czwartek, 27 kwietnia 2017

Suplement diety BiggerSize od SexMasterki - czy działa?

Od czasu do czasu opisuję tutaj różne suplementy diety, zarówno w kontekście konkretnych preparatów, jak i poszczególnych związków chemicznych czy ekstraktów roślinnych. Jedne rokują dobrze, inne źle, a jeszcze jedne okazują się być oszustwami. Tym razem zostałem poproszony przez czytelników o zbadanie suplementu diety, który reklamuje znana youtuberka – SexMasterka. Według opisu producenta oraz reklamy vlogerki ma on skutecznie powiększać penisa. Sprawdźmy czy pełne przekonania rekomendacje SexMasterki są uzasadnione i czy istnieją badania potwierdzające działanie suplementu BiggerSize.

SexMasterka BiggerSize
http://biggersize.pl

Suplement BiggerSize

Preparat BiggerSize jest reklamowany pod następującymi hasłami, mającymi być według producenta tym, do czego dąży każdy mężczyzna: dłuższego, grubszego, twardszego penisa, silniejszej przyjemności seksualnej, dłuższej i intensywniejszej erekcji, zwielokrotnionej liczby stosunków  w krótkim czasie, zwiększonej potencji, kontroli nad przedwczesnym wytryskiem i wydłużenia czasu trwania stosunku oraz przypływu dużej energii seksualnej i witalności erotycznej. Suplement jest na stronie opisywany jako naturalny i silnie skoncentrowany. Jego składnikami aktywnymi mają być: buzdyganek, czarny owies, korzeń maca, Sarsaparilla, żeń-szeń amerykański i l-arginina. Na etykiecie jest zalecenie brania jednej tabletki dwa razy dziennie.

Pierwsze co trzeba zauważyć, to brak standaryzacji na konkretne związki aktywne. Producent na etykiecie podaje jedynie stężenia ekstraktów roślinnych, ale bez deklaracji o konkretnej ich zawartości – w końcu ekstrakt to mieszanina związków. Jest to duży minus, ponieważ bez tego ciężko ocenić ile właściwie spożywany substancji aktywnej, o którą nam chodzi. Pomińmy to jednak i spójrzmy na pierwszy składnik, czyli buzdyganek.

Buzdyganek

Masa ekstraktu z buzdyganku (Tribulus) w jednej tabletce BiggerSize wynosi 80 mg, czyli 160 mg na dobę. W ostatniej dekadzie przeprowadzono trochę eksperymentów na ludziach z wykorzystaniem buzdyganku, można więc sprawdzić czy obietnice producenta o zwiększeniu poziomu testosteronu i rozmiarów penisa są zasadne. Niektóre badania potwierdzają skuteczność, inne jej zaprzeczają. Praca przeglądowa podkreśla, że brak dowodów na podwyższanie poziomu testosteronu przez buzdyganek, natomiast istnieją przesłanki za tym, że zwiększa on stężenie tlenku azotu, co może przekładać się na lepszą erekcję. Istnieją też badania sugerujące poprawę jakości nasienia (np. DNA plemników) po stosowaniu ekstraktów z buzdyganku. Wszystko to występuje jednak przy znacznie wyższych dawkach, niż te w suplemencie, jaki reklamuje SexMasterka, bo wynoszących około 1,5 g (czyli 1500 mg, przy 160 mg w BiggerSize) ekstraktu na dobę i co ważne, standaryzowanych na furostanol saponinowy, czyli konkretny związek aktywny, a także spożywane przez około 12 tygodni.

Czarny owies

Drugim składnikiem aktywnym BiggerSize jest czarny owies (Black sativa lub Nigella sativa). Jego zawartość w jednej tabletce suplementu to 50 mg, czyli przy zalecanych dwóch tabletkach dziennie – 100 mg na dobę. Producent reklamuje ten składnik jako przeciwstresowy „SEKS BEZ STRESU !!!”. Ciężko potwierdzić takie działanie. Są badania, także na ludziach, sugerujące skuteczność ekstraktów z nasion czarnego owsa przy różnych dolegliwościach, także nerwowych, ale praktycznie wszystkie są wstępne i w poszczególnych obszarach pojedyncze, dlatego pewność, z jaką przekonuje producent (trzy wykrzykniki) wydaje się być nieuzasadniona.

BiggerSize
http://medica-group.pl

Korzeń Maca

Kolejnym wynalazkiem tego suplementy ma być korzeń Maca, czyli korzeń rośliny Lipidium meyenii. Dawka to 95 mg ekstraktu w tabletce, a więc 190 mg na dobę (dwie tabletki BiggerSize). Według strony biggersize.pl składnik ten ma wydłużać erekcję i zwiększać popęd seksualny. Przeprowadzono badania nad wpływem korzenia Maca na stężenie hormonów płciowych, w tym testosteronu, u mężczyzn i przy dawkach 1500 mg lub 3000 mg preparatu na dobę nie zaobserwowano istotnych zmian. Inne badanie, gdzie efekty mierzono subiektywnymi odczuciami badanych, zakładało podawanie mężczyznom 2400 mg ekstraktu z korzenia Maca lub placebo. Pacjenci, którzy brali ekstrakt deklarowali niewielką, ale zauważalną poprawę. Widzimy więc, że dowodów na opisywane działanie nie ma. Być może producent opierał się o testy na zwierzętach i in vitro, gdzie u szczurów faktycznie występował tymczasowy wzrost aktywności komórek Leydiga (komórki w jądrach, produkujące testosteron), ale jak wiemy – efekty badań leków i suplementów na zwierzętach niestety rzadko przekładają się na ludzi. Co także istotne – i znowu się powtórzę – BiggerSize zawiera mniejsze dawki, niż te zbadane, o i tak mało prawdopodobnym działaniu.

Sarsaparilla

Pod tą dziwnie brzmiącą nazwą kryje się kolcorośl. Nie udało mi się znaleźć informacji, jakiego dokładnie gatunku użyto do produkcji tego suplementu (podobnie jak przy buzdyganku, co źle świadczy o danym preparacie jeśli informacja ta jest trudna do znalezienia, a tragicznie, jeśli wcale nie jest podana). Domyślam się, że chodzi tu Similax officinalis lub Similax ornata. Producent suplementu podaje, że Sarsaparilla „jest znana” z podnoszenia popędu seksualnego. Dawka Sarsaparilla w jednej tabletce BiggerSize to 75 mg, czyli 150 mg na dobę. Jak wygląda kwestia dowodów? Nie znalazłem ani jednego badania przeprowadzonego na ludziach (jedynie testy in vitro i trochę badań na szczurach). Nie ma więc dowodów. Jedyne poszlaki prowadzą do społecznych przekazów z indiańskiej medycyny ludowej.

Żeń-szeń

Przy żeń-szeniu sprawa się mocno komplikuje z dwóch powodów. Po pierwsze, istnieją różne jego odmiany, po drugie w tym przypadku, ze względu na modę na żeń-szeń, przeprowadzono bardzo wiele badań. Zarówno in vitro, jak i in vivo. W suplemencie, który reklamuje SexMasterka znajduje się żeń-szeń amerykański, 90 mg w jednej tabletce, czyli dobowa dawka to 180 mg. Producent BiggerSize podaje, że żeń-szeń amerykański pomoże we wzmocnieniu erekcji oraz zapewni dobre ukrwienie penisa. Związkami aktywnymi w żeń-szeniu są przede wszystkim ginsenozydy. Badania faktycznie sugerują, że ekstrakty z żeń-szenia mogą pomagać w sprawach seksualnych, nie tylko mężczyznom, ale wyniki te dotyczą częściej żeń-szenia koreańskiego, a skuteczne dawki są wyższe od tych w preparacie BiggerSize.

BiggerSize
http://biggersize.pl

L-arginina

Arginina to aminokwas endogenny. Nasz organizm potrafi go wytwarzać w odpowiednich ilościach, choć uważa się go także za względnie egzogenny. Jego zawartość jest wysoka w plemnikach, gdzie białka histonowe wymieniane są na protaminy dla lepszego upakowania chromatyny (DNA). W BiggerSize w jednej tabletce znajduje się według etykiety 70 mg, czyli 140 mg w dziennej dawce. Na stronie biggersize.pl napisane jest, że arginina wzmacnia erekcję. Może to być prawdą, ponieważ bierze udział w powstawaniu wspomnianego już tlenku azotu, który działa rozszerzająco na naczynia krwionośne (tlenek azotu sam w sobie jest silnie toksyczny i może występować w formie szkodliwego, wolnego rodnika, ale pełni też role sygnalizacyjne w organizmach żywych), a mężczyźni, którzy mają problemy z erekcją, mogą mieć obniżone stężenie argininy względem osób bez takich zaburzeń.

Podsumowując, niezależnie od tego jakie są opinie na temat preparatu BiggerSize, faktem jest, że albo nie ma dowodów na to, że jego składniki działają korzystnie na powiększenie penisa i erekcję bądź dowody są mało wiarygodne, a jeśli znajdują się i takie, które są przekonywujące, to odnoszą się zwykle do znacznie wyższych dawek, niż w tym suplemencie. Trzeba też pamiętać, że w Polsce suplementy diety nie podlegają prawie żadnej kontroli. Wystarczy zgłosić je do Inspektoratu Sanitarnego, że taki czy inny suplement mamy zamiar produkować i tyle. Nie ma weryfikacji, czy tabletki faktycznie zawierają to, co deklaruje producent (a często okazuje się, że nie zawierają) i czy nie ma w nich jakichś zanieczyszczeń. Warto rozważyć to wszystko, zanim zdecyduje się na kupienie BiggerSize, zwłaszcza, że jego cena jest bardzo wysoka, podczas gdy suplementy zawierające nawet większe, deklarowane dawki żeń-szenia, potrafią być znacznie tańsze.

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

Literatura
Andrew, Penelope J., and Bernd Mayer. "Enzymatic function of nitric oxide synthases." Cardiovascular research (1999): 521-531.
Barassi, A., et al. "Levels of l‐arginine and l‐citrulline in patients with erectile dysfunction of different etiology." Andrology (2017): 256-261.
Capece, M., et al. "A phytotherapic approach to reduce sperm DNA fragmentation in patients with male infertility." Urologia (2016).
Das, Sarita, and Satpal Singh Bisht. "The bioactive and therapeutic potential of Hemidesmus indicus R. Br.(Indian Sarsaparilla) root." Phytotherapy Research (2013): 791-801.
Gholamnezhad, Zahra, Shahrzad Havakhah, and Mohammad Hossein Boskabady. "Preclinical and clinical effects of Nigella sativa and its constituent, thymoquinone: A review." Journal of Ethnopharmacology (2016): 372-386.
Gonzales, Gustavo F., et al. "Effect of Lepidium meyenii (Maca), a root with aphrodisiac and fertility-enhancing properties, on serum reproductive hormone levels in adult healthy men." Journal of endocrinology (2003): 163-168.
Jang, Dai‐Ja, et al. "Red ginseng for treating erectile dysfunction: a systematic review." British journal of clinical pharmacology (2008): 444-450.
Javidi, Soheila, Bibi Marjan Razavi, and Hossein Hosseinzadeh. "A review of Neuropharmacology Effects of Nigella sativa and Its Main Component, Thymoquinone." Phytotherapy Research (2016): 1219-1229.
Kamenov, Zdravko, et al. "Evaluation of the efficacy and safety of Tribulus terrestris in male sexual dysfunction—A prospective, randomized, double-blind, placebo-controlled clinical trial." Maturitas (2017): 20-26.
Kooti, Wesam, et al. "Phytochemistry, pharmacology, and therapeutic uses of black seed (Nigella sativa)." Chinese Journal of Natural Medicines (2016): 732-745.
Neychev, Vladimir Kostadinov, and Vanyo Ivano Mitev. "The aphrodisiac herb Tribulus terrestris does not influence the androgen production in young men."Journal of ethnopharmacology (2005): 319-323.
Qureshi, Ahmed, Declan P. Naughton, and Andrea Petroczi. "A systematic review on the herbal extract Tribulus terrestris and the roots of its putative aphrodisiac and performance enhancing effect." Journal of dietary supplements (2014): 64-79.
Santos, C. A., et al. "Tribulus terrestris versus placebo in the treatment of erectile dysfunction: A prospective, randomized, double-blind study." Actas Urológicas Españolas (English Edition) (2014): 244-248.
Tahvilzadeh, M., et al. "An evidence‐based approach to medicinal plants for the treatment of sperm abnormalities in traditional Persian medicine." Andrologia (2016): 860-879.
Tapiero, H., et al. "I. Arginine." Biomedicine & pharmacotherapy (2002): 439-445.
Yoshida, K., et al. "Long‐term feeding of hydroalcoholic extract powder of Lepidium meyenii (maca) enhances the steroidogenic ability of Leydig cells to alleviate its decline with ageing in male rats." Andrology (2017).
Zenico, T., et al. "Subjective effects of Lepidium meyenii (Maca) extract on well‐being and sexual performances in patients with mild erectile dysfunction: a randomised, double‐blind clinical trial." Andrology (2009): 95-99.

6 komentarzy:

  1. Hej!

    Jak dla nie, to jest aż za dużo suplementów diety, które przypisuje się różne właściwości. Prawo powinno być zmienione, a konkretnie prowadzenie kontroli nad ich produkcją i dystrybucją w taki sam sposób, jak leki.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze "ekstrakt z buzdyganka" nie "buzdyganku". Po drugie - Nigella sativa ma powszechnie stosowaną polską nazwę - to czarnuszka (siewna). Po trzecie - jeśli ktoś wierzy, że połknięcie ziołowych tabletek powiększy mu penisa, powinien raczej poszukać środków stymulujących funkcjonowanie mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że są ludzie, którzy mają siłę walczyć z bzdurami na rzetelnym poziomie, tacy jak Ty! Mam całą rodzinę w klimatach altmed chemtrajle szczepionki spiseg iluminatów z kosmitami itd., Twoje wpisy dają mi nadzieję w rozsądek i ludzkość, dziękuję Ci. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O dawna chodzi mi po głowie pomysł produkowania suplementu o nazwie "Placebo". Mógłby być zażywany na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakby tak każdy wpis o suplementach miał odpowiedni tag, byłoby łatwiej wyszukać inne, tymczasem każdy ma w tagach wymienione składniki które zwykle się nie powtarzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, dodam tag "suplementy diety", dzięki. :-)

      Usuń