poniedziałek, 17 lipca 2017

Czy wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej ma sens?

Temat Puszczy Białowieskiej stał się na nowo głośny i medialny. Dwie strony sporu mają przeciwne poglądy co do gospodarowania nią oraz walki z owadem, kornikiem drukarzem, który ma być odpowiedzialny za niszczenie drzew. W debatę na ten temat włączyli się nie tylko naukowcy, ale także władze uniwersytetów, politycy, organizacje pozarządowe, obrońcy przyrody, organizacje międzynarodowe, leśnicy. Pytaniem jest, czy wycinanie Puszczy Białowieskiej ma sens? Czy ochroni ją to przed kornikiem drukarzem i czy jest w ogóle przed czym? Kto ma interes w wycinaniu Puszczy Białowieskiej, a komu może to zaszkodzić? Co mówią badania naukowe na temat walki z kornikiem drukarzem?

Puszcza Białowieska
źródło: www.flickr.com/photos/greenpeacepl/25333949094

Obecnie panująca w Polsce partia – Prawo i Sprawiedliwość – która tworzy rząd, opowiada się ustami Ministra Środowiska, prof. Jana Szyszko, za wycinaniem Puszczy Białowieskiej. Chodzi o obszary nie objęte Białowieskim Parkiem Narodowym (trzeba wiedzieć, że spora część Puszczy Białowieskiej nie doczekała się włączenia w teren parku narodowego), ale np. programem Natura 2000 (system obszarów chronionych w ramach Unii Europejskiej) już tak. Zdaniem Ministerstwa Środowiska i jego ekspertów oraz części leśników Puszczę Białowieską (głównie świerki) należy wycinać, ponieważ to jedyny sposób na zatrzymanie kornika drukarza i uratowanie reszty lasu. Jeśli drzewa nie zostaną usunięte, owad zniszczy wszystko, argumentują zwolennicy cięć. Dodatkowo spojrzenie tej strony sporu na zarządzanie przyrodą zdaje się być tradycjonalistyczno-gospodarcze. Drzewa trzeba wycinać, to tradycja i zarobek, a Puszcza Białowieska z rozkładającym się drewnem miałaby być po prostu zaśmiecona.

Co mówi drugi obóz konfliktu? Stanowią go przede wszystkim naukowcy, w szczególności biolodzy: ekologowie (badacze zajmujący się ekologią, nie chodzi tutaj o przyrodniczych aktywistów), zoologowie, botanicy. Poza tym, ważnym ogniwem tej strony sporu są obrońcy przyrody (zwani potocznie ekologami, w języku angielskim mają bardziej trafne określenie – environmentalists – co znaczy mniej więcej „środowiskowcy”). Ci pierwsi (naukowcy) argumentują, że wycinka drzew dla ochrony przed kornikiem drukarzem jest nieskuteczna, a martwe, rozkładające się drewno jest niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania pierwotnego ekosystemu Puszczy Białowieskiej, który stanowi jeden z głównych atutów lasu i był ważnym powodem wpisania go na prestiżową listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Drudzy (obrońcy przyrody) uważają na ogół, że wycinanie drzew w Puszczy Białowieskiej to nic innego, jak efekt kumoterstwa władzy, chęci zarobku, zaspokojenia potrzeb układów i układzików. Aktywiści regularnie blokują wycinki, czasami poważnie narażając się władzy i ryzykując problemami z prawem.

Co na ten temat mówią badania naukowe? Która ze stron sporu ma rację? Czy wycinka świerków w Puszczy Białowieskiej ma jakiś sens w kontekście walki z kornikiem drukarzem? Czy martwe drewno faktycznie jest potrzebne pierwotnemu ekosystemowi lasu do prawidłowego funkcjonowania? Jaka jest reakcja środowiska naukowców i władz uniwersytetów czy instytucji naukowych na wycinkę Puszczy Białowieskiej? Co na to międzynarodowa opinia ekspertów od ekologii, botaniki, zoologii, ochrony przyrody i środowiska?

wycinka Puszczy Białowieskiej
źróło: www.poranny.pl, Greenpeace

Zacznijmy od badań naukowych. Nie będą to jedynie spekulacje i hipotetyzowanie, ponieważ w latach 90’ XX wieku Europa Środkowa, a dokładniej rzecz biorąc Polska i Słowacja, miała problem z inwazją kornika drukarza w Tatrach. Sprawę przeanalizowano i opublikowano efekty badań. Co wówczas zrobiono i jakie były efekty poszczególnych działań lub ich braku? W latach 1995-1996 słowacka strona postanowiła zerwać ze strategią braku interwencji (stosowaną wcześniej) i zaczęła sanitarne cięcia drzew. W Polsce pozostano przy opcji bierności. Jak się to skończyło? Korzystnych efektów walki z kornikiem drukarzem na Słowacji poprzez cięcia właściwie nie zaobserwowano. Przekaz ten wzmacnia fakt, że poza wycinką stosowano feromonowe pułapki na owady i inne metody zwalczania niepożądanych insektów [1]. Z kolei następne, szeroko zakrojone badania terenowe z Czech, z Parku Narodowego Szumawa pokazały, że martwe, rozkładające się drewno jest niezbędne dla właściwego odnawiania się lasu, w tym terenów wyniszczanych przez kornika drukarza [2]. Dodatkowo, międzynarodowe badania, także z udziałem Polaków, wykazały że usuwanie martwego drewna zmniejsza bioróżnorodność. Jakie wnioski możemy z tego wyciągnąć? Wycinka drzew w ramach ochrony przed niepożądanym owadem nie tylko jest nieskuteczna, ale także utrudni przyszłą regenerację w ekosystemie.

Naukowcy zajmujący się badaniem przyrody nie pozostali obojętni wobec bezsensownej (jak wynika z badań naukowych i historycznego doświadczenia) wycinki Puszczy Białowieskiej. Państwowa Rada Ochrony Przyrody, zanim została przez obecnego Ministra Środowiska poważnie zmodyfikowana, wypowiedziała się jeszcze pod koniec 2015 roku stwierdzając, że (wówczas jeszcze) plany wycinki są niezgodne z prawem krajowym, a także prawem Unii Europejskiej i nie mają merytorycznego uzasadnienia, gdyż – jak wyżej – wycinka sanitarna nie jest skuteczną metodą ochrony przed kornikiem drukarzem, co zostało naukowo dowiedzione.

Stanowisko w tej sprawie zajął także Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk (PAN): Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk uważa, że próba kilkukrotnego podwyższenia poziomu pozyskania drewna w stosunku do obowiązującego planu urządzenia lasu Nadleśnictwa Białowieża nie znajduje uzasadnienia; wręcz odwrotnie, działania takie nie tylko uderzają w cele i kształt ochrony tego obiektu, podważają społeczne zaufanie do służb leśnych, jako odpowiedzialnych zarządców przyrodniczego skarbu narodowego, którym jest Puszcza Białowieska, ale mogą również prowadzić do utraty przez Rzeczpospolitą Polską wiarygodności i prestiżu na arenie międzynarodowej.

źródło: http://greenmind.pl/wp-content/uploads/2015/12/PROP-15-13_aneks-PUL-Nadlesnictwa-Bialowieza.pdf

Co więcej, głos postanowili zabrać także inni eksperci, w tym leśnicy, botanicy i entomologowie, krytykując wycinanie Puszczy Białowieskiej i merytorycznie argumentując za nie zwiększaniem cięć. Sprawę dostrzegli także specjaliści międzynarodowej klasy. Profesor entomologii leśnej, Martin Schroeder, w rozmowie z naukowym działem Polskiej Agencji Prasowej zauważył, że wycinka drzew z kornikiem drukarzem może mieć sens jedynie w przypadku lasów gospodarczych (a Puszcza Białowieska do takowych, funkcjonalnie rzecz biorąc, należeć nie powinna) i to w ekstremalnie rzadkich przypadkach: uważam, że z powodu wspomnianych problemów ekstremalnie trudno jest zakończyć trwającą, wielkoskalową gradację kornika przy pomocy cięć sanitarnych. To nie oznacza, że cięć sanitarnych podczas gradacji nie należy nigdy stosować. Jeśli gradacja ma miejsce w lasach gospodarczych, wycinanie grup zasiedlonych drzew może być opłacalne ze względu na ekonomiczną wartość pozyskanego surowca.

Ponadto wycinanie Puszczy Białowieskiej skrytykowały: Wydział Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Wydział Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, Wydział Biologii Uniwersytetu Gdańskiego, spora część Wydziału Biologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, spora część Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu im. Mikołajka Kopernika w Toruniu. Również niezależne od uniwersytetów organizacje naukowe wyraziły sprzeciw wobec wycinki Puszczy Białowieskiej: Polskie Towarzystwo Etologiczne, Polskie Towarzystwo Mykologiczne i Rada Naukowa Białowieskiego Parku Narodowego.

To nie jest wszystko. W ostatnim czasie zaprotestować postanowili sami dziekani i prodziekani wydziałów biologicznych i przyrodniczych z wielu różnych uniwersytetów, argumentując swoje stanowisko zarówno naukowo dowiedzionymi faktami, jak i zapisami prawnymi, które jasno stawiają obecne działania Ministerstwa Środowiska w kategorii nielegalnych i to według prawa tak polskiego, jak i unijnego. Rzecznik Ministerstwa Środowiska odpowiadał jednak groteskowo, że prawo nie zostało złamane. Warte zauważenia jest, że młodzi naukowcy i stypendyści Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (będącego przecież pod kontrolą rządu) nie pozostali bierni i napisali list do Jarosława Gowina, ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, by zaapelował o zaprzestanie wycinania Puszczy Białowieskiej.

Niedawne doniesienia prasowe poświęcały miejsce ostatniemu posiedzeniu UNESCO w Krakowie, które zajmowało się m.in. kwestią Puszczy Białowieskiej. Swoje racje mogli tam przedstawić zarówno naukowcy, zaangażowani społecznie aktywiści-obrońcy przyrody, jak i polski rząd, będący za wycinką drzew Puszczy Białowieskiej. Decyzja naukowych ekspertów UNESCO nie była optymistyczna dla polskiego rządu – byli oni za zaprzestaniem sanitarnej wycinki co najmniej do 2019 roku. Co ważne, Komisja Europejska (władza wykonawcza Unii Europejskiej będąca odpowiednikiem rządu UE) pozwała Polskę za naruszenie Dyrektywy Siedliskowej i Dyrektywy Ptasiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który może nakazać zaprzestania wycinki na czas prowadzenia sprawy (w ramach zabezpieczenia dowodów w postępowaniu), a także nałożyć na nasz kraj wysokie kary za łamanie prawa europejskiego.

kornik drukarz
Kornik drukarz, źródło: Meyers Konversationslexikon 1888

Jak sprawa się zakończy? Zapewne teren Puszczy Białowieskiej objęty Parkiem Narodowym nie zostanie poważnie naruszony, natomiast reszta lasu już teraz jest wycinana najprawdopodobniej nielegalnie, na zlecenie obecnego rządu. Choć jego przedstawiciele są przekonani do swoich racji i zdają się być pewni wygranej w Trybunale Sprawiedliwości UE, to wszelkie dowody naukowe i prawnicze wskazują na to, że polska władza przegra i będziemy musieli jako kraj członkowski płacić ogromne kary finansowe (a spekuluje się, że w grę może wchodzić także zablokowanie funduszy unijnych na infrastrukturę). Co by się jednak nie stało, część lasu została już zniszczona, a na objęcie większego terytorium Puszczy Białowieskiej ochroną w formie Parku Narodowego nie ma póki co najmniejszych szans. Okoliczne gminy stracą turystycznie na znaczeniu, co przełoży się na mniejsze zarobki lokalnych mieszkańców. Wszystko to jest jasne, a jednak polski rząd ignoruje wszelkie fakty naukowe, historyczne i gospodarcze, nie zwraca uwagi na opinie specjalistów i tnie, kompletnie niepotrzebnie.

Zostań Patronem/Patronką To Tylko Teorii

Literatura
1. Grodzki, Wojciech, et al. "Effects of intensive versus no management strategies during an outbreak of the bark beetle Ips typographus (L.)(Col.: Curculionidae, Scolytinae) in the Tatra Mts. in Poland and Slovakia." Annals of forest science (2006): 55-61.
2. Cizkova, P., M. Svoboda, and Z. Krenova. "Natural regeneration of acidophilous spruce mountain forests in non-interven tion management areas of the Sumava National Park—the first results of the biomonitoring project." Silva Gabreta (2011): 19-35.

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Postanowiłem napisać ponownie komentarz, ale bardziej rozbudowany. Bardzo fajnie, że napisałeś fakty naukowe dot. wycinki Puszczy Białowieskiej. Jestem także przeciwny temu. Jestem zaniepokojony tym, co ostatnio się dzieje w Polsce :( Szkoda mi tej Puszczy Białowieskiej. Najdziwniejsze jest to, że uchwalili ustawę, która pozwalała na wycinkę drze bez zezwolenia. Powinni słuchać stanowiska naukowców, a niestety tego nie robią. Jakość obecnego prawa także pozostaje wiele do życzenia.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Patryk

      Usuń
  2. Bardzo dobre podsumowanie tego, co się dotąd w tej sprawie wydarzyło, z jednym wyjątkiem. Puszcza Białowieska poza parkiem narodowym JEST lasem gospodarczym. Właśnie cały ambaras w tym, żeby cała została objęta parkiem narodowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Akurat dzisiaj pomyślałam, że fajnie byłoby poznać Twoje zdanie na ten temat :)
    Dzięki za źródło ze Słowacją.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki, że o tym napisałeś. Brakowało mi artykułu, który byłby takim podsumowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co wchodzi po uschniętych świerkach. Ano następuje nalot graba. Absolutny małpi gaj, grab i nic więcej bo grab wydusi inne gatunki. Ostatecznie przez dziesiątki lat zamiast puszczy mamy monokulturę. Czy ja wiem , czy to takie fajne i naturalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedź rezerwat Wysokie Bagno gdzie nie zwalczano gradacji z lat 2002-2003. Świerki w miejscach zwartej monokultury uschły. Młode drzewka świerkowe (przemieszane z brzozą i innymi gatunkami) osiągają już 10 metrów wysokości. Skąd ma się wziąć grab w takim miejscu?

      Usuń
  6. Czy rzeczywiście na Słowacji wszystko tip-top?

    http://portaltatrzanski.com/aktualnosci/item/3314-slowacy-maja-dylemat-jesli-nie-zaingeruja-w-przyrode-tatrzanskie-lasy-zniszcza-korniki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leśnicy walczą w Tatrach z kornikiem przy pomocy swoich sposobów, czyli poprzez wycinanie drzew. Tylko że coś im to nie wychodzi. Im więcej wycinają tym gorsza gradacja. Zaczęło się w 2004 roku po wielkiej wichurze na Słowacji, czyli już od 13 lat leśnicy walczą przy pomocy, jak twierdzą, jedynych skutecznych metod, i jakoś na nic to się nie zdaje.

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy artykuł. Otwiera oczy wielu czytelnikom. Każdy człowiek powinien to przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy artykuł, dobrze podsumowujący zagadnienie. Rozwinięcie tego tematu można znaleźć w książce Petera Wohllebena pt. "Sekretne życie drzew", gdzie ten mechanizm odradzania się lasu został opisany szerzej. Polecam, bo można dowiedzieć się bardzo wielu ciekawych faktów i wtedy las zacznie się postrzegać jako coś więcej aniżeli zwykłą grupę drzew. Szkoda tylko, że ta cała wiedza niestety nie trafia do rządzących (lub wolą jej nie widzieć) i wszystkie te fakty przesłania wyłącznie krótkowzroczna chciwość jednostek, mająca negatywne, długofalowe skutki dla nas wszystkich...

    OdpowiedzUsuń
  9. Poruszyłbym tu również jeszcze jeden aspekt sprawy - dewastacyjne skutki użycie ciężkiego sprzętu w lesie.
    Dewastacja dotyczy nie tylko innych drzew ale całego ekosystemu do 1,5 m wgłąb ziemi.
    A kary od TS UE będą ale nie dotkną one rządzących - wszak od dawna wiadomo iż politycy są ponad prawem. Jesli się zrobi o nich za głośno to przykryje się sprawę jakąś małą aferką medialną

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy w rezerwatach nie należy gasić pożarów?
    Czy w rezerwatach nie należy walczyć z wścieklizną,pomorem dzików?
    Moim zdaniem stanowisko ekologów "nie ingerować" jest głupie (infantylne).
    wobo1704

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od lasu. Bardzo skuteczne gaszenie pożarów w USA (np. w Montanie) doprowadziło do takiego nagromadzenia "paliwa", że w momencie, gdy większy pożar wybucha, staje się on nie do opanowania. Prowadzi to do nieporównanie większych szkód dla środowiska i gospodarki, niż dawne, drobne i lokalne pożary. Nie twierdzę, że każda "sztuczna" ingerencja w ekosystem jest domyślnie zła. Ale zawsze trzeba się liczyć z możliwością, że nastąpią po niej trudne do przewidzenia (i często nieprzyjemne) konsekwencje.

      Usuń
  11. Szukam środka w sporze. Nie jestem w stanie patrzeć na przyrodę oczami przeciętnego ekologa, bo ortodoksyjne "zostawmy przyrodę samej sobie" mnie nie przekonuje. Człowiek tak mocno zmodyfikował i wpłynął na otaczającą nas naturę, że w wielu przypadkach bierność oznaczałaby klęskę. W tym wypadku wciąż mam mentlik. Przypomina mi się awantura o Dolinę Rospudy. Pa.ietacie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma popieram wycinkę a ekologów zamykać i zaraz pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze lepiej rozstrzeliwac? Tacy już byli w historii, np.Stalin, Hitler, Dzierzynski, Beria,i wielu innych! To tacy robili czystki i różne ostateczne rozwiązania! Z ekologami i kornikami ma być podobnie?!

      Usuń
  13. Chciałbym tylko zauważyć, że martwe drewno leży w tym lesie już od wielu lat, specjalnie wycinane w tym celu. Zostawienie kornika w spokoju, doprowadzi puszczę do ruiny oraz upadnie cały system turystyczny w tym regionie. Las wyglądał dobrze i nie było problemów z kornikiem do póki nie zaczęto wprowadzać programów typu natura 2000, które zaczęły związywać leśnikom ręce. Jako osoba widząca ten las dzień w dzień, uważam że lepiej jest podjąć próby wycinki niż zostawić to w spokoju i czekać aż umrze samo. Tak jak wyjątkowo lubię twoje teksty, tak tutaj nie mogę się zgodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie sztuczne nasadzenia i osuszanie gruntu pod gospodarkę leśną, kornik nie powodowałby takich spustoszeń. Leśnikom należało "związać ręce" dużo wcześniej.

      Usuń