Kategorie:

Błędy logiczne, przez które dochodzimy do złych wniosków

Istnieje szereg błędów w rozumowaniu, dowodzeniu i argumentowaniu. Część z nich bazuje na pułapkach, w które wpada ludzka psychika. Są to błędy poznawcze. Choć w uogólnieniu, czy przy prostych zjawiskach, mogą ułatwiać wnioskowanie (przez pozytywną koincydencję), to w dzisiejszym skomplikowanym świecie rzadko się sprawdzają i trzeba na nie uważać. Druga grupa to błędy logiczne. Niemal codziennie napotykam się na pozornie błyskotliwą publicystykę czy wywiady, w których od błędów takich aż się roi.

 

błędy logiczne
Przykład błędu równowagi w odniesieniu do sporu o geoidalność i płaskość Ziemi

 

Błąd niewiedzy (ignorancji)

Obosieczny jest błąd niewiedzy. Z jednej strony popadają w niego ci, którzy uważają, że skoro nie ma na coś dowodów, to znaczy, że to nie istnieje. Przykładowo, nie mamy dowodu istnienia cywilizacji pozaziemskiej. Jednak nie znaczy to, że jej nie ma. Albo, choć w XIX wieku nie było dowodów na istnienie genów, nie oznaczało to, że jednostki odpowiadające za dziedziczenie to urojona fantazja. Krytykę tę można zastosować również do niektórych hipotez Freuda czy psychologii ewolucyjnej. Brak dowodów teraz nie jest zatem równoznaczny z brakiem możliwości udowodnienia czegoś w ogóle, kiedykolwiek w przeszłości lub przyszłości i przy jakichkolwiek narzędziach badawczych i poznawczych.

 

Z drugiej strony ofiarami błędu niewiedzy padają ci, według których coś musi istnieć, jeżeli nie jest się w stanie obalić twierdzenia o prawdziwości tegoż. Słynny przykład to czajniczek Russela, mający krążyć wokół Słońca. Jeśli nikt nie wykaże, że go nie ma, to miałoby to znaczyć, że jest. I takie rozumowanie też jest błędne. Brak dowodu na nieistnienie nie oznacza, że coś istnieje. Gdy ktoś twierdzi, że wynalazł cudowną terapię antynowotworową, to niewykazanie przez naukowców jej nieskuteczności nie znaczy jeszcze, że ona działa. Może być całkowicie nieużyteczna, a nawet szkodliwa, niezależnie od braku dowodów na takie jej cechy.

 

Logiczny błąd równowagi

„W zwykłych warunkach, usłyszawszy o jednej i tej samej rzeczy dwa sprzeczne twierdzenia, chwytamy się drogi pośredniej. Tu postąpić musimy inaczej” – mówi prokurator chcący skazania Dymitra Karamazowa. Cytat ten oddaje sedno błędu równowagi, który może mieć dwojaką naturę. Jeżeli spór dotyczy czegoś binarnego (np. czy Dymitr zabił ojca, czy też nie), to nie da się wyciągnąć z tego sformułowania pośredniego (że zabił w połowie). Kiedy zaś rzecz odnosi się do spektrum i sprzeczne twierdzenia stawiają się na obu jego brzegach, nie można na tej podstawie twierdzić, że prawda leży pośrodku. (Na przykład jeżeli świadek mówi, że nóż leżał na stole, a ofiara, że na blacie kuchennym, błędnym byłoby zakładanie na tej podstawie, że w takim razie leżał gdzieś pomiędzy).

 

 

Fiodor Dostojewski świadom był błędu równowagi, czyli symetryzowania wygłoszonych opinii, czemu dał wyraz w przytoczonym cytacie. Tak zwany symetryzm czy prawdopośrodkizm – pojęcia bardzo dziś nadużywane, ewidentnie bez zrozumienia ich znaczenia – dobrze odzwierciedlają dylemat błędu równowagi. Fakty są niezmienne  i nieupośrednialne, niezależnie od subiektywnych odczuć i opinii. Gdy biologia mówi, że płcie są dwie, a grupa aktywistów, że 16, to nie będzie prawdą, że jest ich 8. Wciąż będą dwie – męska i żeńska – ostające przy konstruktach subkulturowych, mylnie nazywanych płciami lub genderem.

 

Błędy logiczne fałszywej analogii

Gdy trzy lata temu napisałem głośny tekst o otyłości moi krytycy twierdzili, że skoro homoseksualizm został kiedyś wykreślony z listy chorób, to podobnie może stać się z otyłością. Ja natomiast – twierdzili – jestem fatfobem, kiedy piszę, że otyłość jest chorobą (jak również przyczyną dalszych problemów ze zdrowiem). A do tego hipokrytą, bo homoseksualizmu się nie czepiam, ale otyłości owszem. Przykład ten stanowi klasyczny błąd fałszywej analogii. Czyli zestawiania rzeczy czy zjawisk jako analogiczne, choć takie nie są.

 

Homoseksualność ani nie jest skutkiem ani przyczyną fizjopatologii czy psychopatologii. W przeciwieństwie do otyłości, która wynika z szeroko pojętego złego odżywiania i niedoboru aktywności fizycznej oraz jest powodem chorób stawów, cukrzycy czy układu sercowo-naczyniowego. Sprawa ma się podobnie, kiedy porównujemy homoseksualizm – naturalną orientację seksualną – z transseksualizmem (transpłciowością). Czyli z zaburzeniem identyfikacji płciowej wymagającym leczenia. W tym przypadku również dowodzenie, że „skoro homoseksualizm nie jest chorobą, to transseksualizm również nie” jest logicznie fałszywe.

 

Błąd ekwiwokacji

Moim ulubionym przykładem dotyczącym ekwiwokacji jest znaczenie słowa „człowiek”. Ma ono tyle cech, że w różnych dyskusjach może dochodzić z tego powodu do błędów i nieporozumień. „Człowiek” może bowiem odnosić się do jego znaczenia biologiczno-ewolucyjnego, biologiczno-rozwojowego, bioetycznego, moralnego czy potocznego.

 

Kiedy mowa o tym, kiedy zaczyna się człowiek, nawet biolodzy mogliby, popadając w niniejszy błąd, nie zgodzić się ze sobą. Jeden biolog ewolucyjny mógłby powiedzieć, że człowiek (jako rodzaj Homo) istnieje od około 2,8 miliona lat. Drugi biolog ewolucyjny, że człowiek (jako gatunek Homo sapiens) – ma ok. 300 tysięcy lat. Biolog rozwoju powiedziałby, że człowiek zaczyna się od zlania przedjądrza męskiego i żeńskiego (czyli od tzw. poczęcia). Ale mówiłby wówczas o początku nowego osobnika kolejnego pokolenia. Podobnie jest z pojęciem „życia”, które inaczej zinterpretujemy w skali ewolucyjnej, a inaczej cytologicznie, rozwojowo czy medycznie.

 

O błędach poznawczych więcej napisałem w mojej Bioksiążce

 

Błąd logiczny błędu merytorycznego

Niezwykle rozpowszechniony jest błąd logiczny błędu merytorycznego. Polega na wnioskowaniu, że błędne jest dane twierdzenie, jeśli zostało kiepsko uzasadnione. Albo gdy jego obrońca w swojej dedukcji miał rozmaite niespójności. A to prowadzi do oceny, że jeśli ktoś mówi prawdę, ale źle ją uargumentowuje, to znaczy, że głosi nieprawdę.

 

Przykład? Weźmy mizernie przygotowanego dyskutanta w debacie o ewolucji biologicznej z kreacjonistą. Choć mechanizm doboru naturalnego, płciowego i krewniaczego, jak również dryf genetyczny, są dobrze udokumentowanymi zjawiskami ewolucyjnymi, to osoba za tym argumentująca, a stosująca w swym wywodzie liczne błędy, może zrobić wrażenie, że cała koncepcja (dobór, dryf) jest niezgodna z faktami.

 

Błędy logiczne fałszywej dychotomii

Najczęściej z fałszywą dychotomią spotykam się w dyskusjach o systemowych rozwiązaniach fundamentalnych problemów nowoczesnego społeczeństwa. Widać to zwłaszcza, kiedy mowa o regulowaniu korporacji technologicznych i platform społecznościowych, reklam niezdrowej żywności i alkoholu, czy o kryzysie demograficznym.

 

Każde z powyższych sektorów wymaga pilnej regulacji, ponieważ ich brak doprowadza kolejne osoby i grupy społeczne do ruiny. A jednak są ludzie przeciwni ucywilizowaniu social media czy ograniczeniu reklam wysokokalorycznej żywności i napojów alkoholowych. Ich argumentem jest często „edukacja”. „Edukujmy, zamiast regulować” – twierdzą. I to właśnie jest klarownym przykładem fałszywej dychotomii. Edukacja może (i powinna) iść w parze z regulacją. Tymczasem z argumentacji przeciwników tej ostatniej wynika, jakby jedna z drugą się wykluczały.

 

Fałszywą dychotomię popełniają też prorosyjskie trolle gdy piszą, że Ukraińcy uciekający przed wojną to tchórze, bo prawdziwi patrioci zostają i walczą. Nie każdy ma kompetencje, wiedzę i umiejętności, by brać bezpośredni udział w wojnie. Dobrze, że wielu zostaje, ale ewakuacja nie oznacza bycia zdrajcą. Uchodźcy będą zza granicy wspierać swój kraj na różne sposoby, tak jak czyniła to w XVIII, XIX i XX wieku Polonia. Fałszywa dychotomia sprowadza się więc do pozornie niezgodnych ze sobą wyborów. Błędy logiczne, jak ten, są nieraz społeczną przeszkodą we wprowadzaniu potrzebnych reform.

 

Błędy logiczne odwoływania się do emocji

Pod błędem odwoływania się do emocji kryje się bardzo wiele logicznych niespójności. Jedną z nich jest twierdzenie, że jeśli coś jest nowe, silne, modne, to musi być dobre albo nieuchronne. Jednocześnie jeśli zastanowimy się nad licznymi przykładami różnych nowinek, zauważymy, że część z nich ma także wiele wad. Jak również, że to, co uznawano kiedyś za nowe, nowoczesne i korzystne, z biegiem czasu okazywało się być szkodliwe. Odwoływanie się do emocji nowości to powszechny błąd, a zarazem argument erystyczny. Podobnie jak nadmierna czy nieuzasadniona ekscytacja tradycją.

 

Ciekawe jest, że pisząc ten tekst trafiłem na artykuł o błędzie odwołania do emocji z „Rational Wiki”. W jednym z podpunktów autorzy krytycznie opisują przykład, że niektórzy odwołują się do troski o osoby z autyzmem. Tymczasem w następnym akapicie twórcy tego tekstu robią dokładnie ten błąd, o którym sami piszą. Tyle, że wystosowany w innym kierunku. Mianowicie, podkreślają, jak wiele wysiłku autystycy włożyli w swoją emancypację. Wobec czego traktowanie ich jako wymagających specjalnej troski jest „cholernie straszne”.

 

błędy logiczne
„Rational Wiki”, hasło „Appeal to emotion”. (dostęp 16.02.2022)

 

Wtrącenie o artykule z „racjonalnej Wiki” postanowiłem dodać tu nie przez przypadek. Chcę w ten sposób pokazać, że do wszystkich źródeł informacji trzeba podchodzić ostrożnie. Być może zwłaszcza do tych, po których tego rodzaju manipulacji emocjami byśmy się nie spodziewali. Szczególnie, gdy są edytowane przez osoby nieznane i nie odpowiadające przed nikim w razie posłania błędnej informacji w świat.

 

Jeśli podoba Ci się mój tekst, zachęcam do wejścia na Patronite, gdzie w prosty sposób można ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Prowadzenie go wymaga ponoszenia kosztów, poświęcania czasu oraz przygotowania, a wszystko to jest możliwe dzięki Patronom i Patronkom.

 

 

 

Najnowsze wpisy

`

4 komentarze do “Błędy logiczne, przez które dochodzimy do złych wniosków

  1. Niech to licho, właśnie czytam Braci Karamazow, jestem na etapie jak Dymitr został pobity przez syna i akurat musiałem trafić na spoiler XD

  2. nihil novi – z drugiej strony, warto zauważyć jeszcze kilka znacznie gorszych grzechów przeciw prawdzie – błąd ideologizmu, błąd autorytety, błąd przemądrzalstwa…

  3. Radzę przeczytać książkę
    Krzysztof Szymanek
    „Sztuka argumentacji. Nowy słownik terminologiczny”
    Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.