wtorek, 7 listopada 2017

Marian Kowalski chce obalić teorię ewolucji biologicznej

Choć w Polsce wysiłki kreacjonistów i wyznawców inteligentnego projektu na niewiele się zdają, to od czasu do czasu pojawiają się amatorzy pseudonauki próbujący usilnie przekonać do swoich poglądów rzesze ludzi. Jednak nie udało się to jak narazie ani profesorowi Maciejowi Giertychowi podczas debaty w Europarlamencie w 2006 roku czy za pomocą pseudonaukowej książki „Ewolucja. Dewolucja. Nauka” ani też pastorowi Chojeckiemu. Swoje możliwości testuje za to ostatnio jeden z najbardziej znanych polskich nacjonalistów, kandydat do wyborów prezydenckich z 2015 roku z ramienia narodowców, Marian Kowalski. Zasłynął (1:01:50) kilka dni temu z „obalenia” teorii ewolucji biologicznej na spotkaniu otwartym w Ottawie, zorganizowanym na początku października tego roku. W tekście tym chciałbym merytorycznie wyjaśnić dlaczego to, co opowiada to kompletny, pseudonaukowy bełkot.

Marian Kowalski ewolucja
https://idzpodprad.pl

Marian Kowalski wysunął kilka argumentów mających obalić teorię ewolucji. Przyjrzyjmy się im. Narodowiec zachęca do odrzucenia „wiary” w „jakiś głupi ewolucjonizm”, powtarza pospolity slogan, że teoria ewolucji to tylko teoria, a nie prawo naukowe (nie muszę wyjaśniać, że tytuł tego bloga ironizująco zawdzięcza temu swoją nazwę), twierdzi też, że spadająca wiele razy jaszczurka w przepaść nie wyprodukowałaby skrzydeł, a gdyby ewolucja była prawdziwa, to człowiek miałby dwie wątroby, bo od dawna ludzie piją alkohol. Ponadto zdaniem Mariana Kowalskiego teorii ewolucji przeczy fakt, że stonogi istnieją do dzisiaj, chociaż są w jego opinii brzydkie i nikomu niepotrzebne, a dinozaury, które określa jako doskonałe – wyginęły. Pod koniec wypowiedzi stwierdza, że ludzie są bliżej spokrewnieni ze świniami na niektórych odcinkach DNA, co również miałoby obalać teorię ewolucji. Dodatkowo narodowiec teorię ewolucji biologicznej określa „lewacką ideologią” i nawołuje, by nie dać się jej szantażować. Skonfrontujmy teraz tezy Mariana Kowalskiego z rzeczywistością.

Przede wszystkim muszę podkreślić to, co robię od dawna. Teoria naukowa nie jest tym samym, co teoria w rozumieniu powszechnym. W tym ostatnim chodzi nam zwykle o hipotezę, domniemywanie czegoś, np. „Mam teorię, że Paweł w czasie pracy robi coś nielegalnego”, natomiast w naukach ścisłych teorią jest zbiór udokumentowanych, dowiedzionych i usystematyzowanych twierdzeń opisujących jakieś zjawisko. Dlatego mówienie, że ewolucja to tylko teoria jest na równi głupie, co kłócenie się, że teoria heliocentryczna to tylko teoria, a prawo powszechnego ciążenia (tzw. teoria grawitacji) to jakiś głupi wymysł. Z tego też powodu nie można nazywać teorii ewolucji ideologią, tym bardziej lewicową czy „lewacką”, co czyni Marian Kowalski. Jest to usystematyzowany opis tego, w jaki sposób działa ewolucja biologiczna (przez dobór naturalny i dryf genetyczny z udziałem mutacji, rekombinacji i horyzontalnego transferu genów, jako elementów dostarczających zmienność genetyczną, co powoduje zmiany we frekwencji wersji genów – alleli).

Czy spadająca w przepaść jaszczurka wytworzy skrzydła? Oczywiście, że nie. Jednak jeżeli z pokolenia na pokolenie przeżywać będą te, które lepiej radzą sobie z upadkami z wysokości, to prawdopodobne jest, że gdy pojawi się mutacja zmieniająca morfologię ciała na ułatwiającą przeżywanie takich sytuacji, osobniki które tę zmianę nabędą lepiej się rozmnożą, a ich zmutowane geny będą miały większy udział w populacji w kolejnych pokoleniach. Nie da się stwierdzić, czy Marianowi chodziło o gady z błonami działającymi jak paralotnia, czy raczej o pterozaury albo ptaki. Bardziej kontrowersyjne są zapewne te ostatnie, choć w zasadzie nie ma niczego nadzwyczajnego dla teorii ewolucji biologicznej w tym, że pióra, lżejsze kości czy modyfikacje układu oddechowego pozwoliły na wznoszenie się w powietrze. Z pewnością nie był to proces szybki – już część dinozaurów posiadała pióra, a sama ich egzystencja trwała miliony lat i niektóre wyewoluowały w dzisiejsze ptaki.

Biologiczna Bzdura Roku 2017

Argument Mariana Kowalskiego o dwóch wątrobach jest całkowicie chybiony. Po pierwsze, ludzie nie spożywają alkoholu na tyle długo, a możliwość jego detoksykacji nie jest na tyle przystosowawcza, by spowodować tak drastyczne modyfikacje. Co więcej, są populacje, które od zaledwie kilku wieków znają napoje alkoholowe, sprowadzone przez Europejczyków. Przede wszystkim jednak by organizmy w toku ewolucji wykształciły dwie wątroby, musiałoby mieć to bardzo korzystne skutki i nie powodować śmierci np. na etapie płodowym, bez prawdopodobnych alternatywnych, mniej kosztownych rozwiązań. Rzeczywistość jest jednak taka, że wątroba jest narządem bardzo dużym, aktywnie metabolizującym, a jej komórki – hepatocyty – są poliploidalne, co oznacza, że ich jądra mają więcej materiału genetycznego. Umożliwia to znacznie sprawniejszą ekspresję genów, np. enzymów niezbędnych do detoksykacji i jak widać w toku ewolucji organizmy poradziły sobie w ten właśnie sposób.

Opieranie się o argument ładności czy brzydkości stonóg oraz doskonałości dinozaurów jest w pełni subiektywny i nie ma żadnego sensu. To, czy jakieś populacje organizmów przetrwają zależy od tego, jakie czynniki selekcyjne (pasożyty, drapieżniki, dostęp do pożywienia i wody oraz kryjówek, pogoda itp.) będą na nie oddziaływać. Podobnie nieobiektywne jest twierdzenie o doskonałości dinozaurów, bo niby jakie fakty o tym mówią? To, czy uznajemy coś za doskonałe nie oznacza, że jest też takie jako środek przetrwania w określonych warunkach.

Chcę się odnieść jeszcze do tego, że świnia jest na niektórych odcinkach DNA bliżej spokrewniona z człowiekiem, niż szympans. Być może, ale do porównania fragmentów DNA wybieramy te, o których arbitralnie zdecydujemy. Można więc manipulować dobierając sekwencje DNA świni, człowieka i szympansa tak, by wykazać rzekome bliższe pokrewieństwo. Do przeprowadzania takich analiz potrzebna jest szczegółowa wiedza na temat poszczególnych odcinków DNA by wiedzieć, które ze względu na pełnienie bardzo ważnych funkcji ewoluują powoli, a które z uwagi na brak kodowania RNA i DNA mogą ewoluować znacznie szybciej. Oczywiście fakt jest taki, że z człowiekiem najbliżej spokrewniony jest szympans.

Choć wystąpienie Mariana Kowalskiego było pełne błędów logicznych i merytorycznych, to zauważyłem też jeden powielający się, fałszywy argument jego krytyków. Mówi on o tym, że człowiek nie pochodzi od małpy, lecz ma z nią wspólnego przodka. Autorom tego sloganu chodzi zapewne o szympansy, z którymi faktycznie mamy wspólnych przodków, ale nie pochodzimy od nich. Do małp natomiast, szerzej, zaliczamy wiele gatunków, także tych bardziej „prymitywnych” ewolucyjnie, więc stwierdzenie, że ludzie pochodzą od małp (ale nie od szympansów!) jest prawidłowe. Współczesna systematyka na ogół klasyfikuje zresztą Homo sapies jako małpy człekokształtne.

Literatura
Douglas J. Futuyma. Ewolucja. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego. Warszawa 2005.
T.A. Brown. Genomy. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2009.
 W. Sawicki. Histologia. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa 2012. 

Ponieważ To Tylko Teoria nie przynosi na ten moment żadnych dochodów z reklam, a prowadzenie i rozwój bloga wymagają ponoszenia kosztów, zdecydowałem się postawić na Patronite, gdzie możecie ustawić w prosty sposób comiesięczne wpłaty (od 5 złotych). Dzięki temu blog może funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Niebawem pojawi się na nim nowy, profesjonalny szablon, a przy podejściu do drugiego progu na Patronite zacznę publikować popularnonaukowe artykuły o tematyce historycznej (obalanie mitów historycznych, historie odkryć naukowych itp.). 5 czy 10 złotych nie jest dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu osób staje się realnym, finansowym patronatem bloga. Dziękuję też wszystkim dotychczasowym Patronom i Patronkom.

9 komentarzy:

  1. Brawo Marian. Matoły ewolucyjne już wyją!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Autorom tego sloganu chodzi zapewne o szympansy, z którymi faktycznie mamy wspólnych przodków, ale nie pochodzimy od nich. "

    Autorom tego sloganu zapewne chodzi o współczesne małpy (niekoniecznie szympansy), z którymi mamy wspólnego przodka. Zdanie "człowiek pochodzi od małpy" to skrót myślowy i taki skrót można w różny sposób rozwinąć. Ażeby zachować spójność całego wystąpienia Kowalskiego, należałoby założyć, że chodzi mu o współczesne małpy, ponieważ Kowalski w swoim wystąpieniu podważa jakąkolwiek ewolucję - czyli uważa, że gatunki się nie zmieniają a dzisiejsze małpy są tym samym, co małpy sprzed milionów lat (https://www.youtube.com/watch?v=eCpXTNImiNs ).

    Tutaj jest to prosto przedstawione na obrazku wraz z innym antyewolucyjnym argumentem (którego Kowalski akurat nie użył) https://thelogicofscience.com/2017/10/16/evolution-doesnt-require-all-species-to-change-all-the-time/

    OdpowiedzUsuń
  3. "Argument Mariana Kowalskiego o dwóch wątrobach jest całkowicie chybiony. Po pierwsze, ludzie nie spożywają alkoholu na tyle długo, a możliwość jego detoksykacji nie jest na tyle przystosowawcza, by spowodować tak drastyczne modyfikacje. "

    Tak drastyczne to może nie. Ale po pierwsze - ludzie spożywają alkohol przynajmniej odkąd istnieje rolnictwo. I dostęp do mleka. I tu siurpryza, zdolność do trawienia mleka w dorosłym życiu pojawiła się nie raz, a wiele razy w populacjach pasterskich. Czyli że to nie jest kwestia czasu.

    A po drugie - jeśli chodzi o tolerancję alkoholu, to jak najbardziej istnieją poszlaki, że jesteśmy już efektem takiego doboru. Dehydrogenaza alkoholowa 4 to enzym, który u wielu naczelnych wcale alkoholu nie metabolizuje; tę zdolność posiadł dopiero wariant, który pojawił się u wspólnego przodka ludzi, szympansów i goryli. Spekuluje się, że chodziło o przejście na dietę zawierającą dużo owoców. (http://www.sciencemag.org/news/2014/12/ability-consume-alcohol-may-have-shaped-primate-evolution)

    Powiedziałbym, że argument nie tyle jest chybiony, co naiwnie sformułowany; a jeśli się przyjrzeć bliżej, to okazuje się, że jest to argument na rzecz teorii ewolucji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Marian Kowalski dawno nie jest w Ruchu Narodowym.
    Mietek

    OdpowiedzUsuń
  5. Zobacz to https://www.youtube.com/watch?v=bILJTyAWLy0 xD. Z tego samego środowiska.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam o tym pisałem, choć z innej perspektywy. Chyba niepotrzebnie podszedłeś do wygłupów Kowalskiego aż tak poważnie, o czym świadczą powyższe komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko zależy od tego z jaką koterią się trzyma. Weźmy takich Giertychów kiedyś nawet ksiązki jakieś pisali w materii ewolucji a teraz Romuś po "własciwej" stronie i nikt z nich nie szydzi!

    Na pewno Kowalski ma rację w jednym. Došć tyranii lewackich ideologii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoria ewolucji nie jest ideologią.

      Usuń
  8. Wydaje mi się, że nie do końca wytłumaczyłeś argument ze stonogami. Czy one rzeczywiście pozostają niezmienne od milionów lat? Jeśli tak, to dlaczego nie ewoluują?

    OdpowiedzUsuń