Mówi się, że tlen to cząsteczka
życia. Ja bym raczej powiedział, że węgiel i wodór, ale inne pierwiastki też
odgrywają tutaj znaczną rolę, od czego tlen wcale nie odstaje. Na jego temat
krąży w Internecie wiele mitów, które standardowo chciałbym wyjaśnić, a ponadto
przedstawić kilka ciekawostek na temat tlenu. Brzmi chemicznie, ale nie będzie
to wcale zanudzanie reakcjami.

Odkrycie tlenu

Założę się, że mało który Polak
wie, że nasz rodak odkrył tlen. Za odkrywcę tlenu uważa się Michała Sędziwoja i
nie jest to wcale głupia przechwalanka mająca się nijak do rzeczywistości, w
stylu tych głoszonych przez narodowców, lecz fakt uznawany przez międzynarodowy
świat nauki. Sędziwój eksperymentując z saletrą potasową odkrył tlen, nazywając
go  pokarmem życia – w tamtym czasie nie
istniała współczesna terminologia chemiczna.

Toksyczność tlenu

Tlen jest silnie reaktywny, przez
co toksyczny. Uszkadza różne związki, powodując na przykład korozję. Miliardy
lat ewolucji uzależniły nas jednak od niego, gdyż metabolizm wielu organizmów
opiera się o reakcje spalania związków organicznych w mitochondriach, z czego
czerpiemy energię, ale także ponosimy straty w postaci powstawania wolnych
rodników, uszkadzających nasze błony komórkowe czy DNA.

Woda utleniona

Ten roztwór wody i nadtlenku
wodoru działa przeciwbakteryjnie poprzez efekt utleniający. W kontakcie ze
skaleczeniem powstają wolne rodniki, niszczące bakterie. Dodatkowo ludzkie
enzymy przeciwutleniające, obecne w otwartej ranie, powodują w reakcji z wodą
utlenioną spienienie, co ma wyczyścić skaleczenie.

Tlen i masowe wymieranie
mikroorganizmów

Przez wiele lat uznawano
powszechnie, że pojawienie się na Ziemi tlenu w wyniku przeprowadzania reakcji
fotosyntezy przez sinice, spowodowało masowe wymieranie mikroorganizmów. Powodem
miał być brak enzymów przeciwutleniających, które obroniłyby je przed
toksycznością tlenu. Z badań molekularnych wynika jednak, że owe drobnoustroje
już przed zwiększeniem stężenia tlenu posiadały ochronne białka.

Przeciwutleniacze

Istnieją antyoksydanty działające
pośrednio i bezpośrednio. Te pierwsze zapobiegają na przykład powstawaniu
związków mogących prowadzić do reakcji wolnorodnikowych lub szybko je
rozkładają. Drugie natomiast mogą bezpośrednio „dezaktywować” silnie reaktywny
rodnik hydroksylowy czy ponadtlenkowy.

Gigantyczne rośliny i zwierzęta

Niektórzy naukowcy twierdzą, że w
przeszłości, gdy wzrastał poziom tlenu w atmosferze, wiele organizmów
ewolucyjnie zyskiwało gigantyzm, czego przykładem mogą być ogromne ważki,
skorpiony, pradawne gady takie jak dinozaury czy wreszcie widłaki, które w
czasach dinozaurów wyglądały jak drzewa, a dziś to niepozorne, małe roślinki. Jedna
z hipotez mówi, że gigantyzm był możliwym sposobem ochrony przed toksycznością
tlenu, jest to jednak kwestia wciąż dyskutowana.

Bary tlenowe

W niektórych krajach pootwierano
komercyjne bary tlenowe (w medycynie stosowane jest leczenie tlenem przy
wymagających tego schorzeniach i w odpowiednich okolicznościach). Zważywszy
jednak na toksyczność tlenu, bez wskazań medycznych lepiej podwójnie zastanowić
się nad wybraniem się do takiego miejsca.

Burza, ozon i jedzenie

Ozon to trójatomowa cząsteczka
tlenu, również toksyczna, silnie reaktywna, utleniająca. Powstaje podczas
elektrycznych wyładowań, na przykład burzowych, nadając charakterystyczny
zapach, jaki kojarzy nam się z deszczem. Komu zepsuła się świeżo ugotowana zupa
czy leczo podczas burzy (mnie też spotkało to nie raz), ten będzie
zainteresowany faktem, że być może to także wina powstającego wówczas ozonu.
Z pewnością istnieje dużo więcej
ciekawych informacji na temat tlenu, które mogą wyjaśniać jakieś znane nam z
codzienności zjawiska (w końcu przeglądanie książek i artykułów w Internecie o
dinozaurach to też dla niektórych codzienność). Może i Wy jakieś kojarzycie, o których
tutaj nie wspomniałem? Przy okazji chciałem polecić przeczytaną przeze mnie
jakiś czas temu książkę „Tlen
biochemika Nicka Lane’a.

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj

 

 

bioksiążka

 

Najnowsze wpisy

`

Liczba komentarzy: 11 na temat “8 ciekawostek o tlenie

  1. Jeśli chodzi o wodę utlenioną, to słyszałem, że nie wolno jej stosować do dezynfekcji ran. (z resztą – podobno ma słabe właściwości dezynfekujące).

    Z ciekawostek o tlenie myślę, że warto powiedzieć coś niecoś o ciekłym tlenie. Ma on (ponoć – nie widziałem na żywo) bladoniebieski kolor. Poza tym jest paramagnetykiem, co oznacza, że jest (słabo) przyciągany przez magnesy 😉

    1. To jakiś dziwaczny mit. Przemywanie, oczyszczanie i rozmiękczanie ran, także tych zaropiałych, to podstawowe wskazanie do stosowania wody utlenionej.

    2. w książce [Alexander Trott: Wounds and lacerations: emergency care and closure. Philadelphia, Pa.: Elsevier Health Sciences, 2005] znajdujemy takie informacje jak:
      – woda utleniona ma naturalne właściwości hemolityczne, a ponadto może prowadzić do oddzielania się świeżego nabłonka od ziarniny w miejscu zranienia
      – właściwości bakteriobójcze wody utlenionej przy opatrywaniu zranień są słabe i krótkotrwałe, a stosowanie jej nie zmniejsza ryzyka zakażenia, a w pewnych przypadkach może opóźnić gojenie się zranień

      a dodatkowo w [Drosou, A. Falabella, R.S. Kirsner. Antiseptics on wounds: An area of controversy] możemy przeczytać
      -nie obniża ryzyka zakażenia, głównie z powodu obniżonej aktywności w rozcieńczonych roztworach, osłabianej dodatkowo przez katalazy bakteryjne i z otaczających zranienie tkanek

      jedyne na co obie książki wskazują jako sensowne zastosowanie to właśnie przemywanie ran obfitych w zaschniętą krew dla jej usunięcia, nie jako antyseptyk

  2. Słyszałam, że w medycynie alternatywnej poleca się picie wody utlenionej, co ma pozytywnie wplywac na zdrowie. A skoro tlen jest toksyczny to czy aby na pewno to jest zdrowe? Co o tym myślisz?

    1. Moim zdaniem to głupota, w Internecie jest masa różnych tego typu polecanek, które nie opierają się na niczym, bo ani nie ma badań, które dowodziłyby, że to pomaga, ani w teorii nie można stwierdzić, by miało pomóc.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *