Zdarzyło Wam się kiedyś paść ofiarą nielogicznych i niezgodnych z faktami argumentów przeciwników biologii ewolucyjnej i teorii ewolucji? Mi wielokrotnie. Tezy kreacjonistów i wyznawców inteligentnego projektu powtarzają się od lat, choć zostały dawno obalone. Niestety dla niektórych osób zaakceptowanie rzeczywistości, która niezgodna jest z ich wizją świata, jest bardzo trudne. Warto mimo tego odpowiadać na niezgodne z nauką tezy. W tym tekście przedstawię merytorycznie poprawne odpowiedzi na bezsensowne argumenty kreacjonistów.
ewolucja biologiczna
Idź pod prąd, Marian Kowalski
Ewolucja to tylko teoria
Najczęściej spotykany przeze mnie argument kreacjonistów, a jednocześnie najprostszy do obalenia, mówi że teoria ewolucji to wciąż tylko teoria, mimo iż od czasu jej ogłoszenia minęło 150 lat. Osoby posługujące się tym zdaniem nie wiedzą, że teoria naukowa nie jest hipotezą. W powszechnym rozumieniu „teoria” oznacza domniemanie, czyli hipotezę. W nauce teoria naukowa (np. teoria ewolucji biologicznej, prawo powszechnego ciążenia – teoria grawitacji, teoria chromosomowa, prawa dziedziczenia Mendla, teoria względności, teoria heliocentryczna, wszystko to są teorie naukowe na równi z teorią ewolucji biologicznej) to faktyczny opis zjawiska na podstawie dowodów naukowych. Mówienie, że ewolucji biologicznej nie ma, bo to tylko teoria, jest tak samo absurdalne jak twierdzenie, że grawitacja nie istnieje, a Ziemia wcale nie krąży wokół Słońca, bo to przecież tylko teoria.

Nigdy nie zaobserwowano powstania nowych gatunków
O ile obserwacja zmian (czasem bardzo radykalnych) w obrębie gatunku, jak u psów czy kotów, jest stosunkowo prosta i każdy ją rozumie, tak ciężej jest „wstrzelić się” w czas powstania nowego gatunku i to zobaczyć. Mimo tego zdarzają się takie „chwile” czego przykładem są raki marmurkowe. Nagromadzenie się zmian genetycznych formujących nowy gatunek często wymaga sporo czasu. Nawet jeśli nieliczne mutacje spowodują wyodrębnienie się nieznanego jeszcze taksonu, to ich częstość jest na tyle rzadka, że siłą rzeczy bardzo rzadko będziemy je obserwować.

Brak form przejściowych (brakujące ogniwa)
Kreacjoniści rozpowszechniają pogląd, że brakuje odkrytych form przejściowych, że nigdy nie odnaleziono choćby jednego „brakującego ogniwa” między dwoma gatunkami. W rzeczywistości jest odwrotnie. Znamy wiele form pośrednich między różnymi grupami organizmów. Na przykład między rybami, a płazami można wymienić ichtiostegę, akantostegę, panderichtysa, tiktaalika. Formą pośrednią między płazami, a gadami były m.in. sejmurie. Dinozaury i współczesne ptaki dzielił np. anchiornis. Odkrytym rodzajem pośrednim między gadami, a ssakami był trinaksodon. Możemy na sprawę spojrzeć też bardziej szczegółowo, na niższym szczeblu taksonomicznym. Dobrym przykładem są walenie. Ich ewolucja wiedzie od pakicetusa, przez ambulocetusa, remingtonocetusa, cetotherium, aż do współczesnych wielorybów. Ktoś zapyta o człowieka? Proszę bardzo. Mamy formy pośrednie, od „nie-Homo” australopiteka, przez Homo habilis, Homo erectus i wreszcie Homo sapiens.

Atawizmy przeczą ewolucji biologicznej?
Atawizm to cecha, która normalnie wśród osobników danego gatunku nie występuje, ale czasem pojawia się w pojedynczych przypadkach. Przykładami tego zjawiska są m.in.: ogony u ludzi, szczątkowe nogi u wielorybów (które normalnie pojawiają się, a następnie zanikają podczas rozwoju prenatalnego) czy też owłosienie, liście u kaktusów, więcej niż jeden palec u konia, arachnofobia u ludzi. Według kreacjonistów i wyznawców inteligentnego projektu występowanie atawizmów przeczy teorii ewolucji biologicznej. Tak naprawdę można je jednak w prosty sposób wytłumaczyć. U pojedynczych osobników zajść może mutacja w obszarze regulatorowym, przez co cechy „uśpione” wystąpią. Pojawiły się też tezy tłumaczące atawizmy zmianami w metylacji DNA. Pojawianie się cech atawistycznych wspiera teorię ewolucji biologicznej, gdyż są to ślady po „naszych” „małpich”, „lądowych”, „prakopytnych” itp. przodkach.

Czemu małpy wciąż żyją, skoro wyewoluowali z nich ludzie?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Wyobraźcie sobie populację przodków człowieka i szympansa. Następnie pomyślcie, że w wyniku niedostatku pożywienia grupa ta dzieli się na kilka mniejszych. Po wielu latach takiej izolacji nagromadzone w genomie zmiany genetyczne (i być może także epigenetyczne) sprawiają, że jedna część rozdzielonej populacji ewoluuje w szympansy, a druga w praprzodków człowieka.
ewolucja biologiczna
Autor: T. Michael Keesey
Nieredukowalna złożoność
Widzenie to bardzo ważny zmysł zwierząt. Skoro usunięcie fragmentu oka zaburza lub wręcz uniemożliwia jego prawidłowe działanie, znaczy to, że nie mogło ono wyewoluować w ramach form pośrednich, bo zwyczajnie by one nie działały i tym samym nie miały wartości przystosowawczej, a więc nawet gdyby w wyniku mutacji pojawiły się jakieś „praoczy”, to w kolejnych pokoleniach szybko by zniknęły. Taki jest tok rozumowania kreacjonistów i wyznawców inteligentnego projektu. Łatwo mu się przeciwstawić na tym samym przykładzie. Pierwsze komórki światłoczułe pozwalały odróżniać dzień od nocy, ich wgłębienie w powłokach ciała dało możliwość identyfikacji kierunku, a dalsze różnicowanie coraz większą ostrość czy widzenie barw. Każde pośrednie stadium ewolucji oka było bardziej przydatne, niż poprzednie. Nieredukowalna złożoność jako argument jest przytaczana przez kreacjonistów także na poziomie molekularnym. Na przykład ewolucja fotosyntezy według przeciwników biologii ewolucyjnej nie byłaby możliwa. Punkt widzenia zmienia jednak zapoznanie się z faktami i tezami, które w swoich książkach porusza np. biochemik Nick Lane.

Druga zasada termodynamiki przeczy teorii ewolucji biologicznej
Kolejny chwyt kreacjonistów i wyznawców inteligentnego projektu polega na uciekaniu się do praw fizyki z nadzieją, że biolodzy tego nie odeprą. Zgodnie z nim druga zasada termodynamiki miałaby przeczyć zachodzeniu ewolucji biologicznej, ponieważ z czasem entropia, czyli stan nieuporządkowania, chaos, wzrasta, podczas gdy życie charakteryzuje się większym, a nie mniejszym stanem uporządkowania. Problem w tym, że druga zasada termodynamiki mówi o tym, iż odnosi się do układów izolowanych, zamkniętych, a organizmy żywe takowymi nie są, podobnie jak cały ziemski ekosystem, czerpiący energię z kosmosu.

Brak poszczególnych dowodów neguje istnienie procesu ewolucji biologicznej
Ewolucja biologiczna odnosi się do miliardów stworzeń współczesnych i wymarłych. Jedne zbadane są lepiej, inne gorzej. W przypadku niektórych grup organizmów dosyć dobrze znamy drogę ich ewolucji (jak np. u waleni), ale są i takie, o których nasza wiedza jest szczątkowa. W związku z tym kreacjoniści i wyznawcy inteligentnego projektu wyciągają na wierzch te słabiej poznane przykłady i argumentują, że skoro nie znamy drogi ewolucyjnej tego zwierzęcia czy rośliny, to znaczy że ewolucja nie istnieje. Jest to myślenie bardzo naiwne i nielogiczne, a najlepiej pokazującym to przykładem będzie analogia do badania miejsca zbrodni. Wyobraźmy sobie sytuację, w której policja i prokuratura wiedzą, że ktoś umarł na skutek działania osób trzecich; że został zamordowany. Dzięki analizie sytuacji śledczy wiedzą w jaki sposób prawdopodobnie do tego doszło, nie znają jednak jeszcze sprawcy. Tutaj osoba rozumująca analogicznie do biologa ewolucyjnego powie: wiemy, że miała miejsce zbrodnia, a ofiara nie żyje, musimy odnaleźć sprawcę. Ktoś myślący podobnie do kreacjonistów i wyznawców inteligentnego projektu powie natomiast: skoro nie znamy sprawcy, nie możemy w ogóle mówić o tym, że ofiara nie żyje (co z tego, że umarła).


Przykładów nietrafionych argumentów kreacjonistów znajdziemy o wiele, wiele więcej. Przedstawiłem te najpowszechniejsze, z którymi często się spotykam (choć może warto jeszcze wspomnieć o głośnym w zeszłym roku wystąpieniu Mariana Kowalskiego). Czasem sposób myślenia wyznawców inteligentnego projektu wystarczy przełożyć na znane naszemu mózgowi sytuacje (jak przykład ze zbrodnią) by od razu zauważyć luki w takim rozumowaniu i brak logiki, bez uciekania się do faktów i wiedzy. Tak czy inaczej dobrze jest mieć też te dwa ostatnie asy w rękawie, by raz na zawsze zamknąć temat.

Ponieważ prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów (nie tylko finansowych, ale także czasowych), zdecydowałem się stworzyć profil na Patronite, gdzie możecie ustawić w prosty sposób comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać (pojawia się dzięki temu więcej artykułów na blogu). 5 czy 10 złotych nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu z Was staje się realnym, finansowym patronatem bloga. 


Literatura
Adam Łomnicki. Ekologia ewolucyjna. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2013.
Brown. Genomy. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2009.
Douglas Futuyma. Ewolucja. Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego. Warszawa 2005.
H. Fletcher, I. Hickey, P. Winter. Krótkie wykłady. Genetyka. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2013.
Halina Krzanowska, Adam Łomnicki. Zarys mechanizmów ewolucji. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2002. 
Udostępnij na Google Plus

O autorze

Łukasz Sakowski. Biolog z Poznania. Czytaj więcej
    Blogger Comment
    Facebook Comment

27 komentarze :

  1. Nie "argumenty" a "przekonania" kreacjonistow!!! Kreacjonizmu to nie nauka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu jest ładny spis wszelkich argumentów przeciwko teorii ewolucji, i kontrargumentów: http://talkorigins.org/indexcc/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli ewolucje "to tylko teorią", to to samo dotyczy teorii inteligentnego projektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A na czym ta twoja "ofiara" polegała?

    OdpowiedzUsuń
  5. Na urządzeniach mobilnych ucina kilka liter po prawej stronie tekstu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie działa

      Usuń
    2. U mnie też obcina. Marny skrypt.

      Usuń
  6. To z wciaz wystepujacymi malpami mozna przyblizyc w taki sposob - jesli twoj kuzyn wyglada identycznie jak wasz wspolny dziadek, to jakim cudem kuzyn wciaz zyje?

    OdpowiedzUsuń
  7. arachnofobia to atawizm? Możesz rozwinąc dlaczego akurat ta fobia?

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do biologicznej bzdury roku 2017 to Najpiękniejszy z Marianów ma poniekąd rację. Populacja Europy centralnej ma wyższą aktywność dehydrogenazy alkoholowej w porównaniu do np. Azjatów. Niech ktoś mu tą informację przekaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za idiotyzmy! A najlepszy argument to ten z Pakicetusem! Przodek wieloryba hahaha
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pakicetus

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziemia wcale nie krąży wokół Słońca tylko (w uproszczeniu) wokół środka masy układu Słońce-Ziemia. Jak chcesz popularyzować naukę, to bądź precyzyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To upraszczać czy precyzować??? Jak żyć...

      Usuń
    2. Dziecko drogie. Chcesz się wymądrzać, to najpierw dowiedz się ile wynoszą porównaj masy Słońca i Ziemi, oraz wylicz gdzie znajduje się ów środek masy układu SŁońce-Ziemia. To proste rachunki, dasz radę.

      Usuń
    3. A co z pozostałymi planetami? Słońce wybiera sobie tylko Ziemię?

      Usuń
  11. Dość często spotykam Świadków Jechowy, którzy starają się mnie przekonać, że teoria ewolucji jest błędna. Nie jestem biologiem, ale wiem o co chodzi, próbowałem tłumaczyć. Kończyło się zawsze tak samo - "to ja muszę przygotować się lepiej na rozmowę, da mi pan tel. albo email i się spotkamy jeszcze raz". Podawałem, ale nigdy nie dochodziło do kolejnej rozmowy. Praktycznie zawsze, jako działający na wyobraźnię przykład pytali: Czy gdy tornado przejdzie nad złomowiskiem, powstanie samolot odrzutowy. Wcześniej tłumaczyłem, że to nie to samo, co to dobór naturalny... Teraz odpowiadam: Tak, w ten sposób właśnie powstają samoloty, czym większe złomowisko i czym silniejsze tornado, tym większe i lepsze samoloty. Powoduje to zawieszenie systemu u kreacjonisty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziecko nigdy nie miałem problemu z wyobrażeniem sobie powstawania gdzieś we wszechświecie z przypadku tego, co ludzie tworzą tu na ziemi swoimi rękami. Tak samo jak lubiłem zawsze doszukiwać się znajomych kształtów w chmurach wiedząc, że nikt ich specjalnie tak nie formuje. Nawet większość tzw. "wierzących" nie ma problemu ze zrozumieniem, że pojawiające się wizerunki matek boskich na pniach drzew czy psich dupach to czysty przypadek i tylko margines oszołomów się do takich plam modli. Program nastawiony na pisanie losowych znaków też napisze kiedyś wszystkie książki na świecie, nawet te, które jeszcze nie powstały.

      Usuń
  12. Chciałbym żebyś zacytował jakiegoś paleontologa który potwierdzi odnalezienie ogromu form pośrednich postulowanych przez Darwina, a jak chcesz to ja zacytuje ci kilku, którzy potwierdzają brak form pośrednich. Ok ? Mam nadzieje że to nie będzie problem bo przecież lubisz dyskutować o nauce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja poproszę, żeby Pan zacytował tych swoich paleontologów :) Z góry dzięki!

      Usuń
    2. Dobrze może na początek zacytuje jednego jak będzie trzeba to dam więcej cytatów.
      Stephen Jay Gould powiedział: ''Wyjątkowa rzadkość występowania form przejściowych w zapisie kopalnym stanowi cichy sekret paleontologów'' inna wypowiedź tego naukowca: ''Brak dowodów kopalnianych dla pośrednich form
      przejściowych jest ciągłym i kłopotliwym problemem dla
      ewolucji''

      Usuń
    3. A czy mogę zapytać skąd ten cytat? Bo jest w nim błąd, który dość mocno wypacza wydźwięk wypowiedzi.

      W oryginale napisał on tak:

      "The absence of fossil evidence for intermediary stages between major transitions in organic design, indeed our inability, even in our imagination, to construct functional intermediates in many cases, has been a persistent and nagging problem for gradualistic accounts of evolution."

      ... i w tym "GRADUALISTIC" accounts of evolution tkwi zmiana wydźwięku :) Gould jak najbardziej był zapalonym obrońcą ewolucji, jednak uważał, że nie odbywa się ona powoli i płynnie jak postulował Darwin (model o nazwie phyletic gradualism), a bardziej dynamicznie, skokowo (model punctuated equilibrium).

      Warto też zwrócić uwagę, że jest jeszcze jedna rzecz źle przetłumaczona w tym cytacie. Nie mówi on "Brak dowodów kopalnianych dla pośrednich form przejściowych", tylko "The absence of fossil evidence for intermediary stages between major transitions in organic design" - a więc nieobecność tych dowodów w konkretnych przypadkach. A nie że w ogóle tych form przejściowych nie ma :)

      Potwierdza to też pierwszy przytoczony przez Pana cytat - "wyjątkowa rzadkość", a nie jak napisał Pan w pierwszym komentarzu - brak.

      Tak więc zdecydowanie proszę o więcej cytatów, bo to bardzo ciekawy temat! :)

      Usuń
  13. Pierwszy cytat znajduje się w książce ''Niewczesny pogrzeb Darwina'' strona 185. Można ją wypożyczyć w bibliotekach wojewódzkich lub akademickich. Drugi wziąłem ze strony wiara.us. Być może jest źle przetłumaczony nie wiem, nie znam za dobrze angielskiego.
    Dobrze skoro Pani chce to dam kolejne cytaty, oczywiście nie mam pewności co do dokładnego przetłumaczenia.
    David Raup powiedział: ''wiekszość ludzi zakłada, iż skamieniałości stanowią bardzo ważną część ogólnego argumentu na rzecz darwinowskich interpretacji historii życia. Niestety, nie jest to ścisła prawda'' druga wypowiedź: ''No dobrze, jesteśmy już około 120 lat po Darwinie i wiedza o skamieniałościach wielce się rozszerzyła. (. . .) Zasługuje na ironię, że mamy obecnie nawet jeszcze mniej przykładów przejść ewolucyjnych, niż mieliśmy ich w czasach Darwina.
    Mam na myśli to, że niektóre z klasycznych przypadków zmiany Darwinowskiej w doniesieniach kopalnych, jak ewolucja konia w Ameryce Północnej, musiały być zarzucone lub zmodyfikowane w świetle bardziej szczegółowych informacji''
    Derek V. Ager: ''Badania wykonywane na fosyliach, czy to na płaszczyźnie podporządkowania ich, czy też na płaszczyźnie gatunkowej, prowadziły zawsze do tego samego: nie można znaleźć żadnych śladów powolnej ewolucji. Wydaje się, że każdy gatunek musiał powstać w następstwie gwałtownej zmiany jednej grupy w drugą''
    Marek Czarnecki: ''Główny problem przeszkadzający w potwierdzeniu teorii polega na tym, że z badań nad materiałem geologicznym wynika prawda wręcz przeciwna zawartemu w niej twierdzeniu. Wśród skamieniałości nigdy nie natrafiono na formę, która mogłaby być uznana za przejściową. Zamiast tego obserwuje się nagłe i nieregularne pojawianie się i zanikanie różnych gatunków. Kreacjoniści uważają powyższe za dowód na potwierdzenie ich teorii o stworzeniu świata przez Boga''
    R. Wesson: ''Rzeczywiście istnieją luki w dowodach kopalnianych, a brak dowodów na istnienie form przejściowych jest sprawą niewiarygodną. U gatunków nie obserwuje się cech zmiennych. Nie widać też zmian ewolucyjnych wśród przedstawicieli różnych gatunków. Jeden gatunek zostaje zastąpiony innym, a zamiana ta jest raczej nagła''
    Colin Patterson: ''Im bardziej bada się paleontologię, tym pewniejsze jest, że ewolucjonizm opiera się na samej tylko wierze; na dokładnie tym samym rodzaju wiary, jaki konieczny jest w wielkich misteriach religijnych'' druga wypowiedź: ''Jeślibym wiedział o jakichkolwiek skamieniałościach, czy też żywych formach pośrednich, z pewnością bym je zamieścił. [...] Powiem bez ogródek - nie ma ani jednej takiej skamieniałości, którą można by uznać za bezsprzeczny dowód''
    Ernst Mayr: '' Założywszy fakt ewolucji można by oczekiwać, że skamieniałości będą dokumentowały stopniową stałą zmianę od form ancestralnych do potomków. Ale nie to paleontologowie znajdują. Zamiast tego on lub ona znajduje luki w prawie każdym ciągu filetycznym. Nowe typy często pojawiają się nagle, a ich bezpośredni przodkowie są nieobecni we wcześniejszych warstwach geologicznych. Odkrycia nieprzerwanego ciągu gatunku zmieniającego się stopniowo w potomny gatunek jest bardzo rzadkie. Faktycznie zapis kopalny składa się z nieciągłości, wyraźnie dokumentując skoki (saltacje) od jednego typu organizmu do odmiennego typu. Stawia to zagadkowe pytanie: Dlaczego zapisowi kopalnemu nie udaje się odzwierciedlić stopniowej zmiany, jakiej można by oczekiwać od ewolucji?''

    OdpowiedzUsuń
  14. Niles Eldredge: ''Większość gromad, klas, rzędów i typów pojawia się w kopalnym zapisie raczej nagle, często bez anatomicznych form pośrednich gładko łączących ewoluujące taksony z ich domniemanymi przodkami''
    Steven M. Stanley: ''Sam zapis kopalny nie dokumentuje stopniowych zmian - zmian prowadzących od jednej formy zwierząt lub roślin do innej zupełnie innej formy'' druga wypowiedź: ''Wątpliwości paleontologów co do ewolucji gradualistycznej były przez lata skrywane''
    C. McGowan: ''Mamy tak wiele luk w ewolucyjnej historii życia, luk w takich kluczowych obszarach jak pochodzenie organizmów wielokomórkowych, pochodzenie kręgowców, nie mówiąc już o pochodzeniu większości grup bezkręgowców''

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Jeżeli istnieje chociaż jeden przykład formy pośredniej, to już wystarcza do uprawdopobnienia teorii ewolucji. To, że nie znaleźliśmy wszystkich nie świadczy o ułomności teorii ale o naszym braku dostatecznej wiedzy. Jeżeli natura zachowała się w pewien sposób w kilku przypadkach, to można domniemywać, że zachowała się tak we wszystkich. Oczywiście nie jest to argument ostateczny i niepodważalny. Ale w obecnym stanie wiedzy bardzo prawdopodobny.

      Usuń
    2. Skąd wiemy, że coś jest formą przejściową a nie odrębnym gatunkiem?

      Usuń