niedziela, 23 sierpnia 2015

A ten rasizm to skąd Państwo przywlekli?

Przez wiele lat myślałem, że rasizm to kwestia marginesu społecznego, osiedlowych patologii, fanów teorii spiskowych czy osób wybiórczo interesujących się nauką. Niestety w ostatnich latach w Polsce wzrasta liczba zgłoszeń agresji i dyskryminacji na tle rasowym. Problemy z imigrantami z krajów objętych wojną domową dodatkowo nasilają nastroje rasistowskie.

rasizm
(Pixabay)

We wpisie tym nie przytoczę żadnych badań, chociaż będzie mowa o aspektach naukowych rasizmu i jego tłumaczenia, czego wyjaśnienie znajdziecie pod koniec artykułu. Zacznę jednak od kwestii bardziej płynnej. W polskim Internecie zauważyć można coraz bardziej radykalne postawy rasistowskie. Rasiści usprawiedliwiają się agresją ze strony fundamentalistów islamskich, w tym imigrantów oraz coraz częstszymi, głośniejszymi atakami terrorystycznymi w krajach, gdzie społeczności muzułmańskie znaczą więcej, niż 1% ludności. Takie absurdalne tłumaczenie jest bardzo proste do zanegowania. Rasa (której istnienie w rozumieniu biologicznym jest dyskutowane i we wpisie tym używam go raczej w znaczeniu potocznym) nie wynika z wyznania religijnego. I to wszystko. To, że wśród imigrantów z krajów afrykańskich (w tym czarnoskórych) więcej jest fanatyków islamskich to nie skutek tego, że Afrykańczycy są innej rasy. Wyznanie wynika przede wszystkim z dwóch rzeczy: miejsca urodzenia i tego jaka religia w tym miejscu panuje oraz z wyboru. Religia to kwestia niezależna, a fanatyzm religijny to jeszcze inna bajka. Idąc w stronę konkretów. Argumenty, z jakimi się spotkałem, które miałyby świadczyć o nierówności ras i o racjonalności uspołeczniania i upolityczniania tego poglądu to głównie różnice w średnim ilorazie inteligencji między rasami. Faktycznie różnice takie istnieją. Tylko z czego one wynikają i czy czemukolwiek, w co wierzą rasiści, dowodzą?

iq rasa
(Wikimedia, Race Differences in Intelligence: An Evolutionary Analysis)

Inteligencja jest cechą, zdolnością plastyczną. Nie rodzimy się z danym jej ,,poziomem’’, który pozostaje niezmienny aż do śmierci czy też do wystąpienia zaburzeń demencyjnych. Może ulegać zmianie i choć istnieją powody by sądzić, że stopień inteligencji wynika także z czynników genetycznych to ważną rzeczą jest podkreślenie słowa także. A i przyczyny dziedziczne nie są tak jasne, jak by niektórzy tego chcieli. Pierwszą rzeczą, na jaką warto zwrócić uwagę i na którą zwraca się uwagę najczęściej w różnych dyskusjach na forach jest to, że testy określające iloraz inteligencji są dostosowane do poziomu edukacji powszechnego w naszej kulturze. Uczy się nas logicznego myślenia na przedmiotach takich jak matematyka, fizyka, biologia czy chemia. Czego oczekiwać po mieszkańcach krajów, gdzie jest duży problem z edukacją? To, po części, tutaj należy szukać przyczyny średniego niższego ilorazu inteligencji. I traktować to jako kolejny powód do angażowania się w różnego rodzaju akcje na rzecz praw człowieka – także w Afryce. Wiadomo, że uczenie się wzmaga neurogenezę postnatalną, czyli różnicowanie się nowych komórek nerwowych. Zwrócić uwagę należy na to także w kontekście wspomnianej już plastyczności inteligencji i dostępu do edukacji. Jeżeli od najmłodszych lat dana osoba uczy się, trenuje pamięć, wyobraźnię, myślenie logiczne, zdolność dedukcji itp., to iloraz inteligencji tej osoby będzie wyższy. Nawet jeżeli ,,stan wyjściowy’’ po rodzicach był taki sobie. Bo regularna nauka zwiększyła aktywność neurogenezy.

(neurogeneza prenatalna, http://www.acnr.co.uk/)

Z badań nad dziedziczeniem epigenetycznym wiemy, że cechy nabyte mogą być przekazane następnym pokoleniom (i to nie tylko rodzice-dzieci, ale także dziadkowie-wnukowie i być może nawet dalej). Nie wszystkie i nie w sposób, w jaki tego oczekiwano po eksperymencie z ucinaniem myszom ogona lecz poprzez dziedziczenie wzoru metylacji genów i modyfikacji histonów – białek, na które nawinięta jest nić DNA, a od których zmian zależy dostępność do DNA dla czynników transkrypcyjnych, regulujących ekspresję genów. Dedukując zatem (niekoniecznie, ale możliwe, że prawdziwie, z uwagi na to, iż wielopokoleniowe przekazywanie wzoru metylacji jest kwestią dyskusyjną i badaną), jeżeli mamy, powiedzmy, kilkanaście pokoleń (czy tym bardziej kilkadziesiąt), gdzie rodzice nie mieli dostępu do edukacji i ogólnie dobrych warunków, ekspresja genów wpływających na neurogenezę nie miała powodu by wzrastać, a obniżona ekspresja była dalej dziedziczona. W momencie gdy osobom o ograniczonej wcześniej dostępności edukacji itd. zapewni się odpowiednie warunki, już za życia tychże osób zmiany będą zauważalne z uwagi na wymienianą plastyczność, a ze względu na epigenetyczne dziedziczenie, z pokolenia na pokolenie różnice między, w naszym przykładzie, osobą czarnoskórą z Afryki, a białoskórą z Europy czy Ameryki Północnej, będą się zacierały.

[powyższy akapit ze względu na uwagi merytoryczne z bloga Nic Prostszego, został zedytowany]

Być może jest więcej wyjaśnień, dokładających cegiełkę do zanegowania sensu rasizmu, dla mnie powyższe z samej tylko naukowej perspektywy są wystarczające. A naukowej, bo w odniesieniu do polityki i społeczeństwa rasizm jest poglądem toksycznym, destrukcyjnym. Jeżeli więc ktoś powie Wam, że czarnoskórzy czy Afrykańczycy są głupsi, odpowiedzcie: wychowaj swoje dzieci z bardzo ograniczonym nauczaniem z różnych dziedzin i zadbaj o to by kontynuowały tę tradycję przez następne pokolenia. Wtedy porównamy IQ Twoich potomków z IQ osoby czarnoskórej z wielkiego miasta w USA i zobaczymy kto będzie głupszy. Pozostaje jeszcze kwestia badań. Nie przytoczyłem ich z prostego powodu. Stwarzałoby to iluzję, że jakiś spór o sens rasizmu istnieje, podczas gdy takowego wcale nie ma, jeżeli mamy być obiektywni i sprawiedliwi, a wpis skierowany jest głównie do osób radykalizujących się niesłusznie w stronę rasizmu, ze względu na z początku wymienione akty terroryzmu religijnego. Na koniec, pamiętajcie, że


to nie Tobie ptak się zwierza w księżycową noc lecz ludziom wszelkich ras i wszelkich wiar.

22 komentarze:

  1. Wspanialy wpis, masz całkowitą rację. Mówi się, że świat robi się coraz bardziej tolerancyjny, ale czy to samo tyczy się Polski? Oczywiście stara się wpajać młodszym pokoleniom, że każdy jest równy. Kiedyś uslyszalam slowa "nikt z nas nie rodzi się rasistą" i osobiście całkowicie się z nimi zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie, rasizm jest bezsensowną rzeczą. Tyle w świecie nienawiści, a ludzie jeszcze dodatkowo muszą nienawidzić z powodu koloru skóry, a to przecież nie ma żadnego znaczenia. Religia to już inna para kaloszy - chociaż jestem człowiekiem głęboko niewierzącym, ale mam mnóstwo przyjaciół i krewnych katolików (oni nawet nie widzą, że nie jestem jednym z nich), to na przykład takich Muzułmanów się boję. I nie mam z tego powodu jakiś wyrzutów sumienia, że jestem nietolerancyjny dla nich - nie lubię ich, boję się i koniec. A dlaczego tak jest, to już chyba każdy wie. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bać się można fanatyków i fundamentalistów muzułmańskich. Wszystkich muzułmanów - na jakiej podstawie?

      Usuń
    2. Zgadzam się, nie rozumiem nienawiści dla innego koloru skóry, nie widzę w tym sensu, natomiast często się można spotkać z niechęcią do muzułmanów, właśnie przez to co wyprawiają fanatycy islamscy. Wtedy słyszy się różne rasistowskie określenia, ale główną ich przyczyną jest radykalny Islam, a nie kolor skóry tych ludzi.

      Usuń
  3. rasistów wbrew pozorom nie ma zbyt wielu u nas, bo i nie ma zbyt wielu innych ras w naszym kraju, te napisy "white power" które mnie śmieszyły to raczej czerpanie kulturowe z innych krajów, podążaniem za jakąś chorą modą subkulturą a nie wynik jakichś przekonań, trzeba z tym walczyć bo to jest zagrożenie ale nie aż tak duże jak mogłoby wydawać się publikacji w mediach

    OdpowiedzUsuń
  4. Z rasizmem jak i z każdą inną nietolerancją się nie rodzimy. To nasze otoczenie ale także podatność, "preferencje" mają na to ogromny wpływ. Czasem ludzie wychowani w tym samym otoczeniu mają skrajnie różne poglądy, które często prowadzą do konfliktów. Jednak jeśli jestem pewna swoich racji i uważam, że każdy ma prawo żyć, nic nie jest mnie w stanie przekonać.
    Ostatnie zdarzenia....zabójstwo dziewczynki przez nijakiego Samuela. Chłopak podobno wychował się w rodzinie świadków Jehowy. Ludzie już wydają opinię, że to właśnie dyscyplina, twarda ręka rodziców i presja współwyznawców doprowadziła człowieka do takich zachowań.
    Może i miało jakiś wpływ, ale czy mamy gwarancję że gdyby się wychował w innej rodzinie, innym wyznaniu nie zrobiłby tego? Choroba nie wybiera. Przykre że teraz cierpi tylu ludzi, a młoda osoba musiała odejść z tego świata.

    PS Nie bronię świadków, nie mam powodu ich lubić , ale stać mnie na to aby ich tolerować mimo że moi bliscy którzy są świadkami wyrządzili mi wiele złego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważny temat poruszyłeś. Nigdy nie miałam z tym problemu ale często spotykam się z brakiem tolerancji, co ciekawe u ludzi wykształconych i mających się za światowych i obytych....

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś powiedziałam koledze, że jeżeli ktoś pochodzi z np. Bliskiego Wschodu, nie oznacza to, że jestem islamskim fanatykiem. Trochę zdębiał, a potem wrócił do obrażania ludzi... Ciekawe, skąd bierze się głupota :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Sorry, ale bzdury piszesz. Ja jako kobieta się ich po prostu boję. Boję się tych wysportowanych murzynów/muslimów biegających zawsze w grupach. Gdybym spacerowała samotnie w nocy, to nie miałabym praktycznie szans, a w ich kulturach istnieje przyzwolenie na gwałt. Popatrz sobie na statystyki z Afryki, a później pisz takie farmazony. Poza tym mam wielu znajomych murzynów, czy muzułmanów, ale z cywilizowanych krajów, gdzie respektuje się prawa innych i nietykalność osobistą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to o czym piszesz w żadnym stopniu nie wynika z rasy.

      Usuń
    2. A nie bałabyś się, spacerując w nocy samotnie po Pradze Północnej czy innym tego typu miejscu w Polsce?

      Usuń
  8. Tu nie chodzi o religię, czy kolor skóry - tu chodzi o wychowanie. Popatrz sobie na statystyki gwałtów i zabójstw w tych krajach, a później zastanawiaj się, czemu ludzie się boją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że takich osób jest coraz mniej. Uważam, że trzeba wpajać dzieciom, że takie osoby nie są wcale gorsze itp. Wyjaśniać też dlaczego mają np. inny kolor skóry. A dzieci chłoną wiedzę jak gąbka. ;) Także dobra edukacja i mam nadzieję rasizmu nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam artykuł, ale puenta z Pocahontas była rewelacyjnym "zwrotem akcji" jeżeli w ogóle o takim można mówić. Inspiracja istnieje wszędzie ;-)
    Co do tematu rasizmu, to mam przekonanie, że każdemu należy dać szansę zanim się go oceni i zaszufladkuje (nie oszukujmy się, to nieuniknione). Wydawało mi się, że moi znajomi myślą podobnie do momentu aż moja koleżanka poznała przez Internet pewnego Araba... Nie trudno się domyślić, że duża część dziewczyn zaczęła ją przestrzegać przed porwaniem i wywiezieniem do Afryki...
    Popatrz jaki paradoks - jako ludzie stajemy się coraz mądrzejsi, bo coraz więcej zjawisk zbadaliśmy i wyjaśniliśmy a jednocześnie wciąż jesteśmy niewolnikami wielu przekonań, które zakorzeniły się w nas setki lat temu i tak pozostały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chciałem tak emocjonalnie :-).

      Usuń
  11. ludzie boją się inności i tego, czego nie znają... ale głupotą jest dyskryminować w jakikolwiek sposób człowieka tylko dlatego, że czymś się od nas różni - np. kolorem skóry.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ukradłeś moje serce tym cytatem z Pohacontas <3 O filmiku już nie wspominając :D Artykuł miooodzio, trudno mnie czymś zainteresować ale Ci się to udało.... być może dlatego, że ten temat jest tak kontrowersyjny albo po prostu aktualny ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mądry artykuł, zaskoczyły mnie trochę te wnioski na temat ludzkiej inteligencji. Zawsze myślałam, że jest to "rzecz" w pełni dziedziczona, której wysokość nie jest od nas zależna. Bardzo zaskoczyło mnie zakończenie wpisu, z tą Pocahontas . uwielbiam baśnie Disneya.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rasism to dla mnie jedno z wielu ograniczeń wynikających ze strachu i niechęci poznawania czegoś nowego, innego. Lepiej zaatakować i potępić zamiast postarać sie zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy moja obawa przed naplywem imigrantow z Syrii, Libii to przejaw braku tolerancji czy nawet rasizmu? Prosze o odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czym ta obawa jest motywowana oraz jak się objawia. Ja też się mogę obawiać ale to nie znaczy, że będę odmawiał pomocy potrzebującym, którzy ryzykują życie, uciekając z krajów objętych wojną domową, czy, jak wielu Internautów, wręcz cieszył się z ich śmierci czy im jej życzył.

      Usuń