czwartek, 23 lipca 2015

Zwiększenie podatków skuteczne w zapobieganiu otyłości?

Leczenie i zapobieganie otyłości podatkami? To jest możliwe!

słodzone napoje otyłość
(źródło: http://wonderwoman.intoday.in/)

Badacze spośród kilkudziesięciu publikacji wybrali kilkanaście, które nadawały się do uwzględnienia w metaanalizie. Sprawdzali oni wpływ opodatkowania słodzonych napojów na masę ciała osób podlegających tymże podatkom. Do uwzględnionych krajów należały Stany Zjednoczone, Meksyk, Brazylia, Francja.

Okazuje się, że akcyza na napoje słodzone koreluje dodatnio z utratą masy ciała przez osoby, które zostały dotknięte wzrostem cen. Koreluje też dodatnio ze wzrostem spożycia soków i mleka. Efekty są więc korzystne. Co Wy na to by i w Polsce nałożyć akcyzę na Mirandy, 7 upy, Coca-cole, Pepsi, Zbyszka i inne tego rodzaju? 

Źródło:
Escobar, Maria A. Cabrera, et al. "Evidence that a tax on sugar sweetened beverages reduces the obesity rate: a meta-analysis." BMC Public Health (2013): 1072.

19 komentarzy:

  1. Jestem jak najbardziej za, ponieważ uwielbiam zdrowy styl życia! :) Woda jest świetnym napojem, a jest prawie za darmo. Czas dla niektórych przerzucić się właśnie na nią. Najważniejsze, żeby osób otyłych było jak najmniej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie w Polsce nie ma takiego problemu otyłości jak w Ameryce. Czemu więc zabraniać sięgać po słodkie napoje? Sięgają po nie ludzie świadomi. Żyjesz wg zasad "be fit"? Ok, Twoja sprawa. Nie każdy chce tak żyć.

      W Polsce już jest wystarczająco drogo. Niedługo będziemy żyć na samym chlebie i wodzie (i farmaceutykach!).

      I żeby nie było- nie jestem fanką kolorowych napojów. Również wolę wodę. Ale krew się we mnie gotuje, gdy słyszę o podnoszeniu cen czy podatków. Może lepiej byłoby obniżyć znacznie cenę wody? Bo 1 zł na pół litra to jakiś koszmar! To wcale nie jest "prawie za darmo".

      W Grecji w każdej restauracji, cokolwiek się nie zamówi, woda jest podawana za darmo w ilości nieograniczonej. Woda wodociągowa (w kranie, ba, w klozecie!!!) jest zdatna do picia! Kto w Polsce odważyłby się napić wody bezpośrednio z kranu? Nie, u nas woda nie jest "prawie za darmo".

      Usuń
    2. Woda wodociągowa (przynajmniej w dużych miastach, bo takie badanie widziałem, niestety nie mam czasu go teraz szukać) jest bardzo wysokiej jakości i jak najbardziej nadaje się do picia prosto z kranu.

      Usuń
    3. Woda wodociągowa (przynajmniej w dużych miastach, bo takie badanie widziałem, niestety nie mam czasu go teraz szukać) jest bardzo wysokiej jakości i jak najbardziej nadaje się do picia prosto z kranu.

      Usuń
    4. Unia Europejska narzuca bardzo wysokie standardy dotyczące wody z kranu, także jeżeli nie masz w domu starych rur, to spokojnie można taką wodę pić. Nie wyobrażam sobie tachać wody w butelkach do akademika!
      Azime - serio myślisz, że po słodkie napoje "sięgają ludzie świadomi"? Sięgają po nie ludzie karmieni reklamami, którzy nie mają pojęcia o tym, co się w nich znajduje, bo nikt ich nigdy nie nauczył czytać ulotek ;/ Twierdzenie, że jest inaczej, jest zwyczajną głupotą zalatującą mocno poglądami JKM.

      Usuń
  2. Ciekawe jak ludzie wpadają na pomysły przeprowadzania takich badań - tego nigdy nie pojmę ;-) Ludzka kreatywność nie zna granic...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja myślę że zrobiliby to mega chętnie... myślę źe to prawdopodobne jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko nie podsuwaj pomysłu posłom, bo skutecznie to wykorzystają... a Ty będziesz miał przed domem chmarę ludzi. ;PP

    A tak serio - czy podniosą czy nie, jest mi to obojętne. Nie kupuję takich napojów i nie będę czy cenę zwiększą czy też zmniejszą. Byłabym jedynie za tym, żeby zabrali np. ze szkół/dworców etc. automaty ze słodkimi napojami... Znaczy mogą być, bo co mi tam, jak ktoś chcę niech kupuję. ale obok mogliby postawić z mineralną wodą! Jakże mi jej często brakuję, jak idę gdzieś i np. zapomnę (dobra, ostatnio już weszło mi w nawyk i mam zawsze przy sobie <3) . A i w mojej szkole się poprawiło - stanął dozownik do wody z baniakiem wody, która jest zmieniana jak się skończy! Także mam nadzieję, że Polska idzie w dobrym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze staram się mieć ze sobą, w plecaku, własną wodę :-).

      Usuń
    2. Mnie w liceum zawsze rozwalało to, że na biologii mówiło się o zdrowym odżywianiu się i prowadzeniu aktywnego trybu życia, podczas gdy w automatach można było kupić tylko gazowane napoje i batony :D

      Usuń
  5. Moim zdaniem cena i jej składowe czyli owo opodatkowanie wpływają tylko na jakąś część konsumentów, jak wiadomo nie jesteśmy wstanie ingerować w gustach całej populacji i moim zdaniem lepiej sprawdzają się tutaj pojawiające się trendy i promowane style żywienia/życia przez mas media, i to nastawienie konsumentów może nakłonić producentów do opracowania nowej wersji takich napojów, bardziej zdrowej :) Przykładem może być choćby fakt jak bardzo poszerzyła się oferta super/hipermarketów i dyskontów w zakresie zdrowej żywności, a wymusiły to zmiany upodobań konsumentów i trend zdrowa/eko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma swój rozum i chyba wie co robi....jak chce być gruby i pić przesłodzone napoje, jego sprawa. Dla tych zaś którym w tych kwestiach brakuje rozeznania i zdrowego rozsądku powinny być akcje informacyjne, uświadamiające, promujące inny, zdrowszy sposób życia itp. Tyczy się to np. podawania tego typu napojów dzieciakom od najmłodszych lat, czy to w domach, czy jeśli chodzi o ich dostępność w szkole.... Idąc tropem tego wpisu i przytoczonych badań powinno się też obłożyć większymi podatkami słodycze...celem j.w oraz zapobieganiu cukrzycy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem za przynajmniej mniej kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też jestem jak najbardziej za - niechaj niebotycznie wzrosną ceny niezdrowej żywności :) Amen :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem na tak, chociaż nie jestem do końca przekonany. Wydaje mi się, że te napoje i tak kosztują więcej niż są warte, a poza tym, każdy człowiek swój rozum ma i nie od dziś wiadomo, że od tego się tyje, no ale w sumie nie każdy z tego rozumu korzysta i w takich przypadkach człowiek coli sobie nie kupi, bo go nie będzie stać. No ale Polska nie ma też takiego problemu z otyłością jak USA! Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. I bardzo dobrze... Chociaż myślę, że przydałaby się też edukacja ludzi dorosłych i dzieci odnośnie domowego i zdrowego jedzenia. Jeśli od najmłodszych lat pokaże się dzieciom, że soki, warzywa, owoce są smaczne to później nie będą sięgać po colę czy inne napoje kolorowe. U mnie w domu colę piło się raczej "od święta" i sama za nią nie przepadam, w życiu bym nie zamieniła kompotu z truskawek, soku jabłkowego czy owocowej herbaty na colę i jej podobne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha czego ludzie nie wymyślą, ale podzielam zdanie, gdyby tak faktycznie się stało to sama odstawiłabym połowę napoji xDD

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkam w miejscu, gdzie nałożono taki podatek. Ludzie jak kupowali, tak kupują. Zwłaszcza, że Cola, nawet z podatkiem, nadal kosztuje taniej od wody mineralnej i soków.

    OdpowiedzUsuń