Dzisiaj publikuję nowy wywiad z serii „Poznaj badacza” z doktorem habilitowanym, Wojciechem Draganem, który jest psychologiem zajmującym się genetyką zachowania. Prowadzi Interdyscyplinarne Centrum Genetyki Zachowania Człowieka na Uniwersytecie Warszawskim. Bada interakcje genotypu i środowiska oraz ich wpływ na zachowanie ludzi, w tym na kształtowanie się orientacji seksualnej u mężczyzn.

Wojciech Dragan

Połączenie biologii z psychologią, genetyka człowieka, to zdaje mi się nieczęsta w Polsce, interdyscyplinarna dziedzina. Skąd u Ciebie wybór by się nią zajmować? Jak w takiej sytuacji wyglądały Twoje studia I, II i III stopnia?
Studiowałem w czasach przed wprowadzeniem tzw. systemu bolońskiego w Polsce – ukończyłem jednolite studia magisterskie z psychologii i biologii w ramach MISMaP na Uniwersytecie Warszawskim. Długo szukałem możliwości połączenia tych dwóch dyscyplin, aż przez przypadek trafiłem na zajęcia z genetyki zachowania u prof. Włodzimierza Oniszczenko. Zainteresowałem się tą tematyką tak bardzo, że postanowiłem realizować u profesora projekt doktorski z tej dziedziny. Mój doktorat (zrealizowany na UW) był pierwszą polską analizą związków między zmiennością genetyczną, a osobowością człowieka.

Czym się przede wszystkim w ramach genetyki człowieka zajmujesz obecnie i czym zajmowałeś się w przeszłości: od czego zaczynałeś, przez co przeszedłeś do obecnego miejsca w karierze naukowej?
Po pierwsze, nigdy w życiu nie nazwałbym się genetykiem człowieka. Czuję się psychologiem, który używa metod przynależnych genetyce, do identyfikowania podłoża zachowania. Od dawna fascynują mnie efekty interakcji genotypu i środowiska – i tym staram się zajmować, korzystając z różnych fenotypów – czy to temperamentu wczesnodziecięcego (badania do mojej habilitacji) czy orientacji seksualnej u mężczyzn (obecny projekt).

Co najbardziej interesuje i fascynuje Cię w biologii, co w psychologii, a co w interdyscyplinarnej dziedzinie łączącej je obie?
To trudne pytanie, ponieważ nigdy nie starałem się patrzeć na to co robię i czym się interesuję poprzez pryzmat konkretnej dziedziny. Tak jak już wspomniałem, interesuje mnie „gra” jaką toczą pomiędzy sobą środowisko i genotyp i to jakimi efektami to skutkuje.

Czy istnieje coś, co w Twojej dziedzinie było kiedyś, podczas Twoich studiów, całkowicie niejasne, a co później zostało przebadane i zrozumiane? I co jest taką poszukiwaną tajemnicą w dzisiejszych czasach z dziedziny genetyki zachowania człowieka?
Genetyka zachowania, szczególnie w molekularnym wydaniu nieustannie się rozwija. W trakcie moich studiów stawiała pierwsze kroki – można było zaobserwować fascynację wpływami pojedynczych genów na zachowanie. Potem, po pierwszych zachwytach, pojawił się problem z replikacją wyników.

Wiele zmieniło się, gdy w tego typu badaniach zastosowano całogenomowe badania asocjacyjne (GWAS) oraz gdy zaczęły powstawać ponadnarodowe konsorcja zgłębiające problem konkretnych aspektów zachowania (w badaniach z zakresu genetyki zachowania; by wykazać efekty zmienności genetycznej należy dysponować bardzo dużymi próbami).

Nowe metody badawcze przyniosły nowe ciekawe rezultaty, ale pojawiły się nowe problemy. Otóż okazało się, że wykrywane dzięki GWAS efekty nie odpowiadają odziedziczalności (czyli temu w jakim zakresie dane zachowanie jest związane z wpływami genetycznymi) szacowanej przy wykorzystaniu metod tradycyjnej genetyki zachowania – czyli na przykład z zastosowaniem metody bliźniąt.

Problem tak zwanej „zaginionej odziedziczalności” próbuje być tłumaczony czy to efektami interakcji genotypu i środowiska czy efektami epigenetycznymi. Nie jest to kwestia do końca rozstrzygnięta i na pewno dużo jest jeszcze w tej materii do odkrycia.

Często coś wartościowego można wyciągnąć z porażek z przeszłości. Czy miałeś jakieś poważniejsze problemy podczas swojej ścieżki naukowej? Jeżeli tak, jak sobie z nimi poradziłeś i co byś doradził młodszym naukowcom, którzy napotykają poważne przeciwności?
Uprawianie w warunkach polskich nauki nie należy do najłatwiejszych. To co mnie dotyka, doświadcza większość moich kolegów i koleżanek reprezentujących różne dziedziny – trudno jest skupić się prowadzeniu badań martwiąc się o utrzymanie siebie czy swojej rodziny czy też będąc nadmiernie obciążonym pracą dydaktyczną. W sumie robię to co robię dzięki temu, że mnie ta tematyka fascynuje. Choć wątpliwości dotyczące tego co robię dopadają mnie bezustannie. Pociechą jest świadomość, że nie jestem jedyny.

Co uważasz za swój największy sukces w pracy naukowej?
Myślę, że to jest jeszcze przede mną.

Jednym z ważniejszych zadawanych pytań jest to, co należy zmienić w edukacji wyższej w Polsce, by podnieść jej poziom? Co zrobić w dziedzinie nauki, by Polacy pracujący w Polsce zaczęli otrzymywać nagrody Nobla z dziedzin ścisłych-przyrodniczych?
Oczywiście można by długo mówić o tym jak należałoby zreformować system kształcenia, czy strukturę uczelni w Polsce. Problemem jednak jest to, że polska nauka jest głęboko niedofinansowana. Brak  różnego rodzaju możliwości (finansowych, laboratoryjnych) dusi wiele cennych inicjatyw. Będę nudny, ale bez znaczącego zwiększenia nakładów niewiele się tu zmieni.

Co najbardziej Cię w Twojej naukowej pracy irytuje albo nudzi, oprócz znienawidzonej przez wielu biurokracji?
W psychologii (nie tylko społecznej) jest generalny problem z powtarzalnością wyników. Jest to fakt ogólnie znany i podkreślany przez wielu światłych badaczy. Irytujące i zaskakujące jest jednak to, że tak wiele czasopism naukowych ściga się w zakresie „nowości”, lekceważąc prace o charakterze replikacyjnym. Również te z negatywnymi rezultatami.

Czy uważasz, że naukowcy powinni brać udział w debacie publicznej, czy raczej nie powinni wytykać nosa z laboratoriów, sprzed komputerów i innych miejsc swojej pracy? Zajmujesz się m.in. genetyką homoseksualizmu i w związku z tym zastanawiam się, czy jako naukowiec poszedłbyś na Marsz Równości? I dlaczego?
Naukowcy zdecydowanie powinni brać udział w debacie publicznej tłumacząc znaczenie niektórych zjawisk czy wskazując ograniczenia prowadzonych badań. Przyświecać im powinna przy tym zasada opierania się na faktach i dowodach naukowych. Dzisiejsze czasy sprzyjają poglądom skrajnym, często wygłaszanym jedynie dla poklasku. Jak wiemy z różnych przykładów (w tym z naszego kraju) tego typu pokusy nie są obce również naukowcom. Bywają osoby wypowiadające się na każdy  temat, nie będące w jakiejś dziedzinie specjalistami. Skupienie się na tym co wiadome, a nie na tym co przypuszczalne, wymaga samodyscypliny i nie ulegania urokom złudnej popularności. Rozumiem, że jest to trudne.

Co do drugiej części pytania – wolę mówić, że zajmuję się  problematyką orientacji seksualnej. To po pierwsze. Po drugie, na marsz równości poszedłbym nie dlatego, że mam takie, a nie inne zainteresowania naukowe, ale dlatego, że jako człowiek uważam, że to jest słuszne. Oczywiście to, że wyznaję takie wartości wynika z tego jaką dziedziną wiedzy się zajmuję. Genetyka zachowania pokazuje między innymi jak ten sam genotyp w różnych kontekstach środowiskowych może być raz korzystny, a raz niekorzystny rozwojowo, jak jedno zachowanie w pewnych uwarunkowaniach jest przystosowawcze, a w innych już nie. Różnice indywidualne będące konsekwencją aktywności wielu różnych czynników nie powinny być zatem wartościowane. Jesteśmy różni, a przez to równi w swojej odmienności.

Czy jest jakaś książka popularnonaukowa w Twojej dziedzinie psychologii-biologii-genetyki człowieka, przetłumaczona na język polski, którą byś polecił? Bez szczegółów, o czym jest i jak byś do niej zachęcił w paru zdaniach?
Zawsze polecam książkę Judith Rich Harris „Geny czy wychowanie”. Autorka, nie będąc aktywną naukowczynią, a gospodynią domową, dokonała przeglądu wielu badań dotyczących czynników wpływających na kształtowanie się cech osobowości u dzieci. Na ich postawie, postawiła kontrowersyjną dla wielu tezę, że oprócz wpływów genetycznych, istotny dla rozwoju osobowości jest wpływ rówieśników, nie zaś rodziców czy opiekunów.

Czym się zajmujesz i co Cię interesuje z obszaru pozanaukowego?
Jestem strasznym nudziarzem. Lubię dobrą książkę i muzykę (jazz, opera). No i mam dwa małe kundelki.

Istnieje jakieś zdanie, sentencja, cytat, dotyczące nauki, które chciałbyś spopularyzować?
Niels Bohr: An expert is a person, who has made all the mistakes that can be made in a very narrow field. [Ekspert to osoba, która popełniła wszystkie błędy, jakie można popełnić w bardzo wąskiej dziedzinie.]

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Łukasz Sakowski. Biolog z Poznania. Czytaj więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment

3 komentarze :

  1. czemu wywiady sa tyko z badaczami...mezczyżni ? kobiety niczym ciekawym sie nie zajmuja ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był wywiad z prof. Ewą Bartnik oraz z naukowcami obcokrajowcami, gdzie większość to były kobiety:
      https://www.totylkoteoria.pl/2017/11/poznaj-badaczke-ewa-bartnik.html
      https://www.totylkoteoria.pl/2018/07/poznaj-badacza-naukowcy-obcokrajowcy.html
      Mam też w planach kilka kolejnych i raczej bym powiedział, że kobiety-naukowcy mniej chętnie zgadzają się na wywiady, niż że nie robią nic ciekawego.

      Usuń
  2. dzieki za odpowiedz ..zapomniałam dodac ze fajny temat o tych naukowcach ;-)

    OdpowiedzUsuń