Dostęp do czystej, zdatnej do picia wody jest jednym z podstawowych dóbr, jakie musimy sobie zapewnić. W Unii Europejskiej obowiązują bardzo restrykcyjne normy co do tego, jaka musi być woda kierowana wodociągami do domów mieszkańców. Jest ona badana pod kątem zawartości wielu różnych związków nieorganicznych (w tym metali ciężkich) i organicznych (w tym pozostałości pestycydów). Sprawdzane są stężenia pierwiastków radioaktywnych, jak również drobnoustrojów. Ze względu na epidemię (pandemię) koronawirusa SARS-CoV-2 powodującego chorobę COVID-19,zetknąłem się z obawami co do bezpieczeństwa picia wody z kranu. Czy koronawirus może w niej przetrwać i zarazić pijącego?

koronawirus woda z kranu
Woda z kranu. Za: Marlon Ferrer, Pixabay

Tydzień temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała dokument pod nazwą „Water, sanitation, hygiene, and waste management for the COVID-19 virus”, czyli „Woda, sanitarność, higiena i zarządzanie odpadami przy wirusie COVID-19”. Publikacja ta, jak wskazuje jej tytuł, odnosi się między innymi do bezpieczeństwa wirusologicznego wody pitnej, związanego z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Jej zakres jest szerszy, ale skupmy się na naszym temacie, czyli stacjach wodnych, przedsiębiorstwach wodociągowych i wodzie z kranu.

Przeczytaj także: Czy kranówka jest niezdrowa?

WHO w swoim dokumencie przyznaje, że potencjalnie występowanie koronawirusów w wodzie pitnej jest możliwe, jednak nie ma dowodów aby w ten sposób można było się zarazić i zachorować. Twierdzenie to odnosi się do ogółu koronawirusów, na bazie których poczyniono już wcześniej obserwacje, i ma dosyć mocne podstawy teoretyczne. Wspierają one, że koronawirus SARS-CoV-2 najprawdopodobniej również nie może być transmitowany przez wodę pitną w formie zdolnej do zarażenia człowieka.

covid19 woda z kranu
Woda z kranu. Za: Peter Skitterians, Pixabay

Po pierwsze, WHO podkreśla, że koronawirusy (w tym nowy, który spowodował pandemię), są wirusami z otoczką lipidową, co czyni je mniej stabilnymi w środowisku oraz podatnymi na działanie chloru. Chlorowanie wody jest z kolei jedną z podstawowych czynności zabezpieczających ją mikrobiologicznie, a niedawne badanie pokazało, że koronawirusa SARS-CoV-2 można inaktywować etanolem czy właśnie związkami chloru. Ryzyko zarażenia się przez wodę z kranu jest więc zerowe lub znikome, a jeśli ją jeszcze przegotujemy (co w okolicznościach bez epidemii zazwyczaj nie jest konieczne), ewentualne niebezpieczeństwo dodatkowo maleje. WHO wspomina w swoim dokumencie, że jedynie badania, w których sprawdzano wodę zanieczyszczoną kałem, pokazały aktywność infekcyjną obecnych w niej koronawirusów.


W podsumowaniu WHO stwierdza, że konwencjonalne metody centralno-wodociągowego uzdatniania wody, takie jak chlorowanie, natlenianie czy naświetlanie promieniowaniem UV, skutecznie inaktywują koronawirusy. Wszystkie trzy wspomniane metody są stosowane w polskich stacjach uzdatniania wody. Światowa organizacja zdrowia dodaje też, że w przypadku braku dostępu do bezpiecznej wody wodociągowej, wodę można uzdatnić do picia poprzez przegotowanie jej, naświetlanie lampą UV lub światłem słonecznym, wysokowydajne filtrowanie lub domowe chlorowanie.

Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Merytoryczne przygotowanie do napisania artykułu to często godziny czytania podręczników i publikacji. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób można ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

Łukasz Sakowski. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na Facebooku

0 komentarze :

Prześlij komentarz