Kategorie:

Zbadaj Ewolucję wydawnictwa Fronda

Tak, dobrze widzicie. Teoria
ewolucji biologicznej została obalona. Jej twierdzenia są nieprawdziwe, a
dotychczasowe dowody okazały się być sfabrykowane bądź też źle przebadane.
Próbki skamielin były masowo analizowane uszkodzonym sprzętem laboratoryjnym,
podobnie jak badanie wspólnych przodków różnych grup na poziomie molekularnym. Część
naukowców zajmujących się biologią ewolucyjną okazała się być opłacana przez
koncerny biotechnologiczne. Nowe dane, uzyskane przez niezależnych badaczy na
dobrze działających urządzeniach pokazują, że nie istnieje pokrewieństwo
pomiędzy żadnymi żywymi istotami, gdyż DNA każdego powstało nagle i niezależnie
(nie wiadomo jeszcze w jaki sposób, naukowcy cały czas próbują rozpracować tę
zagadkę), a najstarsze próbki geologiczne mają niewiele ponad 6 tysięcy lat! Wyszło
też na jaw, że bardzo dużo zarodków badanych przez embriologów ewolucyjnych
było sfałszowanych. Odrzuciliśmy
hipotezę, że ludzie żyli wraz z dinozaurami, ujeżdżając triceratopsy, a teraz
dowiadujemy się, że była ona słuszna.

Fronda
(http://telewizjarepublika.pl/)

Fronda
Powyższy akapit jest prawdopodobnie spełnieniem marzeń pana Terlikowskiego, Wojciecha Cejrowskiego czy Macieja Giertycha. Marzeń, które nigdy się
nie spełnią. Chyba, że nastąpi nowy Wielki Wybuch ustalając zupełnie inne
reguły gry (prawa fizyki), niż te z jakimi mamy na tym Wszechświecie do
czynienia. Póki co jesteśmy na szczęście bezpieczni. O co zatem chodzi? Być
może mi nie uwierzycie. Dostałem ofertę wspaniałej współpracy. No zgadnijcie,
od kogo…?! Frondy! Nie wierzycie? A jednak to prawda. Na czym miałoby to
polegać? Moim zadaniem jest zrecenzowanie książki, traktowanej w niektórych
środowiskach jako podręcznik do biologii (owszem!). Książki o tytule: Zbadaj ewolucję. Argumenty za i przeciw
neodarwinizmowi
.
Zachęta z tyłu jest jeszcze bardziej fascynująca: Dlaczego po 150 latach od swojego
powstania teoria ewolucji pozostaje nadal teorią a nie faktem?
Jak
wiele w opis ten wnosi fakt, że podręcznik
ten jest sprzedawany w Księgarni Ludzi
Myślących
Zacznijmy od autorów publikacji Zbadaj ewolucję (…). Jest to pięć osób,
sami mężczyźni. Przedstawiani są jako naukowcy, co dziwi, zważywszy, że tylko dwóch
z nich faktycznie nimi jest, a
mianowicie mikrobiologami: Ralph Seelke i Scott Minnich. Reszta: Stephen C.
Meyer, Paul A. Nelson zajmują się filozofią, a Jonathan Moneymaker to popularyzator
nauki i pseudonauki. Książka
promowana jest pod szyldem Discovery Institute, do którego należy część
autorów, a który jest fundamentalnie chrześcijańską organizacją
pozarządową. Próby pokazania jej jako rzekomo bezstronnej, choć zdaje się,
że  z dużym zaangażowaniem, to
zdecydowanie zawiodły. Po części nie ma się co dziwić, gdyż żadna poważna
organizacja naukowa czy uniwersytet nie pozwoliłyby na publikowanie czegoś
takiego i reklamowanie tego z użyciem swojej nazwy. Nawiązując jeszcze do opisu z tyłu książki, przypomnę, że teoria naukowa to nie jest hipoteza lecz udokumentowany zbiór różnych twierdzeń, wyjaśniających jakieś zjawisko.
Zbadaj ewolucję
(Galeria handlowa Fronda)
Zbadaj Ewolucję
A jak wygląda treść książki? Cóż,
nie lepiej, niż opis z tyłu. Autorzy tłumacząc proste rzeczy, próbują wzbudzić
w czytelniku poczucie, że rozumiejąc je, zrozumiał coś naprawdę bardzo trudnego
i skomplikowanego, co pozwala mu przyjąć dalsze argumenty ,,przeciwko’’ Teorii
Ewolucji Biologicznej. Znajdziemy tu także argumenty ,,za’’ ewolucją, ale są
one po pierwsze bardzo ubogie w stosunku do aktualnej wiedzy, jaką mamy, a
także wypełnione stwierdzeniami, mającymi w osobie nieświadomej wzbudzić
wątpliwości. Ponadto podrozdziały nie mają sekwencji: argumenty za, przeciw i dyskusja, tylko: argumenty za, odpowiedź, i dyskusja, gdzie w odpowiedzi i dyskusji ”podważane” są argumenty za, co jest zwykłą manipulacją, mającą przekonać czytelnika, że to co jest ”przeciw” Teorii Ewolucji Biologicznej, jest odpowiedzią. Książka wprost też uczy błędnej metodologii naukowej, podaje
nieprawdziwe przykłady oraz dopowiedzenia do różnych dowodów. Powiela nieprawdziwe
informacje na temat prawidłowości ewolucji, a autorzy według własnego widzi mi
się definiują sobie różne pojęcia, przez co niejednokrotnie dyskutują z
wymyślonymi przez siebie stwierdzeniami, a nie doniesieniami z zakresu biologii
ewolucyjnej.

Przykładowo, znajdziemy w publikacji tej próbę obalenia możliwości
ewolucji płuca u ptaków. Za pomocą balonika. Inna sprawa, autorzy spekulacje nad danymi kopalnymi traktują jako dowód na to, że naukowcy się mylą, sugerując dalej bezsens wiedzy, jaką posiadamy dzięki skamieniałościom. ”Jak zobaczyliśmy, naukowcy nie zgadzają się na temat tego, jak interpretować dane kopalne. Jedni widzą w nich dowód na istnienie sadu złożonego z niezależnych drzew, inni widzą jedno, nieprzerwane rozgałęziające się drzewo. Skąd tu tyle rozbieżności? Przecież fakty to fakty. Jak wyspecjalizowani naukowcy mogą się nie zgadzać w kwestii danych?” Czyli to, że paleontologowie zastanawiają się, mając szkielet, gdzie go w systematyce umieścić, ma przeczyć doniesieniom ewolucyjnym z paleontologii. Przecież prawdziwi specjaliści od razu wiedzą co i jak. Po co komu badania? W omawianym podrozdziale oczywiście nie ma mowy o czymś takim jak zegar molekularny (za to jest w jednym z następnych) i jego kalibracja za pomocą skamieniałości. Domyślacie się też zapewne, że bibliografia w
porównaniu z prawdziwymi podręcznikami o ewolucji jest bardzo uboga.


Rozdział o anatomii porównawczej podobnie, słabo ma się do rzeczywistości. Bardzo ważne jest tutaj uwzględnienie kwestii takich jak to, czy dana cecha jest pierwotna (ancestralna) czy ”nowa” (apomorficzna), ponieważ na bazie tego będziemy ustalać, czy jakiś narząd jest homologiczny czy analogiczny czy mamy do czynienia z konwergencją czy rewersją itd. Przykładowo, 5 palców u kończyn jest cechą ancestralną, powstałą u prapłazów (chociaż warto zaznaczyć, że kopalnie znane są i 8-mio palczaste), która towarzyszy nam do dzisiaj. Dzięki temu możemy porównać, które konkretnie kości w naszej dłoni, odpowiadają tej u ptaka, nietoperza, jaszczurki, żaby, walenia, a nawet ryb (w niewykształconych kończynach). Stąd też wiemy, że na przykład jednopalczasty koń zachował trzeci, czyli środkowy palec. Apomorficzną cechą jest właśnie ”dłoń” konia z jednym palcem. W Zbadaj ewolucję mamy przypadek kończyn kreta i odnóży turkucia podjadka oraz płetwy wieloryba i ichtiozaura. Krytyka dowodów z zakresu anatomii polega na niemożności ustalenia tego, co z czego ewoluowało, przy niemal zignorowaniu tego, o czym wyżej, a w obliczu czego takie argumenty są bezzasadne. Podobnie próbuje się obalać ustalanie pokrewieństw molekularnych, zapominając o kwestii na przykład retranspozonów (wirusów włączonych w genom, które w trakcie ewolucji zachowały się) i wzbogacając krytykę o zaklinanie rzeczywistości w odniesieniu do śladów ewolucji molekularnej w sekwencji.

Embriologia jest kolejną brzydko potraktowaną tu dziedziną. ”Krytycy argumentu z embriologii przypominają nam, że jeśli kręgowce miały wspólnego przodka, to zarodki, które od niego pochodzą, powinny być najbardziej podobne do siebie w najwcześniejszych fazach rozwoju.” Pamiętajcie też, że autorzy cały czas zapominają o tym, że to, iż coś nie zostało w pełni wyjaśnione naukowo, nie znaczy, że nie zostanie, czy że przeczy to wcześniejszym doniesieniom. Ogólnie, książka ma jednak jedną zaletę.
Jeśli nie masz pod ręką kodu genetycznego, a akurat potrzebujesz, to tak,
właśnie tutaj go znajdziemy! A tak na poważnie, do przeczytania tak o,
przekonania się jak faktami próbują manipulować kreacjoniści, ujdzie. Gorzej, gdy chłoną ją osoby nie znające się za dobrze na biologii i
metodologii naukowej, mogąc wówczas ,,łyknąć’’ chociażby niektóre bzdury w niej
zawarte. Przyznam, że początkowo chciałem rozbić to wszystko, całą treść na pojedyncze
argumenty i jeden za drugim prostować, ale zwyczajnie nie warto. Brednia goni
brednię. Zdanie za zdaniem. Najprościej podsumowując, Zbadaj ewolucję wydawnictwa Fronda jest książką pseudonaukową, zdecydowanie niewartą
swojej – 40 zł – ceny.

Autorzy, choć próbowali kryć się ze swoimi brakiem wiedzy, ciągotami do pseudonauki i kreacjonistyczną, fundamentalnie chrześcijańską motywacją, to cóż, nie wyszło. Więcej na temat jej promocji w Polsce i na świecie, znajdziecie tutaj. Artykuły merytoryczne o Teorii Ewolucji Biologicznej (traktujące też o kwestiach takich jak rzekome spory na temat ewolucji, dowody, mechanizmy i inne) przeczytacie klikając w poniższe odnośniki:

Część 1.
Część 2.
Część 3.
Część 4.
Część 5. 
Część 6. 
Część 7. 
Część 8.
Część 9.
Część 10.

Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj.

 

Najnowsze wpisy

`

38 myśli w temacie “Zbadaj Ewolucję wydawnictwa Fronda

  1. Kościół Katolicki sam sobie kopie grób poprzez takie rzeczy…
    Wiem, że jest to dość duży skrót myślowy i bardzo generalizuję w tym momencie, no ale aż mnie takie zbulwersowanie dopadło, że normalnie musiałem to powiedzieć… Pozdrawiam!

    1. Stanowisko Cejrowskiego, Terlikowskich i innych kreacjonistów nie jest stanowiskiem KK. KK nie zaprzecza Teorii Ewolucji, o czym pisał między innymi Jan Paweł II.

    2. A co ma wspólnego z tym KK? Pytam bo nie wiem.

      "Stanowisko Kościoła do teorii ewolucji zawarte jest w encyklice Humani Generis Piusa XII z dnia 12. 08. 1950. Papież nie widzi, by ewolucja biologiczna zagrażała nauce o stworzeniu człowieka i jego zbawieniu. Ewolucjonizm jest teorią biologiczna i próbuje odpowiedzieć na pytanie jak powstała różnorodność życia na zasadzie przyczynowo-skutkowej. Nauki biologicznie kompetentnie, w ramach swej metody, podejmują kwestię pojawienia się człowieka. "

      "Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który przyznał, że teoria ewolucji nie przeczy nauczaniu Kościoła. Drzwi do idei ewolucji po raz pierwszy otworzył Pius XII; Jan Paweł II w 1996 roku poszedł dalej i zasugerował, że ewolucja to "więcej niż hipoteza".

    3. Kościół Katolicki nie ma problemu z ewolucją, w kreacjonizm wierzą tylko prawdziwi fanatycy. Problem jest z Protestantami.

    4. Katolickie władze (owszem, uznają oficjalnie ewolucję, z wyznawcami jest różnie…) mają swoje problemy i przy ich użyciu niech kopią sobie grób, jeśli chcą – przeszkadzać nie będę, a pogrzeb może odbyć się na koszt państwa, zresztą resocjalizacja co bardziej poszkodowanych owiec też. Polecam na YT debaty właśnie w wykonaniu protestantów (różnych maści, nie odróżniam…), tam jest tragedia, ale być może charakterystyczna dla USA, a nie konkretnetgo wyznania.

    5. "Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który przyznał, że teoria ewolucji nie przeczy nauczaniu Kościoła. Drzwi do idei ewolucji po raz pierwszy otworzył Pius XII; Jan Paweł II w 1996 roku poszedł dalej i zasugerował, że ewolucja to "więcej niż hipoteza".

      tak to zbiorowy omam

  2. Mój komentarz nie będzie wulgarny, agresywny i obraźliwy. Będzie komentarzem pełnym rozczarowania. Uwielbiałam ten blog gdy pisałeś co warto jeść i dlaczego. Teraz jest to blog krytykujący. Czy istnieją jeszcze jakieś blogi i strony które rzetelnie powiedzą co jeść i kogo słuchać, zamiast czego mam nie jeść i kogo nie słuchać? Chyba nie, chęć okazania zgryźliwości zawsze jest silniejsza.

  3. To mój pierwszy komentarz na twoim blogu Łukaszu. Zapewne masz jakieś narzędzia pozwalające to sprawdzić. Mówię o Twojej zgryźliwości. Zgadzam się z teorią ewolucji, ale jestem rozczarowana. Zapewne dlatego,ze blig zapowiadał się inaczej. Pokój z tobą.

  4. Podoba mi się to, że rzetelnie zopiniowałeś książkę. Wiele osób w ramach "współprac" i darmowych książek, czy kosmetyków, czy ubrań, pisze same pochlebstwa, żeby przypodobać się kontrahentom i uzyskać kolejne gratisy.

  5. Myślę, że nawet jeśli książka nie jest warta zachodu to i tak wzbogaca (chociażby o samo wyrobie sobie zdania na temat tworu);)

  6. Trzeba zadać pytanie : Komu na tym zależy żeby ludzie wierzyli w takie różne brednie oraz Komu ma to służyć? Pozdrawiam

  7. Świetna recenzja. Książka rzuciła mi się w oczy w trakcie wizytowania kilku księgarń, ale widząc wydawnictwo od razu straciłem nią zainteresowanie. Nie dla promocji pseudonauki.

  8. Nigdy nie miałem o Frondzie dobrego zdania, a skoro wybrali Ciebie na recenzenta to mam jeszcze mniej dobre.

    Giertych to teraz jest po stronie "postępu" więc bacz byś nie naraził się tym siłom.
    Terlikowscy mnie nie interesują w tym temacie. A Cejrowski – no cóż WC tak samo jak i ja nie lubi idiotów. A trzeba być idiotom by szyldem "racjonalizmu" oznaczać każą publikację kosmologiczna czy ewolucjonistyczną w nadziei że w ten sposób "udowodni się że Bóg nie istnieje".

    Co do składu gremium autorskiego – przypominam że np "Panel Klimatyczny" ONZ to głównie filozofowie czy socjolodzy a klimatolog jest… JEDEN!" – tak więc kreowanie sztucznych autorytetów to obecnie moda globalna.

    1. Fantazje, fantazje. A co do Cejrowskiego, to na przestrzeni tylu komentarzy, jakie mi na blogu nawypisywałeś, to spokojnie, sam zauważyłem, że macie wiele wspólnego ;-).

  9. "Giertych to teraz jest po stronie "postępu"" – raczej autor miał na myśli Macieja, a nie Romana. To Maciej publicznie stwierdził, że ludzie i dinozaury żyli w tym samym czasie.

  10. " pięć osób, sami mężczyźni."
    Ach, książka jest fałszywa, bo jej autorami są mężczyźni (i to jeszcze istne horrendum – biali) Gdyby wśród nich znajdowała się chociaż jedna kobieta, aa tym bardziej Murzynka, to Łukasz nigdy nie ośmieliłby się jej skrytykować 🙂

    1. No cóż, jak stanąłeś na jednym z pierwszych akapitów, to możesz wysuwać błędne wnioski. U Ciebie to norma, jak zdążyłem zauważyć. Szkoda.

    2. Pierwszy komentarz pilastra na tym blogu i Łukasz już "zdążył zauważyć" No, no, pozazdrościć bystrości, 🙂

      A co do meritum to czemu miała służyć uwaga, że autorami książki są "sami mężczyźni"? Albo właśnie jej zdeprecjonowaniu, albo deklaracji Łukasza, że krytyka tej książki jest "dozwolona"

      W każdym razie dobrze wiedzieć, że Lukasz nie może zaprzeczyć i zdeprecjonować żadnym treściom zawartym np w "Biologii" Solomon, Berg, Martin, bo jej autorkami są same kobiety. 🙂

    3. Wbrew pozorom nie każdy zna j. angielski i nie każdy po wymienianych, niepolskich imionach i nazwiskach będzie wiedział o płci autorów. Doszukiwanie się w tym spisku czy dalsze sugestie są tak samo bez sensu, jak inne Twoje uwagi i cwaniackie próby wyjścia na osobę błyskotliwą i inteligentną (to także w odniesieniu do Twoich wypocin na forach czy innych blogach) mimo braku wiedzy w tematach, na które próbujesz się wypowiadać.

      Tak, to także informacja, że Twoje trollowanie nie będzie tutaj więcej tolerowane.

  11. Mnie od dłuższego czasu fascynowały książki odnośnie ewolucji i postanowiłam trochę bardziej zgłębić temat ale aktualnie jestem po lekturze "Ikony ewolucji. Nauka czy mit" J. Wellsa jaką En Arche wydało i szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się takiej swojej reakcji. Teraz teorie Darwina mają dla mnie totalnie inne znacznie i muszę jeszcze bardziej zagłębiać się w temacie by podjąć ostateczną decyzje po której stronie jestem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *