Antyszczepionkowa ustawa odrzucona. Teraz zbierane są podpisy pod ustawę za szczepieniami

W ostatnich miesiącach do ogólnopolskich mediów co jakiś czas wraca temat antyszczepionkowców i ich ustawy znoszącej obowiązek szczepień. W pierwszym sejmowym głosowaniu została ona przyjęta do dalszych prac głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz posłów ruchu Kukiz’15. Przeciwko była Platforma Obywatelska, Nowoczesna i Polskie Stronnictwo Ludowe. Wczoraj głosowały nad nią komisje sejmowe, a dzisiaj po raz drugi robił to sejm.

antyszczepionkowcy
Antyszczepionkowcy pokazują kciuki w sejmie

Najpierw przeciwko ustawie antyszczepionkowców głosowały wczoraj sejmowa komisja zdrowia, a także sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny. Było to do przewidzenia, ponieważ w komisjach głos zabierają także eksperci. Głównym powodem szybkiego odrzucenia pomysłu antyszczepionkowców był jednak z pewnością medialny szum o zachorowaniach na odrę w Polsce. Dodatkowo, w Poznaniu zmarło ostatnio niezaszczepione na pneumokoki roczne dziecko, od sepsy wywołanej przez pneumokoki. Choć nie wiadomo czy szczepionka refundowana przez NFZ zawiera te pneumokoki, które spowodowały chorobę i śmierć, to samo wydarzenie jest symptomatyczne.

Dzisiaj po raz drugi głosował sejm i tym razem Prawo i Sprawiedliwość było za odrzuceniem projektu ustawy antyszczepionkowców, co zważywszy na wspomniane okoliczności było oczywiste. Jednak przepuszczenie go wcześniej do dalszych prac dało antyszczepionkowcom paliwo i nadzieję. Poseł Paweł Skutecki z ruchu Kukiz’15 i kandydat na prezydenta Bydgoszczy w ostatnich wyborach samorządowych, mówił że dzień pierwszego obradowania nad ustawą antyszczepionkowców jest jednym z najwspanialszych odkąd jest w sejmie. Wiatr w żaglach poczuli też rzecz jasna Justyna Socha czy Jerzy Zięba, który zaczął nawet w ostatnich miesiącach subtelnie przebąkiwać o działalności politycznej.

Cieszę się, że główne telewizje, radia, gazety i portale internetowe zajęły się tematem chorób zakaźnych i szczepień. Jednocześnie chciałbym, by zaczęto więcej mówić o kolejnych przypadkach krztuśca. Zeszłoroczną epidemię wirusowego zapalenia wątroby typu A (WZWA) niemalże przemilczano. Być może ze względu na to, że szczepionka przeciw tej chorobie jest nieobowiązkowa, więc winę należałoby zrzucić na rząd, a to zawsze jest kłopotliwe. Dodatkowo z uwagi na fakt, że na WZWA podczas tej epidemii chorowali w znacznej mierze mężczyźni podejmujący się ryzykownych zachowań seksualnych (więcej niż jeden stały partner, przygodny seks itp.) z innymi mężczyznami, bano się nagłaśniać sprawę z obawy przed wykorzystaniem tego przez zwolenników dyskryminacji osób homoseksualnych.


Antyszczepionkowcy nie składają broni i już zapowiadają kolejny projekt ustawy. Tymczasem rozpoczęła się jakiś czas temu akcja „Szczepimy bo myślimy”. Autorzy zbierają podpisy pod projektem ustawy która wprowadziłaby wymóg pokazania przez rodziców zaświadczenia o odbytych szczepieniach przy zapisach do żłobka i przedszkola. Wsparły ją także izby lekarskie i wiele wskazuje na to, że odniesie ona sukces. Nie jest to petycja, lecz społeczna inicjatywa ustawodawcza. Podpis można złożyć osobiście, najlepiej na kartce wraz z podpisami rodziny i znajomych, i przesłać organizatorom.

Skąd w ogóle biorą się antyszczepionkowcy albo raczej dlaczego idee antyszczepionkowe skutecznie uwodzą część rodziców? Moim zdaniem przede wszystkim wynika to z faktu, że antyszczepionkowcami są często osoby, które nie wiedzą czym są choroby zakaźne. Większość z nich została wyeliminowana i najcięższą jaką znają jest przeziębienie lub lekko przechorowana grypa. Nie mają wiedzy na temat odry, świnki, różyczki, polio, tężca, krztuśca czy wirusowego zapalenia wątroby, ponieważ nie nabyli jej w czasie edukacji ani później. Okoliczności dzięki zabezpieczeniu populacji szczepionkami także nie dały takiego doświadczenia, a obecnie antyszczepionkowcy coraz częściej przekazywaną w mediach przez lekarzy i naukowców wiedzę odrzucają. Gdyby pojawiła się większa epidemia, wówczas liczba antyszczepionkowców drastycznie by zmalała. Dodatkowo nie bez znaczenia jest fakt, że niektórym podsycanie nastrojów antyszczepionkowych jest finansowo czy politycznie na rękę i to właśnie ich – liderów, antyszczepionkowych guru – należy winić, a nie zwykłych, zmanipulowanych i oszukanych ludzi.

Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób możecie ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu z Was staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Łukasz Sakowski. Biolog z Poznania. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

9 komentarze :

  1. Wspaniała wiadomość! Tym niemniej ciekawi mnie, że autor zapomniał napisać, czyimi głosami odrzucono projekt, podobnie jak wcześniej nie zająknął się że cały rząd jednoznacznie negatywnie wypowiedział się o projekcie przy okazji pierwszego czytania. Nieładnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cały rząd, lecz minister zdrowia i minister polityki społecznej. Sporo osób w PiS było za.

      Usuń
    2. Przecież wyraźnie jest napisane że PiS był przeciw. Poza tym przy obecnej sytuacji nic nie może być przyjęte lub odrzucone przez niePiS (poza tym co wymaga dwóch trzecich (jeżeli się nie mylę sami tyle nie mają)) natomiast jeżeli faktycznie mówili na początku że nie odrzucają tylko w pierwszym czytaniu (w związku z obietnicą wyborczą) to można by o tym wspomnieć ale autor mógł być tego nieświadom. Zwłaszcza że w tym wypadku szkoda wywołana nieodrzuceniem może być duża.

      Usuń
  2. NIEPODLEGŁA?? Śmiechu warte...
    https://www.youtube.com/watch?v=bmgfts012Ak&feature=share
    BRAWO! Barwo Pani Justyno!! Nie poddamy się nawet na chwile. Dojdziemy do swoich praw i WOLNOŚCI. W końcu żyjemy w NIEPODLEGŁEJ, czyż nie? p.s,I co adminie, zaakceptujesz taki wpis? Czy akceptujesz tylko te, z którymi Tobie jest po drodze, z tymi,które niby potwierdzają Twoją jedyną i słuszną racje? He?

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie była ustawa "antyszczepionkowa" ale ustawa prowolnościowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka "prowolnościowa", że nie brała pod uwagę praw osób o obniżonej odporności i nieszczepionych ze względu na przeciwwskazania.

      Usuń
    2. Brała pod uwagę ich wolność. Na przykład wolność do śmierci z powodu powikłań po odrze. Obecnie im się tę wolność odbiera.

      Usuń