Kategorie:

Czy słowa „Murzyn”, „Murzynka” lub „Murzynek” są obraźliwe? Merytoryczna opinia oparta na faktach

Na tle amerykańskich zamieszek i
protestów, u podstaw wynikających z nadużywania przemocy przez policję oraz
segregacji ekonomicznej, związanej w USA także z kolorem skóry, pojawiło się w międzynarodowej
przestrzeni publicznej wiele dyskusji, również w Polsce. Jedną z
popularniejszych w naszym kraju jest debata na temat słowa „Murzyn” i tego, czy
jest ono obraźliwe. Wobec tego postanowiłem sprawdzić fakty i przedstawić
argumenty, omijając populistyczne zagrywki odwołujące się do ideologii,
światopoglądów czy przynależności do określonej grupy, organizacji
aktywistycznej bądź partii politycznej.
Murzyn
Źródło: Jowanna Daley, Pixabay



Jakie jest znaczenie i
pochodzenie słowa „Murzyn”?

Według Słownika Języka Polskiego
PWN słowo „Murzyn” oznacza
człowieka należącego do czarnej rasy. Inne słowniki (np. WSJP) podają to samo znaczenie,
odwołujące się do ciemnej lub czarnej skóry. Za wyraz równoznaczny bądź
bliskoznaczny podawane jest głównie słowo „czarnoskóry” albo „osoba pochodzenia afrykańskiego”. Na przykład według Encyklopedii PWN
„Murzyni” to ludność pierwotnie wywodząca się od mieszkańców Afryki. W
odniesieniu do Ameryki „Murzyn” oznacza „Afroamerykanina”. W języku potocznym
według Słownika Języka Polskiego PWN „Murzyn” to m.in. osoba mocno opalona,
osoba wykonująca pracę za kogoś lub osoba wyzyskiwana, a „Murzynek” może nawet oznaczać słodkie ciasto w ciemnym kolorze. WSJP przywołuje z kolei powiedzenie „Być sto lat za Murzynami”, znaczące zacofanie. Oficjalne znaczenie jest
więc neutralne, a potocznie może być pozytywne, neutralne i negatywne.
Słowo „Murzyn” wywodzi się od „Maurus”
(z łaciny), oznaczającego Maura, osobę ze
starożytnej Mauretanii bądź osobę o ciemnej karnacji, osobę pochodzącą z
północnej Afryki lub niewolnika. Wiele zależy od okresu historycznego i
miejsca, np. w średniowieczu w Hiszpanii nazywano tak osoby wyznania
islamskiego (muzułmanów). Ze względu na to, że współczesne tłumaczenia
polskiego słowa „Murzyn” na język angielski czy francuski mogą prowadzić do
obraźliwego „Negre” bądź „Negro”, osoby nie znające dobrze języka polskiego są
skłonne słowo „Murzyn” uznać za obraźliwe, jak tłumaczy
dr hab. Katarzyna Kłosińska, językoznawczyni z Uniwersytetu Warszawskiego. W
rzeczywistości ich polskim odpowiednikiem jest jednoznacznie pogardliwe słowo
„czarnuch”, a nie „Murzyn”. Inni polscy językoznawcy – w tym prof. Jerzy
Bralczyk i prof. Jan Miodek – podzielają opinię dr hab. Katarzyny Kłosińskiej
co do neutralnego nacechowania wyrazu „Murzyn”.

Czy słowo „Murzyn” jest
obraźliwe?

Zasadniczo we współczesnym języku
polskim według językoznawców, polonistów i słowników słowo „Murzyn” nie ma
nacechowania pejoratywnego. Jego negatywne oceny mogą wywodzić się z: (1) błędnych
tłumaczeń słów obraźliwych w innych językach, które zamiast prowadzić do słowa
„czarnuch” prowadzą do słowa „Murzyn”; (2) z niektórych slangowych żartów bądź definicji,
takich jak np. wykonywanie pracy za kiepskie wynagrodzenie; (3) oraz z oceny
słowa „Murzyn” przez kontekst historyczno-amerykański (niewolnictwo) czy
historyczno-francuski, historyczno-brytyjski, historyczno-hiszpański,
historyczno-portugalski, historyczno-holenderski albo historyczno-belgijski
(kolonializm), przy pominięciu kontekstu polskiego.  
Przeczytaj także: Co to jest ekstrapolacja?
Z analizy faktów wynika zatem, że
to czy słowo „Murzyn” lub „Murzynka” jest obraźliwe bądź pogardliwe, zależy od
kontekstu oraz okoliczności i chociaż oficjalne i powszechne znaczenie
„Murzyna” ma charakter neutralny – co do którego istnieje językoznawczy
konsensus naukowy (aczkolwiek warto wiedzieć, że istnieją głosy przeciwne) – to w pojedynczych, poszczególnych i specyficznych sytuacjach oraz w slangu określenie
takie może obrażać. Dlatego też osoby, które doświadczyły nazywania ich w taki
sposób w znaczeniu pejoratywnym mogą czuć niechęć ze względu na swoje życiowe
doświadczenia. Istotę kontekstu podkreśla też prof. Piotr Gąsiorowski, językoznawca z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. „Słowo „Murzyn” byłoby niewinne, gdyby nie miało historycznego obciążenia i nie klasyfikowało ludzi w sposób anachroniczny i potencjalnie narażający ich na stygmatyzację” – ocenia specjalista.

Czy używanie słowa „Murzyn”
powinno być napiętnowane?

Słowo „Murzyn” w przestrzeni
publicznej bywa oceniane jako negatywne już od dawna (niedawno Rada Języka Polskiego PAN opublikowała opinię na temat publicznego używania tego wyrazu), zwłaszcza w środowiskach
wielkomiejskich. Dlatego też sam staram się go unikać, wykorzystując
najczęściej słowo „czarnoskóry”. Jednak wiele „zwykłych” ludzi – nie mających
styczności z poprawnościowymi dyskusjami – naturalnie słowo „Murzyn” uznaje za
neutralny i nieobraźliwy synonim słowa „czarnoskóry”. Stąd, oraz ze względu na źródła
słownikowe i konsensus polonistów i językoznawców, napiętnowanie czy oskarżanie
o rasizm za mówienie bądź pisanie „Murzyn” i „Murzynka”, szczególnie jeśli nie ma charakteru oficjalnego (np. w polityce) jest bezpodstawne i może
mieć znamiona ksenofobii kulturowej lub klasizmu kulturowego (dyskryminacji i umniejszania komuś przez
to, że wywodzi się lub należy do niższych warstw społecznych, nie ma
określonego wykształcenia, wychował się w otoczeniu innych norm i zwyczajów
językowych).
Warto zwrócić także uwagę na
kwestię pochodzenia – przeciwnicy używania słowa „Murzyn” często poprawnie
podkreślają jego historyczne nawiązania do wojen, niewolnictwa czy kolonializmu. Jednak
słów, które na początku albo przez jakiś czas miały pogardliwe, obraźliwe czy
dyskryminujące znaczenie, a które dziś są neutralnymi, powszechnie stosowanymi
wyrazami, jest wiele. Dobrym tego przykładem jest „kobieta” – słowo to wywodzi się
prawdopodobnie od kobyły, kobu (chlewu), koryta (choć proponowane są też inne źródła)
i miało charakter pogardliwy, ale dziś nie jest zwalczane nawet przez
feministki. Pomimo tego, że „blondynka” pojawia się w żartach, nie ma ruchu
przeciwko używaniu słowa „blondynka”. Wyraz „Słowianie” nawiązuje do greckiego i łacińskiego (a dalej także niemieckiego czy brytyjskiego) słowa „niewolnicy” – Słowianie byli w przeszłości sprzedawani jako
niewolnicy na Wschód i Południe (m.in. na łapaniu i sprzedawaniu niewolników władzę i siłę polityczną zdobył Mieszko I). Być może pojedyncze osoby czują się przez
określanie ich „Słowianami” urażone, ale ogólne i powszechne znaczenie nie jest
obraźliwe ani pogardliwe.

„Murzyn” i „Murzynka” jako
słowa obraźliwe – opinia  

O ile oczywiste jest, że gdy
osoba czarnoskóra nie chce, by nazywać ją „Murzynem” czy „Murzynką”, powinniśmy
to uszanować i tak o niej nie mówić, to usilne, ideologizujące i populistyczne nadawanie
słowu „Murzyn” pejoratywnego znaczenia czy podkreślanie go przez moralne
wywyższanie się („Ja nie używam tego słowa i krytykuję stosowanie go, więc jestem lepszy/a od Ciebie”), jak
również sugerowanie wyrzucenia go ze słownika albo napiętnowania osób, które je stosują, sabotuje
pozytywne, antyrasistowskie działania pokoleń językoznawców i polonistów na
rzecz neutralizacji tego wyrazu, które tak czy inaczej jest i będzie obecne w
mowie Polek i Polaków.
Oprócz faktów chciałbym
przytoczyć na koniec także wątek nieco osobisty. Jako gej nie uważam, by słowo
„homoseksualizm” było obraźliwe, tak w mowie potocznej, jak i tym bardziej
oficjalnej czy naukowej. Jednakże wśród nadreaktywnych aktywistów spotykałem
się niejednokrotnie z oskarżeniem, że wyraz „homoseksualizm” jest pogardliwy
albo dyskryminujący, bo końcówka „izm” sugeruje, że to choroba (którą
homoseksualizm nie jest), a mówienie o kimś „homoseksualista” zamiast „osoba
homoseksualna” to objaw homofobii. W rzeczywistości wiele zwyczajnych słów ma
końcówkę „izm” i nie oznacza chorób (jak choćby pierwszy z brzegu
„heteroseksualizm”, ale także cała masa wyrazów i pojęć z codzienności, sztuki,
nauki czy filozofii, np. konstruktywizm, aktywizm, impresjonizm, ewolucjonizm, perfekcjonizm, minimalizm, judaizm).
Ta groteskowa sytuacja kojarzy mi się z obecnym wzburzeniem wokół słowa
„Murzyn” i pokazuje, że dobrymi chęciami (bo zapewne wielu zaangażowanych w zwalczanie korzystania z wyrazu „Murzyn” ma szczere, dobre intencje) piekło jest
wybrukowane.
Prowadzenie bloga naukowego
wymaga ponoszenia kosztów. Merytoryczne przygotowanie do napisania artykułu to
często godziny czytania podręczników i publikacji. Zdecydowałem się więc
stworzyć profil na Patronite,
gdzie w prosty sposób można ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki
temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć
złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu
wielu staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę
poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

 

Najnowsze wpisy

`

66 myśli w temacie “Czy słowa „Murzyn”, „Murzynka” lub „Murzynek” są obraźliwe? Merytoryczna opinia oparta na faktach

  1. Dwa bledy. Oba w etymologii. To nie Słowianin od niewolnika tylko odwrotnie. Poniewaz wielu Słowian sorzedawano jako niewolnikow to zaczeto uzywac słowa Słowianin w tym znaczeniu. Autor myli przyczyne ze skutkiem. Murzyn nie pochodzi z łaciny od Maura. To polskie słowo od murzyc, mazać, morusać czyli ubrudzic się na czarno czy brązowo. Skad pomysł ze bardzo stary wielki i bogaty język słowiański miałby pozyczac prawie wszystkie słowa z tak banalnych jezykow jak łacina czy niemiecki. To Niemiecki czy Łacina są popłuczynami po słowiańskim. To jakby chciec robic owoce z kisielu. Wiekszosc da się poprawnie logicznie wywieść lokalnie z polskich słow. To jakas maniera jest by ignorowac rdzennosc wieksxosci polskich slow i wywodzic je karkolomnie z obcych jezykow.

    1. Nie jestem językoznawcą ale Twoje zwrocenie uwagi na "manierę" mi się podoba. I chociaż nawet jeśli jest odwrotnie – słowo słowianin pochodzi od slaves to jak widać nie rozwalamy sklepów i nie kradniemy masowo uzasadanijac zwykły bandytyzm i złoodziejstwo jakąś opresją.

    2. etymologia słowa "murzyn" od "murzyć" jest bardzo ciekawym tropem – jednak nie moge namierzyć "murzyć" w słownikach polskiego. pozdrawiam.

    3. Co do Słowianina – racja, tutaj autor wpisu się pomylił (powtórzył dawno obalony pogląd). Jednak reszta tego komentarza to stek wierutnych bzdur.

    4. "To Niemiecki czy Łacina są popłuczynami po słowiańskim."… nazwać łacinę, piękny, złożony i logiczny język popłuczynami… jeszcze po języku (BTW, którym słowiańskim?), od którego nie pochodzi i z którym wspólnego przodka ma najpóźniej w 3000p.n.e.

  2. Dzięki Ci za ten artykuł. Już mam dość obrażania mnie, czy nawet nazywania mnie rasistą, za używanie określenia murzyn, oczywiście w żadnym złym kontekście. Chętnie posłużę się Twoim wyjaśnieniem na obronę.

  3. Myślę, że cały artykuł można podsumować jednym cytatem: "gdy osoba czarnoskóra nie chce, by nazywać ją „Murzynem” czy „Murzynką”, powinniśmy to uszanować i tak o niej nie mówić"

    1. Słabe jest zasłanianie się tym, czy osoba której sprawa dotyczy będzie na tyle asertywna, aby zwrócić nam uwagę… czy uprzejmość nie sugeruje raczej stosowania form, o których wiemy, że są ok dla wszystkich? Szczególnie, że przecież to określenie nie pada w rozmowie z daną osobą ("hej, co tam słychać, Murzynko?") tylko często np. w rozmowach dotyczących danej osoby (mam w klasie taką fajną dziewczynę, wysoką Murzynkę"). Czy jako kobieta mam każdej nowopoznanej osobie robić disclaimer, że nie lubię mówienia o mnie per "locha"/"świnia"? Niektórym kobietom to w końcu nie przeszkadza…

    2. Nie można podsumować w ten sposób tego artykułu, ponieważ na tej podstawie zaczyna się piętnować osoby używające słowa "Murzyn" niezależnie od kontekstu, nawet jeżeli nie nazywają tak osoby która sobie tego nie życzy.

    3. "Świnia/locha" są wyrazami jednoznacznie obraźliwymi, "Murzyn" – nie. Równie dobrze możesz nie chcieć żeby nazywano Cię np. blondynką (bo przecież jest cała masa kawałów o blondynkach) i dopóki tego nie oznajmisz nie masz prawa oczekiwać, ze inni się tego domyślą.

    4. ale przecież locha/świnia to określenia w kontekście osoby, nie zwierzęcia, jednoznacznie pejoratywne. Więc to jest kolosalna różnica. A co do asertywności – to raczej o nieśmiałość chyba chodziło. I tak idąc tym tropem, zawsze znajdziemy osobę którą obraża coś bardzo dziwnego i niewinnego. W ten sposób możemy dotrzeć do całkowitego zakazu porozumiewania się, bo przecież gdzieś może istnieć mniejszość którą obraża nasz ton głosu, ale nie wyartykułowała swoich obaw.

    5. Tylko locha czy świnia w kontekście do kobiety jest pejoratywne, a jak czytamy z artykułu murzyn nie jest nacechowany pejoratywnie to jest różnica. Czy jak nie lubię być nazywany Słowianek to ludzie mają o mnie mówić obywatel świata? No nie jestem slowianinem czy mi się to podoba czy nie.

    6. @EPIRAT
      Zwróć uwagę, że wielu "afropolakom" nie przeszkadza słowo "Murzyn". Bo nie było celem mówiącego go obrazić. (google: John Godson). "Murzyn" to nie to samo, co "czarnuch". Serio. "Locha" czy "świnia" w odniesieniu do kobiety raczej nie mogą spełnić kryterium neutralności.
      I jeszcze jedno: skoro słowo "Murzyn" jest obraźliwe – to jakim słowem je można zastąpić? "Czarnoskóry"? Przecież to ma inne znaczenie. A co w takim razie powiedzieć o przypadku "Murzyn – Albinos"? (Są tacy z przyczyn genetycznych). "Czarnoskóry – Albinos" ?? Jak chcemy kogoś obrazić, to "inżynier" może służyć za obelgę. O "Żydzie" już nie wspominając.
      I jeszcze jedno: Murzyni nie koniecznie są czarni. Odcieni ich skóry jest naprawdę sporo.

    7. Są np. Joanny, które nie chcą, żeby je zdrabniać Asia.(Albo każde inne imię i odpowiednie zdrobnienie) Jednak jest to ogólnie przyjęte zdrobnienie i dopóki tego taka Joanna nie powie, to nie ma nic złego w użyciu takiego zdrobnienia.
      O neutralności słowa Murzyn może też świadczyć to, że jego zestawienie z pozytywnym przymiotnikiem nie brzmi źle, np. piękna Murzynka (w przeciwieństwie np. do przystojny czarnuch). I dla wielu właśnie czarny (bo czarnoskóry też nie powinno się używać, bo nie mówimy białoskóry, przynajmniej tak czytałam w kilku miejscach) intuicyjnie brzmi gorzej niż Murzyn. Porównajmy takie zdania:
      Jego uwagę przykuła smukła Murzynka idąca środkiem ścieżki.
      Jego uwagę przykuła smukła czarna kobieta idąca środkiem ścieżki.
      Miły Murzyn wskazał mu drogę.
      Miły czarny mężczyzna wskazał mu drogę.
      Jak dla mnie Murzyn brzmi dużo lepiej.

  4. Trochę zabawnie wygląda tu podkreślanie, jaka to ta opinia jest merytoryczna i oparta na faktach, tak jakby autor uparcie chciał udawać, że językoznawstwo jest nauką równie ścisłą jak biologia i rządzą nim niezmienne, twarde prawa. Jakby pochodzenie słowa z tego czy innego języka miało usprawiedliwiać jego funkcjonowanie a pejoratywny wydźwięk był kwestią zerojedynkową. Język się płynnie zmienia wraz ze społeczeństwem; ci sami językoznawcy, którzy kilka lat temu byli krytyczni wobec "psycholożki" czy "ministry" obecnie bronią używania feminizmów i myślę, że po obecnej dyskusji o słowie "Murzyn" może nas czekać ponownie zmiana stanowiska specjalistów w sprawie jego obraźliwości, bo to nie jest kwestia faktów, ale jego postrzegania w danym momencie historycznym.

    1. "że językoznawstwo jest nauką równie ścisłą jak biologia i rządzą nim niezmienne, twarde prawa"
      A niby tak nie jest?

      "ci sami językoznawcy, którzy kilka lat temu byli krytyczni wobec "psycholożki" czy "ministry" obecnie bronią używania feminizmów"
      Ci sami naukowcy, którzy kiedyś razili gejów prądem dziś twierdzą, że nie należy tak robić. I nie chodzi o używanie feminizmów, tylko feminatywów jeśli już.

      "bo to nie jest kwestia faktów, ale jego postrzegania w danym momencie historycznym."
      XD

  5. Nie bierz się chłopie za pisanie o humanistyce, bo nie masz pojęcia nie tylko o socjologii czy psychologii…
    Swoją drogą – "Murzyn" to określenie "rasy". Bo używający go określają w ten sposób nie tylko mieszkańca Afryki, ale nie określają np. Hindusa mającego równie ciemną skórę. Tymczasem z naukowego punktu widzenia człowiek nie dzieli się na rasy.
    Dlatego polecam rezygnację z niego, tak jak z bicykla czy binoklu. Nie pasuje do XXI w. Nawet jeśli stygmatyzuje tylko część osób o ciemniejszej karnacji, to jest to wystarczający powód dla mądrych i kulturalnych ludzi, żeby go nie używać.

    1. Murzyn, którego poznałem w UK – oryginalnie z Trynidad Tobago czule określał mnie jako "my whiethy" Czyli mój białas. Ja akceptowałem jego, mnie jako białasa rasistowskie określenia, On Jarevis, akceptował moje o Nim: Black One. Cała reszta to robienie sobie BUBU.

    2. Uważam że napisałeś tutaj core problemu. Nie ważne jak będziemy mówić, murzyn czy czarnoskóry, to tylko semantyka. Problemem jest to, że nadal kategoryzujemy ludzi, a "zmiękczanie" nazewnictwa nie rozwiązuje problemu

    1. Oni sie tak zwracają do siebie nawzajem. A geje o sobie mówią czasem "pedały".
      A ja nie jestem jedyną kobietą, która, kiedy zrobi coś głupiego, powie o sobie "ale ze mnie głupia cipa".
      I jeżeli nie rozumiesz, że tako można mówić tylko o sobie lub osobach z tej samej niszy (kulturowej, rasowej, płciowej itp), to radzę Ci, nie chodź między ludzi, bo ktoś Cie kiedyś po prostu pobije. Nie każdy jest wystarczająco tolerancyjny wobec głupoty.

  6. Język się zmienia i dlaczego uparcie stać przy słowie które czarni mieszkańcy Polski odbierają negatywnie? Rozumiem że osoba używająca tego słowa nieświadomie nie jest rasista ale właśnie po to sprawę się nagłaśnia żeby to ludziom uświadamiać. Mówienie na sile ze jest ok bo tak mówi słownik pisany 20 lat temu bez brania pod uwagę współczesnego kontekstu i zdania osób które to słowo okresla jest słabe.

    1. " uparcie stać przy słowie które czarni mieszkańcy Polski odbierają negatywnie?"
      Jakie masz naukowe dowody na to, że większość czarnych mieszkańców Polski odbiera to słowo negatywnie?

    2. Jeżeli jakaś polska Murzynka nie życzy sobie, by tak ją nazywać, to należy to uszanować. Ale w stosunku do niej tylko zamiast ogolnie zmieniać język. Kiedyś moja znajoma, gdy nazwałem ją Elką, powiedziała, że woli, by nazywać ją Elżbietą (była jakaś piosenka o głupiej Elce). I tak to robię od kilkudziesięciu lat. Ale uważam, że do innych Elżbiet mogę mówić Elka i nie muszę zmieniać języka.

  7. Jeśli Ania Shirley prosi, żeby nazywać ją Anią, a nie Andzią, to będziesz jej tłumaczyć, że "Andzia" to prawidłowe i bardzo ładne zdrobnienie, i dziwaczy, czy po prostu przestaniesz ją tak nazywać?

    1. Cytat, z artykułu, który komentujesz krytycznie:
      'O ile oczywiste jest, że gdy osoba czarnoskóra nie chce, by nazywać ją „Murzynem” czy „Murzynką”, powinniśmy to uszanować i tak o niej nie mówić'

    2. Przecież tu nie o to chodzi!
      Dyskusja nie toczy się na temat tego czy zwracać się do kogoś Andziu czy Aniu. Trzymając się Twojej analogii, chodzi raczej o to czy o Annie Kowalskiej można mówić per "Anna Kowalska".
      Ale, że analogia jest nietrafna, to powiem inaczej – to czy komuś się to podoba czy nie, Murzyn jest Murzynem, a kobieta – kobietą. Nie oznacza to, że eleganckie jest zwracanie się do kogoś: "kobieto" albo "Murzynie", ale próba zaprowadzenia przymusu, opieranego na czyimś "widzimisię" niechybnie doprowadzi do konfliktów.

  8. Bardzo wybrakowany tekst. Nie ma nic o słownikowym znaczenia słowa "murzyn" pisanego z małej litery, cytuję słownik PWN: 3. pot. «ktoś, kto wykonuje pracę za kogoś bez ujawniania swego nazwiska»
    4. pot. «ktoś, kto ciężko pracuje i jest wyzyskiwany»

    Jaka jest etymologia – wszyscy wiemy. Skojarzenie murzyna z niewolnikiem. Stąd też mówienie o "murzyńskości" (słynne słowa Sikorskiego o Polsce) w tym właśnie kontekście, "znajdź sobie murzyna żeby to zrobił za ciebie" itd itp. Chciałbyś być nazywany określeniem, które funkcjonuje w języku w takim znaczeniu potocznym? Bo ja nie. Mój tekst o tym, dlaczego nie warto bronić słowa "Murzyn" można przeczytać tu https://www.instagram.com/p/CBSIvpcpymE/ albo na Forum Żydów Polskich https://forumzydowpolskichonline.org/2020/06/10/dlaczego-nie-warto-bronic-slowa-murzyn-dontcallmemurzyn/

    1. Napisałem, że potocznie może to też oznaczać kogoś, kto pracuje za niskie wynagrodzenie itp., więc jest w tekście to, czego Twoim zdaniem nie ma. A etymologia i zmieniające się zależnie od czasu i regionu znaczenie też jest na paru przykładach.

  9. związki frazeologiczne słowa murzyn:
    być sto lat za Murzynami • ciemno jak w dupie u Murzyna • robić za Murzyna

    Już samo to pokazuje że słowo murzyn w języku polskim jest określeniem pogardliwym i nacechowanym pejoratywnie.
    To, że to słowo pochodzi z języka łącińskiego czy jakiegokolwiek innego nie powinno go automatycznie legitymizować w XXI wieku. Twój przykład o tym, że słowo kobieta było kiedyś obraźliwe, a teraz nie jest też tego nie udowadnia – pokazuje tylko, że język jest elastyczny i znaczenia słów i ich nacechowanie mogą ulegać zmianą. Również w drugą stronę – z neutralnego na negatywny.

  10. Niby nie ma znaczenia pejoratywnego a jednak ile zależy od kontekstu. Mam znajomą, której przyjaciółka ma dzieci z czarnoskórym partnerem. Znajoma ta za każdym razem określa dzieci swojej przyjaciółki jako 'murzynki'. Moje odczucia są mieszane i dostrzegam pejoratywny wydźwięk, ponieważ jeśli rozmawiamy wielokrotnie o osobie z bliskiego otoczenia znając jej/jego imię, to dlaczego by go nie używać zamiast określenia 'murzynek'?

    1. na określenie osób będących krzyżówką Murzyn/białoskóry używa się słowa Mulat, ciekawe czy też mamy je uznać za obraźliwe…a co z Metysem ?

    2. Nie wszędzie na świecie w ogóle używa się kategorii "mulat". Jest ona używana w tych krajach dawniej kolonialnych, gdzie potomkom mieszanych związków przysługiwały inne prawa, iż czarnym ("noirs") lub negrom ("negroes"). Podobnie z metysami. Mulaci i metysi stanowili inną warstwę społeczną, niż odpowiednio niewolni lub wyzwoleni czarni i ludność rdzenna.
      Tak więc jeśli nazwiesz współczesnego Polaka, dziecko czarnego ojca i białej matki, mulatem, to ja bym to uznał za obraźliwe. Ale w odniesieniu do generała Władysława Jabłonowskiego – już nie.

    3. Twoja znajoma może na swoje dzieci mówić murzynki, może szczenięta albo małpki.
      Moja przyjaciółka na swoje bliźniaki mówi "klony". Znajoma o swoim synu z zespołem Downa 'mój mały mongoł". I jest w tym głownie czułość.
      Nie masz śmiesznych przezwisk dla swojej partnerki/partnera? Mama nie mówiła do ciebie 'mój ty kartofelku" lub cos równie głupiego i czułego?
      Wyrazy współczucia.

      "ponieważ jeśli rozmawiamy wielokrotnie o osobie z bliskiego otoczenia znając jej/jego imię, to dlaczego by go nie używać zamiast określenia 'murzynek'?"

      Dam głowę, on używa tylko formy mnogiej.
      Rodzice często mają żartobliwe nazwy na "zbiór swoich dzieci".
      Język poza treścią przekazuje też uczucia. Chyba nie do końca to rozumiesz.

  11. Dziękuje bardzo za głos rozsądku w dyskusji. Mnie bawi jak ludzie mówię, że "murzyn" jest pejoratywny, a "czarny", a znaczy to samo, bo maurus możeemy tłumaczyć jako czarny człowiek(w przeciwieństwie do negro, czyli czarny po prostu). Ja się zastanawiam też nad jednym i prosiłbym o odpowiedź: w moim innym języku(nie potrafię powiedzieć liczby), ale na pewno pierwszym moich przodków, a mówię tu o języku śląskim(wiem jaki jest oficjalny status dzięki PRL, ale to jest język) na czarnoskóre osoby godomy Negry i co terozki? Wyreślić słowo z języka, bo gdzieś używa go ktoś jako wulgaryzmu? Przecież kurwa to zakręt w wielu językach.

  12. Proponuję,żeby w kolejnym artykule,zajął się Pan nieznośną manierą określania obywateli Polski, w każdym wypowiadanym zdaniu, Polkami i Polakami. Usłyszałam nawet takie zdanie "Polki i Polacy głosowały i głosowali…" Czy zasady gramatyki dla liczby mnogiej zostały odwołane?

  13. Trochę mnie zaskoczyłeś – ogólnie to zgadzam się z całym twoim artykułem, począwszy od neutralności słowa Murzyn aż do tego, żeby nie używać tego słowa jeśli ktoś czuje się nim osobiście dotknięty, ale nigdy nie sądziłem, że słowo "czarnoskóry" jest bardziej neutralne/przyjazne od "Murzyna". Zawsze wydawało mi się, że jest wręcz na odwrót – słowo "czarnoskóry" jest tak bliskie brzmieniowo do "czarnucha", że wydawało mi się że jest o wiele bardziej obraźliwe od "Murzyna"

  14. Przede wszystkim – pierwszym i wystarczającym powodem do tego żeby nie nazywać kogoś murzynem jest to, że ktoś nie chce być w ten sposób nazywany.
    Koniec historii.

  15. Używałem słowa 'murzyn', używam słowa 'murzyn' i będę używał słowa 'murzyn'. I nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia czy jacyś konkretni murzyni się sprzeciwiają określaniu ich tym słowem – jeśli są murzynami będę ich tak nazywał. Słowo 'murzyn' nie jest obraźliwe – kropka. A ja nie mam zamiaru gryźć się w język tylko dlatego, że ktoś może błędnie zinterpretować moje słowa i poczuć się obrażony. W dzisiejszych czasach czego byśmy nie zrobili, ktoś się poczuje dotknięty, więc mam to w dupie.

  16. Ja tylko czekam, kiedy obrońcy praw zwierząt zaczną krucjatę w celu zmiany nazwy psów. No przecież "łżesz jak pies" (a słyszał ktoś żeby pies kłamał?), "psia pogoda", "zimno jak w psiarni", "psa z kulawą nogą…". A pieski są miłe, kochane, ratują głupich turystów, pomagają niewidomym. No to kto pierwszy?

  17. Wydaje mi się, że słowo "homoseksualista" to nie jest dobry przykład do porównania, raczej słowo "pedał" – w tym przypadku myślę, że jest ono negatywne i pewnie nie chciałby Pan być tak nazywany.

    1. Raczej widziałbym tę analogię następująco:
      gej – czarnoskóry (poprawne politycznie)
      homoseksualista – Murzyn (historycznie neutralne, coraz mniej politycznie poprawne)
      pedał – czarnuch (pejoratywne)
      Zwracam też uwagę, że "Murzyn" piszemy wielką literą. Z jednej strony oznacza to, że słowo określa pochodzenie geograficzno-genetyczne danej osoby (analogicznie Polak, Azjata, Europejczyk czy Afrykanin), a nie jest wyrazem wartościującym. Co innego "murzyn" (małą literą) w znaczeniu niewolnika.

  18. No dobrze, czas wkleić tutaj artykuł, który jest – najłagodniej rzecz ujmując – polemiką, a trochę mniej łagodnie – demaskacją niekompetencji autora: https://stanislawkrawczyk.blogspot.com/2020/06/sowo-na-m.html

    Ponadto autor "zapomniał" napisać, że w Wielkim Słowniku Języka Polskiego przy słowie "Murzyn" jest uwaga: "Współcześnie wyraz uważany za obraźliwy".

    A skoro już autor powołuje się na synonimy, to w tym samym słowniku synonimy słowa "Murzyn" to: asfalt, bambus, brudas, czarnuch, syfiarz

  19. Miałam podobna rozmowę. Wyszło mi, że jest tam jeszcze kilka aspektów. Po pierwsze problem z tłumaczeniem. Myślę, że złą sławę "murzyn" zyskał również dzięki zalewowi amerykańskich filmów, które są rasistowskie. W telewizji panuje cenzura i myślę, że tłumacze używali tego słowa nie zawsze w odpowiednim kontekście (czyli również tym negatywnym), wymiennie używając tego słowa z innymi określeniami (ale to trzeba by sprawdzić). W ogóle uważam, że polski rasizm w kontekście koloru skóry jest importem z Ameryki. I tu przechodzimy do drugiego punktu – nasz kraj ma bogata rasistowską tradycję i jest tendencja do tego, żeby pozornie neutralne wyrazy określające narodowość mogły mieć też znaczenie negatywne. Te wszystkie "murzyny", "araby", "żydy" "cygany" itp. Problem z Murzynem jest taki, że nie ma twardego neutralnego znaczenia – Żydzi np. są narodowością, więc to określenie nie może być tylko pejoratywne. Tutaj powinni sami zaintersowani, czyli Polacy powalczyć o neutralność tego słowa – musi być w końcu jakieś neutralne określenie na ludzi o ciemnej skórze. "Ciemnoskóry" jest dość długie, ma cztery sylaby, więc jet trochę niewygodne w użyciu i określa szersza grupę ludzi. A z kolei "czarny" jest dla mnie kalką z angielskiego lub francuskiego, ale w moich uszach jest bardziej rasistowki niż "murzyn". Co do powiedzeń w języku polskim – nie byliśmy krajem kolonialnym, ale nie działamy w próżni – kraje kolonialne to nasi europejscy sąsiedzi. Więc pamięć o tym została utrwalona z powiedzeniu "robić jak murzyn", czy "sto lat za murzynami". Może wystarczy przestać używać niektórych powiedzonek… a nie słowa.

  20. Wspomniałeś o homoseksualizmie. Jako językoznawca bez problemu mogę napisać taki artykuł, tak samo usprawiedliwiający użycie słowa „pedał” w języku polskim w odniesieniu do homoseksualistów. Tak samo jak ten, byłby on użyty jako usprawiedliwienie w dyskryminacji i olewaniu woli grupy, do której to słowo się odnosi. Wydźwięk słów nie jest określany przez słowniki, zmienia się z czasem. Nie można powiedzieć, że słowo nie jest obraźliwe, bo mimo że osoby czarnoskóre, do których się odnosi, odczuwają je jako obraźliwe, to większość osób białych, która ani nie ma do czynienia z osobami czarnoskórymi, ani nie musiała przeżywać życia tak napiętnowanego dyskryminacją jak one, nie uważa, że to słowo jest obraźliwe. Słowo jest zawsze obraźliwe dla kogoś – obraza to uczucie. Jeśli osoby, do których odnosi się słowo, mówią, że jest ono obraźliwe, to jest ono obraźliwe. Przecież do tych osób odnosi się ten termin. Polecam zajrzeć do źródeł z socjolingwistyki i / lub psychologii społecznej zamiast do słowników – wtedy może unikniesz pisania artykułów, które posłużą za broń tysiącom rasistów, tak jak ten.

  21. Pełna zgoda – kontekst górą.
    Kiedyś pomyślałem o zamiennikach i wyszło, że jest z tym masa problemów:
    „Czarny” – Bliżej „czarnucha”, więc gorzej.
    „Negr” – Na pewno obraźliwy w j. Angielskim, więc odpada.
    „Czarnoskóry” – Jakby za bardzo naukowo.
    „Afroamerykanin”, „Afroeuropejczyk” – Na czole nie ma napisanego pochodzenia, więc jest problem.
    „Afro” – W języku polskim to raczej nazwa fryzury.
    „Afrykanin”, „Afrykańczyk” – Kojarzy się raczej z kontynentem, a nie rasą. A na tym kontynencie żyją ludzie kilku ras.
    Pozdrawiam.

  22. Może głupio piszę (w końcu jestem blondynką), myślę (o ile to możliwe), że ze słowem 'murzyn' powinno być podobnie jak ze słowem blondynka, czy Żyd.
    Takim mianem nasi rodzice określali ciemnoskórych, więc myślę że to słowo wsiąkło w dzieciństwie i ciężko jest teraz je zastąpić, więc chodzi o przyzwyczajenie i wygodę.
    W Polsce nie ma tylu murzynów, więc nie jest to najczęstsze słowo używane przez Polaków i jest zbyt mało okazji żeby przećwiczyć inne bardziej przyjazne ;).

    Zakładając, że nie jesteśmy rasistami (Czyli tak, jak powinno być)

    Gdy ktoś opisuje, że widział na ulicy ciemnoskórą osobę, to używa w wypowiedzi pierwsze słowo które mu wpada do głowy:'widziałem murzyna' bo tak jest najszybciej.
    Nikt się nie zastanawia nad etymologią – tym bardziej że jak widać nie do końca wiadomo, czy wywodzi się od tego czegoś złego czy od czegoś neutralnego.

    Mimo przyzwyczajeń, myślę, że oficjalnie powinno się bardziej nagłówkować, bo nie oszukujmy się, słowo murzyn nie brzmi zbyt profesjonalnie.

    Tak naprawdę, jak ktoś nie jest rasistą to nie nigdy nie użyje tego słowa negatywnie. Wyeliminować rasizm i po sprawie. 😛

    Piętnujmy zachowanie i nienawiść a nie słowo. Tak samo, jak nie powinno się używać słowa Żyd (np. 'ty Żydzie' do osoby skąpej).
    Ale czy to się nie mija czasem z celem, dodanie słowa murzyn do słów zakazanych?
    Za sto lat, gdy ludzie oduczą się słowa 'murzyn', to rasista i tak będzie się mówić 'pracować jak czarnoskóry (albo i jeszcze gorzej)', zamiast 'pracować jak murzyn'.

    Takie są moje przemyślenia. Tak szczerze, jak trzeba się przestawić ze słowa murzyn to się przestawię, nie jestem rasistką, czuję to samo gdy mówię murzyn czy czarnoskóry,
    więc jak komuś będzie miej przykro, to się dostosuję.

    No dobra, kierując się tą samą logiką: murzyn kojarzy się z niewolnikiem, więc nie mówimy murzyn.
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam komentarze, angielski słownik etymologi w internecie mówi, że 'slave' pochodzi od 'Słowian'.
    w takim razie się pytam gdzie są petycje 'Słowian' żeby wykreślili słowo 'slave' ze słownika języka angielskiego?
    Słyszałam, że mówi się "Masz swojego murzyna na posyłki"
    To za każdym razem gdy Anglicy mówią "You have your own slave for errands" mówią tak naprawdę 'Masz swojego Słowianina na posyłki'.?

    Eh… Z drugiej strony, co się dziwić, my nadal sami się wpraszamy do nich za marną robotą.

    Pozdrawiam
    Głupia Blondi

  23. Cytuję: "napiętnowanie czy oskarżanie o rasizm za mówienie bądź pisanie „Murzyn” i „Murzynka” jest bezpodstawne i może mieć znamiona ksenofobii kulturowej lub klasizmu kulturowego (dyskryminacji i umniejszania komuś przez to, że wywodzi się lub należy do niższych warstw społecznych, nie ma określonego wykształcenia, wychował się w otoczeniu innych norm i zwyczajów językowych)". Ale co to są "niższe warstwy społeczne"? Czy to nie są wszystkie nie należące do "środowisk wielkomiejskich"? Ale te środowiska w ogromnym procencie składają się z przybyszy spoza wielkich miast, którzy zachowują się na podobieństwo dawnej wojskowej "fali". Dyskutujemy o dyskryminacji, a uczą Marciny Marcinów. W Polsce przynajmniej nie ma niższych i wyższych warstw społecznych. "Grypsujący" wobec "frajerów" – to jest ten poziom refleksji – to jeszcze nie elita.

  24. "Murzyn" był, jest i będzie w naszym języku. To my czarnoskórych nazywaliśmy "murzynami" i to my ewentualnie nazwiemy ich inaczej. Sami zaineresowani nie mają tu nic do powiedzenia – zwłaszcza ci co polskiego nie znają.
    Nawiasem mówiąc jk już mówimy o semantyce i rzetelnym podejściu do tematu to trzeba by to porównać z innymi "rasami" które różnie bywają nazywane i nikt tego nie roztrząsa. Tak apropo dzielnie ludzi wg "dawnych" cech rasowych to wg dzisiejszej poprawności politycznej rasizm. Dzisiaj w najlepsze udajemy że białe jest czarnej i żółte i vice versa.

  25. Zdziwiła mnie i zaniepokoiła opinia i rekomendacja dr. hab. Marka Łazińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, członka Rady Języka Polskiego, dotycząca usunięcia słowa ,,Murzyn” z mediów, administracji, szkoły. Pan Marek Łaziński uważa, że słowa Murzyn, Murzynka, niegdyś neutralne, nazywające osoby czarnoskóre, obecnie używane są w znaczeniu pejoratywnym. Artykuł tę nową interpretację obala. Można dodać, że słowo Murzyn wywodzi się od słowa Maurus (z łaciny), oznaczającego Maura, osobę ze starożytnej Mauretanii, bądź osobę z północnej Afryki. Przykładów innego używania tego słowa można przytoczyć jeszcze wiele: np. biały murzyn – człowiek ciężko pracujący, czarownik, Murzyńskie plemiona, bębny, tańce. Może też być: murzyn – ktoś opalony,murzyn – osoba ciężko pracująca, Murzynek – dziecko,murzynek – ciasto, mocna kawa,murzynki- truskawki
    Dostrzegam problem w tym, że, podobnie jak w przypadkach wielu innych wyrazów, słowo „murzyn” nabiera znaczenia pejoratywnego, ale usunięcie go z mediów nie przyczyni się do zmiany myślenia ludzi, którzy także bez tego wyrazu, hejtują i hejtować będą. W ,,akcji” ze słowem Murzyn dopatruję się działania ideologicznego, mowy poprawności politycznej. To jest bardzo szkodliwe.
    Myślę więc, że p. dr hab. Marek Łaziński będzie miał w niedalekiej przyszłości ogromny problem chociażby z wyrazem Polak. Bo przecież tutaj także są przykłady używania tego słowa w znaczeniu pejoratywnym:polakożerca, polaczek (lekceważąco o Polaku), polaczyna,polskie piekło,wojna polsko-polska, oraz tytuł książki od niedawna na polskim rynku wydawniczym ,,Biegański. Stereotyp Polaka bydlaka w stosunkach polsko-żydowskich i amerykańskiej kulturze popularnej,które są zdecydowanie nacechowane pejoratywnie.Na pewno jest tych słów więcej.Czy zatem Rada Języka Polskiego podejmie decyzję, aby wydać opinię o zlikwidowaniu w mediach, w administracji, w szkole używania słowa ,,Polak”? A może właśnie o to chodzi w dobie etyki globalnej,żeby zapomnieć o Polsce i jej kulturze oraz o słowie Polak i zastąpić go słowem ,,Europejczyk”.
    Stereotypy istniały, istnieją i będą istniały, chociaż często są złe, krzywdzące, nieetyczne. Jako Polka i nauczycielka, uważam że należy wychowywać dzieci i młodzież, uczyć ich, co jest dobre, a co złe, co etyczne, a co wulgarne, niegodne i nieprawdziwe. W wychowanie powinny się włączyć wszystkie instytucje, które w swoich statutach mają dobro człowieka, prawdę, miłość do bliźniego i ojczyzny. Do takich należy właśnie Rada Języka Polskiego. Dlatego proszę p. prof. Katarzynę Kłosińską, przewodniczącą RJP i Państwa Profesorów Językoznawców o bardzo wnikliwą analizę kolejnych propozycji zmian w języku polskim i wydawanie opinii z rozwagą, popartą autorytetem najwybitniejszych polskich umysłów językoznawczych. Wydaje się, że tym razem autorytet Rady, potwierdzający wykreślenie słowa Murzyn z mediów, administracji, ze szkoły został mocno nadwyrężony.

    Maria Gudro-Homicka – polonistka, edukator, rzeczoznawca ds. opiniowania podręczników szkolnych, honorowa przewodnicząca Stowarzyszenia Nauczycieli Polonistów

  26. Tak, jak usuniecie słowo Murzyn zastąpi go zapewne słowo Asfalt. A co ze słowami Mąż, Muż czy Mужик. Cy Murzyn nie może pochodzić od Muż lub Mężny?

  27. Momentami mnie zaskakujesz ze względu na nierzetelne czytanie źródeł.
    "Słowo „Murzyn” w przestrzeni publicznej bywa oceniane jako negatywne już od dawna (niedawno Rada Języka Polskiego PAN opublikowała opinię na temat publicznego używania tego wyrazu)" –> w źródle, które podałeś, widnieje pogrubioną czcionką informacja, że NIE JEST TO OFICJALNE STANOWISKO RADY a opinia dr hab. Marka Łazińskiego. Dodatkowo polecam zapoznać się z OFICJALNYM STANOWISKIEM RJP. Ma ona kompletnie inny pogląd na używanie słowa "murzyn" niż pan Łaziński.

  28. Ojoj i co teraz. 🙁

    „Murzyn” oficjalnie odradzany przez Radę Języka Polskiego

    „Dziś słowo »Murzyn« jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne" – to fragment opinii, którą oficjalnie przyjęła Rada Języka Polskiego. Składa się ona z niemal 40 specjalistów, którzy na mocy ustawy o języku polskim zajmują się m.in. rozstrzyganiem wątpliwości językowych co do słownictwa, gramatyki i ortografii.

    https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/303039891-Murzyn-oficjalnie-odradzany-przez-Rade-Jezyka-Polskiego.html?fbclid=IwAR3_KcngY2HEMKWbyHvHM4ia5T5gjyc9IjZeVW1XbTTbDbaO6eTy0Xu0Zxw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *