Kategorie:

Czy można pić wodę z kranu? Czy kranówka jest zdrowa czy szkodliwa? Mity i półprawdy na temat wody z kranu

Z uwagi na coraz większą świadomość wśród opinii publicznej na tematy związane z ochroną przyrody i środowiska, a także zdrowym stylem życia, częściej podnoszony jest temat wody w tych właśnie kontekstach. Dzisiaj chciałbym poruszyć go od strony kranówki, czyli wody dostarczanej nam do domów w bardzo niskich cenach, pisząc o mitach, półprawdach oraz prawdach na jej temat. Czy można ją bezpiecznie pić? Czy znajdują się w niej bakterie? Czy kamień w wodzie kranowej jest szkodliwy? Czy woda kranowa zawiera mikroelementy i makroelementy, zwane powszechnie minerałami?
Czy wodę z kranu można pić

Woda jest jednym z najbardziej
podstawowych surowców, jeżeli nie tym pierwszym, fundamentalnym. Dostęp do
czystej, świeżej wody dla ludzi oraz dostęp do wody na cele hodowlane i
rolnicze jest jednym z czołowych zadań jakie stoją przed rządami wszystkich
krajów. W Polsce z zasobami czystej wody daleko nam do średniej Unii
Europejskiej. Nawet kraje ze znacznie gorętszych terenów UE, np. z Półwyspu
Iberyjskiego, dzięki zrównoważonym działaniom hydrologicznym są zabezpieczone lepiej od nas. W związku z coraz częstszymi i co równie ważne, coraz dłużej
trwającymi suszami, związanymi z globalnym ociepleniem, problem będzie się
nasilał. Wraz z tymi zmianami powinniśmy dyskutować i edukować o wodzie.
Z tematem wody wiąże się wiele
mitów. Chociaż tutaj skupię się na tych dotyczących kranówki, to tak naprawdę temat
można by rozszerzyć o kwestie bardziej globalne, geograficzne, jak i
ekologiczne, hydrologiczne i hydrobiologiczne czy wreszcie typowo żywieniowe,
medyczne i społeczne, co warto mieć na uwadze i nie zapominać, że picie wody z
kranu to jedynie wycinek tematu. A teraz do rzeczy.
woda z kranu do picia

Czy woda z kranu jest bezpieczna? Czy woda z kranu zawiera bakterie, grzyby
i wirusy lub toksyny?

Zasadniczym pytaniem jest to o
mikrobiologiczne bezpieczeństwo wody z kranu. Gdy byłem mały, uczono mnie, że
kranówkę można jak najbardziej pić (były to lata 90.), ale trzeba ją
każdorazowo przegotowywać, na wszelki wypadek gdyby miały się w niej znaleźć
jakieś zarazki. Zwyczaj ten przerwałem właściwie dopiero w roku 2017, kiedy
zamieszkałem w Krakowie, gdy dowiedziałem się, że krakowska woda z kranu jest
czysta i bezpieczna. Po powrocie do Poznania, dowiadując się uprzednio, że
nasza woda też jest zdatna do picia bez specjalnego, dodatkowego przygotowania,
pozostałem przy tym pozytywnym nawyku.
Choć sytuacja będzie zależała od
tego, z jakiego ujęcia pobierana jest woda, przy wykorzystaniu jakich
technologii jest oczyszczana oraz przez jakie przedsiębiorstwo (znaczenie mają
tu po prostu regionalne i lokalne warunki i okoliczności) to generalnie woda z
kranu powinna być bezpieczna, a w wielu miastach po prostu taka jest. Dostawca jest
odpowiedzialny za mikrobiologiczne bezpieczeństwo wody, począwszy od momentu
kiedy jest doprowadzana do rur, poprzez sieć dystrybucyjną, aż do chwili gdy
woda wypływa z kranu . Musi być ona sprawdzona pod kątem tego, czy nie ma w
niej np. przecinkowca cholery albo Escherichia
coli
(pałeczka okrężnicy)  i innych
patogenów, jak również organicznych i nieorganicznych związków w niedozwolonym
stężeniu.
kranówka do picia
Oczyszczanie i uzdatnianie wody
do spożycia, na przykładzie ujęcia z Warty, polega na pobraniu wody i
przepompowaniu jej do stawów infiltracyjnych. Są one technologią pierwszego
etapu oczyszczania, polegającego na filtrowaniu wody poprzez znajdujące się pod
stawami piaski. Znaczna część zanieczyszczeń osadza się na ich kolejnych
warstwach, a dodatkową zaletą jest nabieranie przez wodę mikro- i
makroelementów z piasku. Proces ten trwa mniej więcej trzydzieści dni – nie
jest to kwestia kilku godzin, jak mogłoby się wydawać. Następnie woda jest
natleniana poprzez pompowanie jej przez powietrze pod silnym ciśnieniem, co
pozwala na wytrącenie rozpuszczonych wcześniej w wodzie związków żelaza oraz
manganu. Kolejny etap to przeprocesowanie wody w komorach reakcyjnych, gdzie
zanieczyszczenia przybierają formę stałą, po czym woda zostaje ponowne
przefiltrowana przez piaski, na których pozostaje osad. Ostatecznie woda jest
przepompowywana do zbiornika, w którym poddawana jest dezynfekcji wodą
chlorowaną, zabijającą bakterie i niszczącą wirusy.
W jaki sposób jakość wody jest
weryfikowana, tak aby mieć pewność że wszystkie zakładane teoretycznie procesy
podczas oczyszczania zaszły prawidłowo? Istnieją trzy zasadnicze działy
zajmujące się sprawdzaniem, czy z wodą wszystko jest w porządku. Jeden jest
chemiczny, drugi biologiczny, a trzeci opiera się na biomonitoringu. Co to
dokładnie oznacza? W sektorze chemicznym woda jest poddawana analizie
chromatograficznej z detektorem spektrometrii masowej pozwalającej oznaczyć
niebezpieczne substancje organiczne lub pochodzenia antropogenicznego, a także
innym technologiom z zakresu analityki chemicznej. Dział biologiczny to przede
wszystkim mikrobiologia, gdzie weryfikowany jest brak obecności bakterii,
grzybów czy pierwotniaków. Biomonitoring korzysta z bioindykatorów (zwanych też
wskaźnikami), czyli żywych organizmów, które reagują na obecność zanieczyszczeń
niebezpiecznych również dla człowieka. Najczęściej są to małże z gatunku Anodonta cygnea, czyli szczeżuja wielka, które znajdują się w specjalnym akwarium i są ciągle wystawione na
działanie przeprocesowanej wody. Ich ruchy są pod ciągłą kontrolą czujników
automatycznie przekazujących informacje do systemu. Gdy szczeżuje się zamykają
lub przymykają, może to oznaczać jakiś problem z czystością i jest sygnałem dla
pracowników do przeprowadzenia dodatkowych analiz. Oprócz małży w
biomonitoringu wykorzystuje
się
bakterie bioluminescencyjne, takie jak przecinkowiec Vibrio fischeri, w naturze będący w
symbiozie z kałamarnicą z gatunku Euprymna
scolopes
, o którym więcej pisałem tutaj.

Szczeżuja wielka, biomonitoring
Szczeżuja wielka, biomonitoring w Aquanecie w Poznaniu. 

Czy woda z kranu może
być pita bez przegotowywania (także przez dzieci)?

W wielu miastach w Polsce woda kranowa
spełnia wymogi bezpieczeństwa i choć mogą występować różnice, zależnie od ujęcia
i technologii oczyszczania (przez co należy każdorazowo, lokalizacyjnie,
zweryfikować informacje na temat wody w danej miejscowości) to zasadniczo
odpowiedź na postawione pytanie brzmi: tak. Woda z kranu jest bezpieczna i
można ją pić bez przegotowywania. Ocenia się, uogólniając, że najlepszy dostęp
do czystej, zdatnej do picia wody jest właśnie w Unii Europejskiej. W zeszłym
roku Parlament Europejski przyjął projekt zmierzający do zwiększania jakości
wody z kranu i poprawy zaufania do niej. Szacuje się, że przejście z wody
butelkowanej na kranówkę mogłoby
przynieść aż 600 milionów euro oszczędności w samych budżetach gospodarstw
domowych. W skali Polski picie wody z kranu zamiast kupowania o wiele droższej
wody w butelkach może skutkować mniejszymi wydatkami nawet o kilkaset złotych
na osobę w skali roku.
Woda kranowa w Polsce i Unii
Europejskiej nie może zawierać na przykład zarówno Escherichia coli, jak i innych bakterii z grupy coli. Musi mieć też: nie więcej niż 0,01
mg arsenu na litr; nie więcej niż 50 mg azotanów na litr; nie więcej niż 0,05
mg cyjanków na litr; nie więcej niż 1,5 mg fluorków na litr; nie więcej niż 2
mg miedzi na litr; nie więcej niż 0,01 mg ołowiu na litr; nie więcej niż 0,001
mg rtęci na litr; nie więcej niż 250 mg siarczanów na litr; nie więcej niż 0,2
mg żelaza na litr. pH wody musi mieścić się w ramach 6,5-9,5. Wszystkie te
normy spełniane są, często z dużym marginesem bezpieczeństwa (tzn. jeszcze
bardziej restrykcyjnym ich przestrzeganiem) wśród wielu dostawców wody Unii
Europejskiej, w tym w Polsce, a w tym także w poznańskim Aquanecie. Woda taka
jest bezpieczna, nie gorsza od butelkowanej mineralnej lub źródlanej. Mogą ją
pić bez przegotowywania zarówno dorośli, jak i dzieci.

woda z cytryną

Czy twarda woda jest zdrowa? Czy kamień w wodzie jest szkodliwy?

Kolejny mit na temat kranówki
dotyczy twardości wody i osadzającego się w czajnikach czy dzbankach kamienia.
Wam też mówili w dzieciństwie, że jak będziecie pić taką wyraźnie twardą wodę
to zrobią Wam się kamienie w nerkach? Jest to dosyć popularny, nieprawdziwy
pogląd. Twardość wody to cecha warunkowana obecnością tzw. minerałów. Chodzi
przede wszystkim o węglan wapnia i węglan magnezu. Są to związki, które na co
dzień masa ludzi łyka w suplementach diety aby uzupełnić sobie wapń i magnez. O
ile w przypadku suplementów nie ma to praktycznie żadnego sensu, gdyż węglan
wapnia i węglan magnezu mają słabą wchłanialność (warte podkreślenia jest, że z
wody ich biodostępność może być trochę lepsza) i płacenie za tabletki z nimi
mija się z celem, to jako „dodatki” do wody, którą tak czy inaczej pijemy,
uzupełniają częściowo nasze zapotrzebowanie na magnez i wapń.
W kontekście gotowania wody warto
wiedzieć, że proces ten zmniejsza zawartość wapnia i magnezu (odkładają się one
na dnie naczynia w postaci słynnego kamienia) w wodzie, co jest kolejnym
argumentem przemawiającym za piciem kranówki bez zbędnego przegotowywania. Jeśli
zaś chodzi o bezpieczeństwo, to to czego nasz przewód pokarmowy nie strawi do
formy umożliwiającej przyswojenie przez nabłonek jelit (enterocyty) do
krwioobiegu, zostanie wydalone jelitem grubym prosto do odbytnicy w trakcie
wypróżniania, nie mając styczności z naszymi nerkami. Jako dzieci często nie
mamy wiedzy, że układ moczowy jest odrębny od układu pokarmowego. Wydaje nam
się że są ze sobą ściśle powiązane i niestety u wielu osób to nieprawdziwe
pojęcie pozostaje, będąc zakotwiczeniem dla rozmaitych mitów
biologiczno-medycznych, dotyczących zwłaszcza żywienia.
woda

Czy woda z kranu zawiera minerały (mikroelementy i makroelementy)?

Niniejszy akapit właściwie
nawiązuje do poprzedniego. Z tego, co już przed chwilą napisałem, wynika że
owszem, woda z kranu zawiera mikroelementy i makroelementy. Wśród
makroelementów w kranówce wymienić można: wapń, potas, sód, magnez, siarkę,
chlor. Jeśli zaś chodzi o mikroelementy, to są to przede wszystkim: żelazo,
mangan, miedź, fluor. Woda kranowa naturalnie wzbogaca się w mikro- i
makroelementy podczas filtrowania przez warstwy piasku (technologia, którą
opisałem wyżej). Ze względu na nadmiary niektórych pierwiastków
przedsiębiorstwa wodne muszą oczyszczać z nich wodę (np. wspomniany mangan),
gdyż nasze organizmy potrzebują niewielkie ich ilości, a w nadmiarze są
szkodliwe.
Jakie konkretnie dawki mikroelementów
i makroelementów znajdziemy w wodzie kranowej? Dane podam na przykładzie
kranówki dostarczanej z ujęcia Warty przez Aquanet w Poznaniu i okolicach,
która jest regularnie i dokładnie analizowana. Stężenie magnezu wynosi tu około
10-20 mg na litr (przy dziennym zapotrzebowaniu około 300-400 mg u osoby
dorosłej). Zawartość wapnia waha się w granicach mniej więcej 50-150 miligramów
na litr, sodu do około 200 mg na litr wody, a potasu do około 50 mg na litr. Fluorki
oznaczane są zwykle na około 0,3-0,4 mg na litr.
czy wodę z kranu trzeba gotować

Czy firmy wodne zarabiają dzięki piciu ich kranówki? Czy picie wody z
kranu pomaga ograniczyć produkcję śmieci?

Z perspektywy politycznej jest to
chyba najbardziej problematyczny punkt do omówienia, ponieważ dotyka kwestii
konfliktu interesów. Dlaczego? Po pierwsze, ograniczenie produkcji butelek –
czy to plastikowych czy szklanych – jest nie w smak ich producentom. Po drugie,
zastąpienie wody butelkowanej kranówką jest nie na rękę firmom, które sprzedają
wody źródlane i mineralne. Dlatego już na początku tego akapitu chcę
podkreślić, odpowiadając na zadane w podtytule pytanie, że firmy wodne na
sprzedaży kranówki zarabiają znikome wartości. Dochodowa jest dla nich sprzedaż
dużych ilości wody do przedsiębiorstw i gospodarstw. Picie kranówki ma na
wielkość tych objętości nieduży wpływ. Dla przykładu, w Poznaniu metr
sześcienny wody kranowej (czyli 1000 litrów) kosztuje
niespełna 5 złotych, a zatem litr to koszt poniżej 0,005 zł (do dalszych
obliczeń, dla uproszczenia, przyjmę tę nieco zawyżoną wartość). Choć ceny wód
butelkowanych różnią się między sobą to załóżmy ogólną ich cenę wynoszącą 90
groszy za litr. W takim zestawieniu woda z kranu, wcale nie gorsza jakościowo,
jest aż 180 razy tańsza. Innymi słowy, firmy dostarczające wodę do mieszkań
zarabiają nieduże kwoty na piciu kranówki, podczas gdy dla sprzedawców wód
butelkowanych są to gigantyczne dochody, co warto mieć na uwadze oceniając ich
reklamy czy kampanie edukacyjne. Nie jest to rzecz jasna argument świadczący o
tym, że wszystko co promują firmy od wód butelkowanych jest nieprawdziwe, ale
daje nam klarowne ostrzeżenie, że powinniśmy się mieć względem informacji tego
pochodzenia jeszcze bardziej na baczności.
Zagadnienie konfliktu interesów nawiązuje
także po części do kwestii ochrony środowiska oraz ochrony przyrody. Chodzi o
produkcję i transport plastikowych czy szklanych butelek, które wiążą się z
emisją gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń, a ich składowanie czy utylizacja
bywają problematyczne. Picie wody z kranu, która i tak jest dostarczana do
domów i do której infrastruktura i tak musi istnieć (a więc są to konieczne do
poniesienia koszty środowiskowe i surowcowe), jest z reguły mniej szkodliwe dla
środowiska od picia wody z butelek, czy to plastikowych czy szklanych, przy
których marnujemy energię i surowce tylko lub przede wszystkim na ten cel. Woda
z kranu spełnia nasze potrzeby tak samo jak woda butelkowana, która w tej formie
jest jedynie zachcianką, szkodliwą dla środowiska i naszych domowych budżetów.
woda

Od czego zależy smak
wody z kranu i czy woda butelkowana jest lepsza od kranówki?

Chociaż pośrednio odpowiedź na
drugą część powyższego pytania już padła kilkakrotnie w tym tekście, to dla
jasności napiszę o tym raz jeszcze: jakość wody kranowej nie jest gorsza od
jakości wody butelkowanej. Mogą się one różnić między sobą zawartością
mikroelementów i makroelementów, ale zasadniczo i jedna i druga są bezpieczne
dla zdrowia i po części uzupełniają potrzebne naszemu organizmowi pierwiastki. Przy
produkcie takim jak czysta, bezpieczna, zdatna do picia woda, różnice w jakości
w kontekście minerałów nie mają dużego znaczenia.
To, o czym należy pamiętać, to że
smak wody zależy od składu i stężenia poszczególnych pierwiastków i gorszy lub
lepszy smak z reguły nie będzie świadczył o jej bezpieczeństwie. Często czysta,
dobra woda płynąca rurami, niepożądanych cech smakowych nabiera dopiero w końcowej
instalacji, do której firmy wodne nie mają dostępu, gdyż nie są jej
właścicielami. Dlatego, na ogół, jeśli coś jest z naszą wodą z kranu nie tak,
będzie to wina doprowadzających ją bezpośrednio do kranu rur. Istotne jest też
pamiętanie, że po dłuższym nieużywaniu kranu, np. po nocy czy tym bardziej po
powrocie z wakacji, pierwszy strumień lepiej jest wykorzystać do celów innych
niż spożywcze, gdyż zatrzymanie wody (stagnacja) w instalacji wodociągowej może
pogorszyć jej walory organoleptyczne.
czy woda z kranu jest szkodliwa

Czy woda z kranu ma
pamięć?

Woda z kranu, woda z butelki
plastikowej czy też szklanej, woda z rzeki, jeziora, morza, oceanu, woda ze
strumyka, woda ze źródła podziemnego, woda z lodowców, każda woda jest
substancją składającą się z dwóch atomów wodoru połączonych z atomem tlenu. Wszelkie doniesienia o pamięci, strukturyzacji czy klastryzacji wody
zostały obalone. Te najpoważniejsze, o klastrach i polimerach wodnych, okazały
się być efektem błędu. Była to woda z zanieczyszczeniami, a nie polimer wody. Nie
ma czegoś takiego jak pamięć czy strukturyzacja wody.
Choć w artykule podałem wiele
szczegółowych informacji, to podsumować można, że odpowiednio oczyszczona woda (a
taka jest w wielu miastach w UE), jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia. Nie
zawiera szkodliwych stężeń metali ciężkich, toksyn ani też groźnych czy
potencjalnie groźnych bakterii. Picie wody z kranu jest nie tylko bezpieczne,
ale też (w kontekście żywieniowym) jest zwykle nie gorsze od picia wody
mineralnej czy źródlanej. Zdecydowaną zaletą jest bardzo niski koszt kranówki i
mniej negatywny niż przy wodzie butelkowanej wpływ doprowadzania takiej wody do
konsumenta na środowisko.
Artykuł napisałem w ramach współpracy z Aquanetem.

 

 

Bioksiążka

 

Najnowsze wpisy

`

Liczba komentarzy: 51 na temat “Czy można pić wodę z kranu? Czy kranówka jest zdrowa czy szkodliwa? Mity i półprawdy na temat wody z kranu

  1. …każda woda jest substancją składającą się z dwóch cząsteczek wodoru połączonych z cząsteczką tlenu… Chyba by lepiej brzmiało, że każda cząsteczka wody składa się z dwóch atomów wodoru połączonych z atomem tlenu.

    1. Nie tyle, że lepiej, co poprawnie 😀
      Cząsteczka wodoru to dwa atomy wodoru połączone ze sobą, w cząsteczkach wody nie ma cząsteczek wodoru, są tylko jego atomy.

  2. "Nie ma czegoś takiego jak pamięć czy strukturyzacja wody." (?)
    To twierdzenie jest kompletną bzdurą. Masaru Emoto to udowodnił bez cienia wątpliwości.

    1. Dokładnie. Prace Masuru Emoto są świetne. Idąc tym tropem, nie ma też czegoś takiego jak aura i czakry u człowieka. Meridiany u człowieka to też jakiś wymysł. Jakie kanały energetyczne? 🙂 Nie ma też prany, chi i many odpowiednio dla Kultury i filozofii Wedyjskiej, Japonii I Hawajskiej filozofii Huny.

    2. "Emoto was personally invited to take the One Million Dollar Paranormal Challenge by James Randi in 2003 and would have received US$1,000,000 if he had been able to reproduce the experiment under test conditions agreed to by both parties. He did not participate."

  3. Ale co to znaczy "w wielu miastach"? Tzn że gdzieś w Polsce może nie nadawać się do picia? Są jakieś normy do tego narzucone przez państwo? Czy tylko lokalnie na poziomie miast?

    1. Im większe miasto tym pewniejsza woda (pomijam smak, to rzecz gustu).
      W wioskach i małych miasteczkach (Gorce, pas nadmorski) bywało różnie – spotykałem się z wodą słoną lub czerpaną ze źródła zanieczyszczanego ziemią po deszczach. W miastach powiatowych i wojewódzkich woda jest OK i można pić na surowo.
      Pozdrawiam.

    2. Woda kranowa musi nadawać się do picia bezpośrednio z kranu 🙂
      Jeśli się nie nadaje, bo została np zanieczyszczona, to jest o tym z reguły głośno i wtedy gmina dostarcza wodę w butelkach lub w beczkowozach 🙂

  4. Aby pić kranówkę(pomijając kwestię smaku),trzeba by mieć pewność że cała infrastruktura pomiędzy ujęciem wody a twoim kranem jest sprawdzona i nie wnosi zanieczyszczeń biologicznych lub chemicznych. Potrzebne jest pobranie próbki wody z kranu w swoim domu i sprawdzenie w laboratorium. Dodatkowo takie badanie trzeba co jakiś czas powtarzać. Nawet nieczyszczona (lub niewłaściwie czyszczona) końcówka kranu może w skrajnym przypadku stać się przyczyną skażenia wody…

    1. Otóż to! Chyba jedyny rozsądny głos w tej dyskusji. Co mnie obchodzą zachwyty urzędników nad jakością wody w zakładzie uzdatniania skoro u mnie w 30-letnim bloku z kranu wypływa cuchnąca ciecz i bez przefiltrowania a potem przegotowania nie ma mowy o piciu. Nawet przy myciu zębów pozostaje niesmak.

    2. Zgadzam się! Ale wiele czytam na ten temat, ludzie potrafią tylko narzekać i narzekać na swoją wodę. Gdyby nie filtry u mnie w domu, też nie piłabym wody z kranu, a moja instalacja i AGD już byłyby po paru naprawach. Warto zrobić analizę i jesli komuś coś przeszkadza w swojej wodzie, to rozwiązać ten problem.

  5. Tyle pisania, a nie wspomniano o kwestii instalacji wodnej w budynku i jej wpływie na np. zawartość metali ciężkich lub innych zanieczyszczeń w wodzie z kranu. Co z tego, że wodociągi dostarczają wodę zdatną do picia jak zostanie ona czymś skażona na ostatnim etapie? Szukałem kiedyś informacji gdzie można sprawdzić stan wody wypływającej z własnego kranu i jedynie znalazłem testy pod kątem bakterii i to kosztujące parę stówek. Testów na zawartość metali ciężkich w wodzie nie znalazłem.

  6. Bezmyślny artykuł. Sanepid wielokrotnie ostrzegał przed piciem wody z kranu nieprzegotowanej. Dlaczego ten artykuł został napisany? Wystarczy pomyśleć…

  7. "Zawartość wapna waha się w granicach mniej więcej 50-150 miligramów na litr (…)". Wapno to nie wapń o którym była wcześniej mowa, ale artykuł godny polecenia.

  8. Mam takie nurtujace mnie pytanie – na egzaminie z mikrobiologii pojawia sie pytanie jakie parazyty sa w wodzie z kranu ? Pyt z kombinacjami odp i trzeba wybrac min 3 z 5 przedstawionych. Serio jakie parazyty sa w wodzie z kranu?

  9. Artykul bardzo dobry. Komentarze porazka. Od kiedy wy wszyscy tacy sterylni? Slepo wierzacym w butelki powiem, ze znam laboratorium, gdzie nie ma chromatografii, mierzy sie tylko ph i mikrobiologia. Myslacy ludzie pija wode z kranu. PET rozklada sie 500lat i wcale nie jest inertny. Nie wiem skad to slepe zaufanie do wody butelkowej…

  10. A co z popularnymi filtrami do wody? Szczególnie chodzi mi o butelki, a nie dzbanki. Otwierając artykuł miałam nadzieję, że temat będzie poruszony (tag 'czy wodę trzeba filtrować'). O dzbankach wiem, że filtrują głównie związku mineralne, zdecydowany plus do użytkowania w kuchni, nie niszczy tak sprzętów. Ale do picia popularniejsze są butelki z filtrem węglowym, co usuwają z wody? Którą wodę pić lepiej – przefiltrowaną przez dzbanek czy filtr w butelce?

  11. A co z filtrowaniem wody? Myślałam, że temat też będzie poruszony (jest w tagach). Szczególnie ciekawi mnie wpływ filtrów butelkowych (węglowe) na jakoś wody.

  12. Tak, kranówka powinna być bezpieczna i dobrze, że jej jakość się poprawia, ale fakt, że i tak finalnie trafia do rurociagu, który ma rożna jakość w różnych miejscach, gdie są zastoje i gdZie tworzy się biofilm sprawia, że do picia ciagle wole butelkowana, chociaż argument ekologiczny i finansowy jest ważny to pod tym względem niewystarczający. Smak jest zdecydowanie inny.

  13. A co jeżeli chodzi o picie wody z butelek z filtrem (przykładowo dafi)? Ma to jakikolwiek sens? I czy filtrowanie ma sens, kiedy nasza woda jest nie do końca zdatna do picia przez zanieczyszczenia spowodowane starym kranem czy rurami?

  14. Są miejsca gdzie kranówka jest czysta, są takie gdzie to syf nie zależy to tylko od SUWów, ale także od czystości w instalacjach.

  15. Myślę, że sporo zależy od tego, gdzie się mieszka. W jednych miejscach woda będzie zdatna do picia prosto z kranu w innych nie. U mnie woda jest twarda i dopiero po przegotowaniu ją piję tak to cisowiankę popijam.

  16. Co należy rozumieć przez "układ moczowy jest odrębny od pokarmowego"? To, co wypijemy, nie trafia do układu moczowego?

    1. Układ moczowy to nerki, moczowody, pęcherz i cewka, a układ pokarmowy to przewód pokarmowy z wątrobą czy trzustką. Ludzie często myślą, że te dwa układy idą razem, a tak nie jest. Najpierw związki spożyte w pokarmie przechodzą do krwi przez nabłonek jelit, potem są metabolizowane, rozprowadzane z krwią po organizmie itd., a krew jest filtrowana w kłębuszkach nerkowych. Osoby wierzące w szkodliwe działanie kamienia myślą, że ten kamień przechodzi od razu do nerek i stąd bierze się ten mit.

  17. tyle zachwalali picie wody z kranu, jednak potem czyta się w internecie czy mówią w radiu o tym żeby jednak jej nie pić bo w niektórych miejscowościach nie nadaje się jednak do spożycia, więc wolę ją przegotować lub kupić jednak źródlaną w butelce, np. Kubusia

  18. Próbowałam wytłumaczyc rodzicom, że nie trzeba gotować wody przed piciem, ale moja mama gdzies wyczytała, że surowa woda gnije w układzie trawiennym. Mogłbyś się do tego odnieść?
    I drugie pytanie: skoro woda z kranu jest zdatna do spozycia to czy warto kupowac dzbanki i butelki z filtrem, np. dafi czy britta?

  19. Dla tych którym woda z kranu nie straszna, polecam stronke waterly.org gdzie można znaleźć lokalizacje źródełek z wodą w Polskich miastach.

  20. A czy dla zdatności wody do picia nie ma znaczenia stan rur w budynku? W moim mieście dużo się mówi o tym, że nasza kranówka jest dobra i zdrowa, ale mieszkam w starej kamienicy i tak się zastanawiam, czy to może mieć wpływ na jakość wody z kranu.

  21. Może głupie pytanie, ale czy istnieje jakaś różnica w składzie ciepłej i zimnej wody z kranu? Rodzice twierdzą że tylko zimna woda z kranu nadaje się do picia, ciepła, która jest "do zmywania", ma być rzekomo "inna".

  22. Szczerze mówiąc, mam mieszane odczucia co do picia wody bezpośrednio z kranu, mimo że sama poznałam proces oczyszczania wody w moim mieście. Jako, że nie jest to odwrócona osmoza, to nie mam pewności, jaka jest zawartość np. związków hormonalnych jak np. estrogenów lub innych chemicznych jak chlor i fluor. Nie wydaje mi się, by woda która intensywnie pachnie chlorem, miała obojętny wpływ na homeostazę organizmu.

  23. A co z zanieczyszczeniem mikrobiologicznym przez Helicobacter pylori? Znam kilka osób które pijąc wodę z kranu dostały ja "w prezencie"

  24. Niektórzy widzę się tu nie orientują. Dla niedowiarków polecam prosty eksperyment weź ugotowaną wode i sprobuj jak smakuje – podpowiem bardzo źle! A teraz weź tą wode nalej do kubka i włóż do zamrażalnika. Jak zamarznie wyjmij rozmroz i sie napij. Smak zupelnie inny a to niby ta sama woda. Tj. włąsnie strukturyzacja wody! Podpowiem wam też że żadne filtry nie usuwają z wody resztek hormonów które wraz z moczem kobiet (przyjmujących hormony czy środki antykoncepcyjne) trafiają do rzek i sie nie rozkładają! Poza tym z moczem też trafiają antybiotyki (nie mówiąc o tych co wylewają do kanalizacji całe stare leki). Nie usuwają też wszystkich pestycydów i herbicydów. Dlatego ja gotuję wodę. . przynajmniej 7 minut a pozniej trochę czekam jak odparuje! AHA i nie gotuj w plastikowych czajnikach tylko w stalowym garnku i NIE PRZYKRYWAJ – ma odparować syf!

  25. Zainteresowanym polecam przesłać po prostu próbkę wody do akredytowanego laboratorium, ja akurat wybrałem Wessling. Wiedzą co i jak, wyniki przychodzą sprawnie, w razie czego coś doradzą. Dzięki temu mam teraz potwierdzenie na papierze,dla ciekawskich,że w kranie mam dosłownie to samo co w sklepie.

  26. U nas w Bielsku sporo firm korzysta z dystrybutorów filtrujący wodę z Waterpoint system. Takie urządzenie jest podłączone do sieci wodociagowej, woda przechodzi przez filtry i mozna od razu wlewać sobie do kubka ciepłą wode na herbatę. Jeżeli takie dystrybutory znajdują się nawet w klinikach dentystycznych, to myślę, że jest to bezpieczne, zwłaszcza jeżeli filtry są wymieniane co pół roku. Polecam sprawdzić http://www.waterpointsystem.pl

  27. Też ostatnio widziałam Waterpoint! Akurat w szkole Pani Dyrektor podczas zebrania dla nowych uczniów zaprezentowała taki mały dystrybutor bezbutlowy, znajduje się w każdej klasie. Dzieciakom kazała nie dawać do szkoły butelek z wodą tylko kubki – będą miały wodę za darmo, zarówno zimną jak i gorącą, np. na herbatę. Mała rzecz, a bardzo cieszy każdego rodzica.

  28. Dla mnie zadziwiajace jest to, ze za kazdym razem jak pilam wode z kranu w 3 roznych mieszkaniach w Krakowie, po tygodniu zaczynaly mi sie problemy z jelitami- gazy i bol brzucha. Po „odstawieniu” nieprzegotowanwj wody problem znikal.
    Czy ktos ma jakis sensowny pomysl od czego to moze zalezec?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *