Biologiczna Bzdura Roku to plebiscyt, który polega na wybraniu wypowiedzi wygłoszonych lub napisanych i opublikowanych przez osoby publiczne i oficjalnie przez organizacje, niezgodnych z obecną wiedzą naukową, w tematyce szeroko rozumianych nauk przyrodniczych: od biofizyki po psychologię. Wszystkie nominowane wypowiedzi są autentyczne i nie są wyrwane z kontekstu. Ideą plebiscytu jest edukacja, popularyzowanie wiedzy przyrodniczej, zachęcenie znanych osób do częstszego korzystania z rzetelnych źródeł, nim wygłoszą swoje opinie na tematy związane z nauką. Głosowanie potrwa do 10 stycznia 2021 roku, a zwycięzca zostanie uhonorowany symbolicznie wirtualną statuetką Alternatywnej Zięby. Wszystkie nominacje i ich opisy znajdują się poniżej, a głos na swojego kandydata można oddać tutaj (łącze znajduje się również na końcu) – ZAGŁOSUJ

[UWAGA! Ze względu na próbę manipulacji głosowanie zostało zrestartowane 31 grudnia]

Biologiczna Bzdura Roku 2020

Partia Zieloni

Polska partia Zieloni postulowała w tym roku, by zakazać stosowania glifosatu – jednego z najlepiej przebadanych herbicydów. Argument mający przemawiać za tą opcją był taki, że glifosat jest rakotwórczy i ogółem szkodliwy. W rzeczywistości wiele badań naukowych – eksperymentalnych i obserwacyjnych – dowodzi czemuś zupełnie przeciwnemu. Toksyczność glifosatu jest niższa niż toksyczność witaminy D czy kofeiny, nie ma też dowodów na jego rakotwórcze działanie. Więcej na temat tego herbicydu: „Czy glifosat powoduje raka?”, „Czy glifosat wywołuje epigenetycznie dziedziczne negatywne skutki u potomstwa?”, „Czy sąd w USA udowodnił, że glifosat jest rakotwórczy?”, „Dlaczego zwolniono naukowca, który ujawnił konflikt interesów przy ocenie rakotwórczości glifosatu?”.

Zieloni Biologiczna Bzdura Roku

Kaja Godek

W „Debacie Dnia” Polsatu News, prowadzonej przez dziennikarkę Agnieszkę Gozdyrę, aktywistka Kaja Godek upierała się, że nie ma czegoś takiego jak orientacja seksualna. W rzeczywistości istnieje orientacja heteroseksualna (ukierunkowanie na płeć przeciwną), homoseksualna (na osoby tej samej płci) oraz występowanie obu jednocześnie, czyli orientacja biseksualna (przy okazji polecam artykuł „16 mitów i półprawd na temat homoseksualizmu” oraz „Fakty i mity na temat płci biologicznej”).

Kaja Godek Biologiczna Bzdura Roku

Anna Lewandowska

Celebrytka i biznesmenka, Anna Lewandowska, nominację do Biologicznej Bzdury Roku 2020 otrzymała za stwierdzenie, że smarowanie ciała smalcem gęsim jest dobre na kaszel i ogólnie przeziębienie, a na skuteczność czego nie ma dowodów. W roku 2017 Anna Lewandowska nominowana była w plebiscycie również za wypowiedź o gęsim smalcu – że jest bogactwem białka – podczas gdy jest to praktycznie sam tłuszcz.

Anna Lewandowska Biologiczna Bzdura Roku

Katarzyna Lewko (Pepsi Eliot)

Na swoim blogu „Pepsi Eliot”, Katarzyna Lewko – biznesmenka i blogerka – przekonywała kilka lat temu, że wirusy nie istnieją, a wymyślono je po to, aby szczepić. W tym roku przyznała już, że wirusy faktycznie występują na tym świecie i ogłosiła, że infekcja koronawirusowa to „zaburzenie równowagi lub rezerwy alkaicznej”, sugerując nieistniejące (a wymyślone na potrzeby marketingowe) „zakwaszenie” lub poważniejszą chorobę (kwasicę) i reklamując preparaty parafarmaceutyczne na tę okoliczność.

Katarzyna Lewko Pepsi Eliot Biologiczna Bzdura Roku

Edyta Górniak

Piosenkarka, Edyta Górniak, nominowana jest do Biologicznej Bzdury Roku 2020 za wypowiedź o maseczkach zatrzymujących przepływ powietrza, utrudniających dostęp tlenu i zwiększających stężenie dwutlenku węgla. W rzeczywistości typowe maski nie zatrzymują O2 ani CO2. Ponadto tlenu we wdychanym powietrzu jest około 21%, z czego większą część wydychamy z powrotem, bo nie jest nam potrzebna. Z perspektywy oddychania człowieka tlenu mamy pod dostatkiem i w nadwyżce, więc sugerowanie zatrucia się dwutlenkiem węgla przez noszenie maseczek, a także niedotlenienia z tego powodu, jest nieuzasadnione.

Edyta Górniak Biologiczna Bzdura Roku

Ilona Wrońska

Na instagramowym profilu aktorka, Ilona Wrońska, napisała że nie wszystkie guzy muszą być wycinane, gdyż możliwe jest zwapnienie ich za pomocą homeopatii. O ile o wycinaniu guzów decyduje lekarz z pacjentem, to stosowanie homeopatii nie pomoże, a jeśli spowoduje zwlekanie z prawdziwym leczeniem, to dodatkowo zaszkodzi. Preparaty homeopatyczne nie mają żadnego działania terapeutycznego, ewentualna poprawa po ich zastosowaniu polega jedynie na lepszym samopoczuciu, wynikającym ze świadomości, że „coś” się na daną dolegliwość wzięło, a nie realnego działania fizjologicznego.

Ilona Wrońska Biologiczna Bzdura Roku

Jacek Wilk

Polityk Konfederacji, Jacek Wilk, stwierdził, że testy RT-PCR służące wykrywaniu infekcji koronawirusem SARS-CoV-2 są w 80-90% fałszywie pozytywne, co jest informacją niezgodną z prawdą. Wyniki fałszywie dodatnie przy takim teście są bardzo rzadkie. Oznaczają, że w próbce wykryto wirusa, choć w rzeczywistości go u pacjenta nie było. Tego rodzaju błąd wynika zwykle z zanieczyszczenia probówki. Można też mylnie go stwierdzić, jeśli zrobiono pacjentowi badanie pod koniec okresu namnażania się wirusa i przy ponownym teście już go nie wykryto. Fałszywie pozytywne wyniki przy identyfikowaniu tego patogenu wynoszą zwykle, zależnie od tego, z jakiego ośrodka pochodzą dane, od ułamka do kilku procent. Prędzej zdarzyć się mogą wyniki fałszywie ujemne – niewykrycie wirusa, mimo iż u badanej osoby był. Częstość tego błędu jest wyższa, bo sposobności do popełnienia go jest dużo więcej: niewłaściwe pobranie materiału bądź zbyt niewielkiej jego ilości, w złym okresie czy z niewłaściwego miejsca, błąd w pracy laboratoryjnej przy ekstrakcji materiału itd., ale nadal daleko tu do „80-90%”.

Jacek Wilk Biologiczna Bzdura Roku

Viola Kołakowska

Viola Kołakowska – polska celebrytka – intensywnie zaangażowała się w głoszenie teorii spiskowych na temat trwającego kryzysu wirusowego. W jednej ze swoich wypowiedzi na Instagramie przekonywała, że nie ma żadnej pandemii i atakowała ówczesnego ministra zdrowia. Za negowanie pandemii, czyli epidemii o globalnym zasięgu (dotykającej nie tylko ludzi starszych i schorowanych: „Dlaczego niektórzy młodzi i zdrowi ciężko chorują na COVID-19?”), otrzymała nominację do niniejszego plebiscytu.

Viola Kołakowska Biologiczna Bzdura Roku

Magda Gessler

Magda Gessler, znana głównie z „Kuchennych Rewolucji”, opublikowała post, w którym przekonywała, że cebula rozstawiona po domach działa jak lep na wirusy i chroni przed nimi domowników. Choć odniosła się do grypy hiszpanki z XX wieku to wypowiedź, ze względu na czas publikacji i inne materiały, miała również nawiązanie do obecnej pandemii COVID-19. Ponadto podała, że lekarze z tamtych czasów mogli obejrzeć wirusy (na cebuli) pod mikroskopem. W rzeczywistości nie tak identyfikuje się wirusy, a co więcej, mikroskopy elektronowe, pod którymi można by je dojrzeć, zaczęły powstawać w latach 30. XX wieku. W pierwszej i drugiej dekadzie XX wieku posługiwano się mikroskopami optycznymi (świetlnymi), które nie nadawały się do obserwacji wirusów. Kucharka na wizji TVN powiedziała później, że jej wypowiedź o lekarzu oglądającym wirusy przylepione do cebuli miała być żartem. Zachęcam do przeczytania artykułu: „Dowody na istnienie wirusów”.

Magda Gessler Biologiczna Bzdura Roku

Joanna Scheuring-Wielgus

Joanna Scheuring-Wielgus, polityczka Lewicy, na antenie i wizji radia RMF, w wywiadzie dla dziennikarza Roberta Mazurka powiedziała, że dopiero kiedy płodowi zaczyna bić serce, można mówić o życiu. W rzeczywistości nowe życie (nowy organizm) w biologii rozwoju i pokoleniowości (o którą chodziło we fragmencie rozmowy) zaczyna się od pierwszego podziału komórkowego zarodka. Ewolucyjnie natomiast życie (na Ziemi) zaczęło się kilka miliardów lat temu. Systematycznie i ekologicznie niejedno życie nie ma nawet serca. Medycznie-prawnie u osób/osobników, które wykształciły już serce, jego bicie lub zatrzymanie się nie przeświadcza o życiu i śmierci, a cytologicznie rzecz biorąc niektóre komórki mogą być żywe jakiś czas po śmierci, czy hodowane w warunkach in vitro. Więcej biologicznych znaczeń i kontekstów słowa „życie” usystematyzowane jest w artykule „Czym jest życie?”.

Joanna Scheuring Wielgus Biologiczna Bzdura Roku

Roman Zieliński

Na łamach portalu Stolik Wolności prof. Roman Zieliński (genetyk) stwierdził, że mRNA w szczepionce na COVID-19 to tak naprawdę „super wirus”. Nie jest to prawdą – w dystrybuowanej szczepionce mRNA znajduje się informacja genetyczna o niepełnej budowie jednego koronawirusowego białka, którego chwilowa produkcja doprowadza do pobudzenia układu odpornościowego i wytworzenia przeciwciał. Więcej na temat tego szczepienia w artykule-wywiadzie: „Jak działają szczepionki na COVID-19?”.

Roman Zieliński Biologiczna Bzdura Roku

Marcin Rola

Publicysta Marcin Rola poinformował, że nie ma szczepień na wirusy. Jest to nieprawda: istnieją szczepionki przeciwko wirusom zapalenia wątroby typu A i B, wirusowi kleszczowego zapalenia mózgu, wirusowi odry, grypy, ospy prawdziwej, brodawczaka ludzkiego, polio, świnki czy różyczki. Autor być może pomylił szczepienia z antybiotykami, które faktycznie nie działają na wirusy (o czym można przeczytać tutaj: „Dlaczego antybiotyki nie działają na wirusy?”).

Marcin Rola Biologiczna Bzdura Roku


Zagłosować w plebiscycie „Biologiczna Bzdura Roku 2020” można tutaj – ZAGŁOSUJ.
Łukasz Sakowski. Czytaj więcej
    Skomentuj na blogu
    Skomentuj na facebooku

56 komentarze :

  1. Odnośnie skuteczności testów - mam w rodzinne mikrobiologa pracującego w szpitalu. Na oficjalnym spotkaniu i szkoleniu lekarzy i personelu do walki z Covid podano im informację o tym, że skala błędów testów PCR to 80%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowy gówno komentarz. Ktoś coś widział, ktoś coś słyszał, a każdy nagle ma w rodzinie mikrobiologa, lekarza, naukowca itd. I tak bzdury się po sieci rozchodzą xd

      Usuń
    2. Chyba jak mają zepsuty aparat albo nie wiedzą jak go obsługiwać albo jak przygotować próbkę? W mikrobiologii testy PCR są obecnie jedną z najdokładniejszych metod stosowanych szeroko komercyjnie, jakiś margines błędu mają ale w zasadzie jeśli wynik jest nie wystarczająco klarowny (w mikrobiologii zazwyczaj mniej niż np. 97% pewności) to powinno się go powtórzyć (nie wiem jaki margines błędu zakładają przepisy odnośnie wykrywania koronawirusa).

      Usuń
    3. Tylko w którą stronę te błędy? Bo ci co je podważają twierdzą, że 90% testów daje wynik fałszywie dodatni. W USA gdzie testów przeprowadzono najwięcej takich z wynikiem dodatnim jest niespełna 7% więc ta teoria się kupy nie trzyma.

      Usuń
    4. Imię i nazwisko tego mikrobiologa, w jaki szpitalu pracuje i na jakiej podstawie tak mówi. Poprosimy te dane i wtedy można dyskutować.
      A takie anonimowe wpisy są g... warte.

      Usuń
    5. Bo też duchy, kryptydy, paranormalia są faktem.

      Usuń
    6. Nazwisko nie ma nic do rzeczy. Takie info przekazano na szkoleniu pracowniczym personelu w maju 2020 i tyle

      Usuń
    7. Może bardziej chodziło o to, że jak ktoś za wcześnie się bada (zanim wirus dostatecznie się rozpropaguje w organiźmie) albo za późno (jak już jest jakiś czas po infekcji), to test PCR nie będzie pozytywny?

      Usuń
    8. A ja mam wujka którego dobry przyjaciel jest atronomem i słyszał na oficjalnym spotkaniu i szkoleniu dla astronomów i techników obsługujących teleskop, że średnio co jakiś czas przybywa inne życie. Czyli są wśród nas kosmici. To na 100% pewna informacja przecież.

      Usuń
  2. Wybór bardzo duży, ale jakiś taki względnie jednolity. Chyba zagłosuję na Partię Zielonych - mimo wszystko jako organizacja mają większą możliwość szkodzenia niż jednostki, nawet jeśli to celebryci i politycy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Zielonych to akurat mam największe wątpliwości jeśli chodzi o nominację. Kilka krajów już zakazało stosowania tej substancji, niektóre wprowadziły zakaz stosowania w parkach czy w pobliżu przedszkoli. W Argentynie gdzie na niektórych uprawach wylewa się tego potworne ilości ludzie mieszkający w okolicy bardzo często zapadają na raka. Taki artykuł kiedyś czytałem, ale oczywiście jest tego więcej
      https://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,20323014,co-truje-w-argentynie-zabije-nas-soja.html

      Usuń
    2. Decyzje polityczne nie są dowodem naukowym.

      Usuń
    3. To zanim zrobisz taką głupotę bo naprawdę Dowiedz się trochę jak to jest naprawdę z tym glifosatem bo jakoś badania które przeprowadziła doktor Kruger w Lipsku pokazały do czego zdolny jest glifosat ile w schleswig-holstein świnek małych urodziło się bez nosa ile zostało do niej wysłane i przebadane I co okazało się że mają strasznie dużą zawartość glifosatu we krwi !!Przypadek?? Nie sądzę następnym
      przykładem masz sytuację w Argentynie gdzie przez biedę która w kraju jest tak wielka ludzie chwytają się wszystkiego czego można i hodują soję modyfikowana genetycznie którą psikają glifosatem jako opryski z samolotów gdzie niedaleko są szkoły i wszystko leci na dzieci i na mieszkających przy Polach mieszkańców zobacz sobie co tam zaczyna się dziać!!! Jak dzieci zaczęły się tam urodzić też bez nosów!!!

      Usuń
    4. https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.imp.lodz.pl/upload/oficyna/artykuly/pdf/full/MP_5-2013_M_Kwiatkowska.pdf&ved=2ahUKEwit77K3zvftAhXpsosKHfWXB6AQFjAKegQIBBAB&usg=AOvVaw2p6Pj5zV8O3sV237Lv9Edw

      Tyle w zakresie szkodliwości glifosatua do powiedzenia medycyna pracy, ciekawe jest też to że, badania które zaprzeczają szkodliwości środka zawsze.mają.związek z Monsanto lub jakąś ich spółką zależną, a to laboratorium wykonujące badania dostaje od.nich grant a to naukowcy prowadzący badania są.na ich liście płac.

      Usuń
    5. Obawiam się, że duże międzynarodowe i szeroko zakrojone eksperymenty i obserwacje są znacznie bardziej wartościowe naukowo i empirycznie, niż polska przeglądówka.

      Usuń
    6. jak wykazano, nie glifosat jest rakotwórczy, a substancje pomocnicze zawarte w RoundUpie.

      Usuń
    7. No tak... Ileż to propagandy się naczytaliście to głowa mała. Badania z Lipska dotyczyły (z tego co pamiętam) nie samego glifosatu a roundupu. I jego pozostałości wykryto . Co do Argentyny: soja i kukurydzą jest pryskania nie tylko glifosatem ale także związkami fungicydowymi i insektycydami. A to te właśnie są najbardziej szkodliwe dla środowiska. Zwłaszcza jeśli stosuje się ich duże ilości a te są niezbędne z uwagi na monokulturę upraw w tamtym rejonie. Także... Jeśli pojęcia większego nie macie o danej dziedzinie z łaski swojej przestańcie pierdy w eter puszczać.
      I jeszcze jedno, gdzieś czytałem (choć nie wiem czy to prawda), że bardziej trujemy środowisku stosując detergenty w domach niż całe razem wzięte.

      Usuń
  3. Zagłosować. Oj, to będzie trudny wybór ����

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że nie ma linków do wypowiedzi nominowanych...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężki wybór w tym roku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dowód anegdotyczny

    OdpowiedzUsuń
  7. A tak swoją drogą podobno jest gotowa poprawiona szczepionka zapobiegająca boreliozie, która jest bakterią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety borelioza ma mnóstwo odmian, ale szczepionka by się przydała...

      Usuń
  8. To jest o tyle trudny wybór ,że nie wiadomo, czy wybrać ze względu na szkodliwość społeczną, czy kretynizm...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, tak. Jedna pani drugiej pani. Ktoś mówił, coś mówił. I najlepiej anonimowo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Liczyłem na inż. Ziębę a tu nic :( Trochę smuteczek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się, czy na Edzię za całokształt, czy na Violę żeby jej jeszcze bardziej wytknąć wypowiedź, której teraz pewnie się wstydzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlaczego pan swojej strony nie zgłosił do plebiscytu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę podać przykład biologicznej bzdury

      Usuń
  13. Konkurencja silna - ale Scheuring -Wielgus na czele stawki. Pozostałych można usprawiedliwiać niewiedzą zbyt skrótowym sposobem mówienia, upraszczaniem, dezinformacją z mediów. Ta natomiast śmiało przeczy najprostszej wiedzy tak potocznej jak naukowej. Poznać polityka/czkę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Proponuję tytuł honorowy państwu polskiemu za konsekwentne cofanie edukacji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezależnie od moich poglądów (osobiście często podważam wiele regulacji tzw. rolnictwa ekologicznego i wpływu na środowisko rozwiązań dozwolonych i niedozwolonych), nie uważam by tekst Zielonych był do końca bzdura, bowiem jet to temat kontrowersyjny, i w zależności od tego co ktoś chce znaleźć, istnieją publikacje bardzo pozytywnie jak i negatywnie oceniające glifosat. Np. https://www.scientificamerican.com/article/widely-used-herbicide-linked-to-cancer/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież w jednym z oźródłowanych i podlinkowanych tekstów jest wyjaśnienie tej sytuacji: oznaczenie glifosatu przez IARC nie było oparte na dowodach i bazowało na para-korupcji. WHO nie uznała i nie przyswoiła zresztą decyzji IARC.

      Usuń
  16. Nie no komuś się tylko przestawiły cyfry Chodziło o to że pewnie 80 do 90% testów jest wykonanych poprawnie a reszta jest fałszywie dodatnia!!!I z tym się akurat zgadzam Bo w samej Tanzanii widać jak to wszystko wyszło kiedy prezydent pozamieniał próbki i dał do przebadania owoce, olej ,ziemię ,ślinę kozy ,małpy i nagle okazało się że większość tych rzeczy ma koronawirusa totalna bzdura!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Formulaż już nie przyjmuje odpowiedzi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przyjmuje. Musiał być zresetowany, gdyż głosowanie zostało zmanipulowane.

      Usuń
  18. Odnośnie Kołakowskiej: To czy mamy pandemię czy nie to kwestia bardziej semantyczna niż biologiczna więc nie rozumiem skąd jej obecność w tym plebiscycie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zieliński numero uno - koleś z tytułem profesora wygaduje takie głupoty, że mnie, laika, zęby bolą od słuchania.

    OdpowiedzUsuń
  20. W sprawie Edyty Górniak:
    Maseczki nie powodują niedotlenienia, ale jak każda bariera, utrudniają oddychanie – zwłaszcza przy szybkim marszu czy biegu. Plus zaparowane okulary. Wychodzi, że dobrze myślała, tylko nie umiała tego powiedzieć.
    W sprawie Jacka Wilka:
    O ile przesadził z tymi 80-90 procentami, o tyle sam Pan przyznaje, że testy są zawodne. Zatem ten punkt trzeba chyba usunąć.
    Jak inni komentatorzy zauważyli, sprawa glifosatu jest zbyt niepewna, by podawać ją jako ewidentną „bzdurę”.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że mniej komfortowo oddycha się w maskach nie znaczy, że zatrzymują one CO2 czy dopływ tlenu. Informacja podawana przez Jacka Wilka jest błędna nawet w odniesieniu do testów fałszywie negatywnych, a mówił o fałszywie pozytywnych - więc tym bardziej. Sprawa glifosatu jest jasna już od dawna, co potwierdzają liczne badania, te zaś, które temu przeczą, okazują się być za każdym razem naciągane metodologicznie lub we wnioskowaniu.

      Usuń
    2. 1) utniednienie jakies jest, ale nie o tym jest wypowiedz, tylko o wdychaniu wlasnego co2. Niedotlenienia nie ma i nie zostalo w zaden sposob udowodnione. A co do okularow. Wystarczy kupic maseczkę drozsza niz 20 centow. Zalecenia sa minimalne a nie maksymalne, to tez sie odnosi czy maseczka chcroni ciebie. Jak sie kupi porzadna maseczke z filtrami FFP3 , albo nawet pelna maske z okularami to i ochrona jest i oddycha sie dobrze. Tez jest pubk posreni maseczki rowerowe anytypylowe, (tylko bez zaworu) z wymiennymi filtrrami. Oddycha sie ok, i nie paruja okulary, warto zainwestowac, to 100-200zl a i nawet po pandemii sie przydadza do biegania/jezdzenia po miescie

      2) 80-90% bledu? jesli by byl rzeczywiscie taki to nikt normalny by nie dopuscil. przeciez lepiej zaznaczac losowo na kartce (50%)
      Jak bym mial cos o 90% blednych odpowiedziach to po prostu odwraca sie odpowiedz i mamy 10% błedu :D
      Wiec to jest tak glupie ze nawet z tym ciezko dyskutowac
      a z naukowego punktu widzenia o ile testy anygenowe nie sa tak dokladne to akurat PCR sa drogie i trwaja ale maja naprawde dobra dokladnosc. I blad moze wyikac tylko z bledu ludzkiego

      Usuń
  21. Zawsze doceniam ciężką pracę osób tworzących ten plebiscyt, ale widzę, że w tym roku ciężko było znaleźć wystarczająco "geniuszy" do nominacji. Bo w przypadku wypowiedzi pani Joanny Scheuring-Wielgus brzmi jak wyjęte z wypowiedzi, która raczej odnosiłaby się do kwestii legalnych, czyli kiedy zarodek staje się człowiekiem i do kiedy aborcja miałaby sens, by była niedopuszczalna, zamiast, jak jest zasugerowane tutaj, w kwestii biologicznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywiad można wysłuchać, jest podlinkowany. Wypowiedź nie była wyjęta z kontekstu i odnosiła się do płodu, nie zarodka.

      Usuń
  22. Wiem że to jest "plebiscyt", a nie "badania", ale taka tylko myśl, czy nie lepiej może by było na przyszłość najpierw oddawać do głosowania same teksty, a po zebraniu głosów okrasić je nazwiskami dopiero?
    Obawiam się po prostu, że niepopularność społeczno/polityczna niektórych autorów tych złotych cytatów, może znacząco wpłynąć na wyniki.

    (i tak, oczywiście dalej sobie można te cytaty zgooglać, ale ma to niewielkie znaczenie, bo to wymaga dodatkowego wysiłku, więc niewiele ludzi to zrobi, a co ważniejsze usunięcie nazwisk w pierwszej kolejności, zapobiega nawet podświadomemu wpłynięciu na opinię, nawet gdy głosujący ma czysto szczere intencje)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od niektórych tych rzeczy aż zęby bolą. Skąd tak mało pokory u niektórych, że po przeczytaniu kilku blogów w internecie uważają, że znają się lepiej na medycynie niż lekarze...

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest bardzo wiele dowodów naukowych na rożne szkodliwe oddziaływania glifosatu, w tym wskazujące na udział glifosatu w powstawaniu niektórych nowotworów. Ostatnie to basdanie Uniwersytetu Waszyngtońskiego z 2019 r. (częśty i regularny kontakt z glifosatem zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na niektóre nowotwory nawet do 41%, w szczególności na chłoniaka nieziarniczego. A co do IARC, to jest dokładnie odwrotnie niż pisze w komentarzu pan Łukasz Sakowski - badacze z IARC wzieli pod uwagę wyłącznie badania publikowane i recenzowane przez innych badaczy (w tym badania z trzech krajów nad rolą glifosatu w rozwoju nowotworu krwi - chłoniaka nieziarnicznego (non-Hodgkin's lymphoma), obejmujące razem 2592 pracowników narażonych na intensywne oddziaływanie glifosatu), pomijając badania przemysłu poddane klauzuli "tajemnicy handlowej" i nie poddane recenzjom naukowym. WHO jak najbardziej wciąż uznaje klasyfikację IARC dla glifosatu, kalifornijskie Biuro ds. Oceny Zagrożeń dla Zdrowia Środowiskowego wpisało w 2016 r. glifosat na listę substancji powodujących raka. Analiza udostępnionych przez sąd adwokatowi w sprawie przeciwko Monsanto badań przedstawionych w sprawie przez tę firmę wykazała, że Monsanto wiedziało o szkodliwości ich herbicydu, w tym o roli glifosatu w rozwoju niektórych nowotworów. Dlatego e tej chwili mamy już ponad 100 tysięcy spraw sądowych przeciw Bayer-Monsanto, który "ugodził się" z sadem na ostateczną kwotę wszystkich odszkodowań (teraz i w przyszłości) 10 miliardów dolarów. Kolejne kraje zakazują użycia glifosatu, bądź w miastach, bądź do użycia nieprofesjonalnego, bądź do desykacji, bądź całkowicie. Polecam - dla argumentacji i źródeł naukowych i instytucjonalnych - petycję Koalicji Żywa Ziemia www.petycjeonline.com/dosc_trucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentuje Pani wyjaśnione już obiekcje.

      Usuń
    2. Gdyby były "wyjaśnione" to by pan wyrzucił wprowadzającą w błąd konsumentów "nominację" Partii Zieloni. Powszechna obecność śladów glifosatu w wielu produktach żywnościowych kupowanych w sklepach, przekraczanie "norm" (które są "ruchome" i w razie potrzeby się je podwyższa, jak to się stało gdy UE dopuściła import na wielką skalę śruty sojowej GMO na pasze, systematycznie przekraczającej ówczesne unijne normy na glifosat) nawet do 46 razy (kasza jaglana), czy wręcz 400 razy (piwo), jak pokazują kolejne programy FoodRentgen, powodują bioakumulację w organizamach naszych dzieci (badania z Jeleniej Góry 250 dzieci, u których u wszystkich stwierdzono przekroczona normę na glifosat) co zwiększa najrózniejsze ryzyka zdrowotne dla tychże, nie tylko nowotworowe. Choć zagrożenia nowotworowe stale rosną, mamy prawdziwą epidemię nowotworową, która atakuje dziś głównie ludzi młodych i dzieci. Dwuletnie badania UJ wykazują, że ponad 90% tych nowotworów mają ścisły związek z zanieczyszczeniami środowiska i żywności. Pana nominacja wprowadza mylne wrażenie, że pestycydy są "nieszkodliwe", co jest absolutnym zakłamaniem w stosunku do substancji, których celem jest zabijanie żywych organizmów. Polecam znakomite, bardzo precyzyjne i rzetelne studium Marie-Monique Robin "Nasza codzienna trucizna. Odpowiedzialność przemysłu chemicznego w epidemii chorób chronicznych" [niestety ksiązka nie jest przetłumaczona na polski](Notre poison quotidien. La responsabilite de l'industrie chimique dans l'epidemie des maladies chroniques). A o samym glifosacie polecam film dokumentalny (jest też ksiązka) o trybunale obywatelskim (prawdziwym, z prawdziwymi profesjonalnymi sędziami i świadkami i naukowcami z całego swiata) Trybunał Monsanto. Film ma polski tytuł "Roundup przed sądem: https://www.cda.pl/video/21123545c

      Usuń
    3. Powtarza Pani dalej półprawdy oraz fałszywe informacje i konteksty, które zostały wyjaśnione, wraz ze źródłami naukowymi.

      Usuń
    4. @EWA SUFIN-JACQUEMART

      Bardzo wiele spraw Pani myli i miesza. Wyjaśnię tylko niektóre:

      Po pierwsze decyzje polityczne ("wiele krajów zakazuje") nie są dowodem naukowym. Politycy ulegają naciskom opinii publicznej, dla przykładu skrajna prawica dziś wspiera antyszczepów, bo jeśli jest ich dużo, to po prostu stanowią cenny elektorat. Stąd w zasadzie dowolna rozpowszechniona bujda może się stać podstawą do politycznej decyzji.

      Po drugie niezupełnie Pani rozumie pojęci trucizny, normy czy niebezpiecznej dawki. Różne substancje, w rodzaju tlenu, wody, teiny czy glifosatu mają określone dawki/stężenia, w jakich nie powodują zauważalnego ryzyka dla zdrowia. Normy na wszelki wypadek są jeszcze zaniżone w stosunku do wyników badań na temat toksyczności. Natomiast - dawka czyni truciznę. O każdej substancji, w tym o wodzie czy tlenie, moglibyśmy słusznie napisać, że u osób wystawionych na zbyt duże dawki powodują one negatywne skutki. Zatem: fakt, że woda powoduje w zbyt dużych dawkach śmierć, nie przekłada się na zasadne nazywanie jej "toksyczną". Istnienie norm spożycia jakiejś substancji nie oznacza, że przekroczenie tej normy na przykład dwukrotnie już powoduje negatywne skutki dla zdrowia.

      Takie pomieszanie z poplątaniem różnych aspektów zagadnienia sprawia, że pisze Pani o PIWIE w kontekście CZĘSTEGO I REGULARNEGO kontaktu z glifosatem, który przez to kumuluje się w ORGANIZMACH DZIECI. Ja bym sugerował nie dawać dziecku piwa wcale, nie mówiąc już o częstym i regularnym dawaniu. Gdyby natomiast rozdzielić te kwestie, to:
      - po to są normy zawartości glifosatu, żeby producent piwa ich przestrzegał (to kwestia prawna)
      - badania na pracownikach narażonych rzeczywiście regularnie i często na kontakt z jakąś substancją powinny iść w kierunku stworzenia norm, a nie w kierunku paniki związanej z każdą ilością substancji w każdym miejscu (bo bez wody, gdy już jej zakażemy, będzie trudno przeżyć)
      - byłoby miło, gdyby politycy proponowali w programach decyzje oparte na nauce, a elektorat kierował się badaniami naukowymi. Póki politycy kierują się uprzedzeniami elektoratu (a uprzedzenia są np efektem kampanii reklamowych "bez gmo" czy innych pierdół), decyzje polityczne nie mogą być traktowane jak potwierdzenie ustaleń naukowych.

      Usuń
  25. Skoro Autor ustawicznie głosi, że broni on metody naukowej i racjonalnego oglądu: sprawdźmy to. Otóż, wbrew aktualnemu stanowi wiedzy naukowej, Autor szanowny głosi peany na temat testów PCR, twierdząc, że margines ich błędu jest znikomy, przyjrzyjmy się zatem paru faktom:

    1)Skoro absolutnie niemożliwe jest dobicie FP rate do 90%, to jak Autor szanowny ustosunkuje się do raportu z programu testowania na University of Cambridge, gdzie powtórzone testy w 10 grupach, w których wystąpiły wyniki pozytywne wszystkie dały wynik negatywny? ->

    https://www.cam.ac.uk/sites/www.cam.ac.uk/files/documents/pooled_testing_report_30nov-6dec.pdf

    2) O wynikach fałszywie pozytywnych i wadach testów PCR, które mają wykrywać obecność SARS-CoV-2 od wiosny pisze m.in. Carl Heneghan z Centre of Evidence Based Medicine, University of Oxford (sic: Evidence Based), powołując się między innymi na wysokie progi CT, które są globalnie stosowane w tych testach, których wynik pozytywny niekoniecznie wskazuje na infekcję:

    Jefferson, Spencer, Brassey, Heneghan (2020) , Viral cultures for COVID-19 infectious potential assessment – a systematic review, Clinical Infectious Diseases, https://doi.org/10.1093/cid/ciaa1764

    W wersji prostszej: https://www.cebm.net/covid-19/infectious-positive-pcr-test-result-covid-19/


    2)Co więcej, niedawno (27 listopada) pojawiła się systematyczna recenzja pierwotnego artykułu Carsona & Drostena, którzy stworzyli i opisali test PCR na obecność SARS-CoV-2. Otóż, okazuje się, że absolutny brak procedur, masowe testowanie z cyklami granicznymi powyżej wartości 35 i wreszcie poważny konflikt interesów (kilku autorów artykułu było równocześnie członkami rady czasopisma, w którym się on ukazał) mogą być źródłem poważnych wątpliwości co do jakości owych testów. Niestety, jak widać po wpisie autora blogu, test PCR stał się nową naukową ortodoksją.

    Borger et al. (2020), Review report Corman-Drosten et al. Eurosurveillance 2020, https://cormandrostenreview.com/report/?fbclid=IwAR3t4XGF49hdVkA4B0QOOG-PSd0TgpDJcOpGLJKgV_6292ASdPlSk7E1L1c

    4) Co ciekawe, sam Drosten przy okazji epidemii MERS w roku 2014 stwierdził, że masowe testowanie za pomocą PCR nie jest absolutnie żadnym rozwiązaniem, ponieważ (1) powoduje jedynie pompowanie statystyk przypadkami bardzo łagodnymi albo fałszywie pozytywnymi (2) media wykorzystują te liczby do siania nieuzasadnionej paniki:

    „Ja, aber die Methode ist so empfindlich, dass sie ein einzelnes Erbmolekül dieses Virus nachweisen kann. Wenn ein solcher Erreger zum Beispiel bei einer Krankenschwester mal eben einen Tag lang über die Nasenschleimhaut huscht, ohne dass sie erkrankt oder sonst irgend etwas davon bemerkt, dann ist sie plötzlich ein Mers-Fall. Wo zuvor Todkranke gemeldet wurden, sind nun plötzlich milde Fälle und Menschen, die eigentlich kerngesund sind, in der Meldestatistik enthalten. Auch so ließe sich die Explosion der Fallzahlen in Saudi-Arabien erklären. Dazu kommt, dass die Medien vor Ort die Sache unglaublich hoch gekocht haben”

    Źródło: https://www.wiwo.de/technologie/forschung/virologe-drosten-im-gespraech-2014-die-who-kann-nur-empfehlungen-aussprechen/9903228-2.html

    5) Tu trzeba dodać, że o niebezpieczeństwie masowego testowania za pomocą testór RT-PCR przestrzegał niedawno nie tylko The Lancet (https://www.thelancet.com/journals/lanres/article/PIIS2213-2600(20)30453-7/fulltext?fbclid=IwAR0JRnAK15bitcet9Ok9Kaa0FOA_2R_OKcjzGNq8m3roNuCTAhkYcatrtjA) i wielokrotnie British Medical Journal, między innymi w kontekście tzw. Operation Moonshot, a więc planu masowych testów, sporządzonego przez brytyjski rząd:

    Deeks, Brooks & Pollock (2020) Operation Moonshot proposals are scientifically unsound, BMJ, https://doi.org/10.1136/bmj.m3585

    Mahase (2020), Operation Moonshot: Testing plan relies on technology that does not exist, BMJ, https://doi.org/10.1136/bmj.m3699



    OdpowiedzUsuń
  26. Tak naprawdę wszyscy z nich zasługują na wygraną,ale moja faworytka ewidentnie zasługuje na miejsce nr 1��.

    OdpowiedzUsuń
  27. NR 1 - mocne nadużycie, że ta substancja nie jest toksyczna dla człowieka. Robione były tylko badania poniżej 90 dni, nie są one ŻADNYM wyznacznikiem bezpieczeństwa tej substancji dla zdrowia człowieka (dodatkowo większość wyników badań podaje, że "raczej nie jest toksyczne", albo "raczej słabo tokscyczne" "możliwa toksyczność dla człowieka". Mało tego pewien francuz zrobił badanie w dłuższej perspektywie czasu niż 90dni (można te badanie znaleźć bez problemu w internecie) i wykazuje, że jednak jest toksyczna ta substancja, jeżeli jesteśmy na nią wystawieni non stop. Trzeba pamiętać, że wszystko jest trucizną, a to zależy od dawki. Szkoda tylko, że dzisiaj większość z nas ma tego shitu w organizmie PONAD NORMĘ i to czasem kilkunastokrotnie. Proszę zrobić sobie badania i się przekonać. Dodatkowo warto zaznaczyć, że wiele krajów EU ma zabronione prawnie używanie tej substancji przy uprawie roślin, pytanie dlaczego, skoro to takie bezpieczne? Ta strona mogłaby się postarać o głębsze przeanalizowanie tematów o których pisze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Może jeszcze powinna zostać dołączona rzutem na taśmę pozycja o szczepionkach z abortowanych dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałbym zwrócić uwagę odnośnie wypowiedzi pani Górniak, iż maseczka może zwiększać tzw. oddechową przestrzeń martwą (zależnie od rodzaju maseczki) przez co u osób posiadających patologie płucne (w szczególności te, które powodują retencję dwutlenku węgla np. POChP) może rosnąć prężność CO2 we krwi, w skrajnych przypadkach powodując wystąpienie objawów zatrucia dwutlenkiem węgla. Zazwyczaj efekt ten jest pomijalny, gdyż wzrost przestrzeni martwej w maseczce jest niewielki, a osoby, u których mógłby mieć znaczenie są to ludzie z bardzo zaawansowanymi patologiami płucnymi, jednak prawdą jest, że w maseczce częściowo wdychamy swój własny CO2. Problem mógłby objawić się także w przypadku maski z zaworem wydechowym w przypadku awarii tego zaworu.

    OdpowiedzUsuń