środa, 6 kwietnia 2016

Głupota turystów

Czasem spotykamy się z tak absurdalnie głupimi i bezmyślnymi zachowaniami, że nie pojmujemy, jak ktoś w ogóle może w ten sposób postępować. Niektórzy mogą się zdenerwować, podnosząc sobie ciśnienie, inni tracą nadzieję na lepszą przyszłość i wiarę w ludzkość. Dzisiaj chciałem napisać krótko o poczynaniach ludzi, którzy zdecydowali się obcować z morską przyrodą. 

zabity delfin
www.gazeta.pl

foka
www.fokarium.pl
Jeżeli jesteście w parku narodowym, rezerwacie albo gdziekolwiek, gdzie macie okazję spotkać dzikie zwierzę, pamiętajcie, że nie należy się do niego zbliżać, płoszyć, puszczać psa (i pamiętać, że do rezerwatów zwierząt – pupilów – zabierać nie wolno). Na fotografiach wielokrotnie uwieczniano karygodne zachowania, takie jak np. głaskanie dzikich fok nad polskim wybrzeżem. Ostatnio głośno było też o turystach w Ameryce Południowej, którzy robiąc sobie selfie z małym delfinem, zamęczyli go na śmierć. Kolejny przykład głupoty, to wyciąganie na brzeg niewielkiego rekina, także w celu zrobienia sobie z nim zdjęć. Tutaj efekt końcowy niestety okazał się taki sam, jak w poprzednim przykładzie. Niewielkie zadowolenie budzi fakt, że za męczenie manata – ssaka morskiego należącego do rzędu syren (a według nowego polskiego nazewnictwa brzegowców) – sprawca poniósł niewielką karę.

manat
www.smithsonianmag.com
Tę krótką notkę chciałem wykorzystać jako pretekst do napisania, co należy zrobić, gdy będąc nad morzem spotka się ranną lub męczoną przez bezmyślnych turystów fokę czy wyrzuconego na brzeg morświna. Przede wszystkim, jeżeli wybieracie się nad nasz Bałtyk, warto zapisać sobie numer 601-889-940 lub 586-750-836. Są to telefony alarmowe Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, czynne przez całą dobę. Pierwsza rzecz, jaką powinno się wykonać, to zawiadomienie na te właśnie numery. Gdy grupa ludzi dręczy dziką fokę, należy spróbować ich uświadomić i przekonać by oddalili się od zwierzęcia. Jeśli zaś mowa o wyrzuconym na plażę morświnie, to trzeba pamiętać, że jest to zwierzę delikatne. Aby mu pomóc do czasu dotarcia pomocy, warto polewać go chłodną, morską wodą, koniecznie uważając by nie nalać mu jej do nosa! Walenie w wyniku ewolucji mają nozdrza umiejscowione u góry głowy i jeśli nalejecie tam wody, morświn może się utopić. Polecam też odwiedzenie zalinkowanej w źródłach strony helskiego Fokarium

Źródła:
www.fokarium.com/meeting.html
www.smithsonianmag.com/smart-news/touch-a-manatee-spend-six-months-in-jail-24670630
www.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19643747,delfinek-zmarl-z-odwodnienia-bo-turysci-robili-sobie-z-nim.html
www.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19665409,maly-rekinek-prawie-zameczony-przez-turyste-chcial-sobie-zrobic.html

9 komentarzy:

  1. Ludzie dla mnie są fatalni. Nie rozumiem jak można nie szanować życia i czuć się panem świata. Brak serca, brak mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy Pan Bóg napełniał ludziom głowy rozumem, jednym napełnił a innych pominął I to są właśnie takie osobniki, pominięte - ominięte.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że poruszasz ten temat. To są incydenty, których nie znoszę. Ale denerwuje mnie również hodowanie dzikich zwierząt jak zwierzątek ozdobnych w domu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam w jakimś artykule, że rany po ugryzieniu foki wyjątkowo trudno się goją. Może to kogoś zniechęci do dotykania tych uroczych zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
  5. ludzie to się czasem zachowują jakby rozumu nie mieli... i ze wszystkim muszą mieć selfie ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno jest w mądry post. Fajnie, że poruszasz takie sprawy, bp przynajmniej będziemy wiedzieć jak się zachować w takich sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Głupota - ludzka rzecz.. niestety nie którzy nigdy się tego nie wyzbędą

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkowicie się z Tobą zgadzam:) Bardzo przydatny post!

    OdpowiedzUsuń