Dzisiaj krótki wpis z zoologii. Chciałbym wyjaśnić czym się różni owad od robaka i czym obie te grupy zwierząt się charakteryzują. Myślę, że warto, bo mylenie tych dwóch pojęć jest bardzo powszechne, a gdzieniegdzie przyjęło się nawet w mowie potocznej traktowanie ich jako synonimy. Podczas gdy różnica między robakiem i owadem jest mniej więcej taka, jak między ośmiornicą i człowiekiem.

Owad a robak

Świat żywy dzielimy na bakterie, protisty, grzyby, rośliny i zwierzęta, a królestwo tych ostatnich zawiera w sobie przeróżne typy, będące tutaj wysoką jednostką systematyczną, której niski, podstawowy odpowiednik to gatunek (gatunki zawarte są w rodzajach, rodzaje w rodzinach, rodziny w rzędach, rzędy w gromadach, gromady w typach, a typy w królestwach). Wszystkie kręgowce należą do typu strunowców (ponieważ mają, choćby tylko w rozwoju embrionalnym, strunę grzbietową), natomiast zwierzęta bezkręgowe zaliczają się do przeróżnych typów, takich jak np. przedstrunowce, szkarłupnie, mszywioły, mięczaki, niesporczaki, pazurnice, stawonogi, pierścienice, nicienie, wrotki, płazińce, parzydełkowce, gąbki czy płaskowce.

pędrak owad
Pędrak kruszczycy złotawki (owad); autor Dave; za WikimediaCommons

Robaki to zwierzęta bezkręgowe należące przede wszystkim do typów nicieni (np. owsiki), nitnikowców (np. drucieńce), wstężnic, płazińców (np. tasiemce) i pierścienic (np. dżdżownice). Owady to z kolei gromada należąca do typu stawonogów. Ich podobieństwo zaczyna się i kończy zazwyczaj na wyglądzie. Robaki, także w postaci dorosłej, przypominają larwy owadów, ponieważ te ostatnie mają obłe, „robakowate” ciało, zanim dojrzeją do formy dorosłej. Stąd też np. gąsienice motyli czy pędraki chrząszczy przypominają robaki, choć w rzeczywistości są owadami. Jednak gdyby się przyjrzeć, to u larw owadów znajdziemy odnóża i aparat gębowy (zwykle gryzący) oraz segmentację ciała, czego nie doszukamy się u robaków. Dorosłe owady natomiast zwykle wcale robaków nie przypominają, ale z przyzwyczajenia często są w ten sposób później (po przejściu stadium larwalnego) nazywane. Owady mają też zazwyczaj skrzydła lub są wtórnie bezskrzydłe (czyli wyewoluowały u nich skrzydła, ale w toku dalszej ewolucji zanikły, jak np. u pcheł), a robaki w ogóle ich nie posiadają (dobry podręcznik do zoologii bezkręgowców można znaleźć tutaj oraz tutaj).

nitnikowce
Nitnikowce z gatunku Paragordius tricuspidatus; autor Bildspende von D. Andreas Schmidt-Rhaesa; za Wikimedia Commons

Owady, jako gromada stawonogów, charakteryzują się ciałem, w którym wyróżniamy głowę, tułów i odwłok (u form dorosłych). Są segmentowane, podobnie jak pierścienice (choć w inny sposób), ale za to w przeciwieństwie do nicieni czy płazińców. Owady, posiadają 3 pary odnóży (po czym łatwo odróżnić je od pajęczaków, które posiadają 4 pary). Mają układ krwionośny otwarty, co oznacza, że krew obmywa narządy, dostarczając im potrzebnych składników. Dla porównania, płazińce, nicienie i nitnikowce w ogóle nie posiadają układu krwionośnego, a pierścienice i wstężnice mają układ krwionośny zamknięty – tak jak ssaki, czyli rozprowadzający krew poprzez naczynia krwionośne. Ponieważ robaki często bytują w glebie, wodzie lub pasożytują na zwierzętach i roślinach, rzadko wchodzą w interakcje międzyosobnicze. Tymczasem u owadów potrafimy obserwować tak wyrafinowane społeczności, jak kolonie pszczół miodnych, mrówek albo termitów. Warto też pamiętać o układzie nerwowym i narządach zmysłów, które u robaków są najczęściej znacznie słabiej rozwinięte, a ponadto u owadów oczy mają skomplikowaną, złożoną budowę.

motylica płazińce
Motylica wątrobowa (płaziniec); autor: Veronidae; za: Wikimedia Commons

Co ciekawe, choć ślimaki (należące wraz z m.in. ośmiornicami do typu mięczaków) są zdecydowanie bardziej niż owady podobne z wyglądu do robaków, to bardzo rzadko są w ten sposób określane. Nawet ślimak bez muszli, zapewne też dzięki specyficznym czułkom, szybko jest również przez największych amatorów identyfikowany jako ślimak, a nie robak. A może to po prostu kwestia powszechności kontaktów ze ślimakami, także w dużych miastach. 

Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób możecie ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu osób staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Łukasz Sakowski. Biolog z Poznania. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

2 komentarze :

  1. Problem w tym że "robak" tkwi w polszczyźnie już od lat setek a systematyka używa tego słowa do określenia konkretnej grupy zwierząt relatywnie rzecz ujmując od niedawna.
    Zawalili naukowcy, jak zwykle "mądrzejsi od Salomona". Mogli znaleźć słowo, nie bedące w powszechnym użyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylisz się. Termin "robaki" (dokładniej "robaki płaskie" / "robaki obłe") jest w użyciu naprawdę od dawna. Kiedyś z resztą były to taksony (później skrócone do "płazińce / obleńce"), teraz jednak po robakach obłych pozostało jedynie określenie, bo nicienie, nitnikowce (a jeszcze do grupy wliczane były słabo znane pasożytnicze kolcogłowy i mało "robakowate" wrotki) są osobnymi taksonami. Co do płazińców chyba wciąż się trzymają mocno (nie sprawdzałom ostatnio, ale gdzieś czytałom artykuł na temat pokrewieństwa w tym taksonie i też genetyka coś tam mogła namieszać).

      Oczywiście, określenie potoczne określeniem potocznym, w języku angielskim wszystko co ma chitynowy pancerzyk określane jest jako "bug" pomimo tego, że "naukowo" pojęcie to dotyczy wyłącznie pluskwiaków, a szerzej owadów, podczas gdy potocznie mówi się tak również o pajęczakach a nawet skorupiakach (stąd oburzony okrzyk Spider-Mana nazwanego robalem - "spiders aren't bugs!")

      Wracając do polszczyzny, częstszą "pomyłką" jest jednak określanie jako "robaków" (lub "glizd", zła pisownia zamierzona) pierścienic, a dokładniej skąposzczetów (a czasem również pijawek) - może dlatego, że nasze bałtyckie nereidy mało kto widział, a wieloszczety na lądzie raczej nie są spotykane. Gąsiennice z resztą też raczej wrzucane są do jednego worka z nimi a nie z nicieniami...

      Usuń