Napisałem kiedyś tekst o bezsensownych suplementach diety. Teraz chciałem poświęcić uwagę samym reklamom takich preparatów oraz kosmetyków. Artykuł ten będzie krytyką idiotycznych, nachalnych i manipulujących reklam. Przede wszystkim radiowych, bo głównie z tego tradycyjnego medium korzystam i miałem okazję sporo się nasłuchać.

suplementy diety

Climea forte
DOZ

Climea

Nie potrafię powstrzymać się od ironicznego parsknięcia, gdy słyszę reklamę suplementu diety Climea czy Climea Forte. Jej forma wygląda następująco. „Dziennikarka” przeprowadza wywiad z „ekspertką” z „Climea.pl, portalu Aflofarm”. Zacytowane zdanie przedstawiające kompetencje „ekspertki” „dziennikarka” mówi tak, jakby powstrzymywała się od śmiechu. Najwyraźniej nawet zatrudnionej aktorce trudno było zagrać na poważnie udawanie, że jakaś witryna producenta to prawdziwe i rzetelne źródło wiedzy.

Gdy „specjalistka” mówi „dziennikarce”, że Climea ma maksymalną dawkę izoflawonów, ta ostatnia odpowiada bez przekonania „No tak. To bardzo istotne”. Robi to w taki sposób, że jedyne co przychodzi na myśl, to powtarzane przez nią w głowie zdanie: Dlaczego zgodziłam się zagrać w tak idiotycznej reklamie?! To hasło reklamowe jest, swoją drogą, oczywiście, nieprawdziwe bo istnieją suplementy z większymi dawkami izoflawonów, w tym nawet z przeliczeniem na konkretny związek – genisteinę.

Regenerum

Regenerum serum do pięt
DOZ
W przypadku tej reklamy najbardziej irytująca jest jej forma i przekaz. W nowym, wiosenno-letnim spocie słyszymy podekscytowaną dziewczynę, piszczącą infantylnie, że znalazła świetne buty. Po chwili zrezygnowana dodaje „To bez sensu!”, bo okazuje się, że buty mają odkrytą piętę, a przecież – jak sugeruje reklama – to wstyd pokazać poza domem nieidealnie gładkie stopy. Nic straconego, weź Regenerum i dalej popiskuj nad obuwiem!

Po pierwsze, reklama ta skierowana jest najwyraźniej do dojrzewających nastolatek, zważywszy na wspomniane, dziecinne popiskiwanie i dziwną ekscytację. Jeśli tak, uważam za skandal kierowanie do osób niepełnoletnich reklam nawołujących do sztucznego upiększania. Co gorsze przekaz, że pokazanie nieidealnych stóp w miejscu publicznym to powód do załamywania się, jest typowym w nurcie szkodliwego, sztucznego nadmuchiwania balonika pt. „kult piękna”. Abstrahując zatem od faktycznego działania preparatu, reklama kosmetyku Regenerum jest moim zdaniem po prostu nieetyczna.

Hepaslimin

Hepaslimin
DOZ
Reklama suplementu diety Hepaslimin jest dla mnie nie do zaakceptowania pod każdym możliwym względem. Występuje w niej trójka osób: dwie kobiety i mężczyzna. Z wypowiadanych sekwencji wynika, że jedna z pań to partnerka pana. Zażywa ona suplement diety Hepaslimin „na wątrobę”, jednak ukrywa przed koleżanką pewien sekret. Na przekór, wyjawia go partner – otóż Hepaslimin ma pewne „skutki uboczne” w postaci rzekomego wspierania procesu odchudzania. „Efekt uboczny, bo znikają boczki!”, „Takie skutki uboczne jestem w stanie zaakceptować!” – głoszą głosy głupkowatym tonem w spocie.

Co mnie mierzi w reklamie Hepaslimin? Przede wszystkim zestawienie preparatu na wątrobę i odchudzanie w jednym jest w mojej ocenie nieodpowiedzialne. Problemy z wątrobą to poważna sprawa i nie powinna być traktowana na równi z chęcią zrzucenia paru dodatkowych kilogramów. Dodatkowo, w moim odczuciu promocja Hepaslimin uczy lekceważenia skutków ubocznych, przez co ma działanie antyedukacyjne. Weź sobie tabletki na wątrobę i odchudzanie i będzie w porządku. Niestety, ale tak to nie działa.

Iladian 40+
DOZ

Żel Iladian

W reklamie żelu Iladian 40+ występują dwie kobiety. Jedna jest lekarzem (najprawdopodobniej nieprawdziwym, granym przez aktorkę), a druga pacjentką (oczywiście najpewniej tak samo udawaną). Pani „lekarka” opowiada o zaletach używania żelu, a na końcu dodaje, że sama go stosuje. Co w tej reklamie jest nie tak? Oprócz (zapewne) granej lekarki, pada sugestia, że produkt musi być dobry, skoro nawet „lekarka” przyznaje, że z niego korzysta. Spot promujący powinien pokazywać rzeczywiste zalety produktu, a nie manipulować odbiorcą. Oczywiście tonacja głosu aktorek – jak zawsze w reklamach tego typu – przyprawia o skrzywienie z zażenowania.

Vicard

Suplement diety Vicard ma zdaniem producenta wspomagać prawidłowe funkcjonowanie serca. Ponieważ skład tego preparatu jest dla mnie szczególnie oburzający (bardzo niskie dawki i brak dowodów na skuteczność), pod kątem merytorycznym opisałem go już wcześniej tutaj. Spójrzmy jednak na reklamę.

Vicard
www.aflofarm.com.pl

Ma ona co najmniej dwie odsłony. W obu gra Teresa Lipowska. Przynajmniej tutaj jasno widać, że mamy do czynienia z aktorką, a nie udawaną przez aktorkę postacią. W pierwszej wersji reklamy Lipowska w odpowiedzi na życzenia „od serca” przyznaje cwanym głosem, że ma cichego pomocnika – tabletki Vicard. Druga przedstawia grającą w grę słów aktorkę wraz z koleżankami. Lipowska przekonuje, że istnieje takie słowo jak Vicard – dla Twojego serca.

Reklama ta poza nachalną sztucznością i promowaniem suplementu o składzie bardzo wątpliwej jakości, irytuje mnie także dlatego, że występuje w niej znana postać. (W innej wersji reklamy Climea podobnie, gdzie przed kamerami preparat wychwala aktorka Anna Korcz). Uważam, że osoby publiczne niosą na swoich barkach szczególną odpowiedzialność, gdyż biorą z nich przykład tysiące, a czasem miliony Polek i Polaków. W takiej sytuacji powinno się dokładnie zastanowić przed wyrażeniem zgody na udział w reklamie, czy aby na pewno promowanie czegoś bez 100% pewności, że to działa, jest wobec swoich fanów uczciwe i etyczne samo w sobie. Problem ten jest niestety jeszcze bardziej wyraźny na rynku kosmetycznym.

Positivum

Positivum
DOZ
Positivum. Kolejny przykład suplementu o zadziwiająco słabym składzie. Przy zalecanej dziennej dawce (trzy tabletki) spożywamy 150 mg wyciągu z ziela melisy, 75 mg wyciągu z szyszek chmielu i raptem 15 mg wyciągu z krokusa uprawnego (szafranu). Dawki wyjątkowo małe, w dodatku brak jest informacji o tym, ile konkretnie miligramów w np. 150 mg wyciągu z melisy to składniki aktywne biologicznie. Zarówno w tym przypadku, jak i przy suplemencie diety Vicard, producent wyszedł chyba z założenia, że bardzo niska cena przekona konsumentów, niezależnie od oferowanego składu, bliskiego (ironicznie wyolbrzymiając) dawkom homeopatycznym.

Reklama jest zabawna i głupia jednocześnie. Jej fabuła kręci się wokół skłóconych sąsiadek. Pies jednej z nich szczeka, co nie podoba się tej drugiej. Pierwsza z kolei zwraca uwagę, że jej sąsiadka robi wieczne problemy. Do akcji wkracza sąsiadka numer trzy. Jedna ze skłóconych kobiet woła wtedy „niech jej pani coś powie!” niczym skarżypyta w przedszkolu. Ta odpowiada: Drogie panie, po co te nerwy? Dalsza sekwencja zachwala suplement diety Positivum. Później kobiety są już pogodzone, zadowolone i dziękują za polecenie suplementu.

Etyka reklam

Niezmiernie denerwuje mnie, gdy producenci wykorzystują nieświadomość konsumentów, promując słabej jakości produkty. Jest to mój główny powód poruszania co jakiś czas tego tematu na blogu. Odpowiedzialny biznes bierze na swoje barki także edukację, a już na pewno wyzbywa się dezinformacji. Rozumiem, że nie każdy towar musi być świetny, ale chciałbym aby te tanie chociaż w podstawowym stopniu spełniały obiecywane funkcje. Niestety tak się często nie dzieje.

Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów finansowych i czasowych. Merytoryczne przygotowanie się do napisania artykułu to często godziny czytania podręczników i publikacji. Na To Tylko Teorii niemalże nie ma reklam. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób możecie ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu z Was staje się realnym, finansowym patronatem bloga.

Udostępnij na Google Plus

O autorze

Łukasz Sakowski. Biolog z Poznania. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

34 komentarze :

  1. Apropo lekarzy w reklamach http://www.medexpress.pl/nibylekarze-w-nibyreklamach/63260

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko spoko, ale przy reklamie Regenerum błąd tkwi w tym, że nastolatki raczej nie maja prpblemu z suchymi, pękającymi piętami, więc powinno to być adresowane do starszych kobiet. Ale już doszukiwanie się w tym wciskania kanonow piekna to głupota, szczególnie że zaniedbane stopy z żółtymi piętami są naprawdę bardzo nieestetyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo rzeczy jest nieestetyczne, ale czy to znaczy, że te rzeczy muszą być ciągle schowane? Moim zdaniem właśnie te kanony piękna są tu najważniejsze, nie wyobrażam sobie życia w którym miałabym styl ubierania się podporządkowywać temu czy i kogo rażę swoją szpetotą.

      Usuń
    2. Jeśli piszesz o stopach z taką odrazą i uważasz, że są nieestetyczne, więc należy coś z nimi zrobić, to tak - jest to kolejna cegiełka do kultu piękna. Poza tym czemu ma to być reklama skierowana tylko do kobiet? Mężczyźni mają gładkie pięty?

      Usuń
    3. Nie mają, ale reklamodawcy wiedzą, że jak zaczną kierować taką reklamę do mężczyzn to rocznie sprzedadzą może że trzy opakowania tego produktu

      Usuń
  3. Wszystkie wymienione reklamy supli to produkt jednej firmy na A. wydającej najwięcej na reklamę w Polsce w ogóle więc, żal że są kiepskie jakościowo... Najgorsze jednak jest to, że trafiają do polskiego społeczeństwa, bo przychodzą Kowalski do apteki i zna nazwy tego syfu jak pacierz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Oglądałam ostatnio telewizję u rodziców i jeden z bloków reklamowych to był ciągiem TYLKO AFLOFARM. Suplementy poprzeplatane kosmetykami (Regenerum, Bioliq i DX2) - łącznie akurat tyle reklam, że wypełniły cały jeden blok od pierwszej sekundy do ostatniej. ZA-ŁAM-KA.

      Usuń
  4. A dla mnie najbardziej szokujace i skandaliczne sa reklamy leków i suplementów dla dzieci. Cukierki, lizaki i zelki na gardlo. Syropy z niewiadomym skladem, ktore maja byc stosowane przy goraczce (i tu zdjęcie termometru pokazujacego 37,5!!!), wszelkie suplementy typy apetizer na apetyt czy inne magiczne mikstury np na wzrost. Twoje dziecko ma marne wyniki w nauce, siedzi caly czas przed komputerem...? Rozwiazaniem jest suplement!!! Dziwie sie ze nie jest to zakazane!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dokładnie, tu by się przydał osobny artykuł. Z reklam można wywnioskować, że dziecko codziennie powinno przyjmować garść cudownych cukierków i lizaczków; samo zdrowie!

      Usuń
    2. Rozumiem, że firma chce sobie stworzyć stałych klientów, którzy do końca życia będą łykać ich magiczne pigułki. Mnie najbardziej doprowadzała do szału reklama syropu dla dzieci ułatwiającego zasypianie. Nie wiem, czy jeszcze to reklamują, ale na pewno wciąż to sprzedają.
      Przeraża mnie, że są rodzice, którzy ten szajs kupują i uczą dzieci, że żeby zasnąć trzeba wziąć "lekarstwo". Najpierw będą piły syropek, potem tableteczki ziołowe (bo to naturalne) a potem do lekarza po receptę- "Panie doktorze, ja na bezsenność cierpię od dziecka."
      Czekam na reklamę "suplementu diety na ból głowy dla dzieci". Za mało mamy przecież w kraju lekomanów...

      Usuń
    3. AMEN!!! Dziękuję "A." za ten racjonalny, trzeźwy i WAŻNY komentarz.

      Usuń
  5. Dla mnie najgorszą reklamą była skierowana do mamy małych dzieci aby kupować suplementy poprawiające wzrok w przyszłości i faszerować Bogu ducha winne dzieci suplementami totalny bezsens

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego rok temu zlikwidowałam całkowicie telewizor w domu. I od razu czuję się zdrowiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakaś nowa odmiana luddyzmu, ta "likwidacja telewizora"?
      Ale komputer sobie zostawiłaś?

      Swoją drogą artykuł traktuje głównie o reklamie radiowej.

      Usuń
    2. To zdrowy rozsądek nie odmiana luddyzmu . Telewizja to szambo

      Usuń
  7. Dodał bym do tego reklamy lekarstw "zabijających wirusy" dla nie wtajemniczonych nie ma lekarstwa na wirusy a jedynie na bakterie
    Wirusy może zwalczyć jedynie nasz system immunologiczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezupełnie. Istnieją leki antywirusowe, aczkolwiek nie na wszystkie typy wirusów. Większość stosowana w ciężkich przypadkach (HIV) aczkolwiek dość powszechnie dostępne są leki przeciwko wirusowi opryszczki.

      Usuń
  8. Jak dla mnie to wszyscy grubo przesadzacie, a autor tego artykułu dramatyzuje. Żyjemy w kapitalistycznym świecie, a reklama jest dźwignią handlu. Przecież wszelkiej maści inne reklamy równie skutecznie ubarwiają rzeczywistość, a nikt nie ma z tym problemu. Po co szukacie sobie na siłę wrogów społeczeństwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś oferuje nam produkt i twierdzi, że ma on takie i takie działanie, a w rzeczywistości NIE MA PRAWA mieć takiego działania (czego my mamy z kolei prawo nie wiedzieć, bo nie każdy ma obowiązek być lekarzem lub farmaceutą), to dochodzi do przestępstwa WYŁUDZENIA:

      "Treść Art. 286 KK
      § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8*."

      Reklamy pseudomedykamentów ludzi OKŁAMUJĄ i robią im wodę z mózgu.

      Usuń
  9. Reklamy farmaceutyczne coraz częściej kłamią. Bardziej oddziałują na placebo, niż pomagają. Dlatego wolę wybierać sprawdzone rozwiązania. Wcześniej borykałam się z nadwagą. Sama dieta i ćwiczenia były niewystarczające, więc chciałam dorzucić do tego jakiś preparat na spalanie tkanki tłuszczowej. Na szczęście pani dietetyk podrzuciła mi namiar na iqgreen, który pomógł już wielu osobom pozbyć się nadwagi. W moim przypadku także się sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suplement diety jakich wiele, skład typowy, oczywiście żadnych poważnych badań.

      Usuń
    2. Proszę o usunięcie tej oczywistej reklamy z komentarzy.

      Usuń
  10. Tak z ciekawości, jak o jest, mogą lekarze występować w reklamach czy nie?

    Bo znalazłam oświadczenie wydane przez NIL że lekarze i lekarze stomatolodzy nie mogą wysterować w reklamach w ogóle. Leków nie mogą reklamować bo tego zabrania Prawo Farmaceutyczne za Kodeks Etyki lekarskiej zabrania "używanie swojego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych".

    Czy ci ludzie w białych kitlach to wszystko aktorzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile wiem, tak. Lekarze nie mogą.

      Usuń
    2. Na zajeciach z prawa, w oparciu o zasady etyki lekarskiej uczą, ze lekarze nie mogą brać udziału w reklamach.

      Usuń
  11. "Polskie" - przecież to praktycznie same kalki reklam niemieckich, czy francuskich!

    OdpowiedzUsuń
  12. Też ostatnio się pastwiłem w felietonie nad tym idiotycznym procederem reklamowym. Ja z kolei zwróciłem uwagę na "zakwaszenie organizmu" (nie ma czegoś takiego :-) ) oraz "nadmiar wody w organizmie" - kolejny absurd wywołujący jakoby "cellulit wodny". I to już jest kompletna paranoja, bo nie polega na braku poczucia humoru, czy cebulowych preferencjach estetycznych, ale wprowadza ludzi w błąd, wciskając im kompletne kocoboły do głów.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak jest rola rekalmy?ma budzic emocje...nie wazne jakie zezne zeby mówili ..włsnie zrobiłeś kryptoreklame ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie najbardziej rozwalają te reklamy pastylek na wątrobę i trawienie. "Nie możesz już jeść, a tu jeszcze deserek czeka? Weź pastylkę i żryj więcej!" :-P

    OdpowiedzUsuń
  15. A może by tak zanalizować reklamy, głównie pod postacią plakatów i ulotek, wszelich szczepionek??? Jestem ciekawa jak autor podejdzie do tego tematu???

    OdpowiedzUsuń
  16. i wszystkie produkty pochodzą od jednego producenta;AF,ktoś mógłby powiedzieć że uwzieli się na biedną AF,ale żadna z firm produkujących Suple nie raklamuje ich w tak nachalny, bezkrytyczny i nieprawdziwy sposób dając ludziom wrażenie leczniczych właściwości Supli . ,Haha! fabryka leków ,bzdura

    OdpowiedzUsuń
  17. Dlatego coraz trudniej mi słuchać Trójki (wszystkie powyższe reklamy znam już NIESTETY na pamięć)...

    OdpowiedzUsuń
  18. Aflofarm zdecydowanie jest liderem w dziedzinie zlych reklam. Chociaz ostatnio moim faworytem jest Feminost - pani smutno patrzy w okno, a swiat wali sie jak ten domek z kart w reklamie przez nietrzymanie moczu... Przynajmniej w reklamie producent zaznaczyl, ze oprocz lykania suplementu trzeba takze cwiczyc miesnie Kegla.

    OdpowiedzUsuń
  19. Obejrzałem kiedyś kilka bloków reklamowych w telewizji i doszedłem do wniosku, że reklamy to rodzaj filmów dokumentalnych, traktujących o umysłowej degradacji ludzkości ;)

    OdpowiedzUsuń