Po raz pierwszy przedstawiam mój ranking najlepszych książek o nauce. Wybór jest trudny, ponieważ ostatnie miesiące były bardzo bogate w premiery dobrych pozycji o tej tematyce. Abym brał w ogóle książkę pod uwagę w zestawieniu musi być wydana po polsku w roku 2018. Musi też dotyczyć kwestii związanych z nauką (różnych dyscyplin), zaliczając się przede wszystkim do książek popularnonaukowych, przyrodniczych, dziennikarskonaukowych, publicystycznonaukowych i podobnych. W rankingu nie uwzględniam podręczników ani książek fabularnych (np. horrorów czy thrillerów naukowych).

najlepsze książki popularnonaukowe

1. Hans Rosling; Factfulness

Najlepszą książką o nauce w tym roku jest zdecydowanie „Factfulness” autorstwa Hansa Roslinga – zmarłego już niestety szwedzkiego profesora z Instytutu Karolinska (przyznającego Nagrody Nobla z medycyny lub fizjologii). W „Factfulness” zapoznamy się z tym, w jaki sposób unikać błędów poznawczych i pozornie sensownego, ale w rzeczywistości irracjonalnego myślenia, głównie na przykładach dotyczących zdrowia publicznego i ubóstwa w różnych krajach z całego świata. Niezwykle wartościowe jest tutaj doświadczenie autora, który opowiada o Europie, zanim stała się kontynentem dobrobytu, bo z dzieciństwa tak ją zdążył zapamiętać. Książka oprócz merytorycznych treści jest też interaktywna – zawiera ciekawie przygotowane „zagadki” dla czytelnika oraz różne wykresy bąbelkowe sprawnie i prosto przedstawiające poszczególne zagadnienia.

Książkę „Factfulness” można kupić tutaj.

2. Sam Quinones; Dreamland

Niezwykle wciągającą, poruszającą i mądrą książką jest „Dreamland” napisana przez amerykańskiego dziennikarza Sama Quinonesa. O ile „Factfulness” jest pozycją raczej lekką i przyjemną, tak tutaj podczas czytania można się czasem wściec albo załamać. Autor opowiada o epidemii uzależnień od leków opiatowych i narkotyków takich jak heroina, która od kilku dekad toczy się po USA. Przedstawia przy tym dwie główne perspektywy: tę farmaceutyczną, gdzie łamiąc podstawowe zasady zarówno metodologii, jak i etyki, Purdue Pharma znacząco przyczyniła się do epidemii uzależnień oraz tę narkotykową organizowaną przez meksykańskich przemytników. Dodatkowo Quinones oddaje też miejsce rodzinom ofiar oraz rodzinom handlarzy heroiną.

Książkę „Dreamland” można kupić tutaj.

3. M. Popkiewicz, A. Kardaś, Sz. Malinowski; Nauka o klimacie

Na podium zasługuje jeszcze klasycznie popularnonaukowa książka napisana przez polskich fizyków-klimatologów, tworzących także blog-portal „Nauka o Klimacie”. Autorzy wyjaśniają w niej różne zagadnienia dotyczące klimatu i globalnego ocieplenia. Obalają mity na temat zmian klimatu, które są niestety powszechne w przestrzeni i debacie publicznej, czasem powtarzane także przez polityków. Ogromną zaletą „Nauki o Klimacie” są kolorowe grafiki, tabele i wykresy, pomagające zrozumieć poszczególne tematy, a samo umieszczenie ich tak licznie w kolorze budzi podziw. Jeśli chcecie uzupełnić podstawową wiedzę z zakresu klimatologii i zrozumieć zagadnienie globalnego ocieplenia, to ta książka jest dla Was przeznaczona.

Książkę „Nauka o Klimacie” można kupić tutaj.

4. Luke Dittrich; Eksperyment

Czwarte miejsce zajęła w moim rankingu pozycja dziennikarskonaukowa, w swej formule trochę podobna do „Dreamlandu”, ale na zupełnie inny temat. Jej wyjątkowość polega też na powiązaniach autora z opisaną przez niego historią. Dittrich jest wnukiem słynnego neurochirurga Williama Beechera Scoville’a. Był on ważną postacią w rozwoju tej dziedziny medycyny i jednym z propagatorów stosowania lobotomii przy chorobach psychicznych, w psychiatrii. Autor książki opisuje nie tylko swego dziadka, ale też to jak kiedyś wyglądały szpitale psychiatryczne w USA, jak leczono chorych. We wszystko to wplątuje historię pacjenta H.M., czyli Henry’ego Molaisona, który przeszedł operację lobotomii, a badania psychologiczne, psychiatryczne i neurobiologiczne przeprowadzone na nim za jego życia przyczyniły się znacząco do rozwoju nauki o pamięci. Całość jest spięta sprawną narracją i retrospekcjami.

Książkę „Eksperyment” można kupić tutaj.

5. Peter Godfrey-Smith; Inne umysły

W połowie mojego rankingu swoje miejsce zajęła książka, której tematyka jest na pograniczu zoologii, etologii, neurobiologii i psychologii, a wszystko to w kontekście biologii ewolucyjnej. Mowa o „Innych umysłach” Petera Godfrey’a-Smitha – australijskiego filozofa nauki. Opowiada on o ewolucji mózgu, umysłu i zmysłów oraz o świadomości w kontekście morskich mięczaków – ośmiornic (dalsza część tytułu to „Ośmiornice i prapoczątki świadomości”). Jest to jedna z tych książek, które zadowolą bardziej wymagających i zaawansowanych czytelników, dająca intelektualną rozkosz z czytania, ale jednocześnie zrozumiała także dla laików.

Książkę „Inne umysły” można kupić tutaj.

6. Marcin Napiórkowski; Mitologia współczesna

Na szóstym miejscu wylądowała książka z naszego polskiego podwórka, napisana przez semiotyka kultury z Uniwersytetu Warszawskiego – Marcina Napiórkowskiego (tutaj można przeczytać przeprowadzony przeze mnie wywiad z autorem, a tu znajduje się blog autora). Jak sugeruje nazwa, jest o współczesnych mitach, miejskich legendach, o tym jak to się dzieje, że takowe się rozprzestrzeniają i dlaczego im ulegamy. Książka ta uczy i rozwija, także w zakresie racjonalnego i krytycznego myślenia.

Książkę „Mitologia współczesna” można kupić tutaj.

7. Lawrence Krauss; Największa przygoda ludzkości. Odkrywanie zagadki Wszechświata

Autor siódemki w moim rankingu jest fizykiem. W swojej książce opowiada o kolejnych historycznych odkryciach z dziedziny szeroko pojętej fizyki, w tym m.in. prawie powszechnego ciążenia Newtona czy teorii względności Alberta Einsteina albo teorii czasoprzestrzeni Hermanna Minkowskiego. Podobnie jak przy „Innych umysłach” książka ta pozwala czerpać intelektualną przyjemność z czytania. Wymaga też szczególnego skupienia, ponieważ omawiane są w niej nie tylko zagadnienia względnie proste, takie jak grawitacja czy elektromagnetyzm, ale także prawa mechaniki kwantowej. Wszystko to w formie popularnonaukowej (a nie podręcznikowej), ale nadal jest to „głęboka fizyka”.

Książkę „Największa przygoda ludzkości” można kupić tutaj.

8. Liam Drew; Ja, ssak

Choć dla niektórych „Człowiek to ssak, a nie zwierzę”, to biolodzy przypominają: człowiek to ssak i oczywiście także zwierzę. W tym roku na polskim rynku zrobił to brytyjski biolog Liam Drew ze swoją książką „Ja, ssak”, w której omawia w popularnonaukowy, przyjazny laikom sposób, czym szczególnym wyróżniają się ssaki na tle innych gromad kręgowców. Książka jest skarbnicą dobrze podanej wiedzy z zakresu zoologii, ewolucji czy anatomii. Jest świetną propozycją np. na prezent pod choinkę dla nastolatków, którzy na lekcjach biologii uczą się nie tylko ciał innych zwierząt, ale także swoich własnych.

Książkę „Ja, ssak” można kupić tutaj.

9. Lindsey Fitzharris; Rzeźnicy i lekarze

Dalsza część tytułu to: Makabryczny świat medycyny i rewolucja Josepha Listera. Może się to kojarzyć ze światem widzianym oczami przeciwników medycyny opartej na dowodach. W rzeczywistości jest to książka popularnonaukowo-historyczno-biograficzna. Autorka – dr historii nauki i medycyny – opisuje jak wyglądała chirurgia (i nie tylko) przed wprowadzeniem środków antyseptycznych zabijających zarazki. Jest to też książka o tym, który promował ich stosowanie – Joseph Lister. Warto ją przeczytać nie tylko z ciekawości, ale także by docenić współczesną opiekę medyczną, nawet tę podstawową.

Książkę „Rzeźnicy i lekarze” można kupić tutaj.

10. Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski; Cena nieważkości

„Cena nieważkości” to pozycja dziennikarskonaukowa. Autorzy opisują w niej kulisy lotu generała Mirosława Hermaszewskiego w kosmos. Był on pierwszym Polakiem, który tego dokonał. Jest to więc pozycja szczególna dla Polek i Polaków, ponieważ opowiada o części naszej historii w kontekście rozwoju nauki i techniki. Jej dodatkowa wartość to archiwalne fotografie, które z pewnością nadają książce klimatu dla młodszych odbiorców i sentymentalności dla starszych.

Książkę „Cena nieważkości” można kupić tutaj.

Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób możecie ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu z Was staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Łukasz Sakowski. Biolog z Poznania. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

5 komentarze :