Zastanawialiście się kiedyś ile chromosomów ma gluten? Ja nigdy, ale wygląda na to, że są śmiałkowie, którzy ze swą niebywałą wiedzą odważyli się sprostać temu wyzwaniu i najwyraźniej zabrali się za liczenie. Ostatnio aktorka (znana m.in. z serialu M jak Miłość) Joanna Koroniewska, napisała, że gluten miał kiedyś naście chromosomów, a dziś ma ich ponad pięćdziesiąt. Skąd ma tę wiedzę?
gluten chromosomy
Źródło: https://foodiefriday.wordpress.com
Wstęp do tego tekstu jest oczywiście prowokacyjny. Chromosomy to nośniki DNA. Składają się z białek, na które znana wszystkim podwójna helisa DNA jest nawinięta Nie da się policzyć ile chromosomów posiada gluten, ponieważ nie ma ich wcale. Gluten to białkowy kompleks gluteniny i gliadyny. Nie jest to organizm. Nie może posiadać własnego DNA. Białka są efektem odczytywania genów (DNA) zawartych w genomach wirusów, archeanów, bakterii, protistów, grzybów, roślin i zwierząt. Same w sobie nie są ich nośnikami. Aktorka myślała być może o pszenicy, ale pomyliła wątki i palnęła głupotę, pisząc z pozycji ekspertki.

Liczba chromosomów u istniejących organizmów powinna być interpretowana inaczej w odniesieniu do ewentualnej „szkodliwości” i dodatkowo ocena musi być zależna od tego, na jakie stworzenie patrzymy. Nierówne liczby chromosomów czy powielona ich liczba (poliploidyzacja) u roślin często nie będzie powodowała upośledzenia. Rośliny poliploidalne są niejednokrotnie większe, bardziej wydatne. Na bazie powielenia ich liczby chromosomów mogą też powstawać nowe gatunki. Podobnie dziać się może w świecie zwierząt. Świetnym przykładem (będącym jednocześnie dowodem zachodzącej na naszych oczach ewolucji biologicznej) są raki marmurkowe. Gatunek powstały zaledwie dwie dekady temu na skutek mutacji. Jej efektem było powielenie liczby chromosomów o dodatkowy zestaw (triploidia). Inaczej ma się sprawa u ssaków. Tutaj nadmiar czy niedobór chromosomów (albo ich fragmentów) może być katastrofalny w skutkach, bardzo często prowadząc do zespołów wad wrodzonych lub do śmierci.

gluten chromosomy biologiczna bzdura roku

Jak to wszystko ma się do odżywiania, o które chodziło Joannie Koroniewskiej? Po pierwsze, w glutenie nie znajdziemy DNA. Nie musimy się o to martwić. Po drugie, nawet jeśli zjemy nowy gatunek raka czy owoc, który ma dodatkowy zestaw chromosomów i tak nic szczególnego z tego tylko powodu by nam się nie stało. Przyczyna jest prosta. DNA zostaje strawione w naszym przewodzie pokarmowym, a nawet jeśli jego niewielkie fragmenty dostaną się do nabłonka jelit, ostateczny rozkład odbędzie się właśnie tam. Szansa na dostanie się obcego DNA do naszych jąder komórkowych jest znikoma, tym bardziej w odniesieniu do kluczowych dla nas tkanek. Nawet sztucznie podawane, zmienione geny przy terapii genowej napotykają opór i z czasem, w miarę jak nabłonek się odnawia, obce DNA jest usuwane.

Podsumowując, problem jest dwuwarstwowy. Najbardziej podstawowy jest taki, że białka nie posiadają chromosomów. Gluten nie ma DNA. Mówienie o liczbie chromosomów w glutenie jest tak absurdalne, jak mówienie o liczbie chromosomów w hemoglobinie albo w cholesterolu. Druga kwestia dotyczy mody na bezglutenową żywność. Unikanie glutenu ma faktyczne uzasadnienie u osób z celiakią i pewnymi rodzajami zapalenia jelit. Zdrowi ludzie (a przynajmniej nie cierpiący na powyższe schorzenia) mogą, a nawet powinni spożywać gluten, choćby dlatego, że najpewniej jest on ważny dla korzystnego funkcjonowania ludzkiego mikrobiomu jelitowego.
Joanna Koroniewska gluten
Cytat z Intagrama Joanny Koroniewskiej: https://www.instagram.com/joannakoroniewska
Joanna Koroniewska za swoją wypowiedź otrzymała nominację do Biologicznej Bzdury Roku 2018. Warto też na koniec wspomnieć, że jej towarzyszem niewiedzy na temat tego czym są chromosomy jest Rafał Ziemkiewicz, którego wypowiedź o tym, że Donald Trump jest pierwszym od dawna prezydentem z chromosomami brała udział w plebiscycie za rok 2017.

Ponieważ prowadzenie bloga wymaga ponoszenia kosztów (nie tylko finansowych, ale także czasowych), zdecydowałem się stworzyć profil na Patronite, gdzie możecie ustawić w prosty sposób comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać (pojawia się dzięki temu więcej artykułów na blogu). 5 czy 10 złotych nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu z Was staje się realnym, finansowym patronatem bloga. 

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Jestem zainteresowany biologią ewolucyjną, genetyką, w mniejszym stopniu biologią medyczną, zoologią, embriologią i żywieniem. Skończyłem studia licencjackie i magisterskie z biologii na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Obecnie jestem na studiach doktoranckich z tej samej dziedziny na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Czytaj więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment

7 komentarze :

  1. Panią Koroniewską należałoby uświadomić także czym są linie DH, chyba nie ma pojęcia jak można lawirować genomem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Panią Koroniewską należy uświadomić. Kropka. No, moze jeszcze trochę edukacji by się przydało

      Usuń
  2. Potwierdzam można jeść DNA i RNA bo ono jest trawione. Dlatego jak zjemy wirusy (np. pod postacią świń padniętych na afrykański pomór świń) to nic nam nie będzie.
    Dlatego jestem przeciwnikiem odstrzeliwania dzików. Jak padną na pomór to się je po po prostu zje. Mięsa nigdy za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DNA i RNA z komórek roślin jest trawione, bo w przeciwieństwie do wirusów te komórki nie mają budowy przystosowanej do atakowania innych organizmów.
      Mięso padłych zwierząt nadal zawiera wirusy, więc nie jest jedzone. Poza tym, może być zwyczajnie nieświeże. A chore zwierzęta są odstrzeliwane i usuwane z lasu, żeby nie pozarażały kolejnych osobników.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Jest jakieś dłuższe opowiadanie o tych wirusach pod postacią świń? Czy to jednorazowy przeblysk?

      Usuń
  3. pare postów nizej napisala rowniez że "tarczyca to choroba", ciekawe, ciekawe... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak usłyszeć połowę i potem się chwalić tym w necie ;). Pewnie usłyszała coś o np nadczynności tarczycy i pierwsza część jej umknęła.

      Usuń