sobota, 19 września 2015

Obalono teorię ewolucji biologicznej!

Tak, dobrze widzicie. Teoria ewolucji biologicznej została obalona. Jej twierdzenia są nieprawdziwe, a dotychczasowe dowody okazały się być sfabrykowane bądź też źle przebadane. Próbki skamielin były masowo analizowane uszkodzonym sprzętem laboratoryjnym, podobnie jak badanie wspólnych przodków różnych grup na poziomie molekularnym. Część naukowców zajmujących się biologią ewolucyjną okazała się być opłacana przez koncerny biotechnologiczne. Nowe dane, uzyskane przez niezależnych badaczy na dobrze działających urządzeniach pokazują, że nie istnieje pokrewieństwo pomiędzy żadnymi żywymi istotami, gdyż DNA każdego powstało nagle i niezależnie (nie wiadomo jeszcze w jaki sposób, naukowcy cały czas próbują rozpracować tę zagadkę), a najstarsze próbki geologiczne mają niewiele ponad 6 tysięcy lat! Wyszło też na jaw, że bardzo dużo zarodków badanych przez embriologów ewolucyjnych było sfałszowanych. Odrzuciliśmy hipotezę, że ludzie żyli wraz z dinozaurami, ujeżdżając triceratopsy, a teraz dowiadujemy się, że była ona słuszna.

Fronda
(http://telewizjarepublika.pl/)

Fronda
Powyższy akapit jest prawdopodobnie spełnieniem marzeń pana Terlikowskiego, Wojciecha Cejrowskiego czy Macieja Giertycha. Marzeń, które nigdy się nie spełnią. Chyba, że nastąpi nowy Wielki Wybuch ustalając zupełnie inne reguły gry (prawa fizyki), niż te z jakimi mamy na tym Wszechświecie do czynienia. Póki co jesteśmy na szczęście bezpieczni. O co zatem chodzi? Być może mi nie uwierzycie. Dostałem ofertę wspaniałej współpracy. No zgadnijcie, od kogo…?! Frondy! Nie wierzycie? A jednak to prawda. Na czym miałoby to polegać? Moim zadaniem jest zrecenzowanie książki, traktowanej w niektórych środowiskach jako podręcznik do biologii (owszem!). Książki o tytule: Zbadaj ewolucję. Argumenty za i przeciw neodarwinizmowi. Zachęta z tyłu jest jeszcze bardziej fascynująca: Dlaczego po 150 latach od swojego powstania teoria ewolucji pozostaje nadal teorią a nie faktem? Jak wiele w opis ten wnosi fakt, że podręcznik ten jest sprzedawany w Księgarni Ludzi Myślących

Zacznijmy od autorów publikacji Zbadaj ewolucję (…). Jest to pięć osób, sami mężczyźni. Przedstawiani są jako naukowcy, co dziwi, zważywszy, że tylko dwóch z nich faktycznie nimi jest, a mianowicie mikrobiologami: Ralph Seelke i Scott Minnich. Reszta: Stephen C. Meyer, Paul A. Nelson zajmują się filozofią, a Jonathan Moneymaker to popularyzator nauki i pseudonauki. Książka promowana jest pod szyldem Discovery Institute, do którego należy część autorów, a który jest fundamentalnie chrześcijańską organizacją pozarządową. Próby pokazania jej jako rzekomo bezstronnej, choć zdaje się, że  z dużym zaangażowaniem, to zdecydowanie zawiodły. Po części nie ma się co dziwić, gdyż żadna poważna organizacja naukowa czy uniwersytet nie pozwoliłyby na publikowanie czegoś takiego i reklamowanie tego z użyciem swojej nazwy. Nawiązując jeszcze do opisu z tyłu książki, przypomnę, że teoria naukowa to nie jest hipoteza lecz udokumentowany zbiór różnych twierdzeń, wyjaśniających jakieś zjawisko.

Zbadaj ewolucję
(Galeria handlowa Fronda)

Zbadaj Ewolucję
A jak wygląda treść książki? Cóż, nie lepiej, niż opis z tyłu. Autorzy tłumacząc proste rzeczy, próbują wzbudzić w czytelniku poczucie, że rozumiejąc je, zrozumiał coś naprawdę bardzo trudnego i skomplikowanego, co pozwala mu przyjąć dalsze argumenty ,,przeciwko’’ Teorii Ewolucji Biologicznej. Znajdziemy tu także argumenty ,,za’’ ewolucją, ale są one po pierwsze bardzo ubogie w stosunku do aktualnej wiedzy, jaką mamy, a także wypełnione stwierdzeniami, mającymi w osobie nieświadomej wzbudzić wątpliwości. Ponadto podrozdziały nie mają sekwencji: argumenty za, przeciw i dyskusja, tylko: argumenty za, odpowiedź, i dyskusja, gdzie w odpowiedzi i dyskusji ''podważane'' są argumenty za, co jest zwykłą manipulacją, mającą przekonać czytelnika, że to co jest ''przeciw'' Teorii Ewolucji Biologicznej, jest odpowiedzią. Książka wprost też uczy błędnej metodologii naukowej, podaje nieprawdziwe przykłady oraz dopowiedzenia do różnych dowodów. Powiela nieprawdziwe informacje na temat prawidłowości ewolucji, a autorzy według własnego widzi mi się definiują sobie różne pojęcia, przez co niejednokrotnie dyskutują z wymyślonymi przez siebie stwierdzeniami, a nie doniesieniami z zakresu biologii ewolucyjnej.

Przykładowo, znajdziemy w publikacji tej próbę obalenia możliwości ewolucji płuca u ptaków. Za pomocą balonika. Inna sprawa, autorzy spekulacje nad danymi kopalnymi traktują jako dowód na to, że naukowcy się mylą, sugerując dalej bezsens wiedzy, jaką posiadamy dzięki skamieniałościom. ''Jak zobaczyliśmy, naukowcy nie zgadzają się na temat tego, jak interpretować dane kopalne. Jedni widzą w nich dowód na istnienie sadu złożonego z niezależnych drzew, inni widzą jedno, nieprzerwane rozgałęziające się drzewo. Skąd tu tyle rozbieżności? Przecież fakty to fakty. Jak wyspecjalizowani naukowcy mogą się nie zgadzać w kwestii danych?'' Czyli to, że paleontologowie zastanawiają się, mając szkielet, gdzie go w systematyce umieścić, ma przeczyć doniesieniom ewolucyjnym z paleontologii. Przecież prawdziwi specjaliści od razu wiedzą co i jak. Po co komu badania? W omawianym podrozdziale oczywiście nie ma mowy o czymś takim jak zegar molekularny (za to jest w jednym z następnych) i jego kalibracja za pomocą skamieniałości. Domyślacie się też zapewne, że bibliografia w porównaniu z prawdziwymi podręcznikami o ewolucji jest bardzo uboga.

Rozdział o anatomii porównawczej podobnie, słabo ma się do rzeczywistości. Bardzo ważne jest tutaj uwzględnienie kwestii takich jak to, czy dana cecha jest pierwotna (ancestralna) czy ''nowa'' (apomorficzna), ponieważ na bazie tego będziemy ustalać, czy jakiś narząd jest homologiczny czy analogiczny czy mamy do czynienia z konwergencją czy rewersją itd. Przykładowo, 5 palców u kończyn jest cechą ancestralną, powstałą u prapłazów (chociaż warto zaznaczyć, że kopalnie znane są i 8-mio palczaste), która towarzyszy nam do dzisiaj. Dzięki temu możemy porównać, które konkretnie kości w naszej dłoni, odpowiadają tej u ptaka, nietoperza, jaszczurki, żaby, walenia, a nawet ryb (w niewykształconych kończynach). Stąd też wiemy, że na przykład jednopalczasty koń zachował trzeci, czyli środkowy palec. Apomorficzną cechą jest właśnie ''dłoń'' konia z jednym palcem. W Zbadaj ewolucję mamy przypadek kończyn kreta i odnóży turkucia podjadka oraz płetwy wieloryba i ichtiozaura. Krytyka dowodów z zakresu anatomii polega na niemożności ustalenia tego, co z czego ewoluowało, przy niemal zignorowaniu tego, o czym wyżej, a w obliczu czego takie argumenty są bezzasadne. Podobnie próbuje się obalać ustalanie pokrewieństw molekularnych, zapominając o kwestii na przykład retranspozonów (wirusów włączonych w genom, które w trakcie ewolucji zachowały się) i wzbogacając krytykę o zaklinanie rzeczywistości w odniesieniu do śladów ewolucji molekularnej w sekwencji.

Embriologia jest kolejną brzydko potraktowaną tu dziedziną. ''Krytycy argumentu z embriologii przypominają nam, że jeśli kręgowce miały wspólnego przodka, to zarodki, które od niego pochodzą, powinny być najbardziej podobne do siebie w najwcześniejszych fazach rozwoju.'' Pamiętajcie też, że autorzy cały czas zapominają o tym, że to, iż coś nie zostało w pełni wyjaśnione naukowo, nie znaczy, że nie zostanie, czy że przeczy to wcześniejszym doniesieniom. Ogólnie, książka ma jednak jedną zaletę. Jeśli nie masz pod ręką kodu genetycznego, a akurat potrzebujesz, to tak, właśnie tutaj go znajdziemy! A tak na poważnie, do przeczytania tak o, przekonania się jak faktami próbują manipulować kreacjoniści, ujdzie. Gorzej, gdy chłoną ją osoby nie znające się za dobrze na biologii i metodologii naukowej, mogąc wówczas ,,łyknąć’’ chociażby niektóre bzdury w niej zawarte. Przyznam, że początkowo chciałem rozbić to wszystko, całą treść na pojedyncze argumenty i jeden za drugim prostować, ale zwyczajnie nie warto. Brednia goni brednię. Zdanie za zdaniem. Najprościej podsumowując, Zbadaj ewolucję wydawnictwa Fronda jest książką pseudonaukową, zdecydowanie niewartą swojej – 40 zł – ceny.

Autorzy, choć próbowali kryć się ze swoimi brakiem wiedzy, ciągotami do pseudonauki i kreacjonistyczną, fundamentalnie chrześcijańską motywacją, to cóż, nie wyszło. Więcej na temat jej promocji w Polsce i na świecie, znajdziecie tutaj. Artykuły merytoryczne o Teorii Ewolucji Biologicznej (traktujące też o kwestiach takich jak rzekome spory na temat ewolucji, dowody, mechanizmy i inne) przeczytacie klikając w poniższe odnośniki:
Część 1.
Część 2.
Część 3.
Część 4.
Część 5. 
Część 6. 
Część 7. 
Część 8.
Część 9.
Część 10.

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

37 komentarzy:

  1. Kościół Katolicki sam sobie kopie grób poprzez takie rzeczy...
    Wiem, że jest to dość duży skrót myślowy i bardzo generalizuję w tym momencie, no ale aż mnie takie zbulwersowanie dopadło, że normalnie musiałem to powiedzieć... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech kopie. Im głębszy tym lepiej.

      Usuń
    2. Dokładnie, niech kopie, Islam będzie miał łatwiej :)

      Usuń
    3. Najlepsze jest to, źe nawet Kościół już uznał teorię ewolucji, a odciął się od kreacjonizmu...

      Usuń
    4. Stanowisko Cejrowskiego, Terlikowskich i innych kreacjonistów nie jest stanowiskiem KK. KK nie zaprzecza Teorii Ewolucji, o czym pisał między innymi Jan Paweł II.

      Usuń
    5. A co ma wspólnego z tym KK? Pytam bo nie wiem.

      "Stanowisko Kościoła do teorii ewolucji zawarte jest w encyklice Humani Generis Piusa XII z dnia 12. 08. 1950. Papież nie widzi, by ewolucja biologiczna zagrażała nauce o stworzeniu człowieka i jego zbawieniu. Ewolucjonizm jest teorią biologiczna i próbuje odpowiedzieć na pytanie jak powstała różnorodność życia na zasadzie przyczynowo-skutkowej. Nauki biologicznie kompetentnie, w ramach swej metody, podejmują kwestię pojawienia się człowieka. "

      "Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który przyznał, że teoria ewolucji nie przeczy nauczaniu Kościoła. Drzwi do idei ewolucji po raz pierwszy otworzył Pius XII; Jan Paweł II w 1996 roku poszedł dalej i zasugerował, że ewolucja to "więcej niż hipoteza".

      Usuń
    6. Kościół Katolicki nie ma problemu z ewolucją, w kreacjonizm wierzą tylko prawdziwi fanatycy. Problem jest z Protestantami.

      Usuń
    7. Katolickie władze (owszem, uznają oficjalnie ewolucję, z wyznawcami jest różnie...) mają swoje problemy i przy ich użyciu niech kopią sobie grób, jeśli chcą - przeszkadzać nie będę, a pogrzeb może odbyć się na koszt państwa, zresztą resocjalizacja co bardziej poszkodowanych owiec też. Polecam na YT debaty właśnie w wykonaniu protestantów (różnych maści, nie odróżniam...), tam jest tragedia, ale być może charakterystyczna dla USA, a nie konkretnetgo wyznania.

      Usuń
    8. "Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który przyznał, że teoria ewolucji nie przeczy nauczaniu Kościoła. Drzwi do idei ewolucji po raz pierwszy otworzył Pius XII; Jan Paweł II w 1996 roku poszedł dalej i zasugerował, że ewolucja to "więcej niż hipoteza".

      tak to zbiorowy omam

      Usuń
  2. Mój komentarz nie będzie wulgarny, agresywny i obraźliwy. Będzie komentarzem pełnym rozczarowania. Uwielbiałam ten blog gdy pisałeś co warto jeść i dlaczego. Teraz jest to blog krytykujący. Czy istnieją jeszcze jakieś blogi i strony które rzetelnie powiedzą co jeść i kogo słuchać, zamiast czego mam nie jeść i kogo nie słuchać? Chyba nie, chęć okazania zgryźliwości zawsze jest silniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o swojej zgryźliwości w obliczu poprzedniego posta o suplementowaniu?

      Usuń
    2. I o luteinie oraz zeaksantynie...?

      Usuń
    3. Polecam Pepsi eliot ;)

      Usuń
  3. To mój pierwszy komentarz na twoim blogu Łukaszu. Zapewne masz jakieś narzędzia pozwalające to sprawdzić. Mówię o Twojej zgryźliwości. Zgadzam się z teorią ewolucji, ale jestem rozczarowana. Zapewne dlatego,ze blig zapowiadał się inaczej. Pokój z tobą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to, że rzetelnie zopiniowałeś książkę. Wiele osób w ramach "współprac" i darmowych książek, czy kosmetyków, czy ubrań, pisze same pochlebstwa, żeby przypodobać się kontrahentom i uzyskać kolejne gratisy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że nawet jeśli książka nie jest warta zachodu to i tak wzbogaca (chociażby o samo wyrobie sobie zdania na temat tworu);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej zaś wzbogaca tych którzy je piszą i sprzedają ;)

      Usuń
  6. Trzeba zadać pytanie : Komu na tym zależy żeby ludzie wierzyli w takie różne brednie oraz Komu ma to służyć? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kreacjoniści zbijają kupę kasy za tego rodzaju książki, programy itd.

      Usuń
  7. Świetna recenzja. Książka rzuciła mi się w oczy w trakcie wizytowania kilku księgarń, ale widząc wydawnictwo od razu straciłem nią zainteresowanie. Nie dla promocji pseudonauki.

    OdpowiedzUsuń
  8. czego to nie napiszą, żeby być górą... będę omijać tę pozycję szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jechowi tez mi takie ksiazeczki wciskaja o raju i o tym jak to zostalo stworzone a prawda jak zwykle jest calkiem inna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałem o Frondzie dobrego zdania, a skoro wybrali Ciebie na recenzenta to mam jeszcze mniej dobre.

    Giertych to teraz jest po stronie "postępu" więc bacz byś nie naraził się tym siłom.
    Terlikowscy mnie nie interesują w tym temacie. A Cejrowski - no cóż WC tak samo jak i ja nie lubi idiotów. A trzeba być idiotom by szyldem "racjonalizmu" oznaczać każą publikację kosmologiczna czy ewolucjonistyczną w nadziei że w ten sposób "udowodni się że Bóg nie istnieje".

    Co do składu gremium autorskiego - przypominam że np "Panel Klimatyczny" ONZ to głównie filozofowie czy socjolodzy a klimatolog jest... JEDEN!" - tak więc kreowanie sztucznych autorytetów to obecnie moda globalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantazje, fantazje. A co do Cejrowskiego, to na przestrzeni tylu komentarzy, jakie mi na blogu nawypisywałeś, to spokojnie, sam zauważyłem, że macie wiele wspólnego ;-).

      Usuń
  11. "Giertych to teraz jest po stronie "postępu"" - raczej autor miał na myśli Macieja, a nie Romana. To Maciej publicznie stwierdził, że ludzie i dinozaury żyli w tym samym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zedytuję, by nie było wątpliwości.

      Usuń
  12. Ciekawe... Ostatecznie na rynku jest sporo pseudonaukowych bredni ale dobrze wiedzieć o tej.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak słyszę: "Terlikowski" to mną telepie

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że dalej niezmordowanie walczysz z tymi, którzy podważają fakty naukowe, w sumie słusznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle mądrych ludzi w jednym miejscu, a w gospodarce jakoś posucha.

    OdpowiedzUsuń
  16. " pięć osób, sami mężczyźni."
    Ach, książka jest fałszywa, bo jej autorami są mężczyźni (i to jeszcze istne horrendum - biali) Gdyby wśród nich znajdowała się chociaż jedna kobieta, aa tym bardziej Murzynka, to Łukasz nigdy nie ośmieliłby się jej skrytykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, jak stanąłeś na jednym z pierwszych akapitów, to możesz wysuwać błędne wnioski. U Ciebie to norma, jak zdążyłem zauważyć. Szkoda.

      Usuń
    2. Pierwszy komentarz pilastra na tym blogu i Łukasz już "zdążył zauważyć" No, no, pozazdrościć bystrości, :)

      A co do meritum to czemu miała służyć uwaga, że autorami książki są "sami mężczyźni"? Albo właśnie jej zdeprecjonowaniu, albo deklaracji Łukasza, że krytyka tej książki jest "dozwolona"

      W każdym razie dobrze wiedzieć, że Lukasz nie może zaprzeczyć i zdeprecjonować żadnym treściom zawartym np w "Biologii" Solomon, Berg, Martin, bo jej autorkami są same kobiety. :)

      Usuń
    3. Wbrew pozorom nie każdy zna j. angielski i nie każdy po wymienianych, niepolskich imionach i nazwiskach będzie wiedział o płci autorów. Doszukiwanie się w tym spisku czy dalsze sugestie są tak samo bez sensu, jak inne Twoje uwagi i cwaniackie próby wyjścia na osobę błyskotliwą i inteligentną (to także w odniesieniu do Twoich wypocin na forach czy innych blogach) mimo braku wiedzy w tematach, na które próbujesz się wypowiadać.

      Tak, to także informacja, że Twoje trollowanie nie będzie tutaj więcej tolerowane.

      Usuń
  17. o matko... 10 części!? Nie mam na to czasu i cierpliwości, ale artykuł przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najśmieszniejsze jest to, że ewolucja i tak jest i będzie, nie zależnie od tego kto na tym świecie będzie rządzić.

    OdpowiedzUsuń