piątek, 30 czerwca 2017

120 tys. złotych na leczenie witaminą C?

Co jakiś czas w mediach robi się głośno na temat publicznej zrzutki w celu uzbierania pieniędzy na leczenie ciężkiej choroby za granicą, dla mniej lub bardziej znanej osoby. Chwytające za serce opisy skłaniają ludzi do przelewania drobnych kwot, w wyniku czego udaje się często zebrać wiele tysięcy złotych. Niestety regularnie jestem świadkiem, jak tego typu akcje padają ofiarami szarlatanów – zbierane są ogromne pieniądze na terapie witaminą C, terapie homeopatyczne czy wyjazdy do szemranych klinik medycyny alternatywnej w innych krajach UE albo w Ameryce Południowej lub Meksyku. Mamy ostatnio do czynienia z takim właśnie, głośnym przypadkiem.

Klinika Kilarski zrzutka
https://zrzutka.pl/leczenie-nowotworu-zoladka-w-niemieckiej-klinice-doktor-kilarski

Po sieci krąży od niedawna link na zrzutkę dla zasłużonego policjanta, na leczenie choroby nowotworowej żołądka z przerzutami do kości. Bardzo przykra sytuacja, sam napisałbym o wsparciu zbiórki, (skoro poruszam ten temat na blogu), gdyby jednak nie fakt, że pieniądze te mają iść na „leczenie” w miejscu, które – mówiąc delikatnie i eufemistycznie – ma bardzo mało wspólnego z medycyną opartą na dowodach. Za to z alternatywną-nie-medycyną zdecydowanie więcej. Niestety.

Klinika pani doktor Bożeny Kilarski mieści się w Niemczech. Jak sama o sobie pisze na swoim portalu, ma ona następujące specjalizacje (pisownia oryginalna): „lekarz Anesthesiolog, Specjalizacja w medycynie naturalnej , komlementarnej i biologicznej terapii raka”. W ogóle cała strona internetowa wygląda tak, jakby była zrobiona przez gimnazjalistę na zajęciach z informatyki. Gramatyka i składnia królujące w treściach tej  strony tylko przypominają język polski – mała próbka: Rachunki za leczenie są obliczane wg dolnych stawek niemieckiego cennika lekarskiego i w kazdym wypadku obliczane wedłog wykonanych swiadczen i terapii. Wybór terapii uzupełniającej jest sprawą indywidualną, dopasowaną do pacienta i omowioną przez lekarza w osobistej rozmowie. Niby gramatyka gramatyką, ale taki rażący brak profesjonalizmu powinien kłuć w oczy już na starcie. W końcu mamy oddać swoje zdrowie w ręce osoby, która w ten sposób się reprezentuje.

A teraz do rzeczy – jakie terapie stosuje się w tej klinice i czemu są one tak potwornie drogie? W przypadku pana Jacka, policjanta na którego są zbierane pieniądze zapewne zastosowana będzie „biologiczna alternatywna terapia raka, miedzyinnymi wysokodakowane kroplowki Vit C (do 100gr) leczenie raka metoda Dr.Simoncini.”

Nie trzeba dodawać że te „terapie” nie mają żadnych podstaw naukowych. Metoda doktora Simonci'ego polega na leczeniu nowotworów za pomocą sody oczyszczonej, która nie ma prawa działać w pożądany sposób, co zrozumiale wyjaśnione zostało tutaj. Witamina C jest głównym orężem walki z nowotworami w rękach wyznawców medycyny alternatywnej. Niestety nie ma dowodów na to, że skutecznym. Istnieją wstępne badania dające nadzieję, ale daleko jeszcze do uznania eksperymentalnej metody za skuteczną i nawet jeśli się takową stanie, to metodyka wskazuje raczej na charakter wspomagający wraz np. z radioterapią, niż samodzielny.

etyka lekarska doktor Kilarski

Na marginesie można dodać, że tę klinikę i Bożenę Kilarski wspiera i reklamuje nie kto inny jak znajomy Jerzy Zięba – została zaproszona na jego imprezę organizowaną w Spodku w kwietniu tego roku, gdzie występował m.in. Andrew Wakefield, człowiek który wypromował merytorycznie fałszywą ideę autyzmu poszczepiennego.

Taka zbiórka budzi naprawdę skrajne emocje – jestem przekonany że najbliżsi pana Jacka robią wszystko aby mu pomóc, i na pewno wszystkie te działania podyktowane są troską o chorego. Niestety tutaj wkraczają ludzie, którzy wykorzystują fakt, iż rokowanie jest pesymistyczne i zarabiają na tym ogromne pieniądze (przypomnę, że organizatorzy zbiórki chcą zebrać 120 tysięcy złotych! Dla porównania zbiórka na eksperymentalną terapię komórkami macierzystymi o podstawach naukowych celuje w około 150 tys. złotych), choć nie oferują nic więcej, jak niepotwierdzone czy wręcz skompromitowane metody terapii oraz fałszywą nadzieję. 

Autorem tekstu jest lek. Jakub Wolski 

29 komentarzy:

  1. Jak wszedłem na tą stronę i spojrzałem w kod to od strony technicznej też wygląda to jak praca średnio rozgarniętej gimnazjalistki. Zamiast użyć choćby diva i ustawić tło to użyty jest tag img co daje straszny efekt przy próbach zaznaczenia tekstu. Nie ma CSSa. Jak można próbować godnie reprezentować firmę/klinikę/cokolwiek takim czymś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się domyślam czemu tak jest - to jak z popularnym spamowym nigeryjskim przekrętem. Marne wykonanie i pisownia to wstępne sito, które ma pozostawić samych debili, by oszuści nie tracili czasu na tych, którzy się wycofają lub będą sprawiać problemy. Brak słów by nazwać stosowanie takiego procederu wobec osób ciężko chorych.

      Usuń
  2. W dodatku spróbuj wyrazić jakąś wątpliwość a zostaniesz oskarżony o "zabieranie nadziei" choremu, który przecież tak się cieszy że jakaś podejrzana klinika obiecała mu że na pewno go wyleczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby kiedyś Tobie nikt takiej nadziei nie zabrał...

      Usuń
    2. Gdy widzisz że tonącemu bliźniemu rzucają brzytwę, obruszysz się czy ucieszysz?

      Usuń
    3. Cóż, prawdziwa medycyna daje mu małe szanse przeżycia, małe ale jednak. Altmed mu te szanse zabiera. Nadzieja jest tutaj chyba drugorzędna, jeżeli mamy do czynienia z takim przekrętem.

      Usuń
    4. Co niby zabiera? Obie medycyny będą stosowane równolegle. Więc w czym macie problem? Ż waszej kieszeni finansowane jest leczenie?

      Usuń
    5. @Anonimowy
      Czyli można oszukiwać bo "nadzieja"? xD To może jeszcze niech wysyłają cegły zamiast ajfonów na Allegro, i niech nikt się nie obrusza, w końcu nie można odbierać nadziei kupującym. xD Niesamowite jak można usprawiedliwiać okradanie, i to na bajońskie sumy, ludzi terminalnie chorych, czy ty przypadkiem nie jesteś katolikiem? xD

      Usuń
  3. Są też ciekawsze metody proponowane przez panią anestozjolog:
    http://edukatordietetyczny.pl/dr-bozena-kilarski/

    doustnie podawana woda utleniona, homeopatia, sok z kiszonej kapusty i szczypta kurkumy.

    OdpowiedzUsuń
  4. A jakiej specjalności jest doktor,autor artykułu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie żadnej, jestem lekarzem:) Pozdrawiam J.W.

      Usuń
  5. Na co dzien wykonuję audyty stron oraz pozycjonowanie i uwierz mi, że na tle wielu polskich sklepów ta strona nie wygląda źle :)

    Język polski jest pewnie kaleczony dlatego, że to strona w wielu językach chodź to dziwne bo z nazwiska wydaje się Polką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ponawiam prośbę, abyś używał atrybutu "nofollow" przy linkach, które są "durne" (w tym przypadku chodzi o link do portalu tej Kilarskiej). Przy takim linkowaniu, jakie jest teraz, wspierasz jakość jej strony. Atrybut "nofollow" informuje google, że indeksując Twoją stronę, ma nie zwracać uwagi na tego linka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W html posta przed wklejanym linkiem dodajesz znacznik rel="nofollow" dzięki czemu bot wyszukiwarki nie bierze pod uwagę tych konkretnych linków, dzięki czemu nie robisz im niechcący pozycjonowania.
      https://support.google.com/webmasters/answer/96569?hl=pl

      Usuń
    2. Jeśli masz podgląd kodu i możliwość jego edycji, to musisz odnaleźć ten kawałek odpowiedzialny za linka (w tym przypadku: "Jak sama o sobie pisze na
      swoim portalu, ma ona następujące
      specjalizacje"). Po tym kawałku .html" dopisz po prostu rel="nofollow" (wspomniany kawałek kodu powinien po zmianie wyglądać: "Jak sama o sobie pisze na
      swoim portalu, ma ona następujące specjalizacje"). Mały drobiazg, a możesz dzięki niemu dać linka do "głupiej" strony, jednocześnie nie wspierając jej jakości w wyszukiwarkach. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. W ten sposób?
      a href=rel="nofollow""http://www.dr-med-kilarski.de/2009/Polnisch/praxisteam_pl.html

      Usuń
    4. W taki:
      a href="http://www.dr-med-kilarski.de/2009/Polnisch/praxisteam_pl.html" rel="nofollow"

      Usuń
  7. Wg mnie prawo powinno zainteresować się osobnikami typu Zięba, nie tylko z powodu szerzenia bredni, ale i obrazy ludzi wykształconych. Z panem JZ spotkałem się na jednej z jego konferencji - głównie promującej błędne, cudze teorie leczenia kw. askorbinowym / H202 [o zgrozo!] / menachinonem-7 itp. Byłem ciekawy człowieka, który w Internecie głosił teorie godne nagrody Nobla jednocześnie będąc skromnym naturoterapeutą.
    Przeprowadzałem wtedy badanie na studiach magisterskich na temat bakteriobójczości kwasu askorbinowego pod wpływem pola magnetycznego. O badaniu nie będę opowiadać zbyt długo, chodziło mniej więcej o to, że w początkowych fazach ‘in vitro’ kwas askorbinowy hamował wzrost grzyba. W zależności od dawki, zmiany momentu dipolowego wody w roztworze wit. C (pole magnetyczne) ten efekt był mniej lub bardziej widoczny, ale był. Badania świetnie rokowały, ale oczywiście nie chodziło o samo udowodnienie tej teorii, ale o braku argumentów na jej obalenie. Tak się składa, że jeszcze nim zdążyłem ją opublikować – zdołałem ją obalić. Ale do sedna.
    Zwróciłem wtedy uwagę Panu JZ, że nie ma czegoś takiego jak ‘lewoskrętna witamina C’, że znam ludzi w Polsce co rozmawiali z Paulingiem na jego konferencjach w U.S.A i widzieli co się z tym człowiekiem dzieje (brak dowodów naukowych na skuteczność jego terapii), że jego książka jest jednostronna i promuje w większości teksty anty-naukowe. Akurat wertowałem wtedy mnóstwo publikacji naukowych na temat kwasu askorbinowego, a to co Pan Zięba mówi było niedorzeczne i nie prawdziwe z tym co czytałem.
    Większość jego słów była zwykłym opium dla ludu, tak jakby dotychczasowa medycyna była czystym kłamstwem, jakby każdy lekarz był skorumpowany i nastawiony na zysk. Dla mnie była to obraza nie tylko nauki, ale przede wszystkim pracy ludzi, ich trudu i setek godzin wyrzeczeń – dla zwykłej teorii: „wlewy witaminy C ratują życie”. I takie coś powinno być karane.
    Zostałem zlinczowany, kanon zwolenników Zięby wygwizdał mnie. Pan Zięba zrobił dobrą robotę – wiele ludzi zaczęło interesować się zdrowiem, poszerzać swoją wiedzę. Szkoda tylko, że oparł to na fałszywych teoriach przy okazji tworząc wroga publicznego – koncerny farmaceutyczne. Ja rozumiem, że można czuć frustrację np. gdy ktoś bliski ma nowotwór, ale nigdy nie nakłoniłbym go do zmiany terapii – tym bardziej na terapię nie popartą badaniami.
    U mnie w rodzinie pięć osób miało nowotwór (różne stadium) i chemia uratowała im życie lub to życie przedłużyła. Czy zrobiłby to wlew witaminy C? Niestety znam ludzi co stosują ogromne dawki witaminy C doustnie lub próbują dożylnie, piją perhydrol i inne rzeczy. Żerowanie na nadziei człowieka – to stosują współcześni znachorzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...'Zostałem zlinczowany, kanon zwolenników Zięby wygwizdał mnie'...
      Tutaj jest to samo tylko w drugą stronę.Osobiście jakoś bardziej przemawia do mnie pan Zięba niż to co zachwala ten lekarz czy przyszły lekarz /autor bloga/.
      A ten 'zasłużony' policjant to również najemnik ,który działał w Kosowie.

      Usuń
    2. Wiesz, nie śledzę bloga aż tak, by móc się trafnie wypowiedzieć na ten temat.

      Pan Zięba wbrew pozorom zrobił dużo dobrego, ludzie zwracają uwagę na wiele rzeczy przez co świadomość wzrasta. Błędem było jednak to, że swoje 'nauczanie' opierał w dużej mierze na badaniach niesprawdzonych (lub w fazach początkowych) - co w teorii brzmi fajnie, w praktyce może być już różnie. Nie chce używać mocnych słów, jednak są pewne grupy społeczne, które działają na podobnych zasadach. Lekarze, chemicy, dietetycy z którymi rozmawiałem przyznali, że książka jest napisana jednostronnie. Jest to zbiór trafnie dobranych badań. Na takiej zasadzie można udowodnić prawie każdą tezę. Wystarczy poszukać.

      Usuń
    3. Zięba to po prostu kompilator. Wziął z internetu i różnych książek wszystkie techniki alternatywne jakie wpadły mu w ręce i wsadził do książki w otoczce "lekarze to przed nami ukrywają". Nawet gdy sobie wzajemnie przeczą. (jeśli prawdziwa jest wersja, że wszystkie nowotwory to wynik niedoboru amigdaliny, to nieprawdziwa jest wersja że to skutek niedoboru witaminy D).

      W sumie twórcy którzy zastrzegli sobie metodę mogą Ziębę pozwać.

      Usuń
  8. niech Pan doktor Wolski spróbuje wpłynąć swoim autorytetem na tego pana bądź jego najbliższych aby lepiej spożytkował te pieniądze które ludzie zebrali na jego leczenie, o ile jeszcze tego nie zrobił.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaby to było takie proste, i żeby dotarcie do tego człowieka było proste. A próbowałem... Pozdrawiam J.W.

      Usuń
    2. Jest to bardzo proste. Tak proste jak wskazanie tej konkretnej zbiórki w artykule. Może w takim razie niech chociaż nie próbuje Pan to leczyć

      Usuń
    3. Żebym ja zrozumiał co Pan właściwie napisał... J.W.

      Usuń
  9. Witam
    Nie mam nic do medycyny akademickiej,jednak nie potrafili mi pomóc i dostałam wyrok: do końca życia leki na nadciśnienie i wiele innych dolegliwości.
    Wiadomo,że wiek i życie daje w kość,praca,dom,dzieci i wiecznie na biegu,jednak nie mogłam pogodzić sie z tym,że nie moę naprawć się.
    Nie znałam nikogo z tych ludzi których krytykujecie i sama dałam rade z wszystkimi chorobami.
    Dokładna diagnoza organizmu pod kontem mineralno-witaminowym,zmiana diety i suplementacja naturalna. Kosztowało troszeczke i samodyscyplina w trzy miesiace naprawiłam sie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze to, czy do cholery, lekarze nie mówią wam nigdy, że przydałoby się uprawiać jakiś sport, odstawić takie i takie produkty i zdrowo się odżywiać? Szkoda strzępić ryja na takich

      Usuń