Czym jest biorezonans, czy działa i czy ma sens?

Od dawna regularnie dostaję od Czytelników prośby o napisanie artykułu na temat biorezonansu. Dotychczas traktowałem go jako niegroźną, altmedową ciekawostkę i patrzyłem na niego z politowaniem. Jednak mam odczucie, że staje się w Polsce coraz bardziej popularny. Może to wrażenie mylne, ale i tak postanowiłem napisać artykuł o tym czym jest biorezonans, na czym polega i czy jest skuteczny.

biorezonans opinie
Źródło: Altermed, https://www.youtube.com/watch?v=jGzdbzPgr6c

Biorezonans – co to jest? Fakty i opinie

Biorezonans to technika zaliczająca się do medycyny niekonwencjonalnej, zwanej też medycyną alternatywną (altmedem) lub po prostu pseudomedycyną. Opiera się na „wibracjach” mających mieć jakieś szczególne właściwości, zaś samą pseudonaukową teorię wyjaśniającą działanie biorezonansu wywiedziono z parareligijnego ruchu scjentologów, który warto dodać, że w niektórych krajach UE traktowany jest jako organizacja przestępcza i regularnie wzbudza różnego rodzaju, często uzasadnione, kontrowersje. Twórcami maszyn do biorezonansu (pierwsza nazywała się „MORA-Therapie”, nowsza jest np. „BICOM”) byli Franz Morell i Erich Rasche, którzy swój pomysł próbowali spieniężyć w latach 70. XX wieku w Niemczech. Mieli oni powiązania ze wspomnianą sektą.

Przeczytaj także: Czym jest Biologia Totalna?

Biorezonans ma w założeniu wykrywać choroby oraz je leczyć. Rekomendowany jest dla całego spektrum zaburzeń. Począwszy od wszelkich dolegliwości układu ruchu (kości, stawy, złamania, urazy), układu krążenia (serce, tętnice, żyły, zawał serca, żylaki) czy układu immunologicznego (odporność), przez problemy z mózgiem (pamięć, koncentracja, zaburzenia neurodegeneracyjne) i oczami (widzenie) czy uszami (słuch), aż po choroby z wątrobą czy stres. Biorezonans polecany jest też np. w celu rzucenia palenia (dowód anegdotyczny: wszystkie osoby jakie znam, które próbowały biorezonansu nadal palą) i leczenia alkoholizmu. Jak to często bywa w przypadku tego rodzaju środków, które mają leczyć mnóstwo przeróżnych chorób oraz zaburzeń i być uniwersalnym remedium na wszystko, także tutaj już sam ten fakt wzbudza podejrzenia.

Urządzenia do biorezonansu: MORA, BICOM i inne

Maszyna do biorezonansu jest ciężka do rozgryzienia w tym sensie, że trudno stwierdzić co to właściwie jest. Producenci takich urządzeń deklarują, że emitują one fale elektromagnetyczne, które mają właściwości lecznicze. Nieznany jest mechanizm działania tego urządzenia ani w przypadku leczenia ani tym bardziej diagnozy. Rzekomy odczyt stanu biorezonansowego komórek dla diagnozy i modyfikacja tego stanu w celach terapeutycznych, nie zostały dowiedzione i trudno w ogóle traktować tę argumentację terapeutów biorezonansowych poważnie. Po rozebraniu takiej maszyny okazuje się, że jest to po prostu miernik rezystancji, czyli oporu stawianego przez tkanki do przepływu prądu. 


Nie ma też dowodów na to, że urządzenia do biorezonansu w ogóle są w stanie jakkolwiek mierzyć fale elektromagnetyczne i tym bardziej jakoś to potem wykorzystywać. Mimo to naukowcy sprawdzali czy biorezonans działa i okazuje się – bez zaskoczenia – że nie jest to skuteczne np. w przypadku chorób autoimmunologicznych, alergii, atopowego zapalenia skóry. Badania pokazują, że skuteczność biorezonansu jest nie wyższa niż placebo. Pomijając też cały aparat współczesnej nauki, nie istnieje również żadne wiarygodne świadectwo oparte na opinii lekarza, które sugerowałoby skuteczność biorezonansu.

Czy biorezonans to oszustwo?

Wyszedłem od niejasnych mechanizmów, które w przypadku biorezonansu są nie tylko niewyjaśnione, ale też dostępna wiedza wręcz przeczy ich idei. Wspomniałem też o badaniach naukowych i chciałbym dodać, że przeszukując Internet można napotkać również publikacje, których autorzy potwierdzają skuteczność biorezonansu. Nie są to jednak w mojej opinii wiarygodne badania, przeprowadzone z odpowiednią starannością i metodologiczną dokładnością wymaganą przez naukę. Ukazują się w czasopismach, które trudno uznać za naprawdę wiarygodne i z międzynarodową renomą, uznane przez naukowe i medyczne środowisko. Niestety, pacjenci korzystający z biorezonansu często nie mają świadomości, że metoda ta nie jest skuteczna, nieprzebadana albo w ogóle nie wiedzą co to za metoda – informacja ta jest o tyle przejmująca, że pochodzi z badań przeprowadzonych w Polsce.


W USA w roku 2002 toczyła się sprawa przeciwko terapeucie od biorezonansu, który ją przegrał i musiał zapłacić ponad 200 tysięcy dolarów. Gdyby w Polsce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i inne adekwatne instytucje, takie jak Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, zajęły się klinikami od biorezonansu i innymi przybytkami pseudomedycyny, uwzględniając odpowiednie kary finansowe, z pewnością można by, może nie spektakularnie, ale zauważalnie dofinansować budżet przeznaczony na ochronę zdrowia. Obawiam się jednak, że to nie nastąpi m.in. ze względu na ograniczenia finansów i kompetencji odpowiednich organów, których celem jest ochrona konsumentów.

Odpowiadając wprost na wytłuszczone pytanie: tak, metody oparte na biorezonansie to oszustwo. Nie jest znany mechanizm rzekomego działania tej techniki, nie ma żadnych dowodów świadczących o skuteczności tej metody (prawdę powiedziawszy sądzę, że wydawanie pieniędzy na badania biorezonansu to wyrzucanie ich w błoto, skoro wiadomo na podstawie już potwierdzonych informacji i współczesnej wiedzy, że biorezonans to nie leczenie). Jest za to jasne, że nie działa lepiej od placebo. Inaczej mówiąc, lepiej pieniądze przeznaczone na leczenie wydać na szybszą, prywatną wizytę u lekarza, na leki czy na fizjoterapeutę, niż na biorezonans.


Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Merytoryczne przygotowanie do napisania artykułu to często godziny czytania podręczników i publikacji. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób można ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.


Literatura
Feliks Jaroszyk. "Biofizyka". PZWL Wydawnictwo Lekarskie. Warszawa (2009).
https://www.consumeraffairs.com/news02/biores.html
https://www.mskcc.org/cancer-care/integrative-medicine/herbs/bioresonance-therapy
Schöni, Martin H., Wilfried H. Nikolaizik, and Franziska Schöni-Affolter. "Efficacy trial of bioresonance in children with atopic dermatitis." International archives of allergy and immunology (1997).
Wolański, L., A. Stanisławek, and H. Kachaniuk. "Knowledge of the term and methods of alternative medicine in the example of the patients of one bioresonance practice." Polski merkuriusz lekarski: organ Polskiego Towarzystwa Lekarskiego (2007).
Wüthrich, B. "Unproven techniques in allergy diagnosis." J. Investig. Allergol. Clin. Immunol. (2005).
Łukasz Sakowski. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

21 komentarze :

  1. O zasadzie działania (i oszustwa) biorezonansu dobrze napisano tutaj https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=177153323106696&id=164590604362968&__tn__=-R
    a tu 2 część: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=508325696656122&id=164590604362968&__tn__=-R

    OdpowiedzUsuń
  2. mam kilka osób w najbliższej rodzinie, która próbowała "wyleczyć się" z palenia. Było to jakieś 10 lat temu. Mają się świetnie, palą do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  3. bzdury, moje dzieci z alergia na nikiel wyleczone,a lekarze przepisywali tylko sterydy i masci ,ktore absolutnie nie pomagaly...dalej wierzcie lekarzom,trakuja was jak mieso z ktorego moze byc zysk ze sprzedazy okreslonych lekow.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i lekarze zachowali się tak jak powinni, z tej znikomej dawki informacji wnoszę że podawali kortykosteroidy czyli leki przeciwzapalne. Miały one łagodzić reakcję alergiczną, ale nie wyleczyć z alergii bo to nie ich rola. One jedynie mogą łagodzić objawy które występują w przypadku kontaktu z alergenem. Jedyną pewną metodą aby zapobiec wystąpieniu reakcji alergicznej jest wyeliminować alergenu z otoczenia i diety (nikiel występuje w niektórych produktach np. czarnej herbacie czy kakale które jednak dzieci lubią). Czasem zamiast leczyć objawowo lepiej poczytać o danej przypadłości i wyeliminować to co ja powoduje, przynajmniej pozwoli to uniknąć takich wypowiedzi które nic nie wnoszą.

      Usuń
    2. A czy lekarze nie powinni dociekać przy okazji co jest przyczyną alergii ?

      Usuń
  4. Nie wierzę w biorezonans, nie mam zamiaru stosować, ale kiepsko wygląda gdy autor "naukowego" bloga piszący m.in. o błędach poznawczych przytacza "dowód anegdotyczny". Ciekawe ile jest tych osób po biorezonansie które autor zna a nadal palą ? Dwie czy pięćdziesiąt ? A chciały rzucić palenie, jak bardzo ? Dla mnie takie informacje obniżają wiarygodność autora i mogą wskazywać na jego uprzedzenia do tematu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dowodzie anegdotycznym nie ma nic złego, jeśli podkreśli się, że to anegdota i nie próbuje na jej podstawie wyciągać wniosków na ogół ludzkości. A ja wnioski na ogół ludzkości wyprowadziłem tutaj z publikacji naukowych i z teorii naukowej, nie z tej anegdotki.

      Usuń
    2. Uderz w stół, nożyce się odezwą.

      Usuń
    3. To co moim zdaniem jest złego w tym dowodzie anegdotycznym jest rozmycie merytorycznego wywodu i wrażenie, że autor może być osobiście uprzedzony do tematu. A jednocześnie nie wnosi nic dobrego. Oczywiście autor ma prawo do takiej formy bloga ale ja osobiście jestem zawiedziony bo czasem tu zaglądam szukając wiedzy ciekawej dla siebie. Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Lukasz, popieram, bo lubie logike myslenia i kulture dyskusji. Chcialam cos podobnego napisac, ale mnie uprzedziles, dzieki. A swoja droga niektórym przydalo sie co nieco poczucia humoru. Kwerulanctwo jest wprawdzie powszechne, ale total uncool...

      Usuń
  5. Proszę . Niech ktoś usunie ostatni post który jest nic nie wnosząca reklamą pisaną google translatorem . Co do HIV są potwierdzone przypadki wyleczenia w przebiegu obecnych terapii antywirusowych . Obecnie gorzej zwykle rokuje WZW niż HIV .

    A co do odczulenia biorezonansem. Po pierwsze i najważniejsze. U dzieci układ odpornościowy "dojrzewa". Często jego reakcje są zbyt silne. Mam wielu znajomych w wieku dziecięcym z alergiami, astmą , zapaleniami skóry pochodzenia autoimmunologicznego. Zwykle z wiekiem alergie się uspokajają.

    A sam biorezonans :
    - nie ma jakichkolwiek podstaw fizycznych , naukowych itp
    -powstal na zasadzie maszynki sekciarskiej
    -ludzie na forum elektroda kilkukrotnie obśmiali to coś ( np konektory czy kable które nawet z EKG by nie zadziałały )
    - jedyne co może robić to urządzenie to mierzyc prąd , opór itp (coś jak pomiar składu ciała mięśnie tłuszcz woda na zasadzie oporu , wieku badanego , wzrostu oraz jakiejś statystyki aby pomiary można było przerzucić na wynik
    -mysle że "biorezonans" działa podobnie wprowadzamy płeć wiek i może jakieś dane z wywiadu. po przepusZxzeniu prądu i analizie masy ciała można stwierdzić poziom tłuszczu danej osoby a z niego wywnioskować ( oczywiście błędnie ) stan tarczycy , układu sercowo naczyniowego , wątroby itp a następnie dać namiar na drogie suplementy.
    Jeśli ktoś myśli że mąkę pudełko może wpłynąć na jakąś częstotliwość drgania komórek to jest w błędzie . Rezonans magnetyczny który potrafi wpływać na atomy wodoru i bawić się ich spinem to drogie urządzenie od dużego pudła po ogromny pierścień elektromagnes chłodzony helem .

    Znam dwa przypadki . Osoby regularnie uczęszczające na biorezonans i zażywające suplementy " przez niego zapisane " i u tych dwóch osób 2x rak .
    Czy można anegdotycznie przyjąć, iż biorezonans + szemrana terapia przyczyniły się do powstania nowotworu ??

    OdpowiedzUsuń
  6. Tzw biorezonans działa na zasadzie wykrywacza prawdy.
    Na ekranie pokazywane są różne obrazki, pacjent trzyma w rękach elektrody
    (zwróćcie uwagę że w przypadku badania małego dziecka ma ono siedzieć na kolanach rodzica trzymającego elektrody) - w ten sposób urządzenie wykrywa te choroby, o których wie/myśli że wie, pacjent.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak się ma biorezonas do metody dr. Volla, która to metoda w niemczech służy do wstepnej diagnozy a także do leczenia. ale moich trzech znajomych mających zdiagnozowaną boleriozę, dzięki moim namową skorzystali z takiego leczenia. przed leczeniem jedna z nich wręcz miała już problemy z chodzeniem a dzisiaj razem chodzimy na siłownię. Leczenia trwało 2 miesiace ale przynosło pozytywne skutki u wszystkich 3 osób. Nie ma co negowac róznych form leczenia tylko dlatego , że się ich nie rozumie. Współczesna medycyna nie jest nastawiona na wyleczenia ale na długotrwałe leczenia a zatem tylko i wyłącznie na zyski i tylko zyski. Choroby które kiedyś leczono teraz sa nieuleczalne. Moum zdaniem postęp w medycynie osiagnieto tylko w chirurgii i diagnostyce, reszta to masakra

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogi Autorze bloga czy pofatygowałeś się osobiście na badanie Biorezonansem czy tylko znajomych wysyłasz? Powołujesz się na badania poczytnych i renomowanych naukowców które co jakiś czas robią badanie zaprzeczających sobie, jaja powodują podwyższenie cholesterolu a tera już nie, kawa tak samo raz niezdrowa a raz lekarstwo. Informuję że w Szwajcarii Biorezonans jest refundowany w Niemczech i Austrii zależy od posiadanego ubezpieczenia. Ja byłem z dwója swoich dzieci i efekt jest niesamowity w porównaniu do leków. Leczyłem dzieci od pasożytów u różnych lekarzy ( p. Ozimek występujący w telewizji jako ekspert od pasożytów) a efekt był nijaki przez okres leczenia 1,5 roku po Biorezonanie efekty już po 3tyg. Natomiast Biorezonans nie jest bez wad dla mnie główną wadą jest naciąganie wyników dla pieniędzy przez diagnostów. Wykonałem terapie dzieci u jednego specjalisty z natychmiastową poprawą (spanie, jedzenie i zachowanie ) bardzo się zainteresowałem tym bio... nawet z myślą o odtworzeniu własnego gabinetu widzą efekty na swojej rodzinie. Żeby zobaczyć jak pracują inni terapeuci wybrałem się z dziećmi na diagnozę i ku mojemu zaskoczeniu po leczeniu diagnoza była podobna jak przed leczeniu plus parę jeszcze innych patogenów. To zachwiało moją wiarą w bio.. ale przecież widzę naoczne efekty, na dzieci (2 i 4 lata ) nie działa placebo. Wróciłem do pierwszego terapeuty z prośbą o zbadanie dodatkowych patogenów które wykrył ten drugi, badanie zostało wykonane z wynikiem negatywnym czyli brak. Podsumowują według mnie Bio... dział, niestety jest wykorzystywany nie tylko do leczenia ale też do zarabiania w sposób nie koniecznie etyczny. Dzisiejszy świat jest zakłamany i fałszywy ja też mogę pisać prawdę lub fałsz kto to zweryfikuję. Powodzenia dla tych którzy szukają pomocy

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu nie publikujesz mojego wpisu

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem ile w tym prawdy, ale w przypadku mojego dziecka pomogło. Bylam u dwóch lekarzy puerwszego kontaktu, ktorzy mieli dwie różne opinie na temat wysypki. Po skierowaniu do dermatologa, jego opinia roznila sie id deoch poprzednich i zdiagnozowal AZS, poszlam prywatnie i tam okazalo sie ze jest wiosna i wszystko pyli ( 150 zlotych- 5 minut wizyty). Trafilam na leczenie do takiego gabinetu. Wyszly grzyby i pasożyty. Dodatkowo testy na jedzenie. Po 3 tygodniach bez uzycia masci wszystko zeszlo. Po masciach przepisanych przez lekarzy bylo gorzej i wiecej. Teraz mamy znowu wysypke i aaden z lekarzy w dalszym ciagu nie może nam pomoc bo maja rozne diagnozy. Wiec widocznie biorezonabs nie jest taki zly jak o nim pisza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taki zły pod warunkiem że ślepo wierzysz w tą metodę.

      Usuń
  11. zgadza sie lekrze leczą objawy - nie szukaja przyczyn ,nawet nie lecza tylko na jakis czas zaleczą.
    Ja skorzystałam z biorezonansu i musze powiedziec ,że w kilka minut potwierdzono mi moje dolegliwosci na ktore sie juz długo leczę ,i straciłam sporo czasu,pieniędzy żeby dowiedziec sie co mi jest.A tu bez zadnego wywiadu tylko poprzez krótkie badanie potwierdzono mi to ,co diagnozowano kilka lat.Mało tego po kilku wizytach dolegliwości mineły.Profilakycznie raz na 1,5 roku odwiedzam gabinet biorezonansu bo widze efekty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm też byłem sceptyczny co do biorezonansu pojechałem na diagnostykę i wyszła borelioza, o której wiedziałem diagnosta nic nie wiedział

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też byłem na tym 60 minut siedziałem żeby pani doktor zdiagnozowała co mi jest i po godzinie nic się nie dowiedziałem zapisała mi jakieś witaminy i tyle strata czasu i pieniędzy jutro jadę do normalnego lekarza

    OdpowiedzUsuń