Kategorie:

Kim jest Jerzy Zięba? [analiza]

Bohaterem tego artykułu będzie
Jerzy Zięba. Zasłynął on m.in. z napisania i sprzedaży książki „Ukryte terapie.
Czego ci lekarz nie powie”. Znany jest też ze swojej antyszczepionkowej działalności,
walki z używaniem Wi-Fi czy prowadzenia wykładów na tematy luźno związane ze
zdrowiem. W tradycyjnych mediach zrobiło się o nim głośno, gdy próbował dostać
się ze swoimi komercyjnymi wykładami na państwowy uniwersytet (Uniwersytet
Gdański), co mu się zresztą udało. Na tego typu spotkaniach głosi, że np.
mówienie do wody sprawia, iż ta staje się lepsza albo że hipnozą można
powiększyć biust. Sprzedawanie urządzeń za 2500 złotych, zwanych
strukturyzatorami wody, o których pisałem, to także element
działalności pana Zięby. Problematyczną kwestią, budzącą kontrowersje nawet
wśród jego fanów, jest deklarowana przezeń przeszłość. Wykształcenie,
doświadczenie, posiadana wiedza.

Jerzy Zięba ukryte terapie
Jerzy Zięba, kanał na YT

Ukryte terapie

Pan Zięba w swojej książce, która
jak sądzę, sprzedawała i sprzedaje się nadal całkiem nieźle (jest dostępna nawet w księgarni
PWN), opisuje metody leczenia czy wspomagania leczenia, które według naukowych badań nie są skuteczne. Powołuje się też na różne oczywistości czy półprawdy,
aby zwiększyć zaufanie odbiorcy do przedstawianej treści, jednak wiele
ukazanych sposobów terapeutycznych nie ma oparcia w dowodach naukowych.
Niektóre mogą być nawet szkodliwe, a w najlepszym wypadku – obojętne. „Na dzień przed wyjazdem zagranicę (długi
majowy weekend) dostałem silnego bólu zęba włącznie z opuchnięciem dziąsła.
Zrobiłem tak samo jak powyżej. Na drugi dzień, obudziłem się już bez bólu czy
obrzęku
”. Chodzi o leczenie witaminą C. Bólu zęba i obrzęku dziąsła.
Ukryte Terapie
http://ksiegarnia.pwn.pl
Według autora korzystne dla niego
badania są cenzurowane. W swojej książce pisze, że „Kiedy brałem udział w konferencji organizowanej przez Cancer Control
Society w Los Angeles, obecni tam lekarze, szczególnie onkolodzy, całkiem
otwarcie mówili, że najlepsze prace jakie czytali, to takie,
które cenzorzy PubMed odrzucili
”. Pubmed to baza danych, w której
znajdziemy publikacje naukowe, informacje dotyczące DNA czy białek. Nie ma tam
żadnych cenzorów, czy mówiąc po ludzku – recenzentów. Do Pubmedu trafiają
zarówno publikacje z Nature (czołowe czasopismo naukowe), jak i z czasopism
dotyczących medycyny chińskiej. Czy można ufać komuś, kto wypowiada się o
Pubmedzie, nie wiedząc, czym ta baza danych jest?

Jerzy Zięba i jego wykłady

Zobaczmy teraz co dokładnie Jerzy
Zięba opowiada na swoich wykładach. Nasz autor zachęca osoby, którym grozi zawał serca, by nie szły do
kardiologa. Osoby chorujące na stawy zniechęca do wizyty u ortopedy. Nagranie dostępne jest też tutaj. A podobno medycyny nie odradza, polecając jedynie dodatkowe metody. Twierdzi też, że kobiece piersi
można powiększyć hipnozą. Jeśli chcecie być zdrowi, Jerzy Zięba radzi, powinniście mówić dobrze o
wodzie. Ona pamięta. Za posłuchanie takich i innych tego typu porad zapłacicie
nawet ponad 5 tysięcy złotych – taki jest koszt uczestnictwa w kilkudniowych
warsztatach m.in. z Jerzym Ziębą. Jednorazowe kosztować mogą na przykład 150 złotych.
Jerzy Zięba
www.bateriazycia.pl
Fani Jerzego Zięby są, oceniam po
obserwacjach, bardzo mu wierni. Nie na tyle jednak, by zrezygnować z Internetu
bezprzewodowego. Kiedy ogłosił, że Wi-Fi jest szkodliwe, wielu jego czytelników
oburzyło się i nie uwierzyło mu. Zrobiła się z tego większa afera na jego
fanpage. Na tyle duża, że z pewnością i zawziętością zawodowego manipulatora,
Jerzy Zięba mówiąc kolokwialnie, opieprzył swoich fanów. Postawił do pionu,
przywrócił do szeregu. Nie będą mu przecież podskakiwać. Tak napisał, to tak ma
być, czyż nie?
Jerzy Zięba Ukryte terapie
https://web.facebook.com/ukryteterapie

Strukturyzator wody Jerzego Zięby

Zanim przejdziemy do konkretów na
temat wykształcenia Jerzego Zięby, przyjrzyjmy się jeszcze urządzeniu, jakie
sprzedaje. Strukturyzator wody – tak się to nazywa. Kosztuje 2500 złotych i ma
poprawiać jakość wody, na przykład poprzez przywrócenie jej pamięci. Ważne
jest, by zrozumieć o co chodzi, że woda pamięci wcale nie ma. Być może są
osoby, które wierzą, że woda spłukana w sedesie zemści się za kilka lat na jego
właścicielu, ale osobiście jestem sceptyczny. Wróćmy do strukturyzatora.

http://ukryteterapie.pl/strukturyzator-wody-pitnej-visanto

Czym
on tak naprawdę jest? To zwykły filtr osmotyczny z Chin, kosztujący około 75$ z
„doczepionym” magnetyzerem (bateria 9V, diody, przycisk, magia) Mim-2 o wartości 300 złotych. Można to poznać po
fotografiach produktu. Jeśli zastanawialiście się nad nabyciem tej ciekawostki
to podpowiem, że osobiście bym tego nie kupił. Po lewej stronie strukturyzator wody Jerzego Zięby, a po prawej, za czerwoną linią, magnetyzer z tej strony.

strukturyzator wody
http://ukryteterapie.pl/strukturyzator-wody-pitnej-visanto

Historia Jerzego Zięby

Problemem z jakim wciąż spotyka
się
Jerzy Zięba jest wykazanie własnego wykształcenia. Chodzą plotki, że jest
doktorem (tak błędnie zapowiadała go w radiowej trójce Grażyna
Dobroń), inni mówią, że tylko magistrem. Zapomnijmy na chwilę o tym, że aby w
ogóle wykładać o zdrowiu, wypadałoby mieć jakieś wykształcenie związane z
naukami takimi jak medycyna czy dietetyka. Bohater opowiadania deklaruje, że
ukończył Akademię Górniczo-Hutniczą (AGH) w roku 1981. Ponieważ spis
absolwentów uczelni sięga tylko do roku 1979 (dalsze roczniki nie zostały
ujawnione), trudno sprawdzić, czy informacja ta jest prawdziwa. Tutaj dostępne jest CV Jerzego Zięby.
Jerzy Zięba
www.naszaklasa.pl

Niespójność jest w tym, że w
innym miejscu (portal Nasza Klasa) podaje, iż studia ukończył w roku ‘82.
Następnie miał wyjechać za granicę, tuż po studiach. Twierdzi, że było to w roku
‘81. Gdyby sprawa faktycznie miała miejsce w ’81 w listopadzie, może miałoby to
jakiś sens. Przypomnę jednak, że w grudniu 1981 ogłoszono stan wojenny w
Polsce. Czy wyjazd w ’82 (bo taka też data widnieje w powyższym spisie) za granicę mógł w
ogóle wchodzić w grę? I nawet jeśli są tam pomylone daty i tą właściwą
byłby rok 1981, przed stanem wojennym, to czy wyjazd za granicę, tak o, byłby
możliwy? Kiedy na przekroczenie granicy Niemiec trzeba było posiadać wizę i paszport? Nie
pamiętam tamtych czasów, bo urodziłem się już po wielkiej zmianie w 1989 roku,
ale zastanawiam się, co trzeba było zrobić na początku lat ’80, aby móc sobie
wsiąść do pociągu i wyjechać za granicę?
Jerzy Zięba
www.naszaklasa.pl

Jerzy Zięba jako zawodowy hipnoterapeuta?

Pozostawmy te rozważania i
spójrzmy na kolejny problem. Jerzy Zięba podaje, że zdobył dyplom z
hipnoterapii. Właściwie to dwa: amerykański i australijski. Nie twierdzę, że to
nieprawda. Zastanawiam się tylko z jakimi dokładnie dyplomami mamy do
czynienia, ponieważ musimy brać pod uwagę fakt, że by ukończyć poważne studia
tego typu, trzeba się natrudzić, zwłaszcza będąc emigrantem. I nie są one
tanie. Ciekawy więc jestem czy dyplomy te pochodzą z poważnych ośrodków
edukacyjnych, czy może raczej są efektem krótkich, tanich kursów, jakie łatwo
sobie zafundować i które nie świadczą o niczym szczególnym?
Ukryte terapie
www.naszaklasa.pl

Jerzy Zięba i jego fundacja

Moją uwagę przykuła także inna afera. Pan Jerzy Zięba znajduje się w zarządzie organizacji Polacy dla Polaków.
Jest w nim także pani Dorota Gudaniec oraz pan Bogdan Janusz. Zajmują się
zbieraniem pieniędzy na „leczniczą marihuanę”. Pomińmy w tej chwili spór o to,
czy marihuana leczy czy nie (na dzień dzisiejszy wiadomo, że co najwyżej może
niekiedy wspomagać niektóre terapie, ale zapomnijmy teraz o tym).
Istnieje także druga fundacja, fundacja pani Gudaniec: Krok po kroku. 
Polacy dla Polaków
www.przeswietl.pl

Zajmuje
się tym samym tematem, co pierwsza, ale zapomnijmy o tym. Otóż fundacja Jerzego Zięby
Polacy dla Polaków przekazała zebrane na fali popularności „Ukrytych terapii” 300
tysięcy złotych na refundację oleju konopnego (bez psychoaktywnego związku THC). Niby nic takiego, pomyślicie.
Ale w jakim świetle stawia organizację Jerzego Zięby to, że zakupione produkty
z marihuany lub część z nich prawdopodobnie pochodzi z firmy pana Marka Gudańca, męża Doroty Gudaniec? Czy taka jest
idea prowadzenia organizacji pozarządowych? Całą tę sprawę opisywał ten fanpage.

marihuana
https://web.facebook.com/uniwersytety.dla.nauki.pajace.docyrku

Poniżej screen z regulaminu sklepu wspomnianego pana Marka Gudańca. Wyżej natomiast post jego żony, pani Doroty Gudaniec potwierdzający przekazanie 300. tysięcy złotych na rzecz jej fundacji.

marihuana
http://sklep.maxhemp.pl/pl/i/Regulamin/3

Podsumujmy. W książce „Ukryte
terapie” nie dowiemy się raczej jaki jest faktyczny stan wiedzy, dotyczący
poruszanych tematów. Na wykładach Jerzego Zięby usłyszymy za to, że mając chore
serce, nie powinniśmy iść do kardiologa oraz że woda jest lepsza, jak się do
niej mówi. Sprzedawany przez pana Ziębę strukturyzator wody nie strukturyzuje
wody, bo nie ma takiego zjawiska. Wykształcenie, jakie deklaruje może budzić
wątpliwości, tak samo jak działalność jego organizacji pozarządowej. Skąd w
ogóle pomysł, by to wszystko opisać? Wielokrotnie już dostawałem wiadomości na
ten temat, z prośbą zajęcia się nim. Pisali do mnie zarówno ludzie ze świata
nauki i medycyny, donosząc o potencjalnych szkodach, jakie wyrządza działalność
Jerzego Zięby, jak i osoby, które skorzystały z jego pomysłów i usług i nie
wyszły na tym najlepiej. Poza tym spójrzcie na resztę treści na blogu. Ten wpis pasuje
do nich jak ulał.

Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Merytoryczne przygotowanie do napisania artykułu to niejednokrotnie godziny czytania podręczników i publikacji. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób możecie ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu z Was staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

 

bioksiążka

 

Najnowsze wpisy

`

Liczba komentarzy: 313 na temat “Kim jest Jerzy Zięba? [analiza]

  1. Po pierwsze wziąć, nie wziąść (wybacz, oczy mi wypadły, jak to przeczytałam). Po drugie Pubmed jest bazą, do której trafiają artykuły już wcześniej gdzieś opublikowane. Każdy artykuł naukowy przed publikacją przechodzi przez sito srogich recenzentów. Co do reszty to myślę, że lekarstwem na takich geniuszy jak p. Zięba jest edukowanie społeczeństwa, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto na zabobonach i niedouczeniu zechce zarobić.

    1. Tam jest napisane "wsiąść w pociąg" a nie "wziąć pociąg" – nie ma żadnego błędu ;-).

      Co do Pubmedu, to dokładnie to napisałem, jest mowa o Nature jak i czasopismach dot. medycyny chińskiej. I jedna i druga ma swój system recenzencki. Jedną traktujemy poważnie, drugą nieco mniej ;-).

    2. Nie wszystkie artykuły są recenzowane. W czasopismach w open access, czyli darmowych dla "szerokiej publiczności", płaci się za publikację, a praca bardzo często nie jest recenzowana (nie mówię jednak, że nigdy nie jest). Tak a propos wiarygodności PubMedu – ziębomowa też swobodnie może się tam znaleźć.

    3. TA WASZA BIBLIA pod tytułem wydawnictwo Nature jest w rękach lobby farmaceutycznego . To takie "zdalne sterowanie świadomością" BEZMÓZGOWCÓW

    4. Niedawno czytałem, że jest pod sterami lobby homoseksualnego, a kiedy indziej lobby szczepionkowego. To którego w końcu?

    5. O niektórych rzeczach mówi mądrze np . zdrowe odżywianie się , dieta oraz to że to wapń powoduje tworzenie się płytek miażdzycowych oraz że witamina C jest bardzo zdrowa ja jak jestem chora to nawet trzykrotnie przekraczam dawkę niby zalecaną i po godzinię czuję się dużo lepiej ponadto polecam multiwitaminę z żelazem do rozpuszczania bo wzmacnia organizm niesamowicie . Kiedyś mój lekarz mi powiedział że ludzie chorują przez niedobór witamin i to prawda .

    6. Wszystko zalezy skad tak zwane nauki sie pobiera, i jak ograniczony mamy swoj wlasny sposob myslenia. Ludzie wolno myslacy nie obawiaja sie swojej wlasnej logiki , rowniez podejmowania ryzyka i poszukiwania metod ktore nie szkodza a wrecz pomagaja wyleczyc ( nie usunac skutki tylko) chorobe , przewaznie w 100%. I przewaznie usuwaja zrodlo choroby w calosci, bez uzycia sztucznie spreparowanej magicznej pigulki, powodujacej cala mase efektow ubocznych i pogorszenie stanu zdrowia reszty organow itp.

      Logiczne wlasne myslenie to jest to co jest potrzebne a nie czytanie artykulow jak ten powyzej. Ciekawe jest to jak wielu ludzi polega na belkocie internetowym i opiniah ludzi ktorzy nie rozumieja zupelnie tematu o ktorym pisza.Ciekawi mnie rowniez jakie maja z tego zyski? Bo przeciez za darmo w tym swiecie nic nie ma, nieprawda? Zdrowka zycze.

    7. Do Anonimowy: PubMed zawiera tylko artykuły z pism _recenzowanych_. Ja czy Ty sobie możemy wydać dowolne inne pismo, ale to nie znaczy, że jego treści trafią do PubMedu.

    8. "TA WASZA BIBLIA pod tytułem wydawnictwo Nature jest w rękach lobby farmaceutycznego" – hahahaha!, człowieku, tobie nie pomoże już ani medycyna konwencjonalna ani Zięba, ani nikt inny…

    9. w PubMed publikują także wycofanie się z błędnego artykułu jako oficjalną informację – wiec może nie jest aż tak źle z tą bazą?

    10. kolejny pseudo naukowiec co to wszystkie rozumy pozjadal. Czemu "szanowny" osiwecony naukowo biologu nie polemizujesz z tymi pracami naukowymi ktore to przytaczane sa przez Pana Ziebie. Skoro on sam przedklada cala bibliografie tych badan czemu nie podwzysz ich naukowo. Latwo jest oskarzac czlowieka ale trudno jest polemizowac fakty naukowe. Tak sie wlasnie teraz szkoli pseudo magistrow. Kolejny przyklad ze oswiata kroczy przed nauka w naszym kraju. ZAL

  2. Ale ekstra! Bulbulator do wody! 🙂
    Wiele znam określeń na recenzentów czasopism naukowych, ale o "cenzorach" nie słyszałam 🙂
    A na PubMedzie znalazłam kiedyś chiński (albo może japoński? Nie wiem, napisany "krzaczkami") na temat właściwości leczniczych zielonej herbaty 🙂

    1. To może u mnie. Raz omyłkowo zacytowałem, choć generalnie literatura na ten temat była w miarę spójna, więc ujdzie ;-).

  3. Ciemna masa pozostanie ciemną masą. Jedyne wyjście z tego kręgu to włączyć myślenie, czytać książki, kształcić się i zacząć wreszcie podważać autorytety – każde.
    Bez tego nadal większość będzie stadem baranów…

    1. Prosze jaki wnikliwy komentarz.. Proszę jeszcze raz go przeczytać i stwierdzić kto jest baranem. Moja mama dostała statyny które brała z automatu chyba z rok – zbyt wysoki cholesterol – no rzeczywiście obniżył się jak sie prochy brało. Zebraliśmy więc trochę wiedzy do kupy. m.in pana Zięby i samą dietą cholesterol systematycznie spadał. Moja Żona ma hashimoto. Ma łykać prochy do końca życia. Również zamierzamy iść trochę inną drogą. w – łatwo zestawić z badaniami na temat ich szkodliwości i ile

    2. Uwaga, treści poważne i merytoryczne. Jestem magistrem inżynierem chemii, podczas studiów i aktualnie studium doktoranckiego nauczyłem się dużo rzeczy teoretycznych ale też praktycznych takich jak analizy, syntezy i badania. Woda jest dipolem to prawda ale nie posiada struktury chyba że w fazie stałej. Nie można na strukturyzować wody bo takie zjawisko nie istnieje. Fakt że JZ ciągle to głosi, stanowi o tym że to w najlepszym przypadku osoba chora w najgorszym kłamca i moralny manipulator ciemna masą.

    3. Zgadzam się w 100%. JZ to pozer i fanatyk moim zdaniem na pewno nie profesor tudzież doktor jak często gęsto nazywa go reszta fanatyków. Bardzo szkoda,że ludzie nie mają własnego zdania w różnych kwestiach tylko wierzą we wszystko co im się przedstawia:(

    4. Śmiać mi się chce jak czytam takie wypowiedzi… Wszak cały czas nasza wiedza na temat medycyny, czy żywienia się zmienia. Nie tak dawno demonizowano jajka czy masło jako szkodliwe dla zdrowia! …i co? spożywanie więcej niż dwóch jajek tygodniowo nie spowoduje drastycznego skoku cholesterolu, masło na kanapce jednak nie skutkuje zawałem… A dobroczynne właściwości zbóż? Mieliśmy przecież piramidę żywieniową opartą na produktach zbożowych! …i co? już się z tego wycofują – teraz pszenica i gluten to ZŁO… a medykamenty i suplementy wciskane nam na każdym kroku? TO jest dopiero manipulacja! A wszystko zgodnie z prawem i "udowodnione naukowo". Dlatego zanim ktoś kogoś zacznie wyzywać od "ciemnej masy", radzę poszerzyć spektrum swojej wiedzy nie tylko o artykuły zgodne z dzisiejszymi zaleceniami, ale także o te może niepasujące do kanonu, ale zmieniające punkt widzenia i które pozwalają na zadawanie pytań. Nie twierdzę, że Pan Zięba powinien być jakimś autorytetem, ale niewątpliwie ma kilka tez wartych przeanalizowania, szczególnie jeśli dzięki nim możliwe jest zażywanie mniejszej ilości leków. Jeśli chodzi o kannabinoidy, to nie jest wiedza najnowsza, że pomagają w leczeniu wielu schorzeń – wprowadzenie leczniczej marihuany w wielu stanach Ameryki powinno otworzyć oczy niedowiarkom… Co do wspomnianej "wodnej pamięci" – no cóż, autor teorii z pewnością chciał zarobić 😉 jednak od razu skojarzenie pada na homeoterapię… więc może coś w tym jest? 😛

    5. Najśmieszniejsze to jest to, że "gluten to zło" i wciskane na każdym kroku suplementy to jest dokładnie to, co popularyzują ci wszyscy znachorzy, a z czym lekarze walczą <3

    6. nigdzie nie słyszałem i nie widziałem by go ktoś tytuował doktor, sam mówi, że jest inżynierem tylko, nie wiem skąd te brednie

    7. No tak, bo przecież ŻODYN lekarz nie mówi że w przypadku hipercholesterolemii, otyłości czy miażdżycy dieta może byc istotna. ŻODYN. dopiero JZ ratuje Swiat!

    8. "Ludzie nie mają własnego zdania w różnych kwestiach tylko wierzą we wszystko co im się przedstawia"
      A tacy lekarze to guru i trzeba im wierzyć?
      JZ wprowadza wiele zamieszania, ale medycyna też nie jest panaceum na wszystko.
      Medycyna jest na pewno dobra do zarabiania kasy. JZ też zarabia kasę.
      A leczyć trzeba się samemu. Niestety to bardzo trudne, bo dużo kwestii jest typu. Lekarze mówią,że to choroba niewyleczalna, a JZ mówi, że wyleczalna.
      Ludzie generalnie chcą się wyleczyć. Powstaje pewna dziwna zależność.
      Ludzie chcą się wyleczyć i idą zarówno do tych co do tych co twierdzą, że to choroba niewyleczalna i do tych co mówią, że jest wyleczalna. To ja się pytam.
      Kto tu postradał zmysły? U lekarza dostaniesz co najwyżej leki do końca życia, a u JZ,
      albo padniesz trupem, albo cudownie ozdrowiejesz.

  4. Wszystko w porządku, ale polecałbym jednak bardziej wnikliwą lekturę dotyczących najnowszych badań nad właściwościami medycznymi kannabinoidów. Odsyłam do publikacji Center for Medicinal Cannabis Uniwersytetu Kalifornijskiego ze szczególnym uwzględnieniem glejaka czy padaczki.

  5. Jak gdziekolwiek czytam o pamięci wody, przechodzą mnie ciarki. Oczywiście nie dlatego, że woda zapamięta moje niecne czyny.

    1. jak slucham takich amadeuszy to nie chce sie nawet odpowiadac bo nie ma komu. Nie chce mi sie nawet wyjasniac zjawiska z pomiecia wody bo jesli nie mial taki pan czasu i checi zeby zapoznac sie z badaniami naukowymi to wyjasnienie nie maja sensu. Nie zabija sie posłańca a pan Zięba tylko odkrywa badania naukowe do ktorych tacy ludzie jak powyższy " naukowiec" nigdy sam nie dotrze – pewnie tez i nie chce bo i tak nie zrozumie.

    2. Były jak najbardziej i nawet ten ktoś to podobno bardzo wykształcony.
      Komu wierzyć, komu?
      Jedno jest pewne są takie rzeczy, że żaden doktor, profesor, czy magister nigdy ich nie pojmą. "Są na świecie rzeczy, które się fizjologom/fizjonomom nie śniły."
      Nigdy ni

  6. To co robią Pan Jerzy i Pani Dorota jest OK. Bo przynajmniej mówi się o nieprawidłowościach w służbie zdrowia. Co do właściwości marihuany to powiem, że ma bardzo duże możliwości lecznicze. Al chciałbym jednocześnie zwrócić uwagę aby nie gloryfikować marihuany jak jedyny super lek na wszystko. Jednym z głównych sprawców, tego że o marihuanie zrobiło się głośno jest Rick Simpson , jak podaje olejem RSO wyleczono ponad 5000 osób z raka. Pomijam fakt czy ta liczba jest prawdziwa, ale tego co mówi Rick wielokrotnie aby nie traktować RSO jako leku a tylko jako produkt wspomagający leczenie, gdzie należy także pamiętać o odpowiednim odżywianiu, witaminach i minerałach i o kilku innych tematach. Nie wiem czemu chorzy maja klapki na oczach i nie czytają całego tekstu Ricka tylko tytuł ponad 5000 osób wyleczonych z raka – a to o czym wspomniałem jest w jego wypowiedziach. Ok kończę bo zaczyna mnie ponosić brak rozsądku jaki widzę u niektórych zaślepionych.

    1. To nie jest mówienie o nieprawidłowościach w służbie zdrowia. To jest dezinformacja. O nieprawidłowościach w służbie zdrowia to ja chętnie kiedyś napiszę. I uwierz, na pewno nie będzie to straszenie odbiorców połączone z naciąganiem na kupno jakichś strukturyzatorów, suplementów i naganianie na dziwne wykłady za 5 tysięcy.

    2. Mówienie o nieprawidłowościach gdzieś indziej, nie rozgrzesza ludzi z ich własnych działań. To tak jakby powiedzieć "wprawdzie facet wyprowadza pieniądze z firmy na konta na kajmanach, ale przecież ostatnio mówił że zus to oszustwo więc generalnie robi dobrze".

    3. Ostrożności nigdy za wiele. Z marychą ze trzy tysiące lat jeszcze bym poczekał niczym bym podał pacjentowi – zioło. A narazie niech se chla wóde.

    4. @Anonimowy – a to niby dlaczego?
      Skoro wóda ma udokumentowane i jednoznacznie toksyczne działanie, w tym neurodegeneracyjne, a marycha – jak wynika z badań – jest o wiele mniej szkodliwa, to "niech se chla wódę","rzy tysiące lat jeszcze bym poczekał niczym bym podał pacjentowi – zioło" i "Ostrożności nigdy za wiele" brzmi jak ponury żart z myślenia i logiki. Ot, poczekajmy tysiąc lat na wyniki badań ceramiki, a tymczasem wykładajmy dachy azbestem, tak? Oczywiście że działanie lecznicze marychy jest srogo przeceniane w tym całym leczniczym "hype". Ale też nie ma żadnego powodu, poza wolą politykierów – aby ją delegalizować i penalizować dla dorosłych ludzi.

    1. Zaślepieni jestescie Wy bo nawet nie przeczytaliscie jego ksiązki a po jednym wpisie z bloga jestescie na Nie!!! Trujcie sie dalej lekami ja wybieram zdrowie!

  7. Włos mi się na głowie zjeżył, gdy przeczytałam o Panu Jerzym…
    Całkiem serio mówiąc, to mnie przeraża. Jestem po porażeniu mózgowym, jeżdżę na wózku. Mam 25 lat i kiedy się urodziłam, leczenie oraz rehabilitacja nie były jeszcze tak rozwinięte, jak obecnie. Zmierzam do tego, że moi rodzice – mimo że to bardzo inteligentni, rozsądni ludzie – gotowi byli uwierzyć każdemu, kto obiecywał poprawę zdrowia. Nie pamiętam tego, ale byłam u trzech hochsztaplerów podających się za bioenergoterapeutów. Nie pomogli, nie zaszkodzili – tyle. Jednak to, co robi p. Zięba, jest skandaliczne, na dodatek pewnie posiada specyficzny "dar przekonywania". A niejednokrotnie tonący brzytwy się chwyta, co widać na przykładzie mojej rodziny. Ilu ludziom może zaszkodzić swoimi wymysłami, dokładnie nie wiadomo, bo skoro ma zwolenników, społeczeństwo nie jest aż tak świadome, jak się wydaje. Straszne.

    1. Dokładnie na takie sytuacje motywują mnie do demaskowania różnego rodzaju pseudonaukowych i pseudomedycznych głupot, na które jest moda. Dzięki za komentarz.

    2. Po prostu podzieliłam się doświadczeniami. Cieszę się, że tu trafiłam, masz wyjątkowego bloga. Kawał dobrej roboty 🙂

    3. I słusznie, że to robisz. To jest dobry przykład tego, jak szarlatani działają i co w nieetyczny sposób wykorzystują. Dzięki. 🙂

    4. A ja byłam na takim spotkaniu z p. Ziębą i nic nie proponował kupować. Natomiast po tym spotkaniu a także lekturze jego książki zrobiłam szereg badań (niestety prywatnie, bo lekarz nie widział takiej potrzeby) i wykryłam kilka stanów chorobowych w początkowej fazie (stłuszczenie wątroby,początki miażdżycy i osteoporozy, guzki taczycy …). Dzięki temu zmodyfikowałam m.in sposób odżywiania i w ogóle styl życia. Czuję się lepiej, wyniki poprawiają się. Nie wierzę ślepo ani lekarzom ani p. Ziębie – ale żaden lekarz nie proponował mi np leczenie przeziębienia wodą utlenioną, a p. Zięba przekazał taką informację (za dr n.med. Iwanem Nieumywakinem ) – i podziałało…Poza tym, staram się być obiektywna i zanim kogoś skrytykuję, staram się poszukać argumentów "za" oraz "przeciw". I tak: w wielu wykładach p. Zięba podkreśla, że medycyna akademicka ma wielkie osiągnięcia na wielu płaszczyznach ale niestety z chorobami przewlekłymi niestety nie radzi sobie (co zresztą jest prawdą, bo sama nazwa tych chorób o tym świadczy). Lekarze często mówią, że leczą objawowo, że przyczyna nieznana…Tak leczono moją alergię – spuchłam, to dostałam dożyle leki 3 w 1, i cieszylam się, że tym razem zdążyli. A ja nie chciałam życ w ciągłym strachu, więc szukałam innych metod leczenia – i znalazłam akupunkturę, po serii zabiegów mam od wielu lat spokój z alergią. Zięba mówi też często, że medycyna powinna być skuteczna, a nie ważne czy akademicka czy naturalna, powinny się uzupełniać…Nasuwa mi się takie porównanie: medycyna naturalna to tak jak sary człowiek, ma za sobą setki czy nawet tysiące lat doświadczenia, a medycyna akademicka to "młódka", czasem jedna ma rację, czasem druga. W życiu też stary człowiek ma doświadczenie i mądrość życiową, młody natomiast dużo pomysłów, jest zafascynowany nowoczesnymi technologiami i często ma dużo arogancji w stosunku do tego co przeszłe – ale najlepsze byłoby połączenie jednego z drugim. Myślę, że autor tego artykułu zbyt jednostronnie potraktował temat. Przecież wiadomo, że właściwie na każdą tezę można znaleźć tyle samo argumentów "za" co i "przeciw", wszystko zależy od nastawienia autora…Pozdrawiam

    5. Ale twierdzenia pana Zięby już u podstawy są sprzeczne z tym, co wiemy na dane tematy. Picie wody utlenionej nie pomoże, bo ona i tak jest rozkładana do wody i tlenu. Jeśli pomogło to tylko na zasadzie placebo, coś znanego, do czego nie trzeba ładować pieniędzy w kontrowersyjne praktyki pseudomedyczne. Co do zaś lekarzy, to to, że jakiś lekarz jest niekompetentny nie usprawiedliwia znachorów itp. Co w tym takiego odkrywczego, by zrobić sobie jakieś badania diagnostyczne? Pan Zięba podsuwa coś oczywistego, czego lekarze nie robią z różnych powodów, np. oszczędności w NFZ. To nie znaczy, że pan Zięba jest bohaterem.

    6. Wodę utlenioną dawniej stosowano do płukania gardła a nie do picia, w zapaleniach gardła.Może w ten sposób pomogło przy przeziębieniu.

    7. Wszystkim Państwu proponuję przeczytanie książki Pana Jerzego Zięby, oczywiście ze wszystkimi odnośnikami do prac naukowych, a wówczas okaże się, że Pan Jerzy nie tworzy żadnych teorii, a prezentuje osiągnięcia naukowe, łącznie z laureatami nagród Nobla. Działanie wody utlenionej wyjaśni Wam Profesor Iwan Nieumywakin, twórca medycyny kosmicznej ZSRR, po dziś dzień posiadający swój ośrodek medyczny na Uralu. (jrgo przeciwnicy najczęściej już dawno nie żyją).

    8. Proszę posłuchać na youtube (niestety większość po rosyjsku ) co o tym mówi twórca leczenia wodą utlenioną prof. Iwan Nieumywakin, twórca radzieckiej medycyny kosmicznej.

    9. Tak słonko. Był taki laureat Nobla. Pauling się nazywał, Linus miał na imię. Miał świetne wyniki w leczeniu raka wit C. Tylko nikt inny nie był w stanie powtórzyć jego badań, choć wielu próbowało. Umarł w niesławie.
      Nie wiem co tam piszą znani radzieccy naukowcy, choć znam rosyjski, ale nie warto. Proponuję jeszcze pić mocz.

    10. To dlaczego od kilku lat nie choruje na grypę i przeziębienie ponieważ regularnie zażywam witamine C oraz muktiwitaminę z żelazem z firmy Pluss , polecam wszystkim . Bardzo dobre na odporność są kiszonki oraz jogurty .

    11. Dobra dobra, za lobotomię też kiedyś ktoś dostał Nobla. Skoro to taki wyznacznik światowej sławy, serdecznie polecam wypróbowanie tegoż zabiegu.

    12. no patrzcie panie Kuncewicz, ciężko znaleźć jakieś info o niejakim Nieumywakinie, a strony jakie się po googlowaniu wyświetlają są co najmniej dziwne

    13. Opisane finansowe przekręciki są rzeczywiście karygodne, ale czy umiesz naukowo obalić twierdzenia z książki? Mam chorą tarczyce, rozdział o jodzie mnie zainteresował, ale jeśli Zięba lubi naciągać, zastanawiam się gdzie nagina prawdę

    14. polecam ksiazke :Woda utleniona .Na strazy zdrowia Iwan Nieumywakinhttp://www.empik.com/woda-utleniona-na-strazy-zdrowia-nieumywakin-iwan,prod1000043,ksiazka-p

    15. "Ale twierdzenia pana Zięby już u podstawy są sprzeczne z tym, co wiemy na dane tematy. Picie wody utlenionej nie pomoże, bo ona i tak jest rozkładana do wody i tlenu. "

      Rozkładana do wody i tlenu….tak….ale jakiego tlenu Panie Łukaszu?Rozkładając się nadtlenek wodoru tworzy wodę i tlen ATOMOWY. I w tym momencie w grę wchodzi kwestia roli tlenu atomowego w organizmie. Pozytywna rzecz jasna rola tlenu atomowego. Stąd też wynika dobroczynne działanie nadtlenku wodoru. Niebezpieczny jest fakt, iż autor bloga nie rozumie rzeczy, które krytykuje…bo skoro wypisuje takie dyrdymały, to zapewne nie rozróżnia nawet tlenu cząsteczkowego od tlenu atomowego.

    16. Tleń czasteczkowy, czyli wolne rodniki ? Taki bardzo agresywny co do wszystkiego się przyczepia, do bakterii, do wirusa, do nazych komórek. Taki tlen jest wysoce niebezpieczny. Rozumiem ze w inteligencjie tlenu też wiezymy i ze zamiast zniszczyć nasze komórki to zniszczy patogeny ? Co trzeba zrobić żeby ten tlen był taki miły, pogadać do niego ?

    17. Irena K.: Nie trzeba słuchać Zięby, żeby wiedzieć (a jak nie wiedzieć, to poczytać sobie o tym w mądrych książkach), że dobre odżywanie jest lepsze niż żarcie lekarstw.

    18. Polecam bardzo prosty trik na sprawdzenie interesującego nas naukowca. Dajmy na to hmmm.. chcemy sprawdzić dorobek i generalny impact ś.p Jerzego Vetulaniego. Wpisujemy w google "Jerzy Vetulani site:edu" filtruje to nam to wynik wyszukiwania i przedstawia tylko informacje pochodzące ze stron akademickich, na których pracują, strony edukacyjne lub bazy danych zawierające artykuły naukowe z ich imieniem. Wpisując w ten sam sposób tego rosyjskiego "twórcę" Iwana Nieumywakina, w google dostajemy wynik "Podana fraza – Iwan Nieumywakin site:edu – nie została odnaleziona." :3 Pozdrawiam, i uczulam, że to, że ktoś się powołuje na badania naukowe, albo tytuł prof. to jedno, a jakiej to jest miary i jaki ma wydźwięk w prawdziwej nauce to drugie.

    19. o wodzie utlenionej i piciu i podawaniu dozylnie piszą inni naukowcy miedzy innymi Nieumywakin – radze zapoznac sie z jego ksiazka lub innymi badaniami a nie epatowac twardoglowoscią, a może Kepernika też byście ciagle chcieli uśmiercić bo opowiadał herezje?

  8. Już kwoty jakie podałeś budzą moje wątpliwości, nie wspominając o wykształceniu tego pana. O wynalazkach medycznych nie wypowiadam się, nie znam się – do wszystkich rewelacji tego typu trzeba podchodzić z pewną dozą sceptycyzmu(mówiąc delikatnie).
    Wyświetliłam sobie tego pana i znam go z jakiegoś programu TV, gdzie występował w polemice z jakimś lekarzem i poległ w dyskusji niestety. Zdaje sie , że jakieś preparaty witaminowe bardzo drogo sprzedawał i zarzucano mu oszustwo, ale nie pamiętam dokładnie.

    1. To że każda żywa komorka ma pamięc , to nie wymyślił pan Zięba ,tylko o tym się mowi już od dawna, poczytajcie lepiej o fizyce kwantowej, 5- wymiarze , rzeczywistościach alternatywnych, czakrach, szósty zmysł,umysł który wykorzystujemy tylko w ok 10 % , myśli które są energią ,a zbita energia to materia,.. natura która wie jak nam pomóc tylko my niestety wolimy nafaszerować się szczepionkami, lekami chemicznymi ,do tego niezdrowa ,przetworzona żywność wyjałowiona z mikro i makroelementów, zła jakość wody z chlorem i fluorem które to sa neurotoksyczne , pestycydy ,spaliny z samolotow zrzucane nam na głowy i do gleby, nie pomoze nam tysiąc szczpionek i garść lekow chemicznych jeśli nie zmienimy naszego myślenia i nie będziemy dbać o przyrodę i dobrą jakość wody – tzw żywa woda którą znajdziemy tylko w nieprzetworzonych owocach i warzywach oraz w wodzie z czystego gorskiego zrodła, reszta ody z plastikowych butelek i z rurociagow jest specjaliści mowia złej jakości, a my skąłdamy się z około 70 % wody , wiec ta jakość wody jaka spożywamy jest bardzo ważna, a pan Zieba jest jednym z pierwszych którzy nie boją się mowiec prawdy o świecie w którym już dawno się pogubiliśmy, trzeba na powrot wrocic do normalności , do natury, bo inaczej ta chemia naokoło nas nas całkowicie zdegraduje, zatruje, zanieczyści, a mamy wspaniałe ciała ,wspaniały umysł i wspaniały układ odpornościowy i robimy wszystko żeby te nasze organizmy zasmiecic, zanieczyscic izakwasić..,

  9. Pierwszy był Masaru Emoto z pamięcią wody (http://hado.com/ihm/water-crystals/) i powiem, że te zdjęcia są piękne. Temat jednak dotyczy pana Zięby. Nie popieram jego metod leczenia, ponieważ od leczenia są lekarze (pomijam to, że najlepszych to ze świecą szukać). Jednak go podziwiam za smykałkę do interesu!
    Tak poza tym, jak byłam na Targach "Bliżej Zdrowia i Bliżej Natury" to sala wykładowa pełniutka po brzegi! Obawiam się, że zdrowy rozsądek u ludzi ma tendencję malejącą.

    1. znacie cos takiego jak wolna wola,nikt nikogo do niczego nie zmusza,chcesz idziesz do zieby chcesz idziesz do lekarza.a na argument zawsze znajdzie sie argument.

    2. Anonimowy: Jasne, że wolna wola. Jak cię firma naciągnie na garnki, zdrowotne kołdry albo nic nie wnoszące badania, na które trzeba wziąć kredyt (bo są tak drogie) to też ci napiszę: "wolna wola, trzeba było w to nie wierzyć" 🙂

  10. Z tego co słyszałam, wykład Zięby na UG ostatecznie nie odbył się z powodu listu wystosowanego przez członków Koła Naukowego Fizyki Politechniki Gdańskiej, oburzonych faktem rozpowszechniania takich bzdur na szanowanym uniwersytecie, do rektora UG

  11. Co do tego wyjazdu – jeśli otrzymał zaproszenie z zagranicy lub miał podpisaną umowę o pracę z firmą, to mógł wyjechać. Procedura otrzymania paszportu była generalnie trudna, długa i zależała od widzimisię urzędników, ale jeśli ktoś chciał to mógł wyjechać. Wielu polaków tak emigrowało, że dostawali zaproszenia na czas określony od krewnych w Ameryce a po minięciu tego czasu zostawali. Tu masz bardziej szczegółowy opis:
    http://kontrateksty.pl/files/news/20060408121738.html

    1. Po pierwsze pan Zięba nie skończył żadnych studiów. Mam co do tego prawie pewność. By wyjechać trzeba było mieć
      1. Zaproszenie i ono było sprawdzane przez SB
      2. Konto walutowe z walutą legalnego pochodzenia.
      3. Zgodę uczelni lub pracodawcy /pan Zięba nie procował chyba że te niby jest studia to praca/. Jak skończył to uczelnia na pewno nie dała by mu opinii zezwalającej. By dostać paszport w listopadzie 1981 papiery trzeba było złożyć w Urzędzie Paszportowym co najmniej w lutym lub marcu. Wiele razy trzeba był dam jeździć. Pan Zięba mieszał w Świdniku więc Urząd Paszportowy właściwy to Lublin. A niby studiował na AGH ? w Krakowie. Każdy wyjazd to wtedy minimum 3 dni. A co ze studiami ?? 2 nie zaliczone zajęcia to powtórka roku. Tak był wtedy na uczelniach.
      4. Lublin w 1981 roku jak mi się wydaje nie miał połączenia z RFN ale z NRD /Drezno/ i chyba Wiedeń /tu nie mam pewności/
      5. Trzeba było mieć książeczkę walutową i bony tranzytowe jak się jechało przez NRD.
      6. Tuż przed stanem wojennym na 99% służby graniczne nie wpuściły by pana Zięby chyba że krajem docelowym było NRD.
      7.No i brak odbytej służy wojskowej. Bez tego nie dało by rady wyjechać. Po studiach też szło się do wojska tyle że pan Zięba jak mniemam skończył edukację na I roku góra II. Gdyby miał indeks to podałby choć jego numer. Ale go nie ma bo odbierając dokumenty zdawało się go chyba że ukończyło się studia.
      Zagadkowe jest zdjęcie pana Zięby na NK w habicie. To była kiedyś droga ucieczki przed wojskiem tych który powtarzali roku lub zostali wyrzuceni ze studiów. Studiowałem w tych samych czas i cwaniaczków typu pana Zięby było trochę w akademikach. Nie byli już studentami ale w akademiku waletowali i pracowali w spółdzielniach studenckich na papierach znajomych z akademika /dawali za to odsyp/. Znakomita większość tych niby studentów była donosicielami lub współpracowała z SB donosząc na studentów. W 1981 żadne młody polak nie myślał o wyjeździe bo wszyscy byli przekonani o tym, że Solidarność wygra i będą w Polsce głębokie zmiany. Wtedy większość nie była przeciw systemowi ale przeciw jego wypaczeniem /byli tacy których opłacały służby krajów zachodnich i ci teraz brylują wśród tzw. opozycjonistów.

    2. bzdury piszesz, ja wyjechalam o 2 miesiace wczesniej do Anglii, przestali sprawdzac, otworzyli "brame", zeby sie pozbyc choc czesci "niewygodnych". Moi znajomi hurtem zaczeli sie starac o paszporty. Ja skladalam dokumenty co roku od lat, dla zasady. Wtedy wlasnie dostalam, choc juz mialam odmowe.

    3. Panie Unknown13 stycznia 2017 07:54 – bredzisz pan jak potłuczony, albo nie było cię wtedy na świecie. Trzeba się było troszeczkę nachodzić za papierkami, ale bez problemu się dało wyjechać. Na co jestem jednym z tysięcy przykładów. I bez żadnej służby wojskowej i bez konta walutowego, wiec za przeproszeniem nie pieprz waść bzdur i mąć ludziom w głowach skoro nie wiesz jak wtedy było!

    4. Prawda, w 1981 miałam 18 lat, dostałam zaproszenie z Francji i bez konta walutowego ani innych warunków dostałam paszport i wyjechałam. Państwo pozwoliło mi nawet kupić 10 dolarów po bankowym kursie

    5. Panie mylisz sie pan pachnie mi tu zieba. Wiem dobrz ze z pana narcyz. Ale jak to sie mowi uderzyć. Stół a norzyc sie odezwa. Panie ziena jest pan zwykłym prowokatorem którego celem jest obniżanie rangi i rozbijanie ruchu walki z farmacja. Takie sa fakty z perspektywy roku 2018. Gratuluje autorowi celnej analizy takiego tajnego współpracownika wojskowej służby informacyjnej. Panie zieba jak nie miał pan zgody z WKU to nigdzie nie mógłby pan pojechać. mówimy tu o krajach tzw. Zachodnich i Jugosławii. Dla tych co nie wiedza odpowiadam wku to wojskowa komenda uzupełnień, panie zieba nie był pan w opozycji która dostawała wilczy bilet z
      W jedna stronę, został pan jak wielu panu podobnych wysłany w celu inwigilowania opozycji, współpracował pan z niejak Opara z Nowego Ekranu i to sa fakty, jesteś zwykłym szpiclem który teraz deprecjonuje działalność wielu ludzi. Jesteś takim małym Bolkiem Wałęsa którego ślubna bezpieczeństwa tu wojskowa służba wysłała za granice, dlatego mozesz pan rożne banialuki ludziom opowiadać ale dobrze wiesz ze bez żydy z WKU nie mogłeś nigdzie wyjechać, wiem cos na ten temat bo nie wypuścili mnie z kraju w roku 1987 a ty szpiclu wyjechałeś w 1981 czy w 1982 roku w najczarniejszych czasach rządzenia hunty wojskowej

  12. No co Ty, nie chcesz mówić do wody? 😛
    Nie wiedziałam o takiej działalności pana Zięby i oczywiście zniechęcania do leczenia u lekarzy, jak również wciskania ludziom różnych badziewnych sprzętów nie popieram.
    Oglądałam natomiast trochę wykładów tego pana w internecie i bardzo na nich skorzystałam, głównie w kwestiach dietetycznych, ale nie tylko. Pierwszy raz od niego dowiedziałam się np. o zakwaszeniu żołądka, o czym mało kto wie, z chęcią przyjmując różnego rodzaju leki na zgagę i tym samym doprowadzając się do różnych chorób, chociażby immunologicznych. Sama z chęcią wcześniej przyjmowałam takie środki, bo skoro lekarz mi to polecił i jest to bez recepty, to przecież jest bezpieczne. Dopiero gdy sobie uświadomiłam jak to wszystko funkcjonuje, nie mam żadnych problemów ze zgagą dzięki panu Ziębie właśnie. Od niego też dowiedziałam się o szkodliwości olejów, które na co dzień stosujemy, a jak się okazuje są to szkodliwe tłuszcze trans i też mało kto sobie zdaje z tego sprawę. O roli witaminy C w organizmie też sporo mówi, o szkodliwości cukru i pewnie jeszcze by się coś znalazło. W wielu kwestiach ciężko się z nim nie zgodzić, ale to o czym tutaj piszesz oczywiście zasługuje na potępienie :).

    1. Ale szkodliwość izomerów trans to nie jest żaden tajny temat, który odkrył pan Zięba. A dawki witaminy C jakie poleca i na co je poleca, są przesadzone.

    2. Dawki liczone w gramach czystej witaminy C na dobę. Dlaczego? Bo wit. C i tak w nadmiarze jest wydalana, a może powodować problemy jelitowe czy sprzyjać tworzeniu się kamieni nerkowych. Witamina C dożylnie potencjalnie może wspomagać niektóre rodzaje terapii przeciwnowotworowych, ale to jest jeszcze na etapie badań.

    3. no ok, ale Zięba (i nie tylko) właśnie o tym pisze, o czym teraz mówisz – zapotrzebowanie na wit. C w przypadku organizmu chorego rosnie nawet kilkadziesiąt razy więc jesli poda sie jej więcej wówczas organizm więcej jej "zużyje" z korzyścia dla siebie; a momencie gdy będzie jej za dużo po prostu ją wydali i tyle. Co do kamieni – tutaj tez zdania sa podzielone, sa badania mówiące że wit. C wręcz blokuje ich powstawanie poniewaz ma działanie bakteriobójcze. Jeśli chodzi o wlewy jest również wiele doniesień o osobach, którym udało sie pomóc w ten sposób, czy to lecząc ciężka chorobę, czy chociaz przedłużając życie. Ja szczerze mówiąc nie widzę tu żadnej przesady, jeśli wit. C nie jest zbadana do końca to możliwe że Zięba (i inni)odkryli po prostu nowe możliwości leczenia chorych ludzi i należałoby to sprawdzić??

    4. To nie jest takie proste i oczywiste. Nie można powiedzieć, że organizm chorego potrzebuje takich ogromnych dawek. Po prostu są sytuacje, w których witamina C działa jako proutleniacz i prawdopodobnie dzięki temu dożylnie, w dużych dawkach, może działać szkodliwe na guzy gromadzące żelazo. Może doszukano się innego mechanizmu. Ale to wszystko to tylko teoria (;-), trzeba zrobić badania, by ją poprawić. To co pan Zięba twierdzi nie ma oparcia w dowodach i niczego on nie odkrył, po prostu głosi popularny w międzynarodowym alt-medzie pogląd. A jak wspomniałem, bada się wpływ dużych dawek wit. C na organizm. I nie robi tego Zięba, tylko poważni naukowcy z udziałem prawdziwych pacjentów.

    5. Ja tu widze kolejne potwierdzenie hipotezy o wit. C – jeśli jej duża dawka zabija wroga czyli chorobę to oznacza że organizm jej po prostu potrzebuje do wyzdrowienia, najprościej mówiąc; niezaleznie jaki to byłby mechanizm dosyć niepokojące jest, że odkrywaja to ludzie najczęściej nie mający wykształcenia medycznego, a dopiero potem świat medyczny "przekonuje się" i zaczyna prowadzić badania. Co do pacjentów Zięby – sądzę, że sa jak najbardziej prawdziwi, po prostu na pewnym etapie medycyna konwencjonalna nie mogła im juz pomóc, więc sami ratuja się jak mogą.
      A tak w ogóle czy Zięba miał jakis proces/sprawe w sądze w związku z tym, że komuś jego leczenie zaszkodziło?

    6. To nie jest potwierdzenie tylko przypuszczenie. I nie można uogólniać, jedna choroba nie równa się innej. I nie odkrywają tego ludzie tacy, jak Zięba, tylko naukowcy. Pacjenci Zięby istnieją, tyle że nazwałbym ich klientami, a nie pacjentami. Czy słuchanie dziwnych, nieskutecznych rad jest ratowaniem się? Niestety, jest tylko dawaniem sobie nadziei… A czy sprawę miał, wątpię, byłoby o tym głośno. On dopiero zdobywa sławę, poczekajmy.

    7. A w czym jest problem, żeby zebrać grupę chętnych i sprawdzić na nich działanie wit. C robiac badania ? A może właśnie wyszłoby, że można coś wyleczyć taniej, co cale lobby farmaceutyczne niekoniecznie by satysfakcjonowalo. Tak właśnie jest , z każdej strony ktoś chce nam sprzedać metodę na zdrowe i długie życie. Wystarczy myśleć i umieć dokonywać selekcji informacji, korzystać z pomocy lekarzy ale też słuchać głosu swojego organizmu i nie odrzucać en bloc tego co mówi Zięba czy jemu podobni. Prosty przykład. Mam znajomego u którego stwierdzono SM, dostał rentę ale nie załapał się do programu leczenia tym drogim czymś czego nazwy nie pamiętam. Zaczął więc przyjmować witaminy i suplementy według wskazań Zięby i od lat ma spokój i brak nowych rzutów choroby. Wyniki się poprawiły i żyje. Niedługo zabiorą mu rentę. Więc jako laik ale coraz bardziej świadomy otaczającego świata dostrzegam że nie ma jednego remedium na zdrowie. Trzeba umieć znaleźć złoty środek aby cieszyć się zdrowiem.

    8. Hah, z doborem grupy badawczej to wcale nie jest takie proste ;). Nie chcę się wypowiadać, jakie są parametry odpowiedniego pacjenta do testów klinicznych, natomiast wiem jak takie doświadczenie się konstruuje:
      – Ochotników dzieli się na dwie grupy: jednym podaje się substancję badaną, drugim wodę albo pustą tabletkę czy co tam innego (w zależności od formy podania). Żaden z ochotników nie wie, w jakiej grupie się znalazł, po to by wyeliminować efekt psychologiczny.
      – Również lekarze, nie wiedzą co komu podają, ponieważ mogliby podświadomie wybierać pacjentów lepiej rokujących do podania leków, albo korzystniej opisać ich późniejszy stan.
      Tak zwana próba podwójnie ślepa :).

    9. A kto zapłaci za te badania przecież nie przemysł farmaceutyczny. Jeżeli nie da się danego związku chemicznego opatentować – to badań nie będzie. Zarazem takie związki jak Wit.C będą negowane.

    10. Jak to nie będzie? To skąd masa badań nad różnymi związkami pochodzenia roślinnego, roślinnymi ekstraktami, witaminami, kwasami tłuszczowymi itd.? Chyba masz informacje z jakiejś alternatywnej rzeczywistości. 🙂

    11. Spożywam cukier codziennie od 50 lat słodząc herbatę, często jedząc słodycze i nie mam z tego powodu żadnych problemów, a jedyną chorobą jaką mam i która wpłynęła i wpływa na całe moje życie jest dystrofia mięśniowa odziedziczona po ojcu. Moje żywienie jest po prostu bardzo urozmaicone, a zarazem proste i nie przeżeram się, więc sądzę, że to dlatego nie widzę, aby cukier miał jakiś niekorzystny na mnie wpływ.

    12. Występuje. Ile razy słyszałeś jak dziecko płacze, że ma „kuku” i musi mamusia dać buzi i wtedy już nie płacze bo już mu lepiej? 🙂

  13. Od pewnego momentu do Niemiec Wschodnich mozna bylo pojechac bez wiekszych problemow "wsiadajac w pociag".
    "Na demoludy" zaczely obowiazywac "wkladki paszportowe" wazne z dowodem a potem wizy wielokrotnego wjazdu.
    Niemcy Zachodnie – a, to co innego.
    Nalezalo sie udac sie po "prawdziwy" paszport, ktory mozna bylo dostac albo nie, obowiazywaly wtedy wizy (i pozwolenia na prace). Absolutnie to nie bylo takie hop – siup, jak dzis, w burzujskim Szengenie.
    Tu od razu mowie, ze nie demonizujmy – przed wprowadzeniem stanu wojennego ludzie normalnie wyjezdzali, pracownicy naukowi czy inzynierowie czesto dostawali stypendia, prace i zdobywali cenna walute. Jezdzilo sie tak jak pan Z. "na saksy", bo kilkumiesieczny wyjazd przy oszczednym zyciu pozwalal na zarobienie na ladnych kilka lat w dobrobycie, ba – istnialy tez wycieczki zagraniczne.
    Mlodziezy przypominam, ze adiunkt na uczelni zarabial ok. 20$ (liczac po owczesnym kursie czarnorynkowym), a to byly bezcenne dolary, bo wwiezione legalnie, w zwiazku z czym np. wladza nie mogla ich skonfiskowac – 200$, ktore moj tatus przywiozl ze Stanow to dodatkowa, roczna pensja.

    1. Tak tyle że przed 1980 rokiem. Przed stanem wojennym w 1981 roku wyjazd do NRD nie był raczej możliwy. A pan Zięba nie pisał na NK że wyjechał do NRD.

    2. Właśnie w 1981, przed stanem wojennym, wyjeżdżam, kto chciał. Pół mojej klasy licealnej było na wakacjach na zachodzie, ludzie wyjeżdżali na prawdziwe lub lipne zaproszenia do rodziny, do pracy, na winobrania do Niemiec i Francji, a ciotka mojego chłopaka tydzień przed stanem wojennym z mężem i dziećmi wyjechała do RFN. To był nasz rok wolności przed zamordyzmem

    3. Żę cą? Ja jako 6 letnie dziecko w 1971 pojechałem z mamą i dysponujących pojazdem mechanicznym Warszawa garbus dwójką znajomych poznanych na wczasach w Wisełce do Berlina Wschodniego na zakupy, dzięki wprowadzeniu wtedy możliwości odwiedzenia demoludów z dowodem osobistym i wkładką walutową ze enerdowskimi markami.

  14. Bardzo ciekawy artykuł, następny na ruszt Andrzej Kaczorowski pseudonim sceniczny "doktor" jeszcze w latach 2000 stolarz teraz udaje: doktora, psychologa, uzdrowiciela, nauczyciela i Bóg wie kogo jeszcze.

  15. Na początku czytania Twojego wpisu myślałam, ze go zupełnie nie kojarzę, ale przypomniałam sobie, ze ostatnio w Empiku miałam w ręce tę jego ksiażkę! Nawet sie zastanawiałam, czy to coś ciekawego, bo lubię tematykę zdrowego żywienia itp. Fajnie, że teraz już wiem, kto to taki, raczej będe omijać z daleka:)

    1. to typowe podejście ludzi , którzy podążają za tym który ,głośniej wrzeszczy. Dotknij sama, spróbuj,-fajnie że teraz już wiem?-aleś pojechała po tym bełkocie na forum.

  16. Polecam prześwietlić jego walki i teorie na temat medycznej marihuany. Czy aby przypadkiem doleccy, Maciej Kowalski, bartol, Gudaniec, gajewski i zieba to szajka oszustów piorących ludziom mózgi i trzepiacych hajs na frajerach którzy nie maja o tym pojęcia ?

  17. Gdyby nie Jerzy Zięba to do tej pory nie badałbym sobie poziomu homocysteiny, bo lekarze rodzinni nic o tym nie wspominają, ani na takie badanie nie kierują.

    1. A wlasnie, ze wystawia. Nie chcé opieraç sié na Twojej ocenie, ale moje osobiste obserwacje moich dolegliwosci zolàdka, ktore prowokowaly inne problemy, pokrywajà sié z tym, co pan Ziéba ma na ten temat do powiedzenia.Teraz mam pewnosç,ze mialam racjé. Jezeli znajdzie pan lekarza, ktory ma holistyczne podejscie do zdrowia czlowieka, to proszé o jego adres. W przypadku aparatur i dziwnych urzàdzen, toz przyczyn braku zaufania ich nie kupujé. Jezeli jednak bédàc dzieckiem trafilam na wysmienitego pediatré, ktory mnie leczyl plynem Lugola na dolegliwosci laryngologicne i teraz ponownie, po bez mala 20 latach, ktos propaguje ten sposob, to jestem na tak.Otwieranie ludziom oczu na alternatywne i naturalne sposoby leczenia, nie jest zbrodnià. Àle tworcom wszelakich fundacji nie ufam i wolé wspomoc finansowo zakup alkoholu przez bezdomnego, niz wylozyç pieniàdze na "szczytnt cel".Nic nie jest czarne ani biale, istniejà jeszcze odcienie szarosci. I proszé nie deprecjonowaç innych form alternatywnego leczenia, tylko dlatego, ze skompilowal je czlowiek, ktory nie jest "krysztalowy".Pozdrawiam

  18. przeczytać pewnie z ciekawości można, ale generalnie jeśli ktoś mówi żeby do lekarza z problemem nie iść no to dla mnie już samo to jest nie halo i na serio bym tego pana nie brała.

  19. Obiło mi się o uszy to nazwisko, ale Twój post bardzo mi przybliżył tą kontrowersyjną postać. Nie poszłabym do takiego ,,Lekarza"

  20. Hmm ja wam coś powiem. Tak naprawdę jest to tylko wybiurcze wybieranie informacji które nie ma sensu. Sam jestem jego przeciwnikiem jako osoba prowadząca firmę związaną ze zdrową żywnością z prostej przyczyny. Sprzedaje w swojej książce i na wykładach nie swoje informację. Natomiast posiadając w rodzinie wielu lekarzy jestem w 100% świadomy że te pseudo badania o których mowa a które mają coś popierać jakąś informację to tylko i wyłącznie bajka. Obecnie badania są prowadzone na dany wynik i nie ważne czy prawdziwy. To nie przypadek że w Bielsku od 40 lat przyjmuje Dr Sławomir Wojtulewski który leczy ziołami, mimo 80 lat na karku połowy życia pracy jako lekarz w Bielskim szpitalu jednocześnie prowadzi od 40 lat prowadzi gabinet Fitoterapii i jego skuteczność jest niesamowita. Nie bierze swoich odkryć chorób z kosmosu ale poprostu bada każdą osobę + jego mocz pod mikroskopem i takie osoby należy szanować a nie takie które wykorzystują wiedzę innych dla swojego zarobku.

    1. Za sama publikacje Zieba powinien dostac szacun!!!!! Dzieki takim ludziom podnosi sie swiadomosc, edukacja i mozliwosc wyboru!!!! Lakarze zarabiaja!!!!Wykorzystujac wiedze naukowa TEZ dla zarobku!!!!

    2. Jasne, a Zięba nie zarabia wcale sprzedając filtr RO za 2500 zł gdy taki sam można kupić za 6 stówek albo mniej (wiem, bo sam taki używam), sprzedaje trawę jęczmienną 500 g za 125 zeta, liofilizowaną kapustę i buraki też, chociaż szczerze mówiąc, nie bardzo wiem czego suplementacji za ich pomocą dokonamy 😉

  21. O książce słyszałam i sama miałam zamiar ją kupić po wielu dobrych opiniach (osób, które bardziej ,,siedzą w temacie" niż takie przysłowiowy Kowalski). O samym autorze nie wiedziałam (do tej pory) w zasadzie nic. Lekturę chciałam przeczytać – tak po prostu, a nuż się dowiem czegoś nowego – chociaż i tak staram się selekcjonować wiedzę z książek, bo niemal każda naukowa/badawcza itd. ma w sobie coś prawdziwego, ale też wiele rzeczy nie pokrywa się z tym, co jest w innych. Ale wracając do Twojego postu – hmm, nie wiem, czy kiedykolwiek widziałam tak bardzo dokładny wgłębiający się w temat gdziekolwiek. Książkę pewnie i tak kupię, bo czytanie nie zaszkodzi, ale gdybym miała się do niego wybrać – jak do lekarza, to raczej już bym zrezygnowała.

    1. W książkach naukowych czy popularnonaukowych błędy są sporadyczne. Taki ich ogrom cechuje publikacje pseudonaukowe, takie jak ja. Zdecydowanie odradzam.

    2. Słuchałem kilka jego wykładów na YT. Zaciekawił mnie temat kwasu żołądkowego. Teściowa miała już skierowanie na operację z powodu ciągłego wylewania się kwasu do przełyku. Od roku nic się nie wylewa. Dyplomowani lekarze akademiccy by ją pocieli, a zakwaszenie żoładka zlikwidowało dolegliwość.

    3. J.Z. Nie jest lekarzem. Nie prowadzi praktyki lekarskiej i nigdzie nie przyjmuje pacjentów. Przekazuje tylko wiedzę. Osobiście przeczytałem obie części ukrytych terapii. Był to początek mojej drogi do zdobywania wiedzy.

    1. Irena… Czemu uważasz, że musisz komukolwiek wierzyć? To raczej nie kwestia wiary tylko zdrowego rozsądku. Miej własny rozum i tyle.

    2. W związku z tym filmikiem nasunęło mi się pytanie niezwiązane z tematem :), chodzi mi konkretnie o kolagen, pan Zięba poleca produkty zwierzęce zawierające kolagen, który podobno nie wchłania się tak jakbyśmy sobie tego życzyli, bo jest rozkładany na aminokwasy itd., mówi o tym ten chłopak, ale Ty Łukasz też już chyba gdzieś o tym wspominałeś. A moje pytanie dotyczy suplementów z kolagenem, akurat dostałam propozycję testowania suplementu z kolagenem i zastanawia mnie czy zażywanie takich suplementów w ogóle ma jakiś sens?

  22. Cześć, proponuję przeczytać książkę,posłuchać wykładów,których jest wiele na YouTube,spróbować prostych zaleceń i dopiero wtedy wyrobić sobie zdanie.Wiem o czym mówię bo na wykładzie byłam, książkę przeczytałam. Radzę posłuchać co mówi o statynach.

  23. Mnie osobiscie ciekawi inna rzecz- kim sa sluchacze takiego znachorologa?
    Co ludzi pcha ku takim pseudo-medykom?
    Wiem, ze bycie lekarzem nie jest latwe, stawianie diagnozy jest balansowaniem na linie wiedzowo-laboratoryjnej.
    A moze jest on dostarczycielem nadziei?
    I tutaj nie brak takich cudakow i ludkow, ktorzy ida z nimi w zaparte (czytaj: sla czeki)
    Pozdrawiam:)

    1. Odpowiedź jest prosta: desperacja i/lub naturalna skłonność do teorii spiskowych.

      Polska jest jednym z krajów o najniższym zaufaniu społeczeństwa do lekarzy, a bardzo wysokim wskaźniku przyjmowania wszelakich suplementów. Jak wygląda nasza opieka zdrowotne nie muszę chyba pisać. Choroby nieuleczalne – czasem śmiertelne, czasem tylko męczące – istnieją i szczególnie gdy dotyczą kogoś nam bliskiego naturalne jest, że szukamy przysłowiowej brzytwy. Ponieważ wiara czyni cuda i istnieje efekt placebo wielu lekarzy jest zgodnych, że o ile pacjent nie rezygnuje ze standardowej terapii to niech się wspomaga czym chce. Wyciąganie ze zdesperowanych ludzi grubych pieniędzy to draństwo. Ale prawdziwą zbrodnią jest namawianie do unikania lekarzy, odstawiania leków czy przechodzenia na chore diety.

      Inną sprawą jest to, że duże grono wyznawców Zięby to paranoicy, którzy zestaw medycznych teorii spiskowych (ukryte terapie, big pharma, szczepionki) miksują z fobią przed GMO, chemtrails i licho wie czym jeszcze. Pewnie z reptilianami włącznie. Ci ludzie są moim zdaniem nie do odratowania: nieważne ilu wypowie się lekarzy czy profesorów, nieważne ile będzie artykułów w prasie czy internecie. Dopóki nie pójdą do psychiatry są straceni dla zdroworozsądkowej części świata.

    2. Mam wśród znajomych zwolenników pana Zięby. Ludzie inteligentni i zdroworozsądkowi w innych dziedzinach. Najbardziej podatni są właśnie ci, którzy coś tam dziabnęli w ramach wykształcenia z rejonu dietetyki czy chemii, czy czegokolwiek, co w jakiś sposób głoszone wytłumaczenia pseudonaukowe czyni znajomymi. Coś gdzieś dzwoni w jakimś kościele, więc MUSI to być prawda.
      Próbowałam delikatnie dawać do zrozumienia, czy to aby przede wszystkim bezpieczne i czy konieczna jest ta tona suplementów, ale to było tylko stąpanie na odcisk. Gorzej niż religia, naprawdę. Dalsza dyskusja skończyłaby się awanturą.

    3. Anonimowy: DOKŁADNIE TAK! Identycznie wygląda to u mnie. To nie jest tak, że jego zwolennikami są osoby głupie czy mało wykształcone. Najgorsze są właśnie te, którym wydaje się, że mają jakąś wiedzę, a przez to najlepiej łykają ten serwowany przez Ziębę miks znanych faktów, półprawd i bezczelnych kłamstw.

    4. Ania, Poproszę o badania naukowe, które stwierdzając nieszkodliwość GMO i jak wpływają na organizm człowieka. Rozum mi mówi, że nie chcę być królikiem doświadczalnym, więc wole trzymać fobii dotyczącej GMO i korzystać z darów natury i jak najmniej przetworzonych.

    5. To gdzie są badania potwierdzające szkodliwość samego GMO ? Może inaczej pod mostem w Warszawie siedzi trop proszę pokazać mi artykuł ze go tam nie ma, jeśli nie ma artykułu to trol tam na pewno jest.

  24. Ten pan to typowy przykład dobrego akwizytora znającego socjotechniki, który równie dobrze jak książkę, mógłby sprzedawać garnki cudowne, czy też kołdry, a jego słuchacze to typowe, łatwe do zmanipulowania ludki jak te z prezentacji noży czy też kołder. Ot cała tajemnica nawróconego emigranta pana Jerzego.

  25. Od kilku lat zmagam się z przewlekłą chorobą skóry. Lekarze są "bezradni" czyli jedyne co oferują to sterydy (no ale tak się składa, że wiem, że nie ma innej metody i że naprawdę nikt nie wie jak tę chorobę powstrzymać ). Natomiast rodzina, widząc moją męczarnię zaczęła szukać "alternatywnych metod" i trafiła na jakiś homeopatyczny ośrodek gwarantujący uleczenie, zakupiła dla mnie tony czystka, lampę do naświetlania i modli się, żebym była "bardziej otwarta na to, czego nie da się pokazać w badaniach".
    Jestem w stanie zrozumieć, że jeśli ktoś naprawdę cierpi to chwyci się każdej brzytwy, która obiecuje mu ulgę. No i to jest dobry grunt pod biznes. I o ile celem biznesu jest pomoc w uśmierzaniu bólu itp., to nie mam nic przeciwko. Ale jeśli ktoś sprawia, że ludzie zamiast chemii decydują się na wlewy z witamin – uważam, że to jest obrzydliwy biznes 🙁

    Zauważcie, że wyznawcy pana Zięby zdają się być ślepi na merytoryczne argumenty. Pojawia się taki naturocelebryta, który otwarcie mówi, że nie prowadzi gabinetu lekarskiego, nie przyjmuje pacjentów, nie robi badań. Bez żenady krytykuje lekarzy, którzy przez kilkanaście lat ciężko się uczą, przyjmują pacjentów, robią badania itd.. Gdy taki lekarz wytknie Ziębie błędy merytoryczne (a ich jest naprawdę sporo!), ten nie ustępuje, pisząc, że to głupie albo opłacane przez bigpharme. A ludzie wierzą jemu a nie osobie, która leczy, bada, nadzoruje stan zdrowia pacjentów…
    No i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody, jakie wyrządzi ludziom, bo przecież nie jest lekarzem, nie prowadzi gabinetu etc etc.

    Dzięki za tego posta, jest super!

    1. Problem w tym, że nie ma merytorycznych argumentów. Są za to wyniki. W mojej rodzinie nikt nie ma już zgagi, a przeziębienie trwa dwa dni. Bez wydawania kasy na leki. To jaki to "obrzydliwy biznes"? W porównaniu z latami trucia teściowej różnymi blokerami na "nadkwasotę" i skierowaniem na operację żołądka bo się nie domyka? Nie ma "nadkwasoty", wszystko się domyka. Wystarczyło zrobić odwrotnie niż zalecali lekarze.

    2. proszę spróbować terapię biorezonansem,przez kilka lat tak samo cierpiałam na choroby skóry, nieokreślone przez dermatologów,onkologów,alergologów-zadziałała fizyka i odpowiednia dieta (czystek to podstawa jeśli chodzi o herbatki, ale konkretne testy przed biorezonansem i ustalenie przyczyny oraz zmiana nawyków żywieniowych w moim przypadku zadziałały)

  26. Nazwisko tego pana gdzieś obiło mi się o uszy, ale niczego jego autorstwa nie czytałam. Ale zainteresuję się na pewno – z czystej ciekawości, bo jednak niezmiernie fascynujące jest to, do jakiego stopnia można robić ludziom wodę z mózgów.

    1. Kompletnie zaprzeczasz sobie samej. Coś Ci się obiło o uszy ale autorstwa tego pana nic nie czytałaś. Przeczytaj książkę albo obejrzyj kilka jego filmów na YT to wyrobisz sobie zdanie.

  27. Słuchałam wykładów pana Zięby i muszę przyznać, że był bardzo przekonujący. Trudno nie uwierzyć, kiedy mówi np. o cholesterolu, który nie ma związku z miażdżycą, bo go mieć nie może ze względu na swoją strukturę. Zwłaszcza trudno nie wierzyć temu, kto tak jak ja statynami z leków antycholesterolowych uszkodził sobie wszystkie stawy.

    1. Statyny uszkadzają mięśnie a nie stawy. A cholesterol, gdy jest mocno podwyższony może wywoła tak zwaną artropatię metaboliczną, która uszkadza stawy.
      Ale ja jestem tylko głupią reumatolożką…

    2. Dlatego JZ zaznacza, że poziom 25-260 jest dobry dla człowieka i powyżej 330 pani reumatolożko należy zacząć proces jego obniżania. Nie gadaj kocopołów, bo nawet nie wysłuchałaś co mówi.

    3. W drugiej części "Ukrytych terapii" opisane są skutki uboczne statyn. Sam od 20 lat jestem na diecie dr Kwaśniewskiego – którego też nazywano szarlatanem i zabójcą. Przestałem chorować. Do tej diety przekonywałem swojego przyjaciela – miał różne drobne dolegliwości. Posłuchał lekarzy, że ma za wysoki cholesterol i zamiast masła ma jeść preparaty antycholesterolowe 9 te z reklam ). Dostał też statyny. Po ok 7 latach zażywania tych preparatów dostał: niedokrwienność mózgu ( lekki niedowład i rehabilitacja), zaniki pamięci, osłabienie mięśni nóg, ciągłe zmęczenie itp. tj. wszystko to co napisał JZ w swojej książce. i kto tu ma rację?

  28. jakoś za mało konkretów, jestem za, aby punktować takie alternatywy, ale wydawało mi się, że zabierzesz się za od strony naukowej, a nie formalnej.

    1. dokładnie takie same mam uwagi. Moja mama to czyta i chętnie zobaczę merytorycznie wypunktowane, co sie Ziebie zarzuca i jakie są w książce nieścisłosci czy przekłamania. On sobie tych badań nie przywłaszcza, a raczej cytuje , czy się mylę?
      Fakt, że próbuje zarobić na jakiś bzdetach nie zwiększa jego autorytetu na pewno, ale czy dyskredytuje badania, jakie przytacza?

    2. Powiedz, czy sprawdziłaś którąkolwiek publikację z tych, jakie przytacza? Otworzyłaś w Internecie i przeczytałaś co zawiera?

    3. Ja sprawdzałem.Źródła,na które się powołuje istnieją i potwierdzają to,co ten facet pisze.W takim razie pytam: w czym problem?

    4. Żarty sobie robisz?Jak tak go dyskredytujesz,to może wcześniej sprawdziłbyś chociaż odwołania zawarte w jego książkach(Wiem,wiem…Szarlatanom nie dasz zarobić.W takim razie mogłeś ją pożyczyć od nawiedzonej sąsiadki,bo tylko taka czyta Ziębę,prawda?). Możesz być w szoku,bo są tam materiały z PubMedu. Poza tym on ciągle zaznacza,aby człowiek nie robił niczego na własną rękę a konsultował się wcześniej z lekarzem i do tego robił wszelkie badania/testy.

    5. Jeśli są tam jakieś wartościowe źródła, to możesz któreś przytoczyć? 🙂

      Poza tym w PubMedzie są zarówno wartościowe publikacje, jak i całkowicie niewiarygodne. Zależy od czasopisma, w którym je opublikowano.

    6. Panie Lukaszu. Cos mi sie wydaje, ze ktos niezle Panu placi za tak jawne oczernianie bez dokladnego sprawdzenia osoby. Dzisiejsze realia medyczne sa przerazajace. Ogromna liczba ludzi podazajacych tropem Pana JZ chyba dobitnie swiadczy o tym jak medycyna zawiodla na calej lini. Ci ludzie zosali oszukani przez przemysl farmaceutyczny!!!!!!!! Full stop!

  29. Przeczytałam i sie z panem nie zgadzam.Faktycznie p JZ nie jest lekarzem ale nie ozanacza to że nie ma wiedzy której niestety brakuje pacjentom gdy im lekarz często określa diagnozę i czesto się myli zapisując tabletki które zostały wypromowane przez handlowca farmacji(wiadomo jak przemysł działa więcej mamony i więcej kasy za wszelką cenę). Niestety to jest nagminne.A po za tym to proszę mi pokazać choć jedną osobę która wreszcie otworzy ludziom oczy i powie wprost że to co człowiek do tej pory wytworzył w imie cywilizacji i postępu sprzeciwiło się i zaczeło zbierać śmiertelne żniwo pokazując nam jakimi jesteśmy głupcami niszcząc naturę która równocześnie jest naszym lekarstwem na każda chorobę, każdą.Ale my jesteśmy ponad to dokładnie ponad wszystko, dlatego tyle chorych i umerających ludzi jest i tyle cierpienia.Nie chcemy nikogo słuchać dlatego te cierpienie będzie trwało i trwało a co najgorsze cierpieć będą nasze dzieci którym to taki los zgotowaliśmy, tak to MY swoim dzieciom i wnukom.Dodam jeszcze że znam lekarza który obecnie jest doktorem w Instytucie Onkologii a z wykształcenia był najpierw górnikiem może nie tym dołowym. Więc to że ktoś nam chce na coś zwrócić uwagę nie bedąc lekarzem nie oznacza że chce źle lub że to wariat, wszak witamina C która promuje (promuje Polską Różę)nic złego nie zrobi a może wielu się wyleczy z różnych przpadłości.Dodam na koniec że mam w rodzienie lekarzy i o dziwo nie podaja swoim dzieciom tych specyfików które licznie zapisują prawie w tonach swoim pacjetom, jak się zapytalam dlaczego powiedzieli że nie trują swoje dzieci,ale obce to tak, nawet szczepienia wybierali bo okazuje sie nie wszstkie są takie dobre jak to reklamy nawołują, i co pan na to powie?. to tak w dużym skrócie napisałam przykładów moge mnożyć.Jedna jest tylko rada jak nie wrócimy do natury i tego co jest nam stworzone na tej ziemi i nie przestaniemy jej niszczyć w imię mamony to aramgedon wcale nie będzie tylko w religii chrześcijańskiej jako straszak ale będzie ralnym naszym końcem, czym szybszy postęp tym szybciej do zagłady.

    1. Ale widzę tutaj mylenie różnych wątków i mieszanie ze sobą bez sensu. Nie wszystko, co "naturalne" jest zdrowe i nijak to się ma do faktu, że owszem, trzeba chronić środowisko, właściwie obecnie jest to jeden z największych priorytetów dla ludzkości. To, że jakiś lekarz zrobił coś źle czy dobrze też nijak nie usprawiedliwia działalności Jerzego Zięby.

    2. Nie wszystko, co nosi etykietkę "naturalne", jest automatycznie dobre. Ropa naftowa jest naturalna. I wilcza jagoda.

  30. Mnie na początku zachwycił JZ. Jego podejście do zdrowia, ukazanie pewnych mechanizmów,zachodzących w organizmie, czy proste terapie. Niestety, jak już ktoś zauważył, JZ nie głosi własnych poglądów, a przyłapany na cytowaniu innych autorytetów, z miną pokerowca mówi, że to jego własne słowa… JZ nie odkrył nic, tylko informacje (ogólnodostępne w necie) zebrał do kupy i robi na tym niezły biznes. Jeśli ktoś od niego dowiedział się o jajkach, olejach, szczepieniach to dobrze ale wszelkie ludowe terapie, choć mogą być skuteczne, nikogo nie wyleczą. Bo zdrowie można naprawić tylko poprzez odpowiednie jedzenie/unikanie nieodpowiedniego i żadne terapie/specyfiki nie maja mocy uzdrawiania, mogą jedynie na chwilę zagłuszyć przyczynę, żeby zamaskować skutek.

    1. A nie jest czasem odwrotnie. Leki z apteki zwykle maskują objawy, a te "ludowe" potrafią usunąć chorobę.

  31. O Boże.. na codzien uwierzcie jestem normalnym gościem, żebyście mnie nie postrzegali jako "znachora" przeczytałem te książkę mimo że póki co jestem w pełni zdrowy więc na dzień dzisiejszy nie chwytam się brzytwy. Uparliscie sie na witaminę C, może fakt sam czytając o braniu jej w takich ilościach wydawało się dziwne ale autor przecież napisał na końcu książki żeby przed dawkowaniem większych ilości kontaktować sie z lekarzem. Druga połowa książki mowi o witaminie A,D,E,K i tłuszczach, nie znalazłem tam nic nie pokojacego, każdy wie przecież że są one potrzebne i szczerze gdyby nie ta książka to pewnie bym poszedł do apteki i kupil kompleks witamin i wierzył że zapobiegam wielu chorobom.. a tak przynajmniej wiem na jakie witaminy warto zwrócić uwagę a które są po prostu zdzieraniem z nas kasiory dla przemysłu farmaceutycznego. Skopiujcie kilka info np. O witaminie E i poszukajcie więcej informacji a zobaczycie że to co jest w książce wydaje się ok. Fakt patrząc na urządzenia do wody i nie daj Boże masowanie cyckow do księżyca (kiedyś słyszałem że od tego rosną) jest grubo przesadzone. Szczerze jakbym był na prawdę ciężko chory probowal bym i większych dawek, przecież dobrze wiemy że chemia to tragedia i w większości ludzie umierają. Leki na zbicie cholesterolu maja skutki jakie mają.. maciec przecież w rodzinie kogoś starszego, czemu zaczynają od 1 tabletki dziennie na zbicie choćby cholesterolu a po 2 latach zamiast jednej tabletki mają już cała siatkę…

    Odżywiajcie sie lepiej, uzupełnianie witaminy i minerały (dobrej) jakoaci. Nikt nie karze wam przecież zezryc kilogram witaminy C bo was męczy katar.

    Osobiście miałem zatkane zatoki i przeplukalem NaCl z wodą utleniona i jest lepiej także coś w tym jest.

  32. Miałam małe cięcie chirurgiczne w klinice będącej w czołówce akademii medycznych nie istotne czego dotyczyło na zapytanie o sposób pielęgnacji rany otrzymałam inf iż wody utlenionej już się nie stosuje to przeżytek ze wskazaniem na octenisept lub microdacyn preparat za kwotę około 46 zł – jest to chyba wzbogacona sól fizjologiczna o poj 0,5l, rana malutka czy zwykłe ampułki po 0,5 gr też by nie pomogły?. Czy medycy akademiccy są etyczni i uczciwi?

    1. Tylko że wątpliwe postępowanie lekarzy od strony etycznej (pomijając już czy w tym konkretnym wypadku było to bezzasadne czy też nie) nie zmienia faktu, że szarlataństwo pozostaje sobą.

  33. Witam, czytam wasze teksty i niestety musze przyznac ze wszyscy niedowiarki sa w bledzie.Kupilam kszazke J.Zieby i zaczelam dzialac. Mialam luszczyce ktora leczyl mnie dermatolog przez pare lat masciami z kortyzonem i innymi swinstwami bez skutku. Po przeczytaniu ksiazki zaczelam od oczyszczania watroby i duzych dawek kelp selenium itd jestem teraz pol roku od mojej walki i wygralam bez zadnych lekarstw.To dziala oczyszczanie i wzmacnianie organizmu naturalnie bez lekarzy.Lekarze to tylko biznes

    1. Weź mi rozrysuj swoje myślenie. Wydawałoby się że prawie każdy człowiek zdaje sobie sprawę że ból zęba w większości wypadków wynika z takiej magicznej zmiany jak próchnica- mówiąc najbardziej wprost: masz kurde dziursko w zębie to z czasem boli. W jaki to magiczny sposób ratuje Cię witamina C – cementujesz nią te ubytki? Nawet przyjmując że czasowo łagodzi stan zapalny – masz dziurę której nie leczysz, żresz witaminę, masz większa dziurę której nie leczysz, żresz witaminę, masz jeszcze większą próchnicę z możliwością wystąpienia wszystkich radosnych powikłań?

  34. Jak zwykle, z mafią lekarzy jeszcze chyba nikt nie wygrał…
    Wiadomo – każdy broni swego, trzymają się razem.
    A jak ktoś ośmieli się skrytykować nieudolne próby leczenia, to trzeba Go natychmiast ośmieszyć i zniszczyć.

    1. Niektórzy jak czytają to lubią przy okazji myśleć i oceniać wiarygodność.

      Bardzo dobrze że pojawiają się recenzje i polemiki. Pan Jerzy wydaje się w swej działalności mieszać słuszne i trafiające do ludzi uwagi z bzdurami, więc merytoryczna odpowiedź kogoś krytycznie patrzącego jest wskazana (zwłaszcza biorąc pod uwagę popularność Ukrytych Terapii). Do tego po przeczytaniu paru pierwszych stron książka wydaje się intrygująca (nie ma nic o pamięci wody ;)) więc dobrze znaleźć tego typu recenzję, aby ostudzić zapał i znaleźć sobie inne autorytety zamiast kupować książkę 😉

    2. Nie cała, na pewno część rekomendacji pokrywa się z ogólnie uznawanymi (np. w sprawie prawidłowego poziomu witaminy D), a część uszczypliwości pod adresem środowiska lekarzy jest zasłużona.

      Problemem są natomiast głupoty które się w niej przeplatają (np. wnioskowanie, że skoro witaminy poprawiają odporność to szczepionki są niepotrzebne itp. – pierwsza z brzegu na jaką teraz trafiłem)…

    3. Ja zmarłem po szczepionce na grypę. Ale udało mi się reanimować szybkim wlewem z witaminy C (miałem przygotowany automatyczny zestaw do wlewu, który dezaktywowałbym gdyby nic złego się nie działo). Niech moje świadectwo będzie przestrogą dla niedowiarków.

    4. Ktoś przy najbliższej okazji musi przekazać to pacjentom na ECMO, czekającym na przeszczep serca po powikłaniach po grypie – na pewno pokiwają głowami. Jak się wybudzą…

  35. Tyle komentarzy, ale ani jednej wypowiedzi stwierdzającej, że zastosowanie terapii Zięby zaszkodziło osobie ,która ją zastosowała…

  36. Ostatnio puszczałem bąki w wannie – boję się zemsty i pamięci wody. Popadłem w nerwice lekową ze strachu. Jurek, ratuj!!!

  37. niezły szarlatan z tego Zięby, że uświadamia ludziom, żeby detoksyfikowali organizm i zwracali uwagę na swoją dietę, a nie faszerowali się syntetykami przepisywanymi przez lekarzy. Zamiast pozbyć się toksyn można sobie je przecież wpuścić apapem i innymi gównami. Ludzie, czy Wam już rozum odjęło zupełnie ?

    1. Bartłomieju, oj chyba wielu odjęło rozum, zwłaszcza tym, co tak się nim (a raczej jego protezą) tutaj popisują…. Uratują się specyfikiem ze stacji paliw, kiosku, co to kiedyś gazetami w nim handlowano, pewnie niebawem i w obuwniczym będzie można jakieś piguły kupić… Koncerny farmaceutyczne nie pogardzą żadnym zarobkiem. A tumanowaci zwolennicy Zięby w obawie, że apap ich zamorduje będą się borykać w zdrowiu, witaminach, jajkach, maśle i czym tam jeszcze ze spiżarni zabobonnego prymitywa…

  38. Mam raka złośliwego, płuco prawe,zaatakowane oskrzela,węzły chłonne,guzy na obu nadnerczach.Jestem już po 3 seriach chemii i 10 naświetleniach płuca prawego. W czasie 2 serii chemii nastąpił przerzut na płuco lewe.Rośnie coraz bardziej. Wiecie czym jeszcze jestem leczony? NICZYM ,nie dostaję żadnych leków, oprócz przeciwbólowych. A chcę jeszcze trochę pożyć. Co mam robić? Jak się leczyć, skoro medycyna akademicka nie daje rady? Nie ma mi nic do zaoferowania, prócz następnej chemii. Nie będę się chwalił jak zniosłem te trucizny/ ostatnia chemia 6 litrów wlewki/.Chemia działa na cały organizm niszcząco a medycyna nie przewiduje dla mnie nic na wzmocnienie organizmu,żadnej diety,żadnych witamin.NIC. Więc dla mnie Zięba jest sewgo rodzaju guru,który daje mi jeszcze nadzieje na życie. Chętnie zastosował bym wlewy dożylne z wit.C Ale czy jest gdzieś lekarz i szpital, gdzie pod nadzorem dostanę odpowiednią dawkę? Za darmo? Czy muszę szukać znachora , który poda mi jakąkolwieg dawke wit.C za grubą kasę, nie mając pojęcia o tym co robi? Czy czekać na następną chemie, która mnie zabije?

  39. Oczyściłam organizm.Staram się zdrowo odżywiać.Wiedzę czerpałam między innymi z książek Jadwigi Górnickiej, Jerzego Zięby, Michała Tombaka.Czuję się bardzo dobrze.W aptece kupuję tylko wodę utlenioną i środki opatrunkowe,olejki naturalne.Metodami naturalnymi wyleczyłam kilka dolegliwości.

  40. Zięba powołał kolejne dwie "fundacje" : Polacy dla Polaków i Polska Akademia Zdrowia….wszystkie te organizacje maja status OPP czyli biora kase z 1% podatków….teraz trzeba sprawdzić sprawozdania finansowe owych "podmiotów gospodarczych"….i pewnie będzie to samo co w prawie 90% pozostałych "fundacyjnych biznesów" czyli : gdzie podziała sie kasa????

    1. W Berlinie 25 lutego wg grafiku miało być po wykładzie za jedyne 20 euro sympozjum Zięby w godz. od 14 do 23-ej. Na sali było kilkaset osób, każda płaciła za tę część 50 euro. Zięba zwinął się o 20-tej więc trzy godziny wcześniej. Tak się robi rodaków w konia.

  41. Przecież wiemy że człowiek,zwierzęta, a nawet rośliny to jedno Wielkie Laboratorium Chemiczno Fizycznne gdzie z wody, węgla i reszty Mendelejewa rodzą się także Koziołki Matołki. Jestem ZA P. Ziębą bo zrzucił skorupę ślimaka, a PRZECIW bo woda żywa,martwa,złota, a nawet sodowa z tego drogiego jonizatora jest mniej dobra niż z taniego za 25 zł. A fundacje?,przecież z czegoś trzeba żyć jak walczy się ze zgrają douczonych wyznawców z Au cielca. Dwa słowa do Anonimowego 13.01.2017. 21,33; przeczytaj wszystko o NYSTATYNIE, a jak masz lub miałeś pleśniawki, często bywałś na cmentarzu,w lesie albo na wycieczce w Egipcie postaraj się o taką kurację. Drożdże piwne z browaru poprawią wyniki przed 3 chemią. Zechcesz porozmawiać? zadzwoń.694335604

  42. brałem statyny po których nie mogłem nosić siatki poszedłem do reumatologa który mnie leczył zastrzykami a po tym tabletkami po których miałem refluks a to były skutki uboczne statyn zacząłem odstawiać leki bojąc się bo miałem mózg wyprany CHOLESTEROL zabójca tabletki dzieliłem na pÓł potem na 3 i piłem zioła isuplemętowałem się podobnie z nadciśnieniem od kilku lat nie biorę leków i czuję się lepiej nie słyszałem wtedy jeszcze o J.Z.na topie był Tombak jak mam nie wierzyć P. Ziębie? jeżeli lekarz nawet nie spytał czy biorę statyny skarżąc się na bóle reumatyczne ,biorę vit.c d i nie choruję co było normą 3 razy w r. pozdrawiam

    1. Nie tylko statyny obniżają cholesterol, może trzeba było porozmawiać z lekarzem żeby coś zmienił, na lek nowszej generacji?

  43. Czytałam książkę pana Zięby, czasami czytam jego artykuły, bo lubię z medycyną być na bieżąco ale też i medycyną alternatywną czy naturoterapią. Wszystko jest dla ludzi. Ale przeraża mnie fakt, że człowiek bez medycznego wykształcenia tak potrafi zmanipulować ludzi, że potrafią nagle rzucić wszystkie leki i zajadać się witaminą C. Wydaję mi się, że to wiążę się z tym, że chcemy wierzyć w cuda, koncerny farmaceutyczne faktycznie ostatnio mają złą passę ale nie znaczy to, że leki są złe! I należy się leczyć witaminami czy jodem!. I to na własną rękę.
    Jest też taki rosyjski naturoterapeuta Michał Tombak, który też do wszystkiego stosuje wit C. Może panowie mają tę samą szkołę? 🙂
    Cóż powiem tak: witaminy na pewno nie zaszkodzą, stosowanie diety, ziół i lepszego odżywiania również ale żeby się nie okazało, że po takim samoleczeniu i skreśleniu lekarskiego podejścia nie było za późno na wyleczenie ze schorzenia na które są naprawdę dobre leki. Przydałoby się ludziom więcej rozsądku czasami.

    1. Leki – jak nazwa wskazuje – leczą (przynajmniej taki był zamysł ich tworzenia). Ale nie wyleczają. W swoim składzie zawierają wiele niepotrzebnych, obcych i szkodliwych dla organizmu substancji, z którymi ciało nie wie, co zrobić, zmetabolizować czy nie, a jeśli już, to jak. Tylko naturalne substancje (narzędzia) są w stanie uruchomić naturalne procesy obronne organizmu.
      Każdy swój rozum ma. I wolną wolę też (chyba, że jest ubezwłasnowolniony). Zatem niech każdy będzie decydentem w kwestiach swojego zdrowia i sam ponosi za nie odpowiedzialność. Lekarz czy szarlatan, mechanik czy pan "zrób to sam" – to tylko narzędzia, służące temu, by z nich korzystać lub nie. Ja kilka lat temu wybrałam naturę. I składam jej wielkie podziękowania za to, że przywróciła mi radość ze zdrowia:-)

    2. zgadzam sie z przedmówcą – leki są aby objawy ustąpiły. Firmom farmaceutycznym nie zależy na wyleczeniu choroby, bo to zmniejsza zarobki. Czemu nie wydać np. kilka milionów na wybicie komarów przenoszących malarię? Bo wtedy miliardy idące na leki nie trafiłyby do kieszeni firm farm. Proste i logiczne – to biznes jak każdy inny. Lekarze przepisują to, co akurat przedstawiciel im polecił, bo mają z tego zyski. Mało który lekarz stawia na środki naturalne – choć przecież np na zgagę równie dobrze działa woda z sokiem cytrynowym, co środek apteczny. Niestety lekarze nie doszukują się często przyczyn, nawet diabetolodzy zamiast przede wszystkim zalecić dietę, przepisują glucophage 🙂 każdy wyciągnie własne wnioski, ale skoro nie należy ufać osobom typu Pan Zięba, to dlaczego ufać ślepo lekarzom?

  44. Witam ;)Przeczytałem artykuł i mimo że ciekawy to jakoś nie bardzo wierze że autor zadał sobie trud sprawdzenia opisanych metod na sobie a nie tylko przeczytania i wysłuchania p. Zięby. Jakoś tak.. Sama logika nie zawsze starcza. A dowody z pierwszej reki nie kłamią.
    Odnośnie wyżej wymienionego nie mam zdania, zabawę z med alternatywna zacząłem dużo wcześniej. Luźno.
    Panią @aptekareczke przeraża jeden fakt a mnie inny: dlaczego ludzie tak bardzo ufają w temacie zdrowia komukolwiek poza sobą ? Przecież to my wiemy najlepiej jak się czujemy. To myślę o wiele lepszy wyznacznik. Lekarze/znachorzy maja tylko wskazywać drogę, pokazywać rozwiązanie lub alternatywę. Jak ktoś jest pod ścianą to może zagrać tylko w rosyjską ruletkę i wybrać jedną drogę. Owoc zbierze ta osoba a lekarz/znachor w razie porażki rozłoży ręce. A ludzie uciekają od tej odpowiedzialności jak mogą..
    Osobiście od ponad 10 lat nie leczyłem się u lekarza i jest mi z tym dobrze. Po antybiotykach choruję. Brałem je w wieku 3 lat i dopiero teraz po 31 latach. Zaniedbany ząbek i stan zapalny który chciałem zlikwidować szybko. Reakcja organizmu była nieprzyjemna bardzo.. Bez powtórki.
    Odniosę się do tematu drażliwego – szczepionki. Jakos krótko po takiej jednej dostałem zapalenia ucha środkowego i teraz na jedno ledwo słyszę. Zbieg okoliczności? Możliwe. A może nie. Profilaktycznie się nie szczepie za to wzmacniam odporność. Na nic nie zachorowałem, choć to nic nie udowadnia. Trzymam się z daleka podobnie jak z antybiotykami. Nie wykluczam. Znam natomiast osoby które rok w rok szczepia sie na grypę i rok w rok na nią chorują. Może to taki nowy sport.
    Natomiast nie rozumiem jak może się komuś poprawić po wlaniu kilku litrów chemii do organizmu. Brrrr. Przecież to ma takie samo działanie jak zażycie prawie śmiertelnej dawki trutki w nadziei ze rak umrze przed nami… A co potem ? Odtruwanie przez kilka lat ? Nie przekonuje mnie to, podziękuję.
    Oczywiście tylko polecam mój pogląd. Jeżeli przez takie działania umrę, to nawiedzę Autora bloga i przyznam się do błędu. Obiecuje i pozdrawiam;)

    1. Oczywiście. Doświadczenie subiektywne jednej osoby > obiektywna analiza 1000 przypadków.

      A co do ucha – szalenie ciekawa jestem – cóż to powoduje zapalenia ucha środkowego? Krasnoludki? I argument: miałem zapalenie ucha środkowego i teraz nie słysze koło na nic nie choruje to i po co się szczepić jest miodzio…

  45. Właściwie napisałem to samo co Pani wyżej ale jakoś tak z innego podejścia ;p Zgadzam się że ze wszystkim trzeba być ostrożnym. Ale przecież lekarze to też ludzie i wiedzę która posiadają można sprawdzić. Trzeba chcieć. Ryzyko należy wliczać zawsze. Pozdrawiam 😉
    PS: Zamierzam właśnie wypróbować płyn lugola. Jakoś po czasie czarnobyla i piciu tego specyfiku nie miałem żadnych dolegliwości, no ale to było dawno 🙂 Spróbujemy 😉

  46. "Jeżeli pinie słuchać będziesz głosu Pana, Boga twego, i czynić będziesz to, co prawe w oczach jego, i strzec będziesz wszystkich przepisów jego, to żadną chorobą, którą dotknąłem Egipt, nie dotknę ciebie, bom Ja, Pan, twój lekarz" Exodus 15,6
    Wierzcie sobie w uczonych, znachorów, chemie, suplementy… Ja wierzę w Chrystusa i jest mi bardzo dobrze

  47. zięba jest gość, szkoda tylko ze nawet radio maryja jest w tym morderczym farmaceutyczno-medycznym kartelu, dobrze ze trump się bierze za szczepionki bo to już otwarte ludobójstwo dzieci

  48. Każdy ma mózg, i wybiera wg. własnej woli co uważa za słuszne, ale szarlatani upaprani w farmaceutycznym bagnie tego nie rozumieją, dla nich tylko zyski się liczą. Ja stronię od ich świństw jak mogę, lecząc się jak najbardziej naturalnie i z tym czuję się najlepiej.

  49. Faktem jest że u pana Jerzego suplementy są bardzo drogie. Niemniej nie jest to do końca jego wina a raczej jego pazernej na pieniądze połowicy.
    Niemniej to co zrobił dla wyrwania Polaków ze szponów Big farmy i karteli medycznych, zasługuje na największe laury.

    1. ale te specyfiki rzeczywiście mają skład podany w opisie natomiast te z aptek jeżeli nawet zawierają to co podają to w ogromnym ograniczeniu przeważnie do kilku procent.Wiem o czym pisze

  50. Jest taka podstrona na "Jerzy Zięba Ukryte Terapie" pt."Pomogło". Można sobie poczytac recenzje po leczeniu według nauk Pana Zięby.Tych komentarzy jest nieskończenie wiele. Może ci wszyscy ludzie mają halucynacje na temat zdrowia swojego i bliskich im osób.Może przeciwnicy Pana Zięby to ignoranci,albo zawistnicy.

    1. A może Zięba zatrudnił sobie paru studentów, którzy zmyślają i spisują coraz to nowsze "przypadki cudownego ozdrowienia", by potem naiwne cymbały twojego pokroju to czytały i ślepo wierzyły we wszystko? xD
      Jak ci ktoś w tamtym dziale napisze, że usiadł na ognisku na pół godziny i tak wyleczył ból zęba, to też uwierzysz?

  51. pod koniec lat 80 tych w wojsku nabawiłem się wrzodów żołądka i dwunastnicy Lekarze tak mnie leczyli zastrzykami dożylnymi , że bym kity odwalił bez mała. Wiecie kto mnie wyleczył ??? Mój wujek drwal leśny propolisem ! Psipadek ???

    1. A sam przeciez tez moglbys sie wyleczyc z wrzodow zoladka i dwunastnicy chocby tylko sokiem z kapusty. Zajeloby Ci 10 dni, gwarantowane! Matka Natura leczy….

  52. Nie "Psipadek" tylko wśród mądrości życiowych przekazywanych nam przez naszych przodków są również dotyczące zdrowia i tak sobie myślę, że gdyby je sumiennie stosować i zapamiętywać lekarzy w Polsce by było akurat tyle ile potrzeba

    1. Rozumiem. Proszę kiedy zdiagnozował Panu astmę oskrzelową pulmonolog i jakie leki musiał Pan przewlekle przyjmować?

  53. Do wpisu Nikol:Jerzy Zięba nie przyjmuje jako lekarz.
    Co do jego wyjazdu za granicę to nie rozumiem nad czym tu dyskutować.Napisał,że wsiadł do pociągu….a co miał napisać? Czy miał dokładnie opisywać jak to załatwiał? a po co to komu. Użył skrótu myślowego i tyle.
    Informacje ,które przekazuje Pan Jerzy pomogły wielu ludziom i mnie osobiście też. Książki nie czytałam natomiast "śledzę" go na you tube.
    Kilka lat temu kiedy jeszcze mało kto słyszał o Ziębie ja dzięki jego wykładom pozbyłam się wysokiej homocysteiny a wylądowałam na oddziale neurologii (niedotlenienie mózgu)gdzie żaden z lekarz nie zwrócił na ten fakt uwagi.
    Uważam że pan Jerzy robi kawał dobrej roboty. Gdyby była taka możliwość to wolałabym aby taki człowiek jak Jerzy Zięba prowadził mnie w chorobie niż lekarz z dyplomami który przepisuje tabletki , ale nie jest w ogóle zainteresowany mną jako pacjentką .Lekarze raczej mają klapki na oczach nie patrzą na człowieka szerzej , nie wychodzą z granic swej specjalizacji, nie łączą ze sobą wyników z innej choroby niż ta którą prowadzą, nie patrzą na pacjenta holistycznie czyli na stan umysłu, ducha i ciała bo one wzajemnie wpływają na siebie i że należy leczyć cały organizm, a nie tylko jego chorą część»

  54. Chcę jeszcze dodać ,że mimo słuchania jego wielu wykładów jakoś nigdy nie usłyszałam o tym że prowadzi działalność sprzedaży suplementów. A ponieważ byłam zainteresowana pewnymi suplementami musiałam długo myszkować po internecie żeby znaleźć jego sklep.

    1. Cale szczescie, ze bedzie teraz w Polsce sklep z suplementami p. Jerzego. Ja kupuje wiekszosc moich suplementow u nas, w Kanadzie, ale tutaj tez sie popsulo bo wszedl Kodex Alimentarius i zastopowal wiele dobrych suplementow w sprzedazy, bo odbieraly lekarzom chleb, a szczegolnie specjalistom roznych kategorii. To teraz sciagam suplementy diety z USA na Internecie.

  55. Pan Jerzy cudowny bardzo inteligetny człowiek ! wole się leczyc u niego niż lekarza!!! lekarz potrafi tylko lekarstwa zapisywać które nie leczą a PAN ZIEBA LECZY NATURĄ I TO DZIAŁA!!!!

    1. Pańska wypowiedź jest wewnętrznie niespójna, ale dzięki widać jak na dłoni tok rozumowania fanów Panajerzego.

    2. Hej, ziębito, a jak wytłumaczysz fakt, że Zięba sam nakazuje udanie się do lekarza przed zastosowaniem swoich gówno wartych porad? xD

  56. Pan Jerzy jest Ok. Wszyscy powinni zwrócić uwagę na próbę depopulizacji ziemi. NWO . Nic nie kumacie. Trują nas jak tylko mogą . Trzeba byc glupkiem żeby nie widzieć że 90% pożywienia w sklepach to trucizny wyprodukowane na truciznach. Gdyby nie Pan Zięba i inni jak Taratajcio np byłoby duuuzo więcej martwych ludzi. A nikt nie kuma ze nawet sanepid ukrywa co jest rozpylane na niebie przez samoloty nato a chorych ludzi mnóstwo . Centralny bank i rodziny masonskie próbują nas wykończyć ale dużo ludzi przeżyje dzięki Jerzemu np. Jak ktoś jest przeciw Ziębie to znaczy ze jest po stronie rockefelera i innych rodzin. Dziękuję a wszystko Panu Ziębie i Innym. A co z chembusterami i orgonem ? To tez bzdura.? Szkoda ze Zięby nie ma w tv. Aha zapomnialem ze tv tez masoneria….!

    1. Jeżeli na serio wierzysz w te bzdury o chemtrails (w płaską Ziemię pewnie też?), to weź palnij sobie w łeb, bo tylko tlen bez sensu zużywasz :v

    2. Pan Jerzy Zięba to wspaniały człowiek. Taaak spadła sprzedaż w aptekach bo tej chemii nie da się łykac a i zdrowie społeczęństwa poprawiło się. Pan Jerzy Zięba milionom ludzi otworzył oczy. Powinien pretendowac do nagrody Nobla. Ale oczywiście ten zakłamany świat nie przyzna mu nagrody. Zdobył ogromne zaufanie społeczeństwa i to jest najlepsze co go spotkało. Swoją ogromną wiedzą zaraża innych lekarzy. Ma ogromną wiedzę praktyczną ! To skandal że lekarze po studiach takiej nie mają.Im pewnej wiedzy nie przekazuje sie bo moze by na nieszczęście uzdrowili pacjentów? Pacjent ma chorować i przyjmować chemię i tylko chemię! To juz zauwazyli sami pacjenci. Słuzba zdrowia do odwrócenia o 360 stopni.

  57. A ja trochę z innej beczki. Dzisiaj zaczęłyśmy toczyć ze szwagierką dyskusję na temat zdrowego odżywiania i wspomniala o Ziębie, ze ostatnio jej dziecko, które bardzo często choruje nabroznego rodzaju infekcje dróg oddechowych, wyzdrowiało w końcu ponoć dzięki witaminie C. Kobieta wykształcona, rozsądna, krytycznie oceniająca rzeczywistość, traktująca informacje selektywnie. Przeczytała Ukryte Terapie szukając naturalnych metod leczenia swoich dzieci, którym pediatrzy proponowali po raz n-ty jedynie antybiotyki. Przypomniało mi się skąd znam to nazwisko – był o nim kiedyś materiał w Uwadze na TVN, który z racji wymagającego dziecka oglądałam bardzo nieuważnie. Trochę przerażają mnie teorie o pamięci wody i inne kosmiczne przekonania, ale ze jestem ciekawska, to chyba sama chętnie sięgnę do źródła, żeby go ocenić. Wydaje mi się jednak, ze wystarczy mi jednak zdecydowanie informacja o równowadze kwasowo-zasadowej, która kluczowa jest w zapobieganiu np. nowotworów układu pokarmowego, które miały miejsce w mojej rodzinie. Wydaje mi się, ze taka zdrową wersja Zięby jest dietoterapeuta Marek Zaremba i jego Jaglany Detoks. Pisze sporo o tym jak unikać zakwaszenia, czyli idealnego środowiska dla wyhodowania raka i zwraca uwagę na to, by dbać poprzez odpowiednią dietę o jelita, których stan odpowiada za nasza odporność. Nie neguje farmakologii, ale uczy jak naturalnie zapobiegać. Żaden lekarz, nawet gastrolog nie odesłał mnie nigdy do pojęcia równowagi kwasowo- zasadowej, tylko leki, suplementy, które jajco dały…
    Druga sprawa, to moje doświadczenia z lekarzami przez ostatnie miesiące, które upływają mi m.in. na karmieniu piersią. Jak wierzyć komuś, kto bezwzględnie nakazuje matce z gorączka odstawić niemowlę od piersi, bo mleko jest za gorące lub nawet zważone [sic!] (czyli namawiając ją tym samym do rezygnacji z dostarczania dziecku przeciwciał, już nie mówiąc o stresie związanym z nagłym odstawieniem, bo pierś to jednak nie tylko mleko), namiętnie głosi mity o diecie eliminacyjnej, bo dziecko dostanie kolki od zjedzonej przez matkę fasolki (kiedy to mleko powstaje z krwi, a nie treści jelitowej), lub przekonuje, że po roku z piersi leci tylko woda (a WHO zaleca karmić do 2. roku życia). Jak w nich nie zwątpić, kiedy wykazują się ignorancją w temacie tak podstawowym jak karmienie naturalne?

  58. Mam mieszane uczucia odnosnie leczenia vit.c guzow nowotworowych.Sluchajac wykladow Pana Zieby dostrzegam wiele sprzecznosci.Raz twierdzi,ze czasami trzeba podac chemioterapie jezeli guz jest duzy i uciska na narzady (potrzebna jest natychmiastowa pomoc).Przytacza przyklad kobiety u ktorej po podaniu Vit.c nastapil zgon(guz byl duzy).Same podawanie vit.c przez wklucie centralne jest przerazajace.Ciekawi mnie czy istnieje Klinika na swiecie zajmujaca sie leczeniem nowotworow u dzieci(vit.c) i jakie ma efekty .

    1. czy Ty potrafisz myśleć?? Jak masz małą rankę to zalepiasz ją plastrem , jak jest większą to trzeba szyć .Logiczne że jeśli guz jest duży to niezależnie od innego leczenia należy go wyciąć .Oglądałem zdjęcia kobiety z guzem / niezłośliwy / który po wycięciu ważył 80 kg.Po drugie chyba nie potrafisz czytać albo nic z tego co czytasz nie rozumiesz. Przykład nie mówi o wielkości guza kobiety która zmarła po podaniu wit. C , tylko o jej natychmiastowym zadziałaniu co skutkowało ogromną ilością toksyn z tytułu jego rozpadu . Toksyny zatruły organizm i spowodowały zgon.Przeraża Cię wkłucie wit. C , tego rodzaju zabiegów polegających na wkłuciu robi się dziennie dziesiątki tysięcy.A to czy w kroplówce jest glukoza, chemia czy wit. C -jakie to ma znaczenie. Widzę że piszesz w temacie o którym nie masz pojęcia , nawet w Polsce wlewy sa wykonywane , oczywiście nieoficjalnie niestety bez wiedzy dotyczącej dawkowania i dlatego raczej ich efekty nie spełniają pokładanych nadziei . Na You Tube są już filmy które dokładnie instruują jak je robić a dawkowanie zawiera 2 część ukrytych terapii.Pozdrawiam

  59. Ja mam pytanie:dlaczego Jerzy Zieba wprowadzil na rynek preparaty ,ktore sa dostepne na rynku(vit.c,vit k2)i inne a nie vit.c do podawania dozylnego??????jezeli tak walczy o zycie pacjenta to dlaczego nie ma jej w jego ofercie?zamiast te badziewia z checia kupilabym preparat vit.c do podawania dozylnego.

    1. Agniesiu podawanie dożylne wit C w Polsce jest zabronione.Natomiast askorbinian sodu mozna w Polsce dostać.

    2. Z tego samego powodu, co wierteł dentystycznych, nici chirurgicznych a jeszcze lepiej: sody oczyszczonej, bandaży i pochyłych łóżek.

    3. Na You Tube masz filmy jak należy robić wlewy z wit. C .Jeśli potrafisz zrobić herbatę to pewnie uda Ci się przygotować wlew przepis jest podobny , mieszasz podobnie jak herbatę z wodą . Pewnie potrafisz kupić askorbinian sodu i sól fizjologiczną i to niekoniecznie u p. Zięby . Resztę masz na filmach.

    4. Tylko we Wrocławiu, w trzech przychodniach, są robione wlewy z wit c (czyli jest podawana dożylnie). Zamiast trzech wykrzykników,należało wpisać odpowiednie hasło do wyszukiwarki i byłaby pełna informacja: gdzie i w jakiej cenie:-)

  60. widzę jedno, bardzo proste i bardzo stare rozwiązanie . Bardzo ,bardzo dawno temu w Chinach, lekarz dostawał pieniądze od pacjentów gdy byli zdrowi , natomiast gdy zachorowali , przestawali płacić . Każdemu medykowi zależało, aby szybko i skutecznie pacjenta wyleczyć !

  61. Właśnie mam na zbyciu wirusa "C" od kilkunastu lat. Chętnie zarażę tego szarlatana Ziębę. Nie go wyleczy w ciągu 6-ciu dni, jak pisze w swojej "naukowej" książce, wlewami z wit C. Mnie nie pomogło. Jak udowodni na sobie, to zmienię zdanie o nim. Naiwnych nigdy nie brakowało. Lukian z Samotaty w dialogu "Aleksander albo rzekomy prorok" opisuje szalbierstwa Apoloniusza z Tyany, który mówił kilkoma językami, chociaż się ich nigdy nie uczył, chodził po wodzie, latał w powietrzu, wskrzeszał zmarłych, uzdrawiał chorych i z zyskiem wykorzystywał swoją wiedzę chociaż był filozofem, ale podawał się również za Syna Bożego. Podobno kiedyś zdarzyło mu się zniknąć w czasie posłuchania przed cesarzem Domicjanem, znanym okrutnikiem. (nasi współcześni iluzjoniści też potrafią znikać, fruwać i chodzić po wodzie ; Coprefield, Criss Angel, Dynamo i wielu innych. "WIARA TO KOMFORT, WIEDZA TO WYSIŁEK" Ludwig Marcuse (1894 1971)

  62. Ręce opadają na głupotę,nikt nikogo nie zmusza do niczego a myślenie jak wiem to naprawdę nie boli. Więc jedzcie te badziewia,suplementy diety które nie sa badane ani też sprawdzane.Nikt za to nie ponosi odpowiedzialności.A co do cholesterolu zbijajcie go nawet do 0,00 mg,"zły czy "dobry" co za różnica.Łykajcie"nowoczesną"Vit C lewo lub prawo skrętną(większych bzdur to nie słyszałem) to na pewno jeszcze jakiś czas pociągniecie. Brak słów,naprawdę.Polecam modlitwe o rozum może ona coś jeszcze nie którym pomoże.

    1. "Więc jedzcie te badziewia,suplementy diety które nie sa badane ani też sprawdzane.Nikt za to nie ponosi odpowiedzialności." – a Zięba to niby poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za korzystanie z jego porad? No raczej nie xD

  63. Tylko doświadczenie na własnej skórze, bądź ludzi, których znamy może zweryfikować prawdziwość bądź nieprawdziwość proponowanych przez JZ terapii. Jeśli ktoś na nic nie choruje, nie ma potrzeby sięgać do żadnych medycznych czy niemedycznych rozwiązań niech się nie wypowiada. Nasz wujek bo zawale, udarze, 8 stentach w całym ciele odrzucił wszystkie leki z apteki i jedzie na JZ! W końcu czuje się normalnie a proces miażdżycowy się odwraca… Szarlataneria ? ? ?

  64. Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku… zięba tak jak tombak z przymrużeniem oka trzeba czytać… ale prawdą jest że jedzenie kiedyś nie było tak sztuczne, antybiotyk był ostatecznością a jak jest z lekami to taka anegdota z autopsji: żona z grypą w 3 miesiącu ciąży, nie ma mowy o lekach, i co doktor położnik? pani weźmie garść majeranku prawoślazu i lipy, parzyć i 3x dziennie inhalować po 2 tyg minie… i minęło, to po co tabletki??? I pewnie z tymi witaminami jest sporo prawdy, że są ok, ale w panaceum na wszystko wit C nie wierzę.

    1. Fajnie. Prawda leży pośrodku. Ja panu powiem, że ziemia jest płaska, pan mi- że okrągła. Prawda będzie taka, że ma kształt talerza do zupy.

  65. …po diabła te wszystkie kliniki, doktorzy,profesorowie,badania,leki….
    Krótki kurs (u Zięby oczywiście) albo książka (Zięby oczywiście) i szczęśliwe życie bez chorób…….Vivat rozum! Vivat oświecenie!

  66. Teatr. Widzowie czekają na przedstawienie i zaczynają się niecierpliwić. Kurtyna rozsuwa się nieco i wychodzi przed nią dyrektor teatru ze smutną miną. Drodzy państwo. Niestety przedstawienie nie odbędzie się, ponieważ nasz znakomity aktor Szmul Goldbaum umarł przed chwilą w swojej garderobie. Kasa zwraca za bilety. Cisza. Nagle z ostatniego balkonu podnosi się gruba baba i krzyczy :"dejcie mu rosołu". Ależ droga pani, mówi dyrektor, przecież powiedziałem, że on nie żyje. To nic krzyczy nadal gruba baba – dejcie mu rosołu. Ale droga pani. Czy to mu pomoże? A czy mu zaszkodzi? /// To ad leczenia "naturalnego". Wszystko jest trucizną i nic nią nie jest, to zależy od DAWKI. Paracelsus? "WIARA TO KOMFORT, WIEDZA TO WYSIŁEK" Ludwig Marcuse (1894 1971)

  67. Mozecie wysmiewac ile chcecie. Ale odkad moja rodzina stosuje Acerole i witamine D zupelnie nie chorujemy . Wczesniej 2-3 razy w roku chorowalem. Tereaz nawet kataru nie mam. Polecam sprobowac. Na prawde warte. I mowie to o calecanych dawkach nie o zadnych zawyzonych . 2000 j Wit D i 500mg C.

    1. Ale suplementację 2000 j.m. witaminy D zaleca prawdziwa medycyna, a znachorstwo od niej to zapożyczyło, natomiast witaminy C wystarczy około 80-100 mg dziennie (jedynie u sportowców zapotrzebowanie jest większe). Jeśli ktoś wcześniej nie spożywał tyle tych witamin, to jak zaczął, nic dziwnego, że lepiej się czuje i żadna w tym zasługa Jerzego Zięby, lecz naukowców którzy przez dziesiątki lat badali te witaminy.

    2. każdy ma indywidualne zapotrzebowanie, trzeba sobie najpierw zmierzyć poziom witaminy C, ja przy mocnym przeziębieniu przyjmuje 20 000 mg na dobe, 100 mg to placebo

  68. Bardzo tendencyjny i niesprawiedliwy wpis. Przeczytałam obie książki Zięby, obejrzałam wykłady i ani razu nie usłyszałam nic o mówieniu do wody. Za to bardzo dużo mądrych rzeczy o holistycznym podejściu do zdrowia. Nie rozumiem nagonki.

  69. Ziemba umiejętnie miesza swoje machinacje z działalnością naukowców.

    Naukowcy jak to naukowcy publikują teorie i eksperymenty, on z tego wyciąga ich wybrane przypuszczenia, choćby sprzed lat i odrzucone, ale pasujące do jego biznesu i przedstawia jako prawdę wspartą "pubmedem", typu "kupujcie ogrom wit. C". Przy okazji sprzedaje ją po 500 g. Gdzie indziej doklei się do szlachetnej akcji, a że mało który łgarz i oszust to robi, więc to dla niego jeszcze jedna przykrywka.

  70. Zapomniałeś napisać o swoim wykształceniu , bo nie wiem czy można cię czytać A może wykształciły cię firmy farmaceutyczne aby sprzedawać ich truciznę , albo producenci żywności ,żeby nie mówić co się do nich dodają

  71. a mnie tam nie obchodzi nic poza tym, że skondensowana wiedza, którą spisał pan Jerzy Zięba w swoich książkach bardzo pomaga naszej rodzinie cieszyć się zdrowiem, nie pamiętam kiedy byłam przeziębiona, leczę naturalnie rodziców a mają po 70 lat, więc co mnie obchodzą brudy, które ktoś próbuje wyciągnąć z życia J.Zięby, nie tylko metody Zięby pomagają,innych naturolekarzy również, ja łącze wiedzę lekarzy akademickich i naturalnych, lekarzom o tym mówie i jakoś nie mają nic przeciw, nie oficjalnie lekarz akademicki sam mi doradzał różne naturalne metody:) trzeba oczywiście dobrze trafić, bo konowały i oszuści mogą trafić sie wszędzie

  72. Moja żona cierpi na raka tarczycy, która została potwierdzona na etapie czwartym, lekarz powiedział mi, że niewiele może zrobić, ponieważ nie reaguje na leczenie, ale mój szwagier przyszedł do naszej pomocy, kazując ten olej konopny z rick Fundacja Simpson, która powiedziała, pomagała niektórym pacjentom walczyć z rakiem różnych typów, więc postanowiliśmy dać mu szansę, do tej pory moja żona doskonale się poprawiła i obecnie może sama chodzić po domu. Czułem, że to konieczne i pozwolę innym, którzy cierpią z powodu tej ostrej choroby, że kiedy masz dobry olej z konopi, może to naprawdę dać drugą szansę na życie. Jeśli potrzebujesz tego oleju konopnego, skontaktuj się z fundacją, która dostarczyła mojego szwagra z tym e-mailem: drricksimpsoncannabisoil@hotmail.com

  73. A może wszyscy tu piszący i komentujący zajęli się opiniowaniem wytworzonego przez polskich naukowców prof. Trziszki (rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu) oraz doktora Różańskiego z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. S.Pigonia w Krośnie tzw. ""KAPSUŁY ŻYCIA" czyli specyfiku OVOBIOVITA!!!!http://www.ovobiovita.com/. W tym specyfiku jest wszystko to o czym pisze i mówi między innymi Jerzy Zięba oraz oraz inni tzw. tu na forum "szarlatani". Dziwnym trafem "świat medyczny" omija odwrócony "dupą" do tego zbudowanego przez polskich naukowców "epokowego wynalazku" jedynego na świecie funkcjonującego w "obiegu" od 2014 roku!!!!!!! Czyżby przypadek!!!! Niech spytają się swoich lekarzy szczególni Ci po ciężkich chemioterapiach i radioterapiach czy znają ten można powiedzieć "lek" na odbudowę systemu immunologicznego (odpornościowego)organizmu po ciężkich przypadkach chorobowych. Gwarantuję Wam że zrobią olbrzymie oczy że coś takiego istnienie. Komuś w Polsce a także na świecie zależy na tym żeby "zniszczyć" ten "epokowy" wynalazek wytworzony przez naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego oraz Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu!!!!

  74. Takie zapewnianie o swojej racji będzie pojawiało się co chwila. Prawda jest taka, że i medycyna naturalna i ta druga popełnia błędy myli się itd. Ale nie można krytykować tylko naturalnej bo ostatnio zrobiła się modna. Powiem z własnego doświadczenia. Choruje na hashimoto moje hormony od 7 lat szaleją łącznie z płciowymi, brak miesiączek itd. Chodziłam przez te lata do różnych lekarzy endokrynologoe o ginekolog ów. Pokazywała badania, które zrobiłam tylko dlatego że Jerzy Zięba o tym mówił, że jest to ważne. Robiłam je na własną rękę. Wyniki ponad normy albo poniżej. A lekarz ginekolog czy endokrynolog zawsze mówił że. To jest niepotrzebne albo że wyniki są ok. Gdyby były ok to ja nie miałabym problemów! Pomyślcie sami. Witamina C lewoskretna od zawsze stosowana była i każdy wie że niesamowicie wspiera organizm. A teraz zostaje wycofana z aptek.

  75. Ludzie nie wierzycie sprawdźcie sami na sobie czy działa czy nie ja powiem tyle. Wyleczyłem z Jerzym Zięba zatkany nos myslalem ze mam krzywa przegrode od kilku lat dlatego nie mogę oddychać nosem.
    Alergia wysypka na łokciach kaszle anginy 3 razy do roku i zespół jelita drażliwego. Czyli co bym nie zjadl za 10 minut w Ubikacji byłem dziękuję pozdrawiam

  76. Ale kogoś zabolało, że Zięba bierze pieniądze za wykłady [ nikt nie musi na nie chodzić ]. Za to szanowni lekarze biorą po 100 zł albo i więcej złotych za 15 minutową wizytę po której najczęściej pacjent się gó.no dowie !

  77. Szanowny autor poświęca tyle uwagi Jerzemu Ziębie, że niejeden psychiatra by zdiagnozował objawy depresji, psychozy i natręctwa.Drogi autorze ! Niezależnie od ilości pomyj, jakie wylejesz na jego głowę, nie dorastasz jemu do pięt ! W ciągu pierwszej minuty dyskusji, stałbyś się mniejszy niż odcisk pchły.

  78. O, jaki srogi ból dupy ziębitów 😀 😀 😀
    Tyle dowodów na to, że Zięba to zwykły oszust, hochsztapler i cyniczny geszefciarz, a ta banda naiwnych frajerów i tak będzie twierdzić, że jest znakomitym specjalistą, a BigPharma się na niego uwzięła – kisnę srogo xD Chociaż w sumie aż strach pomyśleć, że tacy ludzie mają w tym kraju prawa wyborcze…

  79. Najlepsze, że te młotki od Zięby nie potrafią dostrzec Himalajów hipokryzji, jakie ten dzban prezentuje… Wyzywa wszystkich lekarzy od oszustów na smyczy BigPharmy, a jednocześnie nakazuje, żeby wszelkie próby skorzystania z jego porad konsultować właśnie z lekarzami xD O dopiskach typu "nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za skutki korzystania z moich porad" już nawet nie wspominam. Brak słów na taki poziom bezczelności i głupoty 🙂

  80. witam. jestem (mam nadzieje, ze jednym z miliona) przykladem, ze leczenie ''naturalne'' dziala. pijac codziennie sok z buraka czerwonego cisnienie z 198 spadla po kilku zaledwie dniach do 134. 40 dniowa glodowka i cieciorka zwalczylam raka jajnika, a po roku po 28 dniach glodowki pozbylam sie kamieni nerkowych, wrzodow dwunastnicy. stosujac naturalne dary natury (mniszek, miod, kurkuma, kokos, pokrzywa, i wiele innych) pozbylam sie zatok, stanow zaplanych, itd, itp. jedyny kontakt z lekarzem mialam do czasu podania diagnozy. nigdy potem nie zglaszalam sie do lekarza, jedyne wyjatki to wizyty po dwoch wyleczeniach raka zeby pokazac sie, ze ''wciaz zyje i czuje sie SUPER. bez jednej tablekti, ingerencji skalpela zyje, prowadze zdrowy aktywny tryb zycia, schudlam, stosuje metody bsm, reiki, akupresure masaze lecznicze, uciskowe, itd. ludzie mozna leczyc sie samemu, bez trujacych darow mafii farmaceutycznych!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nasze ciala maja wiele mocy do samoleczenia

  81. Widzieliscie ile dziadostwa pokręntnych mataczy wypisuje obraźliwe komentarza o czlowieku który czyni tylko dobro. To rynsztokowe pismaczysko i jego klakierzy. Oplacani są żeby psuć to co dobre i pomaga. Komu na tym zależy??? Tak to firmy farmaceutyczne i ich nie douczone pieski.Ale jest internet i można znaleść inne niezależne materiały.

  82. Terapie Jerzego Zięby to jedno wielkie placebo połączone z teorią spiskową złego systemu. Co może być atrakcyjnego dla ludzi, którzy nie rozumieją systemu zdrowia i medycyny?

  83. Co do tego, czy Zięba mógł wyjechać za granicę przed stanem wojennym – mógł. Jeśli był niewygodny, miał coś w papierach – mógł dostać bilet w jedną stronę. Podobnie, jak się zasłużył. Sam wyjazd nie był prostą sprawą, ale niekoniecznie oznacza od razu, że donosił na SB albo coś w ten deseń, mogło być zupełnie odwrotnie. Też nie pamiętam tamtych czasów, ale wiem to z opowieści znajomych, rodziny i z różnych materiałów historycznych.
    Mam taką prośbę – a może jakiś tekst po polsku o Bołotowie? To chyba taki ukraiński Zięba, w Polsce bardzo popularna jest teraz jego książka z przepisami na kiszonki, będące magicznym lekiem na wszystko. Bardzo brakuje krytycznych głosów o nim. Po wpisaniu w google polskie – same zachwyty i wychwalające recenzje. Dużo starszych osób się na to łapie, widzę po grupkach z przepisami kulinarnymi…

  84. Byłam kilkakrotnie na wykładach p.Zięby, nigdy nie słyszałam , aby p. Zięba mówił o rezygnacji z leczenia konwencjonalnego, a wręcz przeciwnie, do niczego nie namawiał ( np. kupowania), tylko pokazywał alternatywy, nigdy nie mówił,że jest doktorem. Ci , którzy śmieją się z pamięci wody i podobnych zjawisk, powinni zapoznać się z fizyką kwantową ( a tu powinniśmy zajrzeć do Biblii- ile jest opisów paranormalnych ( opartych na wierze- pytanie , skąd się tam wzięły). Dzięki wykładom mój organizm ( i moi bliscy) dużo skorzystał ( wyeliminowałam sporo udokumentowanych problemów zdrowotnych z którymi lekarze nie radzili sobie), mam lekarzy , którzy korzystają z mojej wiedzy zdobytej na takich i podobnych wykładach, nawet nieoficjalnie przyznają mi rację, ale ze względu na panujące przepisy nie mogą ( chcąc praktykować) rozpowszechniać tej wiedzy (niekiedy zapomnianej ). Należy pamiętać,że każdy z nas jest inny i inaczej reaguje. Posiadamy wolną wolę (przynajmniej w tej dziedzinie) i możemy wybrać to co dla nas jest najlepsze, bez potrzeby obrażania kogokolwiek.Osobiście dziękuję takim ludziom , jak p. Zięba za otworzenie mi oczu= wybieram , to ,co jest przydatne dla mnie. Reasumując naturoterapeuci zwracają uwagę, aby odszukać źródło problemów zdrowotnych, czego przeciętny lekarz nie poszukuje, stara się tylko usunąć objaw, a problem wciąż jest.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo zdrówka

  85. Nie jestem fanką pana Zięby, słyszałam i czytałam zarówno sensowne jak i bzdurne jego wypowiedzi, więc nie opowiadam się po żadnej ze stron. Przeczytałam ten tekst z ciekawości. A nuż dowiem się czegoś wartościowego. Zawiodłam się. Conajwyżej przekonałam się o niskim poziomie ludzi w próbach obrzucania kogoś błotem. Nihil novi. No i nieraz uniosłam brew w trakcie lektury, ponieważ trafiłam na stwierdzenia rozmijające się z faktami szerokim łukiem. Świadome kłamstwo i manipulacja, czy głupota? I czy autor zdaje sobie sprawę z tego, że sam sobie zaprzecza, i to kilkakrotnie? Poproszę też o źródła, a nie "ktoś mówi, powiedział, napisał". Proszę popracować nad warsztatem. Dziś każdy może publikować w internecie bez recenzentów, ale czytelnicy mają też prawo ocenić jakość takiej publikacji.

  86. Porady Pana Zięby pomogły mi w chorobie,lekarze faszerowali bezmyślnie antybiotykami,by na koniec rozłożyć ręce-szanuję Pana Jerzego za trud i pracę włożoną w to by uświadomić Polakòw jak mogą tanio i prosto dbać o zdrowie.Polska to dziwny kraj autora tego artykułu ktoś sprawdził tak dokładnie jak P.Ziębę?Kim jest jakie jest jego wykształcenie w temacie,ktòry opisuje,bo śmiem twierdzić,że to zwykłe krytykanctwo.

  87. Dziecko drogie, bardzo dużo jeszcze nie wiesz… Ten, kto pozwolił Ci na publiczne wypowiedzi i oceny, zrobił Ci dużą krzywdę…

  88. Żeby oceniać kogoś, trzeba posiadać co najmniej taki sam poziom wiedzy na dany temat – czy stawiasz się na równi ze światową czołówka naukowców ze świata medycyny? Bo właśnie na ich wiedzy swoje wykłady i publikacje opiera Jerzy Zięba.I cały czas to podkreśla. Czy zapoznałeś się z bibliografia obu części "Ukrytych Terapii"? Gdybyś przeczytał bibliografię, to wiedziałbyś, że Jerzy Zięba PRZEKAZUJE wiedzę sprawdzoną i potwierdzona wielokrotnie badaniami, stosowaną w wielu szpitalach, gabinetach na świecie. I jaki "świat medyczny" Ciebie Dzieciaku, prosił, "żebyś w końcu zajął się tym tematem". Dziecko, Ciebie jeszcze na świecie nie było, gdy pielęgniarki w każdym polskim szpitalu podawały wlewy z wit c. Ale za młody jesteś, żeby to pamiętać, a na tyle NIE SZANUJESZ SWOJEGO NAZWISKA, ze tego nie sprawdziłeś.

  89. Szczerze powiedziawszy liczyłem na konstruktywną krytykę tego co mówi Zięba o witaminie C, D, cholesterolu, ale się zawiodłem. To co mówi Zięba o wysokich dawkach witaminy D potwierdzają sami chorzy. Proszę spojrzeć co piszą chorzy na stwardnienie rozsiane, ciekawe dlaczego TVN tego nie nagłośni z korzyścią dla chorych? dlaczego w Polsce lekarze nie pomogą chorym skazując ich na cierpienie? http://www.stwardnienierozsiane.info/forum/showthread.php?tid=2552&pid=34948#pid34948

  90. przestałam chodzić do lekarzy, nie słucham dobrych rad tzw. uzdrowicieli, czuję się dobrze, jem i robię to na co mam ochotę , jestem kowalem swojego losu, tak trzymam i już!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *