poniedziałek, 25 lipca 2016

Nie daj się zrobić w konia

Koncerny są, jak wiadomo, źródłem zła na Ziemi. Wyzyskują, naciągają, manipulują. Nie zależy im na zdrowiu ludzi i na bezpieczeństwu stosowania sprzedawanych środków. Ważne jest tylko to, by zarobić! Producenci czasem walczą ze sobą o to, kto wymyśli głupszy i droższy produkt, a kilka takich przykładów znajdziecie w tym wpisie.

naciągacze

Strukturyzator wody
Ostatnio hitem Internetu jest strukturyzator wody (ukryteterapie.pl/strukturyzator-wody-pitnej-visanto), sprzedawany przez znachora, Jerzego Ziębę za dwa i pół tysiąca złotych. Co to właściwie jest? Ma przywracać wodzie pamięć, której ta oczywiście nie ma. Ma też ją alkaizować – w końcu mamy modę na zakwaszenie i odkwaszanie się. Przypomnę jednak, że kwasica to choroba, która daje ewidentne objawy i przy jej podejrzeniu zamiast bawić się w dziwne suplementy i drogie „wynalazki” takie jak strukturyzator wody, należy udać się do lekarza lub prosto do laboratorium i wykonać badania krwi. Nie będę się wypowiadał na temat tego czym ten strukturyzator dokładnie jest, ale z pewnością nie przywraca żadnej pamięci ani życia wodzie czy magnetycznego pola Ziemi, jak to Jerzy Zięba próbuje reklamować. Nie strukturyzuje też rzecz jasna wody, bo nie ma takiego zjawiska. Cóż, jeśli kupiliście ten wynalazek, to niestety powinniście wiedzieć, że wydaliście w błoto 2500 złotych.

strukturyzator wody

Badanie żywej kropli krwi
Jest to kolejna gorączka tego sezonu, najwyraźniej odkrywana na nowo. Badanie żywej kropli krwi ma pokazać, czy organizm jest w homeostazie, czyli mówiąc prosto czy jesteśmy zdrowi i czy nasze komórki pracują prawidłowo. W rzeczywistości nawet w faktycznym badaniu krwi nie da się – tak o – tego wykazać. Z krwi sprawdzić można wiele różnych czynników. Od białek, przez cukry, po tłuszcze czy liporoteiny, witaminy, DNA, metabolity np. narkotyków, aż po krwinki. To ostatnie badanie nazywa się morfologią krwi z rozmazem – dzięki niemu dowiadujemy się jaki mamy % lub liczbę na określoną objętość czerwonych krwinek, płytek krwi i białych krwinek z wyszczególnieniem na limfocyty, monocyty, eozynofile, bazofile i neutrofile (oraz ewentualne komórki nietypowe).

Badanie żywej kropli krwi to najwyraźniej właśnie to ostatnie, ale udawane i ze zrobieniem szopki przed klientem, jakby to było nie wiadomo co. Badanemu wmawia się też często, że w krwi widać grzyby lub pasożyty, a potem namawia na drogie kuracje „naturalne”.  Badanie żywej kropli krwi przeprowadzają naturopaci, naturoterapeuci, znachorzy (w żadnym wypadku biolodzy i diagności medyczni!). Cena tego jest też niczego sobie. Prawdziwe badanie choćby wspomnianej morfologii krwi z rozmazem w laboratorium kosztuje zwykle 5-10 złotych. Tutaj ceny są kilkanaście lub więcej razy wyższe.

badanie żywej kropli krwi

O ile w przypadku strukturyzatora wody mamy do czynienia z nieszkodliwym (choć kosztownym) naciąganiem nieświadomych ludzi, tak w tym przypadku pacjent, któremu po takim pseudobadaniu powiedziano, że wszystko z nim w porządku, może zwlekać z wizytą na prawdziwe badania. Często jednak – jak już wspominałem – wmawia mu się, że ma we krwi jakieś pasożyty i naciąga na drogie terapie w celu ich zwalczenia. Problemem oszustów tego rodzaju zdecydowanie powinno zająć się Ministerstwo Zdrowia. Wiem, że tego bloga czyta wiele osób, które nie nabrałyby się na takie coś. Ale wyobraźcie sobie, jak słyszycie od swojego dziadka czy babci z emeryturą 1500 zł, że wydali 200 zł na badanie żywej kropli krwi, gdzie wykazano im pasożyty, więc kupili kurację przeciwko nim za 500 zł i z zadowoleniem oznajmiają, że teraz już są zdrowi!

Suplementy diety na każdy problem
Choć w Internecie znajdziecie całą masę reklam suplementów (tak samo jak zobaczycie w telewizji i usłyszycie w radiu), to bardzo wiele z nich wcale nie ma udowodnionego działania, jakie deklaruje producent. Na wzrost dla dzieci albo żeby maluchy chętniej jadły (bądź też żeby jadły mniej), na niespokojne nogi, na pocenie, na złą pogodę, na zmarszczki. Mam czasem wrażenie, że producenci suplementów prześcigają się o to, kto wymyśli bardziej bezsensowny suplement albo o to czyje suplementy mają bardziej egzotycznie brzmiące składniki – ekstrakty z najróżniejszych ziół, owoców, z jajek i wiele innych.

suplementy diety

Polska jest dobrym rynkiem zbytu przy tego typu naciąganiu ludzi, bo jak pokazują statystyki, Polacy przodują w kupowaniu suplementów. Czyżbyśmy byli jednym z najbardziej łatwowiernych państw Unii Europejskiej? Z powyższych danych można wysnuć głównie taki wniosek, że potrzebujemy kampanii edukacyjnych w tej kwestii. Na temat różnic pomiędzy lekiem, a suplementem, gdzie w to wplątane są jeszcze wyroby medyczne oraz środki spożywcze specjalnego przeznaczenia medycznego. Etyczne zarzuty można mieć oczywiście do firm, które produkują tabletki ze wszystkim i na wszystko. Gdy macie do czynienia z reklamą suplementu, w której występuje aktor przebrany za lekarza (lub tym bardziej prawdziwy lekarz!) albo farmaceuta, bądź też słyszycie, że farmaceuci czy dentyści polecają to i to – wiedźcie, że  jest to najprawdopodobniej macie nieetyczna marketingowa gierka, której nie należy ufać.

Jedzenie bez GMO
Jeśli producenci chwalą się, że ich produkty nie zawierają GMO, to są w błędzie i to na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim warto wiedzieć, że w Polsce w produktach spożywczych dla ludzi GMO być nie może. Reklamowanie się więc, że nasze marchewki, jajka czy ziemniaki nie są GMO jest perfidną manipulacją, bo teoretycznie te produkty u żadnego producenta sprzedającego w Polsce nie są genetycznie modyfikowane. Drugi kontekst sprawy jest taki, że GMO tak naprawdę wcale nie jest takie okropne, jak się nimi straszy, a trzeci – no właśnie, dlaczego? – genetycznie modyfikowane jest na dobrą sprawę wszystko ze względu na mutacje, transfer genów przez wirusy czy rekombinację między materiałem DNA męskim i żeńskim. To, że modyfikacja jest wykonana sztucznie w laboratorium niewiele tutaj zmienia, bo DNA czy RNA nadal są trawione, tak jak te zawarte w „naturalnym” pomidorze. Zdobywanie się na szczególne wysiłki w poszukiwaniach czy na większe wydatki, byle tylko nasz produkt nie był GMO nie ma najmniejszego sensu, o ile komuś frajdy nie sprawia dawanie się robić w konia.

jedzenie bez GMO

Wiele osób ślepo wierzy w to, co wyczytają w Internecie. Wystarczy, że jakiś znachor czy naciągacz napiszą z pełnym przekonaniem i zapewnią, że się nie mylą, że to i to leczy raka, tamto jest lepsze, a co innego gorsze i że na to bez czegoś, a coś innego z czymś warto wydać dodatkowe (często bardzo duże) pieniądze, szybko znajdzie się wielu chętnych, skuszonych obietnicą uwolnienia się od niezdrowego jedzenia i złej wody. Wiem, że czasem można się podśmiechiwać z takiej naiwności, ale przypomnijcie sobie przykład ze schorowanym emerytem czy obojętnie kim, kto w desperacji dał się oszukać, a potem za sprawę obwińcie nie oszukiwanych, lecz oszustów.

73 komentarze:

  1. Niestety ludzie wierzą w reklamy i kolorowe opakowanie z hasłami, zamiast samemu poczytać, doczytać, po prostu zorientować się w temacie. Znajomy pracuje w aptece , mówi, ze dawno nie było większej ściemy jak suplementy. Co gorsza teraz można kupić suplement na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od siebie dodm ze prawo zakazuje lekarzom wystepowania w reklamach (placa za to wysokie kary), a dazy sie obecnie do tego by w reklamach nie moglo byc tez przebierancow w kitlach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stąd też wyszczególniłem tego typu reklamy :-). A dążenia, a których piszesz jak najbardziej słuszne.

      Usuń
  3. Ludzie wymyślą wszystko, żeby tylko zrobić łatwe pieniądze. Boli mnie, że ktoś żeruje na niewiedzy innych, aby tylko się, że się tak kolokwialnie wyrażę, "nachapać". Mam wrażenie, że bardzo podobnie działa branża kosmetyczna. Cudowny i Jedyny Krem Na Zmarszczki Najlepszy Na Rynku jest tak chętnie kupowany przez konsumentów, bo ma dziwnie naukowo brzmiący składnik w składzie, a w rezultacie jest to krem jak milion innych. Och.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kremy też można by tutaj dorzucić jako nowy akapit.

      Usuń
  4. Akurat GMO w Polsce występuje i to na szeroką skalę. Prawie wszystkie zwierzęta hodowlane są karmione paszą GMO, więc mięso i nabiał jest GMO. Nistety nie zgodzę się, że GMO z laboratorium jest nieszkodliwe. Wcześniej też zaklinałam rzeczywistość i przeczyłałam mnóstwo anglojęzycznej literatury żeby się upewnić, że GMO to nic złego. Teraz jako dociekliwy naukowiec wiem, że jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zwierzę karmione GMO nie staje się z tego powodu genetycznie modyfikowane, co z Ciebie za naukowiec, że nie wiesz tak podstawowych rzeczy? :-) Gdzieś ta dociekliwość się zagubiła...

      Usuń
    2. To oczywiste, że zwierzę nie staje się nagle GMO. Mam tutaj na myśli, że pośrednio spożywamy GMO i to jest akurat bardzo dobrze zbadane i udokumentowane. Przyjmujemy GMO wraz z wszystkimi konsekwencjami jakie ono niesie.

      Usuń
    3. Czyli z żadnymi innymi konsekwencjami, jak przy jedzeniu z nie-GMO.

      Usuń
    4. Gdy GMO zostanie przetrawione przez organizm krowy, to przestaje być GMO. DNA jest trawione. Mleko krowy karmionej GMO jest wtedy mlekiem krowim a nie "pośrednią paszą GMO".

      Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że jedząc kotlet w rzeczywistości jemy trawę.

      Usuń
    5. Różne są mody kiedyś nawet była moda na herbatkę z radem (promieniotwórczym). Szczególnie jak chodzi o duże pieniądze. Opłata za licencje, prawa autorskie. Najpierw przymykane oko a później płać za wszystko. Czy GMO jest bezpieczne to się okaże dopiero za wiele lat. Jeżeli nawet dla zdrowia będzie nie szkodliwe to może się okazać że dla kieszeni już nie. Poczekajmy z opiniami , witaminy niby to samo co naturalne a jednak nie.

      Usuń
    6. Badania nad produktami żywnościowymi pochodzenia GMO są prowadzone od kilkudziesięciu lat. To nie jest tak, że 2 lata temu albo 3 je wynaleziono i już się je na rynek upycha :-). Łososia GMO wprowadzono po 20 latach badań dopiero...

      Usuń
    7. Akurat jedząc kotleta jesz trawę ale do tego trzeba mieć trochę wiedzy. Braki lub nadmiaru w trawie odbiją się na jakości, wartości odżywczej i toksycznosci mięsa. Jeśli w paszy GMO nie ma odpowiednich substancji to i w mleku nie będzie na przykład witaminy K2. Kiedyś była. Teraz... zapomnij.

      Usuń
    8. Jeśli do pomidora wszczepia się gen bakterii lub wirusa to jaka to jest naturalna modyfikacja i kombinacja genów??? Gdyby 2 pomidory sie skrzyżowały i wymieniły material genetyczny, OK to nie GMO tylko przyroda. Ale włączanie genu owada, bakterii do warzywa to już GMO. I to jest szkodliwe. Bo w naszym organiźmie nie zachodzą zmainy w produkcji nowych enzymó trawiących takie zmutowane białka czy peptydy.

      Usuń
    9. Anna Wałowska-Brusiło - odkryłaś straszną rzecz - mechanizm w jaki oddziałuje bakteria Agrobacterium tumefaciens na wiele gatunków roślin. Tak, wszczepia im swoje geny. TO SIĘ DZIEJE OD SETEK TYSIĘCY LAT NA SETKACH GATUNKÓW ROŚLIN!!!!!!!!! DLACZEGO TO PRZED NAMI UKRYWAJĄ??????????????

      Usuń
    10. GMO to jedno hasło. Poczytajcie sobie o wpływie glifosatu (roundup itp). Tym cudownym pestycydem zwalcza się chwasty i całą resztę roślinności na ziemiach uprawnych. Dopiero później wkraczają nasiona GMO odporne na działanie glifosatu.
      Podczas wojny w Wietnamie glifosatu używano jako broni chemicznej, teraz cudowny środek ochrony roślin. Jak krowa zeżre syf to i produkty z niej będą syfiaste, ale co tam mogą widzieć o tym miastowe panicze, które wieś widziały tylko zza szyby samochodu Hehe :)

      Usuń
    11. O glifosacie też pisałem: http://www.totylkoteoria.pl/2017/02/gmo-patenty-ceta-glifosat.html

      Usuń
    12. A ile tych badań na GMO było niezależnych od producentów GMO? Ze świecą szukać takich, które nie były sponsorowane przez producentów... więc wyniki takich badań - podobnie jak wiele wyników badań leków - można sobie w "d" wsadzić...

      Usuń
  5. Witam, czy ktoś spotkał się z produktami tej firmy "duolife" i jakie mace zdanie na ich temat. Produkty stworzyła grupa lekarzy i podobno są rewelacyjne. Zastanawiam się tylko czy to nie ten sam kierunek co ukryte terapie itp. A idę w tym kierunku pytań ponieważ choruję na Hashimoto i mimo przyjmowanych leków, poprawy brak i załamka na maksa. Już nie wiem czego się złapać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszedłem na opisy ich produktów i jak na mój gust to wygląda jak kolejne głupotanie pt. "kup nasz produkt, a oczyścisz się z toksyn" itp.

      Usuń
    2. Nie ma sensu, ta ich rada naukowa twierdzi, że istnieje witamina c lewoskrętna....i wszystko jasne

      Usuń
    3. Jak w wielu chorobach, w Hashimoto bardzo dużo można zdziałać dietą - przede wszystkim wykluczeniem glutenu i nabiału. Mnie zraził sposób zbawiania klientów przez duolife - organizują niby konferencje o zdrowym stylu życia, które są normalnymi prezentacjami produktów niczym garnki Philipiuk. Suplementy wydawały się sensowne ale jestem zdania, że mądrze dobierając dietę niekoniecznie się ich potrzebuje.

      Usuń
    4. Podejrzewam, że to coś w stylu Herbalife. Jako nastolatek dałem się nabrać na ich "ofertę pracy" i widziałem od początku do końca ten cyrk.

      Usuń
    5. Dziękuję za odpowiedzi, mam podobne odczucie jeśli chodzi o te suplementy. Co do regulacji Hashimoto dietą tutaj właśnie mam największy problem podobnie z doborem właściwych sensowych suplementów. To trochę jak droga przez mękę(a deprymujące zamulenie nie pomaga)- internet bogaty jest w tyle sprzeczności, że można zwariować. Być może znajdzie się w tym gronie ktoś, kto uporał się z tą dolegliwością, bądź udało mu się utrzymać ją w ryzach. Nie liczę na gotowy schemat, ale być może jakieś kierunkowskazy, typu: ten dietetyk, lekarz się zna na rzeczy te strony polecamy .

      Ja osobiście wyszperałam i z przyjemnością się uczę oraz odświeżam nieraz wiedzę szkolną:

      Obecny blog, tłuste życie, zdrowie tarczycy i pokrewne artykuły wyszperane w internecie na różnych stronkach.

      Co do mojego działania- w sumie to internet naprowadził mnie na to że mogę chorować na hashimoto. Jak już prawie byłam pewna po zrobieniu badań w swoim zakresie , udałam się do dobrego polecanego endokrynologa. Prywatna wizyta skutkowała potwierdzeniem moich przypuszczeń przepisaniem Eutyroksu i informacją o suplementowaniu D3 - 2000jm oraz informacją ze kontrolujemy ths ft3 co 3 m-ce i usg co 6 m-cy. Brak wzmianki o diecie natomiast świetna informacja : Będzie to pani jeść do końca życia:] Pewno na tym jego rola się powinna skończyć.
      Wobec tego pokornie poszukuję chyba teraz dietetyka?

      Gluten odstawiłam, jak tylko coś zjem z glutenem to po kilku dniach konam ze zmęczenia mleka i pochodnych również staram się unikać.

      Przepraszam że tak pozwoliłam sobie na prywatę pod wątkiem ale widzę że znajduje się na tym blogu ciekawe grono ludzi a nóż widelec :)

      Usuń
    6. Wypada dodać region - Trójmiasto i okolice :)

      Usuń
    7. Z tego co się orientuję, to przy chorobach autoimmunologicznych dobrze jest suplementować probiotyki, olej z wiesiołka ze względu na GLA, kwas liponowy czy właśnie witaminę D. Może spróbuj zajrzeć na zaprzyjaźnionego bloga - www.damianparol.com - autor jest zaangażowanym doktorem dietetyki.

      Co do suplementów Duolife to właśnie zauważyłem, że jedna z czytelniczek skarżyła się na moim fanpage, że została zrobiona w konia przez nich. Poświęcę temu jeden z nadchodzących wpisów na blogu.

      Usuń
    8. Dziękuje pięknie za wskazówki, znalazłam ciekawy produkt jak Pan myśli warto ? Revitanerw

      Usuń
    9. Widzę, że to jest głównie kwas liponowy, ale z dodatkami, a kwas liponowy można kupić w formie FSMP np. Oleofarmu, dobry jest też wg mnie Olimpu. Co do firmy Duolife, to zajrzyj do tego artykułu http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/2016/08/lewoskretna-witamina-c.html

      Usuń
  6. Ja już wspominałem o boomie na lewoskrętną witaminę C. Wiesz, czasami się tak zastanawiam, dlaczego znachorstwo i wszelkie podobne np. homeopatia nie jest karalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat wit. C w tym wpisie już sobie podarowałem, bo i tak jest ciągle ostatnio wałkowany.

      Usuń
    2. Wiesz dlaczego nie jest karalne, bo nie ma dowodów że jest szkodliwe. Karalne to powinny być

      wypowiedzi od ludzi takich jak ty którzy mówią to co usłyszeli jako pewnik a nie mają wiedzy żeby podejrzeć nią swoje zdanie.

      Usuń
  7. Luźne omówienie konkretnych suplementów i różnych oszustw na jakie można się natnknąć
    http://szczepienie.blogspot.com/2013/07/suplementy-szkodliwe-bezwartosciowe-nie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No spoko, linkujesz antyszczepionkowe gówno

      Usuń
  8. Ręka w górę, kto uważa, że sprzedaż suplementów prowadzą tylko dobroduszni ludzie, którym nie zależy na zysku, a tylko i wyłącznie na zdrowiu swoich klientów..
    Paradoksalnie bardziej uczciwi są sprzedawcy papierosów, którzy na swoich produktach umieszczają informację, że palenie zabija :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producenci papierosów są ustawowo zmuszeni do podawania takiego komunikatu.

      Usuń
  9. A ja się nie zgodzę z nagonka na badanie żywej kropli krwi. Oczywiście też czytałam na ten temat dużo opinii w necie ale trafiłam na to badanie do lekarza i nie wciskał mi wcale jedynie słusznych lekarstw dostępnych u niego ale listę z zakwaszajacymi i odkwaszajacymi produktami takimi jak warzywa owoce ziarna i wskazania żeby dużo pić itp. Ale jak wiadomo wszędzie można trafić na scieme nawet u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale badanie żywej kropli krwi, niezależnie od zaleceń po badaniu, jest po prostu ściemą. Nie ma takiego badania medycznego, to zwykłe szarlataństwo i naciągactwo.

      Usuń
    2. na monitorze przecież widać te pasożyty .a po diecie ich już nie było!

      Usuń
    3. Nie, nie widać. Polecam posłuchać tego nagrania: https://www.youtube.com/watch?v=hqXt6RVcVUo

      Usuń
  10. Tylko ze w tym badaniu widac ilosc krwinek do ilosci osocza(gestosc) plus 'inne kwiatki',ktore na powiekszeniu widac. Wiec jest dodatnia informacja dla pacjenta,zupelnie abstrachujac od ceny tego badania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd wiesz, że w ogóle sprawdzają Ci Twoją krew, a nie pokazują jakichś zgranych wcześniej zdjęć? Skąd wiesz, czy osoby wykonujące to "badanie" wiedzą w ogóle jak odróżniać w obrazie mikroskopowym różne elementy morfotyczne krwi? Zastanawiam się też jak ta ilość osocza miałaby być widoczna na rozmazie na szkiełku...

      Usuń
    2. O, o, o, w takim razie jestem znachorem! Kiedyś na laborkach robiłam rozmaz kropli krwi na szkiełku :)
      Kwiatków we krwi nie widziałam, gęstości osocza raczej też nie, no bo jak? Jak Ci kropla wody kapnie na blat i to rozetrzesz, to też nie poznasz, czy to sama woda, czy przypadkiem z cukrem...

      Usuń
  11. Uwielbiam czytac pod takimi artykulami komentarze idiotow ktorzy pisza "a mi akurat pomoglo" albo "moj lekarz mowil ze jednak warto" itp. xD

    OdpowiedzUsuń
  12. żałosne są te komentarze... najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie posiadają żadnej wiedzy w temacie... którzy nie mają naprawdę poważnych problemów zdrowotnych... nie próbuj przekonywać innych, dopóki nie przekonasz się sam... nie osądzaj a doceniaj, że są jeszcze ludzie, którzy chcą drugiemu pomóc a nie truć... krytyką nie uzdrowisz przyjaciela... daj mu szanse a nie przekonuj, że nie warto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd w ogóle czerpiesz informacje na temat tego, kto ma jaką wiedzę i jakie problemy zdrowotne?
      Krytyką nie uzdrowię, ale mogę uratować przed wydaniem kasy w błoto.

      Usuń
  13. Przerażający jest fakt jak wielu naiwnych ludzi dało się zwieść tym szarlatanom i ich wynalazkom, a przecież każdy w domu może skonstruować Zappera z elementów, które zawsze są pod ręką. Zapper zapewnia nie tylko końskie zdrowie, ale stanowi również darmowe źródło energii.

    Jara Tajcio

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie takie rzeczy przerażają, ale jeszcze bardziej ludzie, którzy w to wierzą. Dużo jest takich badań, które kosztują dużo, a nie koniecznie stosuje się je w medycynie. Popularne ostatnio badania na tolerancję za 2500 zł! Coś mi się wierzyć nie chce,ze to skuteczna metoda wykrycia tego co nam szkodzi. Na początek może warto przejść się do alergologa i zrobić testy które kosztują Maks 250 zł a w wielu przypadkach są refundowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie rzecz w tym, że często to nie są żadne badania diagnostyczne.

      Usuń
  15. Mam taką samą opinię odnośnie GMO jak ty :) A co do suplementów, najbardziej ciekawi mnie to, że jeden suplement jest polecany właściwie na wszystko :p Mówię o reklamach telewizyjnych. Kobiety są prawdopodobnie bardziej podatne na takie reklamy, dlatego wybiera się główne problemy kobiet: nadwaga, zły wygląd cery, osłabienie włosów i paznokci, a następnie podaje informację, że dane schorzenie czy zaburzenie może być powodem tego wszystkiego. Później taka durna kobitka siądzie i uzna: "Kurczę, nie mogę schudnąć, włosy mi się rozdwajają, paznokcie mam słabe, cerę poszarzałą... pewnie mam to co było w tej reklamie!" No i hajs się zgadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, między innymi na tym to polega. Trzeba uczciwie przyznać, że są warte polecenia czy choćby nie zasługujące na potępienie suplementy, ale wiele z tego wszystkiego to naciąganie.

      Usuń
  16. We wstępie wspomniałeś o koncernach, jednak potem nie pociągnąłeś tego wątku. Czy to miała być ironia, czy za koncerny uważasz producentów wyżej wymienionych produktów? Paradoksalnie powiedziałbym, że duże koncerny takie jak Nestle czy Bayer sprzedają dokładnie to co deklarują (płatki, słodkie napoje, aspirynę) o kontrolowanej jakości i w rozsądnych cenach. Plus odrobinę marketingowego cukru, oczywiście. Szarlataństwo i ściemniactwo to według moich obserwacji domena małych i niezależnych, począwszy od pani, która sprzedaje na rynku jajka z chowu klatkowego, na Panu Ziębie kończąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, zwykle fani Jerzego Zięby czy ogólnie znachorów itp. atakują firmy farmaceutyczne, jako straszne i złe koncerny, nie widząc, jak owi znachorzy i szarlatani wyciągają od nich kasę za nic. Ale fakt, że niektóre firmy farmaceutyczne produkują masę bezsensownych suplementów, o czym przecież w tejże notce piszę, dlatego można to potraktować uniwersalnie.

      Usuń
    2. Za nic? Zapłaciłam, zasuplementowałam, zrobiłam badania...i mam super wreszcie wyniki...tego mi lekarz nie zaproponował bo stwierdził...a po co to pani? przeciez jest zima, wszyscy mamy niedobory.
      Pa.

      Usuń
  17. Przyznaję, że te reklamy suplementów diety i pseudo leków są zniechęcające. Najbardziej śmieszą mnie nazwy, typu Jeliton, Wzrostan, Asecurella itp.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo Akustvum (czy jakoś tak) na uszy i Prognostin na złą pogodę ;-).

      Usuń
    2. Jeliton jest spoko :D
      Akustivum się chyba nie sprzedaje... Lepsze Tone ;)

      Usuń
    3. Z tego co widzę, to to samo co masa innych tego typu z babką jajowatą.

      Usuń
  18. Ktoś sie orientuje czy płatki cornflakes bez glutenu, miały kiedyś gluten?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie, ale taka moda, to trzeba było o tym napisać ;-).

      Usuń
    2. Kiedyś za lepiszcze dla tych płatków używany był ekstrakt ze słodu jęczmiennego, który gluten zawierał. Teraz dali coś w zamian, ale nie pamiętam co dokładnie.

      Usuń
  19. Nie lubię suplementów, ściema i tyle....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suplement suplementowi nie równy. Niektóre są jasno opisane i po co są. Np. taki Trec Multipack, jasno opisane że to kombinacja witamin i mineraów, bez ściemy np. na swędzącą dupe.

      Usuń
    2. Sciema?to dlaczego ja wyleczylam sobie osteoporoze saplementami Jerzego Zieby,czego lekarze przez tyle lat mnie nie wyleczyli tylko doprowadzili do coraz gorszego stanu.

      Usuń
    3. "Nie lubię suplementów", co za idiotyczne stwierdzenie, to nie jest program telewizyjny żeby go lubić, albo ciastka... Nie wiem jak mam to rozumieć, nie smakują ci czy co?

      Usuń
  20. Dobre suplementy nie są reklamowane w telewizji, ani sprzedawane w aptece. Trochę was nie rozumiem, szczególnie Łukasza, bo czy ty nie wierzysz że jedzenie w dzisiejszy czasach jest znacznie gorsze od tego sprzed kilkudziesięciu lat, albo że jetlstesmy zbudowani z minerałów, które przez to że jedzenie jest mniej bogate trzeba uzupełniać. Piłes kiedyś wodę jonizowana(nie kupiona w sklepie)?? Bo wydaje mi się że masz głowę napisana teoria i masz na wszystko odpowiedź ale szczerze wątpię żebyś na sobie wypróbowal działanie tych rzeczy. Spróbowałem choć na miesiąc przestać jeść mięso i obserwować swój organizm? Mówisz tutaj o krowach ktorym nieszkodzi to czym je karmią, i że to się na nas nie odbija, byłeś w uboju albo chociaż na wielkiej farmie zobaczyć jak ich życie wygląda-bo ja byłem wiele razy i wiem że dobrego i wartościowego pożywienia z tego nie ma. Podobnie z warzywami które. Kupujemy w supermarketach-bomba chemiczna. Nie wiem skąd u Ciebie taka pewnosc i wiarę w informacje które podajesz. Zakrawa trochę o arogancje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę nie ma żywności GMO dla ludzi? A pomidory, pszenica, kukurydza, soja...mało? Ziemniaki w Holandii w supermarkecie są oznaczane jako te GMO i te nie GMO...mało? to miało miejsce 6 lat temu a teraz mamy 2017...
    Po to właśnie powstaja suplementy np wyciąg z buraka wychodowanego w ziemi nawozonej kupami, bo zwykłe buraki zawierają tyle chemii a w zasadzie nic z witamin i minerałów że na to własnie szkoda pieniędzy.
    Jak ci panie autorze tego tekstu przeszkadza badanie zywej kropli krwi napisz czy którykolwiek lekarz cię porządnie zbadał? Mam na myśli wywiad typu: jak się odzywiasz, gdzie pracujesz i jak w ogóle wygląda twoje życie? Mnie nigdy nikt nie zbadał, nawet nie spojrzał w moje oczy po wejściu do gabinetu, zwyczajnie sięgnają lekarze po wyniki badań i wypisują recepty bez namysłu, bez sensu.
    Z takim myśleniem to ja tobie zyczę powodzenia w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Brakuje choćby wzmianki o biorezonansie! http://www.offmatka.pl/2016/12/biorezonans-wielka-sciema-za-gruba-kase.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Mylisz sie pisząc ze woda nie ma pamięci. Istnieją na ten temat badania japońskiego badacza który przedstawia obrazy udowadniające że woda ma pamięć i różnice w obrazie są gigantyczne.Niestety nie pamiętam nazwiska naukowca ale jak znajdę to sie pofatyguję na Twojego bloga. Temat GMO -trawisz ten materiał genetyczny ale i wbudowujesz go w swoje ciało.Jesteś tym co jesz. Jaką masz gwarancję że nie skończy się to tak jak z krowami które od tysięcy lat są roślinożerne a jakiś ,,geniusz" wpadł na pomysł karmienia ich zwierzęcym materiałem genetycznym. Masz naoczny przykład czym sie to skończyło.Wszak krówki też trawiły ten badziew który im dano w korycie. Pooglądaj Planet TV a tam zobaczysz prawdziwe oblicze korporacji i koncernów farmaceutycznych i mogę Ci powiedzieć w skrócie że są rzeczywiście złem tego świata.Praktyki wypalania napalmem lasów razem z florą w Brazylii dla zdobycia terenów pod uprawę drzew,wypuszczania niesprawdzonych leków na rynek ,wielokrotnie leki te wyrządzały ludziom krzywdę zamiast leczyć -np lek szczepionka na raka szyjki macicy miast zapobiegać powodował u 20 letnich kobiet menopauzę. Mamona rządzi tymi ludźmi i są zaślepieni zyskiem.Troska o Nasze zdrowie stoi u nich na dalekim miejscu. Co do suplementów to trzeba wiedzieć co brać i z czym bo inaczej można łykać kilogramami witaminki i nic poza siusianiem nie zyskamy.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłem Japończyka zajmującego się wodą i jej pamięcią .Masaru Emoto a jego dokonania można obejrzeć na yotub. Pisząc o krowach i ich chorobie miałem na myśli chorobę szalonych krów albo Creutzfeldta Jakoba

      Usuń
  24. Czytam i nie wierze .....
    Po co wprowadzać ludzi w błąd nie mając pojęcia na danu temat

    Dobrej jakości suplementy i minerały mogą w wielu przypadkach wyleczyć ludzi z wielu chorób i tez uratować komuś życie.
    Żeby wypowiadać się na ten temat trzeba mieć praktykę stosowania suplementów i minerałów a przede wszystkim zdrowej diety. Jestem lekarzem z wieloletnim starzem w USA i od lat zalecam stosowanie diety i dobrej jakości suplementów i minerałów z fantastycznymi rezultatami.
    Naiwne jest myślenie ze wprowadzając sztuczna i chemiczna substancje do organizmu robimy mu dobrze niż wprowadzenie naturalnej dobrze mu znanej substancji...

    Autor artykułu nic nie wie na temat diety wody i sumplementow i nie powinien się wypowiadać w tym temacie gdyż nie ma żadnej praktyki ...
    Teoria a praktyka to dwie różne sprawy.

    I tak jak medycyna akademicka jest potrzebna w przypadkach ostrych tak i medycyna naturalna jest konieczna żeby człowiek mógł cieszyć się zdrowiem
    Lekarz neurolog

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam wykłady na studiach na temat GMO, Dna jest trawione, ale nie zbadane jest co sie dzieję gdy produkt GMO zanim dotrze do żołądka dociera do krwi, chyba odpowiedż nasuwa się sama. Czy jesteśmy pewni, że przewód pokarmowy nie ma drobnych uszkodzeń, że zęby nam nie krwawią ? nie piszcie tu głupot, że GMO nie jest szkodliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to samo dotyczy niezmodyfikowanego DNA.

      Usuń