Kategorie:

Mikotoksyny. Czym są i jak się przed nimi chronić?

Mikotoksyny są szczególną grupą toksyn, z których obecności i tym bardziej szkodliwości często nie zdajemy sobie sprawy, choć możemy mieć z nimi do czynienia właściwie na co dzień. Czym dokładnie są mikotoksyny? Jaką rolę odgrywają w naszym życiu? Co musimy robić, by się nimi nie zatruć? Jakie codzienne praktyki stosujemy, aby ochronić się przed mikotoksynami? Postanowiłem przybliżyć ten niejednokrotnie nieuświadomiony temat, a niezwykle ważny z żywieniowego i rolniczego punktu widzenia.

Kukurydza porażona grzybem; za Amerykańskim Towarzystwem Fitopatologicznym, http://www.apsnet.org

Czym są mikotoksyny?

Mikotoksyny są truciznami
wytwarzanymi przez grzyby i mogą być szkodliwe zarówno dla innych grzybów, dla bakterii,
protistów, roślin, jak i zwierząt – w tym człowieka – prowadząc do uszkodzeń
narządów, a nawet do śmierci. Grzyby syntetyzują mikotoksyny na zaatakowanych
przez nie ofiarach, np. roślinach. Wśród zwierząt bardziej odporne na nie są
przeżuwacze (np. krowy), ponieważ mają bogaty w różnorodne mikroorganizmy żwacz,
który jest miejscem częściowego rozkładu tych szkodliwych substancji. Mikotoksyny
działają na przykład neurotoksycznie (zaburzając działanie układu nerwowego),
nefrotoksycznie (uszkadzając nerki), immunotoksycznie (pogarszając działanie
układu odpornościowego), hepatotoksycznie (uszkadzając wątrobę), genotoksycznie
(uszkadzając DNA). Choroby wywoływane przez mikotoksyny to mikotoksykozy, a
dziedzina naukowa jaka się nimi zajmuje to mikologia medyczna, której zasięg obejmuje
także grzybice.
Z biochemicznego punktu widzenia mikotoksyny
są niedużymi cząsteczkami, będącymi metabolitami wtórnymi, czyli nie służącymi
bezpośrednio do wzrostu i rozwijania się grzyba. Nie są do tego potrzebne. Ich
rola nie jest do końca jasna, ale istnieją sugestie, że mikotoksyny mogą być
produkowane na przykład w celu osłabiania gospodarzy, aby łatwiej było ich
kolonizować. To jakie mikotoksyny i w jakim stężeniu produkują grzyby zależy
m.in. od klimatu i pogody oraz gatunku grzyba, a w kontekście żywienia – także
od sposobu przechowywania produktów spożywczych. Przy prawidłowej uprawie,
produkcji i przechowywaniu oraz kontroli zawartość mikotoksyn nie przekracza
norm ustalonych przez Unię Europejską (o czym niżej).

Rodzaje mikotoksyn

Mikotoksyny dzieli się na kilka
głównych grup. Pierwsze to aflatoksyny, które syntezowane są przez grzyby z
rodzaju Aspergillus i mogą mieć
działanie rakotwórcze, zwłaszcza na hepatocyty, czyli komórki metaboliczne
wątroby. Aflatoksyny mogą znajdować się głównie w ostrych przyprawach (np. w
pieprzu kajeńskim), ale też w kukurydzy czy orzeszkach ziemnych. Drugimi są
ochratoksyny, wytwarzane także przez grzyby z rodzaju Aspergillus, a dodatkowo przez grzyby z rodzaju Penicillium. Mogą być obecne np. w
napojach alkoholowych. W zaatakowanych przez grzyby produktach z winogron
syntetyzuje je gatunek Aspergillus
carbonarius
. Podobnie jak aflatoksyny, ochratoksyny mają działanie
rakotwórcze, jak również nefrotoksyczne, czyli uszkadzające nerki. Trzecią
główną mikotoksyną jest nefrotoksyczna cytrynina, produkowana przez grzyby z
rodzaju Aspergillus czy Monascus, a atakująca zboża i
wyprodukowane z nich pokarmy, w tym szczególnie te na bazie ryżu. Czwartą –
patulinę – wydzielają grzyby z rodzaju Aspergillus,
Penicillium czy Paecilomyces. Pojawia się w zgniłych owocach, np. jabłkach.
Dodatkowo istotne są takie mikotoksyny jak zearalenon, trichoteceny i
fumonizyny, produkowane przez grzyby Fusarium.

Jak mikotoksyny wpływają na zwierzęta (w tym ludzi)?

Zakres działania mikotoksyn na
zdrowie jest bardzo szeroki i zależy od konkretnego związku chemicznego,
należącego do tej grupy oraz tego, jaki był z nim kontakt (przez skórę, drogi
oddechowe lub przewód pokarmowy). Mikotoksyny na drodze wywoływania reakcji
przewlekłych lub ostrych przede wszystkim mogą uszkadzać wątrobę, działać
drażniąco na przewód pokarmowy i mikrobiom jelitowy, wywoływać alergie, osłabiać
układ odpornościowy, a w niektórych przypadkach prowadzić nawet do śmierci. Dzieje
się tak, ponieważ mikotoksyny zaburzają wytwarzanie białek, także na poziomie
transkrypcji (syntezy RNA). Skutkuje to poważnymi problemami w metabolizmie,
uszkodzeniami komórek i DNA. Mikotoksyny mogą też działać rakotwórczo.

Aflatoksyna

Aflatoksyna jest jedną z
najpowszechniejszych mikotoksyn w produktach spożywczych. Można ją wykryć nie
tylko w produktach dla ludzi i zwierząt domowych, ale również w paszy dla
zwierząt hodowlanych. Wówczas może ona przenikać do mleka, mięsa i jaj, i w
efekcie także do żywności kierowanej dla ludzi. Chociaż jej toksyczność dotyka
wszystkich, to szczególnie podatne są na nią dzieci. Jej metabolizm w wątrobie
prowadzi do wytwarzania wolnych rodników – m.in. hydroksylowego i reaktywnych
form epoksydowych – które uszkadzają błony komórkowe, białka i DNA (mogą
wywoływać także mutacje genu p53 odpowiedzialnego za naprawę DNA i regulację
apoptozy), co zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworu lub marskości wątroby, a
także nowotworu pęcherzyka żółciowego.

mikotoksyny

Przy ostrych zatruciach
aflatoksyny mogą powodować śmierć. W Kenii w roku 2004 zmarło ponad 120 osób przez
zatrucie aflatoksynami, gdyż nie zastosowano pestycydów przeciwko grzybom
(fungicydów), a w USA kilka lat temu zanieczyszczona aflatoksynami była psia karma. Unia Europejska na
podstawie dowodów zgromadzonych przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa
Żywności (EFSA) podtrzymuje wysokie standardy dopuszczalnych stężeń aflatoksyn
w produktach spożywczych. I tak na przykład w orzeszkach ziemnych, migdałach,
pistacjach, orzechach laskowych czy orzechach brazylijskich dopuszczalny poziom aflatoksyn sięga
15 mikrogramów na kilogram, o ile są one przeznaczone do dalszej obróbki. Jeśli
są do bezpośredniego spożycia wówczas dopuszczalny poziom to 10 mikrogramów na
kilogram.

Ochratoksyny

Najczęściej występującą jest ochratoksyna
A. Gromadzi się przede wszystkim w zaatakowanych przez grzyby zbożach, ale też
np. w kawie czy w winogronach. Ponieważ przenika do tkanek zwierzęcych
(podobnie jak wiele innych mikotoksyn), można ją spotkać także w produktach
mięsnych oraz mleku – w tym w ludzkim mleku karmiących matek. Zwiększa ryzyko
wystąpienia nowotworów wątroby i nerek u zwierząt (znacznie częściej u samców)
i najprawdopodobniej też u ludzi. Ochratoksyna A uszkadza też hipokamp (ważny
dla funkcjonowania pamięci), a oprócz neurotoksyczności jest też
immunotoksyczna. Dla ochratyksyny A Unia Europejska dopuszcza 5 mikrogramów na kilogram
produktu w nieprzetworzonych zbożach i w kawie (z wyjątkiem kawy rozpuszczalnej,
dla której granicą jest 10 mikrogramów ochratoksyny na kilogram), a dla ostrych
przypraw takich jak pieprz, ostra papryka czy imbir – 15 mikrogramów na
kilogram.

Cytrynina, patulina i zearalenon (toksyna F-2)

Cytryninę znaleźć można w
produktach zbożowych porażonych grzybami. Stanowi ona wyjątek legislacyjny na
tle innych powszechnych mikotoksyn – jej dopuszczalny poziom w produktach nie
jest regulowany w UE ani w innych krajach. Nie opracowano zalecanych
maksymalnych stężeń ze względu na niedobór danych empirycznych. Cytryninę
spotyka się często wraz z ochratoksynami i aflatoksynami z uwagi na fakt, że
wytwarzają je te same gatunki grzybów. Ich działanie jest synergistyczne, tzn.
że występując razem działają jeszcze silniej nefrotoksycznie i
hepatotoksycznie. Mutagenność cytryniny jest o tyle groźna, że potencjalnie może
wywoływać mutacje chromosomowe i genomowe (choć w Unii Europejskiej nie
ustalono jej limitowanych dawek, to istnieją dane sugerujące taką możliwość).

pleśń

Patulina produkowana jest przez
grzyby występujące przede wszystkim na gnijących jabłkach, ale wykryć ją można
także w skorupiakach (patulinę syntetyzują również grzyby morskie z rodzaju Penicillium). W pierwszej połowie XX
wieku wykorzystywano ją jako antybiotyk, ale zaprzestano tego po zorientowaniu
się o jej wysokiej toksyczności. Obecnie uważa się, że działa genotoksycznie
uszkadzając DNA i wywołując mutacje oraz immunotoksycznie poprzez zaburzenia w
produkcji cytokin czy osłabieniu makrofagów. W Unii Europejskiej dopuszczalne stężenie patuliny w
sokach i nektarach owocowych wynosi 50 mikrogramów na kilogram, a w przypadku
żywności dla niemowląt – 10 mikrogramów na kilogram.
Mikotoksyna, jaką jest obecny w porażonych
zbożach zearalenon, ma powinowactwo do receptorów estrogenowych i działa estrogenowo
– jest „mikoestrogenem”. Istnieją doniesienia o tym, że u zwierząt hodowlanych
zearalenon może działać antykoncepcyjnie, a u ciężarnych efektem zatrucia
zearalenonem są poronienia. Ponieważ nie stwierdzono genotoksyczności czy
immunotoksyczności zearalenonu, to dopuszczalne jego stężenia w produktach w
Unii Europejskiej są nieco większe, niż dla innych mikotoksyn. Na przykład w
nieprzetworzonej kukurydzy może to być do 350 mikrogramów na
kilogram, a 100 mikrogramów na kilogram dla innych zbóż nieprzetworzonych. Produkty
kukurydziane przeznaczone do spożycia również są objęte w UE normą 100
mikrogramów na kilogram, ale przy produktach dla małych dzieci i niemowląt jest
to już pięć razy mniej – 20 mikrogramów na kilogram.

Mikotoksyny, rolnictwo i żywność

Ponieważ grzyby to, podobnie jak
bakterie, wszędobylskie mikroorganizmy, problem z produkowanymi przez nie mikotoksynami
pojawia się właściwie na każdym etapie wytwarzania i przechowywania żywności –
od uprawy roślin aż po przechowywanie sera czy leczo w lodówce. Stanowią także
problem same w sobie, ponieważ grzyby mogą rosnąć np. na ścianach budynku,
produkując mikotoksyny i narażając na ich działanie użytkowników lokalu. Przede
wszystkim jednak przysparzają kłopotów rolnikom i sadownikom. Powszechnym
pasożytem grzybiczym zbóż (np. żyta) była buławinka czerwona (Claviceps purpurea). Produkuje
przetrwalnik znany jako sporysz, który zawiera różne toksyczne dla zwierząt
alkaloidy wywołujące ergotyzm. Jest to skutek zatrucia objawiający się m.in.
gorączką, halucynacjami, zwiększeniem liczby białych krwinek, martwicą tkanek
czy uszkodzeniem nerek. W minionych wiekach, zanim zaczęto stosować pestycydy
(fungicydy) i kontrole upraw, śmiertelnymi ofiarami zatrucia sporyszem padało
wiele ludzi. Zdarzało się, że grzyb ten uśmiercał całe, wielotysięczne
społeczności francuskie. Dodatkowo warto mieć na uwadze, że skażenia mikotoksynami
dotyczą też różnych suplementów diety, w tym przede wszystkim preparatów
ziołowych. Nie chodzi tylko o to, że na częstsze takie skażenia wskazują
badacze, ale także o fakt, że suplementy diety nie podlegają
właściwie żadnej kontroli co do ich zawartości.

Sporysz
Sporysz na kłosie pszenicy zwyczajnej; fot. Dominique Jacquin; za Bildoj, Wikimedia

Poziom mikotoksyn zależy m.in. od
takich czynników jak temperatura i wilgotność, nasłonecznienie czy kwasowość
(pH) – wszystkie te elementy odnosić się mogą do gleby, miejsca przechowywania
czy miejsca transportu produktów, wpływając zarówno na rośliny, jak i na
produkujące mikotoksyny grzyby. Ważna jest też pogoda. Na przykład bardzo silny
wiatr czy gradobicie mogą wpłynąć na odporność roślin i osłabić ich bariery
chroniące przed grzybami. Ponieważ grzyby przenoszone są też przez owady, to
również ich układ odpornościowy odgrywa pewną rolę w procesie
rozprzestrzeniania się grzybów, a dalej – występowania mikotoksyn.

Parch jabłoni – jeść czy nie jeść?

W polskich warunkach dużym
problemem są grzyby wywołujące parcha jabłoni. Należą one do gatunku Venturia inaequalis, który występuje w
obu Amerykach (zwłaszcza Północnej), w Europie, Australii oraz w Azji i jest
szczególnie uciążliwy przy chłodnej i wilgotnej wiośnie oraz lecie. Problemy
sadownikom sprawia od wieków, choć w przeszłości spożywanie owoców z objawami
parcha było uznawane za nieszkodliwe. Choroba objawia się poprzez występowanie
brązowych, chropowatych plamek („strupów”) i bruzd na liściach jabłoni oraz na
samych jabłkach. Osłabia to roślinę, zwiększa podatność na inne infekcje i
zaburza jej plonowanie. Jednocześnie w skórce jabłka w odpowiedzi na infekcję
grzyba produkowane są związki fenolowe, które podejrzewane są o działanie
prozdrowotne u ludzi. Jednak nie znaczy to, że jabłka z parchem są zdrowsze od
jabłek nim nieporażonych.
By zapobiegać problemowi parcha
jabłoni oraz zwalczać go gdy już się pojawi, stosowane są fungicydy (np. inhibitory
demetylacji, dwuwęglan sodu czy kaptan). Przeprowadza się też wypalanie chorych
roślin i usuwa ściółkę wokół nich (opadłe gałęzie, liście i jabłka). Chodzi o
to, by ograniczyć inwazję i zapobiec jej na kolejny rok. Bez tego zarodniki
grzyba przeczekają zimę by ponownie zaatakować. Istnieją też odmiany jabłoni  odporne na parcha jabłoni lub tolerujące go. Należą
do nich odmiany takie jak: Florina, Medea, Priscilla. Jednak w dłuższej
perspektywie grzyb ewoluuje i odmiany z genem odporności na parcha tracą swoją
odporność.
Co jeśli mamy do czynienia z
porażonym przez grzyb jabłkiem? Często spotkać można takie w dzikich sadach, na
porzuconych uprawach czy w ogródkach działkowych. Czy wówczas należy wyrzucić
owoc czy można go bezpiecznie zjeść? Uważa się, że jabłka z parchem nie są
trujące, przy czym metabolity grzyba potencjalnie mogą mieć działanie
rakotwórcze. Wśród ekspertów spotkać można odmienne opinie. Od takich, które
całkowicie przestrzegają przed jedzeniem jabłek z parchem, przez takie, które
zalecają obranie skórki, zwłaszcza ze strupowatymi zmianami i dopiero wówczas
bezpieczne spożycie, aż po głosy, że jabłka z parchem można jeść bez obaw, a
nawet że mogą być zdrowsze od jabłek nieporażonych ze względu na wspomniane
związki produkowane przez jabłko aby się bronić. O ile ten ostatni pogląd zdaje
się być nieuzasadniony, tak między podejściem, że jabłka z parchem są
niejadalne, a poglądem, że można je bezpiecznie zjeść po obraniu ze skórki,
trwa dyskusja.
O chorobie i owocach dotkniętych
parchem następująco wypowiada się dr Jacek Postupolski, kierownik Zakładu
Bezpieczeństwa Żywności Polskiego Zakładu Higieny. „Parch jabłoni jest chorobą, wywołującą skorkowaciałe plamy na
owocach. Porażone owoce mają niższą jakość handlową i nie są akceptowane przez
konsumenta. Chorobotwórczy grzyb, Venturia inaequalis, nie produkuje
toksyn, tak więc jabłka z objawami parcha nie są bezpośrednio szkodliwe dla
człowieka. Należy jednak zauważyć, że porażone jabłka źle się przechowują i
mogą być podatne na rozwój grzybów wytwarzających szkodliwe dla człowieka
mikotoksyny np. patulinę.”


parch jabłoni
Jabłko porażone parchem; fot. Markus Hagenlocher; za: Rasbak, Wikimedia

Dr Joanna Gałązka z Polskiego
Stowarzyszenia Ochrony Roślin zwraca jednak uwagę, że „jabłka z plamkami mogą
być niebezpieczne dla naszego zdrowia i co do zasady nie powinniśmy takich
jabłek kupować i jeść. Przyczyna jest prosta: większość konsumentów nie ma
wystarczającej wiedzy aby ze 100% pewnością zidentyfikować jaki gatunek grzyba
spowodował plamki na skórce – nieszkodliwy Venturia
inaequalis
, czy może inny gatunek produkujący toksyczną patulinę. Natomiast
ciemne plamki na jabłkach zawsze powinny wzbudzać nasze podejrzenia, ponieważ
są dla nas wskazówką że podczas uprawy jabłoni coś poszło nie tak. Na przykład
– że sad był nieumiejętnie chroniony lub w ogóle nie był chroniony przed
chorobami i szkodnikami.”

Jak pozbyć się mikotoksyn i jak się przed nimi chronić?

Ze względu na poważny problem,
jakim są mikotoksyny, istnieje szereg sposobów ograniczania ich stężenia w
glebie, w roślinach na polu, podczas transportu oraz przechowywania. To co
można zrobić, to przede wszystkim ograniczyć stres roślin ze strony środowiska,
czyli np. chronić je w miarę możliwości przed ekstremalnymi zjawiskami
pogodowymi i szkodnikami. Pomocne są tutaj pestycydy, ponieważ chronią przed
chwastami (herbicydy) czy otwierającymi grzybom wrota do zainfekowania rośliny
owadami (insektycydy), co czyni rośliny silniejsze i bardziej odporne, ale
szczególną rolę pełnią fungicydy, czyli pestycydy ograniczające populacje grzybów.
Dodatkowo odmiany GMO odporne na szkodniki to pewne
wsparcie, ponieważ zwiększają odporność roślin.
W dalszych etapach powinno się
zbierać plony odpowiednimi i utrzymywanymi we właściwej higienie urządzeniami
(co wpływa np. na późniejszą zawartość wody w zbiorach czy uszkodzenia ziaren,
a to zwiększa ryzyko porażenia grzybem), a następnie przechowywać w specjalnych
pomieszczeniach utrzymujących pożądaną temperaturę i wilgotność oraz które są
wietrzone (co łączy się z poprzednimi, gdyż wentylacja pomaga np. ograniczać
wilgotność) i które mają odpowiednią budowę zabezpieczającą przed gromadzeniem
się wody czy odwiedzinami gryzoni. W gospodarstwach obniżanie pH paszy lub
wykorzystanie mikroorganizmów neutralizujących mikotoksyny albo
antagonistycznych wobec grzybów może być kolejną metodą, a ostatecznie sięga
się po prostu po mechaniczne oddzielanie spleśniałych ziaren, fragmentów paszy
itd.
A co może zrobić zwykły,
przeciętny zjadacz chleba, taki jak ja? Po pierwsze, warto utrzymywać lodówkę w
czystości, tak by nie zarastała pleśnią np. na spodnich brzegach półek.
Produkty, które zamierzamy zjeść, takie jak owoce i warzywa, trzeba dokładnie
umyć pod bieżącą wodą. Ważne jest też by nie kupować więcej żywności, niż jest
nam potrzebne (nawet jeśli jest promocja czy jeśli przy kupnie dwukrotnie
większej ilości wychodzi dwa razy taniej za kilogram), ponieważ wtedy częściej
psuje nam się żywność, a pomijając aspekty etyczne i moralne marnowania
żywności, to mając wyrzuty przy wyrzucaniu jedzenia, czasem zjadamy podpsute,
ale jeszcze nie w pełni zepsute. Ostatecznie jeśli produkt już nam się zepsuł,
zgnił, trzeba go niestety w całości wyrzucić.

Grzyby na co dzień

Grzyby to nie tylko pieczarki na
pizzy czy borowiki w bigosie. To też różne szkodliwe gatunki i obecność mikotoksyn
w zanieczyszczonej przez nie żywności. To nasza codzienność, z której trzeba
sobie zdawać sprawę. Szacuje się, że w latach 90. XX mikotoksyny
zanieczyszczały około 25% upraw rolnych na całym świecie), a wiele produktów ze
względu na obecność mikotoksyn byłaby ryzykowna lub po prostu niezdatna do
spożycia. Grzyby są wszędobylskimi mikroorganizmami, które zasiedlą każdą
dostępną dla nich niszę i nigdy się to nie zmieni.
Artykuł napisałem w ramach
współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Ochrony Roślin (PSOR).
Literatura
Al‐Anati, L., and E.
Petzinger. „Immunotoxic activity of ochratoxin A.” Journal of
veterinary pharmacology and therapeutics 29 (2006).
Ana, Slatnar, et al.
„Response of the phenylpropanoid pathway to Venturia inaequalis infection
in maturing fruit of ‘Braeburn’apple.” The Journal of Horticultural
Science and Biotechnology (2010).
Ashiq, Samina, Mubbashir
Hussain, and Bashir Ahmad. „Natural occurrence of mycotoxins in medicinal
plants: a review.” Fungal genetics and Biology (2014).
Bennett, J_W, and M. Klich.
„Mycotoxins.” Clinical microbiology reviews (2003).
Bullerman, Lloyd B., and
Andreia Bianchini. „Stability of mycotoxins during food
processing.” International journal of food microbiology (2007).
Clark, Heather A., and Suzanne
M. Snedeker. „Ochratoxin A: its cancer risk and potential for
exposure.” Journal of Toxicology and Environmental Health, Part B:
Critical Reviews (2006).
Do, Kee, et al.
„Nation-based occurrence and endogenous biological reduction of mycotoxins
in medicinal herbs and spices.” Toxins (2015).
Fox, Ellen M., and Barbara J.
Howlett. „Secondary metabolism: regulation and role in fungal
biology.” Current opinion in microbiology (2008).
Hussein, Hussein S., and
Jeffrey M. Brasel. „Toxicity, metabolism, and impact of mycotoxins on
humans and animals.” Toxicology 167 (2001).
Keller, Nancy P., Geoffrey
Turner, and Joan W. Bennett. „Fungal secondary metabolism—from
biochemistry to genomics.” Nature Reviews Microbiology (2005).
Lewis, Lauren, et al.
„Aflatoxin contamination of commercial maize products during an outbreak
of acute aflatoxicosis in eastern and central Kenya.” Environmental
health perspectives (2005).
Martins, Maria Ligia, Herminia
Marina Martins, and Fernando Bernardo. „Aflatoxins in spices marketed in
Portugal.” Food Additives & Contaminants (2001).
Massart, F., and G. Saggese.
„Oestrogenic mycotoxin exposures and precocious pubertal
development.” International journal of andrology (2010).
Mateo, Rufino, et al. „An
overview of ochratoxin A in beer and wine.” International journal of
food microbiology (2007).
Nicole Gauthier. „Apple scab”. The Plant
Health Instructor (2018).
Nogueira, Leticia, et al.
„Association of aflatoxin with gallbladder cancer in
Chile.” Jama (2015).
Oscar Queiroz et al.
„Mycotoxins in Silage”. Engormix 2013.
Puel, Olivier, Pierre Galtier,
and Isabelle Oswald. „Biosynthesis and toxicological effects of
patulin.” Toxins (2010).
Richard, John L. „Some
major mycotoxins and their mycotoxicoses—An overview.” International
journal of food microbiology (2007).
Schoevers, Eric J., et al.
„Transgenerational toxicity of Zearalenone in
pigs.” Reproductive Toxicology (2012).
Van Dongen, Pieter WJ, and
Akosua NJA de Groot. „History of ergot alkaloids from ergotism to
ergometrine.” European Journal of Obstetrics & Gynecology and
Reproductive Biology (1995).

 

 

bioksiążka

 

Najnowsze wpisy

`

Liczba komentarzy: 3 na temat “Mikotoksyny. Czym są i jak się przed nimi chronić?

  1. A gdzie deoksyniwalenol czyli womitoksyna? W naszej szerokości geograficznej dość popularny. Ciekawy, bo odporny na działanie wysokich temperatur, więc groźny nawet po obróbce termicznej żywności.
    Z aflatoksynami też jest ciekawie: najpopularniejsze są A1, B1, G1 i G2 z czego najbardziej toksyczna jest B1. Spożyta przez krowę jest metabolizowana do aflatoksyny M1 i wydzielana z mlekiem. I dlatego można ją znaleźć w jogurcie, serze itd. Z tego względu do pasz dla krów dodaje się związków wiążących czy dezaktywujących mykotoksyny (np. Biomin Mycofix).
    Ciekawie jest z alkaloidami sporyszu, z których to Hofman po raz pierwszy otrzymał LSD. Zaczęło się od badań nad nowymi analeptykami, ale wyniki były mierne – zwierzęta po podaniu zachowywały się jakoś tak dziwnie (ciekawe czemu:)). Projekt zarzucono. Ale Hofmanowi nie dawało to spokoju i wrócił do badań po kilku latach. Pewnego dnia 'przez przypadek', przyjął niewielką dawkę swojego specyfiku (podobno przez skórę na palcach) i zaczęła się jazda. Dosłownie JAZDA, bo bardzo barwnie opisywał swój powrót rowerem do domu – polecam poczytać o Bicycle Day.
    Jeśli kogoś interesują mykotoksyny to polecam stronkę firmy Romer Labs – zajmują się tematyką analizy i kontroli przede wszystkim mykotoksyn, ale i alergenów, GMO czy patogenów w żywności.

  2. Co do parcha jabłoni – okiem magistra inżyniera i wieloletniego praktyka sadownictwa nie do końca zgodzę się z "bezpieczeństwem" jabłek z parchem. Groźny szkodnik jabłek, owocówka jabłkóweczka (stereotypowy "robak w jabłku") nigdy nie zaatakuje jabłka z plamami parcha… zawsze wybierze to czyste, dopryskane i ochronione. A gdy wszystkie owoce są porażone – wybierze to najmniej zainfekowane, po przeciwnej stronie niż plamy grzyba (jak najdalej od miejsca infekcji).

  3. Mykotoksyny (z gr. μύκής mykes) – mykologia to nauka o grzybach.
    Tak, wiem że forma 'mikotoksyny' funkcjonuje w języku polskim jednak niebezpiecznie blisko jej do "mikro". Nie ma problemu z usunięciem tego komentarza jeśli uważa Pan że nie mam racji, nie będę rozdrapywał twarzy zarzucając Panu cenzurę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *