi. Stąd większość publikacji dotyczy drugiej połowy XX wieku. Chociaż pojawiają się pojedyncze, zahaczające o szarlataństwo przebłyski, to środowisko naukowców zachowuje zdrowy rozsądek. Natomiast grupy internetowych pseudoekspertów od lat promują witaminę B17 jako lek na raka. Być może jest to wynik głupoty i wiary w teorie spiskowe, choć ja stawiałbym raczej na czysty (brudny) marketing. Chociaż istnieje na rynku preparat Letril (Laetrile), zawierający amigdalinę to nie jest on lekiem. Każdemu kto pomyśli o tym by zażyć bądź polecić komuś amigdalinę radziłbym się puknąć w głowę i zapomnieć o tak skrajnie nieodpowiedzialnych pomysłach.

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

Literatura:
Bromley, Jonathan, et al. "Life-threatening interaction between complementary medicines: cyanide toxicity following ingestion of amygdalin and vitamin C." Annals of pharmacotherapy (2005): 1566-1569.
Chitnis, M. P., M. K. Adwankar, and A. J. Amonkar. "Studies on high-dose chemotherapy of amygdalin in murine P388 lymphocytic leukaemia and P815 mast cell leukaemia." Journal of cancer research and clinical oncology (1985): 208-209.
Hill, George J., et al. "Failure of amygdalin to arrest B16 melanoma and BW5147 AKR leukemia." Cancer research (1976): 2102-2107.
Koeffler, H. P., L. Lowe, and D. W. Golde. "Amygdalin (Laetrile): effect on clonogenic cells from human myeloid leukemia cell lines and normal human marrow." Cancer treatment reports (1980): 105-109.
Laster Jr, W. R., and F. M. Schabel Jr. "Experimental studies of the antitumor activity of amygdalin MF (NSC-15780) alone and in combination with beta-glucosidase (NSC-128056)." Cancer chemotherapy reports. Part 1 59.5 (1974): 951-965.
Moertel, Charles G., et al. "A clinical trial of amygdalin (Laetrile) in the treatment of human cancer." New England Journal of Medicine (1982): 201-206.
Moertel, Charles G., et al. "A pharmacologic and toxicological study of amygdalin." Jama (1981): 591-594.
Newmark, Jonathan, et al. "Amygdalin (Laetrile) and prunasin beta-glucosidases: distribution in germ-free rat and in human tumor tissue." Proceedings of the National Academy of Sciences (1981): 6513-6516.
Newton, George W., et al. "Amygdalin toxicity studies in rats predict chronic cyanide poisoning in humans." Western Journal of Medicine (1981): 97.
Park, Hae-Jeong, et al. "Amygdalin inhibits genes related to cell cycle in SNU-C4 human colon cancer cells." World journal of gastroenterology: WJG (2005): 5156-5161.
 Qian, Liyu, et al. "Amygdalin-mediated inhibition of non-small cell lung cancer cell invasion in vitro." International journal of clinical and experimental pathology (2015): 5363.
Stock, C. Chester, et al. "Antitumor tests of amygdalin in spontaneous animal tumor systems." Journal of surgical oncology (1978): 89-123.
Wodinsky, I., and J. K. Swiniarski. "Antitumor activity of amygdalin MF (NSC-15780) as a single agent and with beta-glucosidase (NSC-128056) on a spectrum of transplantable rodent tumors." Cancer chemotherapy reports. Part 1 59.5 (1974): 939-950.

97 komentarzy:

  1. No to skutecznie rozwiałeś moje wątpliwości na temat tej substancji, bo myślałam że faktycznie działa przeciwnowotworowo. Widziałam nawet takie preparaty reklamowane w alternatywnych pismach, czyżby sprzedawali ludziom, fałszywą nadzieję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jakimi konkretami przekonał cię autor?

      Usuń
    2. Przeczytaj ten wpis i, jeżeli masz wątpliwości, zapoznaj się ze źródłami :-).

      Usuń
    3. witam.każdy zrobi co uważa za słuszne.Ale do rzeczy,5 lat temu a teraz mam 33 z jednej strony szyj i pod pachami miałem węzły chłonne powiększone 2 cm na 1 szyje miałem podwójną.Diagnoza teoretycznie ziarnica a może białaczka.Do potwierdzenia brakowło szpiku i biopsji węzła.Nie zgodziłem sie ,tygodniowa załamka i poszukiwanie wszedzie gdzie się da i trafiłem na pestki moreli bio. Po miesiącu zaczeły maleć węzły dziś nie mam śladu że cokolwiek miałem.A jeszcze jedno zjadałem około 30 do 50 pestek dziennie do tego soki wyciskane samemu i jakoś mnie te pestki nie zabiły.Nikogo nie namawiam ale może czasem warto poszukać w naturze,bo ponoć na najgorsze choroby są proste lekarstwa.

      Usuń
    4. Czyli po prostu miałeś powiększone węzły chłonne, bez żadnej nowotworowej diagnozy i po kilku tygodniach wróciły do stanu normalnego - czyli prawdopodobnie miałeś jakąś infekcję, alergię lub inny stan zapalny, którzy po miesiącu przeszedł. Nie ma się co tutaj dopatrywać wyleczenia ziarnicy pestkami moreli.

      Usuń
    5. Gdy czytam wpisy typu: a ja jadłem, a moja kuyzynka, ciocia, bacia jadły i ozdrowieliśmy to brakuje mi słów na stosowny komentarz...

      Usuń
  2. Właśnie dzisiaj czytałam w necie artykuł zachwalający pestki moreli jako te mające dzialanie antynowotworowe. ... a tu proszę oszustwo.... i kolejny sposób na zarobienie kasy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że taka substancja miała by rzekomo na raka pomagać, ciekawy wpis . Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też o tym nie wiedziałam, będę pamiętać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dwa pytania:
    1 - "Jedynie dwa eksperymenty in vitro spośród branych pod uwagę" - rozumiem iż są wzmiankowane w literaturze, ale które to konkretnie?
    2 - czemu substancję tak rzekomo trującą nazwano witaminą?

    W skuteczność amigdaliny nie wierzę, Zauważmy jednak jedno... osoba która przedawkowała i odeszła do krainy niebieskich migdałów z powodu zatrucia cyjankiem, na pewno nie umrze już na raka... więc jakaś skuteczność jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Amygdalin inhibits genes related to cell cycle in SNU-C4 human colon cancer cells."

      Nie wiem czemu nazywa się ją witaminą B17 ale tak nazwa się potocznie przyjęła, więc jej użyłem by dotrzeć do jak największej liczby osób z wyszukiwarki.

      Usuń
    2. Witaminą nazywa się ją ze względu na "zabieg marketingowy", którego dokonali dr Krebs senior i junior. Byli jednymi z pierwszych entuzjastów leczenia nią nowotworów i opatentowali Letrli, preparat będący niby-pochodną amigdaliny. Nazwanie substancji witaminą miało podnieść jej sprzedaż.

      Usuń
    3. Dodam, że nadali jej akurat numer 17 bo wcześniej Krebs senior zarabiał na tabletkach z kwasami tłuszczowymi, które nazwał B16. Które te nie działały.

      Usuń
  6. Gdybyś wiedział, ile osób pyta o B12 w Zielarniach... Zazwyczaj osoby starsze i po nowotworach. Jeszcze nigdy nie słyszałam o tym, że jest szkodliwa! A tu patrz... Jak dobrze, że napisałeś ten post ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie, tutaj jest mowa o 'witaminie' B17, a nie B12. B12 to jak najbardziej prawdziwa, niezbędna do życia witamina.

      Usuń
    2. Tak, ale tylko w formie metylokobalaminy!

      Usuń
  7. Ja jednak uważam, że amigdalina nie jest szkodliwa a wręcz przeciwnie..nie namawiam na przerywanie terapii tradycyjnych ale to właśnie one są szkodliwe chemioterapia, radioterapia ..a co tak naprawdę powoduje tworzenie się nowotworów? Właśnie chemia pod wszelaką postacią no i promieniowanie. Kilka suszonych moreli na pewno nie zaszkodzi. Bardzo skuteczna w leczeniu nowotworów jest też metoda z zastosowaniem oleju z konopi indyjskich ale o tym również niewygodnie się mówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A twierdzisz to na podstawie...?

      Usuń
    2. Powiedziałabym, że kancerogeneza jest jednak nieco bardziej złożonym procesem, aniżeli jest wywoływany jedynie przez "chemię pod wszelaką postacią" i promieniowanie. Chemią jest wszystko Joanno, woda również, DNA również. I o jakie promieniowanie konkretnie chodzi?

      Usuń
  8. Zapewne poprzedni mój komentarz nie ukarze się-dlatego przesyłam również link dla autora bloga, może wpłynie to na zmianę opinii co do suszonych pestek moreli i nie tylko ;)) https://www.youtube.com/watch?v=dF-bYpG29z4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzedni komentarz ukazał się już z 30 minut temu, a pseudonaukowe filmiki mnie nie przekonają do niczego.

      Usuń
    2. Zadziwiasz mnie ogromnie jak byś był odporny na argumenty. Może warto obejrzeć pomyśleć, a potem komentować. Przy czym komentarz to opowiedzenie co mi się nie podoba i w której minucie bo na zasadzenie bo nie to takie bardzo żałosne.
      Ps
      Odnoszę niezawrzenie że tego bloga pisze kilka osób bo dostrzegam tu rozdwojenie jaźni

      Usuń
    3. Znam metodologię naukową itd. i wiem, że te argumenty to bzdury już u podstaw. Tyle.

      Usuń
    4. "Może warto obejrzeć pomyśleć, a potem komentować"
      Mam oglądać 1,5 godziny film? Uważam, że argumentowanie filmikiem jest niegrzeczne w stosunku do piszących. Chętnie bym p r z e c z y t a ł a, co Joanna ma do powiedzenia.
      Nie oglądałam, ale skomentuję.
      Łukasz nie przytoczył najnowszych danych Cochrane
      28.04.2015 cochrane.org/CD005476/GYNAECA_laetrile-treatment-for-cancer Nic się nie zmieniło. Danych potwierdzających skuteczność brak.
      Brytyjska organizacja sponsorująca badania nad rakiem też nie wierzy w amigdalinę
      30.01.2015 cancerresearchuk.org/about-cancer/cancers-in-general/treatment/complementary-alternative/therapies/laetrile

      Usuń
  9. Jedynym słowem b17 zabija nie tylko komórki nowotworowe, ale i "nosiciela" tych komórek ;-)
    Zadziwia mnie ludzka pomysłowość w kwestii sprzedawania cudownych pseudoleków na wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, zobacz-czyli dokładnie tak samo jak w przypadku chemio- i radioterapii... tylko ta jest serwowana ludziom w szpitalach, nakręcając ogromny rakobiznes

      Usuń
    2. To nawet nie jest uproszczenie tylko zwyczajnie nieprawda.

      Usuń
    3. Bo amigdalinę to rozdają za darmo ;)

      Usuń
    4. Pestki można znaleźć zupełnie gratis w morelach dostępnych w wielu sklepach za całkiem rozsądne pieniądze ;) Natomiast przepis obróki pestki na pewno da się wyszukać poprzez google bądź youtube. Polecam ruszyć głową

      Usuń
  10. No, cóż, radziłabym bardziej dogłębnie zapoznać się z tematem, bo ten wpis pachnie ... głęboką niewiedzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co konkretnie i dlaczego jest nie tak?

      Usuń
  11. Teoria brzmi tak, że amigdalina jest rozkładana przez pewien enzym, który nie występuje w organizmie ale wytwarzają go wyłącznie komórki rakowe. I tu pudło bo enzym rozkładający amigdalinę jest też wytwarzany przez nabłonek jelita. I dodatkowo po przebadaniu różnych typów nowotworów nie stwierdzono, aby selektywnie wytwarzały ten enzym. Te dwie podstawy czysto biologiczne wystarczą aby obalić takie twierdzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie obalenia tego argumentu brakuje mi w tym artykule, kwestia beta-glukozydazy i rodanazy. Biochemia nie jest moim konikiem, dlatego mogłabym prosić o źródła, na których podstawie Pan twierdzi, że jest on fałszywy? Wklepując w internet udało mi się wyszukać jedynie artykuły na niezbyt "zaufanych" stronach :). Pozdrawiam!

      Usuń
  12. O amigdalinie nie słyszałam, aby leczyła raka, ale ostatnio za to usłyszałam/przeczytałam, że niby soda oczyszczona może wyleczyć z raka. Jakiś włoski lekarz o tym zaczął mówić i leczyć tak ludzi, i podobno ta metoda się sprawdzała. Ale nie jestem lekarzem, ani nie badałam tego, więc nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za nieumyślne zabójstwo już swoje odsiedział :), ale widać, że mu mało. To typowy przypadek półgłówka. https://en.wikipedia.org/wiki/Tullio_Simoncini

      Usuń
  13. no proszę, wystarczy się zagłębić w poważne publikacje.. a nie bazować na pseudo-naukowych informacjach w internecie. bardzo ciekawy blog, będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam o tym pojęcia. Jestem zszokowana.

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałyśmy i czytałyśmy na temat amigdaliny (chyba w książce "Ukryte Terapie" J. Zięby była o niej mowa). Raczej były to pozytywne opinie, jednak my zawsze podchodziłyśmy do niej z dystansem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnianą książkę raczej odradzam, to szarlataństwo.

      Usuń
    2. a ja polecam;) szczególnie temat dotyczący zakwaszania żołądka

      Usuń
    3. nie zgadzam sie z opinio ze witamina B17 nie pomaga,chemia pali wszystkie komorki napotkane ,rakowe i zdrowe,spala caly organizm,na tomiast w.B17 spala tylko komorki rakowe.Wiem cos ns ten temat,bo gdyby moja corka poddala sie leczeniu naturalnemu , mam nadzieje ze do dzis by jeszcze zyla,i nicht mi nie powie ze witamina B17 to trucizn a ,ona pomaga w wczesnym
      stadium,nie wiem kto taka opinnie wydaje?

      Usuń
    4. Masz nadzieję bo? Bo ci brakuje córki to sobie wmawiasz że winne było leczenie a nie choroba ?O mój boże. Rak ją zabił nie lekarze .A ty byś jeszcze jej dowaliłą cyjankiem na odchodne. Ty tak poważnie ? Jak byś ją leczyłą B17 w domu a by zmarła to byś pisała co innego i zachwalała medycynę konwencjonalną. Pisz o tym co miało miejsce a nie o tym co by było gdyby bo to tylko twoja rozpacz i ślepe gdybanie .

      Mnie nikt nie przekona do masy rzeczy ale nie mam bladego pojęcia o nich ale coś tam słyszałam i przeżyłam to mam już cały wgląd w sprawę "

      Usuń
    5. Zakwaszenie żołądka? To on jest zakwaszony i trzeba go odkwaszać? Rozumiem, że to taki żarcik !?

      Usuń
  16. Cóż zawsze się trafi grupka ludzi na anty do lekarzy i będzie twierdzić swoje. Najbardziej mnie to śmieszy przy szczepionkach. Szkoda tylko dzieci :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Uważam całkowicie inaczej. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio chyba się nawet zrobiła moda na tę witaminę, nawet widziałam już w marketach w działach ze zdrową żywnością pestki moreli.

    OdpowiedzUsuń
  19. Artykuł stronniczy, są w mojej rodzinie 2 osoby, które są żywym przykładem tego, że b17 działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypiłem wczoraj wodę, a dzisiaj mnie brzuch boli. Jestem więc żywym przykładem, że szklanka wody jest trująca.

      Usuń
    2. Celna riposta! Mnie szkodzi lód- po whisky z lodem boli głowa, po rumie z lodem boli brzuch, a po ginie z lodem boli mnie wątroba :P Podobna metodologia i "trafnie" wyciągnięty wniosek :) A poza tym to świetny blog! I naprawdę nie mam pojęcia skąd Autor bierze siły na to, żeby walczyć z tak powszechną impotencją intelektualną i nieprzesiąkliwością na racjonalne, logiczne i ZWERYFIKOWANE argumenty! Pozdrawiam!

      Usuń
  20. To może bardziej uściślę, osoby te wyzdrowiały, dalej zjadają pestki i mają się świetnie. Łukaszu, dlaczego tak zawzięcie bronisz tego artykułu, znasz przypadki, żeby pestki otruły, czy tylko bierzesz artykuł na wiarę? Każdy ma prawo do swojej opinii, tym bardziej, jeśli jest poparta na faktach i nie musisz w odpowiadać w sposób arogancki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest jeden artykuł tylko sporo niezależnych badań.

      Usuń
    2. Fajnie że jedzą . Tylko że mają 0 wiedzy o tym co robią. Odmiany hodowlane moreli od 1962 nie maja amigdaliny.
      Tylko te dzikie małe krzaczkowate.Jak trafisz na taką co ma to lepiej puść już totolotka. Przecież nikt by nie sprzedawał czegoś takiego bo jakby ktoś umarł to by mieli problem. W polsce B17 znajdziesz tylko w miejscach.
      Żołędzie i gorzkie migdały. Niech twoje 2 osoby zjedzą powyżej 20 takich migdałów i tutaj napiszą.

      Usuń
    3. "Odmiany hodowlane moreli od 1962 nie maja amigdaliny"
      Jak nie mają, jak mają? Rosaceae species to m.in. morela.
      Amigda jest też w innych pestkach i to w całkiem sporych ilościach
      sciencedirect.com/science/article/pii/S0308814613016245

      Usuń
    4. Świetnie, super, że pestki szybko i bezboleśnie wyleczyły z raka. Proszę tylko o drobnostkę o wynik histopatologiczny z diagnozą raka i opinię tej osoby, że pesteczki ją wyleczyły. Nie interesuje mnie LD wyleczona przez wycięcie guza bez adjuwantowej chemioterapii, ale albo rozsiana choroba albo zmiana pierwotna NIE leczona ani chemią, ani operacyjnie ani radioterapi ą ani hormonoterapią ani leczeniem celowanym, same pesteczki.
      Nie sądzę aby taki drobiażdżek był problemem, przecież tych wyleczonych jest całą masa. Całuski.

      Usuń
    5. Niestety są przypadki nie tylko zatrucia, ale i zgonów po przedawkowaniu amigdaliny. Także dzieci.

      Usuń
  21. Nie chodziło o branie artykułu na wiarę i bronienie go (przecież jest Twój) ale o artykuły z badaniami, które bywają fałszowane na zlecenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to udowodnij, że te konkretne były fałszowane na zlecenie.

      Usuń
    2. Z całym szacunkiem Łukaszu, na te w tej chwili dowodów nie ma, ale wiemy że wiele różnych badań fałszowane było, więc nie ma sensu darzyć naukowców stu procentowym zaufaniem...

      Usuń
    3. Więc twierdzisz, że te dwa badania potwierdzające skuteczność B17 zostały kupione przez planatorów moreli?

      Inny Anonimowy

      Usuń
    4. Wcale tak nie twierdzę. Przeczytaj artykuł. Zwłaszcza akapit odnośnie tych dwóch badań. Jakie to są badania, ich rezultaty, jak się mają w zestawieniu z innymi badaniami i jak nieobiektywni są autorzy tych badań.

      Usuń
  22. ale burza się rozpałętała w komentarzach :D No to ja zamilknę, nic mi nie wiadomo na ten temat i jestem zielona xDD

    OdpowiedzUsuń
  23. wszyscy żyjemy w wielkim matriksie cała nauka to szarlatanski biznes w szystkie odkrycia i badania to sciema słóząca dojeniu nas z kasy i depopulacji a to wszystko za sprawa szatana który pragnie końca swiata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest! :D

      Athoualia (p.s. nie chce mi się logować, więc piszę z anonima)

      Usuń
  24. Prac potwierdzających skuteczność Amigdaliny jest kilkadziesiąt, ale nie uraczycie ich w bazach danych typu PUBmed. Prac tych też nie chciano publikować w najbardziej poczytnych czasopismach. Prace zaś wykazujące rzekomy brak skuteczności to fałszerstwa zawierające celowe błędy metodologiczne lub np. stosowanie z premedytacją izoamigdaliny, aby następnie rzeczywicie wykazać niby brak skuteczności. Dlaczego tak można stwierdzić? Bo o ile jest możliwe fałszywe wykazywanie nieskuteczności, to nie jest możliwe fałszywe wykazanie skuteczności (w końcu pacjent wyzdrowiał). Jedna już zaledwie praca oparta na dużej próbie chorych i potwierdzająca skuteczność jest już dowodem licznych fałszerstw w wielu pseudopracach sponsorowanych przez farmację. Np. książka Bindela z Austrii napisana na podstawie ponad 200 udokumentowanych szpitalnie przypadków, z których lekarz wyleczył 70% Letrilem. Prace przeczące skuteczności Amigdaliny mogą nie być fałszerstwem tylko jeśli wyniki Bindela były zbiegiem okoliczności. Jednak szanse na to są iluzoryczne. Liczymy je znając współczynnik wyleczeń u Bindela -stawiajac go w mianowniku, gdy w liczniku skuteczność klasycznej onkologii (2% = 1/50); następnie ten ułamek podnosimy do potęgi równej ilości przypadków Bindela, czyli ponad 200 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prac potwierdzających skuteczność amigdaliny nie publikowano* bo najwyraźniej nie było takich, które były by poprawne metodologicznie.

      *przecież opublikowano pojedyncze takie prace, tyle że jedynie w pojedynczych badaniach in vitro

      Usuń
    2. A dlaczego nie było publikowanych prac poprawnie metodologicznie. Pewnie się nad tym nie zastanawiałeś, a szkoda. Podpowiem, dlatego ze jest to środek naturalny i nie da się go opatentować, więc nie będzie zysków tak jak w przypadku statyn. Nie twierdze, że leczy on raka, ale jeśli miałby działać nawet jak placebo to warto go stosować. Z jego właściwościami trującymi jest podobnie jak z cholesterolem powodującym choroby wieńcowe. Dla przykładu ta sama amigdalina jest w pestkach np jabłek a nikt tych pestek nie drąży przed wytłaczaniem soku.
      Masz prawo do swoich takich, a nie innych osadów( tez taki byłem) ,ale gorąco namawiam do spojrzenia szerzej i zapoznania się choćby z historia dr Burzyńskiego i jak badano jego preparaty na raka. Wtedy może się okazać ze ten trujący cyjanek z amigdaliny uwalnia się tylko w komórkach rakowych z racji na ich specyfikę ;) Polecam drążyć temat dogłębnie, a nie po łepkach

      NA koniec bardzo proszę nie nazywać Jurka Zięby szarlatanem bo na to w żaden sposób nie zasługuje. Choćby tylko za to co udało mu się już zrobić z oszustwem cholesterolowym. Na marginesie cholesterol okrzyknięto złem za sprawą pseudonaukowców pazernych na kasę co zostało udowodnione poza wszelka wątpliwość.

      Usuń
    3. Nie było prac potwierdzających skuteczność amigdaliny, same prace na jej temat były. Ale mimo błędnego argumentu odniosę się do tego, co dalej. To nie tak, że ''środków naturalnych'' się nie opłaca, przeciwnie, jest masa leków i suplementów na bazie roślin. Kolejna niepotwierdzona niczym teoria spiskowa.

      Dla Pana Zięby prawdopodobnie przeznaczę osobny, specjalny wpis. Jeśli ''spojrzenie szerzej'' ma oznaczać dawanie wiary nieprawdziwym informacjom i podważanie dowodów, to ja tak szerzej patrzeć nie chcę.

      Usuń
    4. Podobnie jak były prace naukowe o skuteczności statyn w chorobie wieńcowej

      Usuń
    5. "Prac potwierdzających skuteczność Amigdaliny jest kilkadziesiąt, ale nie uraczycie ich w bazach danych typu PUBmed."
      Są i te potwierdzające, i przeczące. Niestety rzetelne badania potwierdzające jej działanie antynowotworowe są na etapie badań in vitro. Sama takie przeprowadziłam i wbrew pozorom nie dostałam grantu od Wielkiej Farmy. Wyniki były niejednoznaczne i w żadnym razie NIE WOLNO ich przenosić wprost na miarę organizmu ludzkiego.

      Usuń
  25. Wit C dożylna, liposomalna tez leczy raka. Niestety. No cóż jakoś trzeba z tym żyć

    OdpowiedzUsuń
  26. Odniosę się do artykułu - Ten Pan stanowczo zaprzecza leczniczym właściwością amigdaliny - ja natomiast mówię nie zaszkodzi oraz znam przypadki , kto spożywał lub dostał zastrzyku i został uleczony- mała uwaga - preparat działa w odpowiednim stadium rozwoju raka , przy ograniczonej inwazji na inne narządy .W krajach trzeciego świata amigdalina używana jest jako lek w zapobieganiu powstawania komórek rakowych w postaci pestek roślin i rozgryzaniu ich. Działanie amigdaliny polega na wnikaniu do wnętrza komórki rakowej i rozkładaniu jej i tu pojawia się mechanizm uwalniania cjanowodoru w innych przypadkach nie dochodzi do reakcji . Natomiast toksyczność może wystąpić jeżeli nie przestrzegamy dawkowania w procesie leczenia raka.
    Pozdrawiam i zalecam ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sam mechanizm działa w jelicie grubym bo rak i jelito wydzielają ten sam enzym. Polecam wrocić do szkoły średniej a nie powtarzać bzdury. Poza tym cyjanowodór zabija komórki odżywiające się tlenowo .A komórki rakowe wykazują również metabolizm beztlenowy i co wtedy panie mądry?

      Usuń
    2. Komórki nowotworowe nie zawierają beta-glukozydazy ani beta-glukozydazy amigdaliny. Nie zachodzi tam "mechanizm uwalniania cyjanowodoru". Mechanizm ten jest ograniczony do jelit. Ściślej - do flory bakteryjnej, która jest zdolna do uwolnienia tego cyjanowodoru.

      Usuń
  27. W naszym codziennym pożywieniu znajdują się związki zawierające grupy cyjanogenne, np. siemię lniane. Nie jest ono trujące, a wręcz przeciwnie - ma działanie lecznicze. Nie wypisuj bzdur. Skoro nie masz wiedzy, doczytaj lu pochylenie się nad opiniami, które były tutaj przytoczone. To, że napisałeś jakiś artykuł, nie oznacza, że jest on bezbłędny. Nawet naukowcy się mylą, a szanowani są tylko wtedy, gdy potrafią przyznać że nie są nieomylni. Amigdalina nie jest szkodliwa i nie powoduje zatruć. Cyjanowodór może tylko się z niej wydobyć gdy podziałamy na amigdalinę beta- glukozydazą, a ta wytwarzana jest tylko przez komórki rakowe i tylko je HCN zabija. Wiem co piszę, bo jestem chemikiem. Uzupełnij swoją wiedzę i taką rada: warto czasem posłuchać innych i nie zamykać się na wiedzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemię lniane ma działanie lecznicze nie ze względu na zawartość cyjanowodoru, zresztą w przypadku siemienia lnianego jego aktywność po uprzedniej obróbce termicznej jest właściwie zerowa.

      Nigdzie też nie napisałem, że jestem nieomylny. Przedstawiłem konkretne, merytoryczne argumenty, nie powołując się na jakiekolwiek autorytety (w przeciwieństwie do Ciebie CHEMIKU :-)).

      Usuń
    2. Nie wiem czy wiesz, ale siemię lniane spożywa się w celach leczniczych nie tylko po poddaniu obróbce termicznej. Właściwości lecznicze mają także zmielone ziarna spożywane na surowo. Sama codziennie spożywam 2 duże łyżki w tej postaci jako dodatek do płatków i jakoś żyję, a nawet świetnie się czuję. Pozdrawiam

      Usuń
    3. "Spożywam i jakoś żyję" średnio brzmi jak właściwości lecznicze. Ale cieszy mnie taka metoda wnioskowania, bo ja spożywam codziennie czekoladę i jakoś żyję, więc widać też działa leczniczo :-D

      Usuń
    4. Beta-glukozydazę posiadają bakterie żyjące w jelitach, natomiast nie posiadają jej komórki nowotworowe. Określono to za pomocą nie tylko badań samych komórek nowotworowych, ale i obserwacji zatruć pokarmowych u myszy wolnych od flory bakteryjnej i normalnych.
      Aby doprowadzić u ludzi do zatrucia, należy spożyć dawkę około 1 pestki/ kg masy ciała. Stąd bierze się "jem, a żyję".

      Usuń
  28. Czyli nie powinno spożywać się migdałów i innych pokarmów zawierających amigdalinę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zwykłej ilości? Tutaj mowa o specjalnym jej spożywaniu w większych dawkach.

      Usuń
    2. Można spożywać te pokarmy. Amigdalina skupia się w pestkach - raczej nie zjadamy pestek wiśni/ moreli. W przypadku migdałów niebezpieczna jest odmiana nazywana gorzkimi migdałami (to coś innego, niż te spożywcze). Aby się zatruć, należy szacunkowo przyjąć 1 pestkę moreli na kilogram masy ciała.

      Usuń
  29. No i bądź tu mądry ...i pisz wiersze...

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam wszystkich. Nigdy nie wierzyłem w takie wynalazki jak preparat Tolpy itp. Teraz zdiagnozowano u mnie raka nerki i zaczynam rozumieć ludzi, którzy szukają ratunku w różnych dziwnych metodach. Niestety podejrzewam że wyleczenia tymi metodami działają na zasadzie placebo. Wiara w skuteczność danej metody lub modlitwy pomagaja wyzdrowiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt placebo to około 10% skuteczność (jeżeli dobrze pamiętam dane), więc go nie lekceważę.

      Usuń
    2. Źle pamiętasz... W dobie internetu gdzie dostęp do wiedzy jest tak ułatwiony, nie powinno się tak w ogóle pisać, tylko to zweryfikować dane... Oczywiście warto posłużyć się jakimiś rzetelnymi źródłami, a nie przepisywać wikipedie bądź inne gorsze źródła pełne bzdur...

      Usuń
  31. Łukasz: "No to udowodnij, że te konkretne były fałszowane na zlecenie".

    Altmedowy komcionauta: "Z całym szacunkiem Łukaszu, na te w tej chwili dowodów nie ma, ale wiemy że wiele różnych badań fałszowane było, więc nie ma sensu darzyć naukowców stu procentowym zaufaniem...".

    Za to szarlatanów owszem.

    "Prac potwierdzających skuteczność Amigdaliny jest kilkadziesiąt, ale nie uraczycie ich w bazach danych typu PUBmed.".

    Mhm, a ja jestem genialnym pisarzem i powinienem dostać literackiego Nobla, ale zabronili drukować moich książek. Niemniej wydrukowałem jeden wiersz w tygodniku "Działkowiec Podlaski".

    "Podpowiem, dlatego ze jest to środek naturalny i nie da się go opatentować, więc nie będzie zysków tak jak w przypadku statyn".

    Ano. Witamina C od szarlatana Zięby - jedne 140 pln. Nie będzie zysków.

    "Wit C dożylna, liposomalna tez leczy raka. Niestety. No cóż jakoś trzeba z tym żyć".

    Jaka szkoda że Jobsowi internety wyłączyli, tak to żyłby do dzisiaj, biedaczek.

    "Amigdalina nie jest szkodliwa i nie powoduje zatruć.".

    Podobnie jak Cyklon B.

    "Teraz zdiagnozowano u mnie raka nerki i zaczynam rozumieć ludzi, którzy szukają ratunku w różnych dziwnych metodach. Niestety podejrzewam że wyleczenia tymi metodami działają na zasadzie placebo. Wiara w skuteczność danej metody lub modlitwy pomagaja wyzdrowiec.".

    Gorzej: niektóre z nich są po prostu szkodliwe i tyle. Ich jedyne dobrze udokumentowane działanie to nabijanie kabzy szarlatanom. Zauważ, że prawie każda pseudomedyczna teoria ma swojego frontmana / guru, który zarabia na książkach, sprzedaży suplementów czy spotkaniach. Co obrotniejsi stawiają klinikę gdzieś, gdzie prawo zezwala na takie myki (Gersonowie w Meksyku, Burzyński "Burzyński to poważny biznes" w Teksasie).





    OdpowiedzUsuń
  32. Hmmm to czemu Wit. B17 pochodząca z pestek moreli gorzkiej zabroniona jest w USA. Ze względu na śmiertelność spożywania czy śmiertelność i przypadki raka tam. ..... do przemyslenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zabroniona. Nie wolno tylko jej reklamować jako środek na taka czy inne choroby. I biznes stacjonarny upadł.
      Wyjaśniają to nawet jej miłośnicy
      http://www.myapricotseeds.com/faq.html#a39

      Usuń
  33. ej, ale skoro odpowiednia ilość cyjanowodoru może cię zabić, to razem z tobą umrze też rak. Dobrze kminię? :P

    OdpowiedzUsuń
  34. " Istnieje sporo badań i niemal tylko takie, dowodzące braku skuteczności amigdaliny w testach in vitro na różnych rodzajach komórek nowotworowych."

    Tu niestety pomyłka, bo w badaniach in vitro amigdalina zwykle wykazuje pożądane właściwości. Właśnie o tym związku pisałam pracę magisterską, więc mam za sobą spory przegląd literatury (do początków 2016 roku).
    Natomiast cała reszta to prawda. Warto zaznaczyć, że w komercyjnych preparatach do iniekcji właściwie połowa amigdaliny izomeryzuje w (jak się wierzy) całkowicie nieaktywny biologicznie związek - czyli zakup nie ma sensu. Niestety brakuje rzetelnych badań klinicznych, te na zwierzętach są nieliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz podrzucić jakąś świeżą, podstawową literaturę? ;-)

      Usuń
    2. Pierwszy wynik na pubmedzie:
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28146364

      w skrócie: być może amigdalina ma działanie przeciwrakowe w sensie zapobiegania nowotworzeniu ale nie ma działania jako samodzielna substancja, jest nieco bardziej cytotoksyczna dla komórek o wyższym tempie metabolizmu, na przykład nowotworowych, choć wiemy że taki metabolizm mają też zdrowe linie komórkowe. Dla bardzo chcącego będzie to potwierdzenie, że może działać.

      Usuń
    3. To była praca oparta na przeglądzie literatury?

      Usuń
    4. Sporo prac o amigdalinie powstało po 2000 roku, więc uważaj korzystając ze źródeł oscylujących wokół 1980 : p

      16. Makarević J, Rutz J, Juengel E, Kaulfuss S, Reiter M, Tsaur I, Bartsch G, Haferkamp A, Roman A. Blaheta. Amygdalin blocks bladder cancer cell growth in vitro by diminishing cyclin A and cdk2. PLoS One. 2014; 9(8): e105590.
      17. Makarević J, Rutz J, Juengel E, Kaulfuss S, Tsaur I, Nelson K, Pfitzenmaier J, Haferkamp A, Roman A. Blaheta. Amygdalin influences bladder cancer cell adhesion and invasion in vitro. PLoS One. 2014; 9(10): e110244.
      18. Liyu Qian, Bo Xie, Yaguo Wang, Jun Qian. Amygdalin-mediated inhibition of non-small cell lung cancer cell invasion in vitro. Int J ClinExpPathol. 2015; 8(5): 5363–5370.
      19. Chen Y, Ma J, Wang F, Hu J, Cui A, Wei C, Yang Q, Li F. Amygdalin induces apoptosis in human cervical cancer cell line HeLa cells. Immunopharmacol Immunotoxicol. 2013 Feb;35(1):43-51.
      13. Hae-Jeong Park, Seo-Hyun Yoon, Long-Shan Han, Long-Tai Zheng, Kyung-Hee Jung, Yoon-Kyung Uhm, Je-Hyun Lee, Ji-SeonJeong, Woo-Sang Joo, Sung-Vin Yim, Joo-Ho Chung, and Seon-Pyo Hong. Amygdalin inhibits genes related to cell cycle in SNU-C4 human colon cancer cells. World J Gastroenterol. 2005; 11(33): 5156–5161.
      8. Kwon HY, Hong SP, Hahn DH, Kim JH. Apoptosis induction of Persicae Semen extract in human promyelocytic leukemia (HL-60) cells. Arch Pharm Res. 2003 Feb; 26(2): 157-61.
      9. Chang HK, Shin MS, Yang HY, Lee JW, Kim YS, Lee MH, Kim J, Kim KH, Kim CJ. Amygdalin induces apoptosis through regulation of Bax and Bcl-2 expressions in human DU145 and LNCaP prostate cancer cells. Biol Pharm Bull. 2006; 29(8):1597-602.
      20. Hye Min Lee, Aree Moon. Amygdalin regulates apoptosis and adhesion in Hs578T triple-negative breast cancer cells. Biomol Ther (Seoul). 2016; 24(1): 62–66.
      21. Juengel E, Afschar M, Makarević J, Rutz J, Tsaur I, Mani J, Nelson K, Haferkamp A, Blaheta RA. Amygdalin blocks the in vitro adhesion and invasion of renal cell carcinoma cells by an integrin-dependent mechanism. Int J Mol Med. 2016 Jan 8.

      Usuń
  35. wygooglałam tą pseudowitaminę i jestem zdruzgotana tym, jak łatwo kupić trutkę w internecie... już o opisach w sklepach internetowych nie wspomnę... ale z drugiej strony - na głupotę i wiarę w znachorstwo nic nie poradzimy...

    OdpowiedzUsuń