sobota, 18 lipca 2015

Jurassic World czyli masa kiczu i absurdów

Chciałbym dzisiejszy wpis poświęcić nowej części filmowej Parku Jurajskiego – Jurassic World. Będzie to pierwsza recenzja na blogu, ale nie ostatnia. Nie martwcie się jednak, wszystko pozostanie we właściwej tematyce bloga. Dodam, że we wpisie znajdą się spoilery. 

Jurassic world
(źródło: Youtube)


Pierwsze części Parku Jurajskiego, kiedy oglądałem je jako dziecko, podobały mi się. Gorzej było potem, przy odświeżaniu sobie tych filmów i tym bardziej po zapoznaniu się z książką, na podstawie której powstały, ale nadal film potrafił wciągnąć. Co mamy tutaj? Osobiście momentami czułem się zażenowany bądź rozbawiony absurdami w filmie, których było zdecydowanie więcej, niż w poprzednich częściach i były zdecydowanie poważniejsze. Masa głupkowatych, bezsensownych, nielogicznych scen. Nie mógłbym dać temu filmowi więcej, jak 4/10. Przejdę jednak do rzeczy. Chciałem wymienić i omówić największe absurdy tej części serii. Nie będę skupiał się na metodzie tworzenia dinozaurów, bo przyjmuję to za element fantastyczny filmu. Chodzi wyłącznie o błędy i absurdy.

To co niemal cały czas rzuca się w oczy, to główna bohaterka, która po skałach, błocie, dżungli biega i skacze w szpilkach. Przed tyranozaurem biegnącym tuż za nią, ucieka w szpilkach. Różne uniki także robi w szpilkach. Wszystko robi w szpilkach. Wyglądało to groteskowo. Sami zobaczcie, przypomnijcie sobie. A przed T. rexem udało się jej uciec.

(źródło: bustle.com)

Tworzenie nowego dinozaura, I. rexa jest w tajemnicy. Nie ma żadnego nadzoru, niczego. Chyba tylko najbardziej naiwni fani teorii spiskowych uwierzyliby w taką wersję? A dalej? Ekipa nie może namierzyć wspomnianego dinozaura na jego wybiegu. Zamiast zorientować się gdzie jest, otyły strażnik wraz z ,,zaklinaczem’’ dinozaurów i jeszcze jedną osobą, wchodzą sobie na wybieg. Oczywiście okazuje się, że I. rex jest wciąż na wybiegu, tylko zakamuflowana (to była samica) i atakuje bohaterów. Kolejny absurd jeśli chodzi o kwestie pilnowania bezpieczeństwa.

Kolejną głupotą była cała akcja z pterozaurami i ich atak na ludzi w miasteczku. Zostały uwolnione i zamiast uciec w różne strony, pędzą razem (gdzie swoją drogą można było zobaczyć, że były tam zupełnie różne gatunki) zaatakować ludzi, podrzucać ich i zrzucać, tak samo jak młode dinozaury. Kilka minut później afera znika, problem z setkami pterozaurów zostaje rozwiązany, nie wiadomo jak.

(źródło: http://rickysfilmreviews.com/)

A odnosząc się do młodych dinozaurów podrzucanych przez pterozaury. Były to m.in. triceratopsy w małym zoo dla dzieci. Coś jak we współczesnych ogrodach zoologicznych, gdzie mamy wybiegi z kozami, do których wpuszcza się dzieci by mogły je pogłaskać. W filmie mamy analogicznie ujeżdżanie młodych triceratopsów przez najmłodszych. Nie wiem kto by na takie coś pozwolił?

(źródło: http://spinoff.comicbookresources.com/)

I absurdów dotyczących kontaktów z dinozaurami część dalsza… Na jednym z ujęć widzimy rzeczkę, po której ludzie spływają sobie kajakami. A metr czy dwa dalej stoją sobie jakieś zauropody (te ogromne z długimi szyjami). Mogłyby bez problemu pozabijać tych turystów. Tak samo głupie i niedorzeczne jak wypuszczanie ludzi w kulki – pojazdy (takie jak dla chomików, hamsterball) by mogli sobie jeździć w nich wśród stada ogromnych zwierząt i je drażnić.

(źródło: http://www.popsugar.com.au/)

Mówiąc o ogromnych zwierzętach… W jednej scenie po uwolnieniu się I.rexa (który bez problemu rozwalił mur swojego ogrodzenia, uprzednio częściowo otwartego, takie to solidne), gdy główny bohater i bohaterka poszukują dwójki dzieci, widzimy padnięte, zabite przez naszego krwiożerczego gada zauropody. Leżą tak, jakby ani nie próbowały się bronić, ani uciekać, tylko stały sobie tak jak zastały I. rexa i czekały aż ten je pozabija.

(źródło: http://pinsta.me/)

Najbardziej jednak zawiodłem się pod koniec. Przy scenie walki między welociraptorami, a I. rexem, do której dołączył się też T. rex, a na koniec mozazaur (który warto dodać, że w filmie jest dużo większy, niż był w rzeczywistości)! Niesamowicie naciągane i kiczowate do bólu. 100% tandety. Główna bohaterka wywabia T. rexa (na szpilkach), ten zaczyna walczyć z I. rexem. Główni bohaterowie zamiast uciec albo oddalić się na bezpieczną odległość, oglądają widowisko z bliska, co jakiś czas robiąc uniki by nie oberwać. Do walki włącza się też welociraptor, pomagając tyranozaurowi, a na sam koniec do ich układu dołączył mozazaur, który nagle wyskoczył sobie na ląd i chwycił w paszczę I. rexa.

(źródło: Youtube)

Film, jeśli ktoś nie chce obejrzeć z ciekawości tylko, zdecydowanie odradzam, jest jeszcze gorszy (i dużo gorszy) od poprzednich części. Błędów, absurdów, niedorzeczności itp. było znacznie więcej. To są te, moim zdaniem, największe, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. 

15 komentarzy:

  1. No w końcu jest to film sci-fi. :D Nie przepadam za taką tematyką, teraz po przeczytaniu recenzji zniechęciłam się do końca. A kobiety potrafią sobie serio radzić w szpilkach. :D Może nie każda miała okazję uciekać w takich butach przed dinozaurem, no ale cóż. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego, że sci-fi nie czepiam się np. metody stworzenia dinozaurów. Ale rodzaj filmu nie zwalnia całkowicie z logicznych zasad itd.

      Usuń
  2. na pierwsze j czesci byłam w kinie jako dziecko:) a moja corka (3lata) oglada ją jako bajkę na dobranoc chiciałam w sumie z ciekawosci obejrzec i tą . Facet nie wie ża na szpilkach można wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety skusiłam się i obejrzałam ten film :(

    OdpowiedzUsuń
  4. już sama nazwa filmu, gatunek już raczej nie zachęca mnie do obejrzenia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie oglądałam żadnej części z serii tych filmów ale może się skuszę z ciekawości o co tyle szumu :)
    Są fani i anty fani tej serii więc w wolnym czasie przyswoję sobie tą serię no narazie nie umiem się wypowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam ten film - totalna klapa ;/
    Strasznie się zawiodłam, naprawdę myślałam, że ten film wywoła u mnie reakcje "Wow to jest naprawdę super!", a tu nic takiego nie było. Zasypiałam w trakcie oglądania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja oglądałam poprzednie części, to pewnie tą z ciekawości też obejrzę. Na filmach tego typu lepiej wyłączyć myślenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. Dobry film sci-fi, przeciwnie, powinien stymulować, a nie odmóżdżać.

      Usuń
  8. Totalnie nie nasze klimaty :P
    Co do szpilek to podobno są kobiety, które nie noszą żadnych innych butów, nawet klapki domowe mają na obcasie. W takim przypadku możemy uwierzyć, że kamienie i błoto mogą nie być tak straszne ale ucieczka przed dinozaurem? przeginka :P

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaha, no nie powiem skutecznie mnie zniechęciłeś xDD

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam :) Taki sobie film, do jednorazowego obejrzenia. Natomiast te szpilki mi również rzuciły się w oczy :D Nie wyobrażam sobie biec w szpilkach na autobus, a co dopiero uciekać przed dinozaurem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ogólnie "Parku" nie lubię, wiec za to nawet nie będę się brać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze się denerwuję, kiedy widzę takie absurdy na filmach, strasznie mi się one rzucają w oczy i nie potrafię się skupić na niczym innym. Filmu i tak nie zamierzałem oglądać oraz nie jestem fanem tej serii, ale teraz to już na pewno nim nie zostanę :D Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałem że skoncentrujesz się na meandrach niemożliwości powołania do życia organizmu takiego jak dinozaur (bez patrzenia na gatunek) metodami takimi jak pokazane w filmach..., a tu tymczasem zwykłe kręcenie nosem.

    Triceratopsy to podobno faktycznie łagodne jak baranki były a zauropody miały tak małe mózgi że nawet by sobie nie zdawały sprawy że koło nich coś przepływa.
    Pojazdy kuliste, to chwyt promocyjny, bo pewnie ktoś coś podobnego będzie chciał na rynek wypuścić.

    OdpowiedzUsuń