czwartek, 3 września 2015

Leczenie homoseksualizmu - nowe badania

Niestety jeden z najczęściej i najgoręcej komentowanych wpisów na blogu – ten o homoseksualizmie – stał się właśnie nieaktualny. Pisałem w nim o tym, że orientacja ta nie jest stanem patologicznym, jej przyczyny mają podłoże głównie biologiczne i nie można jej leczyć, bo nie ma czego. Okazuje się, że nowa praca zbiorowa, oparta na kilkuletnich badaniach nad zmodyfikowaną terapią konwersyjną, pokazuje co innego. Co ważne, jest recenzowana i poprawna metodologicznie. Być może zrewolucjonizuje psychiatrię, psychologię i seksuologię w temacie homoseksualizmu, a przynajmniej na to się właśnie zapowiada, gdyż publikacja ta dowiodła, że homoseksualizm to choroba, że homoseksualizm można leczyć. 

leczenie homoseksualizmu
(Pixabay)

Naukowcy z Teksasu w ciągu ostatnich paru lat, a dokładnie od roku 2009 do roku 2014 prowadzili badania nad ochotnikami, którzy deklarowali, że są homoseksualni i chcą się z tego wyleczyć. Eksperyment żył w cieniu, niemalże w naukowym podziemiu, gdyż leczenie homoseksualizmu było dotychczas uznawane za akt dyskryminacji, niezrozumienia, brak wiedzy oraz fanatyzm ideologiczny. Miały miejsce nienagłaśniane debaty nad etyką badań, ale ponieważ homoseksualiści będący ich obiektem wyrazili świadomie zgodę, nie można było nic zrobić, pomimo protestów lokalnych organizacji LGBT.

Zespół neurobiologów, genetyków, psychiatrów, psychologów oraz seksuologów nie poddał się. Odpierano wszelkie zarzuty dzięki ewidentnej zgodzie badanych, a ponadto wykazywano, że terapia ta, w przeciwieństwie do tradycyjnej terapii leczenia homoseksualizmu, była tak zmodyfikowana, że nie wymagała wywoływania lęku czy zmuszania do masturbacji. Nie można było więc wysuwać oskarżeń o złamanie zasad etycznych (chociaż próbowano za pomocą petycji składanych do lokalnych komisji etycznych, ale te zapoznając się z raportami, odrzucali je i mimo oskarżeń o nietolerancję – podtrzymywali).

homoseksualizm leczenie

Przejdźmy zatem do konkretów, czyli do badań, jakie przeprowadzono oraz tego jak i dlaczego terapia okazała się skuteczna. Właściwie, warto dodać, że skuteczna to mało powiedziane. Była ona bardzo skuteczna, ponieważ 87% badanych zostało wyleczonych z homoseksualizmu, pozostałe 10% zdeklarowało, że stali się biseksualni, a tylko 3% pozostało gejami lub lesbijkami. Chorych dobierano na podstawie wieloetapowych testów psychologicznych i seksuologicznych oraz psychoruchowych z udziałem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (,,w czasie rzeczywistym’’). Łącznie w eksperymencie udział wzięło 377 homoseksualnych mężczyzn oraz 249 homoseksualnych kobiet.

Mając już właściwy ,,materiał’’ badawczy, rozpoczęto analizy. Podzielono je na cztery części. Jedna opierała się na próbach neurobiologicznych, druga bazowała na genetyce molekularnej, trzecia na terapii psychologiczno-seksuologicznej, a czwarta na farmakoterapii pod kontrolą psychiatrów. Badania obrazowania mózgu robiono dokładnie co 3 miesiące. Z czasem, w podczas trwania psychoterapii, terapii seksuologicznej oraz podawania specyficznych leków przeciwdepresyjnych, uzyskanych z ekstraktu z barwinka madagaskarskiego zauważono coś niespodziewanego. Jądro półleżące w mózgu homoseksualistów zaczęło wykazywać różną aktywność. W jego obrębie zauważono także przebudowę neuronów w stosunku do komórek glejowych (tych pionierskich obserwacji udało się dokonać za pomocą nowoczesnego środka cieniującego). W płynie mózgowo-rdzeniowym zaczęło pojawiać się rzadkie białko AGOP (attraction growth open protein), którego wzrost ekspresji ustawał wraz ze zbliżającym się momentem wyleczenia.

jak leczyć homoseksualizm

Terapia, dzięki której uzyskano powyższe efekty, polegała przede wszystkim (poza wspomnianą farmakoterapią, wspomaganą cyklicznie podawanymi hormonami płciowymi) na cotygodniowych sesjach, podczas których chorzy rozmawiali ze specjalistami na temat swojego dzieciństwa, związków, fantazji seksualnych, dojrzewania. Pokazywano im sugestywne obrazy, mające kojarzyć się z konkretnymi doświadczeniami. Całkowicie zrezygnowano z dotychczasowo stosowanych w terapii konwersyjnej (reparatywnej): elektrowstrząsów, wzbudzania lęku i grozy, wmawiania pacjentom, że oszaleli czy zmuszania do masturbacji oraz z hipnoz.

Ponieważ badania trwały łącznie 5 lat i w związku z tym ich publikacje zawierają sporo szczegółow, przejdę do tego, co najważniejsze: dalsze analizy oraz wyniki końcowe można wytłumaczyć następująco. Homoseksualizm pojawiał się u chorych wraz ze wzrostem wahania ekspresji białka AGOP, którego to wahanie zaburzało rozwój, a w dalszej perspektywie fizjologię i anatomię jądra półleżącego. Zastosowana terapia stabilizowała i regulowała aktywność wspomnianego białka, co z kolei przywracało właściwą, prawidłową budowę powyższej struktury anatomicznej w mózgu. Co ważne, ekspresja tego białka zachodzi dopiero od momentu ukończenia 13-15 roku życia, zatem można z dużym prawdopodobieństwem wnioskować, że homoseksualizm jest nabyty – być może jest swego rodzaju wyborem (trwają obecnie badania na szczurach, gdzie płodom podaje się owe białko by sprawdzić, czy spowoduje, że potomstwo będzie homoseksualne).

To jest właściwy czas na ogłaszanie tych wyników. Zapewne z trudem przejdą do masowych mediów, z uwagi na poprawność polityczną i narzucaną społeczeństwu tolerancję. Chociaż niechętnie, to muszę zgodzić się z powyższymi wynikami oraz z tym, że całe badanie było przeprowadzone rzetelnie, ponieważ tchórzem jest ten, kto nie potrafi zaakceptować niewygodnych sobie faktów. Ja zaakceptowałem. Pytanie, jakie Wy powinniście sobie teraz zadać prezentuje się bardzo prosto: czy akceptujecie fakt, że wszystkie powyższe informacje dowodzące patologii i możliwości leczenia homoseksualizmu są zmyślone, niejednokrotnie nawet nielogiczne, niezgodne z tym co wiemy obecnie? Mam nadzieję, że ta mała prowokacja pobudzi chociaż część z tych, których powinna, do zastanowienia się.

"O wiele lepiej rozumieć Wszechświat takim, jakim jest, niż udawać, że jest taki, jakbyśmy chcieli, żeby był."
(Carl Sagan)

29 komentarzy:

  1. Tak właśnie sobie myślałam- coś mi tu nie gra :P Ożesz Ty :P
    Lubisz podsycać ten temat homoseksualistów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no :) Całe szczęście, że to ściema!
    Ale przyznam, że żart wyszedł Ci świetny, bo przed doczytaniem do końca naprawdę byłem przekonany, że rzeczywiście są takie wyniki badań. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpatrzyłeś zagrywkę na kwantowo.pl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o czym mówisz, ale nie, to był niezależny pomysł :-P.

      Usuń
  5. A ja uważam że każdy powinien czuć sie dobrze ze swoja preferencją, a tolerancja powinna być czymś naturalnym:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre, faktycznie zanim doczytałam do końca, byłabym skłonna zainteresować się tymi badaniami, może nie od razu uwierzyć i zaufać zupełnie w to co napisałeś, ale zaciekawić się tematem . :) Dobry żart. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pier@&#%@$. Masz klapsa. Spedzilam dobre 5 minut na wypunktowywaniu bzdur i rzeczy, ktore sie kupy nie trzymaja.
    Ale cel sluszny, wiec wybaczam.

    OdpowiedzUsuń
  8. O Ty! Uważnie czytam sobie cały wpis i myślę "kurcze, naprawdę?!". Bardzo mnie to zainteresowało, zaraz w mojej głowie pojawiły się myśli z cyklu "i co teraz?". Co ciekawsze, niemalże od razu doszłam do wniosku, że przez to homoseksualiznm mógłby spotkać się z jeszcze większą nietolerancja, teraz już wręcz agresją. Aż tutaj nagle doszłam do ostatniego akapitu i przeczytałam go trzy razy, by upewnić się, że pięknie z nas sobie zażartowałeś :D Cóż, to jednak dowodzi jednej dość smutnej prawdzie - jak łatwo za pomocą "naukowego bełkotu" wcisnąć ludziom kit.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam pomysł i jego realizację, bo dla tego laika jak ja całość brzmiała bardzo przekonująco. Niemniej cieszę się, że mogę pozostać osobą tolerancyjną ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc zawsze traktowałem homoseksualizm jako kwestię wyboru, gustu czy upodobań. Nawet jeśli można zeń wyleczyć to trzeba zadać pytanie; po co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to kwestia wyboru, ale nawet gdyby była, nie byłoby to powodem do uznania homoseksualizmu za chorobę.

      Usuń
    2. Prawdę powiedziawszy nie bardzo rozumiem co chciałeś powiedzieć publikując swój materiał.
      Aby uznać coś za chorobę należy wykazać że mamy do czynienia z patologią lub degeneracją (tkanek, psychiki itd.bez znaczenia) tymczasem z tego co widzę mamy do czynienia z wykazaniem że w mózgach homoseksualistów mamy do czynienia z ekspresją jakiegoś białka. Przy czym nie ma słowa na temat że jest to mechanizm patologiczny. A skoro tego nie wykazano, to nadal mamy do czynienia z czymś co najprościej uznać za formę naturalnej eugeniki. Być może "natura" uznała że jacyś osobnicy, z jakiś powodów, nie powinni się rozmnażać i zafundowała im mechanizm skutecznie reprodukcji zapobiegający, przy jednoczesnym zachowaniu innych funkcji społecznych.

      Usuń
    3. Przede wszystkim muszę pogratulować autorowi poczucia humoru :).
      A teraz nawiązując do powyższej wypowiedzi, skoro osoby homoseksualne nie mogą się rozmnażać, czy nie mamy tu do czynienia z błędnie ukierunkowanym popędem, czyli stanem patologicznym właśnie?

      Usuń
    4. Wyjaśniałem to w zalinkowanym artykule, który, deklarowałaś, że czytałaś ;-).

      Usuń
    5. Rozumiem że mówisz o wpisie "Biologia ewolucyjna a homoseksualizm"? No cóż może i jestem ignorantką ale nie przekonuje mnie to wcale :P, tym bardziej że inne tego typu zjawiska np. pedofilia, zoofilia uważane są za zaburzenia preferencji seksualnych i jeszcze to że do niedawna homo również na tej liście wisiał i nie został skreślony na podstawie dowodów, ale poprzez głosowanie. Głównym celem współżycia jest prokreacja, gdyby natura chciała abyśmy współżyli tylko dla przyjemności to by sobie wymyśliła inny sposób rozmnażania, tak uważam :).

      Usuń
    6. Powielasz nieprawdziwe informacje. Homoseksualizm został skreślony z listy chorób na podstawie dowodów, przez kilkuosobowy zarząd APA (Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne). Sławne głosowanie dotyczyło ponownego uznania homoseksualizmu za chorobę i w głosowaniu tym odrzucono ten pomysł. Nikt też nie jest w stanie odpowiedzieć merytorycznie: dlaczego homoseksualizm miałby być uznany za chorobę czy dewiację? Został uznany ze względu na to, że wcześniej zajmowano się głównie ''homoseksualizmem zastępczym'' u więźniów przez co wyciągnięto niewłaściwe wnioski oraz ze względu na kulturową niechęć do homoseksualistów.

      W przeciwieństwie do zoofilii czy pedofilii, które poza tym, że naruszają wolność innych osób (oraz prawa zwierząt), wykazują psychopatologię u zaburzonych (w przeciwieństwie do homoseksualizmu). A co do natury, to myśląc w ten sposób powiem tak: gdyby natura nie chciała homoseksualistów, to nie tworzyłaby homoseksualizmu. Natura nie jest jednak żadną inteligentną istotą, jeśli coś w świecie żywym powstaje to na skutek ewolucji i homoseksualizm na ewolucję danych gatunków (głównie społecznych) wpływa pozytywnie to i utrzymuje się w wielu populacjach.

      Usuń
    7. No dobra niech Ci będzie :P, jeśli faktycznie pedofilie i inne "filie" wykazują psychopatologię a u homo tego nie ma to może dam się przekonać, aczkolwiek z ciekawości jeszcze o tym poczytam, bo teraz nie mam wystarczającej wiedzy na temat tych zaburzeń, przykładowo sado-maso również jest traktowane jako zaburzenie.
      Natomiast ostatnie dwa zdania o naturze mnie nie przekonują, gdyż idąc tym tokiem można stwierdzić, że gdyby natura nie chciała psychopatycznych morderców to też by ich nie tworzyła i właściwie każda choroba, dewiacja, patologia jest zgodna z naturą w takim razie.

      Usuń
    8. Psychopatyczni mordercy to zwykle wynik wielu czynników, także wychowawczych, a predyspozycje do homoseksualizmu (a być może, najprawdopodobniej homoseksualizm całkowicie) są wrodzone. Homoseksualizm występuje nawet u bardzo prymitywnych zwierząt bezkręgowych, więc jest bardzo pierwotną (mówiąc bardziej naukowo - jakbyś chciała szukać info - ancestralną) cechą.

      Dwa, że wkraczamy w kwestie etyki, bo możemy mieć jakieś cechy wrodzone czy nabyte, które sprawiają, że dana osoba będzie chciała krzywdzić innych. Z homoseksualizmu nic takiego nie wynika. Więc w gruncie rzeczy obojętnie czy byłby wrodzony, czy nabyty, nie można go uznać za coś złego, w przeciwieństwie to wyżej wymienionych, z kolei za chorobę też nie bo jak napisałem, nie powoduje żadnych psycho i fizjopatologii.

      Co do sado-maso to chyba zaburzeniem jest faktyczne odczuwanie przyjemności ze sprawiania komuś bólu czy odczuwania bólu itp., to co mamy w powszechnej kulturze masowej to tylko zabawa. Jeśli zaś chodzi o dalsze szukanie informacji to polecam przede wszystkim podręczniki i publikacje naukowe, bo na różnych portalach czy blogach często informacje są nieprawdziwe, niezweryfikowane, czy przeinaczone (np. w kontekście badań Calhouna czy Regnerusa krąży masa bzdur). Powodzenia.

      Usuń
    9. Na czym polega psychopatologia zoofilii?

      Usuń
    10. Zoofilia to znęcanie się nad zwierzętami. Ludzie, którzy się znęcają nad innymi posiadają całe spektrum zaburzeń osobowości.

      Usuń
  11. dla mnie to choroba nie będzie nigdy, nawet, gdyby mi pod nos podstawili tabletki jako dowód. ;) traktuję to jako coś normalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam do lektury wcześniejszych publikacji naszego gospodarza w których udowadnia On że coś takiego jak "normalne" nie istnieje...

      Usuń
  12. No dobrze, bo widzę że nie reagujesz na moje prowokacje.
    Trzeba przyznać ze sensownie to wykombinowałeś i zgrabnie ubrałeś w słowa. Ciut nie twój styl argumentacji ale na pierwszy rzut oka wyglądało to wiarygodnie.
    Nad brakiem "literatury" można by przejść do porządku dziennego, gorzej że wybrałeś akurat neurobiologię mózgu, gdzie dane są stosunkowo łatwe do weryfikacji. gdybyś pokusił się np o uznanie homoseksualizmu za chorobę gdyż jest on rodzajem imprintingu i przywołał badania np. interdyscyplinarne z udziałem psychologów, psychiatrów, seksuologów itp to było by znacznie trudniej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Normalnie, aż mnie zatkało jak zobaczyłem wstęp i tytuł, ale na całe szczęście, końcówka wszystko wyjaśnia, uffff :-P
    Bardzo ciekawe zagranie, ale żeby tylko nie miało odwrotnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Łukaszu, o homoseksualiźmie napisałeś już sporo, nie da się ukryć ;) Mnie interesuje z kolei pojęcie aseksualizmu i chciałabym poszerzyć swoją wiedzę na ten temat. Interesuje mnie strona biologiczna tego zjawiska tzn skąd się bierze, jakie dokładnie procesy zachodzą w organiźmie, powodując brak pociągu itd. Szukałam tego typu informacji ale nic nie udało mi się znaleźć poza "psychologicznym" wyjaśnieniem. Jako osoba mająca dostęp do różnych publikacji naukowych, może wiesz na ten temat coś więcej i mógłbyś się podzielić wiedzą. Istnieje szansa na artykuł? :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na ten temat wiem bardzo niewiele. Jest on też na pewno poruszany rzadziej w świecie nauki.

      Usuń