sobota, 10 września 2016

Nałuka #1

Od jakiegoś już czasu zbierałem się do tego, by stworzyć serię wpisów, w których pokazywałbym przede wszystkim śmieszne, absurdalne, głupie, groteskowe itp. wypowiedzi z Internetu, dotyczące nauki. Nie miałem jednak pomysłu na nazwę i myśląc, że to ważne, zwlekałem. Dwukrotnie pytałem Was na fanpage bloga o rady i słusznie, bo choć za wszystkie muszę podziękować, to oczywiście wybrałem tylko jeden pomysł. Nałuka. Nie nauka, ale nałuka. Skąd w ogóle taki rysunek? Jako dziecko i nastolatek bardzo lubiłem strzelać z łuku. Gdy dawałem komuś „spróbować”, bywało, że próby te od samego już początku były skazane na porażkę. Naprawdę wiele osób celowało w siebie samego, myśląc, że to właściwa metoda. Taka anegdotka, w nawiązaniu do łuku, nauki, nałuki, nieuki. Mam nadzieję, że łapiecie tę dwuznaczność. Przejdźmy do komentarzy. Pamiętajcie, że klikając, można je bez problemu powiększyć.


Zacznijmy może od rasizmu. Niedawno podzieliłem się z Wami na fanpage komentarzem, który został opublikowany pod jakimś prasowym artykułem, dotyczącym poznańskiego Marszu Równości. Autor przekonuje w nim, że czarnoskórzy są gorsi, bo, jak twierdzi, nie mają Nagród Nobla z dziedzin naukowych na swoim koncie. Ja zatem odpowiadam: czy szanowny komentujący ma jakieś Nagrody Nobla? Szczerze wątpię. Bardzo nie lubię, gdy ktoś wytyka innym coś, w czym sam jest nie lepszy. Idąc tą błędną drogą myślenia, można dojść do wniosku, że Polacy są biologicznie głupsi (cokolwiek to znaczy) od Niemców, bo Niemcy mają dużo więcej naukowych Nagród Nobla od Polaków. 


Kontynuując temat równości i nierówności społecznych (seria Nałuki będzie tematyczna, w związku z czym kolejne części będą miały inne tematy przewodnie), coś, co powinno Was rozbawić. Ja tam nie wiem co wspólnego ma zapłodnienie in vitro z dowodzeniem, że homoseksualizm to choroba. Macie jakiś pomysł na to, co myślał autor tego komentarza?


Czasopismo Nature, obok Science czy Cell, to jedno z najbardziej prestiżowych miejsc, w których opublikować można artykuł naukowy albo list. Wiele ważnych, przełomowych prac z nauk biomedycznych, zostało opublikowanych w tym właśnie czasopiśmie. Nie wiem ile mu zawdzięczamy (dokładnie rzecz biorąc, ile zawdzięczamy naukowcom, których badania zostały tam opublikowane), ale na pewno sporo. Cóż, są i tacy, którzy twierdzą, że jakość tego pisma jest niska, bo jest ono rzekomo progejowskie i promuje homoseksualizm. Jak bardzo zaślepionym trzeba być, by negować publikacje z Nature, bo uważa się, że jest ono w rękach homolobby?


Gadam kompletne głupoty, ale brałem udział  w Olimpiadzie Biologicznej i poszło mi chyba całkiem nieźle, więc muszę mieć rację. No musi mieć, prawda?


Od kiedy to czyjeś subiektywne odczucia, determinowane ideologią nienawiści, arbitralnie mówią nam o tym, co jest naturalne, a co nie? Swoją drogą fobia to takie słowo, którego używa się w wielu różnych kontekstach, a łączenie słów w nowe też rządzi się swoimi prawami. No, chyba że autor komentarza konsekwentnie upierałby się, że związki hydrofobowe boją się wody... Ot, taka homofobiczna głupota. 


Czyli jak coś nie daje życia, to znaczy, że jest niezgodne z naturą człowieka? Zaczynam zastanawiać się czy siedzenie przed komputerem i pisanie komentarzy jest zgodne z naturą człowieka, skoro nie daje życia... 


Na koniec dowód tej strasznej cenzury, jaka panuje na moim blogu. Chyba nie muszę wyjaśniać, że tego typu komentarze kasuję od razu, czasami uprzednio uwieczniając je w ten właśnie sposób. Niektórzy nazywają to cenzurą rodem z PRLu, ja uważam, że to utrzymywanie porządku na blogu. W domu też nie życzyłbym sobie takiego śmietniska, jakie wprowadzają tego typu komentarze, to czemu miałbym tolerować je tutaj?


No to idę wyrywać paznokcie...


Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

69 komentarzy:

  1. Świetne :D Skąd się biorą tacy ludzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie osądzam, jest w Internecie tyle propagandy, masy bzdur, że niewiele trzeba, naprawdę, by się na coś nabrać. Zwłaszcza, jak nie zna się w temacie ani nie zna się też żadnej osoby lgbt, przez co łatwiej uwierzyć w takie głupoty.

      Usuń
  2. Oj tematy LGBT wzbudzają w Internetach wiele kontrowersji i ciągłych dyskusji. Jednak komentarz o "wyrwaniu paznokci" mnie rozbroił. Co też się ludziom czasem roi w głowach.
    Żeby tak ludzie w Internetach byli mniej zaciekli...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o LGBT, to mam już temat dla kogoś kto ma za dużo czasu *przygląda się blogerom szerzącym lewacką propagandę* ;)
      Nowy raport naukowców bez peer review w czasopismie stworzonym przez prawicowy think tank. Miłej lektury. http://gosc.pl/doc/3450214.Gender-nie-istnieje

      Usuń
    2. Kolejne grafomaństwo, manipulowanie czytelnikami. Autorka nie podaje wielu istotnych faktów, przekręca informacje, nie zależy jej na znalezieniu prawdziwych przyczyn danego zjawiska i wyciągnięciu wniosków, tylko pisze pod tezę. Takie bezmyślne relacjonowanie jakichś badań. Ja bym się imieniem i nazwiskiem pod takim tekstem nie podpisywał, ale autorka widać nie widzi problemu. ;-)

      Usuń
  3. To jest woda na mój młyn, już się lekko zagotowałam. Nie toleruję "seksualnych rasistów", bo nie podoba mi się, gdy ktoś wtyka swój nochal w cudze łóżka i mieszkania. Póki druga osoba/istota nie cierpi, możemy robić wszystko. Jeden lubi w tyłek od człowieka tej samej płci, a drugi przebierać się za parówkę i uprawiać seks z żoną. Nie nam oceniać ;] A mówić, że to choroba genetyczna, to jak mówić, że Słońce obraca się dookoła Ziemi, na dodatek ta druga jest płaska i stoi na słoniach, a one na żółwiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasem stosuję takie, wprawdzie kulawe, ale obrazowe analogie. ;-)

      Usuń
    2. "Póki druga osoba/istota nie cierpi, możemy robić wszystko."
      Czyli zabić bezboleśnie możemy? - np zastrzykiem lub kula w łeb od tyłu znienacka.
      A podawać truciznę w postaci herbicydów, pestycydów, konserwantów, itp możemy? - cierpienie niezauważalne, rozłożone na lata.

      Na początku "Póki druga osoba/istota nie cierpi, możemy robić wszystko" , później "póki ktoś nam bliski nie cierpi, ktoś kogo lubimy, z naszej kultury itp" a reszta to niech sczeźnie eugenicznie jak negros i slavic nations...

      Usuń
  4. świetny pomysł na cykl i fajna nazwa. Uważam, że pasuje idealnie. ;) Rozumiem to, że ktoś ma swoje przekonania, tak powinno być, ale przesada jest niewskazana. Można czegoś nie tolerować, nikt nas przecież do tego nie zmusi, ale żeby tak zarzucać, że in vitro powoduje, iż ta osoba będzie homoseksualna to coś jest bardzo nie tak w takim toku myślenia. Chyba, że to był zarzut wobec lesbijek, że się zapładniają tą metodą. Nie wiem, co autor konkretnie miał na myśli. A to z Nagrodami Nobla - porażka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu raczej chodziło o to, że dla osoby komentującej fakt, że homoseksualiści (głównie lesbijki) wykonują zapłodnienie in vitro, ma *udowadniać*, że homoseksualizm to choroba. Ale może chodziło o to, co napisałaś, w sumie już nawet nie wiem. Jedno i drugie to bzdura. ;-)

      Usuń
  5. Czasem zastanawiam się, skąd biorą się ludzie piszący te komentarze i jak wyglądają. Czy oni naprawdę są tak ograniczeni językowo, umysłowo... Ograniczeni w ogóle? :) Świetny pomysł na cykl, podoba mi się. Komentarze to chyba niekończąca się kopalnia ludzkiej głupoty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami, gdy ktoś pisze komentarze na fanpage to sprawdzam sobie kim jest osoba, która hejtuje. Zwykle widać, że jest to najzwyczajniej próba dowartościowania się.

      Usuń
  6. Też uważam, że to świetny cykl, jeśli będziesz go kontynuował.
    Co do meritum (LGBT i ksenofobii), mnie najbardziej zdumiewa w tej retoryce ksenofobów strach przed tym, że ich ktoś do homoseksualizmu czy przyjmowania pod dach ludzi innych nacji, będzie zmuszał. Nie rażą ich zbyt śmiałe sceny erotyczne np. w filmie (heteroseksualne), ale dwie kobiety, czy dwóch facetów obok siebie i sobą zafascynowanych, nawet ubranych w futra, lub taki Arab czy murzyn w tłumie przechodniów, są już jak najbardziej są obrzydliwe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, ale takich komentarzy jest 2x więcej :) Jestem przerażony tym, jak ludzie nie szanują nie tylko siebie, ale i innych :( Ludzie nie rozumieją, czym jest homoseksualizm i uważają za coś nienormalnego :( Ludzie powinni szanować każdego człowieka, nie ważne, czy jest to gej, czy ktoś wierzy w inną religię. Mi się wydaje, że media też swoje robią. Nie wiem, co się dzieje na tym świecie, że ludzie tak się zachowują :( Na portalach społecznościowych szczególnie pojawiają się komentarze, które nie tylko są chamskie, ale również zawierają stek bzdur na różne tematy. Owszem, można wyrazić swoją opinię, ale tak, aby kogoś nie obrażać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. To, co widzieliśmy w szmatławcowo-gadzinowych mediach w zeszłym roku na temat uchodźców oraz to, co widzieliśmy w tych samych mediach na temat osób LGBT bo ustanowieniu małżeństw jednopłciowych w USA, również w zeszłym roku, było jakby wzorowane na antysemickiej i antysłowiańskiej propagandzie hitlerowskich Niemiec. Nie będę teraz wymieniał nazw portali i gazet, które w tym przodują, chociaż nietrudno się zorientować, ale wniosek jaki mi się nasuwa jest taki, że tyle już lat minęło od II WŚ, że wielu "zaczyna" zapominać. I powtarzać te same błędy.

      Usuń
    2. W takich czasach przyszło nam żyć :( Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Nie chcę nawet wiedzieć, co to za portale, bo i tak tego nie czytam. Ja nawet nie piszę komentarzy na portalach społecznościowych i innych portalach, bo zaraz zostanę obrzucony wyzwiskami. Tak w dzisiejszych czasach ludzie traktują drugiego człowieka.

      Usuń
    4. Niektóre z nich lubią sprzedawać pseudonaukowy bełkot, dlatego załapały się tutaj: http://www.totylkoteoria.pl/2015/11/pseudonaukowe-strony.html

      Usuń
    5. Czytałem to :) Ja nawet czytałem ostatnio o szkodliwości roślin strączkowych i zbóż :O Pozdrawiam.

      Usuń
  8. No nie, ja myślałam, że takie jednostki trafiają się czasem, ale tutaj to cała plaga czy epidemia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, te komentarze zostały wyselekcjonowane do celów rozrywkowo-edukacyjnych na bloga, nie są normą. ;-)

      Usuń
  9. Komentować może każdy, pisać różne rzeczy jest po prostu łatwo...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawy cykl według mnie. :)

    Co do komentarzy w Sieci to są miejsca, gdzie aż roi się od podobnych wpisów, Poza wprowadzaniem sztucznych podziałów, chamstwa wobec innych tworzą też swoistą ,,mgłę" dla tych, którzy chcieliby poznać jakieś zagadnienie z różnych stron, ale bez tej ,,otoczki" propagandowo-politycznej. Przydałoby się niektóre portale częściej poddawać oczyszczaniu z takiego spamu.

    No czy ja wiem>? To taki mój slang/wewnętrzny kod jaki stosuję do niektórych sytuacji. Stąd to stwierdzenie o endokrynolog. Poza tym jakoś nie lubię tworzenia form żeńskich od wszystkich możliwych zawodów czy ról społecznych.

    Dzięki, odpoczynek udany. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzielenie ludzi to idealna metoda na zdobywanie poparcia przez kogoś, komu brak merytorycznych argumentów. W obecnej politycznej sytuacji w Polsce bardzo dobrze to widać.

      Usuń
  11. rewelacja, gratuluję nosa Holmesa :) A głupoty, tym którzy otrzymali mżliwośc wypowiedzi jak najbardziej wspolczuje

    OdpowiedzUsuń
  12. mega dobry wpis :) więcej takich, więęcej :) sama mogłabym podobny ogarnąć, bo wpadam często na różne dziwne "przypadki" ;) i być może to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakieś urozmaicenie na blogu. :-)

      Usuń
  13. Opinie można mieć różne, nie ze wszystkim każdy zgadzać się musi, ale kulturę wypadałoby posiadać :p

    OdpowiedzUsuń
  14. takich ludzi z kulturą na bakier się nei zmieni ani ich się rozumu nie nauczy mimo że to nie ich sprawa w sumie kto gdzie i w jaki tyłek klepie. pozostaje tylko robić swoje i tyle

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uważam, że każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, choćby najgłupszej niestety, ale o ile nie narzuca swojego poglądu innym i wyraża swoj osąd w sposób kulturalny, bez pogardy i nienawiści do drugiego człowieka. to jest chyba najwazniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przykładów, jakie zamieściłeś nawet nie chce mi się komentować, zastanawiam się tylko za każdym razem, skąd biorą sie autorzy takich rewelacji i skąd u nich przekonanie o swojej wyjatkowości wobec innych?
    Trafnie określiła któraś przedmówczyni, że nie musimy sie z kimś zgadzać, ale nie można nikogo obrażać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd? Może efekt Dunninga-Krugera wytłumaczy. ;-)

      Usuń
  17. Nie jestem w stanie przejść spokojnie, kiedy ktoś krytykuje ludzi innej orientacji. Nie chodzi o to, że jestem jakimś obrońcą, czy coś, ale nie rozumiem jak można uważać ich za gorszych... wszyscy jesteśmy tacy sami, tyle że homoseksualiści kochają... inaczej? Nie, kochają tak samo jak my. Nie widzę żadnej różnicy w tym, czy ulicą będzie szła para hetero trzymająca się za ręce, czy homo. Co prawda, każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii na ten temat, że komuś może się to nie podobać, ale chyba nie trzeba przy tym obrażać drugiego człowieka. Wiele osób może mi powiedzieć, że jestem za młoda by zrozumieć niektóre rzeczy, ale temat homoseksualizmu obraca się w moim otoczeniu już dość długi czas. Samo mówienie o tym na lekcjach WDŻ oraz religii mnie dobijało, ponieważ słuchając nauczycieli rozumiałam to tak, jakby homoseksualizm był najgorszą rzeczą na świecie, chorobą, że to jest nienormalne itd. Sądzę jednak, że szkoła nie powinna nakazywać młodym ludziom tępić innych, tylko właśnie uczyć tej tolerancji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropne jest to, jak szczuje się młodzież na mniejszości na lekcjach religii czy WDŻ. U mnie na tym drugim akurat nic złego o osobach lgbt nie było, przeciwnie, jeśli już to że trzeba tolerować. Ale na religii atakowanie gejów to norma. Do dziś pamiętam księdza, który twierdził, że jest na świecie coraz więcej gejów, ponieważ kobiety stały się tak bardzo męskie, że heteroseksualni faceci wolą facetów... Głupie to strasznie, a ludzie tak na serio. Z drugiej jednak strony w podstawówce miałem, nawiedzoną wprawdzie, katechetkę, ale o homoseksualizmie nie mówiła nam na WDŻ nic złego, też jedynie, że trzeba tolerować i że to normalne.

      Usuń
    2. Zgadzam się :) Ja nieraz czytam, że ludziom przeszkadza trzymanie się pary homoseksualnej za ręce lub całowanie się. A zwykłym ludziom to wolno? Obserwuję, że ludzie coraz bardziej nie szanują drugiego człowieka. Wszystkich należy traktować równo i z szacunkiem. Co do lekcji WDŻ to ja uważam, że te lekcje są prowadzone nieprawidłowo, a większość nauczycieli nie mówi na edukacji seksualnej zgodnie ze stanem wiedzy lecz stereotypami. Nauczyciele nie są doszkalani. Takie zajęcia są prowadzone przez nauczycieli np. religii, biologii, j. polskiego itp. Tacy nauczyciele nie mają za dużej wiedzy w tym zakresie. Takie zajęcia powinny być prowadzone przez specjalistów m.in. seksuologów, psychologów itd. A co do religii? Religia to osobista sprawa i nie powinna być w szkole. Zamiast religii proponowałbym takie zajęcia np. z gotowania lub z prowadzenia gospodarstwa domowego, bo tego się nie uczy w szkołach. W gimnazjach powinny być również zajęcia związane z wyborem zawodu, poszukiwania pracy itp. Takie zajęcia bardziej przydatne są niż religia. Nawet czytałem kiedyś artykuł, że książka do zajęć z WDŻ p. T. Król jest oparta na stereotyperach niż na wiedzy fachowej - tak oceniła grupa edukatorów seksualnych z PONTON. Ja się potem nie dziwię, że nastolatkowie mają małą wiedzę na temat planowania rodziny i wiedzy na temat współżycia seksualnego. Ogólnie powiem, że nasz system edukacji nie jest najlepszy. Ja popieram system edukacji w USA. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Niestety to prawda, że podręczniki do WDŻ są recenzowane przez osoby z środowisk fundamentalistów religijnych, przez co nie są oparte w całości na fachowej wiedzy, a na ideologii i uprzedzeniach.

      Usuń
    4. Cielesność, erotyka, seks, miłość to nierozerwalne elementy związane z życiem każdego człowieka. Dziwne i niepojęte jest to, że w XXI wieku stanowią one w dalszym ciągu tabu, temat wstydliwy, zażenowanie. Zgadzam się, że wpływ środowisk związanych z Kościołem i samych hierarchów (biskupów) hamuje rozpowszechnianie wiedzy na ten temat. W szkołach nieprofesjonalni, często zawstydzeni nauczyciele przekazują wiedzę szczątkową, nierzetelną, głoszoną pod dyktando. Tylko wykłady specjalistów miałyby sens i przynosiły oczekiwane rezultaty. Niestety w najbliższych 3 latach na zmiany nie możemy liczyć. Cofamy się niestety.
      Pozdrawiam serdecznie Łukaszu:)

      Usuń
  18. Masz rację, dlatego tak ważne są choćby mikroskopijne społeczności np. blogowe, gdzie ludzie starają się komentować z użyciem argumentów, a nie za pomocą wyzwisk. Może za X lat te mikrospołeczności zmienią coś w życiu politycznym Polski? Kto to wie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, na pewno blogosfera ma jakiś wpływ na społeczeństwo i na pewno coraz większy.

      Usuń
  19. Piszesz na forum paranormalne.pl? Pamiętam tą dyskusję, było tam więcej takich smaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś się trochę udzielałem, obecnie jedynie czytam od czasu do czasu, ale raczej w poszukiwaniu takich właśnie głupkowatych wypowiedzi. ;-)

      Usuń
  20. Charles Murray i Richard J. Herrnstein “The Bell Curve”. Oni też z pewnością nie dostaną za tą książkę Nobla. Ale chętnie by na ten temat podyskutowali. Ja w sumie się tylko zastanawiam czemu wszędzie prawie na świecie powstawały przez tysiąclecia cywilizacje, a w Afryce jak mieszkali w lepiankach tak mieszkają nadal.

    Tematu cenzury nie skomentuję. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba matką wynalazków. Inny klimat i warunki tu, inne tam. Inna sprawa, że jesteś słabo poinformowany.

      Usuń
    2. Tak, tak, słyszałem Imperium Ghany, Etiopia itd. Tylko nie sposób nie zauważyć zbieżności ich powstania z migracją ludów Arabskich, oprócz może Kuszytów, którzy byli wcześniej.

      Usuń
    3. Myślę, że gdyby historycy czy antropolodzy opierali swoje badania na "nie sposób zauważyć" to nie zaszliby zbyt daleko. Tak czy owak to, o czym piszesz, o niczym tu nie świadczy.

      Usuń
    4. Nie mniej jednak Charles Murray i Richard J. Herrnstein uzależniają inteligencję od rasy, pomimo, że jest to teza bardzo niepopularna ze względów politycznych.
      Możliwe że decyduje środowisko, które może deprecjonować niektóre cechy, ale w tym pewnie Ty się lepiej orientujesz i mówię to bez złośliwości.

      Usuń
    5. Przede wszystkim, jeśli już o rasach mowa, to nie ma w biologii czegoś takiego (chyba, że w systematyce, ale to zupełnie inna bajka). Mamy haplogrupy, czyli grupy wydzielone na podstawie pokrewieństwa genetycznego. I w obrębie ludności czarnoskórej haplogrup jest dużo więcej, niż wśród białoskórych. Stąd też wrzucanie do jednego worka wszystkich czarnoskórych i ocenianie na tej podstawie, że czarni są tacy czy owacy, jest całkowicie niepoprawne merytorycznie i metodologicznie. Inna sprawa, że na inteligencję duży wpływ ma stymulacja środowiska czy niektóre składniki obecne w diecie (np. witaminy, kwasy tłuszczowe omega 3). Nie ma powodów by uważać, że czarnoskórzy są mniej inteligentni. Nawet jeśli tak wychodzi w jakichś badaniach, to nie da się uzasadnić tego czynnikami wrodzonymi. Jest jeszcze jedna kwestia: test IQ został stworzony w naszej kulturze, a kontekst kulturowy w takich badaniach również ma znaczenie, można więc umniejszać jego wagę, gdy stosuje się go do innych kultur.

      Usuń
    6. Nie twierdzę, że rasa jest pojęciem biologicznym. Test IQ został stworzony w naszej kulturze, ale czarnoskórzy też w niej już od stuleci funkcjonują. Skoro już nie decydują względy społeczne, ani wpływ środowiska w społeczeństwach wielokulturowych, to po co wprowadzać parytety rasowe i bawić się w inżynierię społeczną?
      Ja nie kieruję się metodologią badań, nie interesuje mnie ona, bo lubi się dość często zmieniać, przekreślając lata wysiłków i badań. Moje wątpliwości wynikają zaś z obserwacji uwarunkowań społecznych.

      Usuń
    7. Funkcjonują, ale na jakich zasadach? Równouprawnienie jest stosunkowo bliskie w czasie, a mowa tu tylko o tym prawnym, bo społecznego równouprawnienia nadal nie ma. I temu służą parytety rasowe.

      Co do badań, skoro nie interesuje Cię metodologia, czyli podstawa świadcząca o tym, czy wyniki badania i wnioski mają jakikolwiek sens i cokolwiek znaczą, to po co w ogóle się wypowiadasz na ten temat?

      Usuń
    8. I dyskryminacja pozytywna ma być panaceum? Przecież to już czysta polityka. Poza tym to prowadzi do kolejnych patologii, czego przykładem bunt czarnoskórych aktorów bojkotujących Oscary, którym w głowie się nie mieściło, że żaden z nich nie stworzył genialnej kreacji. I przecież nie brak społecznego równouprawnienia pozwala robić im kariery sportowe lub muzyczne. Lekkoatletyka w zasadzie jest zdominowana przez czarnoskórych sportowców. Może dlatego, że lepiej są predysponowani niż rasa biała? Skoro są więc fizyczne różnice, czemu wykluczyć psychiczne?

      Ale interesują mnie wyniki. I czy nie mam prawa do wyciągania wniosków na podstawie innych przesłanek niż metodologia badań? Zresztą podałem Ci konkretne źródło, dwóch naukowców, jeden z Harvardu, drugi z American Enterprise Institute, na których tezie się oparłem zaczynając dyskusję.

      Usuń
    9. Wyciąganie wniosków na podstawie niepoprawnych metodologicznie badań nie ma sensu, zwłaszcza, jeśli temat jest trudny, kontrowersyjny i przez te niepoprawne merytorycznie wnioski może się oberwać jakiejś grupie społecznej. Co nam po informacji, że czarnoskórzy mają przeciętnie niższe IQ, skoro ta informacja jest totalnie zafałszowana przez czynniki, o których wspominałem? To ma być nauka, a nie wiara i robienie sobie czegoś pod tezy.

      Usuń
    10. Zgadzam się z ostatnimi słowami, niestety mam wrażenie, że nauka nie jest aż taka czysta, bo jednak podlega wpływom wynikającym z polityki i prowadzi się w wielu przypadkach badania, które mają potwierdzić z góry przyjętą tezę. (Jak choćby tezę aryjskiego pochodzenia plemion germańskich)
      A skoro mówisz, że są czynniki fałszujące informacje wynikające z badań, to jest to chyba broń obosieczna, bo można ją zastosować do każdego przypadku, a nie takiego który przeczy naszemu poglądowi. Co za tym idzie nie można chyba wykluczyć że czarnoskórzy jednak są inaczej predysponowani i komentarz o tym Noblu nie jest tak kompletnie bez sensu?
      Generalnie cała ta dyskusja nie to ma jednak na celu, żeby to udowodnić że Murzyni są gorsi. Po prostu na każdy argument w badaniach dotyczących ludzkiego psyche, seksualności itp. można znaleźć kontrargument i poprzeć go badaniami, co chyba miejsce ma w świecie nauki cały czas.

      Usuń
    11. Ale przykład o aryjskim pochodzeniu jest bliski temu, co próbujesz tutaj przepchnąć na temat czarnoskórych, nie na odwrót.

      Owszem, są czynniki fałszujące, dlatego właśnie w każdej publikacji musi być opisana dokładnie metodyka badań, by móc te ewentualne zafałszowania wyłapać. Dodatkowo, jeśli istnieje konflikt interesów (np. badania dotyczące szczepionek sponsorują firmy prawnicze, walczące o odszkodowania za rzekome negatywne skutki poszczepienne, jak to miało miejsce w aferze z Wakefieldem), to też taka informacja wyjdzie.

      Co do Nobla, to jak już chyba tu pisałem, Polacy mają dużo mniej Nobli od Niemców. Czy to znaczy, że jesteśmy gorsi, głupsi, mniej inteligentni, genetycznie upośledzeni?

      Usuń
    12. Dlatego że jest niepoprawny politycznie? Poza tym nie chce niczego przepchnąć, tylko podaję temat jako alternatywę, że są takie teorie i kilka przykładów, które mogą (nie muszą) je potwierdzać.
      Druga sprawa - fizycznych różnic, które dają przewagę czarnoskórym nad białymi w niektórych dziedzinach sportu nikt nie kwestionuje, ani tego, że kluczem do ich sukcesów są geny - tego dowodzi prof. Bengt Saltin z Instytutu Badań Mięśni w Kopenhadze.

      Nobel też rządzi się swoimi prawami, nie jest to wykładania inteligencji, bardziej chyba chodziło o ogół badań naukowych, których jest symbolem. Można by się jedynie pokusić o sporządzenie listy np. wynalazków, czy odkryć w dziedzinie nauki i zbadać udział w nich naukowców czarnoskórych, ale przecież takie badania będą z góry uznane za rasistowskie.

      Usuń
    13. Nie, dlatego, że jest ideologizowaniem nauki, tak samo jak próba wykazania, że czarnoskórzy są gorsi.

      Czyli jak Ci wygodnie, to próbujesz dowieść bez argumentów, że czarnoskórzy są gorsi, ale gdy tak samo bezsensowny argument spada na Polaków, od razu go odpierasz. Trochę konsekwencji i będzie całkiem nieźle. Dodam jeszcze, że porównywanie listy wynalazków nie ma sensu, bo czarnoskórzy dopiero od niedawna są równouprawnieni, a Afryka jest kontynentem biednym i nie ma tam zbyt wielu dobrych uniwersytetów. Przyczyna jest więc taka sama, jak ta, przez którą Polacy nie mają wielu (naukowych) Nobli, a z polskich uniwersytetów nie mają ich chyba wcale.

      Usuń
    14. A kto powiedział żeby badania przeprowadzać w Afryce? Przeprowadźmy je tam gdzie wprowadzono parytet i Murzyni mają takie same możliwości.

      I po raz kolejny - ja nic osobiście nie próbuję dowieść, powołuję się na konkretnych naukowców, z których badań coś jednak wynika i wcale im chyba nie zależało na udowodnieniu że Czarni są gorsi.
      I co ma ten Nobel do rzeczy, mówię tylko, że przecież nie jest to żaden determinant. Tylko na Polakach i Niemcach, chyba nie przeprowadzano żadnych badań tego typu, a wcale niewykluczone, że w ich wyniku odkryto by,że coś ich predysponuje np. do odkryć w dziedzinie fizyki.

      Usuń
    15. *coś jednak wynika*. Na tym bym poprzestał. Jak wyżej.

      Usuń
    16. "Można by się jedynie pokusić o sporządzenie listy np. wynalazków, czy odkryć w dziedzinie nauki i zbadać udział w nich naukowców czarnoskórych, ale przecież takie badania będą z góry uznane za rasistowskie."

      I byłoby to wysuwanie wniosków opartych o nieprawdopodobnie złudną przesłankę. Ilu Polska doczekała się noblistów z nauk przyrodniczych? Jedna sztuka i to pracując we Francji. Ilu np. Niemców? 11 z samej fizyki, tylko przed II WŚ. Idąc Twoim tokiem rozumowania, dojdziemy do wniosku, że Polacy (a najlepiej w ogóle Słowianie) są intelektualnie ubożsi od Germanów. I Hitler miał ku takim twierdzeniom znacznie mocniejsze argumenty niż ku swoim.

      Tyle, że to ogromne spłycenie problemu.Różnice w wyglądzie między poszczególnymi "rasami" są na poziomie biologicznym niemal żadne; to tylko zmiany powierzchowne. Dowód stanowi wzrost: na przełomie zaledwie kilku pokoleń "urośliśmy" około 20 cm. Do zmian zewnętrznych nie trzeba wiele.

      Z czarnymi i białymi jest jak z Polakami i Niemcami. Intelekt (jeszcze zależy jak go zdefiniujemy) też nie jest wartością absolutną i kompletnie niezmienną. Mózg można usprawnić jak i go osłabić. Należy wziąć poprawkę na czynniki życia codziennego: dietę, klimat, dostępność nauki (ponoć nauka języków, rozwiązywanie równań, gra na instrumentach rozwija szare komórki) etc. Od razu napiszę, że nasz potencjał intelektualny w porównaniu do przeciętnego mieszkańca średniowiecznej Europy, niewątpliwie również wygląda lepiej. Wrzućmy polskie niemowlę do etiopskiej wioski, tak aby nie dojadało, nie chodziło do szkoły, nie zajmowało swojej głowy niczym więcej poza poszukiwaniami jedzenia czy wody - a geniuszem raczej nie zostanie. I na odwrót: czarnoskórzy w USA powoli gonią swoich byłych panów. Bo chyba nie uważasz Neila Tysona, Emmetta Chappelle'a, Jamesa Westa, czy Jae Jemison, za półgłówków?

      Podsumowując, jeśli chcesz operować takimi argumentami jak "wymień czarnych naukowców!", uderzasz nie tylko w czarnoskórych, ale w ogromną ilość nacji. Spójrz jak skandalicznie mało noblistów dorobili się Hiszpanie, Portugalczycy, nawet Grecy. Czy tu również wyciągniesz wnioski o biologicznym podłożu ich naukowych porażek?

      Usuń
    17. Powtarzam po raz kolejny:
      Nie jest moją intencją przekonywać że czarni są mniej inteligentni, zaś ten przykład z badaniami na niemieckich i polskich naukowcach to ironia, jak widzę zbyt wysublimowana. CHCĘ TYLKO WYKAZAĆ, ŻE JEST TO MOŻLIWE.

      Nawet te nazwiska czarnych naukowców niewiele tu zmieniają bo raczej nie wiesz jacy przodkowie wpłynęli na ich genotyp.

      Usuń
    18. Nie jest Twoją intencją. Oczywiście, to brzmi jak "Nie jestem rasistą, ale czarni do gazu!".

      Usuń
  21. Jeszcze a propos tych badań. Opisanie metodyki, pozwala na zweryfikowanie ich wiarygodności ale tylko pod konkretnym kryterium. Nie przesądza moim zdaniem prawidłowości jakiejś tezy, bo przecież można chyba przyjąć inne kryteria badań i dojść do całkowicie odmiennych wyników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę masło maślane Ci teraz wyszło. Wybacz, ale ewidentnie widać, że próbujesz wypowiadać się o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia, byle tylko nagiąć rzeczywistość pod swoje dziwne tezy.

      Usuń
  22. Widzę, że makroman Ci się zalągł na blogu. Mogę udzielić jedynie dobrej rady - zablokuj, zbanuj i wywal. To troll, znam, bo miałam go swego czasu na scenkach. Pozdrawiam i dziękuję za ciekawe artykułu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jest przydatny. Już ze 2 razy zwrócił mi uwagę na jakieś błędy ortograficzne, których nie wyłapałem. ;-)

      Usuń
  23. Takich jednostek jest na pęczki - z jednej strony woła to o pomstę do nieba, ale z z drugiej masz przynajmniej pomysł na ciekawy cykl.

    OdpowiedzUsuń