Przyszedł czas na trzecie już głosowanie na Biologiczną Bzdurę Roku, tym razem za rok 2018. Biologiczna Bzdura Roku to plebiscyt na najbardziej absurdalną wypowiedź osoby publicznej lub w imieniu instytucji, stowarzyszenia czy firmy, z zakresu szerzej pojętych nauk przyrodniczych, takich jak biologia, chemia, biofizyka, rolnictwo, dietetyka, medycyna czy nawet niektóre dziedziny psychologii. Jej celem jest piętnowanie u znanych ludzi wypowiadania się na tematy, o których najwyraźniej nie mają najmniejszego pojęcia – chodzi o krytykę podejścia pt. „Nie wiem, to się wypowiem” – i popularyzowanie nauki. Poniżej przedstawiam dziesięć nominacji wraz z sylwetkami nominatów. Kolejność w artykule i stronie do głosowania jest przypadkowa. Głosowanie potrwa do 13 stycznia.



Biologiczna Bzdura Roku 2018

Joanna Koroniewska-Dowbor

Joanna Koroniewska-Dowbor jest aktorką znaną z serialu M jak Miłość oraz z tzw. bycia celebrytką. W swoich mediach społecznościowych ostro krytykowała w bieżącym roku gluten. A ten, jak wskazują badania, prawdopodobnie może korzystnie wpływać na mikrobiom przewodu pokarmowego i unikanie go ma sens tylko u osób ze specyficznymi chorobami, takimi jak celiakia. Tymczasem Joanna Koroniewska-Dowbor chcąc nastraszyć swoich instagramowych odbiorców glutenem stwierdziła, że „Kiedyś gluten miał naście chromosomów, a dziś ponad 50”. Wypowiedź ta została nominowana do Biologicznej Bzdury Roku 2018, ponieważ gluten nie ma w ogóle chromosomów – to zespół dwóch białek, podczas gdy chromosomy posiadają organizmy, a nie m.in. białka, tłuszcze czy węglowodany. Gdyby pójść tokiem rozumowania aktorki równie dobrze moglibyśmy stwierdzić, że cholesterol, sacharoza (cukier kuchenny), czy hemoglobina mają chromosomy, a to oczywiście bzdura. Źródło wypowiedzi Joanny Koroniewskiej-Dowbor znajduje się tutaj, natomiast więcej do poczytania na temat chromosomów i glutenu jest tutaj (chromosomy) i tutaj (gluten).

Joanna Koroniewska Dowbor Biologiczna Bzdura Roku 2018

Andrzej Jacek Piotrowski

Andrzej Jacek Piotrowski do niedawna był wysokim urzędnikiem państwowym. Gdy wypowiedział nominowane do Biologicznej Bzdury Roku 2018 zdanie, pełnił funkcję wiceministra energii w rządzie PiS. Jego absurdalne słowa padły podczas konferencji o polityce surowcowej państwa w Toruniu 22 lutego. Najpierw donosił o nich portal Energetyka24, a później całość przemówienia została zamieszczona na Youtube (tutaj, Andrzej Jacek Piotrowski swą naukową bzdurę uzewnętrznia w 47 minucie). Były już wiceminister energii powiedział wówczas, że „Białko to jest węgiel, w związku z tym jeżeli mówimy o dekarbonizacji to tak jakbyśmy powiedzieli o wyeliminowaniu człowieka”. W czym tkwi problem? Otóż białka owszem, zbudowane są w znacznej mierze z atomów węgla, ale powiedzenie, że białko to węgiel, to tak jakby powiedzieć, że sól kuchenna to chlor (a białka i tak są znacznie bardziej skomplikowane). Dodatkowo, zdanie to zostało wypowiedziane w odniesieniu do energetyki węglowej i dekarbonizowania sektora energetycznego w Polsce w związku z globalnym ociepleniem, a kontekst ten czyni wypowiedź Andrzeja Jacka Piotrowskiego jeszcze bardziej absurdalną.

Andrzej Jacek Piotrowski Biologiczna Bzdura Roku 2018

Jerzy Zięba

Jerzy Zięba (o którym więcej można przeczytać tutaj) to znany wszystkim biznesmen będący twarzą parafarmaceutycznej marki Visanto, pod szyldem której można znaleźć przeróżne specyfiki na najrozmaitsze dolegliwości. Oczywiście wszystko to (w wysokich cenach) w formie suplementów diety, a nie leków – produkty te nie mają ani potwierdzonej skuteczności ani nawet zweryfikowanego składu. Oprócz tego Jerzy Zięba działa jako antyszczepionkowy celebryta. Podczas swoich wykładów, za których wysłuchanie zwykle trzeba sporo zapłacić (nawet do ponad 5 tysięcy złotych), Jerzy Zięba m.in. odradza osobom z chorobami układu sercowo-naczyniowego konsultacje lekarskie z kardiologiem, a osoby z nowotworami zniechęca do leczenia onkologicznego. Choć Jerzy Zięba nie ma wykształcenia związanego z naukami o zdrowiu (jest inżynierem po AGH) to gdy nazywany jest doktorem czy biochemikiem wcale temu nie zaprzecza – często udaje, że jego kompetencje są znacznie wyższe, niż w rzeczywistości. Do Biologicznej Bzdury Roku 2018 został nominowany za wypowiedź „Mam nadzieję, że polskie dzieci będą masowo chorować na odrę, dlatego że będą wtedy zdrowsze!”, której fałszu nie trzeba nawet wyjaśniać – zachorowanie na odrę nie czyni ludzi zdrowszymi, niesie za to szereg powikłań zdrowotnych. Nominowaną wypowiedź można wysłuchać np. tu.


Jerzy Zięba Biologiczna Bzdura Roku 2018

Piotr Strzembosz

Znanym mazowieckim politykiem jest Piotr Strzembosz, reprezentujący ugrupowanie „Prawica Rzeczypospolitej”, z ramienia którego był także radnym w sejmiku mazowieckim. Od czasu do czasu można usłyszeć go w mainstreamowych mediach. Na co dzień swoje myśli publikuje na Twitterze i to tam padły słowa, za które dostał nominację do Biologicznej Bzdury Roku 2018. Najpierw w swoim poście z sierpnia Piotr Strzembosz stwierdził, że „Człowiek ssie mleko matki, ale ssakiem nie jest”, po czym w dalszej części dyskusji dodał, że „Nie każdy ssak jest zwierzęciem”. Oba zdania są nieprawdziwe – człowiek należy do gromady ssaków, rzędu ssaków naczelnych, małp właściwych i nadrodziny małp człekokształtnych, a każdy ssak jest zwierzęciem. Wszystkie organizmy zaliczane do gromady ssaków należą do królestwa zwierząt. Oczywiście w rozumieniu etycznym człowiek jako zwierzę ma swoją szczególną pozycję, ale gdy Piotr Strzembosz pisał o ssakach, ssaniu mleka matki i zwierzętach, jednoznacznie mówił o kontekście biologicznym. Za podobną wypowiedź nominowany do Biologicznej Bzdury Roku 2017 był Polski Związek Łowiecki (więcej tutaj).

Piotr Strzembosz Biologiczna Bzdura Roku 2018

Janusz Piechociński

Kto nie słyszał o Januszu Piechocińskim? Był szefem Polskiego Stronnictwa Ludowego, wicepremierem Polski i ministrem gospodarki w rządzie PO-PSL. Bywa bardzo aktywny na Twitterze i również właśnie tam został przyłapany na nominowanej do Biologicznej Bzdury Roku 2018 wypowiedzi. „Ekstrakt z czarnej porzeczki pozwala spalić tyle samo tłuszczu co regularne ćwiczenia, wykonywanie przez cztery tygodnie” – napisał w maju były wicepremier, za co otrzymał nominację w plebiscycie. Dlaczego jest to bzdurą? Produkty spożywcze nie spalają tłuszczu, co najwyżej mogą pomagać w zachodzeniu procesu lipolizy, np. zwiększać jego nasilenie, tempo, liczbę miejsc gdzie się odbywa itd. Poza tym absurdalne jest porównanie do czterech tygodni ćwiczeń bez podania o jaki ekstrakt i w jakich dawkach chodzi, a także o jakich ćwiczeniach, jak długo i często wykonywanych mowa. Nawet więc gdyby istniały jakieś mocne badania wspierające tezę, że ekstrakt z czarnej porzeczki wspomaga odchudzanie, to zdanie wypowiedziane przez Janusza Piechocińskiego wcale nie brzmiałoby mniej niepoprawnie.

Janusz Piechociński Biologiczna Bzdura Roku 2018

Dorota Czajkowska-Majewska

Dorota Czajkowska-Majewska to zwyciężczyni zeszłorocznej Biologicznej Bzdury Roku (wygrała nawet z Anną Lewandowską, która stwierdziła, że smalec to źródło białka). Jej wypowiedź o szczepionkach zamieniających w cyborgi zdobyła statuetkę Alternatywnej Zięby w roku 2017. Jest profesorem i neurobiologiem, choć niezbyt poważnie traktowanym. Czym w tym roku zabłysnęła prof. Dorota Czajkowska-Majewska? Podczas niezwykle felernego dla polskiej reprezentacji Mundialu 2018 antyszczepionkowa profesor stwierdziła na „fejkogennym” portalu Wolna Polska, że szczepionki biologicznie okaleczyły naszych piłkarzy, przez co ponieśli porażkę. Nieprawdą jest natomiast, że szczepionki jakkolwiek okaleczają. Bardzo rzadko zdarzają się niepożądane odczyny poszczepienne, które i tak na ogół są niegroźne. Ryzyko zachorowania jest zdecydowanie wyższe i groźniejsze, niż ryzyko pojawienia się ewentualnego niepożądanego odczynu poszczepiennego. O udowodnionym fałszerstwie łączącym szczepienia z autyzmem napisałem szerzej tutaj.


Dorota Czajkowska Majewska Biologiczna Bzdura Roku 2018

Janusz Korwin-Mikke

Chociaż o antynaukowych wypowiedziach Janusza Korwin-Mikkego było w tym roku głośno zwłaszcza w kontekście smogu i globalnego ocieplenia, to nie zabrakło także absurdalnych słów na inne naukowe tematy. Na jednym z wieców politycznych, uwiecznionym i opublikowanym tutaj (zdjętym po ogłoszeniu nominacji), Janusz Korwin-Mikke powiedział, że „Dziecko wychowywane przez agresywną matkę wyrasta często na homoseksualistę, bo boi się kobiet”. Pogląd ten głosi podobno już od lat. Jest on jednak zdecydowanie nieprawdziwy. Orientacja seksualna ustala się w znacznym stopniu jeszcze w okresie prenatalnym (przed narodzinami) i na poziomie genetycznym oraz immunogenetycznym, co szczegółowo opisywałem tu, tu i tu. Agresja rodziców nie ma wpływu na orientację seksualną, a już na pewno nie na podstawie opisanego przez Janusza Korwin-Mikkego mechanizmu o strachu przed kobietami.


Janusz Korwin Mikke Biologiczna Bzdura Roku 2018

Jakub Mauricz

Jakub Mauricz to dietetyk-trener i branżowy celebryta, który ukończył niepełne (licencjackie) studia z dietetyki. Choć najwyraźniej ma zmysł do biznesu, to niestety do rzetelnego przedstawiania wiedzy już niekoniecznie – chwaląc się w tym roku, że w jego firmie udało się cofnąć autyzm u pięcioletniego chłopca stwierdził, że „Autyzm jest chorobą metaboliczną!” i abstrahując już od tego, czy faktycznie udało się pomóc dziecku, to naukową bzdurą jest mówienie o autyzmie jako o chorobie i tym bardziej metabolicznej. Autyzm jest zaburzeniem rozwoju, nie można mówić o nim jako o chorobie. Jego przyczyny natomiast są w znacznym stopniu uwarunkowane genetycznie. Choć nie wiadomo w jaki sposób Jakub Mauricz „wyleczył” chłopca z autyzmu, to warto dodać, że modne suplementy diety nie wspomagają procesu rehabilitacji.

Jakub Mauricz Biologiczna Bzdura Roku 2018

Dorota Arciszewska-Mielewczyk

Popularną trójmiejską działaczką PiS jest Dorota Arciszewska-Mielewczyk, obecnie zasiadająca w sejmie jako poseł. Ogólnopolską sławę udało jej się zdobyć w tym roku dzięki wypowiedziom na temat fok zamieszkujących Bałtyk. Wiosną i latem mieliśmy bowiem alarm – znajdowano zwłoki fok (i morświnów) ze śladami wskazującymi na celowe działanie człowieka (np. rozcięty brzuch czy cegła przywiązana do szyi). Głównymi podejrzanymi byli rybacy, zwłaszcza że niektórzy z nich sami deklarowali, że foki należy tępić – z ich perspektywy są szkodnikami. Choć reprezentowali jedynie część środowiska rybackiego – dla wielu rybaków foki to wspaniałe, warte ochrony stworzenia – to za tą właśnie grupą wstawiła się posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk stwierdzając, że Morze Bałtyckie nie jest naturalnym środowiskiem dla tych zwierząt, za co otrzymała nominację do Biologicznej Bzdury Roku 2018, ponieważ foki zamieszkują Bałtyk od 9-11 tysięcy lat i jest on dla nich, a zwłaszcza dla najczęściej występujących fok szarych, naturalnym środowiskiem (więcej na ten temat napisałem w tym artykule).

Dorota Arciszewska Mielewczyk Biologiczna Bzdura Roku 2018

Sante

Sante to duża, polska firma. Znana głównie z wegańskich produktów spożywczych i tzw. „zdrowej żywności”. W tym roku udało jej się wywołać skandal. Po tym, jak napisałem na blogu, że strukturyzowana woda nie istnieje (tutaj), a jej zalety opisywane na stronie Sante są fałszywe, spożywcza marka zagroziła mi procesem sądowym o naruszenie dobra firmy, jeśli nie usunę mojego krytycznego artykułu (który, warto dodać, był też wzbogacony o komentarze ekspertów z fizyki, chemii, biologii, medycyny, dietetyki czy farmacji). Tekstu nie usunąłem, a po nagłośnieniu groźby Sante wycofało się. Jednak lawina ruszyła. Okazało się, że na stronie Sante opublikowano znacznie więcej naukowych bzdur, niż tylko te o nieistniejącej strukturyzowanej wodzie i jej rzekomych prozdrowotnych właściwościach. Jedną z nich były biofotony w żywności, nadające jej szczególne cechy. W rzeczywistości biofotony to fotony emitowane przez organizmy żywe i nie mogą znaleźć się w martwym, przetworzonym jedzeniu (ich opis uzupełniony jest na stronie Sante zdjęciem płatków śniadaniowych). Fotony i tak nie mają masy i nie są pobierane przez nasz układ pokarmowy (więcej o biofotonach napisałem tutaj).

Sante Biologiczna Bzdura Roku 2018




Prowadzenie bloga naukowego wymaga ponoszenia kosztów. Merytoryczne przygotowanie do napisania artykułu to często godziny czytania podręczników i publikacji. Zdecydowałem się więc stworzyć profil na Patronite, gdzie w prosty sposób można ustawić comiesięczne wpłaty na rozwój bloga. Dzięki temu może on funkcjonować i będzie lepiej się rozwijać. Pięć lub dziesięć złotych miesięcznie nie jest dla jednej osoby dużą kwotą, ale przy wsparciu wielu osób staje się realnym, finansowym patronatem bloga, dzięki któremu mogę poświęcać więcej czasu na pisanie artykułów.

Łukasz Sakowski. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

100 komentarze :

  1. Ciężki wybór w tym roku, ja bym dał wszystkim ex aequo :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zagłosujmy na pana Janusza, niech w końcu wygra jakieś wybory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tylko jego wypowiedź blednie przy innych.

      Usuń
    2. Nie wiem czy przekroczy próg...

      Usuń
    3. Jeszcze nigdy nie przekroczył progu ciasnych umysłów obywateli naszego kraju 😖

      Usuń
    4. Ja tam na Pana Janusza nie głosuję, bo on się już wystarczająco "zasłużył" przez lata plotąc te same bzdury. Doceniam finezję i świeżość jaką wniosła na przykład Pani Koroniewska, która dotąd kojarzyła mi się jako zwykła aktorka, a nie spec od chromosomów w glutenie. ;)

      Usuń
  3. Jak tu wybrać? Wszystkim należy się medal!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy można zgłosić jeszcze jednego kandydata? Ksiądz Rafał Jarosiewicz: "Tatuaże powodują bezpłodność"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rok 2018 zgłaszanie jest już zakończone, ale od 1 stycznia można zgłaszać na rok 2019.

      Usuń
    2. Duzo kandydatow na rok 2018 bylo przeciwnikami szczepien. Moze wiec na rok 2019 zaproponuje lekarza i czolowego amerykanskiego eksperta medialnego od szczepien Dr. Offita, ktory powiedzial:"Glin (aluminium) uwazany jest za niezbedny metal wystepujacy w organizmie w iloscia wahajacych sie w sposob naturalny podczas normalnej aktywnosci komorki. Znajduje sie we wszystkich tkankach i wierzy sie rowniez w to, ze odgrywa istotna role w rozwoju zdrowego plodu.", innymi znanymi bzdurami, ktore padly z jego ust to to, ze niemowle jest w stanie bezproblemowo na raz przyjac 10 000 szczepionek. Przy takich bzdurach to nawet Jerzy Zieba odpada.

      Usuń
  5. Strasznie trudny wybór :/

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie Prezes i węglowodany?
    https://youtu.be/pQSY51zRJvo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W€glowodany Prezesa maj ju kilka lat

      Usuń
  7. Brakuje mi jeszcze jego wysokości Prezesa, któy - w kontekście konferencji klimatycznej - pomylił węglowodory z węglowodanami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko takie coś zakwalifikować do bzdury roku, bo jednak to tylko pomyłka, a nie coś co jest bzdurą ;/

      Usuń
  8. Same złote myśli , szczerze nie potrafię sie zdecydować co wybrać !

    OdpowiedzUsuń
  9. A kto te osoby/ wypowiedzi nominuje, wybiera do głosowania? Tylko Tylko Teoria?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś po jego stronie ideologicznej mówi coś nie logicznego i biologicznie sprzecznego... to to wtedy jest biologicznie poprawne i 1000% prawda. (patrz: Monika Płatek której cytaty ani razu nie zostały zaprzeczone przez prowadzącego stronę)

      Usuń
    2. Niezależnie już od kwestii merytorycznych dotyczących wypowiedzi Moniki Płatek, to ona to powiedziała zanim w ogóle zacząłem organizować Biologiczną Bzdurę Roku, więc nie wiem jak miałem ją nominować.

      Usuń
  10. Jerzy Zięba. Może nie za samą bzdurę, ciężko przebić biofotony albo chromosomy glutenu, ale za zasięg całej jego parszywej działalności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Łukaszu jesteś ' miszczem', ani grosza bym nie przelała na twojego bloga. Pamiętaj że zawsze są dwie strony medalu, więc najpierw poczytaj o nie których sprawach zanim kogoś oczernisz. A tak poza tym chyba niemasz dzieci co?. Żal.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, przecież tu są potężne bzdury, gdzie tu oczernianie?

      Usuń
    2. Popieram Panią, Pani Magdo. Pan Lukaszek nie ma dzieci, to oczywiste. Toż to sam bachor rozwydrzony. Udający mądrzejszego nuż jest. On sam jest największą bzdurą tego bloga.

      Usuń
    3. Madki. Wszystko jasne XD

      Usuń
    4. Ale o co ci, kobieto, chodzi?

      Usuń
    5. Nie ma żadnych dwoch stron. Chcesz powiedzieć, że gluten ma chromosomy, ale tylko z jednej strony, czy jak?
      I co do tego mają dzieci?

      Usuń
    6. To nie madki. To ziębici urażeni szarganiem ich guru😉

      Usuń
    7. Bezdzietny lambadziar!

      XD

      Usuń
    8. Pani Magdo, nie jest oczernianiem cytowanie wypowiedzi jakiejś postaci. A jak się jest postacią publiczną, to trzeba się liczyć z krytyką, albo wręcz wyśmiewaniem wypowiedzianych bzdur. Takie życie :-)

      Usuń
    9. A co ma do tego wszystkiego posiadanie/nieposiadanie dzieci ? Nie rozumiem,dlaczego kobiety (niektóre) uważają posiadanie dziecka za wyznacznik..hmm..bycia lepszym, mądrzejszym, bardziej wartościowym człowiekiem? Jak nie masz dziecka, to już jesteś gówno wart, nic nie wiesz o życiu i kto Ci na starość poda szklankę wody. Czy to nie wyraz frustracji za własne niespełnione ambicje? I zazdrość, że ktoś w życiu osiągnął więcej niż tylko rozmnożenie się? Poza tym samo urodzenie dziecka nie można traktować, jako "osiągnięcie życiowe" bo to po prostu podążanie za instynktem, tak jak u innych zwierząt. Dopiero wychowanie dziecka na uczciwego i dobrego człowieka jest osiągnięciem, którym powinniśmy się chwalić.

      Usuń
    10. Anonimowy 13:02, bądź zaraźliwy:)

      Usuń
    11. Rozumiem że pani ma dzieci i uważa że to w porządku życzyć tym dzieciom ciężkiej choroby? Za takie życzenia powinien być paragraf

      Usuń
    12. Mam dzieci i zgadzam się ze wszystkim co autor napisał ;)

      Usuń
  12. Nie wiem dlaczego w tym gronie znalazł się Jerzy Zięba. Na tego osobnika należy wylać pięć metrów mułu,przyklepać i zapomnieć. Guru idiotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betonu. Spod mułu mógłby się jeszcze wygrzebać.

      Usuń
    2. Mułu,a na to betonu. A pomiędzy tym wartstwa żwiru

      Usuń
  13. Wasz blog może za to śmiało startować w wyścigu na hienę roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałbym zagłosować na wszystkie, same perły. Ciężko będzie wybrać kogoś ktoś się wyróżnił w tym gronie. Same wybitne i zasłużone umysły!

    OdpowiedzUsuń
  15. A co z panią profesor Płatek i jej wypowiedzią o ilości dzieci w parach jednopłciowych? Przecież ta pani rozbiła bank "Biologicznej bzdury"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie !!! Popieram, teraz mi się przypomniało jak to kiedyś słyszałem że w parach jednopłciowych rodzi się tyle samo albo i nawet wiecej dzieci ;) to było z Januszem K. jakieś spotkanie

      Usuń
    2. Ona to powiedziała kilka lat temu, zanim zacząłem organizować Biologiczną Bzdurę Roku.

      Usuń
  16. Firma Sante i wszystkie inne firmy z cynicznym uśmiechem opisujące swoje produkty pustosłowiami, które maluczków otumaniają, zbitka "stopień synchronizacji biofotonów" brzmi jakby jaki profesór albo doktór mówił, a to tylko bełkot nad bełkotami i wszystko bełkot.

    OdpowiedzUsuń
  17. Słabe toto, połowa z nich nawet nie brzmi tak źle jak myślałem... Po tak wymownej nazwie oczekiwałem czegoś więcej, bardziej absurdalnych wypowiedzi nie było? Może stawiaj na jakość, a nie ilość.

    OdpowiedzUsuń
  18. Drogi Panie, ja też jestem biologiem (biochemikiem tak dokładniej) i biostatystykiem w Polskim Banku Komórek Macierzystych, gdzie prowadzimy badania m.in. nad zastosowaniem komórek MSC w terapii autyzmu. I jestem również matką dziecka zdiagnozowanego jako autystyczne zgodnie z obowiązującymi procedurami w PPP. Przeczytałam chyba wszystko, co istnieje w Pubmedzie nt autyzmu. Zapomina Pan o jednej bardzo ważnej kwestii. Autyzm jest polietiologicznym obrazem klinicznym. Autyzm może mieć przebieg postępujący o wczesnym początku, regresyjny albo postępująco-regresyjny. Odmienność początku wskazuje na odmienność przyczyn. Niektóre z tych przyczyn są odwracalne. W przypadku mojego dziecka autyzm był spowodowany czterema mutacjami, z których jedna (fruktozemia) była odpowiedzialna za absolutną większość objawów autystycznych i wprowadzenie diety bez cukru sprawiło, że psychiatra, która 2 msc wcześniej rozpoznała autyzm na podstawie ADOS-2 10/10 i kompletu wymaganych konsultacji (neurologopeda, neurolog, specjalista SI, pedagodzy, psycholodzy), stwierdziła niemal całkowity zanik objawów ze spektrum. Moje dziecko już nie różni się istotnie od neurotypowych bez żadnych terapii, i to tylko dzięki diecie, choć 2 msc temu było na pograniczu HFA/ZA i dostało orzeczenie z PPP o kształceniu specjalnym i szkołę integracyjną w zaleceniach. Tak więc apeluję o nieco więcej pokory oraz pracę nad własną teorią umysłu. Bo tego, że ma Pan z nią problem, dowodzi np. niezrozumienie przesłania wypowiedzi o glutenie (autorce chodziło o poliploidalność pszenicy i w tym ma oczywiście całkowitą rację). Nawiasem mówiąc, moje dziecko miało również AZS leczone bezskutecznie 5 lat przez alergologów i pediatrów Aeriusem, hydrokortyzonem i Protopikiem (który ma białaczkę w działaniach niepożądanych), bo te leki nie były w stanie usunąć objawów. Tymczasem AZS zniknęło do zera po wyeliminowaniu pszenicy i od miesiąca dziecko skórę ma czystą, choć wcześniej nie było jednego dnia bez wysypki. Tyle w temacie nietolerancji glutenu IgG zależnej, co to jej wg towarzystw naukowych nie istnieje. Może Pan nominować mnie do bzdury roku - wolę mieć Grand Prix w kategorii Idiotka 2018 i neurotypowe dziecko, którego nic nie swędzi, niż wysokie mniemanie o własnej racjonalności i autystę z sączącą się wysypką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro się Pani tak szeroko przedstawiła, dziwię się że zapomniała Pani o imieniu i nazwisku. :-)

      Usuń
    2. Ładnie i ciekawie napisane

      Usuń
    3. Skoro to Pana intryguje - nazywam się Izabela Zdolińska-Malinowska. Nie wiedziałam, że jest obowiązek podpisywania się nazwiskiem na tym forum. Jeżeli ma Pan ochotę zweryfikować moje deklaracje, proszę o telefon na numer PBKM podany na stronie (po 2 stycznia, ponieważ obecnie jestem na urlopie); pracuję w Dziale Medycznym.

      @Kamil Koziński - już są takie publikacje. U autystów obserwuje się cały szereg nieprawidłowości immunologicznych, np. aktywację mikrogleju M2 i wysoki poziom interleukin zapalnych w mózgu:
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6124874/
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5535348/
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3523548/
      Pan Łukasz ugrzązł z wiedzą w temacie autyzmu w latach 90. XX w.

      Usuń
    4. Ale Pani się powołuje na domniemania, wskazówki, wstępne wyniki itd. Na poziomie debaty naukowej to jest okej, ale ustalenia np. WHO muszą się opierać na czymś więcej. Inna sprawa, że autyzm to nadal nie jest choroba, a gluten nadal nie ma chromosomów, więc nie bardzo rozumiem Pani atakujący ton. Podała Pani kilka uwag, w porządku.

      Usuń
    5. To jest tzw. dowód anegdotyczny. Fakt, że dieta pomogła pani dziecku w żadnym stopniu nie świadczy o tym, że leczy z autyzmu. Być może pani dziecko ma jakąś dolegliwość, której nie zdiagnozowano i wycofanie cukru z diety dało takie rewelacyjne efekty. A może pierwotna diagnoza była postawiona błędnie przez wspomnianego lekarza psychiatrę. Takie rzeczy się zdarzają i pojedynczy przypadek niczego nie dowodzi. O ile mi wiadomo - a jeżeli się mylę, proszę mnie poprawić i przytoczyć wiarygodne źródła - nikt nigdy nie zdołał potwierdzić w badaniach przeprowadzonych w warunkach kontrolowanych i powtarzalnych, wpływu diety na autyzm. Zawsze słyszymy tylko przytoczone wypowiedzi matek, które twierdzą, że wprowadziły dietę i widzą pozytywne efekty. A ja znam osobiście matkę, która katuje dziecko od kilkunastu lat rygorystyczną dietą, twierdząc, że dzięki temu jej dziecko lepiej funkcjonuje, chociaż wszyscy wokół widzą, że to nieprawda. No ale to też tylko "dowód anegdotyczny".

      Usuń
    6. Kobieto, prosze, nie lecz nigdy ludzi. Zakalo ludzkosci!

      Usuń
    7. Po takiej wypowiedzi mysle ze te nominacje powinny zostac usuniete. To ile tych przypadkow musi byc aby zostalo przyjete za obowizujace. A co jesli nie u wszystkich wycofanie cukru zadziala to znaczy ze metoda do bani. A co z lekami ktore sa sprzedawane i nie dzialaja to rowniez?

      Usuń
  19. W większości prawdziwe perełki. Jednak z tym autyzmem bym uważał. To że nie zostało coś jeszcze odkryte i udowodnione to nie znaczy że tak nie jest. Okazuje się że.wiele chorób neurodegenaracyjnych oraz psychicznych ma podłoże metaboliczne np. Alzheimer nazywany jest czasem cukrzycą typu 3. Nie zdziwiłbym się że np za 5-10 lat ktoś udowodni że problemy rozwojowe w niektórych odmianach autyzmu są wywołane zaburzeniem równowagi metabolicznej mózgu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autyzm nie jest chorobą tylko zaburzeniem rozwojowym.

      Usuń
    2. Chciałabym przypomnieć, że kiedyś medycy "upuszczali" krew.. Wiele objawów artystycznych ma podłoże w chorych jelitach, przewlekłymstanie zapalnym mózgu. Jest wiele dzieci, którym dieta i leczenie biomedyczne bardzo pomogło. Radzę zachować otwarty umysł.

      Usuń
    3. Ale to, że kiedyś coś ktoś robił to nie argument. Dzisiejsza metodologia naukowa jest o wiele lepsza, niż ta *kiedyś*.

      Usuń
    4. To że alzheimer jest nazywany cukrzyca typu 3 nie znaczy że tak jest. Przyczyną tej choroby jest nieznana, a w tym roku opublikowano przekonywujące badania wiążące ta formę demencji z wirusem opryszczki. A autyzm nie jest choroba

      Usuń
  20. Nie istnieje coś takiego jak niepełne studia. Jakiś "babol" z poprzedniej epoki się tu wkradł. Wystarczyło napisać licencjackie, dają wykształcenie wyższe zawodowe i uprawnienia do wykonywania zawodu, "są pełne".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to o propos czego??

      Usuń
    2. Dokładnie, licencjat to wykształcenie wyższe, I stopnia, ale dalej wyższe. Co to za dyskredytacja?

      Usuń
  21. Zbyt trudny wybór jak dla mnie. Nie wiem, naprawdę nie wiem... Zapytam wspomnianą "prof" Płatek...

    OdpowiedzUsuń
  22. brakuje jeszcze tej kingi rusin co poluje na ptaki ktore wymarły;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Dorzućcie Kinię Rusin oi ochronę wymarlego 30 lat temu gatunku

    https://m.niezalezna.pl/226852-kinga-rusin-znow-to-zrobila-wyrazila-zatroskanie-o-populacje-ptakow-ale-machnela-sie-i-to-jak-foto-4934?fbclid=IwAR3UPwFWrvHA29xZKxy6pY2pBz4hAqni-kMx1eDEqKC9RA4RkVLWKhWF18g

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten rok już nie będzie nowych nominacji. Można zgłaszać wypowiedzi od stycznia 2019.

      Usuń
  24. obawiam się, że Korwin mógł mieć na myśli pewną tezę psychologiczną. Opiera się na niej jakies prawo statystyczne i jakas tam reguła. Pamiętam ze studiów, że cos takiego było. Homoseksualizm rzeczywiście kształtuje się w kilku fazach i najczęściej teorie głoszą, że w prenatalnej. U większości homoseksualistów była dominująca rola matki. nie chodziło o agresję, ale np. o ogarnianie miru domowego albo ochronne dzieci przed agresywnym ojcem lub otoczeniem oraz pokazanie przez matke świata alternatywnego, bardziej wrażliwego. ta dominująca rola matki, to była najczęstsza przyczyna społeczna, jednak obecne teorie opierają się bardziej na biologii. Ja osobiście znam kilku i ta teoria opiera się w 100% tylko nie wiem czy najpierw nie było intuicji u matki, że z dzieckiem jest cos nie tak i stąd bardziej chciała chronić swoje dziecko. tak czy owak są byli i będą i wyleczyć się tego nie da, a zajmowanie się tym kto co robi w łóżku powinno być leczone. każdy robi co chce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałem na jakiegos polityka zaglosowac, ale zagotowałem się jak buce z SANTE straszyly Cie pozwem. Ułatwiło mi to wybór.

    OdpowiedzUsuń
  26. No z tym autyzmem to Pan ośmieszył się na maxa. Proszę najpierw zagłębić się w temat zanim Pan się wypowie w jakiejkolwiek kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tam, przeglądnięte 10 stron w necie i doktorat idzie pocztą? :D

      Usuń
  27. Same perełki. Aż przykro się robi, kiedy zdajemy sobie sprawę, że niektórzy (te wypowiedzi, których idiotyzm nie polegał na błędnym doborze słów) naprawdę wypowiadają te słowa z pełną wiarą w ich wiarygodność...

    OdpowiedzUsuń
  28. I tak nic nie przebije biologicznych bzdur wypowiadanych wciąż przez duchownych różnych religii np. katolickich księży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A konkretniej proszę

      Usuń
    2. Jest coś co przebije.
      Biologiczne i historyczne bzdury wypowiadane przez np. zagorzałych antyklerykałów

      Usuń
  29. Cyt:
    "Agresja rodziców nie ma wpływu na orientację seksualną, a już na pewno nie na podstawie opisanego przez Janusza Korwin-Mikkego mechanizmu o strachu przed kobietami."
    IMHO jest nieporównanie trudniej dowieść, że coś NIE istnieje, niż że coś ISTNIEJE. Dlatego intryguje mnie - czy przeprowadzono wystarczająco rzeczowe badania, na podstawie których można tak kategorycznie wykluczyć związek sugerowany przez JKM, niezaprzeczalnie bezczelnego obrazoburcę :>
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto głosuję na ne wszystkie "bzdury" roku? Ludziki pokroju pan Luksza- ludzie ograniczeni i zamknięci, takie mentalne dalo by się rzec burako-zakute łby. Zatem jaka kolwiek z nimi dyskusja i znizanie sie doich pokronu nie ma sensu. P.s. i co, moja wypowiedź zosatnie zaakcptowana, czy od rau odrzucona, bo zbyt inteligenta, aby ją zrozumieć?

      Usuń
    2. Czy ktoś o choćby śladowym instynkcie samozachowawczym odważy się złożyć wniosek o grant na badania o wyraźnie antyfeministycznym wydźwięku?
      Przypuszczam, że wątpię!

      Usuń
    3. > "IMHO jest nieporównanie trudniej dowieść, że coś NIE istnieje, niż że coś ISTNIEJE."
      Kłania się tutaj Brzytwa Hitchensa „Co zostało przyjęte bez dowodów, może być odrzucone bez dowodów”. Dlatego dopóki nie udowodnisz, że coś istnieje - można bez skrupułów przyjmować, że to NIE istnieje. Świetnie obrazuje to alegoria Czajniczka Russella.

      Usuń
    4. Szkoda, że nie można oddać kilku głosów.

      Usuń
    5. 1) Nie mieszajmy do tego religii.
      2) Ciężar dowodzenia prawdziwości leży po stronie twierdzącego.

      Proszę zauważyć, że ja niczego nie twierdzę; przeciwnie - podaję coś w wątpliwość i proszę o dowód TWIERDZENIA AUTORA TTT, że:
      "Agresja rodziców NIE MA WPŁYWU na orientację seksualną, a już NA PEWNO NIE na podstawie opisanego przez Janusza Korwin-Mikkego mechanizmu o strachu przed kobietami."

      Wobec powyższego oczekuję przedstawienia dowodu tego twierdzenia (o nieistnieniu wpływu), albo przyznania, że posunął się za daleko w swej kategoryczności i wyraził pogląd równie mało wart, jak pogląd krytykowany.

      Oczywiście ma prawo wątpić (analogicznie do mnie), ale nie zapytał JKM o dowody, ani nie napisał tu, że wątpi, tylko stwierdził kategorycznie, że jest wprost przeciwnie. I co mi Pan zrobisz?
      A zatem zrównał się z JKM w swym absurdzie.

      Proszę łaskawie pamiętać, że pomiędzy wątpieniem w COŚ, a kategorycznym stwierdzeniem przeciwnym jest miejsce na połowę znanego nam Universum. Tak długo, jak długo nie pojawi się dowód na rzecz dowolnej ze stron.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    6. w naukach społecznych mozna bardzo odważnie rzucać hipotezami, ze wzgledu na trudnośc wyabstrahowania znaczących zmiennych. Hipoteza Korwina raczej nie ma uzasadnienia w badanich socjologicznych, ale hipoteza braku ojca lub biernego ojca - jako znacząca determinanta społeczna homoseskualizmu - przewijała się kiedyś w publikacjach naukowych wielokrotnie.
      Obecnie biologiczne wyjaśnienia są dominujące, nie zmienia to faktu, że nie ma twardych dowdów, co rzeczywiście jest przyczyną homoseksualizmu a więc autora tej bzdury zachecałbym do wiekszej powściągliwości.

      Usuń
  30. Jak dla mnie samo zestawienie tytułu profesorskiego z cytatem rozbija bank. Piętnujmy takie osoby, bo w końcu sami całkowicie zgłupiejemy skoro ktoś z takim tytułem naukowym może pleść takie bzdury... Jak w takiej sytuacji zachować szacunek dla autorytetów?. Dla ciekawych więcej o poczynaniach pani "profesor" https://natemat.pl/210443,uniwersytety-dla-nauki-pajace-do-cyrku-swiat-nauki-w-szoku-po-tym-co-zorganizowano-na-kul-u

    OdpowiedzUsuń
  31. No w tym roku walka ostra, jak dla mnie Janusz Korwin-Mikke, Piotr Strzembosz i oczywiście nasz złotousty kaznodzieja Jerzy Zięba..... masakraa....

    OdpowiedzUsuń
  32. Czy osoba, której cytat wygra zostanie o tym poinformowana? Czy otrzyma jakąś "nagrodę"?

    OdpowiedzUsuń
  33. Strasznie ciężki wybór... Bardzo ostra konkurencja.

    OdpowiedzUsuń
  34. Niezłe bzdury w tych wypowiedziach. Natomiast zwróciłem uwagę na coś innego... Po pierwsze - w wymienionych naukach przyrodniczych nie są wymienione wszystkie dziedziny. Wypadałoby zatem, albo wymienić wszystkie, albo nie wymieniać żadnej tylko napisać "nauki przyrodnicze". Właściwsze moim zdaniem byłoby wymienienie wszystkich ponieważ wypowiedź konkretnego celebryty/polityka/dziennikarza może być różnie odbierana z punku widzenia różnych dziedzin. Po drugie - wymienieni politycy są z jednego kręgu politycznego co sugeruje sympatie/uprzedzenia autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałem wypowiedzi po tej i innych stronach politycznych i nie znalazłem nic, co by się nadawało. Poza tym też nie do końca prawdziwa jest Twoja teza, bo Janusz Piechociński jest z "obozu" przeciwnego.

      Usuń
  35. Liczba nominacji z jak wskazal przedmowca "okreslonego kregu politycznego" ma tyle nominacji, bo niestety ten krąg tworzą ludzie na takim a nie innym poziomie intelektualnym.
    Konkurencja niezwykle ciężka, pierwsze miejsce ex aequo nalezy sie znakomitej wiekszosci wybitnych nominowanych. Bardzo trudny wybór. Proponuje specjalnie dla pana Jerzego Zięby lub prof. Majewskiej stworzyć i przyznać nagrodę za caloksztalt twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wstyd... wstyd.... że takie osoby sie kompromitują.... wielu ludzi nauki ostrożnie dobiera słowa.... a tu taka pewność... przypomina mi sie cytat o dzwoniącym dzwonie...
    Wszystkiego dobrego w 2019 roku.

    OdpowiedzUsuń
  37. Głos oddany. Zastanawia mnie co jest dla nas jako społeczeństwa groźniejsze? Politycy, którzy plotą takie głupoty czy pseudonaukowcy, którzy głupoty legitymizują swoimi tytułami? Choć z drugiej strony to jednak celebryci docierają ze swoimi "teoriami" do najszerszego grona odbiorców... Błędne koło, niby wszyscy się na wszystkim znają, a tak naprawdę nikt nie wie nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurcze zagłosowałem na Ziębę ale potem doczytałem o Sante i chyba zmienie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam pytanie odnośnie nominacji janusza Korwin-Mikke. Czy mamy pewność, że nie isteniaja mechanizmy wychowawcze wpływające na homoseksualizm? Czy istnieją publikacje, które dementują ten mechanizm, że kompletnie nie ma korelacji? Bo w uzasadnieniu napisałeś, że dziś wiemy, że homoseksualizm ma duży umocowanie w biologii, natomiast to nie wyklucza możliwości wpływu wychowania na tendencje homoseksualne. To może przecież powstawać wielotorowo.

    OdpowiedzUsuń
  40. zabrakło lewoskrętnej witaminy C XD

    OdpowiedzUsuń
  41. Odnośnie „Kiedyś gluten miał naście chromosomów, a dziś ponad 50” Joanny Koroniewskiej-Dowbor to oczywiście nieprawda. Autorce zapewne chodziło o pierwszą dziką, a następnie uprawianą odmianą pszenicę (samopsza), a nie o sam gluten. Uprawiana była już ponad 5 tys. lat temu i spośród wszystkich gatunków pszenicy ma ona najprostszy kod genetyczny, liczący zaledwie 14 chromosomów.
    Wkrótce po rozpoczęciu uprawy samopszy na Bliskim Wschodzie pojawiła się odmiana pszenicy zwana płaskurką, pochodząca od samopszy i niespokrewnionej z nią dzikiej trawy o nazwie Aegilops speltoides. Trawa ta dodała swój kod genetyczny do kodu samopszy, w wyniku czego powstała bardziej złożona pszenica płaskurka, posiadająca 28 chromosomów. Oczywiście u gatunków wyższych (np. ludzi) do kumulacji chromosomów z rodziców na dziecko nie dochodzi (46 chromosomów mamy plus 46 chromosomów taty NIE równa się 92 chromosomy u dziecka). Taka addytywna kumulacja chromosomów w roślinach nazywana jest poliploidyzacją.
    W którymś momencie historii ewolucji pszenicy (zapewne p.n.e.) 28-chromosomowa płaskurka (Triticum turgidum) skrzyżowała się w naturalny sposób z inną trawą, Triticum tauschii, dzięki czemu powstała licząca 42 chromosomy Triticum aestivum, roślina genetycznie najbliższa tej, którą obecnie nazywamy pszenicą. Jako że skrywa ona w sobie chromosomową zawartość trzech odrębnych roślin w postaci 42 chromosomów, jest najbardziej złożona pod względem genetycznym, a tym samym najbardziej „plastyczna” genetycznie. Ta cecha bardzo
    się przysłużyła przyszłym genetykom w nadchodzących tysiącleciach.
    Triticum aestivum, dzięki wyższym plonom i lepszym właściwościom piekarniczym, wyparła stopniowo swych przodków, samopszę i płaskurkę. Przez wiele następnych stuleci ten gatunek pszenicy zmienił się nieznacznie. W połowie XVIII wieku Karol Linneusz, szwedzki botanik i twórca systemu klasyfikacji organizmów, naliczył pięć różnych odmian rodzaju Triticum.
    Znaczna część współczesnych, celowo wyhodowanych odmian pszenicy powstała w Międzynarodowym Ośrodku Uszlachetniania Kukurydzy i Pszenicy (International Maize and Wheat Improvement Center – IMWIC), położonym u podnóży Sierra Madre Wschodniej, na wschód od Meksyku. Zalążkiem tej instytucji stał się rozpoczęty w 1943 roku program badawczy, prowadzony we współpracy Fundacji Rockefellera i meksykańskiego rządu, który chciał doprowadzić Meksyk do
    rolniczej samowystarczalności. Program ten rozwinął się w imponujący sposób i obecnie w jego ramach prowadzone są ogólnoświatowe próby zwiększenia plonów kukurydzy, soi oraz pszenicy. Przyświeca mu szlachetny cel ograniczenia głodu na świecie. Meksyk dostarczył sprawnego poligonu do hybrydyzacji roślin, gdyż tamtejszy klimat gwarantuje dwa sezony uprawowe w roku, co skraca o połowę czas potrzebny do uzyskania nowych odmian. Do roku 1980 te wysiłki doprowadziły do powstania tysięcy nowych odmian pszenicy, z których najbardziej
    wydajne zaczęto od tamtej pory uprawiać na całej kuli ziemskiej, od krajów Trzeciego Świata po nowoczesne, uprzemysłowione państwa, ze Stanami Zjednoczonymi włącznie. Niestety nie
    wykonywano żadnych badań związanych z wpływem nowych genetycznych odmian na bezpieczeństwo ludzi lub zwierząt. Skupiano się przede wszystkim na zwiększeniu plonów. Genetycy byli pewni, że hybrydyzacja daje bezpieczne produkty, nadające się do konsumpcji przez ludzi, a kwestia światowego głodu była tak pilna, że efekty rolniczych eksperymentów wprowadzano do zasobów żywnościowych bez uwzględniania spraw ludzkiego bezpieczeństwa jako drugiej
    strony równania.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciężki wybór.

    Ja jednak zagłosowałbym na ludzi rzucających kamieniami w dinozaury. :^)

    OdpowiedzUsuń