piątek, 14 sierpnia 2015

Komentarze hejterów

Chyba prędzej czy później każdy bloger (i blogerka) bądź jakaś znana osoba dorabia się swoich hejterów (o ile uda im się przebić do jakiegoś większego grona odbiorców). Czyli osób, które bezzasadnie krytykują, obrażają, a czasem nawet więcej, np. trollują. Mój blog, choć nie jakoś specjalnie znany, także jest tymczasowym siedliskiem coraz częściej i coraz chętniej pojawiających się internetowych hejterów, którzy z uwagi na niewielką cenzurę, czują się tutaj całkiem nieźle. Zdarzało mi się jednak kasować komentarze. Zobaczcie jakie.

(źródło: wtórne)

Jak myślicie, kto, gdzie i dlaczego mógł zostawić komentarz ,,jesteś chory psychicznie’’? 3… 2… 1… Zgadliście? Ciekawe jakie są Wasze typy. Zakładam jednak, że większość się nie domyśliła. Na blogu w maju opublikowałem artykuł Wpływ niedoboru cynku na jakość oocytu i zarodka. To było właśnie tam. Sam do końca nie wiem skąd taki komentarz w takim miejscu. Przychodzi mi do głowy, że może dla komentującego pisanie o jakości zarodka to rzecz straszna. Przedmiotowe traktowanie, a co! W gruncie rzeczy o jakości życia, jakości czyjejś kondycji, jakości czyjegoś zdrowia, jakości czyjejś cechy itd. możemy mówić także w kontekście osób narodzonych. Czy kogoś to bulwersuje? Jakoś trzeba opisywać tę chorą psychicznie rzeczywistość.

Mój wpis o najgłupszych teoriach spiskowych jakie znam był, w skali mojego bloga, jego statystyk itd. całkiem popularny (w przeciwieństwie do notki wyżej). Nie obyło się bez oburzenia fanów tychże spisków. Sporą dawkę oburzenia możecie przeczytać w komentarzach, które wciąż wiszą na blogu. Niektóre jednak postanowiłem skasować. Dlaczego? Ponieważ myślę, ze nazywanie mnie kłamcą chcącym ukryć prawdę jest obraźliwe. Podobnie rzecz się miała pod artykułem o amigdalinie. Zostałem oskarżony o działanie na potajemne zlecenie firm farmaceutycznych. Tak samo głupie, co i absurdalne. Podobne zarzuty padały także pod innymi wpisami.

W czerwcu głośna była akcja szemranej organizacji, mająca na celu popularyzowanie rozmnażania wśród bogatych kobiet. Zaproponowany spot był głośno komentowany w różnych mediach i choć znalazły się głosy zachwytu, to zdecydowanej większości odbiorców, którzy otwarcie postanowili wyrazić swoje zdanie, akcja się nie spodobała. Ja natomiast skorzystałem z okazji powstania (g*wno)burzy na jej temat i odniosłem się do meritum sprawy, pisząc i publikując artykuł Wiek kobiety, a płodność. Nie wiem w jaki sposób miałby on obrażać katolików, ale wpadł tam m.in. komentarz, że nienawidzę katolików i że chcę zniszczyć kościół. Podczas gdy ja nie z kościołem i katolicyzmem walczę, a z głupotą.

Na blogu regularnie piszę notki w temacie biologii ewolucyjnej. Nic dziwnego, jest to fundamentalna dziedzina nauk biomedycznych. Jak powiedział Theodosius Dobzhansky (Teodor Dobrzański), jeden z czołowych w XX wieku genetyków: Nic w biologii nie ma sensu, jeśli jest rozpatrywane w oderwaniu od ewolucji. Niestety nie każdy się z tym zgodzi. Na przykład wyznawcy kreacjonizmu oraz Inteligentnego Projektu, którzy twierdzą, że organizm ludzki i każdy inny działa nie na podstawie reakcji molekularnych, a w skutek magicznej, stwórczej mocy. Trudno się więc dziwić, że osoby nie rozumiejące i często w ogóle nie znające podstaw biologii burzą się na moją działalność. Burzą się tak mocno, że regularnie komentujo artykuły takie jak Czy wierzycie w ewolucję? albo Czemu kreacjonista zawierzył, tego ewolucji nie żal. Ale naukowcom już tak. bądź też Ewolucja waleni. Na przykład ,,nie ze*raj się z tą ewolucją’’, ,,powielasz masońskie kłamstwa i chcesz zniszczyć kościół’’ (co oni znowu z tym kościołem?!), ,,Dawkins to największy idiota naszych czasów’’.

Najchętniej hejtowany był jednak artykuł o homoseksualizmie. Niektórzy nie mogą się pogodzić z faktem, że cecha ta nie jest nieprawidłowa, nie oznacza też sama w sobie żadnej patologii. Chociaż rozbrajające swoją głupotą były komentarze twierdzące, że ,,homoseksualizm jest niezgodny z anatomią i fizjologią człowieka’’ (wie ktoś może co to w ogóle znaczy?), które można na blogu powidziać, to padały także takie, które zasługiwały na usunięcie. Na przykład? Tutaj chyba nietrudno będzie Wam zgadnąć. Jaki ze mnie propagandysta polityczny. Chcę wprowadzić homoterror. A badania nad homoseksualizmem są lewackie! Te odczynniki do badań molekularnych pewnie też. Tak samo sprzęt. Sprzęt laboratoryjny jest lewacki!

Rzeczą oczywistą jest to, że oburzeni kasowaniem niektórych komentarzy hejterzy, oskarżają mnie o ,,cenzurę rodem z PRL i z Rosji’’. Cóż.  

55 komentarzy:

  1. O, zgadłem, że po tekstem o homoseksualizmie pojawiło się najwięcej hejtów. W sumie jak tak teraz patrzę na te komentarze, to ci ludzie, którzy je piszą muszą mieć nieźle namieszane w głowie, żeby do takich chorych wniosków w ogóle dochodzić. Jak widać, Internety nie dla wszystkich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może dzięki internetom część z nich zmądrzeje i zrozumie?

      Usuń
  2. Takie ziajanie nienawiścią wynika jak dla mnie z chęci dowartościowania się. Takie osoby mają bardzo ograniczone myślenie. Tłumaczenie im czegokolwiek jest jak walenie gumowym młotkiem w ścianę. A na swoim blogu rządzisz Ty i koniec. Jak ktoś Cię obraża, nie musisz tego dopuszczać do publikacji, Moderacja komentarzy to genialna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od osoby, ale często tak jest, jak mówisz.

      Usuń
  3. Cóż... Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził, a hejterzy byli, są i będą. Choć właściwie nie o dogodzenie czytelnikom tutaj chodzi, bo z tego co zdążyłam zauważyć, Twoje posty są bardzo obiektywne i dotyczą wiedzy powszechnej, którą każdy z nas ma na wyciągnięcie ręki, ot, wystarczy trochę poszukać czy odwiedzić bibliotekę w celu znalezienia wiarygodnych źródeł, gdyby ktoś był bardzo dociekliwy.
    Szczerze powiedziawszy, hejterów w życiu codziennym staram się ignorować i nie zaprzątać sobie nimi głowy, gdyż to strata czasu, jednakże nie ukrywam, że nie byłoby mi przyjemnie, gdyby na moim blogu pojawiły się tego typu komentarze. Bo mimo wszystko jak tutaj się nie zdenerwować, skoro w przygotowanie posta włożyło się sporo pracy? Niemniej jednak jak sam zauważyłeś, hejterów dorabiają się Ci, którzy przebili się do szerszego grona, a to chyba dla Ciebie poniekąd dobry znak, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniekąd tak. Innym plusem pojawiania się hejterów jest to, że często inicjują dyskusję wśród komentujących, bo na głupotę którą napiszą, inni bardziej chcą odpowiedzieć, niż na ''zwykły'' komentarz.

      Usuń
  4. Mój blog póki co hejterów nie posiada, ale i wielką popularnością się nie odznacza :P
    Z kolei na innych, popularnych blogach często widzę krytyczne komentarze i czasem to mnie zadziwia co ludzie potrafią napisać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krytyczne, nie znaczy jeszcze hejterskie czy trollerskie ;-).

      Usuń
  5. zawsze kontrowersyjne tematy wzbudzają duzo emocjii ja tam hejterami się nie przejmuje tylko mi ich żal .......

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszesz po prostu o rzeczach ważnych, nierzadko mocno kontrowersyjnych, stąd też skrajne komentarze ludzi. Ale ja właśnie lubię Twój blog i Twoje wpisy za tę odwagę! Nie boisz się poruszać niewygodnych tematów. Dla mnie to jest akurat ważne. Hejterami nie ma co zawracać sobie głowy, zawsze jacyś się znajdą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niektóre z tych komentarzy na prawdę mnie rozśmieszyły! W ogóle nie czaję, jak ktoś może nie akceptować ewolucji jako fakt?! Przecież o tym w szkole uczą, to chyba znaczy, że to bardzo, bardzo potwierdzone źródło :P

    Gifa z dzieciakiem i kotem uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, niektóre są tak głupie, że aż śmieszne :-P.

      Usuń
  8. ja próbuje się dorobić hejterów ale jakoś nie mogę a chciałbym dla nich nawet założyłem blog i nazwa taka prowokacyjna tzn siewcyzametów i nic, hejterów ani widu ani słychu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili myślałyśmy, że Ty jesteś hejterem waśnie dzięki tej nazwie :P
      Dobrze, że to tylko pozory ;)

      Usuń
  9. Jakby tak ich przebadano psychiatrycznie, pewnie by zamieszkali w zakładach zamkniętych ;) Czasami też dają niezłą gimnastykę przez śmiech :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi zakładami to myślę, zdecydowanie przesada.

      Usuń
    2. Niedawno było głośno o publikacji badającej jak internetowe trolle wypadają po kątem takich cech osobowości jak narcyzm, makiawellizm, psychopatia i sadyzm (tzw. Dark Tetrad) i wynika z tego, ze lepiej sie trzymać od nich, trolli, z daleka.

      Usuń
  10. Podobno, jak już masz hejterów to jesteś popularny. I tego się trzymajmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parafrazując "jeżeli nie masz wrogów nie masz też przyjaciół"
      Jeżeli nie masz hejterów, nie masz też normalnych czytelników/widzów :P

      Usuń
  11. Nie czytałam przytoczonych wpisów, ale uśmiecham się na samo wyobrażenie komentarzy, które pojawiają się absolutnie zawsze, gdy ktoś poruszy temat dotykający religii (ty boga w sercu nie masz!) lub polityki (ty lewacki pederasto!), nawet jeśli poruszy go jednym małym włosem z ogona. Ja prowadzę blog o jedzeniu, a też kilka razy poszczuto mnie grabiami (sprzedałam się i piszę recenzje niszczące produkty firm konkurencyjnych do tych, które mi płacą!). Śmieszne, śmieszne. Ale trzeba nauczyć się z tym żyć, choć nie powiem, często takie teksty psują mi humor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do do Boga, czyżby to był mój komentarz? :D hahaha... być może :) Wydaje mi się, że każdy z nas po trochu jest takim hejterem i nic na to nie poradzimy ;)

      Usuń
    2. Nie przypominam sobie ;-).

      Usuń
  12. Haha! Kolejny genialny wpis, homoterrorysto. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem cenzura tutaj wcale nie jest niewielka, jeden z moich komentów na temat homo nie został opublikowany mimo że nic chamskiego się tam nie pojawiło. Osobiście na kontrowersyjne tematy wolę dyskutować na forach niż tego typu blogach, bo tam nikt mnie nie ogranicza i nie kasuje wypowiedzi według swojego widzimisię, usuwane są jedynie komentarze chamskie niezgodne z zasadami netykiety. Jak się pisze kontrowersyjne tematy to trzeba mieć świadomość że są ludzie o innych poglądach i niekoniecznie ten pogląd musi wynikać z chęci hejtowania Cię, ale oczywiście to Twój blog i możesz publikować komentarze które są zgodne z Twoimi poglądami, a pozostałe usuwać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli go skasowałem, to owszem, był obraźliwy. Inna rzecz, to nie należy mylić poglądów i opinii z faktami.

      Usuń
    2. A to sorry, myślałam że tutaj można też wyrażać swoje opinie a nie tylko przytakiwać autorowi, będę pamiętać na przyszłość :D.

      Usuń
    3. Można. O ile nie są obraźliwe. Drugie zdanie nijak nie odnosiło się do zasad usuwania komentarzy. To jasne.

      Usuń
    4. Hejterzy to teraz bardzo modne słowo. Jak się nie podoba czyjaś opinia, to się delikwenta nazywa hejterem, a jego opinii nie publikuje. Sam spotkałem się z tym wiele razy na różnych blogach. Bez żadnych wulgaryzmów, bez obrażania kogokolwiek. Po prostu czysta opinia w dyskusji, ale jednak niezgodna z opinią autora danego bloga. To w zupełności wystarcza.
      Nieraz też autora bloga można zagiąć. Przecież to, że pisze bloga nie oznacza że z automatu jest wszystkowiedzący i nieomylny. No i wystarczy wytknąć napisanie nieprawdy, czy jakąś niekompetencję, żeby od razu stać się hejterem. Autorka jednego z blogów powoływała się np. na badania, których nigdy nie przeczytała, a znała tylko ich tytuł. No i tak oto wytykając niekompetencję stałem się tam hejterem.
      Czasem mam wrażenie że autorzy blogów nie rozumieją, że sami też są hejterami, że ich opinie kogoś urażają, że ich poglądy dot. pewnych grup społecznych, zawodowych, wyznaniowych itp. są w odczuciu tych grup krzywdzące. Oczywiście w mniemaniu piszących blogi oni mają prawo, bo wszakże robią to w imię prawdy, w imię nauki, w imię tolerancji (i tu można dodać jeszcze parę innych frazesów). Pamiętajcie - najczęściej jeśli ktoś wg autora bloga "hejtuje" to znaczy że sam poczuł się urażony jakimś wpisem. A zatem sam jako pierwszy poczuł się zhejtowany. Nie trzeba wcale używać wulgaryzmów, żeby komuś dopiec.
      Mój post też został raz usunięty, bo stwierdziłem, że lepiej, abyś te swoje poglądy zachował dla siebie (mógł paść epitet typu "bzdurne"), przestał manipulować itp. Ale to Ty pierwszy zacząłeś mi wymyślać od kreacjonistów, czy nieuków (znów może nie takie słowo, ale bardziej pseudokulturalne "przecież to już w podstawówce uczą"). Dla mnie to był klasyczny przykład hejtu tylko właśnie niby kulturalnego. A w drugą stronę już takie opinie nie przechodzą bo są "od hejterów".
      M.

      Usuń
    5. Ciężko mi się odnieść, bo piszesz jako Anonim, bez żadnego nicka. Zażalenia zawsze można wysyłać drogą meilową. Warto jednak byś miał na uwadze, że czasem zdarza mi się omyłkowo skasować komentarz, zwłaszcza gdy, nie wiem czemu, jakiś wyląduje w spamie. Być może to był właśnie Twój.

      Usuń
    6. Nie - akurat myślę, że był słusznie usunięty, bo emocje rodzą emocje i ludzie wspólnie się nakręcają - bloger komentatora a komentator blogera ;) Nie pamiętam już toczka w toczkę co napisałem, ale muszę przyznać, że dałem się ponieść (w temacie homoseksualizmu). Z resztą pewnie nie ten jeden raz :( Mea culpa. Ale też poczułem się obrażany i klasyfikowanych do pewnych grup społecznych bez żadnych podstaw. I tylko to właśnie chciałem podkreślić, że my, czyli odbiorcy blogów, po prostu też nieraz czujemy się hejtowani. Czyli to wcale nie działa tylko i wyłącznie w jedną stronę. I absolutnie nie chodzi mi o usuwanie zbyt emocjonalnych komentarzy, tylko o samą treść postów. Dlatego ja osobiście słowo "hejter" traktuję z dużym dystansem. Nam wydaje się że piszemy w miarę spokojnie i merytorycznie a tu nagle czytamy "hejter", albo nasz komentarz się nie ukazuje. No więc rodzi się poczucie, że to przez odmienność opinii. A za chwilę czytamy coś, co nas uraża (nawet nie personalnie, ale jako członków jakiejś społeczności np. afroamerykanów, policjantów, katolików, farmaceutów, homoseksualistów, pracowników firm farmaceutycznych, blondynki, leworęcznych itd. itp.) i to się pojawia bo jest zgodne z trendem. I rodzi się frustracja i rodzą się emocje...
      Tym niemniej sytuacji w których ja dałem się takimże emocjom niepotrzebnie ponieść żałuję i za nie przepraszam.

      Usuń
    7. Wow jaka tu dyskusja :P. Mat blog to jakby czyjś kawałek podłogi w necie i każdy ma prawo pisać po swojemu, niektórzy celowo piszą posty w taki sposób aby poruszyć odbiorców, aby nawiązała się gorąca, pełna emocji dyskusja, bo wiadomo to też wiąże się z popularnością bloga. Przecież nikt Ci nie każe czytać czyjegoś bloga. Inna sprawa jeśli samemu autorowi brakuje dystansu i nie pozwala się takiej dyskusji normalnie toczyć ( pomijam tu usuwanie komentarzy znudzonych gimbusów, bo wiadomo oni wszędzie hejtują bez powodu). Właśnie ze względu na ten brak swobody wypowiedzi i poczucie, że wchodzę do czyjegoś internetowego "domu", gdzie wszystko zależy od autora, od jego osobowości że tak powiem, bo to on narzuca pewne zasady, unikam wypowiadania się na kontrowersyjne tematy na blogach, wolę do tego inne miejsca w sieci, na których panuje pełna swoboda :).

      Usuń
  14. Czasem też mi się zdarza usunąć komentarz, bo przecież nikt nie pozwoli obrażać się u siebie.
    A skąd takie osobniki....po pierwsze to siedzą tacy bohaterzy w domowym zaciszu i są wielce odważni. Dlatego większość takich komentarzy jest anonimowa. Jakoś muszą się dowartościować. Po drugie to strach przed nieznanym, to nas najbardziej przeraża i wtedy najlepszą obroną jest atak.
    Ja wyznaję prostą zasadę....żyj i pozwól żyć innym. Ci religijni...powinni kierować się Biblią i dekalogiem. Zaś ci kulturalni, obyci przyzwoitością i dobrymi manierami. I jakiż byłby piękny świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, najczęściej chamskie, obraźliwe, trollerskie i hejterskie komentarze są ze strony anonimów.

      Usuń
    2. A to akurat też jest dość proste do wytłumaczenia.
      Sytuacja pierwsza. Jeśli ktoś reaguje choć trochę emocjonalnie i został uznany za hejtera, to zazwyczaj jego kolejne posty, nawet neutralne, nie są publikowane. Po prostu żeby dać delikwentowi do zrozumienia: "poczułem/łam się kiedyś urażony/na - u mnie pisał(a) nie będziesz". To oczywiście zwiększa poczucie niesprawiedliwości u czytelnika i krytyczne podejście do autora danego bloga. A mając świadomość, że jego posty publikowane nie będą pisze odtąd jako anonimowy komentator.
      I druga sytuacja. Ktoś pisze pozytywne opinie, bo utożsamia się zazwyczaj ze stanowiskiem bloggera. Tymczasem nagle czuje, że w jakimś temacie ma zdanie kompletnie przeciwne a w dodatku nawet wkurzyło go to co przeczytał. Nie chcąc tracić swojego pozytywnego wizerunku na danym blogu pisze komentarz negatywny jako anonim.
      Ot i cała filozofia.

      Usuń
  15. Hejterzy są wśród nas. Jak mi się po prostu coś nie podoba, a nie potrafię wyrazić tego w kulturalny sposób to po prostu sobie odpuszczam i tyle. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się z Elżbietą. To strasznie przykre, że niektórzy ludzie zapominają o tym, czym jest kulturalna dyskusja, myślę, że to, że ktoś ma inne zdanie, nie powinno oznaczać konieczności kłótni czy bardziej patologicznych przypadków. A zjawisko "hejtu" dla "hejtu" -no cóż, to najlepiej świadczy o takich ludziach, najważniejsze, by się nimi nie przejmować i robić swoje:) A tak poza tym to jest Twój blog i masz prawo usuwać i dodawać takie komentarze, jakie chcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha uśmiałam się, dobre. Ale niestety też się spotykam z takimi różnymi komentarzami - pamiętam jeden na temat zupy jarzynowej - to danie nie jest zupą ???? Prowadząc bloga musimy się z takimi sytuacjami liczyć :-) zdecydowanie nie robi to na mnie wrażenia takie hejtowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest śmieszne, jak niektórzy mają czasami ciasne umysły. Serio mam wrażenie, że tacy ludzie czasami są pod propagandą dziwnych osób, którzy urwali się z kosmosu i przyszli z odwiedzinami na Ziemię tak dla beki, a oni uparcie w to wierzą. Może to jest jakaś teoria spiskowa, która ma wykończyć ludzi, którzy nie wierzą w bajki, a widzą fakty? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa :-P. Zwykle głupota jest pierwotna bądź wtórna i wynika z fanatyzmu. Tzn. taka moja opinia.

      Usuń
  19. Niestety biolog to nie zawód, czy studia ale styl życia :D To co dla nas jest oczywiste, np aspekty biologii i psychologii ewolucyjnej dla większości są oczywiście oburzające. Moim zdaniem bierze się to z skłonnościami większości do reagowania na życie emocjonalnie-mózgiem szympansa, subiektywności i braku dystansu i zrozumienia otaczającego świata. No i oczywiście wielu jest ,, nie znam się to się wypowiem''. Rzadko komentuje jakieś treści w internecie, ale zdarzyło mi się kiedyś poddać wątpliwości pewien film dotyczący GMO, tłumacząc że podawane fakty z biologicznego punktu widzenia są wątpliwe i słabe, to od razu zostałam oskarżona o współpracę z MONSANTO i postraszona egzorcyzmami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, fajne określenie. Z tym mózgiem :-P.

      Usuń
  20. Anonimy czują się swobodnie i nie ma co się dziwić. Zastanawiające jest to, że ludziom chce się tak bardzo uprzykrzać innym życie pisząc bzdury, nielogiczne komentarze, które odbiorce wprawiają w zakłopotanie... bo w końcu co możesz poradzić na czyjąś głupotę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tam najwięcej problemu mam z komentarzami reklamowymi - komentarz daje użytkownik, którego nazwa jest klikalnym linkiem jakiejś firmy, ewentualnie nazwa użytkownika to domena + hasło kluczowe, ewentualnie komentujący wrzuca linka mającego być odpowiedzią na artykuł, który prowadzi do jakiegoś sklepu internetowego. Takie posty kasuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze z linkami także kasuję. Jedynie gdy nick przesyła do jakiegoś sklepu to zostawiam. Chociaż patrząc na to jakie firmy potrafią w ten sposób działać (duże, które byłoby stać na normalną reklamę na blogu), to wstyd.

      Usuń
  22. Niepotrzebnie poświęcasz uwagę głupkom ;) Hejterzy będą zawsze - nie ma ich tylko wtedy, gdy robisz coś zbyt słabego lub o zbyt małym zasięgu, wtedy im sie nie chce klikać ;)

    Wykonuję zawód gdzie jestem jako osoba wystawiona na ciągłą krytykę, ludziom się wydaje, że mają prawo oceniać i komentować każdy aspekt życia, wyglądu itd tylko dlatego, że cżłowiek jest bardziej widoczny niż reszta. I gdybym nie nauczyła się nie zwracać uwagi na takie głupie teksty, to musiałabym zawód zmienić ;)

    Internet daje pole do popisu wszelakim frustratom - nie warto kompletnie poświęcać im uwagi, nawet w postaci powyższej (skąd inąd bardzo sensownej) notki. Rób swoje, jeśli Ci przeszkadzają - kasuj.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczęśliwie mnie to jeszcze nie dotyczy ale kto wie, pewnie kiedyś i mnie dopadną ;) Cóż zacznę moderować komentarze... ale tylko te rzeczywiście obraźliwe i bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  24. anonimowo to zawsze się jakiś mądrala trafi, pewnie ciągle ten sam,. jak nie ma nic mądrego do powiedzenia, to chce w jakiś inny sposób zwrócić na siebie uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  25. jak to powiedział dr Bryła:
    "Wiadomo, że zwykły Kowalski nie wraca do domu z pracy i nie siada przed komputerem, żeby wypisywać bluzgi w internecie. Takie rzeczy piszą osoby z ambicjami, które boli, że ktoś odniósł sukces"

    OdpowiedzUsuń
  26. Nic nie poradzisz na hejterów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jeszcze z hejtem u siebie się na spotkałam, ale wiem jak go potraktuję - kompletnie oleję :D Nie ogarniam niektórych tych komentarzy, zwłaszcza odnośnie homoseksualizmu :p Lubię przyglądać się tego typu zjawiskom z psychologicznego punktu widzenia. Zaskakuje mnie czasem, jak ludzie wybierają sobie fakty, w które wierzą i można im przedstawić tysiąc badań naukowych, że tak nie jest, a oni wciąż się będą wykłócać i szukać powodów dlaczego te badania nie są wiarygodne :p

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja niestety jeszcze hejterów się nie dorobiłam...czyli nie jestem sławna ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Spamerów tez mam, ale ich komentarze usuwam od razu, często lądują w spamie właśnie :-P.

      Usuń