Nadchodzi jesień. Mniej słońca, niższe temperatury, bardziej wietrznie, więcej deszczu. Dni są coraz krótsze, a wieczorne spacery mniej przyjemne, niż w lipcu i sierpniu. Okres ten można poznać także po tym, że w miastach coraz bardziej śmierdzi, zwłaszcza na osiedlach z domami, gdzie wciąż pali się byle jakimi materiałami lub po prostu śmieciami. Założyć maskę przeciwsmogową czy nie? To pytanie stawia sobie pewnie wielu z Was każdego dnia, wiedząc, że powietrze w okolicy jest nie najczystsze. Problem w tym, że maseczka jest niewygodna i stanowi rozwiązanie doraźne. Co można zrobić, by problem smogu zmniejszyć, a z czasem się go pozbyć, na bardziej fundamentalnym poziomie?

smog

Zanieczyszczone powietrze jest jednym z podstawowych kłopotów współczesnej cywilizacji. Rozwiązanie go w pojedynkę jest właściwie niemożliwe. Potrzebne są polityczne decyzje na poziomie samorządowym, krajowym i unijnym i systematyczne, masowe działania. By wymóc je na rządzących można brać udział w protestach, manifestacjach i happeningach antysmogowych lub samodzielnie je organizować – na początek wystarczy choćby zebrać się ze znajomymi, zrobić kilka transparentów i postawić w często uczęszczanym w danej miejscowości miejscu. Ważny jest też nacisk na konkretnych polityków, by dawali dobry przykład. Przeciwną do tego sytuacją były wypowiedzi obecnego ministra zdrowia, który w styczniu bieżącego roku zbywał problem smogu twierdząc, że ludzie i tak palą papierosy.

Do systemowych rozwiązań realizowanych przez władze centralne, samorządowe i unijne należy przede wszystkim ograniczanie emisji spalin. Trzeba przestawiać się z energetyki węglowej na alternatywne źródła energii: wiatraki, kolektory słoneczne i nowoczesne elektrownie atomowe. Istotne jest też promowanie środków transportu o obniżonej lub zerowej emisji, czyli komunikacji miejskiej, rowerów i samochodów na prąd elektryczny. Jeśli musimy przebyć krótkie odległości, to najlepiej w ogóle zrezygnować z maszyn i przejść się pieszo. W niektórych województwach władze samorządowe przegłosowały ustawy prowadzące do ograniczenia emisji spalin przez wymiany kotłów na bardziej nowoczesne i ekologiczne lub wymianę systemu ogrzewania, oferując  dofinansowania.

Duże kontrowersje wzbudza palenie śmieciami. Jest to bardzo powszechny problem, nie tylko na Śląsku, ale właściwie na wielu większych osiedlach z domkami jednorodzinnymi w całej Polsce. Poznańskie Smochowice czasem półżartem i półserio w przypływie czarnego humoru nazywam Smogowicami, ponieważ na niektórych ulicach ciężko się w ogóle oddycha bez maseczki podczas okresu grzewczego. Dobrze jest więc promować palenie w piecach lepszej jakości węglem, a jeśli mamy podejrzenia, że ktoś pali śmieciami, należy to zgłosić straży miejskiej lub policji. Organy te mają obowiązek zweryfikować zgłoszenie i jeśli podejrzenie się potwierdzi, mogą wręczyć nawet 500 złotych mandatu. W pierwszej kolejności proponuję oczywiście rozmowę „po ludzku” z palącym śmieciami sąsiadem, zanim zdecydujemy się zgłosić sprawę oficjalnie, bo być może wystarczy prośba i uświadomienie – nie należy każdego z góry posądzać o złe intencje i nasyłać na niego służby.

Szacuje się, że przez smog rocznie w Polsce umiera kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a jego szkodliwy wpływ na zdrowie skraca potencjalną długość życia wszystkim, którzy są na kontakt z nim wystawieni. Zimą bieżącego roku stężenia poszczególnych pyłów były na Śląsku przekroczone znacznie ponad normę. W pojedynczych dniach przewyższając nawet stężenia w najbardziej zanieczyszczonych miastach Chin czy Kazachstanu. Na koniec trzeba podkreślić, że esencją rozwiązywania problemów społecznych zawsze powinna być edukacja już w szkołach. Od małego należy uczyć, że powinno się dbać o przyrodę i środowisko i że nie ogranicza się to wyłącznie do oszczędzania wody, prądu czy recyklingu i zmniejszenia konsumpcjonizmu, ale także starania się by jakość powietrza, wód i gleb ulegała poprawie. Aktualny stan powietrza można sprawdzić on-line pod tym adresem.

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Jestem zainteresowany biologią ewolucyjną, genetyką, w mniejszym stopniu biologią medyczną, zoologią, embriologią i żywieniem. Skończyłem studia licencjackie i magisterskie z biologii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Obecnie jestem na studiach doktoranckich z tej samej dziedziny na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Czytaj więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment

12 komentarze :

  1. "normy były przekroczone ponad normę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Problem można było rozwiązać wiele lat temu wystarczyło dać ludziom tanie wygodne źródło energii. Niestety inwestycje takie jak "Gazoport" zostały na wiele lat wstrzymane decyzjami politycznymi (ekonomicznie było to oplacalne), za rządów PO PSL ktoś podpisał umowy z Rosją takie że mieliśmy gaz droższy niż Niemcy a placic musieliśmy nawet wtedy gdy nie był korzystany!
    Tak popularne w latach 90 kotły na olej opałowy dogorywaja bo ktos podniósł akcyzę na to paliwo.
    A potem te same osoby przemieniły się w gorliwych ekologów!

    Tymczasem teraz opalanie gazem jest dwókrotnie drozsze od opalania węglem (dobrej jakości) i trzykrotnie drozsze od opalania flotem, mialem itp. śmieciami.

    Dadzą tani gaz, smog zniknie bo zakup piecyka kosztuje prawie tyle samo co zakup kotła węglowego.

    Samorządy zaś powiny dążyć do rozbudowy sieci ciepłowniczych, a nie zostawiać mieszkańców osiedli domów jednorodzinnych sobie samym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej,
    "W niektórych województwach władze samorządowe przegłosowały ustawy prowadzące do ograniczenia emisji spalin przez wymiany pieców..."

    powinno być kotłów, a nie pieców.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dowalić 500 złotych kary starszej samotnej osobie żyjącej za 760 zł ma rozwiązać problem i zmusić tę osobę do kupienia lepszej jakości węgla? Ludzie palą śmieciami, bo są multimilionerami i lubią ekscentryczne zachowania? Porządnego programu dla termomodernizacji budynków jednorodzinnych w dalszym ciągu niema dopiero trwają konsultacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego autor poleca najpierw porozmawiać z sąsiadem po ludzku. A tak poza tym jeśli jest starsza pani z lichą rentą czy emeryturą, a mieszka w domku jednorodzinnym i pali śmieciami, to rozwiązanie jest bardzo proste: może sprzedać dom i kupić miłą kawalerkę z ogrzewaniem miejskim. Jeszcze jej zostanie ze sprzedaży domu a i się nie napracuje tyle. Problem jest żeby taką starszą osobę przekonać do takiego kroku.

      Usuń
    2. Jaaaasne... ile trzeba mieć lat (lub raczej jak bardzo trzeba być niedojrzałym) by sądzić że starsi ludzie tak lekko zamienią dom (w którym są ich wspomnienia z dziesiątek lat) na "miłą kawalerkę"?!
      jak bardzo trzeba nie mieć rozeznania w rynku nieruchomości, by nie wiedzieć jak trudno sprzedać stary dom i za jak liche pieniądze on "chodzi" (no chyba że działka jest superatrakcyjna)?

      Usuń
  5. A to jak bym miał takie niewygodne pytanie. Kto kiedykolwiek zbadał, jakie poziomy benzo(e)pirenu, pyłków PM2,5 itd są szkodliwe na tyle, żeby trzeba było utworzyć konkretne normy. Czyli, że PM10 może być w powietrzy tyle i tyle, bo powyżej tej wartości dochodzi do uszkodzenia tego i tego. Bo z tego co zdążyłem przeczytać, to te normy nie zostały określone w sposób naukowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znoszę maseczek, Noszę je tylko jak jadę rowerem a apka mi pokazuje, że normy są przekroczone. Mało co można zrobić, jeśli ktoś ma piec to niech sprawdzi stan pieca. Nie należy palić śmieci a i najlepiej jeżdzić komunikacją miejską. Ja rozważam założenie takich ramek antysmogowych w oknach (widziałam na innym blogu dyskusje i mają takie rzeczy na pewno na stronie fakro), bo nie mam w perspektywie wyprowadzki a nie zamierzam siedzieć w zamkniętym mieszkaniu i do tego w masce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzi należy edukować i uświadamiać. Smog rocznie w Polsce zabija ponad 40 tyś mieszkańców więc musimy stawiać na dobre i ekologiczne paliwa. Ja ogrzewam pelletem spełniającym te kryteria.

    OdpowiedzUsuń